Chińczycy wysyłają pierwszych astronautów na swoją nową stację kosmiczną

Chińczycy wysyłają pierwszych astronautów na swoją nową stację kosmiczną

Jutro w Chinach będzie miało miejsce historyczne wydarzenie w branży kosmicznej. Astronauci udadzą się do swojej pierwszej dużej stacji kosmicznej, gdzie przeprowadzą ważne eksperymenty.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawostka. Amerykanie z fanfarami świętują każdy lot latającego silosa zbożowego, latając na orbitę od czasu uziemienia programu wahadłowców przy pomocy Rosjan (niedawno pojawiła się komercyjna alternatywa) a Chińczycy po cichu robią CTRL+C i CTRL+V do oporu. W chwili gdy Amerykanie będą się zastanawiać, jaką firmę wyłonić do eksploatowania kosmicznego gruzu - Chińczycy będą już w drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @vectoreast: Amerykanie muszą się liczyć z wyborcami, Chińczycy nie.
      Nie uważam wcale, że Chiny sobie lepiej poradzą niż USA. Póki co po stronie tych ostatnich nadal jest piłeczka i większość atutów.
      Konkludując to w sumie dobrze. Przyda się jakiś nowy cel ludzkości jako takiej. Nawet jeśli chodzi jak zwykle o jakąś przewagę. Póki nie strzelają to niech się ścigają do woli.
      Ale cichutko o chinach jak cholera. Dopiero się dowiedziałem o tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @vectoreast: UE poszła o krok dalej:

      Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) od 31 marca otwiera rekrutację na astronautów z niepełnosprawnością z całej >Unii Europejskiej. Jest to pierwszy taki nabór w historii, po raz pierwszy też dostosowywane do osób z >niepełnosprawnością będą stanowisko i sprzęt kosmiczny. Dlatego na początek aplikować mogą tylko osoby z „wymaganą” przez ESA niepełnosprawnością.

    •  

      pokaż komentarz

      Póki nie strzelają to niech się ścigają do woli.

      @Luks_x: w punkt. Jako ludzkość nie mamy kopii zapasowej. Im szybciej staniemy się cywilizacją kosmiczną tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @vectoreast: No tak. Tylko wczoraj słuchałem na ten temat. I punkt widzenia był taki, że obecnie jeśli chodzi o ową kopię zapasową to nie ma co liczyć jeszcze przez dający się przewidzieć okres. Po prostu do tego wymagane są zasoby i technologie które są po za naszymi możliwościami. Gdyż musi być możliwość stworzenia lub znalezienia jakiejś kopii ziemi która pozwoli nam się się nadal rozwijać. Jeśli tego nie będzie to tylko staniemy się więźniami gdzieś na innym globie bez żadnych szans na przetrwanie (po prostu pożyjemy tam troszkę i koniec) Potrzebujemy tej planety i tyle. Mowa była o horyzoncie 100-200 lat, bo dalej nie ma co się sięgać myślą gdyż, nie ma to sensu jeśli nawet nie wiemy jakie mamy możliwości.
      Więc mowa była o tym, że obecnie w wyścigu o kosmos nie powinno chodzić i nie chodzi o szansę dla nas. Jeśli się odpowiednio rozwiniemy wówczas i tak od razu będziemy mogli zacząć coś działać na bazie przyszłych rozwiązań, nie tych dzisiejszych.
      Co do zabezpieczenia przyszłości to się zgadzam w pełnej rozciągłości, tylko że tutaj na ziemi. Ale do momentu wysłuchania wczorajszych argumentów też tak podchodziłem i częściowo nadal podchodzę.
      Kibicuję wszystkim którzy próbują, bo może coś z tego dobrego wyjdzie i niech się zajmą taką rywalizacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x:

      Po prostu do tego wymagane są zasoby i technologie które są po za naszymi możliwościami. Gdyż musi być możliwość stworzenia lub znalezienia jakiejś kopii ziemi która pozwoli nam się się nadal rozwijać. Jeśli tego nie będzie to tylko staniemy się więźniami gdzieś na innym globie bez żadnych szans na przetrwanie (po prostu pożyjemy tam troszkę i koniec) Potrzebujemy tej planety i tyle. Mowa była o horyzoncie 100-200 lat, bo dalej nie ma co się sięgać myślą gdyż, nie ma to sensu jeśli nawet nie wiemy jakie mamy możliwości.

      No ja byłbym ostrożny z tak śmiałymi stwierdzeniami. ~150 lat temu znaleźli się uczeni, którzy stwierdzili, że wszystko co się da w kwestii fizyki zostało już odkryte. Mylili się. Wiek 20 sprawił, że w ciągu 50 lat ludzkość nie tylko posiadła zdolność lotów maszynami cięższymi od powietrza ale sięgnęła w przestrzeń kosmiczną. Dodatkowe 25 lat i w miarę regularnie lądowaliśmy na Księżycu. IMO jeśli znajdzie się cel to i znajdą się środki na jego realizację.
      Ziemi nie należy skreślać ale też trzeba pamiętać, że wystarczy 10km obiekt wypchnięty z obłoku Oorta, żeby wykonać reset planety, który utłucze 75%+ gatunków (szczególnie tych większych). Bez względu na to czy będą segregowały śmieci czy też nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @vectoreast: Oczywiście. Masz rację i podobne mam zdanie. Ale rozumiem, że chodzi o możliwość albo podróży z prędkością światła, albo tak zaawansowanej cywilizacji zdolnej do stworzenia drugiej ziemi. W sensie adaptacji planety bądź księżyca w naszym układzie. O tym była mowa, nie o możliwości lotu w jakiejś hibernacji i zaczynania od nowa w kilkadziesiąt osób, czy siedzenia w kopułach na innej planecie. Nie chodzi też o możliwości techniczne i zasoby by jakoś zmienić dom. Tylko po prostu o całość ludzkości i jej dalszy rozwój. No bo wiadomo, że siedzieć sobie i żyć, prokreować to sobie będziemy pewnie mogli. Tylko już się nie rozwiniemy, bo do tego potrzeba całej planety i wszystkiego co dostępne. Pod kopułą nie znajdziemy pierwiastków, nie przetworzymy ich.
      Jestem ogólnie pozytywnie nastawiony co do naszego przetrwania jeśli uda się właśnie przeżyć na tej planecie te dodatkowe kilkaset lat. Nawet nie jest to w moim zasięgu umysłowym jak daleko uda się zajść i jak to będzie wyglądało, ale to chyba dla nas taki dość kluczowy moment.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale rozumiem, że chodzi o możliwość albo podróży z prędkością światła, albo tak zaawansowanej cywilizacji zdolnej do stworzenia drugiej ziemi.

      @Luks_x: IMO to zbyt odległe wybiegnięcie w przyszłość. Gdybym miał uciec w SF to w najbliższych latach drukowane habitaty na Marsie. Pośrednio budowanie stacji systemowych zbierając gruz pasa asteroid i umieszczając je w punktach libracyjnych. Docelowo (i ostatecznie) wypychanie dużych, samowystarczalnych stacji-habitatów w kierunku najbliższych planet typu Ziemskiego leżących w "strefie złotowłosej". Ale tutaj potrzebne są technologie, które być może powstaną a których nie możemy sobie aktualnie wyobrazić.

    •  

      pokaż komentarz

      @vectoreast: > IMO to zbyt odległe wybiegnięcie w przyszłość.

      No właśnie. To też było podkreślone, że to nie dający się przewidzieć horyzont czasowy. Więc może te 100-200 lat nie jest złym strzałem. Chodziło ogólnie o fakt, że prawdopodobnie lepiej obecnie zająć się ziemią i szybciej tę ziemię uratujemy niż osiedlimy inne planety (jako całą planetę jak pisałem)

    •  

      pokaż komentarz

      lepiej obecnie zająć się ziemią i szybciej tę ziemię uratujemy niż osiedlimy inne planety

      @Luks_x: do zajęcia się Ziemią (duża litera) trzeba zgody wszystkich narodów. Był dzisiaj lub wczoraj na wykopie temat od gościa "Nauka to lubię" dotyczący bezsensu takiego podejścia. Bo mniej rozwinięte kraje nagle nie wrócą do epoki kamienia "głaskanego" na podstawie próśb, gróźb takiej Europy, która "dorobiła" się na wyciskaniu z kolonii co się da. Wręcz będą się domagać możliwości rozwoju lub dostępu do tych samych dóbr (np. rabując sklepy).

      Trzeba też pamiętać, że rządy/instytucje lubią tworzyć sztuczny popyt. Rok 2000+ wymieniamy piece węglowe na piece olejowe lub eko piece na eko groszek/orzech. 20 lat później odchodzimy od paliw kopalnych. Węgiel stop. Ropa stop? Tego ostatniego Niemcy sobie nie odpuszczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Problem w tym, że te potrzebne nam technologie nie rozwiną się same z siebie. Dlatego niezależnie od ratowania naszej planety, musimy też sięgać dalej. Bez tego nie będzie żadnego rozwoju, tylko regres...
      Poza tym do uratowania naszej planety też potrzebujemy technologii, których jeszcze nie mamy...

    •  

      pokaż komentarz

      @chryzopraz: No oczywiście, pisałem to. Mówię tylko o nastawieniu na kolonizację planet celem ratowania ludzi. I przytaczałem to co słyszałem.
      Ja się cieszę, że rywalizują i próbują. I wolę też by rywalizowali w kosmosie a nie na ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yakotak: mam nadzieję że po niepełnosprawności dodatkowe punkty dostaną osoby LBGTQUOIA+ xD , kolorowi i kobiety. Nie będą naciskać na matematykę, fizykę itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Taak, to jest powszechne niezrozumienie. Nawet jeśli zaczęlibyśmy dziś kolonizować Marsa, to nic to nie da 99,99% ludziom na Ziemi. Niemal wszyscy na Ziemi zostaną i tak. Na Marsa i ewentualnie w inne miejsca polecą raptem tysiące, może parę milionów ludzi. Cała reszta zostanie w tym grajdołku i musi tu sobie poradzić.

      To jest kwestia skali. Gdybyśmy w tej chwili wysyłali w kosmos ponad 200 tysięcy ludzi dziennie, to ilość ludzi na Ziemi się nie zmieni - taki mamy przyrost naturalny.