•  

    pokaż komentarz

    Policjant go rozpoznał to chyba podlega pod fałszywe składanie zeznań, do zwolnienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można w sprawie karnej skazać zaocznie? Przecież to patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mszef Można, bo można od wyroku złożyć sprzeciw i sprawa trafia na wokandę.

      Są sprawy tak oczywiste, że nawet oskarżony nie chce się bronić.

    •  

      pokaż komentarz

      @mszef:
      Oskarżony nie ma obowiązku być na sprawie, świadek tak.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20190921-130327_Opera.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Można, bo można od wyroku złożyć sprzeciw i sprawa trafia na wokandę.
      Są sprawy tak oczywiste, że nawet oskarżony nie chce się bronić.

      @Volki: W Rosji Bolszewickiej, w Polsce komunistycznej tak, jest to normalne.
      Jak masz się odwołać od wyroku, jak nawet nie wiesz, że taki zapadł? Wystarczy, że list polecony "zaginie" na poczcie/listonosz nie wystawi awizo/etc. Ostatnio na wykopie była podobna sprawa(pisałem o tym tutaj).
      Przerażają mnie ludzie tacy jak Ty, i Ci który plusują Ciebie. Nie rozumiem jak można dobrowolnie rezygnować z prawa do obrony?

    •  

      pokaż komentarz

      Są sprawy tak oczywiste, że nawet oskarżony nie chce się bronić.

      @Volki: Tak jak ta? Też oczywista wg. sądu (by się załapać na tryb uproszczony) i papier wszystko przyjął. A potem okazuje się, że nawet oskarżony się nie zgadza. ¯\_(ツ)_/¯

      To jeszcze wymiar sprawiedliwości czy już fabryka wyroków?

    •  

      pokaż komentarz

      @mszef: Można. Dostajesz pocztą masz 7 dni od doręczenia (a tego nikt poza adresatem nie odbierze bo nie może) na zgłoszenie sprzeciwu. Potem będzie normalna rozprawa. Tez byłem tak "skazany". Napisałem sprzeciw potem była normalna rozprawa, dziękuje jest Pan nie winny miłego dnia. Artykuł z dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sexlord: Gdybyś wyjechał na dwutygodniowy urlop albo do pracy za granicę to byłbyś prawomocnie skazany. W papierach wszystko by się zgadzało. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo

      Tak jak ta?
      Właśnie po to jest przewidziany sprzeciw. xD xD xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: Już odpowiedziałem. Gdybyś wyjechał na dwutygodniowy urlop albo do pracy za granicę to byłbyś prawomocnie skazany. W papierach wszystko by się zgadzało - "sprawa oczywista" a skazany nawet nie złożył sprzeciwu. Wtedy dopiero zrozumiesz co to za sprawiedliwość.

      Mógłbyś dopiero potem próbować przywrócić termin. Ale to zależeć będzie od widzimisie sędziego czy od tego czy się wymeldowałeś albo ustanowiłeś pełnomocnika. Bo jak wiemy dla państwa prawa trzeba ustanawiać pełnomocnika dla każdego wyjazdu. Inaczej państwo prawa może cię uznać za winnego czynu, w którym nawet nie uczestniczyłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @sexlord: Gdybyś wyjechał na dwutygodniowy urlop albo do pracy za granicę to byłbyś prawomocnie skazany. ¯_(ツ)_/¯

      @MiKeyCo: Albo chory/w szpitalu, cokolwiek. Dorobek cywilizowanego świata: prawo do obrony, domniemanie niewinności. A Oni (bo ja protestuje, na to się nie zgadzam) rezygnują z tego! Niebywałe!

    •  

      pokaż komentarz

      @mszef: dokładnie.
      Jak ja pisałem tu na forum że skazywanie zaocznie bez wiedzy obywatela to patologia otrzynywałem minusy.
      Widzę po reakcji na twój komentarz że coś się zmieniło i dotarło do co poniektórych że to jest złe.

      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mszef: skad wpadli na jego dane? Uzyli szukania po obrazie w google i klikneli w pierwsze lepsze zdjecie z fb? A moze juz byl karany w swojej miejscowosci?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Nie tak bardzo o widzimisie sędziego. Domniemanie dostarczenia może zostać obalone tym że byłeś na urlopie, w szpitali itd. i termin zostanie przywrócony. Jeżeli chce się bardziej skomplikowany system prawny niz oko za oko to dochodzi do pewnych spraw co wymagają wyjaśniania. Oczywiście jest to wk!%!iające ale to nie jest jakaś sytuacja bez wyjścia kaplica Panie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sexlord dwa tygodnie jest na złozenie sprzeciwu od dnia otrzymania wyroku zaocznego

    •  

      pokaż komentarz

      @Jedynaspiacakrolewna: nie śledzę zmian na bierząco. Ja miałem 7 dni możliwe, że się zmieniło.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak można w sprawie karnej skazać zaocznie? Przecież to patologia.

      @mszef: Jestem prawie pewien że to była sprawa o wykroczenie KW 119 (kradzież do 500zł) - w opisach sprawy nie pada bowiem hasło "prokurator" które byłoby nieodłączną częścią sprawy karnej.

      A jeśli chodzi o wykroczenia, to policja występuje z wnioskiem o ukaranie do sądu, który rozpatruje sprawę w trybie nakazowym (bez udziału stron) i wydaje wyrok.
      Od wyroku można złożyć sprzeciw i wtedy sprawa zostanie rozpatrzona w normalnym trybie.

      I w zasadzie jest to całkiem dobre rozwiązanie, problemy zaczynają się wtedy jak gdzieś się nie zgadzają adresy i korespondencja trafia w nicość, a poczta zupełnie losowo informuje nadawcę o niedostarczeniu przesyłki.
      Wtedy zdarza się że zapadają (prawie) prawomocne wyroki gdy skazany nawet nie wie o tym.
      Jednak nadal jest możliwość formalnie cofnąć taki wyrok i spowodować rozpatrzenie jeszcze raz w normalnym trybie.

      W Rosji Bolszewickiej, w Polsce komunistycznej tak, jest to normalne.

      @wykopsowa: Akurat tryb nakazowy jest dość wygodną formą, zwłaszcza dla obwinionego.
      Dzięki temu jak w Pierdziszewie Dolnym 700km od domu zatrzyma Cię policjant i nie przyjmiesz mandatu, to nie będziesz musiał dylać do Pierdziszewa do sądu na rozprawy, nie wiadomo ile razy i w terminach które sąd sobie wymyśli.

      Natomiast oczywiście jak to u nas - wszędzie jest burdel.
      Sąd będzie wysyłał korespondencję na adres który mają w jakimś swoim zagadkowym systemie komputerowym, którym może być np. adresem zameldowania jak pierwszy raz w życiu robiłeś dowód osobisty mając 18 lat.
      Nawet jak na przesłuchaniu na policji podałeś inny, rzeczywisty adres (o takich cudach jak poczta elektroniczna, choćby przez ePUAP nie wspominając).

    •  

      pokaż komentarz

      Domniemanie dostarczenia może zostać obalone tym że byłeś na urlopie, w szpitali itd.

      @sexlord:
      (1) musisz to udowodnić i ocena dowodów zależy już właśnie od sędziego, od jego subiektywnego widzimisię. Sędzia może zażyczyć sobie dostarczenia dokumentów których już nie masz lub nigdy nie miałeś.
      (2) gdy masz jakieś inne problemy, ważniejsze, jak choćby chorobę czy śmierć w rodzinie możesz nie mieć czasu ani sił na złożenie sprzeciwu. Taka okoliczność jest tym bardziej subiektywna

      Otrzymałem coś tam w trybie uproszczonym a sprzeciw nie został uwzględniony właśnie gdy miałem śmierć w najbliższej rodzinie. Wniosek o przywrócenie terminu nie został uwzględniony. W innej sprawie drogowej dyspozycyjny sędzia nawet nie był zainteresowany przebiegiem zdarzenia tylko przyjął wersję policjanta i sprawę uznał za oczywistą, który kłamał.

      Pirdolę takich sędziów i takie prawo. Chcieli sprawę jak najszybciej klepnąć to klepnęli. Tu nie chodziło o żadną sprawiedliwość ani żadne prawo. To tylko wymówki post factum, żeby mieli czyste sumienie.

    •  

      pokaż komentarz

      I w zasadzie jest to całkiem dobre rozwiązanie, problemy zaczynają się wtedy jak gdzieś się nie zgadzają adresy i korespondencja trafia w nicość, a poczta zupełnie losowo informuje nadawcę o niedostarczeniu przesyłki.
      Wtedy zdarza się że zapadają (prawie) prawomocne wyroki gdy skazany nawet nie wie o tym.
      Jednak nadal jest możliwość formalnie cofnąć taki wyrok i spowodować rozpatrzenie jeszcze raz w normalnym trybie.

      @hellfirehe: Dla mnie tryb nakazowy jest dzieckiem k?%#y i szatana w polskich realiach - tyle w temacie, mam bardzo złe doświadczenia (nie osobiście) w tej kwestii. Piszesz, że formalnie istnieje cofnąć taki wyrok, ale to już nie występujesz jako niewinny, a skazany. Dodatkowo swoją energie życiową przeznaczasz nie na to co chcesz, a na udowadnianie że nie jesteś wielbłądem.
      Mamy epuap, do zusu i US podaję co miesiąc mój aktualny nr telefonu, maila, adresy korespondencyjne. Ale nie polecony z Pocztą Polską to jest to!!

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo:

      Art. 126. KPK
      Przywrócenie terminu zawitego
      § 1.
      Jeżeli niedotrzymanie terminu zawitego nastąpiło z przyczyn od strony niezależnych, strona w zawitym terminie 7 dni od daty ustania przeszkody może zgłosić wniosek o przywrócenie terminu, dopełniając jednocześnie czynności, która miała być w terminie wykonana; to samo stosuje się do osób nie będących stronami.
      § 2.
      W kwestii przywrócenia terminu orzeka postanowieniem organ, przed którym należało dokonać czynności.
      § 3.
      Na odmowę przywrócenia terminu przysługuje zażalenie.

      Jak wyjeżdżasz na ten swój dwutygodniowy urlop i wrócisz jako skazany, to jak się dowiesz o tym to składasz wniosek o przywrócenie terminu i składasz sprzeciw.

      @hellfirehe: To jest akurat patologia systemu meldunkowego. Za poprzedniej kadencji parlamentu komisja ds. zniesienia obowiązku meldunkowego rekomendowała nieznoszenie go ( ͡° ͜ʖ ͡°) teraz mamy sytuacje, w której w większości przepisów mamy adres zamieszkania, w niektórych (w tym w doręczeniach sądowych!) mamy adres zameldowania, a dodatkowo za niedotrzymanie zameldowania nie ma żadnej sankcji. Więc albo wóz albo przewóz. Albo likwidujemy obowiązek meldunkowy albo go egzekwujemy

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak nadal jest możliwość formalnie cofnąć taki wyrok i spowodować rozpatrzenie jeszcze raz w normalnym trybie.

      @wykopsowa: Już napisałem, że przywrócenie terminu jest zależne od decyzji sędziego, który może uznać, że obowiązkiem obywatela jest ustanowienie pełnomocnika albo wymeldowanie. I po ptokach.

      Więc podtrzymuję zdanie, że przywrócenie terminu zależy od widzimisię najwspanialszej kasty.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak nadal jest możliwość formalnie cofnąć taki wyrok i spowodować rozpatrzenie jeszcze raz w normalnym trybie.

      @MiKeyCo: To nie mój tekst a @hellfirehe: . Edytor źle mi to sparsował, tylko cytowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo są już teraz mają za dużo roboty, trzeba jakoś je odciążyć. Wiadomo są przypadki, w których to się nie sprawdza, ale w 99% przypadków oszczędzamy masę czasu i pieniędzy.
      PS równe oburzenie powoduje u Ciebie fakt, że prokatura od pół roku nie może się zdecydować co zrobić w sprawie rzekomej łapówki dla Kaczyńskiego?

    •  

      pokaż komentarz

      Pirdolę takich sędziów i takie prawo. Chcieli sprawę jak najszybciej klepnąć to klepnęli. Tu nie chodziło o żadną sprawiedliwość ani żadne prawo. To tylko wymówki post factum, żeby mieli czyste sumienie.

      @MiKeyCo: Prawo przewidziało możliwość zażalenia. Możesz się odwoływać i iść ze sprawą wyżej.

      Ale nie polecony z Pocztą Polską to jest to!!

      @wykopsowa: To już inna bolączka. Powinno to zostać zmodernizowane. Wiadomości na portalu obywatela i jednocześnie pocztą polską.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo przewidziało możliwość zażalenia. Możesz się odwoływać i iść ze sprawą wyżej.

      @sexlord: Ale przecież co do zasady nadal jest to uznaniowe czy w ogóle przywrócić termin.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Praktykujesz prawo? Ile widziałeś sytuacji w której osobie która nie odebrała wyroku w miejscu zamieszkania odmówiono przywrócenia terminu?

    •  

      pokaż komentarz

      Praktykujesz prawo? Ile widziałeś sytuacji w której osobie która nie odebrała wyroku w miejscu zamieszkania odmówiono przywrócenia terminu?

      @Celinka95: Tak. Mnie gdy miałem trudny okres w rodzinie i potem śmierć. Bo k$@!a mogłem złożyć sprzeciw, gdy miałem ważniejsze sprawy. Dlatego bardzo cenę sędziów... ale inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: A odmówiono przywrócenia jakiego terminu?

    •  

      pokaż komentarz

      A odmówiono przywrócenia jakiego terminu?

      @Celinka95: Tak, odmówiono.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: No ale się pytam jakiego terminu? Jaka to była czynność?

    •  

      pokaż komentarz

      To już inna bolączka. Powinno to zostać zmodernizowane. Wiadomości na portalu obywatela i jednocześnie pocztą polską

      @sexlord: Już to napisałem. System nakazowy, czyli Wyroki w imieniu Rzeczpospolitej w trybie nakazowym to są bekardy szatana i k#$!y. Koniec i kropka. Ten system jest skonstruowany tak, aby tryb nakazowy stał się zaocznym. Nikt i nic mnie nie przekona, że jest inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      A odmówiono przywrócenia jakiego terminu?

      @Celinka95: Terminu do złożenia sprzeciwu. Miałem złożyć dokumenty, których nie miałem. Do przywrócenia terminu nie wystarczył akt zgonu tylko miałem złożyć wypis ze szpitala, którego nie miałem. Państwo żąda ode mnie większego zaangażowania w obronę niż samo wkłada w wydanie wyroku. Więc uważam to za farsę a nie postępowanie z poszanowaniem prawa do obrony. A tym samym nie szanuję takich sędziów, bo to był wymysł sędziego a nie prawa.

      Wiele było spraw medialnych gdy odmawiano. Jednemu przedsiębiorcy odmówiono z argumentacją, że powinien ustanowić pełnmocnika na czas nieobecnoci. Więc nie wciskaj kitu, ze termin zawsze jest przywracany. Bo zależy to od widzimisię sędziego.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: No nieposiadanie dokumentów nie jest przesłanką do przywrócenia terminu, gdyż to że przedstawiasz dowody (bo rozumiem że miałeś sprzeciw złożyć przedstawiając dowody w postępowaniu cywilnym, bo w postępowaniu karnym nie uzależnia się skuteczności sprzeciwu od złożenia dokumentów) to już twoja kwestia.

      Przywrócenie terminu działa wtedy, gdy o terminie nie wiesz, bo np. zostałeś źle poinformowany albo też leżałeś w śpiączce w szpitalu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celinka95: W nosie mam czy jest taka czy inna podstawa. Dlatego sędziów uważam za dyspozycyjnych, bo nie byli w ogóle zainteresowani moim stanowiskiem.

      Cały ten tryb uproszczony, czy jak się on nazywa, to jest farsa obliczona na przemiał spraw a nie sprawiedliwość. Nie chodzi też o prawo, bo ono też jest lekceważone. Rzekomo miały w tym trybie być rozpatrywane wyłącznie sprawy oczywiste, a potem się okazuje, że prawie wszystkie, które da się dopchnąć kolanem. A papier wszystko przyjmie.

      I wychodzą kwiatki takie jak w znalezisku, że sąd skazuje przypadkowego człowieka i jeszcze oczekuje, ze to on włoży wysiłek w swoją obronę.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo:

      W nosie mam czy jest taka czy inna podstawa.

      No właśnie, czyli nie znasz prawa i potem cały świat obwiniasz o to, że przegrałeś w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Zażalenie nie jest uznaniowe.

      Panie Sędzio nie wniosłem sprzeciwu w wyznaczonym terminie bo byłem w domu i przeglądałem wykop.
      To nie jest wystarczający argument. Zawsze możesz iść wyżej.

      Jednemu przedsiębiorcy odmówiono z argumentacją, że powinien ustanowić pełnmocnika.

      @MiKeyCo: Na co musi sąd przedstawić podstawę prawną. Inaczej jest to do podważenia.

      Miałem złożyć dokumenty, których nie miałem.

      @MiKeyCo: To pałujesz sąd na jakiej podstawie, żądają takich dokumentów, że akt zgonu nie wystarczył.

      Generalnie wystąpienie takich czynników, że nie odbierzesz pisma i się do niego nie ustosunkujesz jest małe w skali przerabianych spraw. Jest przewidziana ścieżka o przywrócenie terminu, jest nawet przewidziane zażalenie od tego, że sędzia nie uznał zasadności. Ile takich spraw jest? Mało, nie warto spowalniać i tak wolnej machiny dla niewielkiego ułamka spraw, które i tak mają przewidzianą możliwość cofnięcia wyroku i przywrócenie terminu. Jest możliwość prawna to się ją wykorzystuje a nie hlip hlip musiałem jechać odebrać pismo z sądu i napisać sprzeciw. Owszem jest to wk$?!iające i mało wygodne a sądy mają swoje za uszami

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie, czyli nie znasz prawa i potem cały świat obwiniasz o to, że przegrałeś w sądzie.

      @Celinka95: Ale co ty p$!##?%isz?! Prawnicy teraz też nie znają prawa, bo jest ono generowane w zatrważający tempie i prawnicy, z którymi to konsultowałem mieli przeróżne stanowiska i byli zainteresowani wyłącznie kasą.

      To tylko pokazuje, że prawo zostało popsute do tego stopnia, by można było robić wszystko a potem się głupiowy tłumaczyć prawem. By zwykły obywatel z zasady nie znał prawa, bo jest go po prostu zbyt dużo.

      To głupkowata wymówka przerzucająca odpowiedzialność z sądu na obywatela. Bo niby dlaczego zwykły obywatel miałby znać prawo w takim samym stopniu jak prawnicy? Po to by się bronić przez omnipotencją państwa i sędziów?

    •  

      pokaż komentarz

      Ten koleś też nie znał prawa.

      @MiKeyCo: Ignorantia iuris nocet

      pokaż spoiler łac. nieznajomość prawa szkodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ignorantia iuris nocet

      @sexlord: I to ma być wymówka dla sędziów, którzy skazują przypadkowego człowieka (jak w znalezisku) i potem oczekują, że ten naprawi ich błędy? (-‸ლ)

      Paremia z dupy, jest tylko wymówką. Bo z zadady nie mówi ona o tym, że to obywatel ma się bronić przed państwem czy sędziami, którzy robią co chcą, a obywatel ma się wtedy dopiero bronić. A to jest sednem problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Procedura karna, cywilna i administracyjna nie zmienia się w takim tempie żeby nie wiedzieć rzeczy tak podstawowych jak kwestia wniesienia sprzeciwu czy przywrócenia terminu.

      Dlatego są profesjonalni pełnomocnicy i centra darmowej pomocy prawnej żeby obywatelowi pomoc. Jak mi ostatnio w domu jebnął kaloryfer to zadzwoniłem po hydraulika a nie mówiłem że to skandaliczne ze mi tak skomplikowaną instalacje CO zrobili

    •  

      pokaż komentarz

      Procedura karna, cywilna i administracyjna nie zmienia się w takim tempie żeby nie wiedzieć rzeczy tak podstawowych jak kwestia wniesienia sprzeciwu czy przywrócenia terminu.

      @Celinka95: Widzę, że dla ciebie najważniejsze jest przerzucenie odpowiedzialności na podsądnego niż błędy sędziów. Więc się nie dogadamy. Bo obrona to prawo a nie obowiązek podsądnego. A w takich sprawach oczywistych jak Komendy czy to znalezisko winnym jest sędzia czy wymiar sprawiedliwości. A wy próbujecie racjonalizować, że winni są wszyscy inni, ale nie sędzia. Z prawa do obrony próbujesz zrobić obowiązek naprawiania błędów sędziego.

      Próbujesz racjonalizować, że podsądny to ma obowiązki a sędzia to za nic nie odpowiada. Tłumaczenie jak u dzieci.

      Jeśli by tak było to po co w ogóle wyrok w trybie uproszczonym ma wydać sędzia? Żeby farsa była mniej dostrzegalna? Niech będzie generowany wyłącznie automatycznie przez system komputerowy, co już pewnie de facto często się dzieje. Dopiero wtedy podsądny będzie musiał się bronić. Taka sama logika.

    •  

      pokaż komentarz

      Po uj sędzia jeśli wyroki lecą z automatu i zależą od przypadku?

      @MiKeyCo: Po to żeby przeanalizować sprawę jak zostanie zgłoszony sprzeciw. Generalnie mieszasz wiele rzeczy, ze sobą.

      I to ma być wymówka dla sędziów, którzy skazują przypadkowego człowieka (jak w znalezisku) i potem oczekują, że ten naprawi ich błędy? (-‸ლ)

      @MiKeyCo: No ja p?#!@@$e ile razy mam powiedzieć, że można wnieść sprzeciw. Nawet na tym świstku papieru co odebrał było pouczenie o przysługujących mu prawach.

      A wy próbujecie racjonalizować, że winni są wszyscy inni, ale nie sędzia.

      @MiKeyCo: Mówiłem coś o mieszaniu? W sprawie znaleziska prawdopodobnie sędzia tego nie czytał. Wpływa oskarżenie, wyrok skazującym jak jest nie winny to się odwoła. Tak jest po prostu wydajniej.

    •  

      pokaż komentarz

      No ja p@@@$#$e ile razy mam powiedzieć, że można wnieść sprzeciw.
      jak jest nie winny to się odwoła


      @sexlord: Żenadłem grubo. Czyli podsądny ma obowiązek naprawiać błędy sędziego.

      Właśnie dlatego ludzie was nie szanują. Nie dlatego, że stan jest taki jaki jest. Ale dlatego, że go bronicie. Właśnie za takie teksty, które są kwintesensją myślenia stalinowskiego i łamie podstawową zasadę prawa karnego (w tym przypadku), że należy dowieść winę. A próbujecie to odwrócić i de facto oczekujecie dowodzenie niewinności. W ogóle wkładania wysiłku, by odwołać się, bo "sędzia tego nie czytał". (-‸ლ)

      A potem na jednym tchu będziecie twierdzić, że to jest zgodne z domniemaniem niewinności. #jpdl

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Przez twój przykład widać, dlaczego sądy zawsze będą miały złą opinię.

      Z tego co rozumiem, ktoś cię pozwał cywilnie. W postępowaniu upominawczym bądź elektronicznym upominawczym. Dostałeś nakaz, nie miałeś jakiś dokumentów, nie zgłosiłeś sprzeciwu lub się spóźniłeś. Nakaz się uprawomocnił i musiałeś płacić. W twoim osobistym odczuciu zostałeś potraktowany niesprawiedliwie. I uważasz że to błąd sędziego, że się nie pochylił.

      Tylko że w sprawach cywilnych zawsze 50% "podsądnych" będzie niezadowolonych, bo któraś strona przegra. Państwo ustala jakieś reguły, według których się przed sądem postępuje. Sędzia dostaje materiał od stron powodowej, czeka na wypowiedzenie się strony pozwanej. Istnieje tzw. zasada kontradyktoryjności - sędzia sam nie przeprowadza dowodów nie nie dochodzi prawdy za stronę, gdyż on ma tylko ocenić materiał dowodowy (w dużym uproszczeniu).

      Ty się kiedyś do zasad nie dostosowałeś, do procedur nadanych przez prawodawcę, czyli Sejm. I obwiniasz za to sędziów, którzy w twojej ocenie są "dyspozycyjni" - pomimo że miałeś dokładnie tyle samo uprawnień co twój przeciwnik.

      Ja nie mówię, że sędziowie są dobrzy - jestem prawnikiem i żyje z pisania w pismach, że sąd się pomylił. Jednak to są inne błędy. W 90% "błędy" w odczuciu szerokiej masy to po prostu stosowanie procedury, która sprawia że przegrywają w sądzie

      @sexlord: Nie wyjaśnisz tego, bo bez jakichś podstaw prawa w liceum wytłumaczenie ludziom istoty postępowania przed sądem jest niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Przez twój przykład widać, dlaczego sądy zawsze będą miały złą opinię.

      @Celinka95: Widzę, że już zmieniasz temat i atak personalny. Gówno wiesz ale zrobisz analizę rozmówcy. (-‸ლ)

      A potem na jednym tchu będziecie biadolić, że PiS czy ktokolwiek was atakuje. Gdy robiecie to samo - odwracacie uwagę od sedna problemów. Żenadłem. Ale przynajmniej zrozumiałem gdzie jest problem z wymiarem sprawiedliwości - ludzie, którzy robią więcej by udowodnić, że jest ok, niż w ogóle zrozumieć krytykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: To nie jest atak personalny, tylko analiza tego co można wyciągnąć z twoich postów. Ba, nigdzie w tym nie napisałem że jesteś głupi czy coś. Opisywałem tylko procedurę cywilną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celinka95: Analiza przypadku rozmówcy (bo tak ci się wydaje) nie jest atakiem personalnym i odwracaniem uwagi od meritum?! XDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Ja dyskutuje z tobą o tym, że Ci sąd terminu nie przywrócił i nawet tłumaczę dlaczego prawdopodobnie postąpił słusznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Tak żeby ci wytłumaczyć to w jednym zdaniu: Obwiniasz sędziów za stosowanie procedury, która od nich nie zależy - zarówno w tym przypadku, jak i przypadku najpewniej twoim. Nie rozumiesz tej procedury, a negatywne skutki postąpienia wbrew niej nazywasz złą wolą sądów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celinka95: Więc podsumuję krótko: tylko ci się wydaje.

      Celowo nie dyskutuję na ten temat, bo nie dam się zapędzić w manipulację, którą zazwyczaj robicie - w dywagacje czy w podważanie. Czyli twierdzenie, że to wina podsądnego, się nie zna, że przepisy, że to, że tamto, że akt taki czy śmaki. Widziałem jak się w tym gubili prawnicy, więc ci nie wierzę. Celowo konsultowałem nie z jednym - albo się gubili i próbowali robić dobrą minę, albo wprost interesowała ich wyłącznie kasa.

      Uważam system za celowo mętny a ty go wspierasz albo tłumaczysz. Więc twoja argumentacja mnie nie przekonuje, bo imho z założeń jest taki, by niemożliwe było wyprowadzenie jednego wniosku. By zawsze można było podważyć i od zmyślności prawnika zależało jakie jak to wykorzysta. A ty próbujesz wcisnąć, że zwykły podsądny powinien znać prawo by się bronić. Zasada prawa od dawna jest fikcją i wszyscy o tym wiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Nie boli mnie to jakoś specjalnie że cię nie przekonałem. Nie mam zamiaru bić głową w ścianę, bo ściana dalej będzie stała.

      Jakbyś potrzebował kiedyś porady w sprawie gospodarczej, to pisz na priv, na hasło "wykop" załatwię sowitą zniżkę w renomowanej kancelarii notowanej w rankingu Chambers i EMEA500 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Celinka95: Dobrze, dziękuję. Nie kryję, że mam negatywne zdanie co do naszego systemu prawnego i niestety też często do ludzi z nim związanych. Bo widać, że w nawet trywialnych (zdawałoby się) sprawach potrzebna pomoc prawników, ich zdania się często różnią, a prawo jest często uznaniowe de iure albo choćby de facto. Więc w takich warunkach zasada "ignorantia iuris nocet" jest po prostu fikcją, jest założeniem wyznawanym już tylko dla zachowania teoretycznej spójności systemu prawnego. Myśląc o naszym systemie prawnym przypomina mi się powiedzenie, że w mętnej wodzie łatwiej łowić.

      Jestem inżynierem i imho każdy system musi być precyzyjny i jednoznaczny, do tego prosty na tyle ile to możliwe. A tak z prawem, jak widzimy, zdecydowanie nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: jak jesteś inżynierem, to powinieneś wiedzieć, że do każdej dziedziny potrzebny jest specjalista. Nie rozumiem, skąd to chore przeświadczenie, że jak chodzi o kwestie prawne, to każdy chce wykazać się swoją "znajomością" tego, że potrafi czytać po polsku przepisy prawne, ale nijak ich nie potrafi ich interpretować, analizować orzecznictwo, czuwać nad terminami i kontrolować decyzje sądów (bo te też potrafią być kompletnie od czapy). Ja przykładowo projektu budowlanego swojego domu nie zrobię sam, leczyć na raka też się nie będę we własnym zakresie. Idę do specjalisty i mu za to płacę. Szkoda Ci kilku nawet stówek na prawnika, bo wolisz "bronić się" sam, to już Twoje ryzyko. No ale lepiej kilka kafli grzywny albo grubszy wyrok dostać. Wtedy zawsze jest ten płacz, bo co mogło pójść nie tak?

    •  

      pokaż komentarz

      To jeszcze wymiar sprawiedliwości czy już fabryka wyroków?

      @MiKeyCo: przypomniał mi się fragment z kabaretu Tey:

      "Wyroki już są wydane, my tylko dopasowujemy do nich nazwiska"

    •  

      pokaż komentarz

      powinieneś wiedzieć, że do każdej dziedziny potrzebny jest specjalista

      @Saprofit: Przyznaj się, nie czytałeś wątku zbyt uważnie. Ponieważ:
      * nigdzie nie kwestionuję w ogólności używania specjalistów,
      * za to uważam za fikcję zasadę prawną "Ignorantia iuris nocet", która właśnie zakłada, że każdy powinien dać sobie radę sam lub za pomocą pełnomocnika, nawet tam, gdzie zawodowcy zawodzą,
      * ale przecież dla wszystkich nie starczy kompetentnych pełnomocników a ich poziom jest zróżnicowany, podobnie jak zdanie na różne zagadnienia prawne.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozmawia dwóch sędziów. Nagle do pokoju wpada jakiś facet i zwraca się do jednego z sędziów mówiąc:
    - Pies pana żony pogryzł mojego klienta, jestem jego adwokatem, żądam 5000 zł odszkodowania. Sędzia bez słowa wstał, wyciągnął pieniądze i wręczył adwokatowi. Ten podziękował i wyszedł.
    Na to ten drugi sędzia:
    - Stary, przecież ty nie masz żony, a tym bardziej ona nie ma psa.
    Na to ten odpowiada:
    - Wiesz, sprawa trafiłaby do sądu. Mogło to się różnie skończyć

  •  

    pokaż komentarz

    Państwo z dykty, masakra. Po prostu brak słów.

  •  

    pokaż komentarz

    Komendant: winny rozpoznany?
    Policjant: tak panie komendancie.
    Komendant: przecież to nie ten
    Policjant: no jak tak teraz patrzę to chyba faktycznie mi się poj##?ło, ale już wpisałem do excela
    Komendant: dobrą chuj, zostaw tak jak jest