•  

    pokaż komentarz

    Przy okazji warto wspomnieć pomnik "Animals in War Memorial" w Londynie. Napis na nim głosi:
    "Ten pomnik poświęcony jest wszystkim zwierzętom
    które służyły i zginęły wraz z brytyjskimi i sprzymierzonymi siłami
    w wojnach i kampaniach na przestrzeni wieków.
    Nie miały wyboru""
    Wiki o pomniku

  •  

    pokaż komentarz

    Parę słów o roli kawalerii na froncie zachodnim w Wielkiej Wojnie. Z perspektywy czasu wiadomo że kawalerię w XX można uznać za przestarzały rodzaj uzbrojenia, natomiast na starcie konfliktu znaczy procent ówczesnych armie wszystkich stron stanowiła właśnie jazda. Francja np weszła do działań wojennych posiadając 8 dywizji(po mobilizacji 10), składające się zarówno z lekkiej jazdy(huzarzy i strzelcy konni) oraz ciężkiej(dragoni i kirasjerzy na zdjęciu poniżej) oraz jednostek kolonialnych jak np algierscy spahisowie. Brytyjczycy wysłali na kontynent latem 1914 jedną dywizje kawalerii(1, w październiku dołączyła 2 dywizja tworząc korpus kawalerii pod dowództwem Edmunda Allenby'ego. Niemcy natomiast początkowo zgrupowali swoje dywizje w tzw Höheres Kavallerie-Kommando(wyższe dowództwa kawalerii w liczbie od 1 do 4) i również mieli jednostki lekkie tzn, ułani, strzelcy konni, szwoleżerowie, jak i ciężkie: kirasjerzy, dragoni, ciężcy rajtarzy i dragoni stanowiący piechotę konna.

    Praktycznie typowe działania kawaleryjskie umarły wraz ze śmiercią wojny manewrowej jesienią 1914 roku na froncie flandryjskim. Zgrupowania kawaleryjskie de Mitry'ego(Fra.), Allenby'ego(W. Bryt.) czy von Marwitza w obliczu przytłaczającej siły ognia karabinów maszynowych i artylerii kawalerzyści zostali zmuszeni do pozostawienia swych wierzchowców i walki jako typowa piechota(w zasadzie lekka, bo od typowych dywizji piechoty dywizja kawalerii miała mniejszą liczebność przez co szyki w ataku były bardziej rozproszone). Tak miało być w zasadzie do końca wojny na froncie zachodnim, ale np Brytyjczycy(w szczególności późniejszy głównodowodzący marszałek Douglas Haig) do końca wojny utrzymali duże siły kawaleryjskie i ciągle liczyli że któraś z ich ofensyw(np Somma, czy Passchendaele) przyniesie w końcu przełamanie frontu niemieckiego i da szansę kawalerii do wyjścia w przestrzeń operacyjną i zwinięcia frontu przeciwnika ale nigdy do tego nie doszło(częściowo na skutek skostniałego dowództwa nie wykorzystano szans jak np pod Cambrai).

    Natomiast Niemcy szybko pozbyli się kawalerii z frontu zachodniego(cześć spieszono tworząc Dywizje Strzelców Kawalerii, cześć odeszłą na front wschodni lub do Rumunii, cześć rozwiązano) i być może było to działanie pochopne, gdyż to właśnie Niemcom udało się w marcu 1918 ofensywami "Michael I-III"(21.03.1918) przełamać front brytyjsko-francuski(rozbita została m.in. 5 Armia brytyjska Sir Huberta Gougha), jednak po początkowych olbrzymich sukcesach (jak skalę tej wojny), ofensywa wyhamowała i Luderndorff'owi brakło mobilnych jednostek do wykorzystania tej szansy(np zajęcie kluczowego węzła kolejowego w Amiens mogło doprowadzić do bardzo poważnego kryzysu zaopatrzeniowego armii brytyjskiej).

    Podsumowując, front zachodni zabił klasyczną kawalerię zanim tak naprawdę wojna rozkręciła się na dobre, natomiast ciągle miała ona spore pole do popisu na froncie wschodnim czy dalekowschodnim. Przyszłe wojny(domowa w Rosji czy polsko-radziecka) także znalazły dla niej niemało rolę, jednak to był w sumie łabędzi śpiew tego rodzaju wojska, bo jak pokazał czas przyszłość należała do połączenia mobilności i pancerza pod postacią czołgu.

    źródło: i.skyrock.net

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy z nich myślał że robi to co musi dlatego ich szanuj nie szkaluj bo życie to coś najwyższego a oni je oddawali w imię tego czego byli nauczeni, to nie wyładowany iPhone gdy chcesz sprawdzić kiedy autobus przyjedzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Kawaleria podczas I wojny światowej
    Nie zapominajmy o kawalerii powietrznej