•  

    pokaż komentarz

    Teoretycznie z trocin da się dzięki GMM zrobić alkohol. Tyle, że z ziemniaków jest i długo jeszcze będzie prościej i taniej.
    0.6 grama to będzie chyba ok mililitra? Czyli trzeba przefermentować tonę pożywki dla uzyskania 1L benzyny i 999L odpadów. Chyba za wcześnie na wykopywanie...

    •  
      M.........a

      +75

      pokaż komentarz

      @memep1: Wiesz, ja to widzę trochę inaczej. 40 lat temu komputery miały wielkość dużych szaf, a przy tym miały wielokrotnie mniejsze możliwości niż te dzisiejsze. Jeszcze wcale nie tak dawno ludzie znacznie częściej umierali na cholerę, gruźlicę i inne choroby, ale stopniowy rozwój medycyny sprawił że dziś nie tylko skutecznie leczymy takie choroby ale budujemy bioniczne kończyny, jednak nie byłoby to możliwe bez przejścia wcześniejszych etapów.
      Iskra zawsze prędzej czy później rodzi płomień, a odkrycie to odkrycie i jako takie niemal każde jest cenne. Wszystko jest tylko kwestią czasu :)

    •  
      U.........0

      +3

      pokaż komentarz

      @memep1: Drogi kolego, od czegoś trzeba zacząć. To ma pewien potencjał, który jeśli będzie dobrze wykorzystany może stać się dodatkowym źródłem benzyny, a jeszcze dalsze prace zwiększające moc produkcji i zmniejszające koszty produkcji mogą sprawić, że ceny paliwa spadną i przełamią monopol na benzynę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko jest tylko kwestią czasu :)

      @MistrzuYoda: Wcale nie. Nigdy nie będzie się opłacało produkować złota przez transmutację pierwiastków, chociaż od dawna mamy po temu możliwości techniczne. Bo po odpowiedzi na pytanie "jak", zawsze przychodzą pytania "w jakim celu" i "jakim kosztem". Rachunek ekonomiczny w tym przypadku pogarsza, sama natura - bakterie będą wydajne tylko w określonym przedziale warunków, co wymagałoby standaryzowania substratu, a więc znowu wzrostu wkładanych zasobów, energii i odpadów. Ten news jest ciekawy z naukowego punktu widzenia, ale jak to często bywa, próbuje się do tego dorobić sensacyjną otoczkę, by zainteresować kogoś, kto normalnie by taką informację zignorował.
      Żeby było jasne - podoba mi się Twoje podejście i je podzielam, tyle że uważam, takie newsy jak ten, tylko szkodzą, bo budzą w ludziach nie wgłębiających się w temat nadzieję na przełom tylko po to, by tę nadzieję zawieść. W rezultacie mamy pełno teorii spiskowych o ukrywanych lekach na raka, silnikach na wodę i sprzedajnych naukowcach.

    •  

      pokaż komentarz

      @memep1: początkowo produkcja insuliny za pomocą bakterii też nie była opłacalna. To, że jest w stanie produkować benzynę, otwiera setki możliwości - od ewoluowania modyfikowanej bakterii przez systemy odprowadzania produktu, żeby zwiększyć wydajność, fermentację w porowatych wymiennych wkładach, wstawianie systemu do innej bakterii o innych parametrach, czy nawet do glonu, żeby pożywka nie była ograniczeniem. Transmutacja to jedno, optymalizacja takich cacek biotecologicznych inne.

    •  

      pokaż komentarz

      To ma pewien potencjał, który jeśli będzie dobrze wykorzystany może stać się dodatkowym źródłem benzyny

      @Ural-Z-S100: To nie ma potencjału komercyjnego, tylko wartość naukową. Są i jeszcze długo będą rozwijane dużo bardziej ekonomiczne sposoby pozyskiwania benzyny i innych paliw. Nauka i technologia to nie magia - wydajność można zwiększać tylko do pewnego, ograniczonego prawami fizyki stopnia. A żywe komórki, jako wyjątkowo skomplikowane układy, są też wyjątkowo wybredne, jeśli chodzi o warunki środowiskowe. Można strzelać do komarów z pistoletu i nawet kilka zabić, ale nikt nie myśli poważnie o rozwijaniu technologii broni palnej w kierunku zabijania insektów

    •  

      pokaż komentarz

      początkowo produkcja insuliny za pomocą bakterii też nie była opłacalna

      @Sierkovitz: fajnie, że dostrzegasz analogię, ale zastanów się, czy aby jest ona adekwatna. Porównaj, przy jakich stężeniach działa insulina i ile jej zużywa jeden pacjent (dla ułatwienia - jest to ilość porównywalna do tej, jaką produkuje trzustka każdego dorosłego człowieka), a potem pomyśl ile benzyny zużywa Twój samochód i o ile rzędów wielkości ta ilość jest większa.

    •  

      pokaż komentarz

      @memep1: Masz rację ale optymizacja produkcji jest o niebo łatwiejsza niż zrobienie pierwszego konstruktu. Pewnie, jeszcze daleka droga, ale coli to przynajmniej rozsądne rozwiązanie a nie kukurydza z 40 t na ha i wyżej nie podskoczysz. Zdaję sobię sprawę z problemu skali ale też i jestem z wykształcenia biotechnologiem i wiem jak przy gotowym systemie można szybko zwiększać wydajność

    •  
      M.........a

      0

      pokaż komentarz

      @memep1: No nie do końca się zgodzę. Rachunek ekonomiczny dziś faktycznie może nie mieć sensu, masz rację, ale nie wiesz co będzie za dziesięć lat... Chodzi mi o to że każde takie potencjalne odkrycie działa jak reakcja łańcuchowa i prowadzi do kolejnych. Jasne że droga od odkrycia przez koncepcję aż do produkcji, jest jak stąd do księżyca, ale ludzie jeszcze nie tak dawno wyśmialiby Cię gdybyś im powiedział że niebawem trzech gości w skafandrach na tym księżycu stanie, co więcej jakbyś zapytał jeszcze nieco wcześniej to większość by Cię wyśmiała gdybyś powiedział że ziemia nie jest płaska.
      Ja nie dorabiam do tego ideologii, wiem że to wszystko nie jest tak kolorowe, ale gdyby ludzie nie dzielili się i nie chwalili choćby pozornie nieznaczącymi bądź nierealnymi w swoich czasach odkryciami, to kto wie gdzie jako cywilizacja bylibyśmy dziś.
      Być może zbytnio koloryzuje ale zmierzam do tego że wiele rzeczy wydawało się (i często faktycznie było) nieopłacalnych oraz powstawało tylko przez upór jakiejś jednostki czy grupy w dążeniu do celu, ale z czasem ta idea ewoluowała i tworzyła coraz lepsze formy które nie dość że lepsze to stawały się coraz bardziej przystępne, nie udałoby się to jednak gdyby ktoś kiedyś nie zrobił pierwszego kroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda:
      @mateusz-wielgosz-777:
      @memep1:
      karmić te małe bakteryjki sterydami, aż z 1 litra będą robić 0,9 litra

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: powiem szczerze, że nie przekonuje mnie produkcja biopaliw w drodze fermentacji. Po prostu się nie opłaca i nie zapowiada się żeby się jakkolwiek to opłacało przez najbliższe sto lat. Może jedynie bioetanol jak ma się odpowiedni klimat.

      Jasne, że można zwiększać wydajność poprzez optymalizację hodowli i ulepszenie genetyczne szczepów, ale i tak dochodzi co najwyżej do wydajności teoretycznej i koniec. A tu dalej się nie opłaca i to jeszcze w skali mikro, a w produkcji na dużą skale koszty potrafią rosnąć logarytmicznie o pojawiają się zupełnie nowe problemy.

      @mateusz-wielgosz-777:
      W farmacji, przemyśle chemicznym i żywności potencjał jest ogromny, ale w energetyce moim zdaniem nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ural-Z-S100:

      Drogi kolego, od czegoś trzeba zacząć.

      Zdzisławem Kamińskim z Sondy zabrzmiało i tak się na raz nostalgicznie zrobiło... :-)

  •  

    pokaż komentarz

    No i co teras. Prawdziwe bio-paliwo. Wszystkie wiatraczki, solary i inne "eko" gówno można sobie w dupę wsadzić. Tak samo jak inne barbarzyństwo - tzn. wszelkie biokomponenty paliwowe z żywności.

    Może na razie efekty nie są imponujące... ale to ma przynajmniej jakiś potencjał.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Chyba nie zdajesz sobie sprawy ile energii tkwi w tym "eko gównie". Oto dwa metry kwadratowe energii słonecznej: http://www.youtube.com/watch?v=z0_nuvPKIi8

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: usiądź spokojnie, ochłoń i odpowiedź sobie na kilka pytań:
      - jaka część ceny paliwa na stacji to koszt surowca
      - dlaczego silniki spalinowe, mimo lat udoskonalania, są ciężkie, zawodne i mało wydajne (do tego dziesiątki innych wad)
      - dlaczego mamy rozwijać paliwo bez perspektyw - cokolwiek byś nie zrobił, ilość energii w danej objętości będzie mniej-więcej ta sama (można co najwyżej jeszcze ciut zwiększyć sprawność silników)

    •  
      m.......m

      +5

      pokaż komentarz

      @slawek22: Szkoda tylko, że spalanie biopaliw tak samo zatruwa środowisko, jak spalanie paliw kopalnych. Także "eko-gówno" niestety jednak wygrywa.

    •  

      pokaż komentarz

      No i nie zapominajmy, ze bio-paliwo to też przetworzona energia słoneczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: NIe do konca - spalajac biopaliwa uzywamy węgla, ktory jest w obiegu w przyrodzie. To samo - na mneijsza skale - robimy... oddychając :) Natomiast spalajac paliwa kopalne wprowadzamy nowy, dawno nie uzywany (jakies 70 mln lat) węgiel. I to jest zło. Oczywiscie biopaliwa, przy obecnym sposobie produkcji pociagaja za soba inne szkody - wyjalowanie gleby, wycinanie lasow pod uprawy i... podniesienie ceny bochenka chleba :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-wielgosz-777: Taka energie (jak na filmie) to masz ciagle tylko ponad atmosferą. Tu, przy ziemi, rzadko kiedy mamy takie piekne naslonecznienie na tej szerokosci geograficznej :)

    •  
      y......s via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @sciana:
      Ad. 1. Absolutna racja
      Ad. 2. Fizyki nie przeskoczysz
      Ad. 3. Na razie nie ma lepszej alternatywy, nie jest nią ani wodór ani silniki elektryczne i akumulatory.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Czy wyglądało jakby oni byli ponad atmosferą? Energia słoneczna na metrze powierzchni to od około
      600 kWh rocznie krajach skandynawskich do ponad 2500 kWh rocznie w centralnej Afryce (http://solargis.info/doc/index.php?select=71).

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-wielgosz-777: I w krajach skandynawskich nie ma chmur przez wieksza czesc roku? Bo nad pustyniami to i owszem i dlatego tylko tam sie oplaca takie rzeczy robic :)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: To są sumaryczne dane dla całego roku, czyli uwzględniające zachmurzenie. Zwróć też uwagę, że jak się pojawiają chmurki na niebie to nie zapadają nagle egipskie ciemności.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-wielgosz-777: No zgadzam sie, ale i tak wychodzi z tego calkiem nieefektywne i niestabilne zrodlo zasilania. 600kWh/rocznie to znowu nie tak wiele (przty optymistycznym zalozeniu sprawnosci na wysokosci 40% wychodzi 240 kWh, a to juz w ogole smieszna ilosc). W dodatku swieci srednio pol doby no i sama "elektrownia" jest dosc spora (dla sensownych wartosci ene rgii). O kosztach ekonomicznych juz nawet nei wspominam :P Co innego kosmos - brak chmur :), stala ekspozycja (w punktach L), zero kurzu (ktory szybko i zauwazalnie zmniejsza efektywnosc dzilania paneli fotowoltaicznych) :)
      Jakbym mial popuscic wodze fantazji, to raczej bym widzial jakies polaczenia roslin i "drucikow", ale to malo kompetentny jestem, wiec nawet fantazja bylaby malo realna :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: na wszystkie twoje pytania jest jedna prosta odpowiedź: bo obecnie paliwo chemiczne to najwydajniejsza metoda przechowywania energii, którą z paliwa się odzyskuje podczas jego spalania - z dużym dodatkiem tlenu/powietrza, którego nie trzeba wozić, bo jest wszędzie.
      Już choćby dlatego, że utleniacz (powietrze) jest używane np 10:1 albo i mniej - to tylko 10% spalanej obiętości/masy musimy przewozić jako paliwo, a reszta "z powietrza". Mniejsza masa przewożonego paliwa = mniejsze zużycie paliwa. Zobacz jaki z tym jest problem przy rakietach kosmicznych, gdzie trzeba przewozić w zbiorniku paliwo+utleniacz (obojętnie czy stałe, czy ciekłe).

      Liczy się gęstość energii! Wszelkie inne metody przechowywania energii (akumulatory? ciśnienie powietrza w zbiorniku? wirująca masa?) są wielokrotnie mniej wydajne "ilość energii z kilograma", i wielokrotnie bardziej problematyczne w transferowaniu tej energii, w porównaniu do "przelania kilku litrów płynu".

      Konkretne dane :
      Wszelkie rodzaje paliw płynnych typu benzyna, diesel, lpg dają nam ~40-50 MJ/kg
      Wszelkie wynalazki typu akumulatory, sprężyny, koła zamachowe, itp - nie zbliżają się nawet do 1MJ/kg.
      Ogniwo paliwowe (np na wodór) ma 1.26MJ/kg
      Superkondensatory ... ~0.02 MJ/kg

      Typowy zbiornik paliwa w aucie ma np 50L. Przy gęstości energii podłego paliwa jest tam 50*40=2000MJ = 555,5 kWh energii. Aby tyle samo energii wozić w np. najlepszym istniejącym teoretycznie nanokondensatorze - musiałby on ważyć prawie dwie tony! A w osiągalnych, choć drogich, kondensatorach litowo-jonowych - prawie 4 tony. I to nie wliczając tego, że potrzeba by zdecydowanie więcej energii, jeśli by wozić taką dużą masę "paliwa".

      W rozwiązaniach stacjonarnych (albo quasistacjonarnych, jak ogromne okręty) - energia atomowa oczywiście wygrywa, tak samo jak w skali mikro (energia do działania urządzeń przenośnych jak zabawki, telefony, komputery, narzędzia) wystarczają akumulatory. Ale tak po środku, czyli np w samochodzie, gdzie potrzeba chwilami 100kW mocy napędowej, i energii na parę godzin jazdy, i szybkie jej uzupełnienie - to nie ma (na razie) niczego innego tak optymalnego, jak paliwo (wszelkiej maści) spalane z powietrzem.

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Zgadza się. Jednak w naturalnych procesach ten węgiel nie trafia do atmosfery w takich ilościach, a w wyniku spalania generujemy tony CO2. Pomijam już kwestię, czy faktycznie to powoduje globalne ocieplenie, czy inne skutki, ale ingerencja człowieka w środowisko jest niezaprzeczalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque: No jest tylko mały problem - sprawność silników. Co z tego że paliwa chemiczne to najlepsza forma przechowywania energii, skoro przy spalaniu tracimy w silniku większość na ciepło i tarcie. I mimo ponad stuletniej historii nie potrafimy sobie z tym poradzić. Porównaj sobie stopień skomplikowania silnika spalinowego (łącznie z układem chłodzenia, wydechowym i przeniesienia napędu razem ze skrzynia begów) i jego wagę z elektrycznym.

      Tesla S ma akumulatory o pojemności 85 KWh
      Z 1 litra paliwa można uzyskać ok. 7 KWh, co przy zbiorniku 50 litrów daje nam 350 KWh

      Fakt, różnica jest spora ale silnik elektryczny ma sprawność 90% a spalinowy 40%.
      Wychodzi że silnik spalinowy przetworzy realnie ok. 140 KWh a elektryczny 76 KWh. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że samochód elektryczny odzyskuje energię z hamowania, to uzyskamy mniej więcej podobne wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana:

      Fakt, różnica jest spora ale silnik elektryczny ma sprawność 90% a spalinowy 40%.
      Tylko że "niesprawność" silnika spalinowego jest użytkowana np do ogrzewania w samochodzie.
      W samochodach elektrycznych niestety nie ma tych nadwyżek mocy/ciepła, przez co jest problem z ogrzewaniem, z klimatyzacją, ze wspomaganiem itd. To też pobiera energię, której w spalinowym nie liczysz.

      W dodatku, ze względu na to, że silnik "i tak spala by utrzymać wolne obroty" - energia pobierana przez alternator nie jest "wprost z paliwa", brak alternatora i brak obciążenia silnika nim - nie daje oczekiwanej (takie jak by wynikało z obciążenia elektrycznego alternatora) oszczędności paliwa.
      Podobnie jest z klimatyzacją - część energii na jej napędzanie idzie z paliwa (gdy silnik napędza koła oraz klimatyzację), ale część - z odzysku, z hamowania silnikiem (silnik nie zużywa paliwa, ale się kręci, bo koła nim kręcą, i w tej sytuacji koła też kręcą alternatorem+sprężarką klimatyzacji).

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: O węglu zawartym w biopaliwie. Zauważ, że bakterie produkują benzynę z pożywki. Ta pożywka też musi zostać wcześniej jakoś pozyskana. Potem wytworzone paliwo jest spalane i zatruwa atmosferę.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że "niesprawność" silnika spalinowego jest użytkowana np do ogrzewania w samochodzie.

      @hrumque: Ogrzewanie jest istotne tylko w zimie. Klimatyzacja i wspomaganie obciążają i tak silnik i tak, ponieważ prąd do zasilania pochodzi z alternatora lub bezpośrednio z momentu obrotowego (klimatyzacja). Zresztą sprawność alternatora tez nie jest 100% więc to jest droga na około z pewną stratą.

      A tak w ogóle to ogrzewanie silnikowe jest do dupy, zima -20 na zewnątrz i trzeba czekać aż się silnik rozgrzeje.

      brak alternatora i brak obciążenia silnika nim - nie daje oczekiwanej (takie jak by wynikało z obciążenia elektrycznego alternatora) oszczędności paliwa

      No ale energia skądś musi się brać, gdzieś musi być jej mniej żeby gdzieś indziej wzrosła.

      Podobnie jest z klimatyzacją - część energii na jej napędzanie idzie z paliwa (gdy silnik napędza koła oraz klimatyzację), ale część - z odzysku, z hamowania silnikiem
      W tym przypadku sprawność napędu klimatyzacji w aucie elektrycznym jest 90% (ten sam napędu co koła) a nie 40% jak w przypadku paliw płynnych a odzysk w przypadku hamowania i tak jest i tak. I to sporo większy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: Wegiel z obiegu, ktory wiazemy a potem spalamy i wydalamy w postaci CO2 nie zatruwa niczego (no, chyba, ze w jednym miejscu jakas gigantyczna ilosc uwolnimy, to udusimy wszystko, co oddycha, ale nie o tym piszemy). Jest on elementem narutalnego ukladu. Natomiast Wwegiel wydobyty spod ziemii, ktory zostam tam uwiazany miliony lat temu i owszem, spalany i uwalniany do atmosfery zaburza ow system i "zatruwa" srodowisko.
      Jesli pozywka jest z rozlin/odpadow organicznych - nic zlego sie ni dzieje. Jesli zas pozywka bylby np. asfalt (takie s-f :) ) to faktycznie bykloby to wprtowadzanie nowego C do obiegu.

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Nie byłbym taki pewny, ostatnio mówi się dużo o tym, jak mocno zanieczyszczają atmosferę fermy, hodujące masowo zwierzęta - właśnie wydalanymi przez nie gazami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: odroznij, prosze, metan od CO2. I mowimy o spalaniu paliwa a nie o hodowli zwierzat.

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Mówię ogólnie o sztucznej emisji gazów do atmosfery. To że w naturze działa jakiś układ zamknięty, to nie znaczy że człowiek nie może zaburzyć proporcji w tym układzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: Przestan oddychac. Tez emitujesz. Naprawde ne widzisz roznicy miedzy emisja CO2 powstalego w wyniku spalania paliew kopalnych a CO2 po spaleniu paliw stworzonych przez bakterie z bedacego w obiegu wegla?

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Ale co to znaczy "w obiegu"? Uważasz, że węgiel w pożywce dla bakterii pochodzi w całości z atmosfery i może tam w całości wrócić?

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: Uwazam, ze jesli tak jest, to nie ma sie czym przejmowac. Wyjasniam: jesli pozywka dla bakterii jest pochodzenia organicznego (inne mi w tej chwili do glowy nie przychodza) - czyli pasza/odpady/specjalnie hodowane organizmy - to nic nie zaburzamy produkujac paliwo i je swobodnie spalajac (i odp,rowadzajac produktu spalania do atmosfery). Jeśli natomiast pozywka nie jest pochodzenia organicznego,a uzyskuje sie ja z kopalin (węgiel/ropa - i jej frakcje typu mazut/asfalt itp) - to tu mamy problem, bo wprowadzamy nowy wegien do środowiska.

      (nie rozwazam innych w tym momencie problemow jak: niepelne spalanie, dodatki typu azot, siarka itp )

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Co nie stoi w sprzeczności z tym, co ja napisałem, tzn. masowa produkcja i spalanie biopaliw może zaburzyć proporcje w tym zamkniętym obiegu (mniej biomasy, bo została przetworzona, za to większe stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze).
      Gdybyśmy spowodowali np. wyparowanie sporej ilości wody z oceanów do atmosfery, to woda również pozostanie w zamkniętym obiegu, a jednak byłaby to, delikatnie mówiąc, katastrofa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: Odpowiedz (sobie, ja to wiem) na pytanie: "Skąd bierze sie węgiel w roślinach?"

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: Nie rozumiesz, do czego zmierzam? Każda dodatkowa emisja CO2 powinna być zrekompensowana np. przez roślinność, która ten gaz pobierze z atmosfery. Na dzień dzisiejszy człowiek generuje jakieś 5% całkowitej emisji, co oznacza że powinien np. zasadzić dodatkowe 5% lasów, i to nawet jeśli spalałby tylko biopaliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpmp-pmpm: Wg Ciebie raz skoszone pola jałowieja i leżą odłogiem?

    •  
      m.......m

      0

      pokaż komentarz

      @thomeq: tego nie wiem, a wg Ciebie człowiek sadzi tyle lasów, ile wycina?

  •  

    pokaż komentarz

    Ale po co robić benzynę za pomocą bakterii, jak można za pomocą drożdży zrobić etanol?

  •  

    pokaż komentarz

    @mateusz-wielgosz-777 otagować znalezisko angielskojęzyczne już przerosło Twoje możliwości?