•  

    pokaż komentarz

    Następny powód dla którego miałbym w dupie oddanie czyjegoś portfela. Jedyna opcja to bym zabrał kasę na przesyłkę i odesłał na adres w dowodzie.

    Znam trochę dość ciekawych sytuacji gdzie ktoś znalazł telefon i próbował oddać. Znalazca dzwoni na ostatni aktywny numer i dochodzi do właściciela sprzętu a właściciel wyzywa od sk?$@ieli i złodziei i policją grozi. Chyba wywalił telefon po rozmowie.

    Czy, na portalu piekielni.pl chyba było opisane, koleś się umówił z drugim na oddanie telefonu, przychodzi na miejsce, a go policja obezwładnia, bo debil właściciel sobie coś ubzdurał i miał jakieś wtyki....

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89: W dzieciństwie miałem szczęście do znajdywania telefonów. Za pierwszym razem zgłosiło się dwóch dresików starszych, w podziękowaniu usłyszałem że jestem cieć że nie sprzedałem tego telefonu. Za drugim razem odebrał dziadek i mimo że nie było mi to na rękę to obiecałem że wpadnę po drodze idąc na pkp i podrzucę na podany adres. Okazało się że nawet nie było go w domu to mu wrzuciłem do skrzynki na listy. Następny jaki znajdę omijam szerokim łukiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzisiaj zadzwonił facet i mówi mi, że znalazł mój portfel. Nawet nie wiedziałem, że go nie mam.
    Nic nie zginęło ( 2xkarta kredytowa, dowód osobisty, dowód rejestracyjny, prawo jazdy, dwie dychy, masa niepotrzebnych pierdół)
    Całą resztę dnia miałem banana na twarzy.
    Takie zachowanie powoduje, że chce się być lepszym człowiekiem.

  •  
    s...........r

    +4

    pokaż komentarz

    No i dlatego ja mijam polska policje szerokim lukiem. Nawet sie nie usmiechne, bo nigdy nie wiadomo co takiemu do glowy strzeli. A moze akurat nie wyrobil z norma, mial zly dzien i wypadnie dzis na ciebie. Wiem, moze i przesadzam, ale takie sa moje prywatne odczucia co do tych panow "wladz". Szczegolnie jak ci podczas rutynowej kontroli przetrzepuja doslownie caly samochow w nadziei ze jednak "cos" znajda. Pewnie z tym portfelem to tylko pojedynczy przypadek, ale ogolnie to polska policja kojarzyla mi sie zawsze z "niepotrzebnymi problemami" zamiast z "przyjacielem i pomocnikiem". I chyba nie jestem jedyny.

  •  

    pokaż komentarz

    policja, policja... policyja. lubię ich za tą ich... skrupulatność

    ...kolego, kolego... ale co pan robił w damskiej ubikacji?!
    -Rejs