Powiedzcie mi ludzie. Tak po ludzku. Jak ktoś jest w stanie całkowicie nie stracić motywacji do pracy za 5-6 k na rękę miesięcznie po przeczytaniu, że jakiś lekarz zarabia 300 k miesięcznie.

Jak ktoś jest w stanie jeszcze fizycznie w ogóle coś zrobić, ruszyć rękami? To do mnie nie dociera kompletnie.

Jeszcze biorąc pod uwagę jakość pracy tych konowałów, i że jest z nich często mniej pożytku niż z kogoś kto kopie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lekarze to tak chociaż coś się uczyli i jest szansa, że komuś w życiu pomogą. A pomysl o pilakrzch. Pobiega taki 90 minut za balonem i wielce pan zmęczony. Przez połowę tego czasu plącze się bez celu, czy dłubie w nosie i myk 40k PLN netto na fakturce miesięcznie wpada albo i więcej dużo więcej.
  • Odpowiedz
Powiem inaczej, w ogóle nie rozumiem, dlaczego mężczyźni w tym kraju jeszcze pracują. Średnia życia to 72 lata, wiek emerytalny to 65. Średnio 5 lat na emeryturze.
Tymczasem dla różowych średnia życia 83 lata, średnio na emeryturze 23 lata.
Do tego z każdej strony głosy, o tym jak to chłopy są do niczego niepotrzebne, toksyczne, mizoginia, patriarchat i cała reszta pierdół.
Urabiać się po łokcie na utrzymanie miliona pasożytów bab błędnie określanych
  • Odpowiedz
O śmierci.

Umarł człowiek to umarł. I mówię to jako ktos kto pochował praktycznie całą swoją rodzinę - została mi mama i przyrodni brat. Bardziej martwiłem się o ojca, gdy cierpiał i myślałem jak to mu pomóc, niż jak umarł, bo wtedy już nie cierpiał, a to jest najgorsze - cierpienie a nie śmierć, która od tego cierpienia wyzwala. Do tego jeszcze walka z chorym systemem służby zdrowia, gdzie łaskę robią dosłownie ze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChickenDriver2: Jestem ateistą i wierzę w duszę po śmierci, a ludzie płaczą po najbliższych z różnych powodów, choćby dlatego że chętnie by się zamienili z tymi co po drugiej stronie są.
  • Odpowiedz
Byłem ostatnio u lekarza specjalisty (konsultacje 15min 300zl, na szczęście ja byłem na Luxmed) powiedziałem o swoich dolegliwościach no i babka zaczęła oglądać powiedzmy to moje zmiany, spytała czy wiem o innych zmianach, które mam, powiedziałem że tak (bo przecież to nie jest jakaś tajemna wiedzą, tylko jest pełno forum na których ludzie poświęcają dziesiątki godzin aby faktycznie sprawdzić co im dolega) oczywiście Pani doktor nie dała żadnej diagnozy, oczywiście pogdybala że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razdwatrzy55: niestety, dużo osób ma podobne doświadczenia - za taką wizyte powinien być zwrot pieniędzy, a większość ludzi nie jest wystarczająco asertywna aby się wykłocać o te 300zł i konował dostaje hajs za nic
  • Odpowiedz
Wiele osób wciąż boi się zostać dawcą szpiku. Najczęściej wygrywa strach przed igłą, bólem albo po prostu brak wiedzy. Sam miałem sporo obaw, dopóki nie odebrałem „tego” telefonu.

Cześć, jestem Sebastian. Od 2016 roku jestem w bazie potencjalnych dawców szpiku, a krótko po 18-stce (czyli krótko po zarejestrowaniu) miałem okazję realnie pomóc mojemu „bliźniakowi genetycznemu”. Mimo, że w 90% przypadków komórki macierzyste pobiera się z krwi obwodowej, a zabieg przypomina pobieranie krwi, u
  • 109
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

podobno dkms chętnie kieruje na oddawanie do Rzeszy, gdzie zawyżają koszty hospitalizacji (za które potem płaci NFZ). Niestety po oddaniu szpiku (a właściwie to komórek krwiotwórczych) brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej o biorcy.

DKMS - Deutsche Knochenmarkspenderdatei - Niemiecki Rejestr Dawców Szpiku Kostnego

Ja jestem w DKMS już z 15 lat. Nigdy nikt się nie odezwał

byłem zapisany w DKMS


Czy dobrze rozumiem? W polsce działa sobie niemiecka organizacja pobierająca szpik polakom i
IluzjaWIBORu - >podobno dkms chętnie kieruje na oddawanie do Rzeszy, gdzie zawyżają k...

źródło: Screenshot_20260203_000231_Samsung Internet

Pobierz
  • Odpowiedz