•  

    pokaż komentarz

    Żołnierz armii Amerykańskiej nie zabija, on eliminuje cele. Zabijają niedobrzy 'Talibowie', te diabły rodem z Afganistanu.
    Pokrętna logika wojny. "My nie zabijemy, wykonujemy rozkazy, eliminujemy cele aby wszystkim żyło się dostatniej".
    Ciekawe czy ci z drugiej strony konfliktu myślą tak samo, jeśli tak, to głupota ludzka faktycznie nie ma granic.

    •  
      o......i

      +87

      pokaż komentarz

      @Paparapet: A co Ty uważasz, że którakolwiek ze stron uważa się za synów szatana, zło wcielone, które walczy z obrońcami dobra?Wszystkei strony konfliktu są po stronie dobra, wszyscy wierzą, że walczą w dobrej wierze i to po ich stronie stoi prawda.W czasie II WŚ z nam był Bóg, a ze szwabami Gott.

    •  

      pokaż komentarz

      @osochozi: Ehh.. ludzie jako rasa są - poza wyjątkami jednostkami - gówno warci. Jebnąłby ten meteoryt w ziemię w końcu, i byłby spokój.
      Zwierzęta nie mają wojen, karabinów, ani ognia, i są w większości szczęśliwe. A nam postęp i cywilizacja przyniosły głód, wojny, wykorzystywanie.. ale mamy iPhone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Jak ci źle to idź mieszkać do lasu ze zwierzętami bez tego postępu całego...

    •  

      pokaż komentarz

      @kosowski-184: Jeszcze trochę i wszyscy wrócimy do lasu, zdani na łaskę zwierząt.

    •  
      S.....u via Wykop for Android

      +8

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Jak zwykle widzimy tylko te złe strony

    •  

      pokaż komentarz

      @osochozi:
      Czy naprawdę uważasz, że szwaby podbijały świat i eksterminowały ludność cywilną dla lebensraum (przestrzeni życiowej) z poczuciem, że czynią dobro? Wg mnie mogły być takie jednostki ale sądzę że większość wiedziała co robi, za czym stoi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet:
      Zwierzęta czasem nie toczą "wojen" o terytoria łowieckie?
      Samce nie zabijają się o samice?

      http://facet.interia.pl/ciekawostki/news-mordercze-orki-bawia-sie-smiercia,nId,448701

      "- Przyglądaliśmy się tej rzezi przez kilka dobrych chwil. Orki wyrzucały delfiny z wody i je łapały. Bawiły się nimi, po czym zagryzały. To było nieprawdopodobne - mówi drugi surfer - Anton Storey."

    •  
      W..........e

      +2

      pokaż komentarz

      @Paparapet: U nas też broń nie służy do zabijania, tylko do 'eliminowania siły żywej przeciwnika'.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Witamy w prawdziwym świecie, gdzie jedyne prawa nie do złamania to prawa fizyki.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy naprawdę uważasz, że szwaby podbijały świat i eksterminowały ludność cywilną dla lebensraum

      @DnB88: Wielu tak. I to zwykłych żołnierzy. Obcowanie ze śmiercią cywili żydowskich czy polskich dla wielu z nich nie stanowiło problemu. Kwestia indoktrynacji, poczucia, że jest się narodem wybranym, ideologi volkizmu. Wynika to między innymi z relacji zwykłych, frontowych żołnierzy.

      Mówiąc bardzo prosto - mieli wyj@!@ne co stanie się m.in. z naszym narodem. Byli zapewniani, że będą mieli naszą ziemię, a my będziemy dla nich pracować. Militarne zdobycze tylko utwierdzały ich w zdaniu, że są lepsi od podludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Jak to mówią. Są ludzie i parapety.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia:
      Ok, ale to że ma się wyrąbane na inne narody, żyje się na ich grobach i dzięki ich niewolniczej pracy to nie jest dobro. Tak samo Gott judeochrześcijański nie kazał im tego robić, nie wiem jak mogli pogodzić to co robili z wytycznymi z Nowego Testamentu. Próbuję polemizować z tezą @osochozi, że ze szwabami był Gott, przecież "po owocach ich poznacie".

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: zwierzeta nie sa szczesliwi, nie sa tez smutni poprostu albo maja zaspokojone potrzeby, albo daza do ich zaspokajania - i to ich cale zycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: w 100% byli przekonani, ze robia dobrze.
      Tak samo jak alianci mysleli, ze tez robia dobrze w 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      Ja tam widzę z jednej strony atak a z drugiej obronę i nie stawiał bym znaku równości. Jedni podbijali dla żądzy panowania nad innymi, drudzy bronili swoich ludzi i ziem. Z drugiej strony alianci dopuścili się też takich czynów jak zbombardowanie Hiroszimy i Nagasaki i niemieckich miast itd.. Nie wyobrażam sobie siebie rozstrzeliwującego cywilów dajmy na to z Warszawy i myślącego "o robię dobrą robotę, kolejny dobry uczynek, ", jak to napisałeś - 100% dobrą robotę, ba - nawet w 1%.

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: usa tez dla zadzy zabilo saddama? Zawsze jakos to sobie argumentuje.
      Pomysl logicznie

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      ja tu dyskutuję o II Wojnie Światowej, Niemcach i aliantach Ty mi wyjeżdżasz z Saddamem i zarzucasz brak logicznego myślenia. Please..

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: No ja tu widze brak logicznego myslenia skoro nie jestes w stanie powiazac tego co napisalem z tym co Ty napisales

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      Napisałem, że Niemcy podczas 2 WŚ podbijali dla żądzy panowania, bycia rasą panów. Zabicie Saddama (słuszne czy nie) miało być karą wymierzoną za ludobójstwo, przez jak niektórzy twierdzą (słusznie czy nie) - pod naciskiem "rządu marionetkowego" . Jeśli chodziło Ci o to, czy zawsze atakujący zabijają dla żądzy panowania, to odpowiem: są różne powody, nie koniecznie te najgorsze. Ale Naziści mieli taki cel, aby panować nad "podludźmi" i żyć na ich koszt oraz wyludniać ziemię (poprzez eksterminację) dla swoich osadników. Musiałeś mnie wcześniej źle zrozumieć - tak jakbym napisał że zawsze atakujący atakuje dla żądzy. Chyba że chodzi Ci o jeszcze inną kwestię.

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: Wiezyli w to, ze stworza nowy lepszy swiat, ze zydzi sa zlem, cyganie to zlo, slowanie sa tylko robolami, ze sa niezwyciezeni. WIerzyli w to a efekty na wojnie tylko potwierdzaly te wierzenia.
      Nie wiem co mysleli, bo nie jestem jednym z nich, ale gdybys Ty zyl w tamtych czasach sam bylbys nazista.
      Pozatym nazizm to nie tylko poglady czy wiara, to caly zabieg psychologiczny, ludzie ktorzy byli zerami nagle stali sie panami, nie rozumieli ze robili zle - mysleli ze sa lepsi od reszty swiata, ale tym samym w swoim nazistowskim kregu byli szarymi nazistami i robili wszystko by zaistniec wsrod swoich i efekty ich pracy widac.

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      Nie wiem czy byłbym nazistą w tamtych czasach, tym bardziej Ty nie wiesz. Wiem, była propaganda, Hitler podniósł gospodarczo kraj, ale nie wszyscy w Niemczech dali się mu porwać i iść za wszystkim co powiedział i byli oni prześladowani. Nie wiem w jakim stopniu poczynania nazistów były poparte praniem mózgów a ile to ich żądza władzy, pieniędzy itd. Nawet propaganda była oparta na żądzy wielkości, lepszości od innych itd. a ludzie to kupowali i wierzyli we wszystkie bzdury Goebbelsa,. W skrócie chodzi mi o to: zabójca-psychopata w swojej chorej głowie może myśleć że robi dobrze i policjant który go ściga też myśli że robi dobrze. Ale prawda w tym wypadku leży po stronie jednego z nich. Są przecież punkty odniesienia co jest ok a co nie, tylko trzeba na to spojrzeć z dystansu i powiedzieć szczerze, że nie można obu im przyznać racji. No może porównanie nazistów do psychopatów jest za mocne, mieli bowiem oni (naziole) swój rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: Ja po lekturze Przedwiośnie zrozumiałem, ze pewnie sam bralbym udzial w takiej rewolucji jaka tam miala miejsce ;)
      Jezeli na wszystko bedziesz umial patrzec z drugiej perspektywy zrozumiesz, ze nie ma ludzi zlych a sa ludzie, ktorzy sa zli dla Ciebie, oczywiscie sa poj*bane odchyly takie jak np sam hitler czy stalin czy kuba rozprowacz.
      Pamietaj tez, ze o tym czy jestes dobry czy zly decyduje ten kto wygral wojne.
      Widze nie jestes glupi, wiec poczytaj o psychologii tlumu, tam ludzie zamieniaja sie w instynktowne zwierzeta a zdrowy rozsadek jest spychany na dalszy plan.

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      Uważam że jeżeli jacykolwiek ludzie są źli dla kogokolwiek bezpodstawnie (w tym dla mnie), to ich czyny są złe. Jeśli komuś ukradnę portfel to może być na mnie zły :) Wiem co nieco o psychologii tłumu ale cała nadzieja w tym, żeby zdrowy rozsądek nie pozwolił wszystkim jak lemingom spaść ze skały bo wszyscy tak robią (mimo tego całego instynktu stadnego) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88: Mi niedawno ukradziono kurtke z pewnego klubu, nie wiem czemu ale nie czuje jakos zlosci w stylu "gdybym zlapal sk*rwysyna to bym zabil" tylko na luzie szatniarka oddala mi pieniadze i bez spiny. Poprostu wiem, ze pod wplywem emocji tez bylbym w stanie takie cos zrobic "dla zwaly", lecz gdyby ktos uderzyl moja mame czy tate to bym chyba zabil... Dziwna sprawa teraz pomysle troche o tym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @vestar:
      Oczywiście że nie ma co kogoś krzywdzić za kurtkę czy płaszcz czy jakieś dobra materialne, no chyba że są to np. pieniądze na operacje matki. Nie raz myślałem co bym zrobił gdyby ktoś zagrażał mojej rodzinie, chciałbym żeby jeśli coś takiego już by się wydarzyło obyło się bez rozlewu krwi. Musiałbym być chyba chłodny jak kalkulator i nie dać ponieść się emocjom aby nie zrobić niepotrzebnie krzywdy oprawcom ponad miarę, ale też nie być zbyt miękkim dla tych co zagrażają bliskim ( w sensie żeby być w stanie ich jakoś unieszkodliwić), pomyśleć nad możliwością dyplomacji i to czasem w ułamkach sekundy w zależności od sytuacji. Ciężka sprawa, ciężki temat..

    •  

      pokaż komentarz

      @DnB88:
      Żeby nie było, nie ma co krzywdzić kogoś żeby zdobyć na nim te pieniądze na operację matki. Dziwnie wyszło to zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: nie, nawet członkowie Einsatzgruppen nie mieli "wyj$$$ne" na życie Żydów którym hurtowo strzelali w tył głowy. Przytaczałem już kilka razy materiały źródłowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @atomowy_zenon: Tak, hurtowe - jak to określasz, zabijanie to nieco inna sprawa. Człowiek tego nie wytrzymuje.

      Tylko, że każdy ma inny próg wytrzymałości. I każda z osób, która zabijała setki czy tysiące cywili przed samym aktem traktowała ich w ten sposób o jakim wspominam. Tak samo traktowali ich zindoktrynowani żołnierze W, którzy na co dzień nie mieli kontaktu z mordowaniem cywili. To też możesz odnaleźć w tekstach źródłowych.

  •  
    M.....1

    +42

    pokaż komentarz

    "Nie strzela do kobiet i dzieci - wybiera"
    no tak, bo na wojne do Iraku to dzieci pojechały... Przecież do swoich nie będzie strzelał

  •  
    m....q

    +6

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Przywolywanie 300m do strzelania z przylozenia to zbyt daleko idace uproszczenie... Bo jest to dosc standardowy dystans do strzelan wojskowych, ale nie maly. Zwlaszcza, przy broni o tak ograniczonych osiagach.

Dodany przez:

avatar GraveDigger dołączył
439 wykopali 10 zakopali 26.9 tys. wyświetleń
Advertisement