Wpis z mikrobloga

@nad__czlowiek: jak cos jest drogie to zostanie zastapione czyms tanszym, tak dokladnie jest. Na przyklad nowe samochody, lekarze, prawnicy, chipsy z biedronki XD Szanuje ze jak mowil o "wysoko" postawionym specjaliscie to pokazal reką ile ma wzrostu
  • Odpowiedz
@bb89: tylko oni mają profesjonalne związki zawodowe które bronią ich interesu :-) plebs ma tylko 2 możliwości negocjacji z prywatnymi komunistycznymi tyranicznie rządzonymi organizacjami które redystrybują surplus pracy do rządzących jakimi są korporacje: BATNA (better alternative to negotiated agreement) lub zbiorowe negocjacje / związki zawodowe. Jeżeli związki zawodowe nie miały by znaczenia, to nikt by się tak nie zapierał przed nimi. I jest to prawda że związki zawodowe mogą być nieskuteczne.
  • Odpowiedz
@nad__czlowiek: bzdura niesamowita. Żadne, powtarzam, żadne wielkie korpo jeszcze nie ma wdrożonych llmów produkcyjnie, na większą skalę. Na razie to tylko R&D, które sprawdza się czasem lepiej, czasem gorzej.
  • Odpowiedz
@nad__czlowiek: o jezu znowu ten temat xD Ziomek nie ma racji i kryzys w IT nie jest spowodowany AI. Zwolnienia są wszędzie, nie tylko w IT. Co do AI to mało kto z tego korzysta a co dopiero mówić o zastąpieniu pracowników. Najpierw firmy muszą zmienić mental i zacząć pozwalać na korzystanie z tego typu narzędzi a póki co, każdy się boi wycieku danych.
  • Odpowiedz
@eustach: to. Każdy, kto pracował więcej niż kilka lat na jakimś sensownym stanowisku w korpo, zdaje sobie doskonale sprawę, że byle zmiany technologiczne potrafią trwać latami. I nie mówię tutaj o jakichś fundamentalnych zmianach, tylko np. automatyzacji templatek vba na jakieś narzędzia BI. Takie rzeczy są rozpisywane na wielkie transformacje cyfrowe, trwające po 2-3 lata, często kończąc się klapą. A AI jest zmianą raczej fundamentalną. Wiele poziomów bardziej zaawansowaną niż to,
  • Odpowiedz
czy ten kryzys jest z nami w pokoju?


@Zoriuszka: film to jedna wielka bzdura, ale już bez przesady, że kryzysu nie ma. U nas może tego tak bardzo się nie odczuwa (chociaż też jest to widoczne), to w USA jest po prostu źle. Ludzie mający po kilka lat doświadczenia nie mogą znaleźć pracy i rozwożą pizze, żeby mieć jakąś pracę. Realne stawki tam spadają, startupy upadają, duże firmy zwalniają, wydatki są
  • Odpowiedz