Powiedzcie mi ludzie. Tak po ludzku. Jak ktoś jest w stanie całkowicie nie stracić motywacji do pracy za 5-6 k na rękę miesięcznie po przeczytaniu, że jakiś lekarz zarabia 300 k miesięcznie.

Jak ktoś jest w stanie jeszcze fizycznie w ogóle coś zrobić, ruszyć rękami? To do mnie nie dociera kompletnie.

Jeszcze biorąc pod uwagę jakość pracy tych konowałów, i że jest z nich często mniej pożytku niż z kogoś kto kopie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lekarze to tak chociaż coś się uczyli i jest szansa, że komuś w życiu pomogą. A pomysl o pilakrzch. Pobiega taki 90 minut za balonem i wielce pan zmęczony. Przez połowę tego czasu plącze się bez celu, czy dłubie w nosie i myk 40k PLN netto na fakturce miesięcznie wpada albo i więcej dużo więcej.
  • Odpowiedz
Chciałbym żyć w alternatywnej rzeczywistości w której zamienione by były miejscami prestiż, wynagrodzenie, niedostępność lekarzy i programistów. Wtedy by było sprawiedliwie.
Bo w sumie tak powinno być.
Programista: opanował niespełna stuletnią dziedzinę techniki, rozumie skomplikowane procesy zachodzące w kawałku krzemu. Chętnie dzieli się wiedzą. Ciekawy świata. Zasługuje na szacunek.
Lekarz: sztucznie ogranicza dostęp do zawodu z bo inaczej jego praca by była nic niewarta. Od tysięcy lat rozwija wiedzę które ziele najlepiej
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sruba_m3: nie no musisz przeżyć na med, a wiesz jak jest, to nie są łątwe studia, jednak tam gniotą strasznie, kucia to masz latami mnóstwo. Na med to masz nauki w miesiąc więcej niż na wielu kierunkach w rok. To jednak jest maraton, ale jak Ci się uda go skończyć to czeka na Ciebie życie w luksusie, a jak się dostaniesz na dobrą speckę, to kupowanie mieszkania co roku jak
  • Odpowiedz
Ponad 1000 wykopowych nieudacnzików powołuje się na moralność w kwesti ustalania się cen usług na rynku w gospodarce rynkowej XD

A nie... polowa to pewnie boty rządowe które przykrywają temat nieudolności ministrów przez anegdotyczne wybieranie skrajnych duzych pensji czy konsultacji by w przecietym głupku osiedlowym wzbudzić emocje "ile oni zarabiaja?!"

#lekarz100k #lekarz #medycyna #konowalposting
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niesondzem: przecież to nie żadna gospodarka rynkowa, tu nawet nie ma żadnej wolności gospodarczej, to odgórnie sterowana branża, która jest lobbowana przez nil. Ta sama patologia co kiedyś kasta prawna. Jak otworzysz ten zawód to będziesz miał gospodarkę rynkową. Ale widzę, że zbierasz lajki od kasty lekarskiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
To normalne że psychiatra nie chce mi zmienić antydepresantu dopóki nie odstawie alkoholu że niby inny SSRI niż citalopram/escitaloprambmoże zaszkodzić wątrobie z alko? Tylko jak mam przestać pić alko skoro mam depresję? Można podpisać jakiś dokument że się bierze na siebie odpowiedzialność za ew. skutki uboczne brania leku? Mam podwyższanie prob wątrobowych ale byłem na fibroscanie i nie mam ani zwłóknienia ani stłusczenia wątroby czy lekarz może odmówić wysiania leków w takim
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegrywam_przez_miasto: Nie wiem. Wiem natomiast, że normalnym nie jest szukanie w necie usprawiedliwienia dla chlania, bo psychiatra wie lepiej

Analogicznie, grubasy są obrażone i publikują w necie wysrywy gdy lekarz przed procedurą medyczną każe im schuść.
  • Odpowiedz
KOGO STAĆ NA MIESZKANIA I WILLE ZA MILIONY W POLSCE, KTO WYKUPUJE TE KLITKI ZA GOTÓWKĘ?

Wiedzieliście o tym że lekarz przeciętnie pracuje 4 lata żeby zarobić na mieszkanie w Warszawie?
Przeciętny lekarz niskim wysiłkiem jest w stanie zarobić 40k zł. 250 zł za godzine to minimalna standardowa stawka dla lekarzy w prywatnych przychodniach medycznych. 250zł/h to minimalna dla lekarza 27-latka, bez doświadczenia, bez specjalizacji za przyjmowanie pacjentów bez dwojego gabinetu w sieciówkach
p0melo - KOGO STAĆ NA MIESZKANIA I WILLE ZA MILIONY W POLSCE, KTO WYKUPUJE TE KLITKI ...

źródło: Screenshot_20260220_145324_Chrome

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za kilkadziesiąt minut pogadanki z gastrologiem w Warszawie 1400 złotych. TYSIĄC CZTERYSTA ZŁOTYCH. Tak, samej suchej pogadanki bez gastroskopii, bez kolonoskopii, bez USG, bez gwarancji wyjścia z gabinetu z receptą na jakiś lek.
Czy lekarzom w 2026 roku znane jest pojęcie wstyd? Mi byłoby zwyczajnie wstyd robić taki skok na kasę chorego pacjenta.
#lekarz100k #lekarz #medycyna #konowalposting
Lolenson1888 - Za kilkadziesiąt minut pogadanki z gastrologiem w Warszawie 1400 złoty...

źródło: gastrolog

Pobierz
  • 244
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ojciec kolegi z klasy był prawie 30 lat ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego w powiatowym. 2 lata temu poszedł na emeryturę ale dalej na część etatu pracował na oddziale i dodatkowo w prywatnej praktyce. Rok temu oddział zamknięto, w dwóch powiatowych obok również.
Został bez pracy w szpitalu, została sama prywata.
No i stała się tragedia - pacjentki przestały przychodzić - po co im doktor, który nie pracuje na oddziale? W tym roku złożył
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To was, zwykłych pracujących ludzi a nie polityczne trolle będą leczyć tacy lekarze ¯\(ツ)/¯

Politycy mają swoje szpitale i przychodnie.
Lekarze leczą się sami, u znajomych lub w prywatnych klinikach.

To wy i wasze rodziny będą płacić za taką edukację przyszłych lekarzy.
dr_Batman - To was, zwykłych pracujących ludzi a nie polityczne trolle będą leczyć ta...

źródło: IMG_8978

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja tam jestem ze swoich zadowolona.


@dr_Batman: No i spoko. 100k jest calkiem fajne ale 300k duzo lepsze (jakies 3x lepsze) no a takie sa rynkowe stawki wiec na tych swoich 100k jestes dymana x3 :D Ale to zaden problem.
  • Odpowiedz
Rozważam emigrację po studiach #lekarski, studia kończę w następnym roku. Mam certyfikaty C2 z niem i ang. Na oku mam Niemcy, ZEA, Szwajcarię, Austrię, Australię i Nową Zelandię. Wiem, że są osoby tutaj co pracują w tych rejonach w zawodzie. Pytanie mam następujące. Czy staż i specjalizację lepiej robić na miejscu? Czy można w miarę łatwo zacząć w którymś z tych krajów. I jak w waszej perspektywy wygląda praca
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamietaj mlody czlowieku, ze rzeczywistosc nie ma znaczenia. Wazny jest PR. Opinia. Niby opinia jest jak d. bo kazdy ma wlasna. Ale - powtarzam. Sprzedaj cos Swiss made a Made in Poland.

Poczytaj reddita. Zasadniczo moze byc dobrze, normalnie ale... ale... dlaczego nie byles na Erasmusie i nie zrobiles jakiegokolwiek europejskiego dyplomu ? Ponizej dlaczego.
Przedstawie Ci najczarniejszy negatywny scenariusz.

nadgodziny w CH masz w bonusie - one sa najczesciej nieewidencjonowane, pracujesz albo 42+8
  • Odpowiedz