•  

    pokaż komentarz

    Bo Polacy nie byli zwyciezcami w tej wojnie.

  •  

    pokaż komentarz

    chłopkai z dywizjonu 303 odwalili kawął bezsensownej roboty ,nikt poza nami o nich nie pamięta

  •  

    pokaż komentarz

    Niemcy z ruskimi nas napadły i zrobili swoisty rozbiór,ukraińcy nas wyrzynali a zachód nas ruch.ł bez mydła przed wojną,w czasie wojny i po wojnie i tak już zostało po dzień dzisiejszy.

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej okupacji przeszliśmy do drugiej.

  •  

    pokaż komentarz

    Od tego ciągłego naszego dopominania się o uwagę i o docenienie zachodu zaczyna mnie mdlić. Bardzo źle to o nas świadczy. Przecież wśród kumpli jakbym miał takiego jednego, co go wszyscy w dupe kopią, a jeszcze by chodził i marudził na prawo i lewo że go nikt nie lubi i nikt się z nim nie bawi, to bądźmy szczerzy, kto takiego szanuje barana? Więc co? Jesteśmy takim p%$%ofonem europejskim? Chyba jesteśmy. Więc zamknijcie te gęby że nas wszyscy zdradzili. Widocznie my coś robimy źle, widocznie nasze wybory przed wojną i w czasie wojny były nietrafione, widocznie złych sojuszników SAMI SOBIE ZNALEŹLIŚMY. Widocznie tacy na przykład Czesi byli/są mądrzejsi, albo dajmy na to Szwedzi, albo Węgrzy. Jak można nie widzieć że to wszystko nasza wina i jeszcze obwiniać innych. Po jaką cholerę z Niemcami wojowaliśmy? Po jaką cholerę z Anglią mieliśmy układ? Szkoda że nie z Filipinami, taki sam byłby efekt...

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez: glownym problemem bylo (i jest) nasze polozenie geograficzne. W tamtym okresie nie znalezlibysmy zadnego sojusznika, ktory bylby w stanie nam realnie pomoc. Jakby tego nie rozegrac- to wszystko skonczyloby sie podobnie jesli chodzi o WW2. No moze moglo troche mniej ludzi zginac.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Niemcy mogli być naszym sojusznikiem, powinni nim być. To była najlepsza opcja pod każdym względem. Nie zginęłyby miliony Polaków.

    •  
      Goglez via Wykop dla Windows Phone

      +1

      pokaż komentarz

      @dziaru: Dlatego należało sprzymierzyć się z Niemcami, i tak skończyliśmy jak ich sojusznicy albo i gorzej, pomijając to że moglibyśmy wygrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez:
      @Goglez: w kampanii wrzesniowej zginelo ok. 60 tys osób. Jeśli chodzi o Polaków żydowskiego pochodzenia to oni i tak by zginęli w obozach, tyle tylko, że za naszą zgodą. Po takim sojuszu pewnie Hitler by naszą armię wysyłał w najtrudniejsze rejony, więc podejrzewam, że masa by zginęła na froncie wschodnim z ZSRR. Nie byłoby Katynia, ale trudno przewidzieć ilu z tych oficerów by zginęło na froncie. Pewnie też bardzo dużo, biorąc pod uwagę jak armią kierował Hitler, szczególnie pod koniec wojny. No i po wojnie jesteśmy w obozie przegranych. Nie wiem czy w takiej sytuacji nie zostalibyśmy całkiem wcieleni do ZSRR jak Ukraina czy Białoruś. Na pewno można byłoby zapomnieć o Wrocławiu, Poznaniu itd. Bo to dostaliśmy w ramach rekompensaty za utracone wschodnie ziemie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Mylisz się bardzo. Ja uważam że lepiej byłoby pójść z Hitlerem na Rosję, niż samemu przyjąć atak Niemców. Poza tym w czasie ataku (wspólnego) na Rosję, Hitler nie rzucałby naszych wojsk w najgorsze rejony. Pamiętaj że bylibyśmy jego najważniejszym sojusznikiem, myślę że ważniejszym niż Włochy. A Włosi się stawiali Hitlerowi bez przerwy i Hitler nic nie mógł z tym zrobić. Nam by też nic nie zrobił, decyzje zapadałyby wspólne. Jeśli chodzi o żydów to też uważam że Hitler nie bylby w stanie nas do niczego zmusić. Zbyt by mu zależało na naszych dywizjach. Więc ci wszyscy żydzi by przeżyli, oprócz tego nie byłoby obozów koncentracyjnych na naszych ziemiach. Jeśli chodzi o bycie później w obozie przegranych, to moglibyśmy zrobić to co Włosi, źle a tym wyszli? Może i byśmy ziem zachodnich nie dostali (jak jakiś ochłap zresztą), ale wschodnich byśmy nie stracili.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Słowacja, Rumunia i Węgry nie zostały republikami CCCP, a walczyli po stronie Niemców.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez: nie da się porównywać Polski do Włoch. To bez sensu. Podstawowa różnica- Hitler nie chciał zajmować włoskich terytoriów, a nasze chciał. Dla niego Włosi to byli partnerzy, Polacy- podludzie. Na wojnie Włosi dobrze wyszli, bo wyzwalali ich Anglicy a nie sowieci. Węgierscy, rumuńscy i słowaccy Żydzi też ginęli w obozach. O żadnym partnerstwie nie mogłoby być mowy, nie bylibyśmy zupełnie decyzyjni. Hitler chciał wojny z Polską. To miało być przetarcie przed ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: co ty bredzisz? Żydzi ginęli bo rządom tych państw to było na rękę. Jakby nie chcieli toby ich nie wydawali. Ale że na Słowacji szefem rządu był ksiądz katolicki to wiadomo czemu żydów wydawał. Do momentu gdy dogadaliśmy się z anglikami Hitler nas traktował jak partnerów. Bardzo liczył na naszą współpracę. Poza tym w dupie miał nasze tereny, on potrzebował terenów Rosji. A dodatkowo jak byśmy mu pomogli to ruska wspólnie bysmy pokonali prawdopodobnie, więc żaden Stalin by nas nie wyzwalał i pod sowiecka okupację byśmy się nie dostali. Powstania by nie było. Poważnie, spójrz jak po wojnie wyszli na współpracy z Niemcami inni. W najgorszym przypadku skończyłoby się dla nas tak jak dla Słowacji, Rumunii czy Węgier. Czyli dokładnie to samo co się z nami stało, stalibyśmy się komuszym państwem ale bez śmierci milionów ludzi i zniszczonej infrastruktury, Warszawy itd. Samo to już jest argumentem wystarczającym.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Nie chciał wojny z nami, tylko chciał mieć z nami sojusz (mieliśmy pilnować wschodniej granicy gdy on najpierw zaatakowałby zachód). Przy myśleniu o froncie wschodnim musisz pamiętać, że Oś miałaby około milion żołnierzy więcej, to nie bez znaczenia, do tego brak partyzantki na polskich terenach, brak wojsk okupacyjnych w Polsce i start kilkaset kilometrów dalej niż w rzeczywistości - wtedy od razu wszystko lepiej idzie, więc Hitler nie głupieje (albo nie tak szybko), Sowieci mogliby dostać lanie pod Stalingradem a wtedy upadek morale i odcięcie od ropy, może nie koniecznie oznacza to rozbicie ZSRS ale była by szansa na korzystny rozejm.

      Poza tym są inne możliwości, atak na Hitlera gdy ten walczy na zachodzie, odwrócenie się od niego w razie klęski na wschodzie, atak Japonii na ZSRS gdy ruscy są rozbici co by ich dobiło. Przypominam też że Finlandia też walczyła po stronie Hitlera, a jakoś nikt z niej nie zrobił kolejnej republiki, co więcej mieli sporą niezależność.

      Co do Żydów, to z Węgier wywożono ich dopiero pod koniec wojny, generalnie zgadzam się z tym co pisze @bartez

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez: problem polega na tym, ze my nigdy nie dostalismy propozycji zadnego sojuszu czy wspolpracy od Niemiec. Bo te warunki w 1939 to byla potwarz, celowo skierowana bysmy ja odrzucili. Gdyby Hitler chcial wspolpracy skierowalby do nas realna propozycje, ale Niemcy nie chcieli sojuszu z Polska, nawet nie chcieli tworzyc marionetkowego rzadu polskiego juz po kampanii wrzesniowej. Od poczatku celem bylo calkowite wcielenie Polski do Rzeszy i wymordowanie polskich Zydow, a Polak mial sluzyc aryjskiemu panu po wojnie. Pakt z takim "sojusznikiem" byl nierealny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goglez: Finlandia jest genialnym przykładem logicznego myślenia o sobie. Ruscy zabrali im tam coś w bodajże 1938, to w 1941 Finlandia ruszyła na nich razem z Niemcami. Po odebraniu swoich terenów Finowie się zatrzymali. Hitler podobno dostawał ataków szału, wydzwaniał, rządał żeby szli dalej ale Finowie mieli w dupie i pan Adolf nic nie wskórał. Piękny przyklad politycznego myslenia. Czegoś co w polskiej polityce międzynarodowej nigdy nie istniało.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez: Racja, tylko to było podczas wojny zimowej 1939/1940 a nie 1938, ruscy pokazali wtedy słabość swej armii osłabionej czystkami, choć naziści w Norymberdze twierdzili że dali się złapać na genialny wkręt Stalina i uwierzyli że AC jest w rozsypce. Czytałem też gdzieś że Finowie zatrzymali się niedaleko jakiegoś węzła komunikacyjnego, czy drogi i gdyby poszli dalej to wstrzymali by transport do Leningradu i ograniczyliby transport do Moskwy, co zwolniłoby tysiące niemieckich żołnierzy, a czerwonym zabrało zapasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Dlatego tak długo nas na ten sojusz namawiał i do ostatniej chwili liczył że jednak się zgodzimy? Autostrada i włączenie realnie niemieckiego miasta do Niemiec (z zachowaniem praw gospodarczych Polski) to potwarz? Autostrada nie odcięłaby nas od wybrzeża, poza tym byśmy na niej zarabiali a Niemcy i tak jeździli sobie do Prus samochodami i pociągami tylko innymi drogami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goglez: chyba czytaliśmy tą samą książkę :-D

    •  

      pokaż komentarz

      @Goglez: wcielenie Polski do Rzeszy było nieuniknione. Niemcy chcieli zająć nasze tereny podobnie jak sowieckie. Każdy kraj to był osobny przypadek, dla każdego z nich Hitler miał inny plan dlatego nie ma sensu nas porównywać z innymi. Trzeba też wziąć pod uwagę, że wola narodu była taka, że nie chcemy układu z Niemcami. Nie było żadnej siły politycznej o takich poglądach. Społeczeństwo nie chciało się układać. Beck nie miałby po co wracać do kraju po przyjęciu żądań Hitlera. Z drugiej strony to gdybać też można w drugą stronę. Nasz plan był całkiem niezły, gdyby tylko alianci zdecydowali siię zaatakowac Niemców we wrzesniu '39. Przecież gdyby tak zrobili to wojna skończyłaby się w ciągu roku kapitulacją Rzeszy. W tej wojnie niestety bardzo niewiele od nas zależało.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Gdyby zaatakowali to tak, ale nawet Hitler założył że nie zaatakują, poza tym Niemcy na pewno nie wygrałyby wojny, więc w decydującym momencie moglibyśmy zmienić stronę i wyszlibyśmy z wojny w o wiele lepszej sytuacji niż w rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez: jasne, mieć żydowską krew na rękach

    •  

      pokaż komentarz

      @dziaru: Wcielenie Polski do Rzeszy wcale nie było nieuniknione. A prawdą jest że Beck zrobił to czego chciał naród. Głupi naród, trzeba dodać. Naród głupi, stąd jego nieszczęścia. Głupi naród chciał wojny z Niemcami. Głupi naród myślał że damy radę. Głupi naród myślał że Anglicy nam pomogą. W polityce trzeba myśleć lohicznie i na zimno. Liczy się to co można zyskać. I co stracić. My jak idioci wpakowalismy się w wojnę z potęgą mitarną, licząc na bliżej nieokreśloną, nawet nie ustalono na czym miałaby polegać, pomoc Anglików, mając za wroga ZSRR, mając śmieszną armię, gospodarkę pożal się boże, no i krzycząc naookoło jacy to dzielni byliśmy i jacy to wszyscy inni byli tchórze.