•  

    pokaż komentarz

    Chciałbym zwrócic uwagę na to, że USA jest ogromnym krajem i podejrzwam, że w ciepłych rejonach jest więcej bezdomnych niż w zimnych. Trzeba mniej, żeby przetrwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mytnik: generalnie prawie 40% (lub trochę ponad, bo nie pamiętam dokładnie) amerykanów, żyje na granicy ubóstwa. Pensje w większości zawodów stoją w miejscu, a ceny najmu, utrzymania, itp., idą do góry.
      Nie wspominam nawet o chorendalnych obecnie kosztów ubezpieczenia medycznego, na które stać praktycznie nielicznych. Niektórzy wręcz wybierają nisko płatne prace w różnych korpo, tylko po to, aby mieć ubezpieczenie medyczne. A to wszystko przez globalizację i przeniesienie masy zakładów produkcyjnych za granicę.
      Stąd zwycięstwo Trump'a, którego głównym hasłem wyborczym było, że jak wygra, to zmusi amerykańskie firmy do powrotu do USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: te statystyki są pompowane wyłącznie przez 3 stany: Kalifornia, Nowy Jork i Illinois.

      Reszta ma się całkiem dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      Reszta ma się całkiem dobrze.

      @bylem_w_bordo_bylem_w_bajo: no raczej nie, bo problem dotyczy całych stanów. Problem polega w określaniu stanu ubóstwa do realnych kosztów życia. Wskaźnik ubóstwa ustalony jest na ok. 25k usd/rocznie, a realne koszty życia to ok. 45k/rocznie. Jak widać dysproporcja jest olbrzymia. Stąd na oficjalnych statystykach dot. ubóstwa tego problemu tak nie widać. Ludzie pracujący na 2 nisko płatnych etatach, nie są w stanie się utrzymać.
      O kosztach medycznych nie wspominam, ale moja ciotka z rodziną co żyje w USA ponad 25 lat. Z klasy 'średnia wysoka', spadła do 'średnia niska' w pakiecie ubezpieczenia medycznego. Bo wzrosło ono ok. 8 krotnie przez te 20 lat. Choć nadal uważana jest przez swoich sąsiadów za osobę zamożną.

      Ta "reszta" co coraz mniejsza grupa społeczna. Wg niektórych analityków, jeżeli trend się nie zmieni. To w USA za jakieś 30-50 lat może dojść do wojny domowej, spowodowanej przez całą masę biednych i bez przyszłości ludzi.
      Już teraz wg oficjalnych statystyk, jest to ok. 60 mln ludzi. (wliczając starców i dzieci) Ze te 30-50 lat przewidują, że może być ich ok. 100-120 mln. Dokładnie z tym samym problemem mierzyły się Chiny i ichni rząd. Teraz jest tam już o wiele lepiej, ale nadal ok. 400 mln ludzi żyje tam na skraju ubóstwa i tupie nóżkami, aby z niego wyjść.

      Różnica jest tylko taka, że tam mieszkańcy widzą, że 'idzie na lepsze jutro'. A w USA ludzie mają odwrotne odczucia. Stąd administracja Trumpa chce odwrócić trend eksportu miejsc pracy poza USA. Dlatego w tej grupie społecznej ma tak duże poparcie. (odnoszę to do tej wg mnie durnej uwadze z filmiku .. "ironically they support Trump")

      Można to trochę odnieść do sytuacji Francji przed rewolucją, gdzie szlachta bawiła się w najlepsze, a zwykli ludzie głodowali. A wielka przebudowa Wersalu przez Ludwika XV, przelała kroplę goryczy... i kilkadziesiąt lat później, doszło do krwawej rewolucji.

    •  

      pokaż komentarz

      Wskaźnik ubóstwa ustalony jest na ok. 25k usd/rocznie

      @szopa123: W Polsce to już klasa wyższa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      (odnoszę to do tej wg mnie durnej uwadze z filmiku .. "ironically they support Trump")

      @szopa123: durnej? Przecież demokraci chcą zmian tego chorego systemu medycznego, czego Trump nie zrobił i nie zamierza. Więc to jest "ironiczne"

    •  

      pokaż komentarz

      Różnica jest tylko taka, że tam mieszkańcy widzą, że 'idzie na lepsze jutro'. A w USA ludzie mają odwrotne odczucia. Stąd administracja Trumpa chce odwrócić trend eksportu miejsc pracy poza USA. Dlatego w tej grupie społecznej ma tak duże poparcie. (odnoszę to do tej wg mnie durnej uwadze z filmiku .. "ironically they support Trump")

      @szopa123: i dlatego m.in Trump wygrał w stanach z tzw. Rust Belt, czyli starych centrach przemysłowych z długimi tradycjami związkowymi, które to od lat były ostoją Demokratów. Dlatego też Trump wygra w cuglach wybory w 2020 roku, jeżeli Demokraci wystawią kogoś innego niż Bernie Sanders

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano w cebulandi to już wgl Pakistan

    •  

      pokaż komentarz

      @bylem_w_bordo_bylem_w_bajo: @szopa123 @SzitpostForReal:

      Ja tylko dodam ze sporym obciazeniem sa podatki od nieruchomosci.
      Zarcie jest tanie, paliwo jest tanie, ubrania sa tanie. Ale opieka zdrowotna i nieruchomosci staly sie wehikulami finansowymi i to dobilo klase nizsza i polowe sredniej.

      Tam zeby sie utrymac na wodzie trzeba ciagle przec do przodu, wiekszosc nie ma poduszki/bufora finansowego na wiecej niz pol roku w przod podczas gdy w Polsce jak sie noga omsknie to mozna sie wspomoc emerytura rodzica (no, moze poza splata kredytu na mieszkanie) i jakos przebiedowac nawet jak sie nie ma zadnych oszczednosci...

      Aktualnie oceniam ze temu z ponizej sredniej w stanach jest tak samo kiepsko jak biednemu w polsce. Oczywiscie porownanie dosyc swobodne ale biorace pod uwage szeroki wachlarz aspektow.

      @SzitpostForReal: o ile trafnie przepowiedzialem jego wygrana w tych wyborach (ale mi zona zabronila kupic zaklad jak bylo 1:5) o tyle te wybory juz sadze ze nie zostana przez niego wygrane. Nawet jego wyborcy nie moga wytrzymac jego glupot. Obaczymy kogo wystawia demokraci. Jak hilary to moze znowu wygra :)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: masz sporą wiedzę o stanach.
      Jakim cudem ci ludzie wybrali miliardera, pilnującego interesów najbogatszych?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: Haha... takie śmieszne, przecież koszty życia w USA i PL są takie same...

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123:

      generalnie prawie 40% (lub trochę ponad, bo nie pamiętam dokładnie) amerykanów, żyje na granicy ubóstwa.

      [citation needed]

    •  

      pokaż komentarz

      (odnoszę to do tej wg mnie durnej uwadze z filmiku .. "ironically they support Trump")

      @szopa123: No i dobra uwaga, co takiego Trump zrobił dla biednych Amerykanów? Zwrócił im te archaiczne miejsca pracy typu ciężki przemysł? Jak na razie to Trump tnie podatki dla bogatych, cofa reformy Obamy (związane ze służbą zdrowia), tnie fundusze na zdrowie, kulturę, ekologię, na dożywianie dzieci w szkołach, a zaoszczędzone pieniądze przesuwane są na obronność i budowę muru. Bernie Sanders obiecuje biednym opiekę zdrowotną, redukcję podatków dla najbiedniejszych także zazwyczaj biedniejsi głosują na programy socjalne, a nie na milionera który jest idiotą, kłamcą i doprawdy to nieudacznikiem jeżeli chodzi o biznes. Właściwie to ta głupota mu popłaca bo ludzie lubią słuchać to co chcą czyli cały ściek populistycznych hasełek Trumpa.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: ale koszty życia są inne czego wykopek nie może zrozumieć. Tam jest większa bieda niż w Polsce wbrew pozorom.

    •  

      pokaż komentarz

      @mytnik: Zauważcie, że na północnej półkuli ciężej jest przetrwać bezdomnym niż w klimacie ciepłym. U nas istnieje pewna selekcja - nie radzisz sobie, to możesz umrzeć. Dlatego też w Polsce widuje się mniej bezdomnych niż np. w takiej Kalifornii, które jest o wiele bogatsza. Ba! Nawet We Włoszech czy Hiszpanii (bądź co bądź nadal bogatszych) widzi się więcej bezdomnych. Choć czasem też dla bezdomnego Polaka lepiej jest też pojechać na południe Europy i tam wegetować w ciepłym, niż tu.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: ale żeś chłopie odpłynął a ludzie przyklaskują. Skąd ty bierzesz te dane? Koszty życia 45k$ na rok? Chyba w centrach dużych miast...

    •  

      pokaż komentarz

      @mytnik: Ale jedno tu się zgadza, jak ktoś nie płaci za wynajem to wpadają policjanci z pistoletami i idzie eksmisja, anie jak u nas, że wynajmujący są chronieni przez prawo i ludzie nie mają dostępu do własnych mieszkań.

    •  

      pokaż komentarz

      Stąd zwycięstwo Trump'a, którego głównym hasłem wyborczym było, że jak wygra, to zmusi amerykańskie firmy do powrotu do USA.

      @szopa123:

      źródło: arhivach.ng

    •  

      pokaż komentarz

      Jakim cudem ci ludzie wybrali miliardera, pilnującego interesów najbogatszych?

      @przeciwko78: względy bezpieczeństwa https://youtu.be/47ZHujz7qTo?t=15

    •  

      pokaż komentarz

      durnej? Przecież demokraci chcą zmian tego chorego systemu medycznego,

      @xVolR: Nie, nie chcą. Chcą zrobić tak jak ma Kanada czyli ceny takie jak w USA (bez ubezpieczenia) lub kolejki do specjalistów takie jak w Polsce (z państwowym ubezpieczeniem).
      Prawdziwym problemem kosztów opieki zdrowotnej w Stanach czy Kanadzie jest to, że lekarze zarabiają tam nawet i $600k a AMA skutecznie blokuje nostryfikowanie dyplomów przez lekarzy z Europy, Japonii czy innych krajów rozwiniętych. Nawet jeśli dany lekarz jest profesorem i ma 15 lat doświadczenia, to w USA może bez studiów co najwyżej wycierać podłogi w szpitalach.
      Mamy więc problem popytu i podaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @mytnik: Swoje podejrzenia zostaw dla siebie. A na dobry początek umyj się.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki2: Wciąż copy and paste. ŻAŁOSNE.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: Ciekawe czemu Uber nie wchodzi na rynek w takim razie? Uber Stomatolog i cyk promocja - leczenie zębów za dolara, Uber prawnik i cyk porada za dolara przez pierwszy miesiąc. Itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123 Polecam książkę 'Elegia dla bidoków'. Tam jest doskonale opisany mechanizm, dlaczego biedni Amerykanie pozostaną biedni. Rzecz dzieje się w tak zwanym pasie rdzy (chociaż niektórzy wolą określenie pas biblijny). Opieranie gospodarki na istnieniu jednego zakładu pracy i sieci powiązanych z nim małych biznesów, powodowało że w momencie zamknięcia fabryki, padało wszystko. Pierwsi uciekali lepiej wykształceni (lekarze, prawnicy itp), a zostawał 'motłoch' przywiązany kredytami do swoich domów. Źle wyedukowana masa ludzi, którzy całe życie mieli tylko jedną pracę, gdzie ich dzieci były zaprogramowane na to samo, więc nikt nigdy nie wyjeżdżał. Po upadku przemysłu, została tylko praca w fast foodzie (sam autor opisuje, jak napił się gazowanej wody mineralnej dopiero na studiach, bo dla nich była za droga- w przeciwieństwie do coli), albo życie na zasiłku i jedzenie 'na kartki'. To wszystko powoduje, że ci ludzie nie mają skąd brać przykładu, że może być lepiej, że można coś osiągnąć. Popadają w narkomanie, nastoletnie ciążę, bezrobocie i bezdomność. Uprzedzając komentarze- jestem całym sercem za kapitalizmem. Tylko pewne rzeczy trzeba robić systemowo. Zresztą czytając tę książkę miałem przed oczami nasz kraj z przełomu lat 80/90 i np zamykanie PGR-ow- tam przez lata ludzie też robili tylko jedno i tak samo programowali swoje dzieci, a potem okazało się, że nikt nie potrzebuje pracownika, który całe życie pasał krowy

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: czyli taki hamerykański PIS - podsniesiemy wam pesnje minimalne :D tylko weźmiemy sobie ich ropę :D

    •  

      pokaż komentarz

      Prawdziwym problemem kosztów opieki zdrowotnej w Stanach czy Kanadzie jest to, że lekarze zarabiają tam nawet i $600k

      @k_suchy: Ja bym jeszcze do tego dodał ogromne koszta ubezpieczeń płaconych przez szpitale. Ja wiem że wielu osobom to imponuje że za oceanem można pozywać o wszystko, ale mimo wszystko ma to swoje konsekwencje. Konsekwencje w postaci astronomicznie wręcz wielkich kosztów polis ubezpieczeniowych z których potem szpitale wypłacają odszkodowania, a także prawników którzy to wszystko "obsługują".

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego też w Polsce widuje się mniej bezdomnych niż np. w takiej Kalifornii, które jest o wiele bogatsza.

      @AsWywiaduRadzieckiego: dobrze to określiłeś. Widuje się.
      Wyciąganie wniosków z pobieżnych obserwacji jest błędne.

      A z tego co widzisz na ulicy to nie możesz wyciągać wniosków. W Kalifornii bezdomny mieszka w śpiworze na ulicy. U nas w altance na działce albo w w węźle ciepłowniczym więc go nie widzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Wskaźnik ubóstwa ustalony jest na ok. 25k usd/rocznie, a realne koszty życia to ok. 45k/rocznie. Jak widać dysproporcja jest olbrzymia

      @szopa123: Czy ten wskaźnik ustalany jest dla całego kraju, czy może wyglądać różnie w różnych stanach? Bo chyba ogólnie w Kalifornii zwłaszcza gdzieś np. w San Francisco 25k usd/rocznie to grosze, ale może w takim Wyoming starczy na zwykłe życie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wspominam nawet o chorendalnych obecnie kosztów ubezpieczenia medycznego, na które stać praktycznie nielicznych. Niektórzy wręcz wybierają nisko płatne prace w różnych korpo, tylko po to, aby mieć ubezpieczenie medyczne. A to wszystko przez globalizację i przeniesienie masy zakładów produkcyjnych za granicę.

      @szopa123: Akurat wysokość kosztów medycznych nie jest związane z globalizacją. Oni tam mają kompletnie zj$$#ny system prawny.

      Za jakikolwiek błąd medyczny osoba poszkodowana pozywa szpital na milionowe odszkodowania. Przez co lekarze muszą się ubezpieczać na absurdalne sumy a i tak zazwyczaj nikt tych pieniędzy nie widzi bo trafiają do "pośredników" czyli firm ubezpieczeniowych i prawników.

      Dlaczego tak się stało to jest zupełnie inna dyskusja ale spirala się cały czas nakręca i jest coraz gorzej.

      To się rozciąga też na inne dziedziny życia. Obecnie kolega negocjuje małe zlecenie z uniwersytetem w USA. Chcą zlecić typową pracę z dziedziny IT, miesiąc-dwa roboty dla jednej osoby, stawka niska jak na USA, rozsądna jak na warunki PL ale bez szału. Negocjacje na razie utknęły bo oni w ich standardowym kontrakcie na takie prace jest wymóg ubezpieczenia. To nie jest ubezpieczenie od niezrobienia projektu (bo płatne po) tylko od ewentualnych skutków tego projektu. Wysokość ubezpieczenia to $2 miliony na okres 2 lat... (wartość projektu, razem z wszystkimi narzutami to kilka tysięcy USD i 2 miesiące pracy...).

      Oni się tak boją, że w jakiś zawiły sposób ktoś może poczuć się poszkodowany z powodu działania tego modułu oprogramowania i może pozwać instytucję więc ewentualne ryzyko przerzucają na ubezpieczenie. Koszt takiego ubezpieczenia przekroczy wielokrotnie koszt kontraktu.

      I tak w USA kopią grób :-/

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Podpisuję się pod tym.Podobnie było z rewolucją Kubańską.Batista współpracował z amerykanami i mając ich ochronę traktował Kubę jak prywatny folwark.Analfabetzm na kubańskiej wsi to był standard.Był kiedyś amerykański reportaż na ten temat i kubańczyk inżynier mówił że jego rodzice byli analfabetami.Jrmu rewolucją dała możliwość uczenia się i okazało się że nie tylko nie jest debilem ale jeszcze skończył studia.Tak czy inaczej chociaż narzekał na ogólną biedę podkreślił mocno że dzięki Castro i rewolucji wyszedł z bardzo niskiej pozycji dpołecznej.Nadmierny zsmordyzm mas kończy się tym że świetnie urodzeni,wykształceni,zamożni i inteligentni muszą z dwoma walizkami w ręku uciekać by życie ratować.

    •  

      pokaż komentarz

      Uprzedzając komentarze- jestem całym sercem za kapitalizmem. Tylko pewne rzeczy trzeba robić systemowo.

      @asap_srasap: Tylko USA są krajem kapitalistycznym tylko z nazwy. W wielu aspektach jest to wypaczenie jego założeń. Coś jak "Ministerstwo Prawdy" w "Roku 1984" Orwella (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @asap_srasap: Z pegeerami przykład pasuje.Ale że stoczniami czy przemysłem elektronicznym już nie.Należało tylko zmniejszyć zatrudnienie i z uwagi na dużo niższe koszty pracy produkcja by przetrwała.Ustalenia magdalenkoee zakładały jednak przejęcia majątku za bezcen więc trzeba było rozwalać.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: Co ty bredzisz? 25k usd rocznie to w pl nawwt nie klasa średnia

    •  

      pokaż komentarz

      @asap_srasap: Mechanizmy opisałeś prawidłowo tylko co z tego.Oczywiście że upadek głównego zakładu produkcyjnego z powodu przeniesienia do Chin spowodował biedę spadek zarobków i dostępność głównie byle jakiej pracy za marne pieniądze.I tak jak napisałeś nastąpił upadek klasy średniej której powodzenie opierało się na pracownikach tej fabryki.Proponujesz zmianę myślenia,podniesienie kwalifikacji.Moim zdaniem to jest rozwiązanie dla jednostek a nie dla mas.Bo większość ludzi jest w stanie się zmobilizować by otworzyć sklepik,warsztat,Jakieś usługi.Ale te branże właśnie upadają.A dokonać skoku na inżyniera mechatronika,lekarza,programistę może dokonać kilka procent społeczeństwa.Rzecz w tym że otworzenie nawet małego biznesu wymaga wielkiej kasy i tam i u nas.Pomijam już reglamentację dobrych zawodów w USA z powodu gigantycznej drożyzny czy ograniczej licencyjnych.Lata 20 w USA udowadniają że jak bogaczom zajrzy w oczy robotniczy szpadel to potrafią stworzyć system kapitalistyczny z wysokimi zarobkami i wysokim poziomem życia.Samochody i lodówki w domach robotników z taśmy produkcyjnej podczas gdy w Europie przywilej od klasy średniej wzwyż.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawdziwym problemem kosztów opieki zdrowotnej w Stanach czy Kanadzie jest to, że lekarze zarabiają tam nawet i $600k a AMA skutecznie blokuje nostryfikowanie dyplomów przez lekarzy z Europy, Japonii czy innych krajów rozwiniętych. Nawet jeśli dany lekarz jest profesorem i ma 15 lat doświadczenia, to w USA może bez studiów co najwyżej wycierać podłogi w szpitalach.

      @k_suchy: Nie jest to prawda. Możesz nostryfikować dyplom i pracować w USA ale musisz zdać USMLE i zrobić tam specjalizację. Doczytaj trochę.

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: A ile kosztuje ta specjalizacja?

      @k_suchy: Ciebie nic. Oni ci płacą jak w kążdym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: No widzisz, ojciec znajomego z Brazylii musiał robić całe studia od nowa (koszt ok. $250k)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Nie 40%, tylko 14%. Dla porównania - w Polsce to 17%.

      źródło: 12.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Nie stać ich na opiekę medyczną mieszkają w namiotach czasem ćpają czasem nie, nikt o nich nie mówi, nikt o nich nie pamięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @fAzI: właściwie zaraz mnie za to zminusują ale mam wrażenie że nie ma to teraz żadnego znaczenia

    •  

      pokaż komentarz

      @PIAN--A_A--KTYWNA oczywiście że nie ma to najmniejszego znaczenia, tylko naiwny wierzy że można coś zmienić. Owszem, zmienia się mordy w tv ale to wszystko jest tak zaprojektowane że nie ma znaczenia kto gada w tv

    •  

      pokaż komentarz

      @fAzI: @PIAN--A_A--KTYWNA: @lowrider4you: Bo zmianę należy zacząć od siebie, a nie czekać aż spadnie z góry coś samo. Im spadło...że są bezdomni.

    •  

      pokaż komentarz

      @imdejv1 widzę ze mamy tu eksperta (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) przecież to takie proste, wystarczy nie być biednym nie? Powinieneś im swoje wysrywy przekazac, może wyciagniesz ich z biedy( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      Powinieneś im swoje wysrywy przekazac, może wyciagniesz ich z biedy

      @lowrider4you: musiałby mieć dużo pieniędzy, to sprawdzony sposób przekonywania ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      nikt o nich nie mówi, nikt o nich nie pamięta

      @PIAN--A_A--KTYWNA: gdzie tam, pamiętają o nich nawet najstarsi wodzowie https://youtu.be/uyLM9TE0HfE?t=446

    •  

      pokaż komentarz

      przecież to takie proste, wystarczy nie być biednym nie?

      @lowrider4you: Oczywiście, że tak, @imdejv1 ma jak najbardziej rację, większość ludzi nic nie robi ze swoim życiem, zamiast działać, pracować, rozwijać się, ciężko pracować - myśli, że jakoś to będzie, jakoś się ułoży. Niestety tak nie jest, poziom życia jest dokładnym odzwierciedleniem ilości i jakości starań, potu, łez włożonyuch w jego poziom.

      Tak, tak, zaraz usłyszę, to nie jest takie proste, nie każdy może się rozwijać, są różne przypadki. Owszem, nie każdy ma ten sam poziom. Jedni startują z poziomu patologii w domu rodzinnym, inni po rozwodach, inni po wyjściu z więzienia, inni po porażkach w pracy, związkach, niewłaściwych wyborach, złych inwestycjach, długich chorobach.

      Usprawiedliwieni są jedynie chorzy, reszta to najzwyklejsze roszczeniowe lenie, liczące na wszystkich dookoła, tylko nie na siebie.

      Sam zaliczyłem upadek i to po całości, rozpad rodziny, powrót do mamusi, bankructwo, waga 166kg, choroba, "kariera" w gruzach. Myślałem, że już nie dam rady, nie podniosę się, że na zawsze zostanę w świecie #przegryw

      Jakoś jednak zebrałem się z kanapy, zacząłem marzyć, i zastanawiać się dlaczego inni mogą odnosić sukcesy i robić to co kochają, za dobre pieniądze, a ja nie.

      Zacząłem czytać bankier.pl i cykl "tam mieszkam" - losy Polaków rozsianych po całym świecie.
      Zainspirował mnie mocno artykuł:
      Tam mieszkam: Bali
      Potem w ręce mi wpadł tekst 5 rzeczy, których możesz żałować przed śmiercią czyli klasyk, krążący w setkach wersji po sieci. Link wkleiłem pierwszy z brzegu, od razu mówię - książki nie polecam, wyjątkowo ciężka i fatalnie napisana. Wystarczy zapoznać się z pięcioma punktami, w książce nie ma nic więcej, jeśli chodzi o wnioski.

      Później był Brian Tracy i jego "Plan lotu","Zjedz tę żabę" i wiele innych.
      Niby truizmy, rzeczy, które wie każde dziecko, a jednak rzadko kto je stosuje.

      Zaczęło się od realizowania małych rzeczy, kostka Rubika, rzucenie coca-coli, krok po kroku, powoli.

      Dzisiaj po siedmiu latach jestem w innej bajce, odhaczam sobie kolejne rzeczy z bucket listy, z najważniejszych to odzyskałem syna od ex po 11 latach, mam całkiem ciekawe perspektywy zawodowe, sporo schudłem, pełna stabilizacja ekonomiczna. A marzenia, które jeszcze kilka lat temu były nierealne, budziły uśmiech politowania u moich znajomych - stały się zwykłymi celami.

      Także nie marudzić, nie użalać się nad sobą, tylko marzenia zamienić na plan, następnie określenie strategii, zasobów, taktyki i do przodu...

      "Jak ktoś chce - znajdzie sposób, jak nie chce - wymówkę"

      #wygryw

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: zastanawia mnie to, że dostajesz minusy. Jestem pełen podziwu, że udało Ci się zrobić spore kroki w życiu. czasami trzeba pójść na dno aby móc się odbić. U nas społeczeństwo się rozleniwiło, wg zasady, że się należy. Nie szanuje pracy innych, nie szanuje samych siebie. Podstawowy błąd jaki jest popełniany to brak planów na przyszłość! Albo idziemy w kierunku wybranym przez siebie i realizujemy swoje cele, albo idziemy w losowym kierunku i realizujemy cele innych. Widzę sporą zmianę w tematyce celów. Wystarczy rozpisać sobie proste rzeczy np co mam do zrobienia w tym tygodniu z podziałem na dni, godziny. Wszystko powoli zaczyna się realizować. Tylko trzeba wykonywać kolejne punkty z listy. Jest taka zasada pięciu zwycięztw, którą usłyszałem w podcaście Rafała Mazura Zen Jaskiniowca. Aby życie traktować jako grę.
      A co do samego USA nie są dobrym miejscem dla nierobów, tutaj sprawdza się świetnie Europa, gdzie są zasiłki i można z nich dobrze żyć. Za to są świetnym miejscem dla ludzi którzy ciężko pracują.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety tak nie jest, poziom życia jest dokładnym odzwierciedleniem ilości i jakości starań, potu, łez włożonyuch w jego poziom.

      @lakfor: k?##a doczytałem tylko dotąd. Dzieci bogatych w pierwszych milisekundach maja lepszy poziom życia niz ktos zaradny i inteligenty ale urodzony w skrajnej biedzie, jak sie te dzieci starały i kiedy jak sie dopiero urodziły? Piredolisz ja rasowy normik. W 95% przypadków za poziom zycia odpowiada rodzinny dom.
      "powrót do mamusi" - normik 100%. CZy odniósł bys suckes gdbys nie miał opcji powrotu do mamusi i musiłbys iść pod most? Sam sobie odpowiedz. Nie każdy ma tak fajnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Piredolisz ja rasowy normik. W 95% przypadków za poziom zycia odpowiada rodzinny dom.
      "powrót do mamusi" - normik 100%


      @pszemczyslaw: haha, ale czytaj ze zrozumieniem, opisywałem moment w życiu, a nie stałą, powrót do mamusi to symbol przegrywu.
      Most nigdy mi nie groził, z prostej przyczyny, nie znam takiego stanu jak bezrobocie.

      Z całej twojej wypowiedzi wychodzi trochę pretensja i usprawiedliwienie dla niemocy zmian. Możesz sobie dowolne procenty podawać, zaklinać rzeczywistość, jak jesteś leniwy, to nawet ustawieni rodzice ci nie pomogą i odwrotnie, jak jesteś pracowity i wytrwały nie ma znaczenia skąd startujesz. Tylko z jaką konsekwencją będziesz wprowadzał zmiany w życiu. Oczywiście, będzie trudniej, będzie to dłużej trwało. Ale w dłużej perspektywie to odwaga, upór, konsekwencja zadecydują o sukcesie, a nie pomoc od tatusia.

      Rozumiem, że prawda boli. Ale to naprawdę jest proste, albo siedzisz na kanapie, albo bierzesz się za robotę na dwóch etatach, doszkalasz się, rozwijasz i masz. Proste jak budowa cepa.

    •  

      pokaż komentarz

      jak jesteś pracowity i wytrwały nie ma znaczenia skąd startujesz.

      @lakfor: powiedz to tym z Korei Północnej albo temu na zdjęciu

      źródło: patrz.pl 18+

    •  

      pokaż komentarz

      zastanawia mnie to, że dostajesz minusy

      @bernanio: haha do tych, którzy nie uważają, że się nie da, że wyjście z biedy to skomplikowany proces wymagający co najmniej objawienia pańskiego. A to wystarczy pójść do roboty...

      Niestety większość społeczeństwa nie jest w stanie zrozumieć własnej odpowiedzialności za swoje położenie. Wygodnie jest mieć usprawiedliwienie.

      Przez ostatni rok próbowałem zaszczepić ideę pracy i zmian mistrzowi województwa w siedzeniu na kanapie, koledze ze studiów - Wojtkowi. Ileż to razy usłyszałem od niego, co to by chciał, ile to by nie chciał zarabiać, min 5k, praca oczywiście nie za ciężka, najlepiej przez znajomego, z pominięciem konieczności wykonania choćby telefonu, wysłania aplikacji. Był szczerze zdziwiony, że nie chcę go nikomu polecić, nie chcę mu pożyczyć pieniędzy. Chłop 42 lat, mgr, a nie był w stanie zrozumieć, że jeżeli na pytanie "co umiesz", odpowiada się "nic", to wartość pracy jest na poziomie minimalnego wynagrodzenia.

      Na początku reagowałem na groźby Wojtka, typu, jestem na torach, czekam na pociąg...
      Potem zrozumiałem, że to jedynie mechanizm wywoływania współczucia i wyłudzenia takiej, czy innej formy pomocy.

      Dałem sobie spokój jak na opowieść o samotnej matce, wdowie z dwójką nastolatków, która śmigała na trzech etatach, odkładała, uzyskała odpowiednie uprawnienia i w rezultacie podwoiła swoje wynagrodzenie, Wojtek zareagował szczerym zdziwieniem, rozbrajająco stwierdził, bez sensu, przecież mogła się zwrócić do kogoś o pomoc...

      Nie dziwię się, że Wojtki dają minusy, dla nich to faktycznie jest niepojęte, że można wstać z kanapy, śmigać na dwóch etatach, odłożyć sobie na uprawnienia na bulbulator czy inne ustrojstwo i zacząć po prostu zarabiać normalnie. Że nie potrzeba cudu i ustawy znoszącej ubóstwo, a jedynie ruszenia dupska. Norma jakby. Nie uwierzą, możesz pokazywać zdjęcia, zaprosić, pokazać, nie, im siła wyższa przyspawała cztery litery do tapczanu i chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      tym z Korei Północnej

      @mojnicknawykopie: Nie oglądałeś? Nie zaskoczyłeś, że film jest o US?
      Opisywałem swój start z poziomu mułu, w Polsce. Gdzie o niebo trudniej się odbić, niż u hamburgerów.

      Korea, reżimy, Afryka, to jakby zupełnie inna kategoria.

    •  

      pokaż komentarz

      Korea, reżimy, Afryka, to jakby zupełnie inna kategoria.

      @lakfor: w głowę się ciężko uderzyłeś? jaka kuźwa kategoria? podałem skrajne przypadki abyś zrozumiał, że nie można wszystkich oceniać jednakowo.

    •  

      pokaż komentarz

      CZy odniósł bys suckes gdbys nie miał opcji powrotu do mamusi i musiłbys iść pod most?

      @pszemczyslaw: serio, sukcesem jest dla ciebie nietrafienie pod most?

      Wiesz kto musi iść pod most? Rozmawiałeś kiedyś z bezdomnymi, próbowałeś kiedyś pomóc któremuś? Ja tak, facet dostał ofertę pracy, mieszkania, od jutra. Był tylko jeden warunek, jeden dzień nie pić. Dostał 100 na hotel i jedzenie. Jak myślisz co zrobił?

      Pracując w UK straciłem mieszkanie na 2 tygodnie, nie miałem opcji powrotu, i co? Stało się coś? Nie, pośmiałem się z podgrzewania parówek na grzejniku halogenowym i tyle. Pomieszkałem w piwnicy, podkręciłem jedynie pewność siebie i zdolności adaptacyjne, teraz wiem, że to żadna tragedia.

      Tak więc zanim zaczniesz coś p%#!$?!ić następnym razem, przeczytaj chociaż raz przed wysłaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      podałem skrajne przypadki

      @mojnicknawykopie: Ale wiesz, że rozmawiamy o sytuacji w US?
      Jak rozmawiasz o ogrzewaniu domku letniskowego w Mszanowicach Dolnych, to uwzględniasz arktyczne zakresy temperatur?

      Bieda w krajach zachodu nie jest problem, problem jest lenistwo, pociąg do alkoholu itp. Ale na pewno nie brak możliwości rozwoju, czy pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: "poziom życia jest dokładnym odzwierciedleniem ilości i jakości starań, potu, łez włożonyuch w jego poziom" - odnioslem sie tylko do tego, chyba sam nie wierzysz w to co tu napisales. Tak może i było w czasach pierwszych ludzi gdy nie bylo jeszcze pieniedzy i to watpię.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wiesz, że rozmawiamy o sytuacji w US?

      @lakfor: wiem że jesteś debilem i kłamcą oraz nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: ja znam tyłu ludzi co pracują jak walnieci a niczego się nie dorobili. Fakt z głodu nie umierają. I znam kilku bogatych co pierdoła frazesy o tym że do wszystkiego dochodzi się ciężka praca. A jak popatrzysz to każdy z nich dorobił się na przekrętach małych lub duzych.

    •  

      pokaż komentarz

      @mojnicknawykopie: Ale czytał ty tyłuł wykopu?

      "Reportaż o amerykańskim "dobrobycie"

      Kłamcą, debilem?

      haha, napisz jeszcze, że cię obraziłem, bo napisałem, że trzeba pracować i nie być leniwym.

      Bieda nie jest problem nigdzie na zachodzie, problemem z tym mają jedynie tacy jak ty, którzy znajdują zawsze usprawiedliwienia na nieróbstwo czy wieloletnie zaniechania.

      Nie masz pracy? A co umiesz? Nic nie umiesz? To się naucz, aaaa nie chce ci się, ojej jaka szkoda, to marsz do mopsu i nie narzekać jaki ten kapitalizm jest zły.

    •  

      pokaż komentarz

      @steefaan2: A tu się z Tobą zgodzę, po części masz rację, przypatrz się jednak tym, którzy rypią po x godzin przez x lat na dwa, trzy etaty na marnej stawce, zapytaj ich kiedy próbowali coś zmienić, nauczyć się czegoś nowego. Mój były teść tak tyrał, za trzech. Efekty mizerne, raczej przeciętne, ale daleko mu do ludzi z filmu. O biedę się nigdy nie otarł, a wyszedł z mega biednego domu, bez żadnego wsparcia.

      Mówimy o wychodzeniu z biedy. A nie o kupowaniu Mercedesów.

      Nie każdy jest zdolny do kończenia uniwerków, to jasne, ale każdy zdrowy może podnieść kwalifikacje, nieprawdaż?

    •  

      pokaż komentarz

      @mojnicknawykopie:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20191201_105240_com.android.chrome.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: banialuki piszesz. Jednemu jak Tobie się uda a 10 polegnie tylko o tych się nie mówi. Ciężka praca to nikt się niczego nie dorobił bo pracować to trzeba mądrze. Niestety takiej pracy nie ma dla wszystkich bo ktoś misi robić to najgorsze za pół darmo abyś Ty mógł za pół darmo coś kupić.

      Kolejna bzdura to bogaci kontra biedni. Poziom startu to prźepasc, która w większości wypadków przesadza o sukcesie (są oczywiście wyjatki). Spokojne dzieciństwo, możliwość kształcenia się bez martwienia się o pieniądze. Rozwijania umiejętności na rozwijanie których biedni zwyczajnie nie maja czasu. Przebywanie wśród ludzi sukcesu, koneksje, możliwość ryzykowania i popełniania błędów. Milion razy łatwiej coś osiągnąć będąc w takim środowisku.

      Piszesz straszne populizmu typu „możesz wszystko, nawet zostać prezydentem USA”.

    •  

      pokaż komentarz

      Piszesz straszne populizmu typu

      @vitek6: Nie napisałem nigdzie, że biedni i bogaci mają jednakowy start, bo byłaby to nieprawda. To taka trochę oczywista oczywistość. Nie napisałem też nigdzie, że możesz wszystko.
      Napisałem jedynie, że pracując ciężko, ucząc się można żyć normalnie.
      Że można wyjść z biedy i tyle.

      Słowo "uda się" jest trochę nie na miejscu.
      Strasznie się wkurzam, jak koledzy mi dziś serwują, miałeś farta, udało się...
      Gówno prawda, zapieprzałem na to jak mały samochodzik, to że daje radę tylko 1 na 10 to nie wynik koniunkcji planet tylko woli, uporu i konsekwencji, których ludziom po prostu najzwyklej brakuje. p?%!!$!ę nie robię po wystąpieniu pierwszych potów. Do dziś niektórzy nie wierzą, że żyłem za 2funty dziennie, nie wierzyli, że mając 120f na cały miesiąc połowę wydałem na wymianę prawa jazdy, żeby za miesięc lepiej zarabiać. Nie wierzą też, że dziś pracuję po 300h w miesiącu. Ktoś się zapyta, po cholerę, nie po cholerę, tylko następne uprawnienia zawodowe najzwyklej kosztują, więc albo 300h m-c przez kilka miesięcy, albo 8h dziennie i familiada w TV co wieczór.

      Udać to może się zakup Malucha w Grójcu. A nie postęp w życiu, na niego niestety trzeba czasami zapracować.

    •  

      pokaż komentarz

      w głowę się ciężko uderzyłeś? jaka kuźwa kategoria? podałem skrajne przypadki abyś zrozumiał, że nie można wszystkich oceniać jednakowo.

      @mojnicknawykopie: Skrajne przypadki nie oddają rzeczywistości. Czemu do dyskusji o Polsce i Polakach wrzucasz północnych koreańczyków - obywateli jednego z najbardziej gównianych krajów świata?

      Czy ja idąc po ulicy w Polsce i widząc statystycznego polaka mam mu współczuć głupoty czy niedoborów materialnych bo Koreańczycy z północy mają w życiu źle? Jak to koresponduje z dyskusją i naszą rzeczywistością?

      Przeciętny polak ogląda TV przez ponad 4h dziennie po czym w dyskusjach w TV i internecie zawsze to coś innego niż sam poszkodowany jest winny jego niedoli. Przecież to wcale nie tak, że 70-80% społeczeństwa spędza swoje życie z cieknącą śliną z mordy gnijąc na kanapie przed TV czekając na cud i magiczne pojawienie się bogactwa w ich życiu. Niemożliwe? Czy prawda zbyt kłuje w oczy?

      Dodam tylko, że ja i wielu moich znajomych w ogóle nie oglądamy TV - więc kto wyrabia naszą normę?

      To nie jest tak, że bogactwo to jest kwestia urodzenia (68% ludzi na listach najbogatszych dorobiło się samemu), tylko przede wszystkim własnej pracy, wysiłku, zaangażowania i umiejętności.
      I nie chodzi o to, żebyś zamienił TV na wykop.pl czy inne gówno w internecie (albo Netflixa), tylko zaczął coś konstruktywnego robić ze swoim życiem zamiast płakać w internecie.

      Życie jest brutalne ale bardzo szybko weryfikuje gówno-prawdy przegrywów z internetu. Przejrzycie na oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: Dlaczego dostałem tyle minusów ? Przecież napisałem w jednym zdaniu jak jest. Sam znam ludzi (rodzine, jakichś znajomych którzy doszli do czegoś od zera i to dosłownie i sami, nie licząc na cud, ale ciężko pracując.. Były też dni kiedy trzeba było mocno zacisnąć pasa i wtedy też nie liczyli na cud, tylko kontynuowali działanie i zmierzanie do celu. Naprawdę nie rozumiem czemu zostałem zminusowany :P (ale nie ma z tym problemu).

    •  

      pokaż komentarz

      Życie jest brutalne ale bardzo szybko weryfikuje gówno-prawdy przegrywów z internetu. Przejrzycie na oczy.

      @Ilythiiri: o czym ty do mnie piszesz? mam czytać twoje wysrywy nie na temat? przeczytaj kuźwa wątek ze zrozumieniem a nie mi tu k%@!a twoje prawdy objawione przedstawiasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: Bieda to stan umysłu co właśnie udowodniłeś swoją wypowiedzią. Proponując mi wysrywanie by "wyciągnąć ich z biedy" dokładasz tym ludziom tylko bezdomności bo oni właśnie na to liczą żeby im wiecznie pomagać ;) Wyciągnij sobie wnioski.

    •  

      pokaż komentarz

      mam czytać twoje wysrywy nie na temat? przeczytaj kuźwa wątek ze zrozumieniem a nie mi tu k!?%a twoje prawdy objawione przedstawiasz

      @mojnicknawykopie: A tu cię boli, podesłać maść?

      Wysrywy o niemocy to jak na razie tylko ty dzbanie prezentujesz, nie da się, nie mogę, horoskop był niekorzystny, buhaha,

      Wkurzasz się, bo ktoś ci prawdę napisał? Że można, że nie jest to takie trudne?
      Ciekawe na jakiej bajce ty jedziesz?

      Serio myślisz, że jak 9 na 10 daje dupy to jest usprawiedliwienie dla lenistwa?

      źródło: 01 MASC-NA-BOL-DUPY-Cudowny-lek-na-problemy-ludzi.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: przecież udać się to nie znaczy, ze miałeś szczęście tylko, ze wynik był taki jak oczekiwano...

      Tylko, ze ta różnica w starcie to jest przepaść i żadna ciężka praca tego nie zmieni.

      Nie każdemu się uda bi nie dla każdego jest praca, która daje możliwość normalnego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      ta różnica w starcie to jest przepaść

      @vitek6: I tak i nie, na początku owszem, zobacz jednak ile jest przypadków ile dzieci trwoni cały dorobek rodziców. Utrzymanie statusu to zupełnie inna bajka. Przewagi szukałbym raczej w wychowaniu, bogaci mają więcej pozytywnych cech zaszczepionych przez całe dzieciństwo.

      Nie udowadniam równouprawnienia, a jedynie stwierdzam, że jest możliwe wyjście z biedy, że nie jest to ani niemożliwe, ani specjalne trudne, ba czasami wręcz banalne, wstać, wyjść, pracować, uczyć się. To nie jest misja na Marsa, jak to niektórzy próbują tłumaczyć i usprawiedliwiać swoją niemoc zmiany pracy przez 20 lat, czy przyspawanie dupy do tapczanu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: Wspaniale się czyta to co napisałeś i przeżyłeś.Świetna nauka,dzięki że chciałeś się tym podzielić.Tylko widzisz,zgodzisz się na pewno ze mną że ludzie nie są tacy sami ani równi.Zmierzam do tego że z moich obserwacji wynika że ograniczenia wynikające z wychowania czy wrodzonych cech są bardzo trudne do przeskoczeni.Wystarczy brak odporności na stres i można wysiąść.Piszesz żeby ciężko pracować.To akurat większość potrafi tylko problem polega na tym że tylko to.A tu trzeba myśleć prawidłowo.O prawidłowe myślenie jest trudno u ludzi z podkopaną pewnością siebie.Nic tak nie blokuje człowieka jak obniżone poczucie własnej wartości.Zauważ też że 30 lat temu nawet jak ktoś był z rodziny robotniczej to jak najbardziej mógł się piąć w górę.Ten który nie robił kariery po prostu żył na przyzwoitym poziomie co jakiś czas zmieniał pracę na inną.Dzisiaj szans na wybicie się jest w USA znacznie mniej.A więc większa konkurencja i koszt wyższy co zwiększa stres.Słabsze psychichicznie jednostki wysiadają ale tacy sami ludzie 30 lat temu sobie radzili.Generalnie podziwiam Cię za siłę i pracowitość.Nie zmienia to jednak faktu że z powodu braku produkcji trudniej też o podniesienie kwalifikacji.To nie ludzie w USA się pogorszyli,tylko USA zmieniło się na gorsze.Konkluzja taka że jak bogaci i zaradni nie chcą bać się wyjść na ulicę to muszą świadomie tworzyć system e którym ci mniej ogarnięci poczują się bezpiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      tak i nie, na początku owszem, zobacz jednak ile jest przypadków ile dzieci trwoni cały dorobek rodziców.

      @lakfor: no właśnie. Ile? Jaka to ich cześć? Podejrzewam, ze znikoma.

      Przewagi szukałbym raczej w wychowaniu, bogaci mają więcej pozytywnych cech zaszczepionych przez całe dzieciństwo.

      @lakfor: o tym pisałem.

      Nie udowadniam równouprawnienia, a jedynie stwierdzam, że jest możliwe wyjście z biedy, że nie jest to ani niemożliwe, ani specjalne trudne, ba czasami wręcz banalne, wstać, wyjść, pracować, uczyć się.

      @lakfor: jest możliwe ale większości się nie udaje bo jest bardzo trudne. Ludzie maja mase problemów i są w różnorakich sytuacjach życiowych. Niektórzy maja już zjechaną psychikę i zwyczajnie nie są w stanie się podnieść. Zbyt mocno podchodzisz do tego na podstawie swoich doświadczeń ale nie każdy ma takie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: to jakieś kołczowe p?$!#%!enie to co piszesz.
      Za dużo grzeszczaka?

    •  

      pokaż komentarz

      to jakieś kołczowe p$$$#!%enie to co piszesz.

      @fAzI: Po prostu irytują mnie wszystkie cipy, które narzekają, że za trudno, że się nie da. I tyle.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja myślałem że oni wszyscy tam żyją jak Bo Jack

  •  

    pokaż komentarz

    Murzynka wyrzucona z domu podjechała furą, na którą nigdy nie będzie stać połowy polskiego społeczentwa ;) Meksykanka mieszkająca w wanie za 100k pln :) Fajny ten film ;)

  •  

    pokaż komentarz

    niby spoko dokument, ale sugerowanie na każdym kroku że za biedę i przedstawione zło odpowiedzialny jest Trump a nie neoliberalne elity które rządzą USA od czasu śmierci Kennediego to wstrętna propaganda.

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna