Nie wiem czy zaczynam p-------ć po boomerskiemu ale muzyka w dzisiejszych grach to jakaś bezpłciowa zapchajdziura tylko żeby coś grało w tle. Nic nie wpada w ucho i nie skłania aby potem tego słuchac na yt. Gram obecnie w M&B bannerlord i to jest dramat. Ciągle wracam do muzyki ze starszych części w których każdy utwór był unikatowy i boostował klimat o 200%. Albo wyobraźcie sobie granie w fallouta new vegas bez

zupa_z_trupa













