Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wracam dzisiaj w nocy z imprezki pod miastem, droga długa, nic już nie jeździ. Do tego padł mi telefon, nawet taksówki nie zamówię, więc łapię stopa. Może trzy samochody mnie minęły w ciągu 20 minut, więc idę z buta niczym harcerz w pokrzywy. W końcu jedzie jakiś Matiz, złota strzała, cud techniki. Wystawiam kciuka i bingo - zatrzymuje się. W środku jakaś niewiasta, 40 lat na karku, ale zadbana, elegancka, sukienka wieczorowa, tylko buty jakieś adidasy białe. Mówi, żebym wsiadał to mnie podrzuci, co będę szedł godzinę. Lekko podpity byłem, to śmieszkuję i pytam jej czy biegała po imprezie. ;) Ona siedzi jakaś taka struta, spojrzała tylko na mnie krzywo i się nie odzywa, atmosfera padła. Jedziemy kilka minut i ona mówi, że musi tu jeszcze podjechać kawałek bo ma coś do załatwienia, a potem mnie podrzuci do centrum. No dobra, nie ma sprawy, wielkie dzięki i tak. Nagle ona skręca niespodziewanie, w jakąś leśną drogę, ciemno jak, za przeproszeniem, w dupie, tylko jakieś drzewa powyginane, asfaltu nie ma, a ona zapieprza 20km na godzinę po korzeniach, że aż złoty Matiz trzeszczy. Nie ukrywam, że po kilkuset metrach trochę straciłem rezon bo było już dla mnie jasne, że jedziemy zupełnie donikąd o trzeciej w nocy. Jedziemy, a ja tak sobie myślę, w którą stronę by tu uciekać jak staniemy i że nie chcę oddawać organów szajce, do której mnie wiezie. Nagle hamulec na maksa, aż uderzyłem głową w maskę bo już taktycznie pasy odpiąłem cichaczem. Stoimy pośrodku lasu, pod jakąś kapliczką z patyków i suchych liści, a ona mi mówi, że potrzebuje mojej pomocy. Mi się chce płakać, a ona pomocy potrzebuje, no padnę zaraz. Mówi, że zdechł jej pies i potrzebuje go pochować, że ma go w bagażniku i żebym jej pomógł go przenieść. Otwiera bagażnik, a tam taki wielki czarny worek, no wiem, że Matiz nie jest duży, ale ten worek ledwo się mieści. Spróbowałem go podnieść, ale nie ma szans, waży jak nic ze sto kilo. Ta wyjęła jakąś szmatkę i wyciera te białe buty bo w coś wdepnęła i mówi mi, żebym się pośpieszył bo czasu szkoda. Chwyciłem za ten worek i ciągnę, ciągnę, ciągnę z całej siły i wiecie co? Dobrze, że mnie żona obudziła, bo chyba bym sobie jaja urwał. ;) pokaż całość

  • avatar

    Kto ogladał daje plusa reszta dupa cicho :p

  • avatar

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) #gry #pcmasterrace