•  

    pokaż komentarz

    Podobno grotom jeszcze brakuje nieco, są rzeczy do poprawy? Ktoś się zna? Marzył mi się polski karabinek, ale odradzają.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko fajnie tylko, że zwykły Kowalski może co najwyżej pooglądać je na filmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tapirro: Zwykły Kowalski może wyrobić pozwolenie i za ok 9k kupić sobie cywilną wersję.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: Albo za 7 stów kupić sobie czarno prochowca bez pozwolenia.
      Dodatkowo pozwolenie pozwoleniu nie równe. Życzę szczęścia jeśli chcesz posiadać broń do "obrony osobistej", prędzej zrobisz pozwolenie "sportowe".

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Mówimy o posiadaniu grota wiec na pewno nie pozwolenie do celów ochrony osobistej bo ono pozwala na posiadanie broni krótkiej. Zwykły Kowalski ma na grota wywalone podobnie jak na inną broń palną i pewnie nawet na strzelnicy w życiu nie był.

      UoBiA jest daleka od ideału ale pozwala każdemu chętnemu pozwolenie zrobić. Upierdliwy jest to proces ale jak najbardziej do ogarnięcia. Natomiast jak zawsze najwiecej do powiedzenia mają ludzie, którzy nawet nie zadali sobie trudu aby o celach wydawania pozwoleń poczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: Skoro zeszliśmy na "pozwolenia" i wersje cywilne, odebrałem to jako temat ogólny o broni. Więc teraz tylko ciągnąc rozróżnienie na broń krotka / długa ... dla prawa (polskiego) to jeden ch...j. Broń to broń i "jest zła" (wg. wpływowych) co z kolei jest bardzo niebezpiecznym i szkodliwym myśleniem.

      Bezpieczeństwo jest podstawą potrzeb piramidy Masłowa. Wynika to z psychologii jak i natury człowieka. Gdy mówimy o potrzebie do posiadania środków obrony osobistej nie należało by tego rozróżnić w kwestiach broń długa / krótka ... ale tak jest tylko i wyłącznie ze względu na prawo które nie szanuje podstawowych wolności i potrzeb.

      Sama idea konieczności posiadania "pozwolenia" na środki ochrony, dla kogoś nie karanego i zdrowego na umyśle jest wypaczona i antyludzka.
      Tym bardziej, że nie żyjemy w świecie gdzie jest idealnie i bezpiecznie (to jest utopia). A tym bardziej nie żyjemy w kraju który jest ostoją bezpieczeństwa (co niestety wielokrotnie pokazywała historia).

      Każdy kto jest zdrowy na umyśle i nie karany powinien mieć nieskrepowaną mozliwość posiadania broni do obrony własnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tapirro: Idź do wojska albo na strzelnicę. Tam mają i strzelają.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko fajnie tylko, że zwykły Kowalski może co najwyżej pooglądać je na filmie.

      @Tapirro: Po co zwykłemu Kowalskiemu broń automatyczna?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co zwykłemu Kowalskiemu broń automatyczna?

      @ipkis123: Do dziurawienia papieru, jak większość broni palnej.
      Zrobienie od czasu do czasu BRRRRRRT to niezła frajda.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon:

      Sama idea konieczności posiadania "pozwolenia" na środki ochrony, dla kogoś nie karanego i zdrowego na umyśle jest wypaczona i antyludzka.
      Przecież to pozwolenie to nic innego jak kwit potwierdzający, to że osobnik spełnia kryteria, które wymieniłeś. Obecnie oprócz powyższego jest jeszcze egzamin z którego można być zwolnionym w określonych okolicznościach i tyle.

      Ja bym bardziej próbował poprawić kwestie celów pozwoleń bo to faktycznie jest patologia. Posiadając pozwolenie powinienem móc kupić dowolny rodzaj broni i nikomu nic do tego w jaki sposób będę jej używał.

    •  

      pokaż komentarz

      to że osobnik spełnia kryteria, które wymieniłeś.

      @IvanBarazniew:

      k) wskazanie ważnej przyczyny uzasadniającej wydanie pozwolenia - w przypadku pozwolenia na broń do ochrony osobistej, ochrony osób i mienia jest to w szczególności stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia.
      źródło: http://bip.lublin.kwp.policja.gov.pl/KWL/pozwolenia-na-bron-dopu/938,Pozwolenia-na-bron-do-ochrony-osobistej-ochrony-osob-i-mienia.html

      Już mi się raz zdarzyło pytać o to policjanta, jak wykrwawiałem się na komendzie. To, że nie mieszkam w ciekawej okolicy, czy byłem napadnięty, nie jest "stałym, realnym i ponadprzeciętnym" zagrożeniem życia.
      Co to policjanta czy ustawodawcę obchodzi, że nie znasz dnia ani godziny napadu, ani nie wiesz ile razy się to zdarzy.
      Jaka jest definicja "stałego, realnego i ponadprzeciętnego" zagrożenia? Definicja policyjna to <widzimisię> poza tym od obrony mamy przecież policje która zawsze jest na czas (około 30 min w mojej okolicy - sprawdzałem kilka razy)

      W sumie to po cholerę wożę gaśnice w samochodzie. Jak będzie pożar to się strażaków wezwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Szczęśliwie jest jeszcze broń bez pozwoleniowa.

      Ps.
      Ciekawostka. Wiesz że w 2016r. w Gdańsku (500 tys. mieszkańców) wydano całe 1 pozwoleń do "ochrony osobistej". Szczęśliwcem okazał się policjant ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Szansa skreślenia 5 z 6 cyfr w Lotto to 1:54 201 ... niestety nie wiem czy w niego gra, pewnie z 10 razy by mu się udało.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon:
      Co do uznaniowości to się zgadzam, powinna zostać zniesiona. Tak jak napisałem problemem są cele uzyskania pozwolenia i gimnastyka z tym związana.

      Ciekawostka. Wiesz że w 2016r. w Gdańsku (500 tys. mieszkańców) wydano całe 1 pozwoleń do "ochrony osobistej". Szczęśliwcem okazał się policjant ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W tej ciekawostkę brakuje tylko informacji o tym ile było wniosków. Nie zdziwiłbym się jak by się okazało, że maks kilka.

      Jeżeli chodzi o samo posiadanie broni do ochrony osobistej to już widzę jak przeciętny Kowalski biega dzień w dzień z klamką przy pasku (0,8-1kg), nie pije i regularnie jeździ trenować strzelanie dynamiczne. Co więcej przy jeździe komunikacją miejską (spory odsetek Kowalskich) czyści komorę przed wejściem do pojazdu. A to wszystko tylko po to, żeby w razie napaści użyć broni i sądzić się przez kilka lat (broń w depozycie) o to czy użycie broni było uzasadnione, czy nie.

      W Polsce obecnie całokształt przepisów sprawia, ze noszenie broni na co dzień jest strasznie karkołomne. Zresztą większości wystarczyłby porządny gaz, który rozwiązuje 90% problemów a nie wymaga gimnastyki, pozwoleń, trzeźwości itp. Poza tym świadoma osoba nosząca broń i tak powinna nosić też gaz dla stopniowania środków obrony.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Gdzie można kupić (i jakiego) czarnoprochowca za siedem stówe ? :) Jakaś używka ? Jeżeli tak to gdzie szukać ?

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: kup sobie gaz jak sie nie czujesz bezpiecznie. Chyba ze jestes psychopata i chcesz nap?@$#%%ac w ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @ipkis123: Takie pojęcie jak "zabawa" i "hobby" są dla ciebie obce? To chyba oczywiste że nie kupuje sie tego do obrony tylko dla rozrywki. Z resztą dla cywila i tak dostępne są tylko cywilne wersje karabinków, pozbawione możliwości strzelenia serią.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiddle: Cennik podałem po rzuceniu okiem na allegro.
      Jak chcesz coś bardzo taniego to są czarnoprochowce jednostrzałowe w przedziale 100~200
      Jak się uprzesz to z gazrurki też armatkę można zrobić (wbrew prawu - ale na to łamiący je, nie muszą mieć pozwolenia :)

      Zresztą większości wystarczyłby porządny gaz, który rozwiązuje 90% problemów

      @IvanBarazniew: Niby tak ale nie do końca.
      Gaz jest dobry w sytuacji 1 vs. 1 do pozbycia się natreta. Jeśli napastnik jest zdecydowany na atak i zrobienie krzywdy bądź jest w grupie to z gazem nie masz większych szans. On nie działa natychmiastowo, a cenne sekundy lecą.
      Za to samo wyciągnięcie broni przemawia już do wyobraźni (mniej lub bardziej ale jednak) nie trzeba jej użyć by wyjść z trudnej sytuacji cało.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co zwykłemu Kowalskiemu broń automatyczna?

      @ipkis123: Po co? Pytanie powinno brzmieć "dlaczego nie". Tak bowiem właśnie działa prawo. Wszystko co nie jest zakazane jest domyślnie dozwolone, poszczególne przepisy prawa to ograniczenie naszej wolności na które godzimy się w szczególnym przypadku, bo płynie z tego konkretna korzyść. Każdy zakaz i nakaz musi być sensownie uargumentowany, nie odwrotnie, nikt nie musiał przedstawiać sensu zbierania kapsli czy znaczków i nie otrzymaliśmy w związku z tym konkretnego zapisu na to zezwalającego.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale po jaki ch## to robić!? Po co komu taka opcja!? Przecież jak ktoś potrzebuje bezkolbowca to sobie kupi a jak potrzebuje z kolba to sobie kupi z kolbą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewakteofil:
      Logistyka. Zamiast mieć kilka karabinów do różnych celów i komplety części zamiennych to tu masz po prostu jeden.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      Nie masz jednego tylko masz jeden karabin i mnóstwo części które finalnie zajmują tyle miejsca co dwa karabiny a dalej strzelac możesz tylko z jednego. Logistyka tylko się utrudnia bo będziesz mieć mnóstwo części a ani jednej strzelającej broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialyjakbialek: no kuurde, ty to sie znasz, dzwonie do Lucznika zeby anulowali program, ekspert z wykopa wie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @emjot86:
      Dzwoń do ministra obrony Francji że się pomylili i niech natychmiast anulują zamówienie na 200k HK i wybierają MSBS którego odrzucili już w części formalnej. Ja dzwonię do ministra USA, Izrael zostawiam tobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: nadal nie ma żadnej potrzeby zamieniania jednego w drugi w 100 sekund a części jak widzisz wolne są tylko częściowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialyjakbialek:

      Nie masz jednego tylko masz jeden karabin i mnóstwo części które finalnie zajmują tyle miejsca co dwa karabiny
      Z mnóstwem wspólnych części
      @RnR:
      Chodzi o to, że są wspólne części zapasowe.
      @bialyjakbialek:

      i wybierają MSBS którego odrzucili już w części formalnej.
      Odrzucenie w części formalnej nic nie mówi o jakości broni, tylko że firma z ofertą nie spełnia wymogu zamawiającego.

    •  

      pokaż komentarz

      Odrzucenie w części formalnej nic nie mówi o jakości broni, tylko że firma z ofertą nie spełnia wymogu zamawiającego.
      W sumie to nie części stricte formalnej tylko po analizie dokumentacji, msbs był po prostu za ciężki jak za współczesna broń co zresztą później sami dostrzegli.
      @GeraltRedhammer:

    •  

      pokaż komentarz

      @bialyjakbialek: Być może konstruktorzy sami to dostrzegą i zmienią. Jeszcze są testy. W G36 przesadzili w drugą stronę w pewnym momencie i oddali za lekkie z odksztalcającą się lufą - i kilkaset tysięcy sztuk Niemcy musieli wymieniać.

      Problem z MSBS jest taki, że dotyczy tylko broni strzeleckiej, gdzie ma niewielkie znaczenie, a powinien dotyczyć praktycznie każdego rodzaju broni. Np. jeden komputer pasujący i do granatnika, do czołgu i do motoru różniący się tylko oprogramowaniem. Te samy standardy podwozia dla różnych typów broni, itd. To obniża koszty podczas pokoju i wielokrotnie zwiększa efektywność logistyki.

      Dopóki Ameryka i Europa toczą wojny asymetryczne to mogą sobie pozwolić na takie zróżnicowanie sprzętu. W przypadku wojny konwencjonalnej jednolity system kilkukrotnie zwiększyłby możliwości techniczne armii.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o to, że są wspólne części zapasowe.
      To jest dobre rozwiązanie pod warunkiem, że używa się równolegle kilku różnych modeli. A tu 95% to będzie wariant podsawowy i sytuacja będzie jak z następcami Honkera gdzie dla kilku egzemplarzy opancerzonych trzeba było zaprojektować nowy samochód i koszty z 300k/szt skoczyły do 2,5mln/szt. a efekt końcowy nikogo nie zadowolił.
      @GeraltRedhammer:

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      Ale, żeby zastosować taką modułowość na szeroką skalę trzeba po pierwsze produkować cały przekrój uzbrojenia a na takie rzeczy nie mogą sobie pozwolić praktycznie wszystkie kraje oprócz USA a i oni nie do końca. Po drugie jeśli zastosujesz moduł naprawdę uniwersalny np. silnik to będzie to bardzo drogie rozwiązanie bo do większości pojazdów będzie mocno przewymiarowany bo do czołgu potrzeba mocnego silnika a do BWP czy wyrzutni pplot dużo słabszy. Dedykowane rozwiązania są lepsze bo nie trzeba się ograniczać do konkretnych rozwiązań, które oferuje dany moduł tylko wraz z rozwojem techniki można zrobić więcej a wymiana całego przekroju uzbrojenia to jest czasami 60-80lat. Rozwiązaniem byłoby gdyby całe NATO posiadało jednolite wyposażenie i wymieniane jednoczeście ale tu przykład Eurofightera czy NH90. A podczas prawdziwej wojny i tak się okaże co jest potrzebne i co jest dobre bo może się okazać,że rozwiązania uznawane za nowoczesne się nie sprawdzą i będzie trzeba wracać do starych rozwiązań lub szybko modernizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: wspólne są te które są wspólne ;) realnie zysk jest minimalny gdyż karabiny danego typu jednostka dana i tak ma ustandaryzowane za to do różnych celów muszą być już różne - z innej długości lufami, w różnym kalibrze, z różnymi celownikami itp itd więc dla mnie taka wymienialność msbs to głównie właśnie przykład "over engineering" - zwiększający koszty/masy itp nie dając realnego zysku użytkownikom. (Już nie mówiąc, że nie jest to nic nowego bo np. jeden lower w ar może służyć do pracy z upperami od .22lr przez 9mm do .223/5.56 czy wyżej)

  •  

    pokaż komentarz

    na polu walki żołnierz, będzie przezbrajał karabin, czy o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @sid127: niekoniecznie na polu walki rozumianym jako już trwająca wymiana ognia, ale wyobraź sobie, że zbliżasz sie do miasta. Myk i masz karabinek krótszy - lepszy do walki w budynkach.

    •  

      pokaż komentarz

      ale wyobraź sobie, że zbliżasz sie do miasta. Myk i masz karabinek krótszy - lepszy do walki w budynkach.

      @MarMac: ale skąd ja będę miał te części zamienne? będę je nosił na plecach? czy będzie dodatkowa osoba z takim zaopatrzeniem.
      Tam tylko lufa, magazynek i celownik został ,reszta to prawie drugi karabinek.

    •  

      pokaż komentarz

      @sid127: mogą jechać na wozie. Tak jak amerykańscy strzelcy wyborowi nie noszą DMRek tylko mają je na wozie, a na codzień używają zwykłych karabinków. W razie potrzeby zlikwidowania odległego przeciwnika wyciagają DMR.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarMac:
      Tylko że po takim przerobieniu karabinka musisz na nowo zerować celownik, a jak masz dwa kompletne karabinki to na jednym i drugim możesz mieć już przygotowaną optykę.

      No i taniej by wyszło kupić dwa nie-modułowe karabinki po 4kzł złote sztuka, niż prawie dwa modułowe po 8kzł sztuka. (prawie dwa - bo wersja bullpup z krótką lufą, ma ze zwykłą wersją tylko wspólne suwadło i cześć uppera)

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: No właśnie miałem pisać, że fajnie - modułowość itd, ale konieczność wymiany 80% elementów i wożenia ich ze sobą powoduje, że sporo prościej wozić całkiem oddzielny karabin w innym układzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_: Bardziej chodzi chyba o kompatybilność systemu, załoga pojazdu raczej będzie potrzebowała tylko wersji skróconej. No i też kwestia rynku prywatnego, ciekawe czy będą eksportować do USA.

  •  

    pokaż komentarz

    Moża już mieć takiego grota co celów sportowych?

Dodany przez:

avatar Baron_Al_von_PuciPusia dołączył
462 wykopali 4 zakopali 9.9 tys. wyświetleń
Advertisement