•  

    pokaż komentarz

    Mam nadzieję ze ktoś weźmie się w końcu za złodziejskie praktyki sieci komórkowych i dodam że w innych nie jest lepiej

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @wywrotek_smolenski: Chyba jesteś niepoważny. Stosunek konsumenta wobec operatora jest moim zdaniem zupełnie odwrotny. O wiele więcej przewałów można robić w stosunku operator-przedsiębiorca to po pierwsze, gdyż klauzule abuzywne w przypadku umów biznes-2-biznes nie obowiązują. Po drugie działania UOKIK i UKE od wielu lat są na niekorzyść konsumentów o czym wiele z Was konsumenci nie ma świadomości. Dawno temu kiedy nie było UKE ani też UOKIK nie regulował umów operatorskich w każdej umowie operator mógł zastrzegać np. kary umowne oraz w przypadku np. miejsca zamieszkania klienta - nie mógł naliczać takich kar. Dzisiaj nie dość, że kary umowne nadal pozostały - tylko nie są nazwane słownie karami a zwrotem tzw. upustu w stosunku do ceny regularnej (o której NIKT nie wie podpisując umowę - to jeszcze wynoszą kilka do kilkunastu razy więcej niż kiedyś (w stosunku do kwoty). I tak np. kiedyś jak chciałeś zrezygnować z Neostrady Plus - kara umowna była na poziomie 500zł. Teraz jeśli np. po 5 miesiącach chcesz zrezygnować z Neostrady 80Mbit... to Orange naliczy Ci kwotę prawie 2000zł - wynika to z różnicy w upustach. Kolejny przykład - UKE sobie wymyśliło, że klient po przeniesieniu się w inne miejsce musi płacić za usługę mimo, że w danym miejscu nie mieszka - kiedyś paradoksalnie tak nie było - bo operator był w takim wypadku zmuszony rozwiązać umowę za porozumieniem stron - to rodziło oczywiście mnóstwo nadużyć - bo kto chciał zrezygnować bez kosztu z Neostrady to przenosił ją w miejsce gdzie nie mogła ona działać i wtedy Orange rozwiązywał umowę za porozumieniem stron.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurczę, trzymam kciuki za wygraną, ale niestety, w dzisiejszym świecie trzeba bardzo krótko (nie że 3 zdania, ale też nie 10 kartek A4) i konkretnie pisać, by zaciekawić większe grono ludzi. Chciałem prześledzić historię, bo sam korzystałem kiedyś z Orange (chociaż większych problemów z nimi nie miałem), ale jak zobaczyłem te ilości tekstu, to zwyczajnie straciłem zainteresowanie.
    Ale dam +1, niech trafia do większej liczby potencjalnych zainteresowanych w podobnej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaktus_z_ostrymi_kolcami: Przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale musiałam kupić smartfona i trochę Internetu od konkurencji, żeby móc odpisać (Internetu nadal nie ma, nikt się do nas nie odzywa w tej sprawie). Przede wszystkim bardzo dziękuję za pomoc. Wiem, że tekst jest długi, a to może trochę zniechęcać do czytania, dlatego podzieliłam tekst na sekcje. Jeśli ktoś nie ma czasu się przez to przebijać, może od razu przejść do podsumowania, które zawiera wnioski z tych 3 miesięcy nierównej walki. Jednocześnie musiałam to spisać w takiej formie, bo coraz trudniej się opowiada tę historię każdej zainteresowanej osobie od początku, czyli od stworzenia świata. No i bez mapy łatwo się w tym wszystkim pogubić. Nigdy mi się nie śniło, że jakakolwiek legalna duża firma może traktować ludzi w taki sposób miesiącami. Oni się nikogo nie boją. UOKiK? Powodzenia, ale "to i tak niczego nie przyspieszy". I Ci ludzie tak na serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @nevamarja: Ale dobrze Ci napisali. UOKIK robi tylko akcje pozorowane. Możesz się kopać z koniem i tak nic to Ci nie da ani tym bardziej nic nie przyspieszy. Orange molochem do którego należy podchodzić z dużą rezerwą a przede wszystkim z uwagi, że oni nie mają tak naprawdę swoich pracowników/handlowców tylko wszędzie biorą ludzi z łapanki to takie sytuacje zawsze będą pomimo kontroli.

      Moim zdaniem powinnaś od razu olać temat Orange. Poszukać normalnego operatora w okolicy i problem by się skończył. A tych jest całe mnóstwo bo świat się na Orange nie kończy.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: W mojej okolicy (strefa podmiejska, domki jednorodzinne) nie ma żadnej alternatywy dla stałego łącza TPSA/Orange (co jest przykre, bo firma nie zamierza dalej rozwijać tej infrastruktury. aktualnie Orange skupia się na technologii światłowodowej, a tego światłowodu nigdy do nas nie dociągną). Żadnej kablówki, żadnego lokalnego dostawcy. Nie stanowiło to dotąd wielkiego problemu, bo 6 Mb/s w orange Freedom nam wystarczało. Na dzień dzisiejszy ja się już praktycznie poddałam, kupiłam internet mobilny, ale moi rodzice chcą mieć stałe łącze więc nie mogę odpuścić.

    •  

      pokaż komentarz

      @nevamarja: Napisz dokładnie gdzie mieszkasz - może być w wiadomości prywatnej to coś mogę poszukać. Orange może i się skupia na światłowodach, ale to działa tak prawdę powiedziawszy jak neostrada ;) Tylko, że niby to jest światłowód to niby lepsze.

  •  

    pokaż komentarz

    A czemu sie uwzielas na ten freedom? A nie mobilny ani neostrada
    https://www.telko.in/orange-wylaczylo-uslugi-cdma

    •  

      pokaż komentarz

      @prawdziwek: Ja się właśnie przekonuję do internetu mobilnego (chociaż przyznam, że nie podobają mi się limity transferu, no i wiem też o zapychaniu się BTS-ów), ale moi rodzice wolą stałe łącze, przy którym nie muszą nic robić i o nic się martwić (no chyba że tak jak obecnie nie działa). Czemu Freedom a nie Neostrada? Bo Freedom działało super, a Neostrada się wieszała. Bo skoro obsługa klienta nie działa, to lepiej, żeby Internet działał. Bo w Freedom miałam gwarantowane 6 Mb/s, a w Neostradzie nie gwarantują nic (0 to też jest do 10 Mb/s). Bo po tylu miesiącach procesu reklamacyjnego Mama nie miała już ochoty podpisywać z tymi ludźmi jakiejkolwiek umowy (tę na Freedom mamy na czas nieokreślony i mamy możliwość szybko ją wymówić. chociaż dopóki ten absurd się nie skończy, to raczej nie bardzo). Na tym etapie trochę też dla zasady. To wygląda tak, jak gdyby zrobiono wszystko, by zmusić nas do przejścia na Neostradę, a to, co się dzieje obecnie, to kara za to, że się nie zgodziliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nevamarja: Po pierwsze zmiana z Freedom na Neostradę wynika z tego.... że UKE zmieniło prawo. Prawda jest taka, że nic we Freedom nie było gwarantowane - nikt Ci nie jest w stanie tego obiecać to po pierwsze. Po drugie UKE w międzyczasie sobie wymyśliło, że operatorzy muszą zawrzeć w klauzulach tzw. prędkość gwarantowaną chociaż tak naprawdę nikt nie jest w stanie dla łączy konsumenckich ich zagwarantować w jakikolwiek sposób. Dlatego też we Freedom takiego zapisu nie było - a w Neostradzie już się takie określenie pojawiło.

      Po drugie i chyba najważniejsze. Z tego co zostało przedstawione na blogu - posiadałaś najprawdopodobniej usługę Freedom CDMA 450MHZ (tak wynika z korespondencji Orange) i z tego co wiem Orange nie przedłużył dzierżawy tego pasma na kolejne 10 lat. Z tego też tytułu klienci posiadający takie usługi zostali nie tyle odcięci co przemigrowani do usługi 3G/LTE.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: Z korespondencji Orange wynika wyłącznie to, że pani konsultantka się pomyliła (Orange się do tego przyznał i uznał reklamację. problem w tym, że nikt nie dopilnował, by weszła w życie), a potem nie była zainteresowana przeproszeniem za swój błąd i naprawieniem go. Posiadamy (teoretycznie nadal posiadamy, bo mamy ważną umowę, choć w praktyce już 11 dzień nie mamy Internetu) Orange Freedom Internet stacjonarny (bardzo wyraźnie zaznaczyłam to na blogu, choć na wszelki wypadek wygwiazdkowałam cyfry znajdujące się po DSL). Gdyby pani Teresa poważnie traktowała swoją pracę, to upewniłaby się, co mamy, zanim bezmyślnie wysłała nam nieprawdziwą informację. Wiadomość, na którą odpisała, została wysłana poprzez Mój Orange, z konta z loginem zaczynającym się od DSL (usługa CDMA miała loginy zaczynające się od CDM), w mailu pytałam o ADSL+. Ja nie zrozumiałam, czemu pani do mnie wyskoczyła z częstotliwością (ale ja nie jestem technikiem. ponadto nie sprzedaję nikomu usług internetowych więc mogłam nie wiedzieć, o co jej chodzi z tym 450 MHz), ale ona w ogóle nie ma pojęcia na temat branży, w której pracuje. Nie powinno tak być.

      Co do gwarancji, w mojej umowie nie ma żadnych durnych zapisów typu "do XX Mb/s" i brak takich zapisów mnie satysfakcjonuje. Satysfakcjonowało mnie też to, że usługa Orange Freedom 6 Mb/s działała lepiej niż Neostrada do 10 Mb/s. Nie wiem, jak to możliwe, skoro to ta sama firma i linia, ale tak było.

    •  

      pokaż komentarz

      @nevamarja: Nie kwestionuje niekompetencji Orange'a, ale podejrzewam, że jakość Orange Freedom vs Neostrada to była tylko taka, że pewnie różnica w jakości wynikała ze zmiany urządzeń, modemu? No bo pod względem technicznym nie potrafię tej różnicy wytłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: Nie zmieniałam modemu. Korzystam z własnego routera. To są usługi o niemal identycznych parametrach więc chyba nie powinno być różnicy? Biorę pod uwagę fakt, że w pierwszych tygodniach mógł trwać proces stabilizacji łącza (aczkolwiek dziwny to proces stabilizacji, skoro na początku było super, a dopiero po kilkunastu dniach prędkość zaczęła spadać do 1 Mb/s, a nawet rekordowo do 0,3, albo nagle połączenie ulegało zerwaniu. w przypadku Orange Freedom nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. zawsze miałam 5-6 Mb/s). Tak czy inaczej, bardzo nie lubię, gdy się mnie okłamuje, szantażuje i próbuje zmusić do przejścia na usługę, której nie chcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nevamarja: Masz pełną rację. Jeśli nie zmieniałaś modemu to na 99,9% został Ci zmieniony port na centrali ;) Bo ja tutaj innego wyjścia nie widzę. Generalnie trzeba byłoby sprawdzić parametry linii ale tego raczej Ci Orange nie zrobi sam z siebie. Ja się dziwię, że oni od tylu lat nie zrobili sobie systemu do diagnostyki linii ADSL.

      Generalnie to powinno wyglądać tak, że przed podpisaniem umowy podjeżdża instalator - wpina tester pod linię i testuje ją pod kątem transmisji ADSL - jeśli jest ok i linia jest w stanie przepchać powiedzmy xMbit to umowa jest podpisywana na xMbit. A tak... to jest totalna loteria.

      Kiedyś mi się śmiać chciało jak Netia na mojej linii (dawne czasy) obiecywała, że poleci 80Mbit... gdzie w Orange działało ledwo.... 20Mbit/s. Generalnie ja bym się Orange/Netii wystrzegał i internetów mobilnych każdego rodzaju - chyba, że jako awaryjny, tymczasowy. W necie mobilnym nie masz za grosz gwarancji pasma ani jakości.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: Linia jest w porządku. W 2012 roku po 2 latach reklamacji wymienili nam linię na nową. Problemem jest to, że w mieście jest tylko 1 centrala, po drugiej stronie torów. Technik (ten jeden jedyny, z którym miałam okazję porozmawiać) powiedział mi, że widzi u nas 11 Mb/s, a żebyśmy mogli podpisać umowę na do 20 Mb/s, gdzie niby te 10 gwarantują), musielibyśmy mieć 12 Mb/s. Mamy 11, bo jesteśmy zbyt daleko od centrali.

      Internet mobilny wzięłam na kartę, żadnych zobowiązań (jeśli mam być szczera, to po tym wszystkim nie ma mowy, żebym kiedykolwiek podpisała jakąś umowę telekomunikacyjną). Jak przestanie działać, będę kombinować.:)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja się dziwię, że oni od tylu lat nie zrobili sobie systemu do diagnostyki linii ADSL.

      @brokenik: Jak lokalny ISP stawiał ADSLa, aby bloki połączyć, to kupił testery XD

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie ja bym się Orange/Netii wystrzegał i internetów mobilnych każdego rodzaju - chyba, że jako awaryjny, tymczasowy. W necie mobilnym nie masz za grosz gwarancji pasma ani jakości.

      @brokenik: Wszystko zależy od sprzętu, jak się ma dobry router, oraz sieć Plus, lub Tmobile to jest spoko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @majsterV2: Nie jest to zależne od sprzętu a od technologii. LTE to nie jest zamiennik usług stacjonarnych w obecnej formie.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: Mam 10Mb i jest git ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurczę, rozumiem osoby, które zakopują ten wpis z dopiskiem "nie nadaje się". To Wasza opinia, macie do niej prawo. Trochę razi mnie uzasadnienie "Spam", ale trudno. Ale czemu niektórzy z Was sugerują, że "informacja [jest] nieprawdziwa"? Przecież tekst jest udokumentowany. Jestem tu nowa (mogę nie ogarniać zwyczajów) i pewnie naiwna, ale nie rozumiem takiego zachowania, no offence.

  •  

    pokaż komentarz

    z doświadczenia wiem ze w standardowych sprawach działają całkiem nieźle ale jak się trafi niestandardowa sytuacja to ciężko znaleźć tam kogoś ogarniętego kto sprawnie rozwiąże problem :)