•  

    pokaż komentarz

    Tekst na poziomie zarówno merytorycznym jak i stylistycznym gdzieś pomiędzy amebą a upośledzonym gimnazjalistą. Sprowadzenie związku do "kto ile zrobił" i totalnego materializmu świadczy tylko o zupełnym braku pojęcia o tych sprawach. Facetom wyznającym takie zasady poleciłbym chodzenie na dziwki - taniej będzie i mniej stresu na zdrowie wam wyjdzie.
    Dorzucam od siebie worek piasku, co by szybciej zakopać.

    źródło: lesna998.osp.org.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: dorzucam się, po 1/4 tekstu już musiałem wyłączyć bo nie mogłem tego gówna czytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Mam wrażenie, że zrozumiałeś. To oczywiście radykalny punkt widzenia i niczego nie rozwiązuje ale zwraca uwagę na fakt wykorzystywania w związkach. Nie zawsze jest to w tą stronę czasem jest wręcz przeciwnie. Niemniej partnerskie relacje pełne szacunku i miłości to szczególnie w konsumpcyjnych realiach rzadkość. Trzeba mieć dużo szczęścia i jeszcze więcej nad tym pracować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Spokojnie.

      To właśnie kobiety mówiąc "my zrobiliśmy", sprowadzają związek do totalnego materializmu. Skoro nie ważne kto zrobił, to dlaczego przypisują sobie zasługi, których nie mają? A później tacy jak Ty siedzą na sali sądowej, płaczą i nie rozumieją co się dookoła nich dzieje. Mieszkania nie ma, trzeba płacić alimenty bo więzienie, żonka ukochana z najlepszym "przyjacielem". Wejdziesz na wykop popłakać, a podobni Tobie Cię zelżą że widocznie jesteś głupi, to i głupią sobie wziąłeś. I zostajesz z problemem SAM.

      Żyjąc w kłamstwach rodem z seriali i komedii romantycznych nie widzisz tego - a na forum są ludzie, którzy widzą to CODZIENNIE. Prawnicy, policjanci, biznesmeni...

      I po to jest forum - żeby taki nieszczęśnik nie został SAM, tylko zrozumiał co się stało, jak zapobiegać, co robić i jak dalej żyć.

      Jedni tworzą, pomagają - inni tylko niszczą. Nie wątpię że w dobrej wierze, ale dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło.

    •  

      pokaż komentarz

      Niemniej partnerskie relacje pełne szacunku i miłości to szczególnie w konsumpcyjnych realiach rzadkość.

      @all100: Tzn sugerujesz, że potem dzieci w takich małżeństwa też się robi dla kasy? No bo jeśli związek rozpatrujesz w kategoriach "tyle twojego, tyle mojego", to gdzie znajdujesz miejsce na poświęcenie zarówno czasu jak i pieniędzy czy kariery zawodowej na rzecz wychowania dziecka? Nie znam żadnej normalnej (nie patologicznej) rodziny, w której "konsumpcyjne realia" byłyby przyczyną braku takiego poświęcenia.
      A jeśli rozpatrujemy związki w kategoriach kasy i pukania - patrz przedostatnie zdanie mojego poprzedniego wpisu ( tak trochę enigmatycznie ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

      Żyjąc w kłamstwach rodem z seriali i komedii romantycznych nie widzisz tego - a na forum są ludzie, którzy widzą to CODZIENNIE.

      @samiec: To się nazywa teraz ładnie "dysfunkcja". Jeśli nie dojrzałeś / -łaś do małżeństwa, nie jesteś się w stanie poświęcić dla żony / męża, dziecka - nie brnij w to i tyle.

      Mieszkania nie ma, trzeba płacić alimenty bo więzienie, żonka ukochana z najlepszym "przyjacielem".

      Artykuł nie dotyczył rozwodów, alimentów i podziału majątku, tylko suchego rozliczania się z każdej złotówki i pracy wniesionej we wspólne życie. Trzymajmy się zatem tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Artykuł dotyczy tego, że mówienie "my" doprowadza do tego, że w sądzie wszyscy mówią iż każde z małżonków wniosło po równo do związku - a tak nie jest. Do tego to prowadzi.

    •  

      pokaż komentarz

      że w sądzie wszyscy mówią iż każde z małżonków wniosło po równo do związku

      @samiec: Patrz wyżej, jeśli tak się boisz o swoje cebuliony zawsze możesz zawrzeć intercyzę, a za zakupy mieć potwierdzenia płatności ze swojego konta / paragony. Kumpel się rozstawał z dziewczyną, której pomagał finansowo na studiach i nie było problemu z pociągnięciem jej do odpowiedzialności na podstawie wyciągów bankowych. Wypominanie sobie (zwłaszcza w towarzystwie) wydatków jest na poziomie kłótni o to, kto ma dłuższego.

    •  

      pokaż komentarz

      Artykuł dotyczy tego, że mówienie "my" doprowadza do tego, że w sądzie wszyscy mówią iż każde z małżonków wniosło po równo do związku - a tak nie jest. Do tego to prowadzi.

      @samiec: ta teoria jest absurdalna, mówienie "my" jest normalne i tak samo robią mężczyźni i to kiedy sami coś zrobili, a kobieta im towarzyszyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateusz_BN:

      Zwróć uwagę, że narratorów jest kilku. Pierwszy rzuca hasłem o śrubkach, ale dalej skręca meble, stawia dom dla siebie, dla niej, dla nich. Drugi komentuje sytuację z boku i podsuwa komentarz o skandalicznym wyzysku kolegi. Trzeci - @samiec leci z rewelacją na wykop, że baba nie składa mebli, a korzystać będzie :D

      I tym sposobem, poczty pantoflowej, plotek braci stajennych przy piwie, mamy rzetelnie udokumentowaną rewelację o relacjach partnerskich :D

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Czyli kobieta może przywłaszczyć sobie Twoje dokonania, ale Ty już nie możesz sprostować? W pracy jak ktoś powie o Twoim projekcie że sam go zrobił, rozumiem że nie będziesz się burzył, bo to nie na poziomie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ferred: skoro kobieta nie składała mebli, to powinna za nie zapłacić żeby mieć równy udział w mieszkaniu :)

      @samiec: jak możesz porównywać przywłaszczenie projektu w pracy do potocznego stwierdzenia naturalnego dla osób będących w związku, że robili coś razem? W dodatku chodziło o taką głupotę jak skręcanie mebli, więc to tak jakbyś porównał jedzenie cukru do ćpania heroiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateusz_BN: Stąd właśnie moja śmiała teza na początku. Uważają się za dojrzałych, dorosłych, doświadczonych życiem, a nie rozumieją podstaw funkcjonowania związków międzyludzkich partnerskich, małżeńskich.
      @samiec: Zdecydowanie dość napisałem w tym wątku. Dalsza polemika nie ma sensu - kolega wyżej Ci to wyjaśnił. EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Mateusz_BN robi Cię w konia - to gość który opluwa wszystko, co napiszę. Gdybym napisał coś w co Ty wierzysz, też by to opluwał. Ech, znawcy życia z wykopu...

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: regularnie czytam @samca, bo to ciekawa postać. Traktuję go jak formę internetowego folkloru i skutek uboczny tego, że każdy może wyrazić swoje zdanie. Nawet teraz @samiec skłamał, bo ostatnio pochwaliłem jego tekst: http://www.wykop.pl/link/2983765/wiara-zabija-szczescie/

      Autor jednak nie potrafi się do niego zastosować i stosuje manipulacje w swoich tekstach, a każdego kto wytyka mu błędy obraża i wyrzuca z forum. Wierzy, że wyjaśnieniem zjawiska psychopatii są niewidzialne byty eteryczne, które wkradają się do duszy i wysysają energię z ludzi. Jest mizoginem, bo żadna kobieta go nie chce i dorobił do tego teorię, z której wynika, że kobiety są psychopatkami i wykorzystują mężczyzn, bo tak ukształtowała je ewolucja. Badania psychologiczne wykluczają jego wypociny, bo wynika z nich, że najwięcej psychopatów to mężczyźni. @samiec wścieka się kiedy ktoś pyta go o wyjaśnienia, więc uroił sobie, że za każdą krytykę odpowiada doktor z Częstochowy, który kiedyś wygrał z @samcem rywalizację w konkursie na blog roku. @samiec usprawiedliwia się chorobą IBS (ma ją duża część pracującego społeczeństwa) żeby nie iść do pracy i zarabia na wyssanych z palca książkach i coachingach, mimo braku wykształcenia i skończenia choćby podrzędnego kursu.

      Ten człowiek jest bardzo ciekawym przypadkiem psychologicznym :D Podejrzewam, że @Kanister może opowiedzieć ci o nim jeszcze więcej, bo śledzi go dłużej ode mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: jakbyś doczytał to byś zrozumiał więcej:

      – kobieta stwarza wrażenie równych nakładów finansowych, świetna podkładka na wypadek rozwodu, przecież WSZYSCY WIEDZĄ ŻE ZA WSZYSTKO PŁACILIŚCIE WSPÓLNI

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony narzekamy na femimizm, a z drugiej sami próbujemy wyjść na swoim i wygarnąć braki w postępowaniu kobiet. Po co to? Ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @patryko66: Jak to po co? Po to, żeby ludzie nie wiedzący o manipulacjach kobiet je zrozumieli, wiedzieli że one istnieją i że mają określone cele. Dzięki temu można uratować się z toksycznego związku, czyli uratować zdrowie, pieniądze, często cały majątek.

      Obaj Panowie piszący na forum, trochę temat znają. Jeden jest prawnikiem drugi biznesmenem też dobrze znającym się na prawie.

      Piszą by ostrzec młodych, nie znających prawa, życiowych zakrętów.

      Właśnie po to jest to miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @samiec: I co teraz? Powinniśmy ubezpieczać się przed wejściem w związek małżeński?

      Na poważnie - szczucie na "grupę" stanowiącą ponad połowę populacji, którą wbrew duchom postępu preferuje ta druga połowa populacji, to tak jakby obnażać dzień że jaśnieje.

      "Otóż mężczyzna dla kobiety to przede wszystkim środek i narzędzie do uzyskania określonych pożytków."
      - Współczuję, jeżeli takie kobiety garnęły się do Ciebie, a Ty do nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @patryko66: Współczujesz mi? Powtarzam - nie ja pisałem ten tekst. Współczuj dwóm forumowiczom, którzy go napisali.

      A co teraz? Tak, dokładnie tak. Jeśli nie zabezpieczysz swoich interesów przed małżeństwem, to możesz skończyć pod mostem, bez mieszkania po rodzicach, bez oszczędności życia, samochodu, z haraczem który musisz płacić byłej żonie nawet wtedy, gdy nie macie dzieci.

      Ludzie w związkach niekiedy popełniają samobójstwa, zapijają się, okaleczają - ryzyko jest bardzo duże. Jak jedziesz autem, masz pasy, poduchy - zabezpieczasz się. Każde ryzyko warto minimalizować - tylko najpierw trzeba wiedzieć, że małżeństwo jest poważnym ryzykiem, a Ty tej wiedzy nie chcesz. Ok, Twoja sprawa, ale inni chcą.

      I nie szczucie - ja bardzo szanuję kobiety i taką postawę zalecam. Natomiast nie chcę dać się wykorzystać, ograbić, pozbawić zdrowia (psychicznego też) i wpędzić w kłopoty w które wpadają tysiące ludzi, nie znających prawd o kobietach. Czy to takie dziwne, że nie chcę cierpieć, mieć kłopotów które dzięki wiedzy mogę ominąć?

    •  

      pokaż komentarz

      @samiec: straszysz najgorszymi konsekwencjami, a powołujesz się na pojedyncze przypadki. Samochodem też nie jeździsz, bo możesz mieć wypadek?

    •  

      pokaż komentarz

      @patryko66: Wiesz, to wygląda na forum dla "pewnych" mężczyzn, którzy szukają adoratorów wśród innych mężczyzn (!!?) naśmiewając się z kobiet, bądź ich się bojąc (?!?). Goście na tyle prości, że gnoją kobiety - dla mnie zero, a nie mężczyźni. Teraz naturalnie wynika kwestia zabezpieczenia się przed kobietami - mają coś, bo akurat się "udało", a jak stracą to już sobie nie poradzą. Jak to moja babcia mawiała - ciapa a nie mężczyzna :) Jeśli nie chce, bądź nie jest pewien kobiety - to niech nie zawraca jej niepotrzebnie głowę. Wstyd, ale wiesz... w dzisiejszych czasach, gdy dla wielu facet ma za wzorzec taki, że facet musi być "zgrabny", a nie męski, to nie dziwię się, że takie fora powstają. Boją się kobiet - muszą mieć wsparcie innych podobnych - no cóż, takie czasy. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @arivenes: Taki, który nie musi udowadniać, że jest mężczyzną i nie wypomina innym jacy to oni pedalscy, a on jest wyznacznikiem męskości.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapek: Nikt na forum nie wyśmiewa się z kobiet. Szanujemy je (przynajmniej większość z chłopaków), bardzo lubimy, chcemy z nimi przebywać, mieć związki, większość chce dzieci. Niestety fakty są takie, że 1/3 małżeństw się rozwodzi i coś tu mocno nie gra.

      I jak coś lubisz czy nawet kochasz, jest to dla Ciebie ważne, to chcesz wiedzieć jak to wszystko działa, jakie są zasady gry. Kto ich nie zna, w naszym systemie prawnym traci większość majątku - kto je zna, ma większą szansę na:

      1. Zorientowanie się w porę, że trafił na "psychiczną" albo po prostu złą kobietę.

      2. Uratowanie majątku. Może dla Ciebie mieszkanie czy samochód to pestka, ale dla mnie i wielu ludzi wcale nie.

      3. Uratowanie zdrowia psychicznego. Tylko ten kto wie jak boli złe zachowanie kobiety, będzie rozumiał dlaczego trzeba poznać zasady gry. Kto nie doznał albo nie rozumie, będzie nadal chełpił się swoim brakiem wiedzy.

      Sugerujesz że chłopaki to pedały. A ja Ci napiszę że osobiście nic do nich nie mam. To prywatna sprawa faceta, dopóki nie próbuje złapać mnie za tyłek, albo mówić że chce wychowywać dzieci.

      Skoro całe otoczenie opowiada bajki o tym, jak to kobieta jest aniołem, to my piszemy prawdę o tym, że to niezupełnie prawda. Wiara w bajki i banały o kobiecie doprowadza do wielu tragedii. Warto więc ją poznać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateusz_BN: Twoja analogia nie spełnia jednego z postulatów poprawności, czyli dosłowności podobieństwa i struktury zdaniowe nie są też podobne. W przypadku z samochodem umiejętności i wiedza dają możliwość nie spowodowania wypadku z własnej winy, ale i tak w dużej mierze wszystko zależy od innych kierowców. A jeśli chodzi o związek, narzeczeństwo czy co gorsza małżeństwo to wiedza tu przedstawiona i wyrobione umiejętności, a raczej nawyki dają możliwość wyjścia bez większych szkód z relacji z kobietą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rachey: Nie odpowiedziales na moje pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Piszą by ostrzec młodych, nie znających prawa, życiowych zakrętów.

      @samiec: no to dobrze że faceci nigdy kobiet nie oszukują i nie zdradzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @samiec: nikt nie pisze, że kobiety są aniołami. Nie dostrzegasz nic między czarnym i białym? Napisałeś ostatnio dobry tekst o przekonaniu co do swojej racji, a zupełnie się do niego nie stosujesz. Małżeństwa rozpadają się z winy obu stron i rzadko jest tak żeby tylko jedna osoba była winna i to jeszcze kobieta. Zabezpieczenie się przed oszustwem to oczywista rada, tak samo jak zapinanie pasów w samochodzie, ale nie każda jazda kończy się wypadkiem.

      Przykład z tekstu jest paranoją i to chłopak nieładnie się zachował łapiąc dziewczynę kumpla za słówka i odwracając kota ogonem. Nie wierzę w szczerość osoby, której nie wiedzie się w związku, bo zawsze ludzie w takich sytuacjach winią drugą stronę i nie dostrzegają własnych błędów. Do tego trzeba dojrzeć, na co czasem potrzeba kilku lat i opadnięcia emocji.

      @poetaron: analogia jest dokładna. Część kobiet i mężczyzn zachowuje się nie fair, niektóre pary zwyczajnie do siebie nie pasują i kiedy opadają hormony okazuje się, że związali się z nieodpowiednią osobą, są jeszcze młodzi i ciągnie ich do innych partnerów. Autor też mógłby straszyć przed jazdą samochodem, w końcu to grozi ciężkimi połamaniami, trwałym kalectwem, uszkodzeniem mózgu, czy śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek3000: Oczywiście że oszukują. Ale ja piszą dla facetów o kobietach - a nie o facetach dla kobiet. One mają swoje gazety, książki, mądrości. Co ja mam do tego?

  •  

    pokaż komentarz

    ja mam komentarz krótki: mądrzy faceci znajdują sobie mądre kobiety, a głupi... głupie.
    to takie proste!

  •  

    pokaż komentarz

    autor ma problemy osobowościowe i niestety nieodwracalne , z pewnością był karcony przez swoją matkę lub pobity przez dziewczyny na podwórku , przypadek kliniczny z nieodwracalnymi zmianami na gorsze , w sytuacji jeżeli nie zastosuje się silnych środków psychotropowych w celu powstrzymania szybkiego postępu choroby ,z pewnością będzie już niedługo niebezpieczny dla środowiska a przede wszystkim kobiet , potencjalny kandydat na damskiego boksera lub gorzej
    c.b.d.u.

    •  

      pokaż komentarz

      @zbych65: napisz jeszcze jakiej rasy ma psa

      Moim zdaniem ten artykuł to mocna generalizacja, pieprzenie i tyle. :) Szczególnie ten wywód o strasznej zbrodni użycia zwrotu "kupiliśmy/zrobiliśmy coś" przez kobiety w związku, jeśli robił coś mężczyzna a kobieta była obok. XD I jeszcze to "czemu oszukujesz skoro nie znasz się na telewizorach więc nie pomagałaś wybrać, ani nie zapłaciłaś za niego".

    •  

      pokaż komentarz

      @mrgruszka: z pewnością ma miniaturowego i bezzębnego psa ,aby być pewnym że go nie ugryzie , ale w sumie to wątpię bo żadne żywe stworzenie raczej by z nim nie wytrzymało ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      I jeszcze to "czemu oszukujesz skoro nie znasz się na telewizorach więc nie pomagałaś wybrać, ani nie zapłaciłaś za niego".

      @mrgruszka: gdybym siedział z nimi przy stole, to w tym momencie wybuchnąłbym śmiechem i popatrzył na typa z politowaniem :D

  •  

    pokaż komentarz

    Prześwietny jest ten tekst: facet najpierw strzela focha i przestaje się wywiązywać ze swoich obowiązków, bo tak (ups, pardon, odcina kobietę od łaskawie świadczonych usług) po czym strzela kolejnego focha, że kobieta nie jest tym faktem zachwycona. To nawet nie jest poziom gimnazjum, tylko przedszkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Replica: Jeśli kobieta pragnie równości, to niech będzie po równo. Jeśli korzysta z mężczyzny i jego zasobów, czy coś daje w zamian? I co daje, ile to jest warte na rynku? Seks raz w miesiącu warty sto złotych? Posprząta łazienkę?

      To proste pytania. Kobiety chcą równości - co oznacza że chcą maksymalnej władzy nad facetem i jego zasobami. To ma być uczciwe?

    •  

      pokaż komentarz

      @samiec: Ale co to ma do mojego komentarza? Pan z przykładu zachował się jak rozkapryszony przedszkolak, który nie wie, że otwór gębowy służy do czegoś więcej niż pochłanianie pokarmu. Nie podoba mu się obecny układ? To niech otworzy gębę, porozmawia z dziewczyną i postara się go zmienić (hint: na nowy powinny zgodzić się obie strony).

      Ponadto skoro chodzi jedynie o to, że gościu za dużo wkłada kasy do "związku", niż kobieta mu "zwraca", zawsze może chodzić na dziwki i wynająć pomoc domową. Dziewczyna najwyraźniej jest mu potrzebna tylko jako wszechstronna obsługa, więc czemu nie? Czysty układ, dostanie tylko to, za co zapłacił. I nikt nie będzie chciał nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @samiec:
      Z moich doświadczeń wynika, że w związku podstawą jest komunikacja. Trzeba zwracać dziewczynie po prostu uwagę, kiedy robi coś, co się nam nie podoba a nie czekać, aż się cała sytuacja rozwinie w złym kierunku. Poza tym, kobiety z definicji poniekąd szukają kogoś, kto się nimi zaopiekuje, będzie w jakiś sposób dominował itp. Co do przedmiotowego podejścia, to po prostu ogólny znak naszych czasów- w konsumpcyjnej kulturze ludzie są wychowywani na egoistów, płeć nie ma to nic do rzeczy. Znam wiele kobiet, które desperacko szukają mężczyzn (zaznaczam, młodych, poniżej 25 roku życia), które nadskakują swoich facetom- w drugą stronę w takich związkach nie ma czegoś takiego.