•  

    pokaż komentarz

    Nic nie miałem do Straży Miejskiej dopóki na własnej skórze nie doświadczyłem ich "działań". Kiedyś w Gdańsku przeszedłem na czerwonym świetle, ponieważ przycisk wywołujący zielone dla pieszych nie działał. Pusta droga z dwóch stron, do najbliższego przejścia gdzie światła działały koło 900 m, a mi spieszyło się na zajęcia. Zdążyłem przejść, zza krzaków wylatuje SM i mandat 100 zł za przejście na czerwonym, a przy radiowozie paru złapanych wcześniej. Może mi się należała ta stówa bo faktycznie czerwone przeszedłem, ale po podpisaniu kwitów zadzwoniłem do firmy obsługującej światła, że nie działają poprawnie, pierwszy raz o tym słyszeli. Strażnicy zauważyli awarię, zamiast zgłosić usterkę i pomóc jakoś w przejściu, schowali się w krzakach i łapali każdego kto przeszedł przez pasy, żeby wlepić mandat (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: nie musiałeś przyjmować tego mandatu. W świetle prawa mogłeś tam przejść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bociek01: jak to? Napisz coś więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bociek01: w świetle lewa chyba

    •  

      pokaż komentarz

      @prawd: @RandomizeUsr0: jeżeli jest uzasadnione podejrzenie co do niesprawnej sygnalizacji to użytkownik może przejechać (przejść) na czerwonym. Wpisane jest to w kodeksie drogowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @RandomizeUsr0:

      @prawd: niedziałająca sygnalizacja i przejście oddalone ponad 100 metrów od miejsca w którym chciałbyś przejść. Stosowanie się do znaków poziomych(pasy) i zachowanie szczególnej ostrożności. Telefon na pogotowie techniczne + pięciominutowy film z przejścia pokazujacy usterkę i ruch. Sprawa wygrana. Dodatkowo w kodeksie ruchu drogowego istnieje zapis, że jeśli żadna z możliwych zasad nie może zostać zastosowana należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Podejrzewam, że sprawa nie zostałaby nawet skierowana do sądu przez strażników. Wystarczyłoby spokojnie z nimi o tym porozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: W życiu nie przyjąłbym mandatu za przejście na czerwonym przez pustą drogę, a co dopiero gdy nie działa przycisk. Ale jak widać frajerów którymi mogłaby się straż miejska żywić nie brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bociek01 @piwomir-winoslaw: mogłem nie przyjąć, ale kto ma czas ganiać po sądach i tracić czas na walkę z SM. W dodatku znając polskie sądy rozprawy byłby w takich godzinach, że trzeba by było rezygnować z zajęć 100 zł nie jest tego warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: Prawdopodobnie sygnalizacja była sprawna, skoro było czerwone, a ty nie załapałeś się na "cykl". Już tłumaczę. Od wielu lat wszystkie sygnalizacje świetlne jeśli nie działają, to miga pomarańczowe światło. Nie ma takiej możliwości, żeby sygnalizacja nie działała, a świeciło się zielone albo czerwone światło. Jeśli coś jest nie tak, sterownik od razu przełącza sygnalizację na pulsujące pomarańczowe i wtedy ruch odbywa się wg znaków na skrzyżowaniu. No chyba, że następuje odcięcie prądu, wtedy nie świeci się nic, żadne światło i ruch jak wyżej, odbywa się wg znaków. Nie ma też możliwości, że sygnalizacja działa np. dla samochodów, a dla pieszych nie. A więc skoro miałeś czerwone, to sygnalizacja działała. Jedno już wyjaśniliśmy.

      Teraz drugie. Na skrzyżowaniach z przyciskiem dla pieszych bardzo często jest tak, że jest pewne "okienko czasowe" na wciśnięcie tego przycisku, np. 5 sek. po zapaleniu czerwonego dla samochodów. I jeśli spóźniłeś się choćby sekundę, to wciśnięcie przycisku już nic nie da, mimo że samochody nadal mają czerwone. System zapamięta twoje wciśnięcie, ale włączy ci zielone dopiero przy następnym cyklu. I teraz w zależności od wielkości skrzyżowania, może to trochę trwać. Od 2 do 7 minut, najczęściej ok. 4 - 5 min. I wtedy rzeczywiście można odnieść wrażenie, że sygnalizacja się zepsuła lub przycisk nie działa, bo ty go wciskasz i nic się nie dzieje, a samochody zatrzymały się przed pasami na czerwonym i mógłbyś spokojnie iść, ale właśnie nie wcelowałeś w to okienko, które system ma zarezerwowane na światła dla pieszych. I najczęściej wygląda to tak, że zniecierpliwieni piesi przechodzą na czerwonym, bo samochody i tak stoją na swoim czerwonym. Wiem, to jest głupie i mnie też to nieźle wk@%?ia, ale tak to wygląda. Powoli już się odchodzi od tych głupich przycisków, szczególnie na skrzyżowaniach, bo skoro i tak samochody się zatrzymują, to z automatu ma się zapalić zielone dla pieszych. Niby dlaczego piesi mają wciskać te przyciski i prosić się o zielone, skoro też mają prawo przejść na drugą stronę. Przyciski mają sens tylko tam, gdzie jest duży ruch samochodów, a znikomy pieszych i od czasu do czasu pieszy musi wymusić zatrzymanie ruchu, żeby przejść na drugą stronę. Ale nie na skrzyżowaniach, gdzie i tak samochody muszą się zatrzymać, żeby przepuścić samochody z kierunku poprzecznego. W Warszawie też namontowali tych przycisków gdzie się dało, całe szczęście powoli od tego odchodzą i co prawda ich nie demontują, bo by to za drogo wyszło, ale je po prostu wyłączają, a światło dla pieszych zapala się niezależnie od tego, czy wciśniesz ten głupi przycisk czy też nie. I skończyło się polowanie Straży Miejskiej na bogu ducha winnych pieszych, którzy musieliby odczekać całą zmianę świateł, żeby tylko przejść na drugą stronę.

      Mam nadzieję, że co nieco wyjaśniłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bociek01: dziękuję. Szkoda że SM i Policja często nie kierują się wspomnianym zdrowym rozsądkiem tylko wlepiają mandaty jak popadnie... Kolega z zagranicy dostał mandat za przejście na czerwonym świetle, po raz pierwszy w Polsce, oczywiście nie mogli zastosować pouczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      W życiu nie przyjąłbym mandatu za przejście na czerwonym przez pustą drogę, a co dopiero gdy nie działa przycisk.

      @piwomir-winoslaw: Nie przyjąłbyś mandatu od strażnika, to zapłaciłbyś grzywnę w sądzie, najczęściej dużo większą + stracony czas na rozprawę sądową. Nie warto. Odsyłam do komentarza @zkmowiec, tam wyjaśniam jak to jest z tymi przyciskami. Jak zdążę, to cię podłączę do tego komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Dzięki za wyjaśnienie, problem w tym, że sygnalizacja była uszkodzona, bo 1. odczekałem na prawdę dłuższą chwilę, aby przejść - przechodziłem tamtędy od kilku lat i wiedziałem kiedy zielone powinno się zapalić i przynajmniej przez 3 "tury" się nie zapaliło 2. Dostałem potwierdzenie od serwisu, że faktycznie doszło do usterki - pewnie już go nie znajdę na potwierdzenie bo to było dobre parę lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: współczuję, łap zielonego plusa

      pokaż spoiler mimo przechodzenia na czerwonym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: Ok, nie było mnie tam, więc nie będę się upierał. Ale powiem ci że nawet nie masz pojęcia, jak bardzo mało prawdopodobne jest to co mówisz. Że sygnalizacja nie była sprawna i nie przeszła w tryb awaryjny. Od ładnych paru lat, żaden inżynier drogowy nie odbierze od drogowców skrzyżowania po budowie lub po remoncie, zanim 100 razy nie upewni się, czy sygnalizacja nie przechodzi w tryb awaryjny. Widziałem takie odbiory. Pół dnia zakłóca się sygnalizację na różne sposoby, wymuszając przejście w tryb awaryjny. I jeżeli chociaż raz się nie załączy, cała instalacja idzie do przeglądu i do przeprogramowania. I tak w kółko. To jest mega mega ważne. Oczywiście, nie mówię, że to niemożliwe, bo wszystko jest możliwe, ale to sytuacja chyba jedna na milion, bo co jak co, to tego pilnują jak cholera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Nie kazda sygnalizacja przechodzi w stan migania, czego wielokrotnie doswiadczylem, poniewaz nie dzialal przycisk. Zgloszenie awarii czesto nie pomaga , przycisk dalej jest niesprawny i trwa to miesiacami. Policja i Straz Miejska znajac problem czasem ustawiaja sie i karaja mandatami. Tlumacza sie, ze o awarii nic nie wiedza i tam zglosza ble ble i nie zglaszaja, albo to gdzies tonie w papierach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Thomx: W takiej sytuacji nie przyjmuję mandatu, nagrywam filmik jak wciskam przycisk i nic się nie dzieje i z tym idę do sądu. Tak bym zrobił. Natomiast mała poprawka, a raczej uściślenie: nie działający przycisk jest najczęściej spowodowany odkształceniem elementu złącznego, a więc dla systemu, to nie jest awaria. Dla systemu to jest tak, że nikt nie włącza światła dla pieszych, więc system nie przechodzi w stan awaryjny.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie miałem do Straży Miejskiej dopóki na własnej skórze nie doświadczyłem ich "działań"

      @zkmowiec: Jesteś najgorszym przykładem frajera który ma na coś wyj?$!ne póki go to osobiście nie dotknie. Zero świadomości a jak kogoś spotkała niesprawiedliwość to pewnie śmiech "chcącemu nie dzieje się krzywda". A pewnie wcześniej z puszką piwa z ręku kręcąc wąsem siedziałeś na fotelu i cieszyłeś się że "tych łobuzów miejska dobra ściąga, przydatni są"

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: nie wiem za co dostajesz minusy, ładnie to wyjaśniłeś ale widać wykopki są oporne na wiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpako1: Heh, rzeczywiście, nawet nie zwróciłem uwagi. No ale to wykop. Jak nie najeżdżasz na służby mundurowe razem ze wszystkimi tylko próbujesz coś tłumaczyć, to tak jest. Przyzwyczaiłem się. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @piekuo: @Bociek01: ale to że "długo się światło nie zmienia" albo "przycisk nie działa" to nie jest uzasadnione podejrzenie co do niesprawnej sygnalizacji. Co prawda przepis który zabrania ci przejść przez światło gdy w promieniu 10km nie ma samochodu jest po prostu durny, ale w świetle prawa masz czekać na zmianę światła i tyle, w przeciwnym razie narażasz się na pouczenie (które mundurowi powinni stosować o wiele częściej, niż to robią) lub mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie przyjąłbyś mandatu od strażnika, to zapłaciłbyś grzywnę w sądzie, najczęściej dużo większą + stracony czas na rozprawę sądową

      @Waldeck_13: I chuj. Z debilizmami trzeba walczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: No zgadzam się. Ale walczyć skutecznie. Jak jesteś pewien swego, to pewnie, że nie przyjmować. Ale wystawiać się na strzał dla zasady, to jednak trochę bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: No nie zgadzam się. Ostatnio utknąłem na lewoskręcie na jakieś 5 minut w środku nocy. Cała pusta droga i zmieniały się wszystkie światła poza moim. Myślałem, że może jakiś detektor w asfalcie mnie nie wyłapał, ale podjechałem praktycznie na pasy i nic. Za mną też ustawiała się kolejna pojazdów (większość z nich już po 1-2 minutach objeżdżała mnie i skręcała na czerwonym), także jeśli jakieś czujniki były wcześniej to też na nic. Ostatecznie sam też pojechałem na czerwonym.

    •  

      pokaż komentarz

      @zkmowiec: Też tak kiedyś miałem tylko, że z Policją. Stoję z zakupami i czekam. Jedna zmiana dla samochód, druga zmiana dla samochodów, a dla pieszego cały czas czerwone światło. Więcej nie czekałem i przeszedłem. Zaraz podbiegł do mnie policjant (drugi w tym czasie spisywał innego pieszego) i że na czerwonym przechodzę. Ja mu na to, że światła są chyba popsute i powinni zgłosić to odpowiednim służbom, a nie mandaty wystawiać. Pokłóciłem się z nim trochę i mnie puścił. Takie to nasze służby są. Zamiast dbać o bezpieczeństwo to korzystają z okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Winna może być źle zaprojektowana pętla indukcyjna, co niestety się zdarza. Np. jest za głęboko w asfalcie. Sterownik przełącza światła w tryb awaryjny, kiedy wykryje jakąś anomalię w przepływie prądu w układzie. W tej sytuacji co opisujesz, to po prostu brak impulsu do sterownika i dlatego nie włączył danego cyklu, podobnie jak z zepsutym przyciskiem dla pieszych. Brak impulsu dla sterownika nie jest dla niego awarią. Oczywiście dla niego nie, a dla nas tak. To tylko pokazuje jak niedoskonałe czasami są te rozwiązania. Ogólnie zazwyczaj działa to dobrze, ale nie wszędzie i nie zawsze. W ogóle czasami te skrzyżowania są na maksa przekombinowane. Coś co miało usprawniać ruch (pętle indukcyjne w asfalcie, przyciski dla pieszych, itd, itd.), często gęsto po prostu go utrudnia. Dochodzi już do tego, że na dużych skrzyżowaniach w miastach, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h, często celowo się wyłącza sygnalizację, czyli przechodzi ona w tryb migającego pomarańczowego, po to, aby usprawnić ruch.Bo okazuje się, że kierowcy wtedy zwalniają, bo muszą jechać wg znaków, a nie że zielone albo pomarańczowe, to jeszcze cisnę tym bardziej, bo chcę zdążyć i po wyłączeniu takiej sygnalizacji ruch się uspokaja, a jednocześnie jest bardziej płynny, a skrzyżowanie jest dużo bardziej przepustowe. Ostatnio w Białymstoku chyba tak zrobili i miasto momentalnie się odkorkowało.

    •  

      pokaż komentarz

      jeżeli jest uzasadnione podejrzenie co do niesprawnej sygnalizacji to użytkownik może przejechać (przejść) na czerwonym. Wpisane jest to w kodeksie drogowym.
      @piekuo: Poproszę źródło.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawd: @RandomizeUsr0: jeżeli jest uzasadnione podejrzenie co do niesprawnej sygnalizacji to użytkownik może przejechać (przejść) na czerwonym. Wpisane jest to w kodeksie drogowym.

      @piekuo: a jest coś takiego dotyczące analogicznie pojazdów? Przykładowo - stoję motocyklem na lewoskręcie od 10 minut, bo pętla indukcyjna mnie nie wykrywa - mogę przejechać na czerwonym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: nie zgadzam się. Miałem taką sytuację, że dla pieszych świeciło się cały czas czerwone światło.

    •  

      pokaż komentarz

      nie zgadzam się. Miałem taką sytuację, że dla pieszych świeciło się cały czas czerwone światło.

      @inszynier: Pewnie wadliwie zestrojony sterownik. Inżynier ruchu nie powinien takiego skrzyżowania dopuścić do ruchu. Normalnie przy odbiorze sprawdza się wszystkie sytuacje i w różny sposób zakłóca się działanie sterownika sprawdzając kiedy przełączy się na tryb awaryjny. Aż dziw że przeszło odbiór. A to skrzyżowanie miało dla pieszych przycisk? Bo jak miało, to na 99% winny jest przycisk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vonsatch: tak możesz o ile zachowasz szczególną ostrożność i nie zajedziesz nikomu drogi wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym.

    •  

      pokaż komentarz

      @furia_narasta: > Jesteś najgorszym przykładem frajera który ma na coś wyj@?$ne póki go to osobiście nie dotknie. Zero świadomości a jak kogoś spotkała niesprawiedliwość to pewnie śmiech "chcącemu nie dzieje się krzywda". A pewnie wcześniej z puszką piwa z ręku kręcąc wąsem siedziałeś na fotelu i cieszyłeś się że "tych łobuzów miejska dobra ściąga, przydatni są"

      Nazywaj mnie jak chcesz, ale swoje dorabiane teorie zostaw dla siebie. To, że nie miałem nic do SM wynika z tego, że nigdy nikogo nie osądzam bo wszyscy inni to robią. To, że jakaś część naszego kraju nienawidzi policji i nosi bluzy z JP na 100% nie oznacza, że ja mam robić dokładnie to samo. Ja do tej pory z policją miałem same pozytywne doświadczenia - jak mieli pomóc to pomogli, jak trzeba było współpracować gdzieś na szlaku kolejowym to współpracowali. Oczywiście, że znam co jakiś czas pojawiające się historie o nieodpowiednim zachowaniu policjantów i to sprawia, że raczej nie chciałbym wylądować gdzieś na dołku niż to, że przy najbliższej okazji pójdę za tłumem i będę w nich rzucał kamieniami. Tak samo było z SM, co jakiś czas czytałem w gazetach o ich nachalności czy nieróbstwie, ale nikt znajomy ani ja nie miał takich doświadczeń więc do momentu tej historii miałem do nich po prostu neutralny stosunek. Ale rozumiem, że dla Ciebie normalne podejście to jak wszyscy plusują to plusujemy jak minusują to minusujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      akcja nie sm ale pożytecznych na rondzie waszyngtona w wawie - jest sobie wysepka z przystankiem tramwajowym, 2 pasma torów i druga z autobusowym. ludzie się przesiadają, między tymi przystankami mają ze 3-4 metry. ale są między wysepkami światła. no i pożyteczni chowają się za wiatą tramwajową i łapią ludzi którzy aby zdążyć się przesiąść przechodzą przez tory na niezielonym.
      na pl wileńskim analogicznie - pożyteczni ukryci za wiatą metra, łapią pieszych którzy przeszli przez jeden pas który ma światła, mimo że ruch tam zwykle zerowy bo fury skręcajęce tym pasem mają osobne światła w jakimś innym cyklu.
      wykrycia wykroczeń tak pięknie świecą im w statystykach, ale jak zgłosisz np kradziez roweru to się zes***ą ale go nie przyjmą bo np brak czasu, poczekaj w korytarzu z godzinę aż sam zrezygnujesz. bo nierokująca sprawa, pobrudzi im tabelki wykryć.
      słyszał ktoś aby jakas partia obiecywała głęboką reformę pożytecznych pod tym względem a nie np zmianę kroju mundurków i orzełków?

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: a nie prawda, miałem również sytuację że sygnalizacja nawaliła i wcale nie przeszła w tryb awaryjny jak to opisałeś (migające żółte). Nie byłem wtedy pieszym, a jechałem samochodem, skręcałem z głównej w lewo na podporządkowaną. Sygnalizacja w tym miejscu nie jest sterowana cyklem czasowym, a pętlami indukcyjnymi w jezdni. Godzina pierwsza w nocy, staję na pasie do skrętu w lewo i czekam. Droga pusta, cały czas zielone na wprost. Po kilku minutach na podporządkowanej pod sygnalizator podjechał samochód, na wprost światła czerwone, on dostał zielone i pojechał, ja myślę że w końcu będzie na bank dla mnie zielone, a tu zonk, z podporządkowanej zmieniło się na czerwone i światła do jazdy na wprost znów na zielone. I nie, nie stałem za daleko, specjalnie dojechałem na samą linię zatrzymania. Pomyślałem że może faktycznie jest tam taki długi dziwny cykl, no i stałem tak naprawdę długo, aż ze trzy razy auto z podporządkowanej wyjechało. W końcu się wk*** i pojechałem, a usterkę miała zapewne wspomniana pętla na moim pasie, światła działały normalnie, ale po prostu pętla nie wykrywała kiedy stawało nad nią auto, więc nie dawała sygnału do centali świateł ;-)
      I tak pewnie mógłbym sobie stać, nawet i do rana.

    •  

      pokaż komentarz

      @piekuo: podrzuc artykuł chętnie go sobie wydrukuje

    •  

      pokaż komentarz

      Dodatkowo w kodeksie ruchu drogowego istnieje zapis, że jeśli żadna z możliwych zasad nie może zostać zastosowana należy kierować się zdrowym rozsądkiem.

      @Bociek01: Dawno nie aktualizowalem swojej wiedzy. Mozesz podrzucic, ktory to art pord tak stanowi?

    •  

      pokaż komentarz

      @HAka: No tak, ale to jest cały czas ta sama sytuacja, o której już pisałem tutaj kilka razy. Formalnie sygnalizacja była sprawna, po prostu sterownik nie dostał impulsu, że ktoś się znajduje na danym pasie. Zły montaż pętli, natomiast sygnalizacja działała. Oczywiście niewłaściwie, ale to wina pętli indukcyjnej, a nie programu sterownika czy faktycznej awarii sygnalizacji. Dla sterownika nie było powodu przełączać się w tryb awaryjny, bo nic się nie działo. Ale kierowca się za to wk#@%iał. Po prostu drogowcy nie mają doświadczenia w montażu pętli indukcyjnych. W Warszawie już parę razy taką fuszerkę naprawiali na swój koszt i tak skalibrowali, że teraz od skutera potrafi się załączyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vonsatch: tak możesz o ile zachowasz szczególną ostrożność i nie zajedziesz nikomu drogi wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym.

      @mnlf: jest jakaś podstawa prawna tego do której bys mnie odesłał? Albo gdzie tego szukać, jaki rozdział KD?

    •  

      pokaż komentarz

      @cochese: @Fryceusz: @Vonsatch:
      Może troche nadinterpretuje przepisy ale :

      W przypadku, gdy sygnalizator nie emituje żadnego sygnału, nie ma pewności, czy nie działa cały system sygnalizacyjny, czy nastąpiła awaria tylko jednej lampy, dlatego w takich przypadkach należy zwiększyć uwagę i uważnie obserwować zachowanie pozostałych uczestników ruchu, przestrzegając przy tym zasady ograniczonego zaufania.

      ja bym to podciągał to pod niedziałającą sygnalizacje. Faktycznie nie ma tego w kodeksie ruchu drogowego i coś mi sie pomieszało, jeżeli jest sygnał czerwony i uznajemy go za niesprawny to trzeba dzwonić na 112/997 wg przepisów więc może być mój błąd lub moge mieć racje bo o tym by decydował pewnie sąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwer0: a co przepisy o ruchu drogowym mówią w takiej sytuacji?

      źródło: embed.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Bociek01: A mozesz mi najpierw wskazac zapis, o ktorym wspomniales? Widze, ze moja wiedza jest nieaktualna, to sie nie bede wypowiadal

    •  

      pokaż komentarz

      @qwer0: nie mogę. Jestem kłamcą łasym na plusy a nie Twoim instruktorem jazdy.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy za takie bezpodstawne nakładanie mandatów nie można wytoczyć jakiegoś pozwu o nękanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Az tak długi materiał nie jest, żebyś nie mógł obejrzeć do końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc straz moejska powonna miev zalozona niebieska karte i zakaz zblizania sie na 1oo m

    •  

      pokaż komentarz

      @wkontakciecompl piłeś? Nie pisz ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Pozwać zawsze możesz.

      Pytanie, czy cokolwiek tym zdziałasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Źle by sie bardzo stało, gdyby się nie dało nic zdziałać. Pomyśl, na jaką wtedy skalę bezkarności mogliby działać wszyscy funkcjonariusze. Mogliby mówić i robić co chcą, jak chcą i gdzie chcą. Wtedy na twoim miejscu bym z domu nie wychodził.

    •  

      pokaż komentarz

      @strasznamiejska: A z drugiej strony jakby to coś dawało, to by funkcjonariusze nie nękali obywateli w ten sposób i nie wyłudzali podpisów pod mandatami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Z pozwu cywilnego możesz pozywać sobie każdego kogo chcesz i kiedy chcesz. Pytanie, czy masz kasę na założenie sprawy, czy jesteś pewny swoich dowodów i czy masz świadomość, że sprawa założona przez ciebie może się obrócić przeciwko tobie. Bo to że to ty zakładasz sprawę, nie znaczy że ty ją wygrasz.

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie, czy masz kasę na założenie sprawy

      @Waldeck_13: no już bez przesady, złożenie pozwu to koszt 30 zł

      sprawa założona przez ciebie może się obrócić przeciwko tobie.

      A niby w jaki sposób, że tak zapytam?

    •  

      pokaż komentarz

      no już bez przesady, złożenie pozwu to koszt 30 zł

      @mag_zbc: Tylko samo złożenie wniosku i jest to kwota minimalna, natomiast wszystkie koszty są znacznie większe i z tego co kojarzę uzależnione od sumy, o jaką występujesz. Poczytaj sobie:

      http://www.rp.pl/artykul/855662-Koszty-sadowe--Ile-trzeba-zaplacic-za-zalozenie-sprawy-w-sadzie.html

      A niby w jaki sposób, że tak zapytam?

      @mag_zbc: Ano w taki, że sąd wcale nie musi przyznawać ci racji. I w toku postępowania może się okazać, że wina jest po twojej stronie. I mimo że to ty założyłeś sprawę, to możesz ją przegrać i ponieść wszystkie związane z tym koszty, a druga strona mając wyrok sądu w ręce może ci założyć sprawę o to samo i wywalczyć odszkodowanie. Ogólnie podawanie do sądu to jest zawsze ryzyko. No chyba, że masz mega mega mocne dowody.

    •  

      pokaż komentarz

      Źle by sie bardzo stało, gdyby się nie dało nic zdziałać. Pomyśl, na jaką wtedy skalę bezkarności mogliby działać wszyscy funkcjonariusze.

      @strasznamiejska: Witamy w dorosłym życiu XD lepiej późno niż wcale nabierać świadomości. Służby porządkowe w tym kraju to mafia.

    •  

      pokaż komentarz

      @strasznamiejska: Wiem. Jedno ci tylko poradzę. Przy prośbie o zbiórkę kasy powinieneś umotywować to tym, że chcesz ukarać Straż Miejską w Krakowie jako instytucję, żeby trochę nabrali szacunku dla obywatela i go bezkarnie i bez powodu nie ciągali po sądach. Wiesz, nadać temu wyższy cel. Bo po obejrzeniu filmiku i po twojej prośbie o kasę, wygląda to trochę tak, jakbyś po prostu chciał się tylko zemścić, czyli podawał ich do sądu dla własnej prywatnej satysfakcji. Oczywiście, zakładam, że tak nie jest, tzn. normalne że chcesz się zemścić jakoś, ale że ma to też wyższy cel. Trochę tego zabrakło, a jakbyś to jakoś zgrabnie ujął, to być może też chętniej by ludzie wpłacali. Bo jak najbardziej masz powody, żeby ich do sądu podać. Wiem, że filmik już nagrałeś, ale może warto wyciąć końcówkę i dograć nową, już o zbiórce pieniędzy, tylko to po prostu dobrze to umotywować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Może niezgrabnie ujęte, ale dokładnie to o czym piszesz tam się przebija. Inna sprawa że z tego co wiem to mało kto ogląda 18-min filmik do końca :( ludzie nie mają czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      to o czym piszesz tam się przebija

      @strasznamiejska: Jest to gdzieś w tle, nie zaprzeczam, ale ja bym to bardziej jednoznacznie ujął. Po prostu by ci to pomogło. Że walczysz o sprawę, o ukaranie nękającej cię instytucji, a nie o swój własny interes.

      Inna sprawa że z tego co wiem to mało kto ogląda 18-min filmik do końca :( ludzie nie mają czasu.

      @strasznamiejska: No i tym bardziej ten apel do nich nie dociera. Może nagraj osobny, np. 3 - minutowy filmik, gdzie streścisz całą sprawę, bez omawiania wszystkich przypadków i powtórz swoją prośbę bardziej pod tym kątem. A obok możesz zamieścić ten 18 - minutowy, dla tych, którzy chcą poznać szczegóły. Ludzie są ogólnie wściekli na Straż Miejską, bo oni w niczym zazwyczaj nie pomagają, a dają mandaty za byle co. Więc odzew mógłby być znacznie większy. Tylko wyraźnie zaznacz o co walczysz, obiecaj że rozliczysz się co do złotówki z wpłat, a jak coś zostanie, to przeznaczysz na dowolny cel charytatywny. To oddali podejrzenia, że zbierasz kasę dla siebie. Ja bym tak zrobił. Bo wiesz, nikt może nie chcieć dać kasy tobie, ale na walkę ze Strażą Miejską, już tak. I musisz to wyraźnie rozdzielić. I tego mi zabrakło, Takiej deklaracji, że to kasa nie dla ciebie, tylko na walkę z instytucją. Wiesz, tam gdzie się prosi o kasę, trzeba być na maksa uczciwym i przejrzystym. Jako wpłacający, chciałbym mieć świadomość, że kasa idzie na zbożny cel, a nie do Twojej kieszeni. Możesz też na wykopie zadeklarować, że będziesz informował o przebiegu sprawy, bo wykopki na pewno będą zainteresowani, jak to się skończy i mógłbyś zrobić jakąś listę, żeby się wpisywać, kto chce obserwować sprawę. No takie mam ogólnie uwagi do tego, jak już jesteśmy przy tym temacie.

  •  

    pokaż komentarz

    Po drugim razie kupiłbym już kamerkę samochodową i udupił strażników całkowicie.

  •  

    pokaż komentarz

    Wystarczy wyłączyć wyjątek jaki mają meleksy co do wjazdu na stare miasto i nie będzie problemu. Dlaczego właściwie im pozwolono jeździć po rynku?