•  

    pokaż komentarz

    W przypadku ceny to wina sklepu, ale w przypadku wagi to wina leży po stronei dostawcy. Przecież biedronka jako sklep tym sie nie zajmuje xD

    •  

      pokaż komentarz

      przypadku wagi to wina leży po stronei dostawcy

      @iMarek22: Zgoda. Więc biedronka powinna kontrolować, co dostaje od dostawcy i egzekwować zgodność towaru z opisem. W końcu to biedronka sprzedaje, więc powinna odpowiadać za sprzedawane przez siebie towary.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: Podzielam Twoje zdanie. Właśnie ta odpowiedzialność za towar dziś jest tu problemem. Najczęściej, powiedzą że mogą oddać pieniądze jeśli towar jest w stanie nienaruszonym. Najgorsze w tym wszystkim że ludzie często są już tak wk$$#ieni że wyżywają się na w sumie najmniej winnych kasjerach. Nie jestem kasjerem ale prawie codziennie robię jakieś zakupy. W sieciowych sklepach jak kierownik cudem się pojawi to gadasz z nim, z szefem nie pogadasz. Kierownik od tego tam jest żeby dbać o interes swojego pracodawcy. Dzisiaj takie rzeczy załatwiamy w internecie. Jakby krzyczeć o tym na sklepie to by nas za debila wzięli. "Ho się chłop po pindziesiąt groszy kuci"
      Dobrze ze mamy internet ale do momentu w którym autor nie wykaże w odpowiedni sposób sprawności i dokładności pomiaru tej wagi lub porówna z inną możemy również zacząć profilaktycznie ścigać sprzedawcę tej wagi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @iMarek22: To jest tak porąbane myślenie, że dlatego właśnie jesteśmy w dupie. Sklep sprzedaje - sklep odpowiada. Hala się wali - wina wykonawcy a nie podwykonawcy. I tyle w temacie.
      EDIT: Podwykonawcy też ale to już problem wykonawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      biedronka jako sklep tym sie nie zajmuje

      @iMarek22: Jak to nie? A umowy kto niby podpisuje i negocjuje? Jak producent stwierdzi "ciul dam karpia zamiast pstrąga" to w myśl twojej logiki Biedronka ma rączki czyste?

    •  

      pokaż komentarz

      @iMarek22: detal spożywczy pracuje na marżach 5-10% - przy założeniu, że dyskonty pracują na 15-30% "głupie 10%" zaniżonej masy produktu daje ogromne kwoty. Pytanie na koniec - sądzisz, że dyskonty dają się robić dostawcom na "te głupie 10%? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: przerzucanie winy to nasz sport narodowy. Nikt nie jest odpowiedzialny, wszyscy ręce umywaja. Po dupie dostaje tylko klient i nikt więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @iMarek22: ale biedronka sprzedając taki towar bierze na siebie odpowiedzialność i zgodność gramaturą i wagą podaną na etykiecie. Więc winna jest biedra, dopiero potem ewentualne rozszczenia z tego tytułu powinni już rozstrzygać miedzy sobą, z dostawcą

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: Może i powinna ale jeśli to się zdarza raz kiedyś to przecież mieści się w granicy błędu. Gdyby tak sprawdzić ze 100 sztuk i byłaby duża różnica to owszem ale tak to nie wiem o co srac ogniem

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: Oczekujesz że sklep będzie ważył każdy jeden zakupiony produkt? Co dalej? Może niech jeszcze robią badania składu?

    •  

      pokaż komentarz

      @iMarek22: reasumując ojeebali Cię na 1.20 zł w biedrze i kręcisz aferę na całą Polskę
      prawda jest taka, że i tak mają najniższe ceny i za te zakupy w osiedlowym sklepiku, żabce czy innym goownie zapłaciłbyś pewnie z 50 zł albo więcej a nie 37 więc i tak jesteś na plus co najniej dychę
      nie podoba Ci się w tym sklepie, oszukujom to rób zakupy gdzie indziej a tą złotówkę jakoś przełknij
      popraw mnie jeśli popełniłem gdzieś błąd

    •  

      pokaż komentarz

      @adam486: nie ty popelniles blad tylko natura, nikt nie bedzie cie tu za to winil.

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: hahha widzę, że umiesz tylko jechać po kimś zamiast merytorycznie porozmawiać
      jesteś przegrywem kolego, ale to nie twoja wina pewnie tylko środowiska w jakim żyjesz

    •  

      pokaż komentarz

      @RidgeForrester: dokładnie. Najlepiej to bujaj się ch#!# dopóki nie masz armii prawników... To samo jest z wieloma innymi korporacjami. Przykładowo telekomunikacja - wk@@$iają mnie problemy z bts'am, zasiegami pewnej sieci, ale co najwyżej złóżę reklamację mimo to bujaj się kliencie... To samo z komunikacją miejską - krajową - spóźnił się pociąg? "Za opóźnienia serdecznie przepraszamy" czyt. p$!?$!$ się, a nie skasuj tylko biletu to Cię dojedziemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kresman xD to nie działa tak jak grach, że jak n zwerbujesz 50 prawników to wygrasz xD problemy tego typu to nie jest kwestia oszustwa, czy kradzieży (nie ma działania intencyjnego). To zwykła niezgodność przedmiotu umowy sprzedaży z treścią owej umowy, wspierana pewnie przez jakieś regulacje, dotyczące konsumentów per se. Najlepiej zwrócić się do sklepu, żeby oddali kasę i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczekujesz że sklep będzie ważył każdy jeden zakupiony produkt? Co dalej? Może niech jeszcze robią badania składu?

      @VeleiN: Jak to sklep sobie zorganizuje to jest ich sprawa. Można ważyć zbiorczo i podzielić na sztuki. Jeśli mają problematycznego dostawcę to i wyrywkowo np. losowo 10 sztuk z każdej palety. Da się.

      Dziwnym trafem przekłamanie jest w jedną stronę, więc spokojnie zbiorczo można ważyć :).

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: to jest nierealne i ktoś zupełnie nieznajacy realiów mógłby coś takiego napisać. W przypadku niejednoznacznych problemów (A taki jest ten, niewidoczny na pierwszy rzut oka) niech sprzedają, ale w przypadku reklamacji grzecznie oddać kasę i wtedy zrobić kontrolę całej partii.

      Prewencyjne sprawdzanie całego towaru jest nierealne i nigdzie na świecie się tak nie robi

    •  

      pokaż komentarz

      @bodziodestruktor: Nierealne? Wkładasz całą paletę na wagę. Potem kontrolnie (chciciazby przy rozpakowaniu palety) bierzesz kilka sztuk z całej palety i ważysz indywidualnie i masz wynik.

      Im więcej problemów klienci będą robić takim sklepom to się zdziwisz jak dokładnie będą wszystko ważyć na przyjęciu.

      Jakimś cudem opłaca się codziennie przeglądać np. owoce i warzywa i wyrzucać te za bardzo zepsute, a miałoby się nie opłacać zważenie np. 5 sztuk towaru...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: Dostawca podał wagę razem z wodą, a że ta po drodze do sklepu wyparowała... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @iMarek22: Przede wszystkim to należy stwierdzić czy do nadużycia w ogóle dochodzi. W mojej ocenie biedra lub dostawca (lub w kooperacji) wykorzystują prawo na swoją korzyść, działając na jego granicy (etykę pomijam). Czemu ? Ano dla temu że prawo dopuszcza odstępstwa wagi rzeczywistej od tej deklarowanej (w zależności od rozmiaru) i stawiam kasztany przeciwko orzechom że właśnie na tej granicy znajdują się wszystkie te produkty. W obecnych czasach są wagi, które potrafią w sposób zautomatyzowany, bardzo szybki i niezwykle dokładny sprawdzać wagę produktu pakowanego więc każda porcja może być doważona tak aby idealnie znajdować się na dolnej granicy z założeniem 100% pewności że nie będzie podstaw prawnych do roszczeń.
      Na przykładzie mięsa 500g odstępstwo może wynosić 3% a więc już mamy 485g a przy ważeniu w domu może to już być 450g bo mięso wypuści wodę, którą uprzednio było nasączone. Ot cała filozofia robienia biznesu na spożywce.

    •  

      pokaż komentarz

      W przypadku ceny to wina sklepu, ale w przypadku wagi to wina leży po stronei dostawcy. Przecież biedronka jako sklep tym sie nie zajmuje xD

      @iMarek22: A kto się zajmuje kontrolowaniem dostawców? Czarna amba?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja ten sklep omijam szerokim łukiem,i to nie przez to że nastała moda na to czy czuje się bogatszy od innych tylko zaczeło mnie wk#!?iać że notorycznie mnie okradają,a to pomyłka a to zła cena a to tamto.Niby coś po tańszej cenie a tak na prawde oszukają cię tak że zapłacisz tyle samo co po standardowej cenie albo więcej,o zawalonych przejściach i kolejkach bo jedna kasa czynna nie wspomne,bo tutaj to akurat każdy wie i nie muszę niczego udowadniać.To jest chlew nie sklep,aczkolwiek kiedyś chwaliłem.

      Sklep zmieniłem,płacę więcej.Ale nie czuję się jak bydło i póki co nie nakryłem na kradzieży.Wręcz respektowano moje prawa i zwrócono bez problemu różnice w cenie na kasie/półce.

    •  

      pokaż komentarz

      @RidgeForrester: odnośnie "Dobrze ze mamy internet ale do momentu w którym autor nie wykaże w odpowiedni sposób sprawności i dokładności pomiaru tej wagi lub porówna z inną możemy również zacząć profilaktycznie ścigać sprzedawcę tej wagi ;) " - a jak waga z Biedronki? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: nie tak dawno, kostka tofu z biedry 180g (info na opakowaniu) potrafiła ważyć 230g, ale nie zgłaszałem tego do BOKu ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #truestory

    • więcej komentarzy(16)

  •  

    pokaż komentarz

    8 na 10 moich wyjść na zakupy do biedry w kwocie powyżej 50 zł kończy się tak samo - że mnie oj#@?li na kilka zł i się kapnąłem już w domu, albo zatorem na kolejce, bo jak już się wrócę to robią mi wyrzuty że kolejkę wstrzymuje. Bo to ja na cały sklep wystawiam 1 kasę czynną... Zazwyczaj są to właśnie produkty albo na promocji albo obniżone, bo albo nie ściągają cen i trzeba się wykłócać, że to Twoje prawo kupić dany towar za cenę, która jest na półce, albo nie ściągają już przeterminowanych ofert... Już się nawet nie czaję tylko jak zapłacę to stoję przy kasie i sprawdzam paragon czy to w Biedrze czy to w Lidlu bo tak - im też się zdarza ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Dziś kupiłem pepsi w biedronce, cena przy towarze 2.69 idę do kasy cena 2.99 trzydzieści groszy różnicy. Zwróciłem uwagę kasjerce, jutro po pracy idę po pepsi i jak nie zmienią ceny przy towarze na 2.99 będę żądał sprzedaży tej pepsi 30 groszy taniej i nie wyjdę aż nie dostanę w tej cenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: powinieneś dostać pepsi po cenie jaka tam widnieje za pierwszym razem, a kasjerka jak nie zapomni to przekaże. Powinna ci oddać resztę i mieć wywalone na to.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: Może to poprawią do jutra, to nie będzie problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: niech ci sprzedadzą po tej cenie jaką widziałeś, to nie jest problem. Po prostu muszą brać to na siebie bo ostro zapierdzielają i nie mają czasu postać, a cena sobie może wisieć jeszcze jakiś czas. To też nie jest ogromna strata bo taki sklep średnio dziennie generuje straty w okolicach 400 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      Powinna ci oddać resztę i mieć wywalone na to.

      @Qullion: Kasjerka nie będzie przecież podejmować sama takich decyzji jak szefostwo tego nie zatwierdzi oficjalnie albo nie będzie nadzorować takiej sytuacji. Cięzko oczekiwać żeby ryzykowała pracę dla nieswoich 30 groszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: przecież takie jest prawo, kasjerka ma obowiązek sprzedania po cenie jaka widnieje na towarze

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: @Qullion: @pyciak666: Akurat w biedronkach nigdy nie miałem problemu ze zwrotem pieniędzy jak cena na kasie nie zgadzała się tą na pólce czy na produkcie, wystarczyło zwrócić uwagę, nawet nie trzeba się prosić, tylko muszą zwykle kierownika wołać bo szeregowa kasjerka nie ma do tego uprawnień. Inna sprawa że czasami cenówki potrafią być mylące, oni lubią wymyślać jakieś nieintuicyjne promocje, albo czasami leżą jeszcze na sklepie cenówki z zakończonych już promocji.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Wtedy zawsze jest wołany kierownik i on zwraca resztę i płacisz rzeczywiście tyle ile powinieneś. Miałem nie raz takie przepadki, zawiłe promocje (1 rodzaj wędliny na promocji na 1 paragon), źle wywieszone ceny, stare ceny z promocjami które już nie obowiązują i kilka tygodni wiszą i nikt tego nie widzi dopóki nie zwróci się uwagi, albo po prostu pracownicy niewyedukowani w kwestii kodów (kiedyś babka mi za najtańszą wodę wbiła żywiec zdrój - różnica 2 zł na butelce ( ͡° ͜ʖ ͡°))

      Biedronka to SYF, już od kilku miesięcy zakupy robię tylko w Lidlu, jest znacznie lepiej, milej, profesjonalniej, czyściej. Jak zachodzę teraz do Biedry to czuje się jak w second handzie - rozwalone pudełka, syf, wózki brudne, brak miejsca na przejście itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: polak w sklepie jest nikim :) Market jest jak dżungla najsłabsza jednostka umiera :) Masz wyjść z pustym portfelem co do grosza taki biznes a ty masz zamknąć ryj i być potulnym :)

    •  

      pokaż komentarz

      ...albo czasami leżą jeszcze na sklepie cenówki z zakończonych już promocji.

      @Tuchaj: Jak leżą cenówki z zakończonych promocji to przykre dla sklepu, ale obowiązuje Cię cena na półce - takie prawo. Nie ma znaczenia jaki jest powód, że leżą takie, a nie inne ceny. Jeżeli jest to wina zbyt leniwego personelu - to wina sklepu, jeżeli wina zbyt małej liczby ludzi - wciąż wina sklepu, jeżeli podłożył cenówki złośliwy klient - niestety... ale też wina sklepu (może co najwyżej próbować potem dochodzić swoich praw od tego dowcipnisia).

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: W Lidlu kupowałem kukurydzę w takim 3paku (małe puszki bonduelle), przeceniona tą pomarańczową naklejką o 50%. Skasowane zapłacone, ale patrzę nie odjęło, to idę do Pani z paragonem, kukurydzą i mówię o co cho. Spojrzała tylko na cenę na kukurydzy i oddała różnicę i chyba mnie z 3 razy przeprosiła przy tym.

      Ogólnie zauważyłem, że od wejścia apki Lidla, jak ktoś używa, a ma złe/za dużo/mało produktu z kuponu to Panie zwracają uwagę, że coś nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: kasjerka do 10zl na plus albo minus nie ponosi z trgo tytulu zadnych konsekwencji, powyzej podpisuje oswiadczenie ze sie zgadza z tym i wpisuje powod takiego manka a od 100zl ma rozmowe dyscyplinujaca. Wiec moze podejmowac takie decyzje bez zgody kierownika zmiany

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie zauważyłem, że od wejścia apki Lidla, jak ktoś używa, a ma złe/za dużo/mało produktu z kuponu to Panie zwracają uwagę, że coś nie tak.

      @Mudzin3K: Serio lubisz jak sklep wie o Tobie wszystko? Jakie fajki palisz, ile wydajesz na wódę, ile na inne rzeczy, jakie podpaski kupuje Twoja żona itd itp? Ciekawi mnie ten temat - za ile człowiek jest w stanie sprzedać swoją prywatność. Za 5% efektywnego rabatu na zakupach? Powiedzmy 50 zł w skali miesiąca? 100 zł?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Ale o co Ci chodzi xD jak ktoś lubi przeglądać czy piję Argusa Aloesowego czy Aipe z browaru koczkodan to niech sobie czyta. Na pewno kogoś inteesuje czy dzisiaj kupiłem chleb razowy czy włoski ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Wie jak mam na imię i numer telefonu i tyle w sumie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mudzin3K: Nie, dzięki aplikacji Lidl ma całą bazę tego co kupiłeś, w jakiej ilości, kiedy. Potem sobie to może ładnie profilować, a Ty oddałeś im wiedzę o swojej prywatności, o swoich zwyczajach zakupowych za te parę procent efektywnego rabatu. Twój wybór, ale przynajmniej niech on będzie świadomy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Nie zawsze używam apki bo w moim Lidlu nie działaja e-paragony. Jak na podstawie tego co kupuję dadzą mi na to lepszy rabat to... kurde w pyte

    •  

      pokaż komentarz

      @Mudzin3K: Gorzej jak zaczną handlować tymi danymi z np. Twoim ubezpieczycielem i nagle się okaże, że jedzenie tłustego żarcia i popijanie tego hektolitrami piwa "odrobinę" zmniejsza Twój poziom zdrowia, więc ubezpieczenie będzie droższe ;).

      Tak, wiem foliarstwo i s-f..., prawda? ;) Podobnie jak kiedyś uważano remarketing, a teraz wystarczy wejść na stronę sklepu z butami, nie kupić butów i potem Cię reklamy tych cholernych butów prześladują wszędzie. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że jak coś jest za darmo, albo w obniżonej cenie dzięki czemuś to wówczas to coś jest tym produktem (np. my), prawda? No właśnie... najwyraźniej nie zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Jestem studentem, jedyne nad czym się głowić mogą to jak ja jeszcze żyję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mudzin3K: :), ok w sumie to masz trochę rację - słynny żart z 2 parówkami i 8 widelcami też mnie na studiach średnio śmieszył ;), ale to było już dość dawno temu

      teraz jednak jakoś nie przepadam nad tym, aby ktoś kto nie powinien za dużo o mnie wiedzieć wiedział to

    •  
      TheNewGuy

      -1

      pokaż komentarz

      a kasjerka jak nie zapomni to przekaże. Powinna ci oddać resztę i mieć wywalone na to.

      @Qullion: no właśnie kasjerka nic nie może. Jak by co to może kierownika zawołać i tyle. Sama nie jest od wydawania pieniędzy, bo pójdzie na jej konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: w biedrze nic nie ma na jej konto, mogą już otwierać kasetki sami. 30 gr to nic, do 10 zł może brakować. Jak coś większego to kierownicza powinna wyrazić zgodę, a najważniejsze to jak kasjerka ma ustalić twoją wersję, woła, żeby ktoś potwierdził, no i cenę trzeba poprawić.
      Biedronka już się bawi w jakieś gówno typu oddawanie z własnej kieszeni, można naganę dostać albo karę finansową jak się ma braki cały czas po kilkadziesiąt złotych, ale nie 50 gr. Nikt by tam nie pracował. Z takich większych sieci to jakiś czas temu jeszcze Avita próbowała takich głupot to ludzie się burzyli i zrezygnowali.

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      @Qullion: Przy kilkunastu/kulkudziesięciu k obrotu dziennie na jednej kasie 10 zł zrobić dosyć łatwo. Jak jeszcze zacznie sama z siebie kasę oddawać za cudze błędy to pójdzie jej na konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: na jednej kasie to do 20 tys. zł i te kasjerki mają po 30 gr braków lub 2 zł więcej. Lepiej mieć brak niż więcej.
      Za jakie cudze błędy? to są wszystkich błędy i każdy może się pomylić. Odpowiedzialność jest raczej zbiorowa, jak już ktoś popełni poważny błąd to wtedy. W dużych miastach sklepom brakuje przynajmniej jednego pracownika. Ludzie potrafią się zwalniać na byle gówno, od znajomej słyszałem, że jedna zwolniła się bo kazali jej podręcznik czytać.

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    @coachu: widać na twoim zdjęciu, że wywaliłeś pochłaniacze wody co ma tutaj znaczenie i ryba + woda = masa na opakowaniu. To nie jest coś niezwykłego każdy sklep tak robi, który sprzedaj w opakowaniach. Możesz kupić rybę bez opakowania, ale po kilku dniach ta ryba będzie warzyć mniej jeżeli potrzymasz ją sobie w lodówce.

    Jeżeli cena na półce jest inna, niższa, możesz zażądać sprzedaży po tej cenie i sklep to bierze na klatę, a kasjerka w to gdzieś bo i tak ze swojej kieszeni nie płaci. Może na jakichś zadupiach to się będą bać bo coś tam, ale normalnie nikt nie robi z tego afery, było minęło.

    •  

      pokaż komentarz

      ta ryba będzie warzyć

      @Qullion: Ona jest martwa i niczego już na tym padole nie uwarzy. Uwagę zwróć na wagę, co na wadze to waży, a potem się to warzy. Na parze czy w garze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: Wyraźnie napisane waga netto.Ma być 402 g.

    •  

      pokaż komentarz

      @lucer: netto bo nie ważą razem z plastikowym opakowaniem. Chodzi o to że z mięsa, w tym także i z ryb odchodzi woda, która jest pochłaniana przez tę "ściereczkę" pod spodem, coby nie pływała jak w zalewie. Gdyby OP zważył rybę razem z tą wodą to będzie miał te 402 gramy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lucer: Waga netto to waga bez opakowania. Natomiast woda w mięsie to nie opakowanie. Na niektórych opakowaniach masz nawet informację, że podana waga jest wagą przed zamrożeniem mięsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czapa: Czy oby na pewno można traktować mokrą ścierkę jako część masy netto ryby? Masz z tym rację, powinien zważyć brutto i potem zważyć samo opakowanie i odjąć. Ale kręciłbym małysza z producentem czy mokra ściera to ryba netto.

    •  

      pokaż komentarz

      Ona jest martwa i niczego już na tym padole nie uwarzy.

      @wuadek:

      https://youtu.be/vZw35VUBdzo?t=150

      pokaż spoiler Dead parrot sketch.

    •  

      pokaż komentarz

      raktować mokrą ścierkę jako część masy netto ryby

      @pozytrum: w momencie pakowania ścierka jest sucha. To tak jakbyś stwierdził, że waga netto jest to waga towaru po liofilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Mnie interesuje ile w tym opakowaniu jest mięsa, czy tam ryby w momencie jak ją kupuję. Rozumiem, że tona węgla powinna być ważona tuż po wydobyciu w czasie deszczu i przy sprzedaży detalicznej 100kg ścier mokrych powinni dorzucać i byłbyś zadowolony?
      Ryba ma w sobie wodę, mokrych ścier ryby nie zawierają. Wiadome wręcz jest ile % wody może max zawierać świeża ryba prosto z wody. Ja byłbym za kontrolowaniem tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Mokra ścierka nie, ale jakbyś ją wyżął, to ta woda jak najbardziej - przecież w chwili pakowania była w rybie. @akwes słusznie napisał, nikt mokrego pochłaniacza do paczki nie wrzuca. Ten pochłaniacz to tara, woda w nim - masa netto.

      Przykład z węglem to robienie k#?#y z logiki, tam przecież deszczówka nie jest uwiązana w kryształach węgla w momencie wydobycia. Analogicznie nikt z wiaderka tej wody do paczki z rybą nie dolał, tylko sama wyciekła z mięsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czapa: Jesteś pewien, że ryb tak samo jak kurczaków i innych mięs nie nawadniają dodatkowo? O tym mówiłem, sprawdźmy jakie są maksymalne wartości ilości wody w mięsie, rybach i wtedy spoko. Póki co zdaje się, że nikt tego nie sprawdza. Akurat o kurczakach w które wstrzykuje się wodę jest masa filmów jeśli nie wiesz o czym mówię. Nie wiem jak z rybami.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiadome wręcz jest ile % wody może max zawierać świeża ryba prosto z wody.

      @pozytrum: No właśnie. I część tej wody jest dalej w rybie a część już w mokrej szmacie. Sam sobie udowodniłeś, że nie masz racji :)

      A węgiel po prostu powinien posiadać informację o swojej wilgotności bo to jeden z ważnych parametrów, chyba że kupujesz na gówno skupach na wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Udowodniłbym jakbym znał tą wartość i znał ilość wody w prezentowanym opakowaniu. Wyparłeś moją wypowiedź o wstrzykiwaniu wody przed pakowaniem? Może mięso i ryby też powinny posiadać informację o wilgotności?

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Ja o zupie ten o dupie. Jak się boisz że ktoś cię rucha na hajs bo strzykawką wbija wodę to kupuj suszone ryby, jak na ruskim targu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Woda w kurczakach to głównie efekt odżywek i sterydów, coś jak kreatyna u początkujących kulturystów - każdy myślał że w miesiąc na siłowni przyj?%#ł nie wiadomo ile, a to tylko bicki mu napuchły wodą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: dobra, to konkrety

      Udowodniłbym jakbym znał tą wartość i znał ilość wody w prezentowanym opakowaniu.
      Czyli nie wiesz czy tej wody jest za dużo czy za mało czy w sam raz. Zatem konkrety, wody w szmacie i rybie było za dużo czy za mało? Jeżeli nie wiesz, to nie masz prawa mówić, że woda ze szmaty nie powinna być wliczana do masy netto.

      Wyparłeś moją wypowiedź o wstrzykiwaniu wody przed pakowaniem?
      Po pierwsze nie była do mnie a czytanie twoich mało merytorycznych wpisów do innych osób nie jest czymś na co mam czas i ochotę, ale skoro już wspominasz to: anegdotyczne dowody czy jakieś losowe filmiki na YT to żaden dowód. Proszę link do badań w jakich produktach i jak dużo wody jest wstrzykiwanej, albo zaznaczaj, że to tylko twoje niczym nie poparte wymysły.

      Może mięso i ryby też powinny posiadać informację o wilgotności?
      Wilgotność węgla da się kontrolować i uzupełnienie jej polega na polaniu węgla wodą. Nie da się uzupełnić wody w wysuszonym mięsie zatem podawanie jej jest bez sensu ponieważ wilgotność będzie się zmieniać w czasie.

      Podsumowując, czy masz jakiekolwiek argumenty dlaczego woda będąca integralną częścią ryby wypływająca z niej na szmatkę nie powinna być wliczona w masę netto?

      Czy sprzedawca powinien codziennie otwierać rybę, sprawdzać ile wody wyciekło i przebijać cenę oraz jej masę i ponownie pakować?

    •  

      pokaż komentarz

      @Czapa: Świetny argument, gratuluję, nie pasuje, nie kupuj, nara.
      Po to są instytucje czuwające nad żywnością i prawem, żeby można było oczekiwać czegoś po sklepach i producentach, a nie jak na ruskim targu właśnie, uda się albo się nie uda.
      Tak się składa, że mieszkałem długo na wsi i wiem jak wygląda mięso z normalnych zwierząt. I nie zostaje pod nim kałuża jak się je zostawi. Fakty są takie, że koleś wyjął z opakowania RYBĘ która ważyła mniej niż miała ważyć. I gwarancji że nikt mokrej ścierki nie wkłada do opakowania też nie masz. Tak samo jak nie wiesz czy nie polali tego kawałka wodą i czy 5 mililitrów wody nie dodali tuż przed zamknięciem opakowania. Skąd byś wiedział, gdyby jeszcze o 10 gram była ta ryba lżejsza? Do jakiej wagi byś bronił producenta? 10% jest ok, 15%? Woda wycieka. 30%? Sterydy, cóż woda była w rybce. 50%?
      Niech piszą na opakowaniu jak o produktach w zalewie. 10% wody wypływa z ryby do czasu sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Dużo masz racji, z tym wstrzykiwaniem wody to zupełna prawda, dałem się ponieść swoim przekonaniom.
      Uważam, że ostatnia propozycja jest świetna. I tak jest robione przy sprzedaży prosto z lodówek, bez plastiku i bez oszustwa, że mięso waży nie tyle ile się go sprzedaje. Patrzę i widzę ile jest w nim wody, albo nie widzę, ale kupuję określoną masę mięsa które wybieram. W opakowaniach widzę mięso i nie wiem ile ono waży, nie wiem ile wody wyciekło (bo wsiąkło). Dla mnie to jest niedopuszczalne i uważam, że powinno się to zmieniać. Nawet jeśli to jest woda która była integralną częścią mięsa tak jak twierdzisz to w momencie zakupu nie jest. Na wielu produktach pisze się +/-10g proste rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetny argument, gratuluję, nie pasuje, nie kupuj, nara.

      @pozytrum: Brawo! Odkryłeś brutalną prawdę jak działa wolny rynek!

      Żaden producent ci nie da gwarancji ile wody wypływa w jakim czasie, bo nie ma pewności, czy jakiś magazynier w Biedronce nie przywali w c$%?# i rozładowaną z tira paletę przetrzyma kilka godzin w upale, a później kolejne godziny na sklepie przy wykładaniu towaru zanim z powrotem trafi do chłodni.

      Ale wiesz, że nawet jak kupisz mięso na wagę (nie paczkowane), wrzucisz do lodówki i za kilka dni znowu zważysz, to z niego też ubędzie woda? I co wtedy, wrócisz do sklepu z paragonem i powiesz że pani za ladą cię oszukała? Bo kupowałeś pół kilo kurczaka a teraz waga ci pokazuje 450 g.
      Tego, że jesteś za codziennym ważeniem towarów paczkowanych nie skomentuję, sam sobie wystawiasz świadectwo IQ.

      EOT, sam nie wiem dlaczego odpisuję na te zarzutki

    •  

      pokaż komentarz

      @Czapa: W moim kraju nie ma wolnego rynku, nie wiem gdzie Ty mieszkasz kucu. Ja mieszkam w Polsce gdzie państwo czuwa nad jakością żywności i nad prawdomównością sprzedawców i producentów.
      Tragedia, jeśli nie rozumiesz idei dzielenia myśli na osobne zdania i wyciągasz pojedyncze żeby wyśmiać czyjeś IQ. Jestem za ważeniem przed sprzedażą, a nie za paczkowaniem, o czym właśnie napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Gimbokorwiniści mówią że mam socjalistyczne poglądy, teraz zostałem zwyzywany od kuców. Chyba osiągnąłem prawdziwy terceryzm!

      za ważeniem przed sprzedażą, a nie za paczkowaniem

      Czyli zakazać paczkowanych produktów? Masło, płatki śniadaniowe, coca-cola tylko na wagę/z dystrybutora?

    •  

      pokaż komentarz

      @Czapa: Nie znam takich zwierząt jak wymieniłeś, ale jeśli pod masła lub coca-cole (to jakieś niedźwiedziowate?) się pakuje i one zostawiają masę wody poza ich mięsem to tak. Dobra kolego, dzięki za dyskusję.

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    A waga ma homologację? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna