Gość nagrał "potężny" film o titanie, którego treść to było kopiuj-wklej zagranicznych kanałów i zamknąl się
na kilka miesięcy, by po pół roku zrobić recenzję... filmu. Podkoloryzował ją jakimś tandetnym AI i to jest w porządku?
360 tysięcy za recenzję filmu to jest naplucie w twarz, ale stado owiec wpłaca dobrowolnie bo te pieniądze "po prostu mu się należą' xD cytując była

























od jakich zarobków zaczyna się klasa średnia wyższa a od jakich klasa wyższa?