•  

    pokaż komentarz

    tl;dr:

    1. INDIE - stan Dżammu i Kaszmir
    2. BELGIA - podwyższony poziom zagrożenia terrorystycznego
    3. WIELKA BRYTANIA – „poważne” zagrożenie atakami
    4. GWINEA BISSAU – sytuacja się pogarsza
    5. FILIPINY – niebezpiecznie już nie tylko na południu

  •  

    pokaż komentarz

    Kto by pomyślał 10 lat temu.Londyn niebezpieczny jak Afganistan. A na Nowej Hucie lepiej niż w Prowansji.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to dobrze, że moja #koreapolnocna bezpieczna. Jadę za tydzień na festiwal piwa w Pjongjangu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Czy wy na prawdę wierzycie w to, że jak wybierzecie się do Belgii lub Wielkiej Brytanii na wakacje to ryzyko jest na tyle duże, że prawdopodobnie już nie wrócicie? Ktoś porównuje Londyn i Afganistan w kwestii bezpieczeństwa.. serio?

    Jeśli ktoś na prawdę tak bardzo obawia się podróży do krajów UE, to proponuję nie wsiadać już nigdy do samochodu, ryzyko śmierci na polskich drogach jest nieporównywalnie większe. 3026 zabitych tylko w 2016 roku! Źródło: http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

    Według statystyk ofiar zamachów zorganizowanych przez islamistów, 573 osób zginęło w okresie 2004-2017 (statystycznie około 44 osób rocznie - ryzyko zginięcia w wypadku samochodowym w PL jest 68x większe! Dla samego 2016 roku gdzie ofiar zamachów było więcej - 23x większe!).
    Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Terrorism_in_Europe

    Spójrzcie dokładnie na tą tabelę i zobaczcie jaki syf był w Europie od lat 70-tych spowodowany przez IRA i inne ugrupowania socjalistyczne/nacjonalistyczne.

    Jest to tylko moja opinia, ale z racji że w Polsce wszystkie organizacje stają się upolitycznione, myślę że ta szopka związana z ostrzeżeniami MSZ jest spowodowana aktualną postawą rządu w sprawie kryzysowej sytuacji uchodźców.

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: To dramat, ale sporo ludzi chyba faktycznie w to wierzy. Słowo "wiara" jest tu myślę kluczowe, bo zazwyczaj takie opinie słyszę od ludzi, którzy nie wyjeżdżają z Polski i nie mają żadnego porównania..ale "znam kogoś kto był, czytam internet i wyciągam wnioski".

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: No dobra, ale ostrzegają ogólnie chyba, a nie tylko przed zamachami

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Jeśli chodzi o Wielką Brytanię i Belgię - artykuł dotyczy konkretnie ryzyka ataku terrorystycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: No tak, ale pytanie czy obawiają się zbrojnej interwencji (ogólnie się obawiają, co w tekście jest) czy może grupkami chodzą ogólnie i wpierdziel spuszczają. Nie wiem czy ta druga sytuacja w jakiś sposób może mieć podłoże para-terrorystyczne

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: @HakX: @s3v3n: Po pierwsze, co ma piernik do wiatraka? Te drogi to argument z dupy. W każdym z wymienionych krajów również masz szansę śmierci na drodze. Poza tym nie tyle liczba śmierci na drodze, którą podajesz z wykrzyknikiem ma znaczenie, co liczba ta w przeliczeniu na milion mieszkańców lub na obszar. I tutaj porównując Wielką Brytanię do Polski, czy Londyn do Warszawy wcale nie wypadamy 68x gorzej. Co najwyżej 1,5 do 2x gorzej w tej statystyce, choć to z roku na rok się poprawia.

      Więc do liczby śmierci na drodze w Londynie dodaj szansę okrutnej śmierci w wybuchu bomby, poderżnięcie gardła, gwałt, uderzenie samochodem przez terrorystę itd.. rzeczy, na które szansę w Polsce są astronomicznie małe. Ciężko wg. twojej logiki policzyć ile razy większa jest szansa na to że terrorysta rozjedzie ludzi na Placu Zamkowym w Warszawie od takiej szansy w dowolnym miejscu Londynu, bo nie da się mnożyć przez ZERO.
      Ponadto poza śmiercią, w biedniejszych dzielnicach Londynu masz już sporą szansę na zaczepianie, nękanie czy pobicie za to że pijesz piwko na placu albo jesteś kobietą ubraną zbyt europejsko.

      Poza tym nie bez powodu są to ostrzeżenia dla turystów, którzy odwiedzają właśnie tłoczne miejsca podatniejsze na ataki, a nie dla wykopka, który wyemigrował X lat temu i pokonuje codziennie nudną trasę od roboty do domu.

      Drugi argument też z dupy - odwoływanie się do przeszłości. Co to kogo obchodzi i jakie to ma znaczenie teraz dla twojego bezpieczeństwa w UK co robiła IRA 50 lat temu? Teraz mordują ludzi na ulicach?

      Tak właśnie wygląda lewackie rozumowanie - strzelanie z armaty argumentami nie trzymającymi się kupy, ledwo związanymi z tematem, ale z chwytliwymi nagłówkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @alaerion: gdyby dodał te wypadki do gwałtów, zabójstw oraz ataków terrorystycznych i to samo zrobił w Polsce. To podejrzewam, że na liczbę mieszkańców, UK byłaby bezpieczniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @alaerion: Lewackie? Podałem tylko i wyłącznie faktyczne liczby z potwierdzonego info.

      Więc do liczby śmierci na drodze w Londynie dodaj szansę okrutnej śmierci w wybuchu bomby, poderżnięcie gardła, gwałt, uderzenie samochodem przez terrorystę itd.. rzeczy, na które szansę w Polsce są astronomicznie małe

      Czyli w dalszym ciągu mniejsze ryzyko śmierci niż w Polsce ( ͡° ͜ʖ ͡°) - w wypadkach w UK zginęło 1713 ludzi w 2015 roku przy populacji większej o około 28 mln ludzi. Najwidoczniej nie jest to argument z dupy biorąc pod uwagę ogólne ryzyko egzystencji w kraju. W Polsce nie ma gwałtów i nożowników? Drogi kolego, w Polsce współczynnik zabójstw na 100k mieszkańców jest tylko trochę niższy niż w UK (0.72 vs 0.92) - mówiąc inaczej, na milion mieszkańców, są 2 ofiary więcej niż Polsce.
      Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate

      Co najwyżej 1,5 do 2x gorzej w tej statystyce, choć to z roku na rok się poprawia.

      Hmm wykonajmy trochę matematyki. Gdyby populacja Polski wynosiła tyle co populacja UK (65mln), liczba ofiar wyniosłaby 5026, czyli 2.9x więcej. (Użyte dane na 2015 rok). Oczywiście pomijając inne czynniki mogące wpłynąć na liczbę ofiar.

      Ciężko wg. twojej logiki policzyć ile razy większa jest szansa na to że terrorysta rozjedzie ludzi na Placu Zamkowym w Warszawie od takiej szansy w dowolnym miejscu Londynu, bo nie da się mnożyć przez ZERO.

      Skąd informacja że szansa jest zerowa? Czy to, że do tej pory nie było ataku jest gwarancją całkowitego bezpieczeństwa? Nie sądzę.

      Do przeszłości odwołałem się tylko dlatego, żeby zobrazować jak relatywnie niskie jest zagrożenie w tym momencie. Nie mam zamiaru się z nikim spierać bo nie chodzi o to kto ma rację a kto nie. Po prostu uważam, że ostrzeżenia związane z wyjazdem do rozwiniętych krajów europejskich są przesadzone i związane z postawą polityczną naszego kraju. Dlatego postanowiłem wspomnieć o ryzyku śmierci w życiu codziennym jakim jest jazda samochodem.

      P.S. - Zauważyłem, że określenie kogoś lewakiem tylko z powodu innej opinii stało się bardzo modne ostatnio...szczególnie na wykopku ( ͡° ʖ̯ ͡°). Proponuję więcej dialogu społecznego i tolerancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: W swoich liczbowych rozważaniach pominąłeś temat artykułu i temat ostrzeżenia. Jedna śmierć to tragedia a milion to statystyka tak?
      Co do twoich poglądów czy też wypowiedzi - jak w ogóle można wypadki, coś niezamierzonego, w ogóle porównywać do czynów wykonanych z rozmysłem, które należy potępiać? Będąc turystą w Londynie mam szansę umrzeć w wypadku samochodowym? To jest twój komentarz? To może do krajów gdzie ta statystyka jest najgorsza nie powinienem jeździć, tylko tam gdzie samochodów praktycznie nie ma, np. na południe Etiopii? Może jeszcze powinniśmy wszystkie akty terroru i mordu wrzucać w statystykę? Zrównać z każdą śmiercią? Nie bądź śmieszny. To jest właśnie lewackie myślenie. Dla czegoś takiego nie mam tolerancji, ani dla tych czynów, ani dla poglądów wg. których można mydlić ludziom oczy pieprząc głupoty o wypadkach samochodowych w Polsce w znalezisku o ostrzeżeniu MSZ.

      ogólne ryzyko egzystencji w kraju.

      Ogólne ryzyko egzystencji ( ͡º ͜ʖ͡º) istnieje bo jest życie. A szanse na śmierć będąc turystą w centrum Londynu masz większą niż będąc turystą w dowolnym mieście w Polsce.

      #gownowpis #4konserwy

    •  

      pokaż komentarz

      @alaerion: Nieźle popłynąłeś w siną dal. To jest ten moment w którym dalsza argumentacja nie ma już sensu. Dobrej nocy!

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: Dostosowałem tylko argumenty do twoich. Ale widocznie płynąć z argumentacją wolno tylko tobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: jednym z celów terroryzmu jest sianie strachu. I bardzo dobrze, że wydają takie ostrzeżenia ponieważ jest to problem, z którym należy walczyć. Jeśli kraje nic z tym nie robią to powinny obrywać (np. poprzez mniejszą ilość turystów)

      I w ogóle dziwnym jest porównywanie wypadków samochodowych do ataków terrorystycznych. Przykładowo jakbym wpadł do Twojej babci, która umiera i zostało jej kilka minut życia i ją zadźgał nożem to byłoby to dla Ciebie na takim samym poziomie co śmierć naturalna? Tu chodzi również o honor i pogodzenie się ze śmiercią bliskiego. Bliskim zmarłego dużo łatwiej jest "zaakceptować" wypadek samochodowy a niżeli rozstrzelanie czy zadźganie nożem bo wypił piwko w czasie ramadanu.

      Może nieodpowiednie porównanie ale nie powinno się patrzeć na śmierć statystycznie. Jest zagrożenie to nie powinno się go bagatelizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @siseniorita Zauważ, że w żadnym momencie nie porównywałem która śmierć jest "gorsza" a która "lepsza". Odniosłem się tylko do ryzyka samego w sobie, które jeśli bardzo niskie jeśli chodzi o śmierć poniesioną w wyniku zamachu. Stąd podważenie sensu ostrzeżenia MSZ z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      nie da się mnożyć przez ZERO.

      @alaerion: to lepiej wróć do szkoły, bo tak samo jak gadanie o bezpieczeństwie Ci nie idzie, tak nie idzie matematyka. Mnożenie przez zero jest jak najbardziej prawidłową operacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: ogolnie to wyjechales kiedys z gminy?

    •  

      pokaż komentarz

      @daf38: Nie, przecież razem siedzimy w piwnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: zgadzam się z tym, że głupotą jest zrównywania UK z Afganistanem.
      Totalnie nie zgadzam się z przyrównaniem wypadków do zamachów terrorystycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      A szanse na śmierć będąc turystą w centrum Londynu masz większą niż będąc turystą w dowolnym mieście w Polsce.

      @alaerion: A coś na potwierdzenie tych mocnych słów? Jakieś statystyki, oczywiście łącznie z prawdopodobieństwem śmierci w trakcie dojazdu do tego dowolnego miasta w Polsce i do centrum Londynu (bo teleportacji jeszcze nie ma, zmiana spinu to za mało)?
      Bo jeśli piszesz głupoty spod dużego palca, to ... jesteś na właściwej stronie:-)

    •  

      pokaż komentarz

      Totalnie nie zgadzam się z przyrównaniem wypadków do zamachów terrorystycznych

      @joyko: Czy zmarłemu robi to jakąś różnicę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Dalej pieprzycie o statystykach, moich zdolnościach matematycznych i innych bezsensach :D. Niepotrzebnie zniżyłem się do takiego porównania, oczywiście nie da się porównywać takich rzeczy. W takim razie nic tylko polecić wam Londyn w celach turystycznych - polecam London Bridge, Westminster Bridge, londyńskie metro, puby na Borough Market...

    •  

      pokaż komentarz

      moich zdolnościach matematycznych i innych bezsensach :D.

      @alaerion: Rozumiem, iż przyznajesz, że twoje zdolności matematyczne to "bezsens". I tak też myślałem po przeczytaniu twojego postu o niebezpiecznym Londynie. A ryzyko śmierci w dowolnych miastach na świecie (o ile mamy dane statystyczne) da się łatwo porównać. A nawet estymować:-)

    •  

      pokaż komentarz

      @HakX: ale z was małpiatki, artykuł dotyczy zagrożenia terrorystycznego a nie wypadków drogowych, w PL większe prawdopodobieństwo ze zabije cie samochód niz islamista, w belgi odwrotnie

    •  

      pokaż komentarz

      ale z was małpiatki, artykuł dotyczy zagrożenia terrorystycznego a nie wypadków drogowych,

      @RedBaron: Nie małpiatki, ale osoby/boty/inne które widzą las, a nie pojedyncze drzewa. Czy interesują cię tak bardzo składowe ryzyka, czy ryzyko ogółem? A generalnie ryzyko "nienaturalnej" śmierci w UK jest jeszcze niższe niż w RP.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedBaron: Twierdzisz, że w Belgii więcej osób ginie w zamachach niż w wypadkach? (╥﹏╥)

  •  

    pokaż komentarz

    Filipiny - katolicki kraj, który nieopatrznie pozwolił się osiedlić muzułmanom na swoim terytorium.

    I oczywiście z muzułmanami przyszedł terroryzm - bo tak zawsze się dzieje; pojawiły się żądania niepodległości dla terenów na których mieszkają muzułmanie.
    Taki sam rozwój wypadków będziemy obserwować w Anglii, Niemczech, Francji, Szwecji i reszcie Zachodniej Europy.

    Pytanie tylko kto się będzie bił np. za Brukselę, jak zjedzie się tam 500 tys muzułmanów z całej Europy na "świętą wojnę" i wyjdą na ulice z kałachami w rękach. Ogłoszą powstanie niezależnego emiratu brukselskiego, "niewiernym" każą się wynosić z miasta albo płacić dżizję, wprowadzą szariat, zaczną mordować ateistów, Żydów, przedstawicieli LGBT i każdego kto się na nich krzywo spojrzy.

    Hej lewaki, co wtedy zrobicie?