•  

    pokaż komentarz

    Patus nadaje sie do usuniecia ze szkoly i umieszczenia w jakiejs placowce opiekunczo wychowawczej. Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji skoro pozwala sobie wejsc na glowe dajac sie zwyzywac przy wszystkich od k!?$@ nie reagujac w zaden sposob...

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: Czy zdajesz sobie sprawe, ze zgodnie z prawem nauczyciel praktycznie nic nie moze zrobic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: A jaka jest skuteczność takich placówek opiekuńczo-wychowawczych w resocjalizowaniu przypadków jak ze znaleziska? I co z rodzicami - szansą na to, że są normalni i właściwie przeprowadzali proces wychowawczy jest bliska 0.

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji skoro pozwala sobie wejsc na glowe dajac sie zwyzywac przy wszystkich od k#@$@ nie reagujac w zaden sposob...

      @Winstrol: W jaki sposob miala zareagować? Wdac sie z patusem w pyskówkę? Nauczyciel zwyczajnie nie ma środków niezbednych do podjęcia stosownej akcji. Nie mowie tu o palce elektrycznej ktora powinno mu sie wsadzic w 4 litery tylko o np ochroniarzu ktory by go wyprowadzil... oh wait...taki ochroniaz tez by ch@ja zrobil no bo gdzie go wyprowadzi? Wyrzuci za drzwi szkoły? To zaraz sie podniesie larum, ze uczen pozostawiony poza szkola bez opieki. I juz trzesacy dupa o swoje stanowisko dyrektor bedzie wzywal prokuratora do ochroniarza. Caly system jedt zj@$?ny a nie ta nauczycielka ktora pewnie miala takich akcji juz sporo i przelknela gorzka pigulke bezsilnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czechosloawcki_Majonez

      Kiedyś były takie placówki. Nazywały się OHP. Ochotnicze Hufce Pracy. Ochotnicze były z nazwy, a trafiały tam właśnie takie osobniki jak ten z filmu. Odpowiednio przeszkolona kadra przygotowywała takiego gagatka do życia w społeczeństwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: Błagam, nie rozśmieszaj mnie. Jak dyrektor jest pipa to nic by nie zrobił. Ja chodziłem do szkoły średniej gdzie razem było technikum, zawodówka i liceum profilowane. Jak był jakiś tego typu przypadek to szedł na rozmowę do gabinetu dyrektora i wracał zupełnie odmieniony ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dostał parę liści po pysku i srogi op$%!!!@ i jakoś się dało żyć. A dodam, że dyrektorzy na codzień byli do rany przyłóż, ale nie chciałbyś do tego gabinetu trafić. Raz przy wejściu trzech typów z zawodówki zaczęło się przepychać, może minuta minęła i wszyscy leżeli na glebie XD Dyrektor z vice dyr. ich spacyfikowali. Więc da się.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: oczywiście, że może. Nie mówię o fizycznym biciu czy czymś podobnym. Niektórzy nauczyciele wzbudzają respekt po mimo fizycznej słabości. Co ciekawe 100% takich nauczycieli których znam z czasów swojej szkoły to nauczyciele starej daty. Ta pani się do tego po prostu nie nadaje

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol wszystko fajnie, ale obecnie nauczycielowi możesz wsadzić kosz na głowę a ten może co najwyżej go zdjąć a i z tym bym uważał

    •  

      pokaż komentarz

      @Voltaire:
      tak z ciekawosci, kiedy to było?
      bo teraz jakoś nie wydaje mi się by to przeszło. nie jak typ ma telefon i nagrywa. albo zaraz ktoś zacznie nagrywać bo nie można "dziecka" krzywdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: Po czym wnosisz, że się nie nadaje? A co, ma mu w mordę dać, ja pewnie bym dał. Nie da, bo nie może raz że przepisy a dwa z różnych innych powodów dla niej może istotnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Moim zdaniem w takich sytuacjach do szkoły powinna być wezwana Policja. Nauczycielka składa zawiadomienie, gówniarz w zależności od wieku ma zarzuty, sąd rodzinny.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiezyc_w_siatce jakieś 6-7 lat temu Ale z tego co wiem nic się nie zmieniło

    •  

      pokaż komentarz

      zgodnie z prawem nauczyciel praktycznie nic nie moze zrobic

      @swistak80: @Czechosloawcki_Majonez: rodzice również nic nie mogą zrobić. Jeśli jako rodzic wprowadzisz ograniczenia, postawią ci zarzuty znęcania się psychicznego po czym odwiną kota ogonem i powiedzą że to właśnie te znęcanie się było przyczyną zachowania nagannego w szkole (sebuś odragować musiał) i zaczną mu wszystko puszczać płazem.

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: no to dajesz. Jakie opcje mają rodzice? Opcje które nie zostaną wykorzystane przeciwko nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: @arcx: a czy może rejestrować na telefonie zachowanie uczucia aby mieć dowód który przedstaw rodzicom oraz dyrekcji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: A nauczyciel nie jest urzędnikiem państwowym? Powinni gn0ja ostro dojechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czechosloawcki_Majonez: A zdajesz sobie sprawę z tego, że taki patus uniemożliwia normalne działanie szkoły masowej i szuka poklasku i naśladowców wśród innych, takich, którzy bez niego byli by mniej problematyczni.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Słowo klucz, nie wiem, czy znasz: Wychowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: przecież @Winstrol to gimbus jest, on nie zna jeszcze, życia... pewnie myśli, że nauczyciel może na piąchy iść z uczniem...

    •  

      pokaż komentarz

      A jaka jest skuteczność takich placówek opiekuńczo-wychowawczych w resocjalizowaniu przypadków jak ze znaleziska?

      @Czechosloawcki_Majonez: wystarczy że odizolujesz go od normalnych dzieciaków

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji skoro pozwala sobie wejsc na glowe dajac sie zwyzywac przy wszystkich od k#!?! nie reagujac w zaden sposob

      @Winstrol: Nauczycielka pracuje w systemie jaki został dla niej stworzony. Jeżeli nie ma możliwości relegowania ze szkoły to powiedz proszę co wg ciebie ma zrobić nauczycielka?

    •  

      pokaż komentarz

      Słowo klucz, nie wiem, czy znasz: Wychowanie.

      @KRISSVector: to nie jest odpowiedź. Opowiedz może o pozytywnym wzmocnieniu i braku konsekwencji za negatywne zachowanie w tym konstrukcie. Lub rozwiń samo "wychowanie" w dowolnym sposób z odniesieniem do wyżej postawionego przeze mnie zarzutu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol proszę o propozycje pomysłów co może zrobić nauczyciel w takiej sytuacji. Ucznia nie możesz dotknąć, nie możesz wyjść po dyrektora bo nie możesz zostawić klasy samej. Wpisać uwagę? Czy zadzwonić po rodziców? Być może nauczyciel poszedł z uczniem do dyrektora po.lekcji czego nie widzimy na filmie

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: A jak Twoim zdaniem miała ta kobieta zareagować przyjecbać mu z krzesła?

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: lata rozsuchwalania patusow tak właśnie działają. Zalanie winy na ofiarę i gadki typu "nie reaguj to im się znudzi", "nie obchodzi mnie kto zaczął, przeproscie się nawzajem" i taki oto jest efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      A jaka jest skuteczność takich placówek opiekuńczo-wychowawczych

      @Czechosloawcki_Majonez: Żadna, tak jak więzienie. Nie wróci tylko ten, który był normalny, ale mu się noga powinęła, życie zakręciło w c%@@@wą stronę itp. A patus wróci na bank. Nie za miesiąc to za rok przy szczypcie szczęścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Afaik - Nauczyciel korzysta z takich samych praw ochrony jak funkcjonariusz publiczny, co wiąże się z zaostrzeniem kar wobec osób dopuszczających się naruszenia nietykalności cielesnej, czynnej napaści, znieważenia lub groźby bezprawnej wobec nauczyciela. Więc powinno zawiadomienie na policje polecieć. Pewnie policja by to zbagatelizowała, ale to osobna sprawa. Może by się chociaż cwaniaczek przestraszył na wzmiankę o policji. Często JP jest tak naprawdę na 20% i jak słyszą o wezwaniu policji to dupa cicho jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Konsekwencje muszą być. Dziecko złamało naszą umowę, zachowało się źle - nie zje deseru lub nie obejrzy Bolka i Lolka. Oczywiście omówimy całą sytuację.

      Powiem (oczywiście to nie ma być monolog, tylko dialog z dzieckiem): "Zosiu, pamiętasz, jak się umawiałyśmy, prawda? Po każdej zabawie przed pójściem spać miałaś poukładać zabawki, którymi się bawiłaś. Wczoraj posprzątałaś, świetnie i szybko ci to poszło i było super, pamiętasz, jak cię z tatą pochwaliliśmy? Dzisiaj nie chciałaś posprzątać i brzydko nazwałaś tatę. Tata wie, że masz gorszy dzień, byłaś na pobieraniu krwi i jesteś zdenerwowana, bo chciałaś się dłużej bawić, ale nie można nazywać taty głupkiem, czuje smutek, w ten sposób obrażasz tatę. Pewnie chciałaś poradzić sobie ze złością, tak? Czułaś się, jakby miała z ciebie wylecieć jak bomba? Pamiętasz, że umawiałyśmy się, że za nie posprzątanie zabawek nie oglądasz dobranocki, prawda? Dzisiaj nie obejrzysz bajki, ale wiem, że jutro świetnie poradzisz sobie ze sprzątaniem i zdążysz i się pobawić i schować zabawki.

      PS nie musisz mnie minusować.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy że odizolujesz go od normalnych dzieciaków

      @grzylen: Co taka izolacja da jak ten człowiek dorośnie i będzie wtedy zagrażał całemu społeczeństwu?

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80 ostatnio się zdziwiłem jak usłyszałem od nauczycielki że nie może wyrzucić np z lekcji ucznia bo jeśli coś mu się stanie poza klasa to ona jest odpowiedzialna.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Nie mogę edytować, więc dopiszę, bo zapomniałam. Na samym początku zapytałabym Zosię, czemu nie posprzątała. I zaczekała na odpowiedź. Może zobaczyła pająka i się wystraszyła, może była głodna. Chciałabym wiedzieć, czy była jakaś poważna przyczyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: ależ oczywiście, że zgodnie z prawem może coś zrobić np. zgłosić na Policję znęcanie się psychiczne przez ucznia gdyż: Art. 63 ust. 1 Karty Nauczyciela stanowi, że „nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.).” Z kolei ust. 2 stwierdza, iż „organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone.”

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: Podam ci przykład z domu. Siostra, 8 lat. Nazywa wszystkich debilami, pluje w lustro, rzuca butami po suficie, je 5h, drze się rano by wszystkich obudzić, w szkole się nasmiewa i wszczyna bójki. Nic się nie da zrobić. W pokoju prawie nic nie ma, z domu ostatni raz wyszła chyba z miesiąc temu. Masz jakieś rady? Bo nam się już skończyły. Znalazłem w necie "zaburzenia" zachowania i lista objawów niby pasuje. Psycholog mówi że "dzieci tak już mają i że zdrowa"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Voltaire: 6-7 lat temu to mało kto miał telefon z aparatem nagrywajacym w jakieś jakości do tego zazwyczaj pamięć mogła pozwolić na 10 sekund filmu. Dziś każdy jest w stanie nagrywać w HD i dlatego te czasy już nie wrócą

    •  

      pokaż komentarz

      Konsekwencje muszą być. Dziecko złamało naszą umowę, zachowało się źle - nie zje deseru lub nie obejrzy Bolka i Lolka. Oczywiście omówimy całą sytuację.

      Powiem (oczywiście to nie ma być monolog, tylko dialog z dzieckiem): "Zosiu, pamiętasz, jak się umawiałyśmy, prawda? Po każdej zabawie przed pójściem spać miałaś poukładać zabawki, którymi się bawiłaś. Wczoraj posprzątałaś, świetnie i szybko ci to poszło i było super, pamiętasz, jak cię z tatą pochwaliliśmy? Dzisiaj nie chciałaś posprzątać i brzydko nazwałaś tatę. Tata wie, że masz gorszy dzień, byłaś na pobieraniu krwi i jesteś zdenerwowana, bo chciałaś się dłużej bawić, ale nie można nazywać taty głupkiem, czuje smutek, w ten sposób obrażasz tatę. Pewnie chciałaś poradzić sobie ze złością, tak? Czułaś się, jakby miała z ciebie wylecieć jak bomba? Pamiętasz, że umawiałyśmy się, że za nie posprzątanie zabawek nie oglądasz dobranocki, prawda? Dzisiaj nie obejrzysz bajki, ale wiem, że jutro świetnie poradzisz sobie ze sprzątaniem i zdążysz i się pobawić i schować zabawki.

      @KRISSVector:
      Co zatem w sytuacji, gdy dziecko uporczywie czyni rzeczy naganne (kradzieże, wszczyna bójki)? Uczulam, uporczywie. Tu wyraża skruchę, po czym wraca do negatywnych zachowań, gdy spuści się je ze wzroku? Kiedy, w którym momencie należy zaprzestać odbierania nagród?

      Jak odbieranie nagród ma się do "kara (konsekwencja???) ma być adekwatna do przewinienia"...?

      Oraz. Co jeśli ktoś inny (np. szkoła) zaczyna nagradzać na zaś, pomimo nagannych zachowań?

      Jak takie sytuacje mają się do utopijnej wizji wychowania?

      PS nie musisz mnie minusować.

      @KRISSVector:
      ale mogę... tyle że to nie ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @biggle: zamknąć natychmiast bibliotekę - sporządzić pisemne zawiadomienie do dyrektora (do wiadomości kuratorium) o tym że uczeń jej grozi i znieważa. Powstał by szum i jakiekolwiek możliwości działania - a gówniak widzi że wszyscy się go boją albo olewają

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80 Czy nauczyciele nie mają statusu funkcjonariusza, jak policjanci? Przecież za takie wyzywanie powinna być grubsza jazda ze śmieciem

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: a co mu niby miala zrobic, wyciagnac shotguna zza lady I sprzedac hedshota jak z filmow na liveleak?

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: nauczyciel moze wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa. Wystarczy seria niezapowiedzianych sprawdzianow o podwyzszonej trudnosci. Jak cala klasa zacznie cierpiec to szybko spacyfikuja gnojka. Pamietam wielu ostrych nauczycieli ze swojej mlodosci. Zaden z nich nigdy reki nie podniosl na ucznia ale najwieksze patusy siedzialy cicho na ich lekcjach.

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji skoro pozwala sobie wejsc na glowe dajac sie zwyzywac przy wszystkich od k@?%! nie reagujac w zaden sposob..

      @Winstrol: mogła mu wpisać UWAGĘ xD

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: przecież nadal są OHP, u nas w mieście działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Voltaire: Tak było kiedyś jak nikt tego nie nagrał i nie było ścigane przez społeczeństwo jak teraz np z policją, która nic może..

    •  

      pokaż komentarz

      Czy zdajesz sobie sprawe, ze zgodnie z prawem nauczyciel praktycznie nic nie moze zrobic.

      @swistak80: w moich szkołach które skończyłem nie aż tak dawno wyzwanie nauczycielki od "kurwy" skończyłoby się tak:

      a) nauczycielka leci po dyrektora i zdaje relację,
      b) przychodzi dyrektor i zabiera patusa do siebie na dywanik,
      c) temat jest poruszany na radzie,
      d) tutaj lekki nielegal ale miałem paru takich nauczycieli którzy przeglądali zeszyt uwag i brali takich do odpowiedzi, w efekcie jak ktoś się "pruł" do pań nauczycielek to panowie od np. geografii czy fizyki w zasadzie walili takiemu klientowi p@!!ę co lekcję,
      e) w najlepszym wypadku w związku z d) repeta i tak aż gość poleci za x lat do OHP,
      f) w najgorszym dla niego - wyjebka po radzie, nie wiem czy teraz się tego nie da zrobić, ale u mnie się dało, miałem mega agresywnego gościa w szkole i go usunięto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czechosloawcki_Majonez jest i tak już strącony, będzie w przyszłości przestępca i już teraz można go zamknąć. Jak ktoś jest silnie patologiczny to go nie zmienisz, to nie dobry chłopak co zszedł na zła drogę tylko uosobienie osoby nieprzystosowanej społecznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol Kiedyś funkcjonowała instytucja zawieszenia w prawach ucznia. Wysyłało się takiego degenerata na dwa tygodnie pod opiekę rodziców. Jak dalej broił to i na dłużej. Nie uczył się, nie zdawał do następnej klasy. Jego problem. Tylko, że to niekonstytucyjne. Pozbawia się śmiecia prawa do nauki. Było to bardzo proste i wygodne dla szkoły. Bydło nie przeszkadzało innym w nauce i nie demoralizowało połowy szkoły. Nauczyciele i dziś mają narzędzia do spacyfikowania hołoty, ale im się nie chce. Z tego powodu wcale mi ich nie żal.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: Przerażające ale naprawdę nic się nie da zrobić? No nie wiem zadzwonić po gliny i wrzucić mu coś np. Używanie słów niecenzuralnych w miejscu publicznym, poniżanie drugiej osoby i narażenie jej dobrego imienia, łamanie regulaminu szkoły, groźby karalne, niszczenie mienia. Przecież musi być jakiś sposób na tego patusa! Poza tym naraża cały wizerunek danej placówki udowadniając, że takie zachowanie jest powszechnie akceptowane przez nauczycieli oraz dyrekcję szkoły co bardzo może jej wizerunkowo zaszkodzić...

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: To jest wychowanie anty autorytarne - dzieciak nie ma wzorca, więc testuje granice do których może się posunąć, przy aprobacie znajomych z klasy.
      Zauważ że tego typu akcje zaczęły się pojawiać od końca lat 90

    •  

      pokaż komentarz

      @siema1980: Ale rozwiązanie jest bardzo proste. Dwa razy na służbie byłem wzywany do szkoły, prosta sprawa, dzieciak zabrany i przekazany rodzicom do domu a my sporzadzamy dokumentację w związku z podejrzeniem demoralizacji wobec niełatwa a dalsze czynności prowadzi zespol ds. nieletnich i może skierować nawet wniosek do sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80
      Dla związkowców liczą się tylko pieniądze a sami nauczyciele też nie chcą nic z tym zrobić to ich sprawa.
      Niech będą celami ćwiczebnymi dla patologii.

      W ogóle mi ich nie żal, bo to co patusy wyczyniają z nauczycielami jest niczym w porównaniu z tym na co mogą sobie pozwolić z innymi dziećmi.

      Jak moje potomstwo będzie przechodzić podobne rzeczy co ja w szkole średniej to zademonstruję na znp-owskiej mordzie nauczyciela czego się nauczyłem na korytarzach szkolnych.

      Bo siedzenie cicho i przymykanie oczu jest wygodne dla nauczycieli, najlepiej jak patologia katuje innych uczniów, to nauczyciel ma spokój.
      Tu pani nie potrafi żyć w symbiozie z hołotą jak reszta pedagogów od prawie 20lat.
      A może to karma, jak patusy dostały palec to teraz przychodzą po rękę?

      Nie ma co im współczuć, bo za kilka lat twoje dziecko może zostać zadźgane przez patologię bo pani jaśnie nauczyciel ma wyj%?%ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: Powinna z nim pojść na solo, ale ty dzban jesteś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: Szkoda pieniędzy i czasu. Tylko utylizacja. Oczywiście trzeba dać szansę i zapytać się: "Ogarniesz się czy utylizujemy?". Możliwe, że kilka osób bardzo szybko przeszłoby duchową przemianę.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther pamiętam, niedaleko mnie był jeden OHP. Takiego zbiorowiska patologii to nie widziałem nigdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Silvestre_Cucumeris: Twój scenariusz trochę wykracza ponad długość tego filmu. Nie wiadomo co było potem. P. S. Ogólnie masz rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @hjgvcygv: @gEeK: Odpowiem Wam za kilka godzin, Panowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @reatrybucja

      Po '89 roku nastąpiły przemiany w OHP. Wyprowadzono z nich struktury wojskowe. Kiedyś taki patus jak z filmiku, dostałby tak po dupie, że by mu się odechciało wszystkiego. Miałem widok na OHP z okna w mojej miejscowości, to nie raz widziałem jak ich tam musztrowali. Za moich czasów (rocznik 77), OHP było najgorszą placówką edukacji, gdzie można było trafić.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiem (oczywiście to nie ma być monolog, tylko dialog z dzieckiem): "Zosiu, pamiętasz, jak się umawiałyśmy, prawda? Po każdej zabawie przed pójściem spać miałaś poukładać zabawki, którymi się bawiłaś. Wczoraj posprzątałaś, świetnie i szybko ci to poszło i było super, pamiętasz, jak cię z tatą pochwaliliśmy? Dzisiaj nie chciałaś posprzątać i brzydko nazwałaś tatę. Tata wie, że masz gorszy dzień, byłaś na pobieraniu krwi i jesteś zdenerwowana, bo chciałaś się dłużej bawić, ale nie można nazywać taty głupkiem, czuje smutek, w ten sposób obrażasz tatę. Pewnie chciałaś poradzić sobie ze złością, tak? Czułaś się, jakby miała z ciebie wylecieć jak bomba? Pamiętasz, że umawiałyśmy się, że za nie posprzątanie zabawek nie oglądasz dobranocki, prawda? Dzisiaj nie obejrzysz bajki, ale wiem, że jutro świetnie poradzisz sobie ze sprzątaniem i zdążysz i się pobawić i schować zabawki.

      @KRISSVector: Ja p??!%!$ę jakie nowoczesne tvn-owskie miasteczkowilanowskie polipoprawne p??!%!$enie, aż mnie zemdliło. Na miejscu tej Zosi z miejsca bym wyszedł i poszukał domu dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: Dalej funkcjonuja, ale nie oszukujmy sie czesc patusow bedzie patusami cale zycie, ogarnie sie moze pare procent a reszta dalej bedzie bruzdzic.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: Pozew cywilny o zniesławienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: może dużo, może np. poprosić jakiegoś ucznia aby poszedł po pedagoga i dyrektor szkoły/lub zastępce, a oni wzywają bagiety, bagiety gościa biorą i potem jest ośrodek wychowawczy zamknięty dla niego. Dodatkowo jego starzy są sprawdzani czy dają sobie z nim radę czy nie.. na pewno nie i jest w ośrodku, to działa i działało kiedyś. Nauczycielka zero przygotowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fighter_forGlory

      Tyle tylko, że dzisiaj funkcjonują na innych zasadach. Tak samo jak i w szkołach kiedyś panował inny rygor. Do OHP trafiały jednostki wyjątkowo niereformowalne. A że OHP były strukturami wojskowymi, więc metody edukacyjne i wychowacze były zgoła inne. Nie obchodzono się z nikim jak z jajkiem. OHP miały patusów wyprowadzić na ludzi za wszelką cenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: W dupie byłeś i gówno widziałeś - to à propos Twoich mądrych rad o życiu, pamiętaj że ryba psuje się od głowy i ci tam na dole nie są wstanie niczego naprawić, a jedynie się dostosować do panujących warunków.
      W jednym masz rację - nikt nie powinien pobłażać takiemu zachowaniu. Kobieta powinna zwolnić się z pracy, gdyby każdy się szanował - zmiany na lepsze byłyby realnie możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: Może nagrać to telefonem i zgłosić sprawę na policję. Bardzo szybko skruszony patus wraz z rodzicami będzie przepraszał Panią nauczycielkę i prosił o wycofanie skargi. Z reguły największy cwaniak zawsze najgłośniej płacze a rodzice skomlą o przebaczenie. Jak się taki debil skompromituje przed najbliższym otoczeniem to później się zastanowi czy wyzywać nauczycielkę od k%%$@.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: mogłeś wsadzić 5, 10, czy 15 lat temu. Nic się nie zmieniło w tym temacie. Ale tylko wtedy kiedy nauczyciel sam dawał taka możliwość. Nie stosował żadnej dyscypliny. Jeśli gówniarz jeden z drugim widzi, ze łańcuch można sobie poluzować to czemu ma nie skorzystać? Znam to z autopsji. Było nauczyciele, których uczniowie nie szanowali i nawet wyzywali i w tej samej szkole byli nauczyciele, gdzie nawet nie pisnales na zajęciach. Niestety to zależy od człowiek. Jeśli uczeń widzi, ze może sobie pozwolić na rozne rzeczy to tak będzie robił, bo niby czemu ma z tego nie korzystać?

    •  

      pokaż komentarz

      @cobalt06 niby tak, ale donos do kuratorium pójdzie, że stosuje się odpowiedzialność zbiorową i w najlepszym przypadku nauczyciel dostanie naganę z wpisem do akt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon, @Herron: oczywiście, że jest to urzędnik państwowy. Ta pani spokojnie w tym momencie (pomijam jej posturę) wyprowadzić gnoja z pomieszczenia i nawet gdyby jej nie oddał to dzwonić na policję. Problem polega na nieznajomości prawa i cackaniem się z takim gównem.

      Mam kolegę, który jako nauczyciel uderzył ucznia - bo tenże uczeń wcześniej w niego czymś rzucił. Wygrał sprawę w sądzie - właśnie jako urzędnik państwowy. Zgoda na patologię powoduje, że patologia się mnoży i inni czują się bezkarni.

    •  

      pokaż komentarz

      @teflon_z_patelni_mi_smakuje: zeby nie bylo, patus powinien zostac wywalony. Nie do pomyslenia zeby w ten sposob odnosic sie do kogos w szkole, nigdy nie slyszalem, zeby w szkole ktos tak do kogos mowil, nawet miedzy rowiesnikami wprost.

    •  

      pokaż komentarz

      @rikiMartin
      Przeszedłem to w średniej szkole i podstawówce.

      Nauczyciele tuszowali takie sytuacje dopuki nie doszło do tragedii albo samosądu.
      A tak komitywa z patologią.

      W podstawówce patus nieomal zatłukł mojego kolegę z ławki, wszystko zostało zatuszowane bo nauczyciele latami pozwalali mu szaleć.
      Doszło do samosądu na patusie i dopiero wtedy zdobiono zebranie rodziców i wytykano palcami rodzinę bitego chłopaka.

      W średniej szkole było ciekawej bo nawet przymykanie oczu na kradzieże i rozboje.
      Efekt? Hołota zaczęła bić nauczycieli, jeden chłopak pocięty, kilku zrezygnowało z nauki, na koniec fala samosądów, jeden patus pobity na korytarzu przez osobę z ulicy płacący i duszący się własną krwią, innego wywieźli do lasu w bagażniku wp#$?#%! i powrót waleta ze złamana nogą, kolejny obskoczyl pobicie we własnym domu wraz z ojcem i babką.

      Fajne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Winstrol: Za czasów kiedy chodziłem do szkoły najpierw dostał by prze łep drewnianą linijką a potem jeszcze by mu w domu rodzice poprawili. Nowoczesne metody wychowawcze są tak samo bezsilne wobec tego typu elementu jak neuropka wobec gwałtów nachodzców. Do patusów dociera tylko jeden argument. Argument siły. Sam byłem niezłym gagatkiem wiec wiem co mówię :P

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_z_gapiow: e tam, bez przesady. Mozna to zrobic tak ze nikt sie nie przyczepi. Klasa to jednak jest swojego rodzaju zespol i powinien dzialac dobrze. to samo pozniej bedzie w pracy zawodowej. Ludzie pracuja w zespolach. Jesli ktos robi pod gore, to czesto najpierw inni czlonkowie zespolu probuja go przywolac do porzadku. A jak jest niereformowalny to wtedy sie stosuje bardziej drastyczne metody.
      Patus sie zachowuje w ten sposob bo ma poklask w grupie. Jesli by grupa wywierala na nim presje, zeby sie lepiej zachowywal, to by odpuscil.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: Właśnie. Dlaczego nauczyciel gówno może? Ja dałbym im pełen wachlaż możliwości przeniesiony wprost z Policji. Pełen! wraz z zezwoleniem na broń. Mam dzieci w wieku szkolnym chciałbym żeby nauczyciel mógł i siebie i moje dzieci bronić przed patusem.

      Edit:
      A użycie słowa "Kur**o" do nauczyciela powinno być traktowane jak obraża funkcjonariusza na służbie

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji

      @Winstrol: a czy to przypadkiem nie jest bibliotekarka?

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka natomiast nie nadaje sie do pelnienia swojej funkcji skoro pozwala sobie wejsc na glowe dajac sie zwyzywac przy wszystkich od k$#$! nie reagujac w zaden sposob...

      @Winstrol:

      Nauczycielka wystrzelała by go po mordzie,
      Na wykopie były KOMENTARZE bo były już takie sytuacje, ze się nie nadaje, bo wystrzelała po mordzie, ze prokurator, że kradnie jego własność, czy to, że tamto!

      ja się pytam co ma robić nauczyciel? Nauczycielom zabrali wszystkie prawa, a rozdarte madki, zaraz by przybiegły z płaczem i TV ,ze ZŁY NAUCZYCIEL BIJE ICH SYNKA.

      Coraz więcej takich zjebów, a ze gimbom to imponuje pokazuje to, ile mają odsłon jakieś patostrimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Voltaire:
      to dziwne. dzisiaj każdy wyskoczy z telefonem, a rodzice też są pojebani.
      zaczną wyskakiwać z tekstami że szkoła jest od nauki, a nie od karania. i to jeszcze w jaki sposób? kary fizyczne? przecież jeżeli ci "rodzice" tak wychowali gówniaka, to pewnie sami nie grzeszą rozsądkiem i wymyślą że im bombelkowi się krzywda działa.
      a tam już prokurator i kuratorium czekają by doj%##ć takiego nauczyciela.

      kiedyś środowisko potrafiło trzymać się razem, dziś już nie ma takiej solidarności. jakby mieli j%##ć szkołę na papier toaletowy to nikt nic nie wie (kto wynosił), ale jak trzeba gówniarza do pionu postawić, to nagle się przepycha z klasy do klasy byle szybciej go się pozbyć.
      a potem płacz że gnój przyszedł z nożem i kogoś dźgnął. jak to było w warszawie, NAGLE.

      niemniej, by nie było, nie znam recepty na ten problem.
      podejrzewam że jedyne wyjście to obowiązek szkolny do 13 roku życia, ale państwo się na to nie zgodzi.
      z jednej strony po co taki obywatel który do 10 nie potrafi liczyć, z drugiej to dla szkół zawsze jedna dusza w excelu.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: Głupoty opowiadasz. Po pierwsze powinna go opieprzyć za to, że wlazł za jej biurko, gdzie są jej prywatne rzeczy.
      Przede wszystkim powinna zgłosić sprawę na policję - za k%#!ę.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposob miala zareagować? Wdac sie z patusem w pyskówkę? Nauczyciel zwyczajnie nie ma środków niezbednych do podjęcia stosownej akcji. Nie mowie tu o palce elektrycznej ktora powinno mu sie wsadzic w 4 litery tylko o np ochroniarzu ktory by go wyprowadzil... oh wait...taki ochroniaz tez by ch@ja zrobil no bo gdzie go wyprowadzi? Wyrzuci za drzwi szkoły? To zaraz sie podniesie larum, ze uczen pozostawiony poza szkola bez opieki. I juz trzesacy dupa o swoje stanowisko dyrektor bedzie wzywal prokuratora do ochroniarza. Caly system jedt zj@$?ny a nie ta nauczycielka ktora pewnie miala takich akcji juz sporo i przelknela gorzka pigulke bezsilnosci.

      @arcx: Podziękujmy lewactwu i UE - to oni do tego doprowadzili.

    •  

      pokaż komentarz

      Co taka izolacja da

      @Czechosloawcki_Majonez nie będzie demoralizować innych jeszcze normalnych uczniów

    •  

      pokaż komentarz

      Nauczycielka wystrzelała by go po mordzie,
      Na wykopie były KOMENTARZE bo były już takie sytuacje, ze się nie nadaje, bo wystrzelała po mordzie, ze prokurator, że kradnie jego własność, czy to, że tamto!


      ja się pytam co ma robić nauczyciel? Nauczycielom zabrali wszystkie prawa, a rozdarte madki, zaraz by przybiegły z płaczem i TV ,ze ZŁY NAUCZYCIEL BIJE ICH SYNKA.

      Coraz więcej takich zjebów, a ze gimbom to imponuje pokazuje to, ile mają odsłon jakieś patostrimy.

      @wesolymaruda: no właśnie problem polega na tym, że wbrew takim buntowniczym zapędom niektórych tutaj, nauczyciel w obecnym stanie ma robić nic, innymi słowy potulnie zbierać baty na łeb. Dzieciak chce mu wyjechać per "ty k%?@o pierdolona"? Spoko. Dzieciak chce mu wsadzić kosz na łeb? Spoko. Dzieciakowi się zachce zdemolować klasę? Też spoko. Bo co go spotka? Do 18 roku życia do szkoły chodzić musi, taki poj$#@ny przepis, który jak dla mnie jest bezsensem skoro ktoś ewidentnie tam być nie chce, więc szkoła albo go przerzuci gdzieś indziej, albo- co bardziej prawdopodobne- po prostu go przekibluje, żeby się jak najszybciej pozbyć wystawiając takie oceny, które pozwolą go przecisnąć z klasy do klasy.

      Więc co- kara, lub też coś szumnie nią nazywane? ... pogadanka z dyrektorem? Czy może tym szkolnym pośmiewiskiem aka psychologiem (sorry, nic do tych osób, po prostu ich funkcja w szkole jest jak yeti- każdy mówi, nikt nie widział). Wszyscy się zżymają na to, że "niektórzy nauczyciele potrafią utrzymać dyscyplinę i nikt nie piśnie", ale dla mnie to to jest po prostu case w stylu "JESZCZE nikt nie wrzucił odpowiednio dużego dziadostwa do kibla, żeby go zapchać, ale w końcu to się stanie". Ten niepodważalny autorytet ciszy jak makiem zasiał, czyli w sumie jedyna rzecz pójdzie w drzazgi, bo wychodzi że taki nauczyciel nie potrafi zainteresować dzieciaków tematem, więc po prostu "utrzymuje dyscyplinę". I co wtedy? Nikt nie zadaje takiego pytania, bo zaraz trzeba by było zadać kolejne- a jakież to narzędzia dyscypliny mają inni nauczyciele? Bo tu przecież jest dokładnie to samo, ten "surowy" nauczyciel może zrobić tylko i tylko to samo co reszta. A jak jego "dyscyplina" przestanie działać, to będzie dokładnie takim samym bezbronnym, smutnym mośkiem, jak reszta.

      Po prostu nauczyciel MUSI wreszcie dostać do listy swoich kompetencji narzędzia, które pozwolą mu zapobiec takim sytuacjom. Jak dzieciak odp%?!?!$a to kop na dupę i za drzwi. Jak dalej świruje to nie "och Mateuszku proszę uspokój się chlip chlip tak nie wolno" tylko wyj$#@ć go ze szkoły. Proste- jak obskoczy w rejonie tak ze 3 i skończą się opcje, to albo się ogarnie, albo zostanie patolem i przynajmniej nie będzie przeszkadzał innym. Ja bym się nawet nie patyczkował i pozwolił strzelić takiego wojującego gnojka w pysk, ale wiem, że zaraz się posypią minusy od zatroskanych madek i innych pożytecznych, którzy zaraz włączą wrzask pawiana pod tytułem "przemoc fizyczna hurr durr".

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: dawniej na uczycel się nie pieprzył ale strzelił w pysk, a rodzic poprawił, a dzisiaj jest w drugą stronę, biją nauczyciela i jeszcze rodzic z pretensjami przychodzi. Ale ze względu na presje społeczeństwa nauczyciel się nie broni, nawet musi go przepuścić z klasy do klasy bo dostanie bure od dyrektora, ze zaniża szkole statystki.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego publiczny system nauczania to pomyłka. Porzucić poronione pomysły państwa opiekuńczego, obniżyć podatki do minimum (przy odpowiednim zorganizowaniu oszczędnego państwa ludzie zarabiający do 10.000zł powinni być całkowicie zwolnieni ze wszystkich podatków, parapodatków, danin państwowych). Kto będzie zainteresowany edukacją dzieci wyśle do prywatnych szkół, które i tak wyjdą go taniej niż płacenie całe życie na ten socjal. No i poziom nauczania też na zupełnie innym wymiarze, bo wolny rynek narzuca konkurencję = walka o klienta jakością produktu. Nikt by się nie cackał z takimi przypadkami - chcesz się uczyć to się zachowujesz jak cywilizowany człowiek, albo wypad. Demolujesz placówkę? Zapłacisz. Jakby rodzicom zagroziło uderzenie po portfelu to sami by postawili szybciutko dziecko do pionu. Nauczyciel nie jest od niańczenia niewychowanego motłochu.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: Dziwie się że nauczycielka jest w tym przypadku nie skuteczna. Ja kończyłem technikum w Grudziądzu elektryczne. I tam taki patus od razu by został uziemniony - dyrektor, rodzice, zwolnienie ze szkoły natychmiastowe. Takich patusów jak ten ćwok trzeba eliminować z życia społecznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Amelcio: Kto wie, może już wyleciał ze szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @hjgvcygv:

      Podam ci przykład z domu. Siostra, 8 lat. Nazywa wszystkich debilami, pluje w lustro, rzuca butami po suficie, je 5h, drze się rano by wszystkich obudzić, w szkole się nasmiewa i wszczyna bójki. Nic się nie da zrobić. W pokoju prawie nic nie ma, z domu ostatni raz wyszła chyba z miesiąc temu. Masz jakieś rady? Bo nam się już skończyły. Znalazłem w necie "zaburzenia" zachowania i lista objawów niby pasuje. Psycholog mówi że "dzieci tak już mają i że zdrowa"...

      Okej, mogę pierwsze pytanie - jak często występują takie zachowania? Drugie, czy mają widoczną przyczynę w tym, co działo się chwilę wcześniej? Trzecie, jaka sytuacja jest i była w Waszym domu (częste kłótnie rodziców/częste ciche dni/alkohol/jak spędzacie weekendy)? Jak Ty zachowywałeś się, kiedy była młodsza? Byłeś wtedy zbuntowanym nastolatkiem? Czy była badana u psychiatry pod kątem zaburzenia hiperkinetycznego? Do jakiej szkoły chodzi, jakie jest tam środowisko? Jak wyglądało życie, kiedy siostra była mniejszym dzieckiem - rodzice poświęcali jej wystarczająco czasu? Miała dostęp do komputera na dłużej niż 1 godzinę? Czy rodzice ją wychowywali, tłumaczyli, dlaczego postępuje się tak, a nie inaczej, czy raczej tylko ją karali, bez żadnego wyjaśniania? Jak teraz ją Twoi rodzice wychowują? Co konkretnie powiedziała psycholog?

      @gEeK:

      Co zatem w sytuacji, gdy dziecko uporczywie czyni rzeczy naganne (kradzieże, wszczyna bójki)? Uczulam, uporczywie. Tu wyraża skruchę, po czym wraca do negatywnych zachowań, gdy spuści się je ze wzroku?

      Wypadałoby zastanowić się, czy w którymś miejscu nie popełniliśmy błędu jako rodzice. Błędem mogło być np.: zbywanie dziecka, niepoświęcanie mu wystarczającej ilości czasu, pobłażanie niestosownym zachowaniom, karanie bez tłumaczenia, na czym polegał błąd,.przemoc w domu.
      Kradzieże i bójki to już nie pokazywanie języka i taka patologia ma gdzieś głębokie i poważne przyczyny. Wyjątkowo dużo błędów wychowawczych i zaniedbań. Z takim dzieckiem idzie się do psychologa dziecięcego (polecam Centrum Terapii "Mały Książe" w Chrzanowie).

      Jak odbieranie nagród ma się do "kara (konsekwencja???) ma być adekwatna do przewinienia"...?

      Nie nagród, Mirku. Przywileje, nie nagrody.
      W przypadku powtarzającego wszczynania bójek nie zadziała odebranie komputera, bo rodzic popełnił błąd dużo wcześniej. Tu, tak jak mówię, psycholog dziecięcy.

      Oraz. Co jeśli ktoś inny (np. szkoła) zaczyna nagradzać na zaś, pomimo nagannych zachowań?

      W jaki sposób? Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, kiedy szkoła nagradzała niegrzecznego ucznia, więc ciężko mi to sobie wyobrazić, opowiedz mi o tym trochę.

      @gEeK: @hjgvcygv:
      Słuchajcie, Panowie. Wraz z mężem z sukcesem wychowywaliśmy nasze pociechy zgodnie z czymś, co teraz nazywa się Nonviolent Communication. Nie musicie wieszać za to na nas psów. Wychowywaliśmy dzieci już od momentu ich narodzin, dając im to, czego potrzebują - miłości i czasu. Czasem wystarczy drobne zaniedbanie (codzienne wieczorne mówienie: możesz iść sobie pograć na komputerze, ja trochę popracuję), żeby skrzywdzić dziecko i spowodować, że jego zachowanie diametralnie się zmieni.
      W sytuacjach, w której dziecko notorycznie nie szanuje innych, kradnie, wszczyna bójki, musiała być lub musi być ważna przyczyna. Takie zachowania nie dzieją się bez przyczyny. To komunikat. Zachowanie dziecka, które nie ma jeszcze tak rozwiniętej umiejętności samokontroli jak dorosły, odzwierciedla wiele - jego emocje, sposób myślenia, schematy działania, sytuację w domu, sposób wychowania przez rodziców, sposób radzenia sobie, asertywność dziecka...

      @1125lol:

      może dużo, może np. poprosić jakiegoś ucznia aby poszedł po pedagoga i dyrektor szkoły/lub zastępce, a oni wzywają bagiety, bagiety gościa biorą i potem jest ośrodek wychowawczy zamknięty dla niego. Dodatkowo jego starzy są sprawdzani czy dają sobie z nim radę czy nie.. na pewno nie i jest w ośrodku, to działa i działało kiedyś. Nauczycielka zero przygotowania.

      Ehm. Chyba nie znasz się za bardzo. Wiesz, za co wysyła się do [młodzieżowego] ośrodka wychowwczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: To szukanie drugiego dna, to jakaś choroba. Rodzice wychowywali mnie pasem, za przewinienia, srogie. Nigdy nie odwaliłem tego samego numeru dwa razy, wyciągałem wnioski. Kochałem i szanowałem swoich rodziców, nie skończyłem jako recydywa i nie miałem na pieńku z literą prawa, byłem średnim, a później nawet wzorowym uczniem. Dziś prosperuję bardzo dobrze. Wg powyższych teorii, powinienem być oziębłym recydywistą.

      Gratuluję że się wam udało. Podałaś jednak zgoła odmienny, pozytywny, przypadek. Nie jest on miarą, samotnie nawet nie referencją. Można go nazwać "wymarzonym kierunkiem".

      Nie zapominaj jednak że mózg to organ, może się kształtować inaczej u innych ludzi, może mieć zaburzenia, anomalie, lub przerosty. Spłaszczanie wychowania do rozmów i uśmiechów, jest utopijne, oderwane od nauki, czyli od rzeczywistości.

      Gdy patrzysz na matkę która źle wyraża się o swoim dziecku, widzisz złą matkę, a może powinnaś dostrzeć osobę, która przejrzała prawdziwą naturę dziecka.

      Bo jeśli to co wyżej piszę nie mieści się w waszym pojmowaniu, to pomyśl o dzieciach z różnymi zespołami. Może im również wystarczy rozmowa by wrócili do "normalności"?

      Ergo. Twoja odpowiedź, chociaż długa i szanuję że powróciłaś do niej po takim czasie, to nie odpowiada na zadany problem. Aczkolwiek przyznaję że w normalnych warunkach tak to właśnie powinno wyglądać: rozmowy i wspólny czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK:

      Rodzice wychowywali mnie pasem

      Mnie też.

      Nigdy nie odwaliłem tego samego numeru dwa razy, wyciągałem wnioski.

      Moje pociechy też nie.

      Wg powyższych teorii, powinienem być oziębłym recydywistą.

      Dlaczego? Skąd takie wnioski?

      Gratuluję że się wam udało. Podałaś jednak zgoła odmienny, pozytywny, przypadek.

      gEeK, Ty wyżej też to zrobiłeś.

      Nie zapominaj jednak że mózg to organ, może się kształtować inaczej u innych ludzi, może mieć zaburzenia, anomalie, lub przerosty. Spłaszczanie wychowania do rozmów i uśmiechów, jest utopijne, oderwane od nauki, czyli od rzeczywistości.

      gEeK, a czy napisałeś, że chodzi Ci o dzieci z zaburzeniami? W Twoim poprzednim komentarzu nie było o tym mowy.
      I niestety, ale to Ty spłaszczyłeś moje wychowanie dzieci do uśmiechów i rozmów.

      A jeśli już mowa o nauce? Wiesz, co nauka mówi o biciu dzieci jako karze, prawda?
      Nie chcę popełniać błędu naszych rodziców i zalewać mózgu moich dzieci kortyzolem. Nastrajać ich układ pokarmowy na reagowanie na najmniejszy stres. Bólem nikogo niczego nie nauczysz. To zła metoda, świadczy o bezsilności. Osoba, która dla dziecka powinna być ostoją miłości, bezpieczeństwa i zaufania bije dziecko? Niezbyt fajnie. Dziecko uczy się, że pewnych rzeczy nie Wilno robić nie dlatego, że mają długofalowe konsekwencje związane z inną osobą, ale dlatego, że w domu może dostać po pupie.
      Mirku, byłeś kiedyś u psychologa dziecięcego lub psychiatry dziecięcego? I jeden i drugi powiedziałby Ci słów parę o "metodzie wychowawczej" polegającej na biciu.

      (Tak swoją drogą - myślisz, że dzieciakom z zaburzeniami albo przerostami <jakie przerosty masz na myśli?> pomogłoby bicie pasem?

      Gdy patrzysz na matkę która źle wyraża się o swoim dziecku, widzisz złą matkę

      Jeśli źle mówi do swojego dziecka (do niego, przy nim, nie do koleżanek na spotkaniu), to znaczy, że coś nie gra. Być może sobie nie radzi, jest zmęczona, ale trzeba pamiętać, że dziecko to mały człowiek, ma plastyczny mózg i od dziecka kształtuje mu się poczucie właśnej wartości.

      przejrzała prawdziwą naturę dziecka

      Prawdziwa natura dziecka? Jaka jest prawdziwa natura dziecka?

      Bo jeśli to co wyżej piszę nie mieści się w waszym pojmowaniu

      Jakim "waszym" i skąd pomysł, że się nie mieści? Można czegoś nie robić i jednocześnie wiedzieć, dlaczego inni to robią.

      pomyśl o dzieciach z różnymi zespołami. Może im również wystarczy rozmowa by wrócili do "normalności"?

      Jakimi zespołami, gEeK? Jeśli myślisz, że dziecku hiperkinetycznemu pomoże pas, to się myślisz. Z takim dzieckiem dużo się pracuje, mogę Ci podać placówki na Śląsku, które się tym zajmują. Terapie psychologiczne dla dzieci, zajęcia w poradni, zajęcia wyrównawcze w szkole, warsztaty i psychoedukacja dla rodziców (to bardzo, bardzo ważne), trening radzenia sobie ze złością, integracja sensoryczna (zespół szkolno-przedszkolny nr 3 w Katowicach prowadzi integrację sensoryczną w szkole dla takich dzieciaków) interwencje behawioralne, w gorszych przypadkach Concerta na lekcje. Myślisz, że nie wiem? Mój brat ma takie dziecko...
      Jakie inne zespoły masz na myśli?
      Jak Ty byś pracował z takimi dziećmi, skoro mój sposób, stosowany w poradniach psychologicznych, jest utopijny?

      Twoja odpowiedź, chociaż długa i szanuję że powróciłaś do niej po takim czasie, to nie odpowiada

      Odpowiada. A z drugim Mirkiem rozmawiamy na pw.

    •  

      pokaż komentarz

      @reatrybucja: OHP nadal działa, ale nie tak jak za naszych czasów. Wtedy to była jednostka prawie wojskowa.

    •  

      pokaż komentarz

      aufania bije dziecko

      @KRISSVector: nadal generalizujesz i mylisz pojęcia. Więc cierpliwie wrócę do swojego przypadku, rodzice dawali mi klapsy - nie, nie bili mnie, ale jako niewiasta pewnie nawet nie wiesz co to jest pobicie/bicie, i w sumie dobrze. Kortyzol, jak wiesz, wytwarzany jest nie tylko pod wpływem bodźców fizycznych, więc jakakolwiek odmowa, widmo konsekwencji, trudnej rozmowy, to również stresor. Dla organizmu jest bez znaczenia czy kortyzol bierze się z zakończeń nerwowych pośladków czy z większego kłębka zwojów nerwowych, zwanego mózgiem.

      Tak więc, kortyzolu nie unikniesz. Człowiek musi umieć sobie z tym radzić. To temat który zahacza o wychowywanie.

      Wracając jednak do "dzieci z zaburzeniami". Idąc tym tropem nie ma złych ludzi, nie ma potrzeby posiadania izolacji (więzień). Bo przecież wszystko bierze się z braku miłości. Zaburzenia również. Nie każda anomalia mózgu wypisana jest na twarzy to fakt, ale zrozum oczym ja piszę: jeden ma krzywe palce, inny krótszą nogę, każdy z nas się różni w mniejszym lub większym stopniu od innych. Psychopaci różnią się głównie budową mózgu, tym co i jak ich mózg analizuje / przetwarza. W tym akapicie skrajności oczywiście, ale umyślnie, abyś zrozumiała że w życiu jest więcej barw niż tylko białe czarne, i szukanie drugiego dna jako przyczyny jest zgubne.

      Przypadek przeze mnie opisany z nauczycielami i słodyczami miał miejsce w rzeczywistości. Miało to być tzw. pozytywne wzmocnienie, motywowanie przez nagradzanie, podszyte szukaniem drugiego dna, bo przecież jego agresja oraz kradzieże (słodyczy i pieniędzy) muszą być motywowane drugim dnem. Tym sposobem dano mu ochronkę, a jego "pasja" rozwijała się w najlepsze.

      EDIT. Nie wiem gdzie to z mojej strony padło, ale nie, nie sądzę że pas jest remedium. Jestem daleki od jego stosowania i to bardzo. Mówię o błędnym pojmowaniu pozytywnych wzmocnień (gdzie brak kar), oraz o szukaniu drugiego dna przez osoby pozornie postronne, a jednak utrudniające wychowanie i wyprowadzenie trudnego dziecka - szkoła.

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie pierwszy raz w życiu widział książkę i nie wiedział co z nią zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    No i po co to żyje.
    Szkoły powinny być dobrowolne a nie na przymus bo takie patusy tylko szkodzą tym co chcą.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś na takie akcje byl wzywany pan od W-F, delikwent otrzymywał liścia czasem dwa i była gitara. ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej przerażająca na tym filmie jest postawa nauczycielki.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: Wg. mnie wcale nie. Nauczyciel ma bardzo ograniczone prawa, może tylko użyć perswazji słownej.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever za 3-4k powinna go spacyfikować i później bujać się do końca roku szkolnego z atakami agresji wymierzonymi w jej stronę? Nauczyciel ma przekazywać wiedzę i wspólnie z rodzicami kształtować i wychowywać a nie szarpać siye z patologią.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: Problem jest taki, że ona niewiele może zrobić. Owszem, zaprezentowała totalny brak reakcji na wulgaryzmy i to wszyscy widzimy. Tylko co dalej? Zadzwonisz po służby? Wyślesz ucznia do pedagoga/dyrekcji? Wygonić go nie masz prawa, a wdawanie się z nim w jakaś głębszą dyskusję mogłoby spowodować co najwyżej zwarcie w jego małym móżdżku.

      PS Usunąć ucznia ze szkoły wcale nie jest tak łatwo. Porównałbym to z usunięciem dzikiego lokatora z mieszkania. Poziom trudności podobny.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: A co mu zrobi? Nic nie może mu zrobić. Uwagę wpisze? Hah! To nawet nie wpływa tak mocno na ocenę z zachowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Najbardziej przerażająca na tym filmie jest postawa nauczycielki.

      @madever: powiedz proszę co ty byś zrobił na miejscu tej nauczycielki.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: I tu znowu przepisy! nie można nic zrobić poza ocenami, lub wystawieniem odpowiedniego zachowania. To i tak sporo, bo nauczyciele wychowania pozaszkolnego nie mają nawet takiej broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: zgadzam się. Nauczyciel nie ogarnia swojego zawodu. @swistak80 To że nie może użyć kary cielesnej to co innego. Nie znaczy to że nie może utrzymywać rygoru.

    •  

      pokaż komentarz

      Najbardziej przerażająca na tym filmie jest postawa nauczycielki.
      @madever:
      Mój znajomy "wuefista" próbował raz uspokoić tak kolesia. Nie bił go (bo nie może), ale go mocno trzymał bo się wyrywał. No i chcą nie chcąc zrobiły mu się siniaki małe w tym miejscu, gdzie go trzymał (siniaki od palców).
      I co, prawie rok bujania po sądach, bo go rodzica patusa pozwali, do tego problemy z pracą, bo dyrekcja też go chciałą wyj@%@ć. I to wszystko, za próbę uspokojenia ucznia.
      To co masz zrobić w dzisiejscych czasach?
      Gdyby mi żona powiedziała, że tak sapał do niej, to dostał by sprawę (on lub ojciec) o znieważenie funkcjonariusza, bo niby tak są traktowani. Szkoda, że chyba nikt z tego nie korzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_zajete_: Chyba nie wiesz, jak dzisiaj reagują rodzice. Jak nauczyciel trzyma rygor to są na niego skargi, że stresuje ich pociechy. No i masz teraz negowanie postawy nauczyciela przez rodziców, to co takie dziecko ma sobie pomyśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: @palomin_o: @KasparowGaming: wy tak serio? Nauczycielka nie powinna wdawać się W OGÓLE w dyskusje i obracać cokolwiek w żart.
      Nauczycielka powinna:
      1. Przekazać uzyskaną informację wychowawcy klasy.
      2. Wychowawca informuje o fakcie pedagoga/psychologa szkolnego i dyrektora szkoły.
      3. Wychowawca wzywa do szkoły rodziców (prawnych opiekunów) ucznia i przekazuje im uzyskaną informację. Przeprowadza rozmowę z rodzicami oraz z uczniem, w ich obecności. W przypadku potwierdzenia informacji, zobowiązuje ucznia do zaniechania negatywnego postępowania, rodziców zaś bezwzględnie do szczególnego nadzoru nad dzieckiem. W toku interwencji profilaktycznej może zaproponować rodzicom skierowanie dziecka do specjalistycznej placówki i udział dziecka w programie terapeutycznym.
      4. Jeżeli rodzice odmawiają współpracy lub nie stawiają się do szkoły, a nadal z wiarygodnych źródeł napływają informacje o przejawach demoralizacji ich dziecka, szkoła pisemnie powiadamia o zaistniałej sytuacji sąd rodzinny lub Policję (specjalistę ds. nieletnich).
      5. Podobnie, szkoła powiadamia sąd lub Policję, jeżeli wykorzysta wszystkie dostępne jej środki oddziaływań wychowawczych, (rozmowa z rodzicami, ostrzeżenie ucznia, spotkania z pedagogiem, psychologiem, itp.), a ich zastosowanie nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Dalszy tok postępowania leży w kompetencji tych instytucji.

      Już taka procedura powinna mocno wystraszyć ucznia. Na tym przykładzie nauczycielka ma mocne dowody na demoralizujące zachowanie ucznia i mogłaby to wykorzystać bez problemu w sądzie czy też na policji.

      Ale oczywiście zachowanie nauczycielki wskazuje, że ona sama nie widzi w tym niczego złego. Próbuje obrócić w żart jego zachowanie, wdaje się w niepotrzebne dyskusje.
      To się tak wydaje, że nauczyciele nie mogą nic zrobić - MOGĄ, mają do tego odpowiednie narzędzia, ale oczywiście muszą chcieć. A większość nauczycieli nie chce, bądź też myślą, że to młodzieńczy bunt i nie chcą psuć życia takiemu typkowi. Kilka wizyt u dyrektora, albo policji i by mu się odechciało.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakaz_palenia: To wszystko w trakcie 90 sekundowego filmu? Wypowiadamy się o tym co było na filmie, a nie co później. Nie wiem, jak zakończyła się cała akcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: Odnoszę się do tego:

      Nauczyciel ma bardzo ograniczone prawa, może tylko użyć perswazji słownej.

      Nauczyciel ma możliwości, by sprowadzić ucznia na ziemię, wystarczy, że o nich wie i je stosuje. W przypadku tej pani, nie wydaje mi się, skoro zachowuje się tak, jakby była jego koleżanką, a nie autorytetem.

    •  

      pokaż komentarz

      @madever: on glownie robil to po to aby wywolac jej reakcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak80: już Ci pisałem, nie wkręcaj jakiś dziwnej logiki, pedagog, dyrektor i wezwana policja, sprawa załatwiona gość ląduje w ośrodku wychowawczym, dodatkowo jest nagranie, którego starzy nie podważą :). Pani nauczycielka powinna poprosić ucznia o pójscie po pedagoga i dyrektora + do przyjazdu bagiet, najlepiej jakiś chłop który będzie pilnował gówniarza, aby go energia bardziej nie rozpierała.

    •  

      pokaż komentarz

      Najbardziej przerażająca na tym filmie jest postawa nauczycielki.

      @madever: A co miała zrobić? Też zacząć k%#$ować albo mu wpierdolić?

      Wdasz się w pyskówkę = Nie panujesz nad sobą i nie nadajesz się do pracy z młodzieżą = Wilczy bilet i nara.
      Doprowadzisz do rękoczynów = Tym bardziej nie panujesz nad sobą i tym bardziej nie nadajesz się do pracy z młodzieżą = Wilczy bilet i nara.

      Nie jestem nauczycielem, ale w takiej sytuacji chyba jedyne co Ci pozostaje to zachować zimną krew, a później poinformować dyrekcję, i niech oni się martwią.

    •  

      pokaż komentarz

      on glownie robil to po to aby wywolac jej reakcje.
      @Fighter_forGlory: i wywołał, brak reakcji to też reakcja, tylko że niewłaściwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Już taka procedura powinna mocno wystraszyć ucznia
      @zakaz_palenia: Dobry z Ciebie teoretyk. Wzywanie policji nic nie daje w przypadku młodych patusów - bo oni dobrze wiedzą, że policja im nic nie zrobi, dopóki faktycznie nie odwalą czegoś poważnego. Wyzywanie nauczyciela i przeszkadzanie w lekcji się pod to nie łapie.

      Jedyny sposób w jaki szkoły skutecznie radzą sobie z patusiarnią to przepychanie ich z klasy do klasy, żeby jak najszybciej się pozbyć problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strus chyba w jakiejś patusiarskiej szkole. Za moich czasów to w ten sposób bardzo szybko sobie radzili ze zbuntowana młodzieżą.

1 2 3 4 5 6 7 ... 25 26 następna