Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (79)

  • avatar

    Podczas przerwy objadowej w pracy zjadłem trzy talerze fasolek, których teraz wiem, że nie powinienem był zjeść. Gdy wszedłem do domu, moja dziewczyna wydawała się bardzo ucieszona z faktu, że mnie zobaczyła i z radością wykrzyknęła: "Kochanie, mam dla ciebie obiad-niespodziankę". Potem zawiązała mi oczy i zaprowadziła do krzesła przy stole jadalnym. Usiadłem i moja dziewczyna już zamierzała ściągnąć mi opaskę, ale zadzwonił telefon. Zmusiła mnie, żebym obiecał, że nie będę podglądał dopóki ona nie wróci. Poszła więc odebrać telefon. Fasolki, które zjadłem, ciągle na mnie działały, a ciśnienie stawało się tak nie do zniesienia, że musiałem skorzystać z okazji, że nie ma mojej dziewczyny w pobliżu. Przeniosłem ciężar z jednej nogi na drugą i puściłem jednego. Nie tylko był on głośny, ale śmierdział jak ciężarówka z gnojem, która właśnie przejechała skunksa obok koszy na śmieci. Wziąłem chusteczkę z kolan i zacząłem energicznie rozdmuchiwać ten smród. Potem, przeniósłwszy ciężar na następną nogę, wypuściłem jeszcze ze trzy. Śmierdziało gorzej niż gotowana kapusta. Ciągle nasłuchując konwersacji w drugim pokoju, postanowiłem, że wystrzelę jeszcze trochę atomowych bomb podobnych do tej wyżej przez kolejne kilka minut. Towarzysząca mi przyjemność jest nie do opisania. W końcu dźwięk odkładania telefonu zasygnalizował mój koniec wolności, więc jeszcze raz powachlowałem trochę tą serwetką i położyłem ją z powrotem na kolanach czując niezwykłą ulgę i zadowolenie z siebie. Moja twarz musiała wyglądać jak nieskalana winą gdy moja dziewczyna wróciła, przepraszając, że tak długo jej nie było. Spytała mnie czy podglągałem, a ja zapewniłem ją, że nie. Ściągnęła mi w końcu tę opaskę, a ja zobaczyłem dwunastu moich przyjaciół usadzonych wokół stołu z zatkanymi nosami. "Niespodzianka!" - krzyknęli.

    pokaż spoiler #niemoje #coolstory #pasta #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (11)

  • odpowiedzi (50)