...
  •  

    pokaż komentarz

    W Polsce państwo zmusiłoby ich do ubezpieczenia i składki emerytalnej, bo przecież sami sobie nie odłożą. I na tym by się skończyło.

    •  
      f......s

      +286

      pokaż komentarz

      @SokratesKogikates: ZUS to tylko 1034,08 PLN
      Pierwsze 20 placków dziennie zarobi na ZUS,
      15 placków opłaty targowej,
      następne 10 na VAT,
      7 kolejne na PIT.
      Potem 20 placków żeby zwróciły się produkty użyte do wcześniejszych placków
      Po 80 placku gdy zaczniesz wreszcie zarabiać przyjdzie sanepid i Cie zamknie za brak zlewu, o osobnym zlewie do mycia warzyw nie wspomnę ;)

      Symulacja przy pracy pon-pt i cenie placka na poziomie 2,50

    •  

      pokaż komentarz

      następne 10 na VAT,

      @factorys: Co? VAT doliczasz do ceny każdego placka, nie płacisz go jako tako.

      7 kolejne na PIT.
      Potem 20 placków żeby zwróciły się produkty użyte do wcześniejszych placków


      W jaki sposób chcesz płacić PIT skoro jeszcze nie zwrócił Ci się zakup produktów i jesteś na stracie?

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Co? VAT doliczasz do ceny każdego placka, nie płacisz go jako tako.
      Kogo Ty chcesz oszukać... sam się zapłaci? Klient chce znać na cenę brutto i Ty taką oferujesz robiąc dla niego placki. Z tej ceny brutto Ty odprowadzasz podatek VAT.
      Tak samo jak byś powiedział, że za mąke jako tako nie płacisz, doliczasz koszt mąki do ceny placka...

    •  

      pokaż komentarz

      Kogo Ty chcesz oszukać... sam się zapłaci? Klient chce znać na cenę brutto i Ty taką oferujesz robiąc dla niego placki. Z tej ceny brutto Ty odprowadzasz podatek VAT. Tak samo jak byś powiedział, że za mąke jako tako nie płacisz, doliczasz koszt mąki do ceny placka...

      @badtek: Nikogo nie oszukuje. Gdzie napisałem, że sam się płaci? VAT płaci klient, ty go doliczasz do ceny netto i przekazujesz do US.

      Mąkę musisz kupić zanim ktokolwiek kupi u Ciebie placek, więc ponosisz koszt inwestycji, który nie musi się zwrócić. VAT pojawia się dopiero wtedy gdy już coś sprzedasz.

      Więc pisanie, że muszę sprzedać X placków by zarobić na VAT to bzdura. VAT jest wliczony w cenę każdego placka i tyle ile placków sprzedam, tyle VATu przekażę do US. Jak nic nie sprzedam, nic nie zapłacę.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: no rany, człowieku, a za mąkę też płaci klient, Ty to doliczasz do ceny netto i przekazujesz do młynarza. Ja p!%!?%?e, ile Ty masz lat?

    •  

      pokaż komentarz

      no rany, człowieku, a za mąkę też płaci klient, Ty to doliczasz do ceny netto i przekazujesz do młynarza. Ja p!$$?!@e, ile Ty masz lat?

      @badtek: Wyjaśniłem Ci to łopatologicznie w poście wyżej, ale widać było to zbyt skomplikowane.

      Spróbuje jeszcze raz. niestety nie mam ze sobą kredek, ale mam nadzieję, że zrozumiesz:

      Mąkę, stoisko, opłatę, pensje dla pracownika itp. opłacam z góry - nie ważne czy coś sprzedam, czy nie. Dlatego poprawnym jest stwierdzenie, że muszę na to zarobić.

      VAT natomiast pobieram wraz ze sprzedażą, więc nie muszę nic sprzedać, tak jak sugeruje to post. Nic nie sprzedam to VAT do US = 0 zł. Dopiero sprzedanie placka zobowiązuje nas do pobrania VATu od klienta i przekazanie go do US.

    •  
      T...........r

      +1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Mąkę, stoisko, opłatę, pensje dla pracownika itp. opłacam z góry - nie ważne czy coś sprzedam, czy nie. Dlatego poprawnym jest stwierdzenie, że muszę na to zarobić.

      I to właśnie świadczy o Twoich problemach z logicznym myśleniem/wyobraźnią. Objawy masz czysto lewackie, więc tego nie da się leczyć/pozbyć.
      Kto powiedział, że to ma być płacone z góry?! Oczywiście, Ty jako lewak, o ile byś się już zabrał za takie coś, pewnie kupiłbyś za gotówkę z góry i jeszcze podatek z góry zapłacił, a potem narzekał, że Ci nie idzie, lepiej było na zasiłku.
      Rozsądny człowiek mąkę może kupować na kredyt kupiecki, płacisz za 2 tygodnie, jak sprzedasz. Podobnie jak VAT.
      Napisałeś durnote i teraz w nią brniesz. Trzeba być idiotą, żeby po tym co Ci napisałem, nadal nie rozumieć, że VAT utrudnia życie. Jeśli nawet jesteś w stanie sprzedać placka po cenie brutto, to lepiej, żebyś te pieniądze zatrzymał dla siebie, niż oddawał urzędasom. Albo mógłbyś sprzedawać placki taniej i ludzie chętniej by je kupowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: nie wiem jakie macie w Polsce zwyczaje, ale ja co kwartał muszę wysyłać do urzędu skarbowego dobrych kilka tysięcy funtów VAT

    •  
      A.......................r

      -1

      pokaż komentarz

      @factorys:

      Sklep spożywczy o ile dobrze pamietam może skontrolować 48 instytucji i wlepić mandat.Mogło by sie tu nazbierać tego trochę ,tyle ze jeszcze dwa pokolenia by tego nie spłacili.

    •  

      pokaż komentarz

      I to właśnie świadczy o Twoich problemach z logicznym myśleniem/wyobraźnią. Objawy masz czysto lewackie, więc tego nie da się leczyć/pozbyć.
      Kto powiedział, że to ma być płacone z góry?!


      @badtek: Post, który komentuje... I ty mówisz o problemach z myśleniem. Ogarnij się chłopcze.

      Kto powiedział, że to ma być płacone z góry?! Oczywiście, Ty jako lewak, o ile byś się już zabrał za takie coś, pewnie kupiłbyś za gotówkę z góry i jeszcze podatek z góry zapłacił, a potem narzekał, że Ci nie idzie, lepiej było na zasiłku.
      Rozsądny człowiek mąkę może kupować na kredyt kupiecki, płacisz za 2 tygodnie, jak sprzedasz. Podobnie jak VAT.


      Płacenie z terminem nadal nie zmienia faktu, że produkt zakupiłeś i musisz za niego zapłacić. Ty już towar z góry kupiłeś - po prostu za niego jeszcze nie zapłaciłeś. Zakup a płatność to dwie różne rzeczy. Nie rób k%!!y z logiki.

      Napisałeś durnote i teraz w nią brniesz. Trzeba być idiotą, żeby po tym co Ci napisałem, nadal nie rozumieć, że VAT utrudnia życie. Jeśli nawet jesteś w stanie sprzedać placka po cenie brutto, to lepiej, żebyś te pieniądze zatrzymał dla siebie, niż oddawał urzędasom. Albo mógłbyś sprzedawać placki taniej i ludzie chętniej by je kupowali.

      Napisałem 100% prawdę. VAT jest podatkiem od sprzedaży - nie masz sprzedaży, nie płacisz VAT. Pisanie więc, że musze sprzedać 10 placków, by zarobić na VAT jest manipulacją.

      To twoje niezrozumienie podstawowych różnic w kosztach prowadzenia działalności sprawia, że dyskutujesz z czymś co jest oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Post, który komentuje... I ty mówisz o problemach z myśleniem. Ogarnij się chłopcze.

      o rany... możesz zacytować, w którym miejscu?

    •  

      pokaż komentarz

      o rany... możesz zacytować, w którym miejscu?

      @badtek:

      Popatrz na 2gi post w tym wątku.

      następne 10 na VAT,

    •  

      pokaż komentarz

      bo przecież sami sobie nie odłożą.

      @SokratesKogikates: już teraz masz bóldupienie o to że komuś kto całe życie pracował na 1/4 etatu wychodzi mała emerytura tudzież był artysta i gorze płacił. A co dopiero w sytuacji gdyby ZUS nie był obowiązkowy. Protesty przeszłych emerytów i walki uliczne. I kapitulacja rząd tudzież obietnice opozycji że po wygranych przez nią wyborach płace na ich emerytury się znajdą z podniesionych podatków.
      Druga sprawa jest taka że jakoś Kebaby i chińczyki prężnie działają więc im się opłaca.
      Nie ma co biadolić i wiecznie narzekać na ZUS, nie jest taki straszny jak się go na wykopie maluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: aha, tak to rozumiesz. Że jak ktoś zrobi 10 placków i je sprzeda i zapłaci VAT, to jest zapłata VAT to jest zapłata z góry. Aha. Sorry w takim razie, myślałem, że opłacanie czegoś z góry, to jest zanim zaczniesz coś robić.

      Napisałem 100% prawdę. VAT jest podatkiem od sprzedaży - nie masz sprzedaży, nie płacisz VAT.
      I tak samo z mąką - nie masz sprzedaży - nie płacisz za mąkę.

      Pieprzysz coś o terminalach, a ja ci mówiłem o kredycie kupieckim, standardowej procedurze w handlu.
      http://mfiles.pl/pl/index.php/Kredyt_kupiecki

    •  

      pokaż komentarz

      o osobnym zlewie do mycia warzyw nie wspomnę

      @factorys: wspomnisz, jak akurat na ciebie wypadnie zjedzenie jaj pasożyta z mięsa (normalnie ginących w wysokiej temperaturze) przeniesionych na surowe warzywa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      aha, tak to rozumiesz. Że jak ktoś zrobi 10 placków i je sprzeda i zapłaci VAT, to jest zapłata VAT to jest zapłata z góry. Aha. Sorry w takim razie, myślałem, że opłacanie czegoś z góry, to jest zanim zaczniesz coś robić.

      @badtek: Nie. Sens tego posta jest jasny. "Muszę sprzedać 20 placków by zarobić na ZUS, muszę sprzedać 15 placków by zarobić na opłatę targową" - to jest prawda, bo to są koszty, które trzeba opłacić bez znaczenia czy będzie jakakolwiek sprzedaż.

      I teraz wchodzi "muszę sprzedać 10 placków na VAT" - co jest oczywistą bzdurą. VAT będzie zależny od łącznej sprzedaży i z własnej kieszeni go nie wyjmujemy - płaci go klient, by jedynie służymy za pośrednika. Nas jako firmę interesuje kwota netto jaką otrzymujemy.

      I tak samo z mąką - nie masz sprzedaży - nie płacisz za mąkę.
      Pieprzysz coś o terminalach, a ja ci mówiłem o kredycie kupieckim, standardowej procedurze w handlu.
      http://mfiles.pl/pl/index.php/Kredyt_kupiecki


      Terminalach? Problemy z czytaniem? Terminach. Kredyt kupiecki właśnie to oznacza - odroczenie terminu płatności. Procedura zakupu się już odbyła, jedynie płatność następuje w późniejszym terminie.

      Zacytuje Ci z twojego linka, bo widać, nawet nie przeczytałeś co tam jest napisane:

      Kredyty kupieckie dają możliwość zakupu niezbędnych produktów przy odroczeniu płatności na późniejszy termin, ustalony z dostawcą.

      Umowa kupna-sprzedaży została zawarta wcześniej, odroczony jest jedynie termin zapłaty. Jak nie sprzedam tego towaru nadal muszę za niego płacić.

      Przestań się już proszę ośmieszać, bo za tłumaczenie Ci takich oczywistości powinieneś mi płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      Płacenie z terminem

      @rzep: tak, rzeczywiscie przeczytalem z terminalem, bo nie slyszalem wcześniej takiego powiedzenia płacenie z terminem. To się nazywa zakup z odroczonym terminem płatności lub kredyt kupiecki.

      Dlatego matołku Ci tłumacze, że nie ma różnicy między kosztem mąki w tym placku, a podatkiem VAT.
      Masz cenę brutto, np 2.5 zł, w której 50 gr to VAT i powiedzmy 50 gr to mąka. Sprzedajesz placka, dostajesz 2.50, 50 gr odkładasz na VAT dla US, 50 gr odkładasz na mąkę dla młynarza. Sprzedajesz 1000 placków i na koniec miesiąca zanosisz 500 zł do US za VAT i do młynarza 500 zł za mąkę, którą wziąłeś na kredyt kupiecki (pomijam VAT do odliczenia za zakupiona mąke).

      Ale jesteś lewakiem i nie masz na tyle wyobraźni, żeby to zrozumieć.
      Tłumacze Ci, że mąkę możesz kupić na kredyt kupiecki, czy z odroczonym terminem płatności. Tak samo jest z VAT. I gadanie o tym, że VAT naliczasz od ceny netto nie ma żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      tak, rzeczywiscie przeczytalem z terminalem, bo nie slyszalem wcześniej takiego powiedzenia płacenie z terminem. To się nazywa zakup z odroczonym terminem płatności lub kredyt kupiecki.

      @badtek: To się nazywa potocznie "termin". Każdy prowadzący firmę o tym wie.

      Dlatego matołku Ci tłumacze, że nie ma różnicy między kosztem mąki w tym placku, a podatkiem VAT.
      Masz cenę brutto, np 2.5 zł, w której 50 gr to VAT i powiedzmy 50 gr to mąka. Sprzedajesz placka, dostajesz 2.50, 50 gr odkładasz na VAT dla US, 50 gr odkładasz na mąkę dla młynarza. Sprzedajesz 1000 placków i na koniec miesiąca zanosisz 500 zł do US za VAT i do młynarza 500 zł za mąkę, którą wziąłeś na kredyt kupiecki (pomijam VAT do odliczenia za zakupiona mąke).
      Tłumacze Ci, że mąkę możesz kupić na kredyt kupiecki, czy z odroczonym terminem płatności. Tak samo jest z VAT. I gadanie o tym, że VAT naliczasz od ceny netto nie ma żadnego znaczenia.


      Serio, zaraz wyjmę kredki i Ci to narysuje, bo kogoś tak odpornego na najprostsze przykłady jeszcze nie widziałem.

      Żeby zrobić placki, muszę kupić produkty. Mogę i mieć termin płatności 30 dni, ale jeśli w ciągu tych 30 dni sprzedam 0 placków, to za towar nadal muszę zapłacić - transakcja została już zawarta. A VATu nie muszę, bo nic nie sprzedałem.

      Kredyt kupiecki nie oznacza, że ja towar sobie biorę i mogę zwrócić to, czego nie wykorzystam.

      Ile jeszcze razy na 100 różnych sposobów mam Ci to tłumaczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Żeby zrobić placki, muszę kupić produkty. Mogę i mieć termin płatności 30 dni, ale jeśli w ciągu tych 30 dni sprzedam 0 placków, to za towar nadal muszę zapłacić - transakcja została już zawarta. A VATu nie muszę, bo nic nie sprzedałem.

      mąki nie musisz, możesz oddać, albo sprzedać komuś innemu, kwestia umowy. Zresztą jakie to ma znaczenie przy porównywaniu podatków i biurokracji w Chinach i w Polsce...

      Człowieku, otwórz jeszcze raz szeroko oczy i przeczytaj mądrość którą napisałeś:

      Co? VAT doliczasz do ceny każdego placka, nie płacisz go jako tako.

      Tłumaczę Ci, w Polsce przedsiębiorca płaci VAT do US, który wlicza w cenę sprzedaży placków klientom detalicznym.
      Podobnie jest z mąką. Koszt zużycia mąki też jest uwzględniony w cenie.
      Oczywiste jest, że ostateczną cenę płaci klient (czyli klient płaci VAT i za zużytą mąkę).
      Ale to niczego nie wnosi do dyskusji i porównywaniu handlu w Polsce i Chinach.

      Mam wrażenie, że masz tu fanclub albo towarzystwo wzajemnej adorocji i piszecie sobie posty, żeby je plusować i mieć zajebisty ranking.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: Ile musisz naj$%?c jeszcze postow zanim dojdzie do ciebie, ze jestes debilem i nie masz racji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ushka: dużo, lubie dużo j!@$c zanim dojdzie

    •  
      K.........c

      +4

      pokaż komentarz

      @rzep: proponuję mu to wytłumaczyć z innej strony:

      @badtek: Wyobraź sobie, że bierzesz ten swój kredyt kupiecki na te twoje 1000 placków jak podałeś w przykładzie i następnie NIE sprzedaj żadnego placka. Teraz niech minie ten miesiąc czasu i powiedz mi... ile w tym momencie zapłacisz za mąkę a ile za VAT?

    •  

      pokaż komentarz

      @Korpo_Smiec: zero za mąkę zero za VAT. Mąkę oddam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korpo_Smiec: ale jak już chcesz być kompletnym błaznem i powiedzieć mi, że mąkę kupiłem i muszę zapłacić, to kupując mąkę też płacę VAT, którego nie ma w Chinach. Debile z Was, ale co zrobić, nie chcecie sie uczyć.

    •  
      K.........c

      0

      pokaż komentarz

      @badtek:

      powiedzieć mi, że mąkę kupiłem i muszę zapłacić
      Za mąkę nie musisz... natomiast za kredyt na nią już tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korpo_Smiec: jak muszę za mąkę, to muszę za VAT (od mąki)

    •  
      w.................z

      -1

      pokaż komentarz

      @factorys: i ilości sprzedanych placków 65 dziennie ;-) a potem k$!!a się dziwią że mały biznes zdycha.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: widzę, że kolegów wezwałeś, póki co poziom ten sam.

    •  
      K.........c

      +3

      pokaż komentarz

      @badtek:

      jak muszę za mąkę, to muszę za VAT (od mąki)
      Wybacz, w tym momencie odpadam z 'dyskusji', bo osiągnąłeś szczyt niezrozumienia tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      widzę, że kolegów wezwałeś, póki co poziom ten sam.

      @badtek: Kolegów? Merytorycznie Ci wszystko wytłumaczyłem na 10 różnych sposobów. Ty natomiast nadal brniesz w te swoje bzdury. Kolejny temat, gdzie Cię muszę douczać podstaw otaczającego Cię świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korpo_Smiec: a co, myślałeś, że od w cenie mąki nie ma vatu? Oczywiście, jak sprzedaż placka, to Vat od mąki se odliczysz, ale wtedy płacisz od placka.
      Ale idz lepiej pociupaj w CSa bo finanse i biznes to na razie nie jest nie dzialka dla Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      już teraz masz bóldupienie o to że komuś kto całe życie pracował na 1/4 etatu wychodzi mała emerytura tudzież był artysta i gorze płacił.

      @Banek3000: Ale jak chcecie używać określenia "tudzież" by zgrywać lepszego eksperta, to nauczcie się k#@#a mać co to słowo znaczy (╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze jak oglądam takie filmiki dostaję konkretnej gastro fazy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Dużo bardziej przemawia do mnie taka forma filmików, sposobu bycia i przedstawiania życia w innym kraju niż u bardzo popularnego Gonciarza. Chyba dlatego że tutaj jest prawdziwie i naturalnie.. U Gonciarza czuć taką manierę i parcie.. nie wiadomo na co w sumie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie mam pojęcia co tam jest ale bym wszytko op#?%$!?ił z rozkoszą

    źródło: pobrane.png

    •  

      pokaż komentarz

      @GrzyBeeeeeK: Chińczycy niestety lubią zjadać dosłownie wszystko. Ścięgna, chrząszcze, kacze języczki. Tam to chyba nic się nie marnuje. Niektóre potrawy trochę obleśne.

    •  
      c............a

      0

      pokaż komentarz

      @GrzyBeeeeeK: Sama nie bylam, ale kolezanka dopiero wróciła i jest bardzo rozczarowana chinska kuchnia. 100x bardziej monotonna niż nasza polska, a jak się znudzi, to wcale nie tak łatwo znaleźć knajpę z choćby burgerami w normalnej cenie, wiec chcąc nie chcąc wp#$?@#!asz ten ryz. Znaczy ryz jest spoko (ale ponoć słabiej doprawiany niż u nas sie jada), ale nie codziennie na każdy niemal posiłek.
      Osobiście z tych popularnych azjatyckich kuchni, to chinska podchodzi mi najmniej.