•  

    pokaż komentarz

    Zamiast tego złomu dostalibyśmy bez problemu pełnowartościowy krążownik (przedtem była nawet mowa o pancerniku "po-francuskim") , gdyby nie to, że akurat kilka miesięcy wcześniej Niemcy zaatakowali Sowietów, i Stalin nagle został "przyjacielem". Dokładnie w tym momencie Polska racja stanu przestała mieć dla Brytyjczyków znaczenie i zaczęło się umniejszanie roli polskich żołnierzy na Zachodzie - o wiele bardziej istotne było podtrzymanie dobrych stosunków i współpraca z Sowietami. W polityce nie ma sentymentów, są tylko interesy.
    Pozostała kwestia, jak się pozbyć Sikorskiego (oraz razem z nim pogrzebać wcześniejsze obietnice i ustalenia) i jak ukryć zmianę postawy przed opinią publiczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Na ten pancernik nie mieliśmy nawet dość ludzi żeby go obsadzić, poza tym był to okrutny, bezużyteczny staroć.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek ze strategicznego punktu widzenia posunięcie brytyjskie jest w pełni logiczne i zrozumiałe. To ZSRR brało w tym momencie główny ciężar wojny na siebie, zamykając jednoznacznie możliwość wykonania niemieckiej inwazji wg. planu "Lew morski".
      Problem polski, francuski, belgijski, holenderski, itd.itp. zszedł na daleki, drugi plan. Zupełnie zrozumiałe

    •  

      pokaż komentarz

      (przedtem była nawet mowa o pancerniku "po-francuskim")

      @torquemadek: Przeciez z tego pancernika zrezygnowało samo polskie dowództwo. Było to stary (starszy niż Dragon) pancernik ''Paris'', którego Francuzi już od 1932 używali jako okręt szkolny. Nie opłacało się tracić ponad tysiąca marynarzy do obsadzania okrętu o już niskiej wartości bojowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Na ten pancernik nie mieliśmy nawet dość ludzi żeby go obsadzić, poza tym był to okrutny, bezużyteczny staroć.

      @berylpl:
      "Dragon" to też był bezużyteczny staroć - jedyne, do czego się w 1943+ nadawał, to właśnie bombardowanie brzegu...

      Przeciez z tego pancernika zrezygnowało samo polskie dowództwo. Było to stary (starszy niż Dragon) pancernik ''Paris'', którego Francuzi już od 1932 używali jako okręt szkolny.
      Nie opłacało się tracić ponad tysiąca marynarzy do obsadzania okrętu o już niskiej wartości bojowej.


      @szurszur:
      Chodziło nie o wartość bojową, tylko właśnie o "prestiż" - w późniejszych rozliczeniach i porównaniach "wkładu" Polska Marynarka Wojenna występowałaby jako siła mająca w składzie pancernik, czy krążownik(i).
      Głównym problemem w przypadku "Paryża" był warunek zachowania nazwy i dodania członu "OF" ("Okręt Francuski"), co w połączeniu z praktycznie zerową szansą użycia bojowego było faktycznie słabe nawet wizerunkowo. Tym bardziej, że Francuzi (delikatnie mówiąc) nie popierali takiego "przekazania" okrętów. Jeśli chodzi o załogę, to także w przypadku "Dragona" wysyłano tam mniej doświadczonych i w ogóle "problematycznych" ludzi, więc znalazłoby się i tych kilkuset więcej do obsadzenia "pancernika".

      ze strategicznego punktu widzenia posunięcie brytyjskie jest w pełni logiczne i zrozumiałe. To ZSRR brało w tym momencie główny ciężar wojny na siebie,
      zamykając jednoznacznie możliwość wykonania niemieckiej inwazji wg. planu "Lew morski".


      W pełni zgoda, za wyjątkiem słowa "brało" - pomijając wszystkie wątki n.t. "Stalin i tak by zaatakował" - to Niemcy podjęli decyzję, a nie Sowieci. I to Hitler zamknął "Lwa morskiego" (w 1940...), a nie Stalin, który jeszcze w październiku 1940 oficjalnie aplikował do Paktu Trójstronnego (czyli do znienawidzonej "Osi").

      Problem polski, francuski, belgijski, holenderski, itd.itp. zszedł na daleki, drugi plan. Zupełnie zrozumiałe

      Francuzi i Beneluks zawsze mieli zagwarantowaną pomoc UK (oraz USA...) i poparcie dla odzyskania granic niezależnie od wszystkiego. Sojusz z Sowietami oznaczał za to ciemne 4 litery dla Europy Środkowej i krajów bałtyckich - i jedyne co może tu dziwić, to jakim cudem udało się Brytolom zachować twarz aż do 1946...

      @marcus1a:

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie w tym momencie Polska racja stanu przestała mieć dla Brytyjczyków znaczenie

      @torquemadek: i dokladnie w tym momencie powinnismy byli rozwiazac wojska na zachodzie albo przynajmniej wycofac sie na tyly. I tak utrzymywalismy je za swoje pieniadze. Szkoda ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @szurszur: Szkoda że nie dali czegoś nowszego np. pancernika Tourenne. Moglibyśmy szachować nim Bismarcka. ʕ•ᴥ•ʔ

  •  

    pokaż komentarz

    Ten to miał przynajmniej jakąś ciekawą nazwę, a nie tylko szaroburo i kojarzące się z pracą za minimalną krajową na początku lat 90. brzmiące ORP Huta Śląsk, Mazur, Żywiec Opolany, czy ORP Białystok :]

    •  

      pokaż komentarz

      @krzywy_odcinek: tylko dlatego, że wcześniej nazywał się "HMS Dragon". Z resztą wolę już nazwę, dajmy na to, "ORP Metalowiec" od nadawanej po raz 46575667576545645454 nazwy okrętu podwodnego "ORP Orzeł".

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet: Za nazwą często idzie historia i tradycja. U nas "Orzeł" to kawał historii, tak jak dla marynarki USA np Enterprise. I nazwę Orzeł nosiły póki co 3 okręty od czasu odzyskania niepodległości, więc nie wiem co Cię boli.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten to miał przynajmniej jakąś ciekawą nazwę, a nie tylko szaroburo i kojarzące się z pracą za minimalną krajową na początku lat 90. brzmiące ORP Huta Śląsk, Mazur, Żywiec Opolany, czy ORP Białystok :]

      @krzywy_odcinek: Kraje zawsze podkreślają własny status terytorialny poprzez nazywanie okrętów wojennych.
      Dragon miał się nazywać ORP Lwów ...

      A ze współczesnych ciekawostek, w rosyjskiej grze "World of Warships" wkrótce po aneksji Krymu pojawił się okręt premium pt. "Krasnyj Krym". "Czerwoną Ukrainę" na razie sobie darowali ʕ•ᴥ•ʔ

    •  

      pokaż komentarz

      Orzeł nosiły póki co 3 okręty od czasu odzyskania niepodległości, więc nie wiem co Cię boli.

      @berylpl: perspektywa, że kiedyś będziemy mieć czwarty :P

  •  

    pokaż komentarz

    "Torpedy Neger (Czarnuch)" (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

  •  

    pokaż komentarz

    "Pobyt polskich marynarzy w tym mieście zapisał się w kronikach – mieli oni pogryźć miejscowego policjanta." ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Przypomniała mi się historia ORP Jastrząb - to dopiero był smutny koniec ...