•  

    pokaż komentarz

    Tak działają lobby. Temperuje się wszystkich po kolei, żeby nie robili konkurencji. Akcyzy, podatki, regulacje, restrykcje, to wszystko niszczy bogacenie się ludzi. Przykład UBER i TAXI. Przecież wystarczy samochód, prawko i nawigacja, żeby wozić ludzi. Dzisiaj kupujesz auto i jeszcze dzisiaj zarabiasz pieniadze, ale k%$!a nie, musi to być wszystko k%$!a uregulowane.

    •  

      pokaż komentarz

      regulacje, restrykcje, to wszystko niszczy bogacenie się ludzi

      @wypokowy-egzorcysta: To zdanie w swojej podstawie i binarnej formie jest jak najbardziej prawdziwe i słuszne - tylko jeszcze w grze jest finalny odbiorca-klient któremu w smak regulacje i restrykcje. Ile jeszcze można przypominać absurd paróweczek Korwina?

    •  

      pokaż komentarz

      @sublingual: Bzdura, nie potrzebne są regulacje i restrykcje. Trzeba ludziom pozwolić żyć tak jak chcą, mowìć jak chcą i zarabiać jak chcą. Nie moża zabraniać mowy nienawiści bo to ogranicza wolność słowa i przekonań. Nie można zabraniać posiadania broni bo to ogranicza zdolność do obrony jednoski. Nie można zabraniać uprawy i hodowli konopii bo ludzie powinni mieć prawo samemu podejmować decyzje o tym jakie używki stosują. Zalazywać powinno się oszukowania i krzywdzenia innych, tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drukpa_Kunley no cóż, już jesteś minusowany przez ludzi, którzy chcą ograniczenia swojej wolności, bo boją się ponosić za swe życie odpowiedzialności

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy-egzorcysta:

      Przykład UBER i TAXI. Przecież wystarczy samochód, prawko i nawigacja, żeby wozić ludzi. Dzisiaj kupujesz auto i jeszcze dzisiaj zarabiasz pieniadze, ale k%@$a nie, musi to być wszystko k%@$a uregulowane.

      Bo państwo to mafia. Uberka raz dwa uregulowali w Nowym Jork. Ubezpieczenie i rejestracje komercyjne wymagane co czyni koszt utrzymania samochodu z $2,500 do $5K i w górę na rok. Zaczyna się dopiero opłacać się jak zapierniczasz po 60h na tydzień.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko jeszcze w grze jest finalny odbiorca-klient któremu w smak regulacje i restrykcje

      @sublingual: Chyba coś Ci się pomyliło. Klienta nie interesuje czy np. kierowca który go wiezie ma licencję, zna topografię itp. Interesuje go tylko to, czy go dowiezie na miejsce i nie oszuka. Licencja/regulacje tego nie zapewniają.

      Tak samo jak np. rodziców dzieci w przedszkolach nie interesuje czy meble mają certyfikaty czy nie (pomimo tego, że są wymagane dla takich placówek co sprawia, że są dużo droższe) - Ci sami rodzice w domu mają zwykłe meble (bez atestów i certyfikatów) i te same dzieci żyją pomimo kontaktu z takim meblem.

      Obiorca-klient ma w dupie regulacje i restrykcje - on chce tylko usługę i cenę.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko jeszcze w grze jest finalny odbiorca-klient któremu w smak regulacje i restrykcje.

      @sublingual:
      Z pewnością klienci się cieszą z mniejszej konkurencji i wyższych cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drukpa_Kunley: patrząc z punktu każdego innego kraju i jego osiągnięć mamy widok jednolitej "masy/materii" - nikt nie myśli o jednostce, a osiągnięcia wszystkich jednostek są obserwowane - kraj ma produkować osoby, które dają sukcesy.

      Z punktu widzenia alokacji ludzkiego czasu w rozwój cywilizacji, to lepiej jest tworzyć grupy wyspecjalizowane.

      Innymi słowy nie chodzi o to, aby każdy wszystko umiał i musiał sobie zapewnić, ale o to, aby się specjalizować i osiągać sukcesy w swojej dziedzinie.

      Kiedy coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

      Tak oto masz grupy wyspecjalizowane w:
      - pilnowaniu ładu i bezpieczeństwa - służba cywilna i wojskowa (czyli też policja, służby specjalne, straż pożarna, lekarzy itd.),
      - kiedyś ludzie łączyli się w "cechy" - dzisiaj to są wyspecjalizowane firmy, które tworzą inwestorzy z pracownikami lub jednoosobowe/małe działalności.

      Każdy człowiek teraz ma ograniczony czas na rozwój umiejętności. Obecnie można by sklasyfikować podstawowy zbiór umiejętności współczesnego człowieka - pisanie, czytanie, liczenie, pojecie techniczne o maszynach (komputery, koncepcje interfejsów użytkownika z maszynami - przyciski, klamki, klawiatura, mysz, joysticki, ekrany dotykowe, gniazda, wtyczki, dźwignie, interfejsy głosowe itd.), życie w społeczeństwie i państwie oraz WIELE WIĘCEJ INNYCH. Do tego prawie każdy ma już jakieś uprawnienia do kierowania jakimś pojazdem.

      Ty jeszcze chcesz dorzucić tam w podstawowy zbiór coś ekstra.

      Gdyby każdy sobie sam miał zapewnić bezpieczeństwo, to musiałby poświęcić swój czas na pielęgnowanie umiejętności posługiwania się bronią i może jakiejś sztuki przetrwania (samoobrona, automatyczne reakcje na niebezpieczeństwo) - kupa godzin do przeznaczenia.

      To nie zadziała. Zadziała dla jakiegoś "powolnego" kraju, może zacofanego, gdzie ludzie głównie uprawiają ziemię i hodują zwierzęta, ale rozwój wymaga specjalistów - osób skupionych na swoich rolach.

      Też dlatego wiedza ogólna w USA leży, a mogą wynieść człowieka na orbitę Ziemi.
      Pozwolę sobie stwierdzić (dane z dupy), że stany, które dostarczają technologię mają bardziej restrykcyjne regulacje dotyczące posiadania broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drukpa_Kunley: mieliśmy taki ustrój na pod w XIX i na początku XX wieku.
      Niestety podobał się tylko tym najbogatszym, cała reszta zapieprzała na swoich panów bez jakichkolwiek praw, BHP czy urlopów.
      To już antyczny Rzym czy Egipt były pod tym względem lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      $5K i w górę na rok.

      @cygar: W porównaniu do min 200k za medalion to grosze. A to i tak spadek z bańki, zarówno jako bańki inwestycyjnej jak i dosłownie miliona dolarów za licencję. System licencji w NY to samonapędzająca się patologia.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Taxicabs_of_New_York_City#Medallions

    •  

      pokaż komentarz

      bo boją się ponosić za swe życie odpowiedzialności

      @Hawthorne: Tak jest, kwestia pewnych restrykcji to tylko i wyłącznie strachu przed odpowiedzialnością. Jeżeli na przykład nie chcę, żeby dowolny p$#!%us mógł kupić na bazarze kałacha, miny przeciwpiechotne, i trochę granatów do kompletu, to jest tylko i wyłącznie problem w mojej własnej odpowiedzialności za moje własne życie.

      Przyszła Ci kiedyś do głowy myśl, że złoty środek może leżeć gdzieś pomiędzy biegunami anarchokapitalizmu, a komunizmu? Że poglądy niekoniecznie muszą być binarne. A tak w ogóle to stanie na dowolnym biegunie to już fanatyzm jest. A z fanatyzmu nigdy nic dobrego nie wyszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alpherg no tak, bo jak komuś zakazesz kupić kalacha to nie będzie cię mógł zabić

    •  

      pokaż komentarz

      no tak, bo jak komuś zakazesz kupić kalacha to nie będzie cię mógł zabić

      @Hawthorne: Oczywiście, że będzie mógł, ale nie tak łatwo. I o ile mnie pewnie zabije, to jakby komuś odbiło i miał ochotę popełnić jakieś masowe morderstwo, to maczetą już raczej 50 osób nie zaciuka. Kałachem owszem.

      Znowu posługujesz się zero-jedynkową logiką. Albo zakazać broni, albo zezwolić na wszystko. Ja tam do broni jako takiej nic nie mam, ale:
      - nie uważam, że jakakolwiek broń powinna być sprzedawana bez zezwoleń
      - nie uważam, że zezwolenia powinny być wydawaną na dowolną broń
      Takiego samopowtarzalnego kałacha to ciężko zaklasyfikować jako narzędzie samoobrony. Broń krótka - owszem, shotgun - jak najbardziej. Karabin szturmowy - niet.

      Czy naprawdę uważasz, że nie powinno być ŻADNYCH restrykcji na kupowanie broni? Czyli sprowadzając temat do absurdu - jeżeli ktoś ma ochotę i pieniądze, to według Ciebie powinien móc sobie swobodnie kupić taką na przykład międzykontynentalną rakietę balistyczną z głowicą jądrową?

    •  

      pokaż komentarz

      @Alpherg Widzisz, mówisz o absurdsch i fanatyzmie, gdy w odpowiedzi na mój wpis sam zacząłeś podawać szalone przykłady, gdy mój wpis był po prostu pro Wolnościowy. Nie wiem skąd zatem sugestia, jakbym patrzył 0-1. Odpowiadając: jestem za tym by stworzyć dobre społeczeństwo, a nie po prostu sypać zakazy na lewo i prawo i olać pracę u podstaw. Im zaś lepsze społeczeństwo, tym mniej trzeba zakazów, a takie społeczeństwo samo ze swojej natury będzie dało o odpowiednią kontrolę wszystkiego (i nie przez zakazy rzecz jasna)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hawthorne: W odpowiedzi na zdanie:

      Bzdura, nie potrzebne są regulacje i restrykcje. [...] Nie można zabraniać posiadania broni bo to ogranicza zdolność do obrony jednoski.

      Odpisałeś:

      no cóż, już jesteś minusowany przez ludzi, którzy chcą ograniczenia swojej wolności, bo boją się ponosić za swe życie odpowiedzialności

      Tak więc zadaję chyba zasadne pytanie: czy według Ciebie prawo do posiadania broni nie powinno mieć żadnych ograniczeń? Czy może jednak jakieś ograniczenia powinny być, hmm?

      Bo takie zdanie "jestem pro wolnościowy" to łatwo rzucić, dopóki nie zacznie się zastanawiać nad faktycznymi konsekwencjami tej "wolności". Pro wolnościowy to ja też jestem, ale w znaczeniu, że regulacje i restrykcje można zmniejszyć, a nie usunąć. Bo jak ktoś pisze "nie potrzebne są regulacje i restrykcje" to chyba tego nie przemyślał.

      Czy uważasz, że
      a) nie są potrzebne ŻADNE regulacje i restrykcje
      b) regulacje i restrykcje należy zmniejszać
      Bo zaplusowałeś komentarz, który mówi a), a teraz bronisz się, jakbyś jednak twierdził b)

    •  

      pokaż komentarz

      @Alpherg: Gdzie autor oryginalnego komentarza napisał, że nie są potrzebne ZADNE regulacje? Czemu dodajesz to słowo, mimo iz go tam nie ma? Prosze bez manipulacji. Drugi fragment zdania, który zreszta zacytowałes, wprost ukazuje ze autorowi chodzi o prawo do posiadania broni (ogółem), a nie prawo posiadania KAŻDEGO rodzaju broni.

      Co do mojej opinii, w kwesti broni: na pewno powinien byc (przynajmniej w PL) dużo, dużo łatwiejszy dostęp do prostej bronii palnej (dla losowego przykładu - jakieś małe kalibry jak 9mm). Jeżeli chodzi o dostęp do broni wojskowej - to jak najbardziej regulacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hawthorne: Świadomie dodałem i wyróżniłem słowo "żadnego", żeby uwydatnić znaczenie tego zdania.

      Zdania
      "nie potrzebne są regulacje i restrykcje" oraz
      "nie potrzebne są żadne regulacje i restrykcje" są logicznie równoważne. Natomiast nie jest równoważne zdanie
      "nie potrzebne są niektóre regulacje i restrykcje". To po prostu czytanie ze zrozumieniem.
      Ze zdania "Nie można zabraniać posiadania broni" również nie wynika Twoja interpretacja. Z tego zdania wynika, że w ogóle nie można zabraniać posiadania broni.

      Co do mojej opinii, w kwesti broni: na pewno powinien byc (przynajmniej w PL) dużo, dużo łatwiejszy dostęp do prostej bronii palnej (dla losowego przykładu - jakieś małe kalibry jak 9mm). Jeżeli chodzi o dostęp do broni wojskowej - to jak najbardziej regulacje.

      I to jest rozsądna opinia z którą się zgadzam. To po co broniłeś kałacha w poprzednim komentarzu?

    •  

      pokaż komentarz

      @dran2: http://nymag.com/nymetro/urban/features/taxi/n_10292/

      29 percent are owned by independent drivers.
      Tylko mniejsza 1/3 to indywidualni taksiarze, reszta to prywaciarze i korpo.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygar: Czym się różni indywidualny taksiarz od "prywaciarza"? Co do korpo to nie dziwi mnie że zwykły samotny kierowca nie jest w stanie wybulić paroletnich zarobków na licencję, to zaporowa cena która się zwraca latami i to pod warunkiem ze samochodem jeździ kilka osób na 3 zmiany aby nigdy nie stał. A te po milion kilka lat temu to już chyba tylko przykład bańki inwestycyjnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dran2: Nie wiem o co się spierasz ze mną. Bycie indywidualnym taksiarzem albo uberowcem w Nowym Jorku się nie opłaca chyba że dziadek przepisze ci medialion.

  •  

    pokaż komentarz

    Tymczasem feministki krzyczą, że kobiety nie miały przez tysiące lat dostępu do kariery zawodowej, a mężczyźni to mieli tak łatwo w życiu, i takie cudowne kariery robili!

    16 h dziennie napieprzania młotem w kowadło to na pewno było największe marzenie wszystkich średniowiecznych kobiet.

    Poprawcie mnie, jeżeli się mylę twierdząc, że do siły roboczej kobiety weszły jak tylko praca stała się znośna dla człowieka. Przypadkowy moment "wyzwolenia"?

  •  

    pokaż komentarz

    Jakbym czytał o cechach adwokackich i radcowskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: jest lepiej niż 10 lat temu, przynajmniej w dużych ośrodkach gdzie jako aplikant możesz liczyć na pensje z rzędu 3-4 tysiące netto (nie mówię o najwyższych dostępnych wynagrodzeniach), więc nie są to przynajmniej głodowe wynagrodzenia, chociaż też niestety nie imponują. W stosunku do wypracowywanego zysku pozostają dość niskie (w porównaniu z wieloma branżami).

      Nie jest jakoś szczególnie trudno zostać radcą czy adwokatem. Nie mniej, z cudem graniczy uruchomienie czegoś własnego co będzie przynosić zyski i będzie jeszcze trudniej, bo sprawa rozbija się o... klientów. Jak kogoś ściągnąć, skoro z ulicy nikt nie przyjdzie? No, d*pa blada. Co pozostaje? Być "pseudo-mistrzem" u "mistrza", który miał więcej szczęścia, pieniędzy albo zaczął działać w dużo lepszych czasach. Teraz jest tłoczno. Nieliczny z nowych będzie miał swój własny "warsztat". Niektórzy otworzą po czym będą musieli zamknąć jako nieopłacalny.

      Nie jest to szczególnie intratne zajęcie jeśli nie odziedziczysz klientów lub nie masz dużo szczęścia. Wie to każdy kto siedzi w branży i nie ma głowy w chmurach. Także dużo w tym prawdy, mecenasowie bez klientów to wieczna czeladź, a smietankę spijają starsi cechowi...

  •  

    pokaż komentarz

    Przypominam, że średniowiecze to początki kapitalizmu( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_jablka: Przypominam że nieregulowany kapitalizm zawsze (artykuł dowodem) kończy się monopolami, drastycznym rozwarstwieniem społecznym i spadkiem jakości produktów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Wystarczy spojrzeć na USA na przełomie XIX i XX wieku i ogromne monopole takie jak Standard Oil czy United Fruit Company...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: A czym były bandy tępiące partaczy, za zezwoleniem władz, jak nie regulacją?
      Czeladnicy sami sobie też stworzyli masę regulacji.

      A ty jeszcze godosz, że trzeba więcej tych regulacji.
      No na litość...

      Jeśli władza zawsze "przyjaźni" się z grupami mającymi więcej kasy, to pytanie, czy jest możliwe, żeby istniała taka siła, która nie pozwala im np. napadać na partaczy?

      Jest ciekawe spostrzeżenie, że gdy bogaci płacą władzy wyższe podatki, to w sposób naturalny i ci co płacą oczekują więcej, i ci co zbierają podatki są bardziej usłużni tym co płacą więcej. Nawet nie trzeba dawać ekstra łapówek.
      Nie wiem jak było wtedy, ale strzelam, że płacili więcej, niż inni?

      Propozycją rozwiązania jest płacenie tylko równych podatków, np. pogłówny. Nie za wysoki i płacony niezależnie od tego jak majętny jesteś.
      Nadal pozostają łapówki, żeby sobie coś załatwić, ale jednak już jeden motywator do faworyzowania znika.
      Jest to o tyle ciekawe, że duże firmy nawet chcą, żeby istniały duże podatki dla bogatszych. Większe finansowanie wiąże się z większą władzą, a co pozostaje bogatym ludziom za zajęcie, jak nie zdobywanie władzy?
      To jest coś, co się samo napędza.

    •  

      pokaż komentarz

      A czym były bandy tępiące partaczy, za zezwoleniem władz, jak nie regulacją?

      @look997: Były zamordyzmem który sponosorowany był przez monopolistów, czyli cechy. Rodzaj korupcji. Właśnie nieregulowany kapitalizm prowadzi do monopoli a co wiąże się z monopolami to wiemy: same fajne rzeczy jak korupucja polityczna, zawłaszczanie państwa na swoje usługi, prawo pisane pod konkretne firmy, gorsze produkty dla klienta końcowego itd.

      Nie chciałbym zagłębiać się w sposoby fiskalne na zapobieganie takim procesom, bo to zupełnie inny, obszerny temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Zasadniczo monopol może być albo naturalny - i do tego nie ma co się czepiać, albo sztuczny - powstaje w wyniku działania państwa, albo zaniechania państwa.
      Nie trzeba ekstra prawa w sprawie monopoli. Przecież wykonanie prawa mówiącego o zakazie niszczenia, przywłaszczenia cudzego mienia, zakazie bicia, ograniczania wolności wystarczyłoby, żeby tego monopolu nie tworzyć.
      Odnoszę wrażenie, jakbyś mówił, że bez ekstra regulacji na temat konkretnej branży nie szło poradzić sobie z próbami tworzenia monopolu.
      Nie trzeba tworzyć regulacji, że powyżej jakiegoś obrotu albo udziału w rynku to już monopol, i z niczego tępić te firmy. Nie trzeba.
      Oni zrobili odwrotnie, uznali za obowiązujące prawo co do jakości i innych ograniczeń, wtrącając się między partacza a jego zadowolonego klienta. To jest zło. Ingerencja jest złem. To ona psuje rynek.

      Co mógłby takie cechy zrobić, jeśli państwo powsadzało ich do więzień i nałożyło grzywny. Nie za monopol, tylko za napaść?
      Wystarczy podstawowe prawo.

      O to chodzi, żeby nie tworzyć szczegółowego skomplikowanego prawa, nie ingerować w działalność ludzką na zasadzie widzimisię urzędników. Prawo powinno być proste i ogólne. To wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo powinno być proste i ogólne. To wystarczy.

      @look997: W idealnym świecie oczywiście tak. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Znaczy, ja o tym pisałem. Przeczytaj jeszcze raz jak trzeba.

      Proste i ogóle prawo wystarczy zawsze, nie tylko w idealnym świecie.

      Problem jest inny. Istnieją naturalne tendencje do komplikowania prawa.
      To nie jest tak, że skomplikowane prawo jest potrzebne, bo świat jest nieidealny, tylko odwrotnie, te komplikowanie prawa postępuje i przez to świat robi się mniej "idealny", to skomplikowanie prawa tworzy świat mniej idealny.
      Mylisz przyczynę ze skutkiem.

      Prawo się komplikuje nie dlatego że prawo ogólne nie działa.
      Jak masz prawo ogóle, to ona działa, ale na tyle męczy to interesy poszczególnych grup, które żądają np. prawa dającego im monopol, tępiące drobną konkurencję, że mają siłę wpływać i zmieniać prawo z dobrego na gorsze, bardziej szczegółowe.

      Szczegółowe prawo powstaje w celu pogorszenia sytuacji na rynku.
      Nie powstaje w celu poprawy na rynku. Cel "poprawy" rzuca się tylko z niewiedzy albo dla zmylenia przeciwnika.
      Im bardziej szczegółowe prawo, tym gorzej dla każdego, prócz już dużych silnych, i po części dla władzy, ale tylko zakładając pewien sposób finansowania władzy oraz z powodu korupcji.

      Podatki zrobić jednostkowe, równe, niezależne od tego jak duży jesteś - wtedy nie robisz tendencji do wygodniejszego ściągania podatków i dogadywania się z dużymi, niż z masą drobnicy. System pobierający proste podatki, jednostkowe nie ma tendencji do robienia sobie wygody, bo i tak jest to wszystko jedno czy masz jednego dużego gracza z którym władza rozmawia, czy z drobnicą.
      Za korupcję karać śmiercią i majątkiem, nawet wspólnym z małżonkiem - to ważne, bo zostawienie tego drobnym karą sprawia, że cały system się sypie.
      I trzecia rzecz, wszelki kontakt władzy z formami powinien być ograniczony do minimum, a w idealnym świecie nawet zupełnie wyeliminowany. Dzięki temu znów, nie ma pola do kontaktu, nie ma tendencji do wygodniejszego rozmawiania z dużym graczem, przez co i nie ma okazji do faworyzowania go.

      Ale teraz mamy już mocno zakorzeniony system głęboko korupcyjny i z tendencjami do faworyzowania dużych graczy. To jest problem pierwszy, oni się bronią.
      Drugi problem, jaki wprowadzić system, który sam będzie bronił ogólnego prawa.
      Bo ono jest faktycznie dobre przez uniwersalność i jest wystarczające.

      Podkreślam, mylisz przyczynę ze skutkiem w kwestii szczegółowych regulacji. To one tworzą problem, one nie rozwiązują żadnego problemu (no, może czasem prócz tych, które stworzyły wcześniejsze szczegółowe regulacje).

    •  

      pokaż komentarz

      @look997: Fajny taki, czarno biały świat rysujesz. Przyznać ci trzeba że masz dość standardowe wykopkowe poglądy w materii o której piszesz; liberalne i boleśnie naiwne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Ty deklu, ja ci piszę o nierealności wprowadzenia systemu ogólnego i naturalnych tendencjach do załatwienia sobie monopolu za pomocą prawa, a ty p#!@%?#isz że mówię coś standardowego i naiwnego?
      Widocznie masz poważny problem czytać ze zrozumieniem.

      Albo odnieś się, jaki element jest tutaj naiwny i liberalny.
      Tworzenie mechanizmów samoregulacji to jest zagadnienie z teorii gier. Opis tych aktualnych mechanizmów też, a jest to dosyć mało poruszane. Kwestie części z tych tendencji to słyszałem tylko raz w swoim życiu. A ty gadasz, ze to jest powszechne i naiwne? Chyba jednak czytanie bez zrozumienia u ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @look997: Już się tak nie sap bo zadyszki dostaniesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Albo odnieś się, jaki element jest tutaj naiwny i liberalny.
      Prawie wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Próbowałeś mnie obrażać, to tak ci odpowiedziałem.

      Aha, czyli jesteś prosty trollek "Nic nie wiem, nic nie rozumiem ale mam zdanie". xD

      Taki obraz twój:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie wiem, nic nie rozumiem ale mam zdanie

      @look997: Po prostu nie chce mi się rozmawiać na poważne tematy z człowiekiem przekonanym o swojej omnipotencji intelektualnej, który w dodatku w rzeczywistości, swoimi opiniami zupełnie niewiele reprezentuje. Ot co.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Masz świadomość jak puste jest to co napisałeś? Można takim czymś rzucić w każdej sytuacji, w kierunku każdego. Niczym tego nie popierając.
      To źle świadczy o tobie a nie o mnie.

      Nigdzie czegoś takiego nawet nie zasugerowałem. Wręcz przeciwnie.
      Znów próbujesz mi zarzucić coś czego nie zrobiłem i w to "uderzać". No litości.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo fajny artykuł. Zagadnienie dobrze i prosto opisane wraz z odniesieniami do współczesności - dzięki temu łatwo wszystko ogarnąć. Nie pominięto żadnej ważniejszej rzeczy. Podoba mi się zwłaszcza to, że nie zapomniano o 'partaczach' i o tym, jak zawzięcie beton ich zwalczał siłowo, nie mogąc i nie chcąc konkurować jakością i cenami. Skojarzenie z Uberem i taksówkarzami nasuwa się samo, ale też miało to "większe" odpowiedniki, np. Intel i AMD.

    W obawie o zbytni rozrost grupy samodzielnych rzemieślników cechy obwarowywały awans czeladnika licznymi ograniczeniami. Starzy wyjadacze bali się, że młodzi przyczynią się, że wzrostu konkurencji, a rynek przepełni się wartościowymi towarami, co negatywnie odbije się na pozycji i finansach dotychczasowej grupy mistrzowskiej.

    W naszym kraju w wielu branżach niewiele się pod tym względem zmieniło. Uczelnie wyższe. Kadry nauczycielskie i akademickie. Taksówkarze. Lekarze (konkretniej - specjaliści i miejsca specjalizacyjne). Związki zawodowe. Związki sportowe. I pewnie wiele innych branż.

    Rezultat - wiadomy. Nasze uczelnie są w ogonku wszelkich rankingów (mimo iż mamy zdolnych ludzi), pod względem wynalazków też bida z nędzą, lekarzy brakuje na potęgę, działacze bardzo szkodzą pracownikom (niedziele handlowe) i sportowi (niedocenieni/niedofinansowani sportowcy) etc., etc.

    "Polska 100 lat za murzynami" to wcale nie jest złośliwe określenie tylko smutne stwierdzenie stanu faktycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pominięto żadnej ważniejszej rzeczy.

      @jagoslau: No nie przesadzaj - artykuł dobry ale to wciąż tylko artykuł. Tak szczerze mówiąc narobił mi ochoty na jakąś lekturę w tej tematyce i w tym klimacie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Jeśli masz ochotę na opracowania historyczne, to zerknij w źródła artykułu - Samsonowicz oprócz linkowanych książek napisał fajne opracowanie "Życie miasta średniowiecznego" / "Szkice o mieście średniowiecznym" - proste, fajnie napisane i łatwo przyswajalne.

      Jeśli miałeś na myśli literaturę piękną, to nie pomogę - najbliższa będzie chyba "Trylogia Husycka", względnie cykl "Sherwood" Pacyńskiego (urwany z powodu śmierci autora). Nie natrafiłem na inne książki w tych klimatach, które mógłbym strawić.

    •  

      pokaż komentarz

      "Życie miasta średniowiecznego" / "Szkice o mieście średniowiecznym" - proste, fajnie napisane i łatwo przyswajalne.

      @jagoslau: Nie, literatura piękna to nie dla mnie - ja prosty człowiek jestem. Ale te które zacytowałem to zaiste zacna sugestia
      (。◕‿‿◕。)