Bo w sumie tak powinno być.
Programista: opanował niespełna stuletnią dziedzinę techniki, rozumie skomplikowane procesy zachodzące w kawałku krzemu. Chętnie dzieli się wiedzą. Ciekawy świata. Zasługuje na szacunek.
Lekarz: sztucznie ogranicza dostęp do zawodu z bo inaczej jego praca by była nic niewarta. Od tysięcy lat rozwija wiedzę które ziele najlepiej






















Jak ktoś jest w stanie jeszcze fizycznie w ogóle coś zrobić, ruszyć rękami? To do mnie nie dociera kompletnie.
Jeszcze biorąc pod uwagę jakość pracy tych konowałów, i że jest z nich często mniej pożytku niż z kogoś kto kopie