Podjeżdżałem po prostytutkę na ulicy autem, jechałem z nią w ustronne miejsce, wybierałem opcję lub wszystkie, a potem, gdy wychodziła po wszystkim zdarzało mi się ją zabić i zabierałem kasę
Albo potrafiłem podjechać w dzień pod sklep z bronią, strzeliłem do gościa pracującego za ladą i wtedy zaczynał do mnie strzelać. Kryłem się np. za drzwiami od sklepu i dzwoniłem z



































Pamiętam też, że zdarzyło mi się również wbić