•  

    pokaż komentarz

    W Norwegii w radach nadzorczych spółek 40% muszą stanowić kobiety, niezależnie od ich kompetencji. Doprowadziło to do patologicznych sytuacji.

    Mimo to kobiet z kompetencjami do pracy w zarządach jest, jak się od początku obawiano, ciągle za mało. Niektóre spółki uciekły od obowiązującej ustawy, pozbywając się przymiotnika „publiczna”. Liczba spółek publicznych spadła w związku z tym z 600 do 450. Część zastosowała inne tricki, obniżając na przykład liczbę osób, a tym samym i kobiet, w zarządach. Pogoń za kobietami spowodowała, że sięgnięto także po rezerwy zagraniczne, głównie ze Skandynawii. Wytworzyła się nawet grupa kilkuset kobiet zasiadających zawodowo w radach nadzorczych. Rekordzistka ma na swoim koncie aż 30 różnych spółek. Prasa nazywa je złośliwie „złotymi spódniczkami”.

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1503524,1,skandynawskie-parytety-w-biznesie.read

  •  

    pokaż komentarz

    bo tutaj jest jedno wielkie nieporozumienie. otwarcie się (jak najbardziej pozytywne) na kobiety nie może mieć charakteru gwałtownego. to niestety czy to się komuś podoba czy nie - musi być proces, to musi potrwać. cały proces ma dość duża inercję a "ciśnienie" pewnych środowisk jest takie by zmiany były widoczne najlepiej w trakcie danej kadencji. a tak się nie da.

    do tego dochodzi kwestia tego że takie regulacje wprowadzają dyskryminację osób ze względu na płeć - nagle bowiem okazuje się że w ramach "diversity" nie kompetencje, nie umiejętności i nie wiedza się liczy ale to (w tym przypadku) jakiej kto jest płci.

    a przecież to z tym podejściem chciano walczyć! gdzie tu sens i logika?

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Pamiętaj, że dla lewactwa rewolucja musi trwać. Non stop. Jak najbardziej gwałtowna i jak najbardziej destrukcyjna aby było głośno. Bo tylko ślizgając się na rewolucji te jednostki są w stanie jakkolwiek istnieć. Lewica tak naprawdę nie jest nam tutaj do niczego potrzebna, bo te zmiany następują organicznie.

      Nawet w Polsce tolerancja dla osób homoseksualnych rośnie nie z powodu działań lewicy, tylko po prostu rośnie bo ludzie coraz częściej nie są tak zaściankowi. Laicyzują się sami, głównie dzięki działaniu Kościoła i przestają patrzeć przez pryzmat religii. A jak przestają patrzeć przez pryzmat religii to potem już z górki. Ale lewactwo musi za wszelką cenę pokazywać wszystkim że jest potrzebne i stąd robi co się da aby wszystkie naturalne procesy przyśpieszać oraz wciskać ludziom na siłę najlepiej przez państwowy przymus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: no ale przecież celem była równość! równość a nie dyskryminacja w drugą stronę! jak to tak?

    •  

      pokaż komentarz

      no ale przecież celem była równość

      @secret_passenger: Do momentu gdy nie było równości. Gdy równość została osiągnięta lewactwo nie wiedziało co ze sobą zrobić, więc wymyśliło równość+ ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czyli równanie coraz to kolejnych, coraz głupszych aspektów życia. Jak "wyrówna" się jeden, to wymyślą inny. Rewolucja i walka klas muszą trwać. Nie może być tak że zostaną centrystami chyba, nie?

    •  
      najpierw_wynik

      +2

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: sens i logika jest ale nie tam, gdzie działałyby na naszą korzyść.

      walnę sentencją, a co mi tam: kiedy już wiesz jak złapać psa za mordę i wiesz po co, to musisz już tylko stworzyć warunki w których będzie to oczekiwaną reakcją.

      ta zasada, różnie ujmowana, ma co najmniej kilka tysięcy lat, a zaskakuje nas jak coroczny śnieg. człowiek project fail.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: kiedyś jeden z moich znajomych opowiadał mi kosy pewnej fundacji walczącej o konkretna sprawę. jak się okazało na początku były wymierne korzyści, a później jakby entuzjazm opadł pomimo tego że było blisko by sprawę "załatwić raz a porządnie".
      teza mojego znajomego jest następująca: gdyby zlikwidowano przyczynę to co z ludźmi z fundacji? gdzie by się podziali gdyby fundacja nie była już potrzebna? a tak - mają za sobą sukcesy, jest jeszcze "sporo do zrobienia" więc fundacja jest nadal potrzebna.

      @najpierw_wynik: no cóż to jest trafna obserwacja. ja chyba jestem w pewnych sprawach idealistą ale niepotrzebnie zakładam że inni też tacy są i że chodzi im właśnie o to o czym samo mówią.

      a tak poza konkursem - nie jestem zwolennikiem PRL ani tym bardziej komunizmu, ale wydaje mi się że to komunizm zrobił sporo dla kobiet w kwestii emancypacji. może nie wszystko było idealne, ale otwarto kobietom drogę do masowego wyższego kształcenia, do wyższych stanowisk itp.

    •  

      pokaż komentarz

      bo tutaj jest jedno wielkie nieporozumienie. otwarcie się (jak najbardziej pozytywne) na kobiety nie może mieć charakteru gwałtownego. to niestety czy to się komuś podoba czy nie - musi być proces, to musi potrwać. cały proces ma dość duża inercję

      @secret_passenger: W mojej firmie jest również parcie na zatrudnianie kobiet na stanowiskach kierowniczych, a ponieważ ciągle jest ich mało, próbowano dociekać przyczyn i przeprowadzono małe badanie.

      Ano przyczyną jest to, ze środowisko, w którym pracuję, jest w większości męskie, kobiet jest mało i raczej nie były zatrudniane jako kierowniczki, team leaderki itp. Role te powierzano mężczyznom, którzy budowali na tym swoje kompetencje, po czym jak szukano osób do awansu na stanowiska dyrektorskie, osoby z doświadczeniem to byli głównie mężczyźni. I tak kółko się zapętla.
      Mamy ciekawy dział sprzedaży, w którym jest bodajże jedna kobieta na 10 facetów. Wynika to z tego, że dział sprzedaży jest bardzo mobilny, jeździ dużo na delegacje po Europie i Ameryce Płn, a kobiety w pewnym wieku będą chciały pozostać w domu, jeśli planują bądź mają rodzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @asique: ja wiem że to tak wygląda, dlatego:
      - efekty otwarcia się firm na kobiety zaobserwujemy dopiero za jakiś czas. nie od razu jak chcieliby niektórzy
      - zazwyczaj jest tak że wybranie kogoś z firmy do awansu, kogoś kto jest znany o pracował sobie na swoją pozycję przez lata jest zdecydowanie lepiej odbierane niż zatrudnienie kogoś z zewnątrz - chyba że naprawdę nikt nie ma choćby zbliżonych kompetencji i ten mechanizm tak działa niezależnie od tego czy ta osoba z zewnątrz jest kobietą czy mężczyzna
      - rozumiem że są toksyczne środowiska pracy, w których kobiety nie chcą pracować i to trzeba zwalczać za wszelką cenę. praca to nie jest miejsce na to by wygadywać głupoty czy bardzo ostre, wulgarne żarty (te osoby żartują w zazwyczaj są dość delikatne jeśli chodzi o nie same)

      w Norwegii po wprowadzaniu ustawy wymuszającej na firmach by w radach nadzorczych była określona liczba kobiet - pojawiło się zjawisko tzw "złotych spódniczek". kobiet które obsadzają często wiele rad nadzorczych bo innych kandydatek nie ma. nie ma skąd ich wziąć fizycznie.

      czy to ma sens? dla tych pań pewnie tak.

      ja bym chciał byśmy robili to wszystko z głową, ale nie dyskryminowali jednych kosztem drugich.

      nie wiem czy wiesz, ale zawód lekarza w Polsce jest silnie sfeminizowany. większość lekarzy to kobiety. znakomita większość osób an studiach medycznych to kobiet. i to się nasila od połowy lat '80. ale tutaj jakoś nie widać walki o parytety :-\

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Zostawić ludzi samych, niech idą tam gdzie chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: przecie tu nie chodzi o zmiany. tu chodzi o to zeby pare delikwentek mialo szanse na slodziutka kase, status spoleczny, i waadze :) nie majac przy tym kwalifikacji...

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: ...Jest to pierwszy dokument międzynarodowy, w którym podjęto próbę zdefiniowania pojęcia dyskryminacji kobiet[2]. Konwencja przewiduje możliwość zastosowania dyskryminacji pozytywnej, by przyspieszyć osiągnięcie rzeczywistej równości płci. Wikipedia Tak więc wymyślono dyskryminację pozytywną. Idą tym samym tropem w RPA Murzyni zabijają białych bo to dyskryminacja pozytywna.
      Punkty z pochodzenie w PRLu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Belzebub: punkty za pochodzenie nie są niczym innym niż wyrównywanie szans i dodawanie punktów jednym i odejmowanie drugim ze względu na rasę (tak! to się dzieje)

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger a kto ci powiedział że taki był cel?
      I uwierzyłeś im?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinszczecin: chodzi ci o to że celem była równość? same o tym mówiły.
      czy uwierzyłem? a na jakiej podstawie można było wcześniej stwierdzić że to kłamstwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger na takie jak przy wszystkich chorych albo lewackich ideologiach.
      Nigdy nie chodzi o równość, pokój czy zwalczanie np głodu.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko po prostu rośnie bo ludzie coraz częściej nie są tak zaściankowi

      @Khaine: ludzie nie są tak zaściankowi bo maja bardziej lewicowe poglądy

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: zobaczysz, że za jakieś 10-20 lat, lewica zacznie walczyć z dyskryminacją mężczyzn. Oni sami sobie tworzą pożywkę pod kolejne rewolucje.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: No tak, przecież dokładnie o to chodzi. Kiedyś lewica walczyła faktycznie o jakiś postęp czy równość. Teraz lewactwo ma następujący cykl, że jeśli nie istnieje jakiś społeczny problem to najpierw trzeba go sztucznie wytworzyć aby móc go bohatersko pokonywać. Oczywiście najpierw rewolucja w celu wywołania problemu a potem rewolucja w celu jego rozwiązania. Gdy braknie problemów, należy wymyślić i wygenerować nowe. Powtarzać w nieskończoność, żeby nie przestać być potrzebnym.

      Mieliśmy niedawno generowanie problemu z "uchodźcami" w Europie. Gdyby zezwolić na emigrację na zasadach wizowych, ze sprawdzaniem itd. tak jak się to robiło do tej pory, to jest spora szansa że imigranci byli po pierwsze niewystarczająco kolorowi - co nie podsyci dostatecznie nastrojów rasistowskich, bądź nie dość religijni (oczywiście w obcej religii) - co nie podsyci dostatecznie nastrojów wojny kulturowej / religijnej. Nie ryzykowali więc takiego smutnego scenariusza i postanowili zaprosić wszystkich nie wnikając za bardzo kim tak naprawdę są. Dla pewności aby nie zaczęli pracować i nie byli dość wk!#?iający dla ludności etnicznej rozdano im odpowiednio wysokie zasiłki.

      Teraz mają trzy problemy do rozwiązywania - rasizm, dyskryminacja na tle religijnym / kulturowym oraz dyskryminacja ekonomiczna, czy jak tam nazwą nierobów. Voila, lewica jest potrzebna! A jak ci co są teraz zaczną się asymilować, to wystarczy nawpuszczać ich więcej np. z jakiegoś głębokiego afrykańskiego buszu żeby nie mogli się odnaleźć w Europie i wtedy walczyć o ich prawa mówiąc że są biedni i dyskryminowani bo nikt ich nie chce zatrudnić a oni przecież tylko nie znają języka i są niepiśmienni. I cyk, lewica nadal jest potrzebna.

      Nie masz uciśnionej grupy której można bronić? To trzeba ją wymyślić albo wytworzyć (np. wmawiając jakiejś grupie że jest uciśniona i powinna się czuć uciśniona), no proste.

    •  

      pokaż komentarz

      a tak poza konkursem - nie jestem zwolennikiem PRL ani tym bardziej komunizmu, ale wydaje mi się że to komunizm zrobił sporo dla kobiet w kwestii emancypacji. może nie wszystko było idealne, ale otwarto kobietom drogę do masowego wyższego kształcenia, do wyższych stanowisk itp.

      @secret_passenger: Saaaary, nie pisz takich rzeczy, bo Cię lewackie k@?%y zjedzą z butami...

  •  

    pokaż komentarz

    Firma w Polsce, 100% amerykański kapitał, 4000 pracowników. Promuje na stanowisko managera call center jedną blondi. Blondi przedtem była managerem działu, który składał się z 4-5 osób. Blondi otrzymuje pod swe skrzydła 70 osób w Polsce i nie wiem ile w chyba 6 krajach w Europie. Blondi w dwa lata rozpierdla w drobny mak call center, ludzie pracujący na tej j@?#nej słuchawce 10 lat (tak, są tacy) odchodzą, na ich miejsce zatrudnia się za minimalną krajową na 1/2 etatu kogogolwiek. A to jąkającego się, bo nie wolno go nie zatrudnić bo to dyskryminacja, a to chłopaka który dosłownie siedzi milimetr od monitora bo ma taką wadę wzroku. Wszyscy nowo zatrudnieni przeszli podstawowe szkolenie, na szkolenie zaawansowane nie ma nigdy czasu, no bo trzeba odebrać te 5500 telefonów dziennie. Efekt? 90% kadry nie ma wiedzy, nie potrafi rozmawiać z klientem, p!@#?%!ą kocopoły byle gość się rozłączył i z bani. Blondi widzi problem lecz nie reaguje. Boi się spadku KPI i tłumaczeń przed swoim szefem z Niemiec. Zatem Blondi jedzie na granicy efektywniości, zamiata wszyyyściutko pod dywan. Blondi siedzi, wygłasza przemówienia, podziękowania i gorąco zachęca do wzięcia udziału w wolontariacie, gdyż centrala sobie tego życzy.

    Poprzedni manager call center był socjopatą. U niego jest albo czarne albo białe. Ordnung taki prowadził, że ja p!@#?%!ę. Teraz jest wiceprezesem firmy odpowiedzialnym za dystrykt Europejski.

    Kobiety nie nadają się do stanowisk kierowniczych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozabazo: Kobiety nie nadają się do stanowisk kierowniczych.
      Aż tak nie ma co przesadzać. Niektóre się nadają - to jest kwestia rozkładu standardowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozabazo Czyli lepszy wg Ciebie był socjopata niż kobieta z empatią? Co kto lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea ??? A może po prostu profesjonalista i osoba która się zna. Czyli normalne przyjmowanie na stanowisko wg kwalifikacji a nie wg tego, że ktoś jest czarny/żółty/homo czy też nie ma pisiora a ma piczke ? Czy taka wersja zatrudniania ludzi to niedługo będzie rzadkość i królować będzie zatrudnianie wg klucza narzucanego przez poprawnych politycznie debili ? Tak, Panie i Panowie - ludzi wymyślających i przyklepujących takie pomysły nazywam debilami. Można mnie pozwać za stwierdzanie faktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lazyt Na takim stanowisku powinna być osoba zrównoważona psychicznie. Socjopata może być dobrym specjalistą, ale czy powinien zarządzać ludźmi? To już jak powiedziałam, co kto lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea ? Na takim stanowisku powinna być osoba kompetentna. Niezależnie od płci, koloru skóry czy wyznania albo preferencji seksualnych.
      Wiesz, mam zupełnie gdzieś to czy mój szef jest czarnym gejem muzułmaninem czy zielonooką heteroseksualną żydówką słuchającą polskiego reggae - to nie ma znaczenia jeśli ten ktoś wie co robi jest w tym dobry.
      Za to głupie jest wybieranie kogoś na dane stanowisko między innymi dlatego że jest gejem, lesbijką czy też czarna lub inną kobietą.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli lepszy wg Ciebie był socjopata niż kobieta z empatią?

      @Howea: Biznes to nie przedszkole z tych dwój skrajności efektowniejszy jest socjopata. Warunki pracy w obu przydkach są c#%@?we.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina To zależy czy prowadzisz obóz pracy czy zespół specjalistów. U mnie w firmie socjopata by wyleciał w podskokach.

    •  

      pokaż komentarz

      @lazyt Ja nie wiem co ty w ogóle komentujesz. Bo ja piszę o tym co pisała osoba, którą ja skomentowałam a ty jakieś swoje wywody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea: Nawet mając zespół specjalistów potrzebny jest człowiek z wizją który potrafi postawić na swoim, wskazać kierunek za którym wszyscy podążą i nie zawacha się skarcić pracownika za c!$@@wą jakość. Empatyczna pierdoła tylko rozleniwi team co się skończy prędzej czy później utratą tych specjalistów bo żaden szanujący się spec nie chce siedzieć w firmie która nigdzie nie zmierza. Oczywiście mówimy o skrajnościach, ale jeśli ktoś ma większe ambicje niż siedzieć i żreć to wybierze tyrana ponad przedszkole (pomijam oczywiście mobing czy inne patologie).

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea ? Jak nie wiesz. Patrzę widocznie trochę szerzej ;) wiesz ,wybór pomiędzy niekompetentną blondynką a socjopatycznym poprzednikiem jest żadnym wyborem. To jak wybór czy chce aby amputowano mi zdrowa lewą czy zdrowa prawą nogę. To nie wybór.
      Kontynuując: napisałem to co powyżej, że na takim stanowisku powinna być osoba kompetentna.

      Mam ten komfort, że w pracy jeśli ktoś powyżej mnie jest niekompetentny lub na siłę chce zrobić coś głupiego tylko dlatego że jest na stanowisku mówię o tym. Nie kładę uszu po sobie, nie zgadzam się na wybór mniejszego zła. To nie jest dobre ani dla mnie ani dla firmy w której w danym momencie pracuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @lazyt No właśnie to nie jest żaden wybór. Chociaż ja bym na pewno nie pracowała z socjopatą, już kiedyś odeszłam z pracy, bo mi kierownik za bardzo się wtrącał w pracę i chciał o wszystkim decydować. Znalazłam taką, w której mi się nikt nie wtrąca, bo mają do mnie zaufanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea no i o to właśnie chodzi. Ludzie boją się zwrócić uwagę swojemu przełożonemu jakby to był ktoś lepszy. To osoba na stanowisku wyżej, nic więcej, nic mniej. Ma prawo popełniać błędy, ma też prawo być nieodpowiednia na do stanowiska co należy zgłosić jeszcze wyżej ;)
      Tak to działa.
      Cieszy mnie to, że na sam koniec się zgadzamy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Howea: w biznesie chodzi o robienie pieniedzy i wydajnosc, a nie o empatie i uczucia pani feministki.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli lepszy wg Ciebie był socjopata niż kobieta z empatią? Co kto lubi.

      @ozabazo: Kiedyś w firmie, której pracowałem prezes oddał żonie firmę, niestety firma upadła bo dla niej serwis gwarancyjny nie przynosił zysku (firma była bezpośrednim importerem sprzętu i miała też gwarantować naprawy gwarancyjne tego sprzętu), bardziej zależało jej na kolorowych segregatorach niż na utrzymaniu klientów. Ludzi pracujących jako serwisanci przez ponad 10 lat zredukowała by podnieść statystyki firmy, podniosła handlowcom limity miesięcznych klientów, które gwarantowały soczystą premię gdy dany limit został osiągnięty (podstawa wynagrodzenia też była zredukowana). To trwało chwile, nie miał kto naprawiać sprzętu, nie było dodatkowych umów z firmami bo handlowcy uciekli ze swoją bazą klientów do firm, które oferowały lepsze wynagrodzenie. Firma, z którą był kontrakt od 1997r. po kilkunastu latach zrezygnowała z usług firmy pani prezes. Cały teren, magazyn celny, wielki biurowiec, serwisy, poszło pod młotek ¯\_(ツ)_/¯.

      Kobiety prą za kasą, ale nie biorą pod uwagę wielu czynników, które kasę tworzą i chyba tu jest problem bo na rynku nie ważne czy ma się cipę czy nie, ważne jest dobre rozeznanie i skupienie na temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety nie nadają się do stanowisk kierowniczych.

      @ozabazo:

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @efem:

      Lisa Su will go down in history as one of the most successful tech CEOs, having turned around AMD's CPU side and making the PC market competitive once again.

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: W tym przypadku raczej nie chodzi o zarządzanie, tylko o produkt. AMD ryło dupą o dno, bo sprzedawało kompletne gówno. AMD zaczęło zyskiwać, od kiedy Jim Keller wrócił do projektowania procesorów w AMD.

      W czasach Bulldozera Intel od roku miał już znacznie lepsze Sandy Bridge.

      Poza tym nie sugerowałbym się NASDAQ XD

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: widziałem psa bez nogi. Mimo to na pytanie ile nóg ma pies odpowiesz: cztery.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: Dokładnie. To on odpowiadał wcześniej za athlona 64 i wtedy też AMD było mocne na rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: nadają się , ale w mniejszym procencie, tak jak w mniejszym procencie mężczyźni nadają się do zawodów np pielęgniarskich itp

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: Lisa Su CEO, nie myl pracy managera z funkcją CEO. Manager to kierownik, wysoko opłacany robol który otrzymuje zadanie do wykonania i dostanie za to powiedzmy 30k miesięcznie plus akcje i premia roczna za wynik. CEO zgarnia dziesiątki milionów ale nie za pracę- za odpowiednie dobranie/przewidywanie kierunku rozwoju w segmencie firmy, dla w której akurat pracuje. CEO w US zazwyczaj kierują kilkoma firmami z diametralnie różnych branż, oni nie mają zarządzać tylko wyznaczać kierunek, przewidywać przyszłość. Manager jest od spełnienia jakiegoś celu składającego się na wielką wizję rozwoju CEO. Dwie diametralnie różne funkcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: W tym przypadku raczej nie chodzi o zarządzanie, tylko o produkt. AMD ryło dupą o dno, bo sprzedawało kompletne gówno. AMD zaczęło zyskiwać, od kiedy Jim Keller wrócił do projektowania procesorów w AMD.

      @multikonto69: Rzadko tylko jedna osoba ciągnie cały team, prezydenci, ceo i inni kierownicy to tylko część trybiku w wielkiej maszynie ale jakby teraz Lisa Su odeszła ze stanowiska to pewnie cena sp$@##%@iła się o połowę.

      Poza tym nie sugerowałbym się NASDAQ XD
      to znaczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: Pewnie nie, bo klient kupuje produkt, a nie CEO. To Ryzen podbił rynek, a nie Lisa Su. Poza tym ona tam siedzi od 2014, dlaczego wtedy ta firma nie zanotowała żadnych większych zysków?

      Podpowiem Ci - bo AMD oferowało gówno. Oferowało wtedy grzejniki centralne i nie miało ani jednego procesora w segmencie hi-end. W średnim segmencie w zasadzie też nie. I do tego kilka spraw sądowych na łbie. Już nie mówiąc o kartach graficznych, bo AMD jest do dzisiaj dwie generacje w plecy.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety prą za kasą, ale nie biorą pod uwagę wielu czynników, które kasę tworzą i chyba tu jest problem bo na rynku nie ważne czy ma się cipę czy nie, ważne jest dobre rozeznanie i skupienie na temacie.

      @ThomasE: Poczytaj o MĘŻCZYŹNIE Andrzej Filip Wojciechowski:

      https://kurierlubelski.pl/prezes-protektora-zrezygnowal-ze-stanowiska-w-tle-olbrzymie-przetargi-i-milionowe-zyski/ar/c1-14167233

      "Wojciechowski objął fotel prezesa Protektora w grudniu 2017 r.

      Zadaniem byłego szefa grupy Black Red White było polepszenie kondycji finansowej firmy. Swój cel zrealizował częściowo poprzez zwolnienie kilkudziesięciu osób, wdrożenie programu oszczędnościowego i poprawienie kompetencji sprzedażowych handlowców.

      Już po objęciu władzy przez nowego prezesa, bo w 2018 r., przychody spółki zmniejszyły się z 29,4 do 25,9 mln zł. Jednocześnie zysk netto spadł z 1,3 mln do około 0,5 mln zł. W tym samym czasie Wojciechowski zarobił 576 556 zł w ramach wynagrodzenia zasadniczego i innych świadczeń."

      TO CO PISZESZ NIE ZALEŻY OD PŁCI ALE OD CHARAKTERU DANEJ OSOBY.
      Dokładnie tak samo robił facet, podobno doświadczony manager. Spadek jakości i odejście klientów.

      Nie mogę teraz znaleźć, ale w necie był jeszcze ciekawszy artykuł o tym panu.
      Facet prawie położył firmę, ale w ostatnim momencie go wywalili.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: A Ryzena to niby ulepili w jedną noc k@?%a? Procesorów nie projektuje się w tydzień - to jest proces na lata i zyski przychodzą z czasem Buldozer zadebiutował w 2012 roku i o mały włos był Coup de grace dla AMD - sądzę, że poza przyjściem Kellera do AMD doktor Su miała swoją zasługę w odbudowie AMD - przecież rok przed premierą pierwszej generacji procesorów z rodziny Zen czyli 2016 AMD pokazało pierwszą generacje układów Polaris(Radeony serii RX 400) - może nie urwały szczęki z wrażenia ale oferowały dobrą wydajność za atrakcyjną cenę i podbiły serca górników do momentu wypuszczenia dedykowanych układów do kopania kryptowalut. Do tego może jestem dziwny ale przyjemnie się jej słucha na prezentacjach AMD(gdzie ja raczej preferuje Intela, nigdy nie miałem procka od AMD tylko GPU(Radeon <3) ale może się skuszę) i dość pozytywnie mi się kojarzy na tle Bezosów czy innych Filipiaków ;)

  •  

    pokaż komentarz

    skoro kobiety zarabiają mniej to dlaczego wszyscy nie zatrudniają kobiet !?