Główna

Cześć 3 (ostatnia)

Kiedy dojechałem do miasta Tinsukia. Byłem już bardzo blisko. Pożegnałem się z moim kierowcą. Zapłaciłem resztę umówionej kwoty i wspólnie zjedliśmy obiad (taka zasada). Kupiłem mu też kilka drobiazgów na drogę.Teraz jego los taki,że będzie czekał aż nazbiera pasażerów i ruszy w powrotną drogę.

Pierwsze co zrobiłem to wizyta na posterunku policji. I ponownie to samo. Gadkę miałem automatyczną. Tyle raz człowiek to przerabiał. Później jakiś hostel/hotel. Prysznic. Wyjście na żarcie
franekdolasu - Cześć 3 (ostatnia)

Kiedy dojechałem do miasta Tinsukia. Byłem już bar...

źródło: 001

Pobierz
  • 29
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Ugryź żubra w dupę, a pieniądze się znajdą” – zapomniane polskie przysłowie o ryzyku, odwadze i ekonomii przypadku

Czy można poprawić swoją sytuację finansową… gryząc żubra w tyłek? Na pierwszy rzut oka brzmi to jak absurdalny żart przy ognisku. Jednak w źródłach etnograficznych z przełomu XVIII i XIX wieku pojawia się ślad niezwykle osobliwego powiedzenia ludowego: „Ugryź żubra w dupę, a pieniądze się znajdą.” Choć dziś praktycznie nie funkcjonuje w języku potocznym, jego
  • 16
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach