Badacze odkryli egzoplanetę oddaloną od nas zaledwie o 35 lat świetlnych

Badacze odkryli egzoplanetę oddaloną od nas zaledwie o 35 lat świetlnych

Jak się okazuje, jest to najlepiej sfotografowana egzoplaneta w historii. Egzoplanety są bardzo małe, niewyraźne i bardzo odległe, a ich bezpośrednia obserwacja jest niezwykle trudna i ma miejsce bardzo rzadko.

  •  

    pokaż komentarz

    "Zaledwie" k$$@a. Dotarcie tam z prędkością światła która jest nieosiągalna dla ludzkości zajmie 35 lat. Jak oni mogli to w ogóle dostrzec nawet przez teleskop

    •  

      pokaż komentarz

      @opostrans: Ale jeśli osiągniemy prędkości bliskie światłu, to podróżujący nie odczują 35 lat. Dlatego jeśli kiedyś się tego nauczymy, to odległe podróże są w zasięgu naszych rąk. Problemem jest jedynie czas i odległość - dla podróżujących minie mało czasu, a z perspektywy Ziemi minie 35 lat w górę w zależności od prędkości. Decydując się na taki lot ludzie będą musieli mieć świadomość, że jak dolecą, to ich bliscy już nie będą żyć albo już będą starzy (a tym bardziej jakby zdecydowali się wrócić).

      Jeśli nie wiesz o co mi chodzi to mowa o dylatacji czasu - im bliżej prędkości światła podróżujesz, tym wolniej Ci płynie czas w stosunku do ludzi na np. Ziemi. W teorii podróżując z prędkością światła, Twoja podróż z Twojej perspektywy zawsze będzie trwała 0 sekund, nie zważając skąd dokąd będziesz podróżować. Oczywiście należałoby dodać czas na rozpędzenie się, bo jakbyś nagle przyspieszył do prędkości światła (czy bliskiej) to by Cię zmiażdżyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: Teoretycznie poruszając się z prędkością światła do celu oddalonego o 35 lat świetlnych, lecieliby tak ewentualnie do połowy bo resztę musieliby hamować z silnikami w odwrotnym kierunku aby nie przelecieć celu podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous wg tego ktos kto duzo lata powinien starzec się wolniej niż ktos kto nigdy nie byl w samolocie, ktos to sprawdzil, przy dzisiejszym sprzęcie pewnie dałoby się sprawdzić czy szybkosc poruszania siebwplywa na spowolnienie procesów fizjologicznych jak starzenie

    •  

      pokaż komentarz

      @Master_Of_Disaster91: zbyt małe różnice pilot samolotu który miałby wylatane 10 000h dajmy na to ze średnią 1000km/h (celowo zawyżam) to mamy tutaj przebyty 10 000 000 km w ciągu całego życia. Człowiek który podróżowałby z prędkością światła przez 30s przeleciałby 9 000 000 km więc byłby teoretycznie starszy o ten 1 000 000 km przebytych na przestrzeni całego życia. A to różnica o 30s względem czasu (zakładając, że w żaden inny sposób się nie poruszali). Dłużej trwa poród drugiego bliźniaka.

      W gimnazjum jak byliśmy na jakiejś wycieczce do muzeum technologicznego (?) z mega ogarniętym nauczycielem fizyki to mówił nam o jakimś eksperymencie który polegał na ustawieniu dwóch zegarów atomowych w latarni morskiej. Jeden na górze, drugi na dole. Podobno ten który był na górze był wolniejszy względem tego na dole (spóźniał się). Ale nigdy tego w sumie nie weryfikowałem, zaraz w sumie pogoogluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: to się nigdy nie zdarzy, bo z równań równoważności masy i energii wiemy, że im bliżej prędkości światła tym wyższa masa, a im wyższa masa tym więcej energii potrzeba do przyspieszania.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous
      @fatabil1ty
      @Master_Of_Disaster91

      Przy prędkościach 5%-10% prędkości światła wzrost masy elektronów, protonów i elektronów już jest na tyle znaczący, że zaczyna mieć wpływ na chemię. Dla rakiety katastrofy jeszcze nie ma ale delikatny metabolizm organizmów żywych sypie się jak domek z kart. Także niebylbym optymistą.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: Teoretycznie poruszając się z prędkością światła do celu oddalonego o 35 lat świetlnych, lecieliby tak ewentualnie do połowy bo resztę musieliby hamować z silnikami w odwrotnym kierunku aby nie przelecieć celu podróży.

      @fatabil1ty: tylko przy założeniu, ze przyspieszenie do prędkości światła trwa 17 lat. Nic nie stoi na przeszkodzie (tzn relatywistyka stoi, ale my nie o tym :D), by zrobić to szybciej. Z przyspieszeniem 1G zajmie to rok, większe sobie policz sam ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @fatabil1ty:

      Oczywiście należałoby dodać czas na rozpędzenie się, bo jakbyś nagle przyspieszył do prędkości światła (czy bliskiej) to by Cię zmiażdżyło.
      O hamowanie w tym zdaniu też mi tutaj chodziło ;p W sumie można by to był oobliczyć ile by się rozpędzało z jakimś rozsądnym przyspieszeniem ale mi się nie chce

      @Master_Of_Disaster91:
      I tak właśnie jest. Rekordzista podróżował w czasie łącznie o jakieś 1/50 nanosekundy z tego co pamiętam. Spędzał dużo czasu na orbicie z wysokimi prędkościami i się kumulowało. Oczywiście nie są to zauważalne różnice, bo prędkości są zbyt małe (i zmiana pola grawitacyjnego również)

      @wcinaster @MEKORRO:
      Wiem, że to ciężkie do wykonania, bardziej mi chodziło o sam fakt czy przeżylibyśmy czasowo, przyjmując czysto teoretycznie, że latamy przy wysokich prędkościach. Ale kto wie, może kiedyś odkryją coś, o czym nam się teraz nie śni. Kiedyś ludzie to o lataniu w powietrzu marzyli :P

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: raczej nie odkryją. W momencie osiągnięcia prędkości światła miałbyś nieskończenie wielką masę.

    •  
      n......................e via Wykop Mobilny (Android)

      +2

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: eeee w startreku dawno latajo

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous nie tylko odległość, nasza biologia też jest pewnym problemem. Nasze ciała mogą nie wstrzymywać takich prędkości

    •  

      pokaż komentarz

      @alojzy_ulamek: a czy takie prędkości byłyby odczuwalne w kosmosie? Przyspieszenie tak, ale sama prędkość? Toz Ziemia czy cały Układ Słoneczny też cały czas się poruszają. Jak już w kosmosie się rozpędzisz do tych 20% c i sobie lecisz, to co to dla organizmu za róznica, skoro przebywasz w próżni? Jestem laikiem w takiej dziedzinie, więc się nie upieram, ale tak na wiedzę którą mam mi się wydaje

    •  

      pokaż komentarz

      @alojzy_ulamek: Prędkość to trochę taka iluzja. Jak masz pusta przestrzeń i 2 obiekty to z perspektywy jednego obiektu, on stoi a drugi się rusza. Z perspektywy drugiego jest na odwrót. I każde stwierdzenie jest równie prawdziwe. Ruch jest względny. Tak jak @Omenu mówi, przyspieszenie się odczuwa, ale prędkości nie. To jak w samochodzie gdy nagle dodasz gazu to cie wciska, a jak jedziesz 140 to dosłownie nie czujesz prędkości i czujesz się jakbyś stał w miejscu. Jak lecisz samolotem nie wiem 500 na godzinę? To tez tego nie czujesz. Na orbicie lataja z 7 km na SEKUNDĘ! To jest 27 743km na godzinę. Bardzo szybko i tego nie czują. Mam nadzieję, że rozumiesz ideę. Natomiast jeśli chodziło Ci o przyspieszenie to masz jak najbardziej rację, ale wtedy można by było po prostu się powoli rozpędzać, żeby nie było za dużego przeciążenia (niczym w samochodzie różnica między rozpędzeniem się do 100km /h w sekundę a w 20 sekund)

      @MEKORRO też mi się wydaje, że takie podróże działałyby inaczej, jeśli da się coś takiego zrobić. Np jakimiś tunelami czasoprzestrzennymi. Ciężko sobie wyobrazić żeby ktoś się miał rozpędzić tak o do takich prędkości. Ciekawi mnie jak ludzkość będzie wyglądać za parę tysięcy lat i ogółem jaki będzie limit jej osiągnięć, choć pewnie szybciej wyginiemy :D

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous
      Nie odkryjemy nic, co pozwoli przeskoczyc problem odległości i prędkości. Nie znamy praw natury doskonale ale ramy są doskonale widoczne. Nie ma żadnej możliwości abyśmy pozbyli się masy czy w jakikolwiek sposób zaburzyli ciąg przyczynowo skutkowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: To dlaczego flash się starzeje mimo że lata z prędkością światła? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: ale przecież prędkość to rzecz względna - jeśli przyjmiesz swój statek jako punkt odniesienia, to stoisz w miejscu, a to wszechświat popiernicza z prędkością światła :<. Jak miałoby to więc wpłynąć na masę - czy nie jest tak, że ta masa rosłaby tylko z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego - ale dla Ciebie - jako nie odczuwającego prędkości byłaby stała?

    •  

      pokaż komentarz

      @MEKORRO: @wcinaster: @no_i_nie_podobasz_mi_sie:

      Tak jak statek cięższy od powietrza nie może latać, a prędkość dźwięku jest nieprzekraczalna w atmosferze.
      Skąd wy to wiecie?
      Przestrzeń rozszerza się szybciej od prędkości światła, kto wie czy nie da się na przykład tego jakoś wykorzystać.

      Szczególnie że te nasze dywagacje mogą być na poziomie jaskiniowca mówiącego "jaki patyk ze sznurkiem? Nie da się wypuścić dzidy szybciej niż rzucając z łapy bando oszołomów!!"

      Toz Ziemia czy cały Układ Słoneczny też cały czas się poruszają

      @Omenu: Gdzie prędkość ziemi, a gdzie prędkości światła...

      Na orbicie lataja z 7 km na SEKUNDĘ! (...) Bardzo szybko i tego nie czują

      @NykipVaous: Prędkość światła to 299 792 458 m/s. To tak jakbyś mówił że pieprzą głupoty, bo wyciskasz 120 na klatę, no w ch## ciężko, a nie widać żadnej przestrzeni którą by masa nie zakrzywiała.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: Z tego co czytałem, to w teorii, osiągając prędkość światła znajdziesz się przy śmierci cieplnej wszechświata. Chyba miałeś na myśli podróż z prędkością bliskiej C.

      Poza tym się zgadzam

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: jeśli nie nastąpi jakiś przełom, w stylu dziury czasoprzestrzenne, to ludzie jako forma fizyczna nie mają szans na taką podróż.

      Przy obecnej technologii z prędkością światła możemy wysłać tylko bezmasową informację. Np. moglibyśmy na ślepo wysyłać wiązki radiowe kodujące nasze DNA i liczyć na to, że odbierze je obca cywilizacja, która potafiłaby odtworzyć na podstawie informacji organizm ludzki.

      W niedalekiej przyszłości podróż przy niższej prędkości może odbyć inteligentna maszyna, która przetrwa długi czas w uśpieniu przy ekspozycji na promieniowanie kosmiczne, ew. samoreplikująca się z użyciem napotkanej energii/materii. Mogłaby ona przechować ludzki kod DNA z jakims replikatorem.

      Pytanie tylko czy ma sens odtwarzanie w kosmosie organizmów ludzkich przystosowanych do życia na Ziemii. Większą szanse reprezentować ludzkość mają inteligentne maszyny zaprojektowane do przetrwania w kosmosie.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy prędkościach 5%-10% prędkości światła wzrost masy elektronów, protonów i elektronów już jest na tyle znaczący, że zaczyna mieć wpływ na chemię. Dla rakiety katastrofy jeszcze nie ma ale delikatny metabolizm organizmów żywych sypie się jak domek z kart. Także niebylbym optymistą.
      @wcinaster: Oj kolego, to tak nie działa. Wiesz co to względność ruchu? A teoria względności? A co jak wszyscy pędzimy z 0,8c razem z naszą galaktyką? Też nam się elektrony i protony, za przeproszeniem, p?#?%@@ą? Względem drugiego końca wszechświata tak pewnie jest. Przecież obserwowalny wszechświat jest większy niż czas jego życia. No właśnie, slowo klucz -WZGLĘDEM.

    •  

      pokaż komentarz

      ale przecież prędkość to rzecz względna - jeśli przyjmiesz swój statek jako punkt odniesienia, to stoisz w miejscu, a to wszechświat popiernicza z prędkością światła :<. Jak miałoby to więc wpłynąć na masę - czy nie jest tak, że ta masa rosłaby tylko z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego - ale dla Ciebie - jako nie odczuwającego prędkości byłaby stała?
      @pawko13: Jeszcze ziom ma same plusy. Niezły ten wykop

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: a właśnie, ile czasu zajmie przyspieszenie do prędkości światła bez wpływu na zdrowie?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawko13
      Prędkość światła jest bezwzględna. Do tego dochodzi dylatacja czasu i zakrzywienie przestrzeni. Podstawy fizyki kolego.

    •  

      pokaż komentarz

      @cation: Ja powiem wprost - nie znam się na tym, więc mogę pisać głupoty - ale czy w takim razie cały ten problem mówiący, ze nie można osiągnąć prędkości światła bo masa rośnie do nieskończoności nie jest problemem z d... ?

      Jesli masa obiektu względem niego samego pozostawałaby stała to przecież nie trzeba by coraz większej siły (samego obiektu) żeby go coraz bardziej rozpędzać w próżni (・へ・)

    •  

      pokaż komentarz

      A co jak wszyscy pędzimy z 0,8c razem z naszą galaktyką? Też nam się elektrony i protony, za przeproszeniem, p#$?#!!ą? Względem drugiego końca wszechświata tak pewnie jest. Przecież obserwowalny wszechświat jest większy niż czas jego życia. No właśnie, slowo klucz -WZGLĘDEM.

      @cation: Nie, nie jest. Mylisz prędkość w czasoprzestrzeni z prędkością rozszerzania się przestrzeni.
      A prędkość światła w próżni nie jest względna.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: myślę że kiedyś problem dylatacji czasu zostanie sprytnie ominięty a i prędkości nadświetlne będą możliwe jakimś sprytnym trikiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj

      Tak jak statek cięższy od powietrza nie może latać, a prędkość dźwięku jest nieprzekraczalna w atmosferze.

      Argument chochoła.

      Skąd wy to wiecie?
      Teorii Einsteina. Chcesz podważyć?

      Przestrzeń rozszerza się szybciej od prędkości światła, kto wie czy nie da się na przykład tego jakoś wykorzystać

      A to jakaś kompletna bzdura. Zaczynając od tego, że ciężko jest ustalić co masz na myśli to każdy wniosek jest jeden. (-‸ლ)

      Za to lubię wykop. Można spodkac pracownika CERN lub Copernicus Center ale są wakacje i niestety częściej takie mądrości na poziomie gimbazy.

      Ale nie obrażaj się. Też tak zaczynałem. Jednak podstawy trzeba usystematyzować i trochę pokory z wynikającej z małej wiedzy nie zaszkodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie odkryjemy nic, co pozwoli przeskoczyc problem odległości i prędkości. Nie znamy praw natury doskonale ale ramy są doskonale widoczne. Nie ma żadnej możliwości abyśmy pozbyli się masy czy w jakikolwiek sposób zaburzyli ciąg przyczynowo skutkowy.

      @wcinaster: Kiedyś sądzono, że nie uda się pokonać prędkości wiatru. Dzisiaj robi to byle samochód osobowy.

      Kiedyś sądzono, że nie uda się zbudować statku powietrznego, bo nie istnieją materiały które są od powietrza lżejsze i nadawałyby się do jego budowy. Dzisiaj takim statkiem możesz się przelecieć za jedną dniówkę w promocji.

      Kiedyś sądzono, że nie uda się pokonać prędkości dźwięku. Dzisiaj naddźwiękowymi samolotami dysponuje większość krajów na świecie.

      Kiedyś sądzono, że nie uda się dosięgnąć Księżyca. Dzisiaj zastanawiamy się nad budową tam bazy i myślimy już o locie załogowym na Marsa.

      Dzisiaj sądzimy, że nie odkryjemy nic, co pozwoli przeskoczyc problem odległości i prędkości oraz że nie ma żadnej możliwości abyśmy pozbyli się masy czy w jakikolwiek sposób zaburzyli ciąg przyczynowo skutkowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: Tak, pokora aż bije z twojego postu :)

      Teoria Einsteina nie wyklucza istnienia obejść. Mówi tylko o tym że rozpędzenie czegoś w czasoprzestrzeni do prędkości światła wymaga nieskończonej energii. Tunele czasoprzestrzenne, hipotetyczny napęd warp, lub coś o istnieniu czegoś jeszcze nie wiemy. Nie ma ani trochę pokory w twierdzeniu że na 100% nie da się dostać do Alpha Centauri w np miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox
      Argument chochoła.

      Czy kiedyś sądzono, że nie będzie można lewitować?

      Czy kiedyś sądzono, że nie będzie można cofać się w czasie?

      Czy kiedyś sądzono, że jie będzie można teleportować się?

      Brak zrozumienia dla współczesnej fizyki kolego.

      Odkryjemy jeszcze wiele ale masy nie pozbędziemy się, c nie przekroczy i i nie zmienimy punkty odniesienia do ciągu przyczynowo skutkowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: ale masa jest pojęciem względnym. Poza tym z jakiego wzoru wynika wzrost masy?

    •  

      pokaż komentarz

      Brak zrozumienia dla współczesnej fizyki kolego.

      @wcinaster: Musiałbyś to samo zarzucić panu Newtonowi, gdyż mechanika klasyczna – przez kilkaset lat powszechnie uważana za uniwersalną – okazała się nieprzydatna w skali atomowej i trzeba było stworzyć mechanikę kwantową.

      Co do podróży w czasie, teleportacji itp. – nie wiemy na sto procent, czy to jest niemożliwe; wiemy tylko, że współczesna wiedza to wyklucza. Przecież dopiero kilka lat temu udowodniono istnienie bozonu Higgsa czy fal grawitacyjnych, więc z odtrąbieniem dogłębnego poznania praw natury chyba należałoby zaczekać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: dlaczego nie pozbędziemy się masy? Wystarczy zapanować nad grawitacja. Umiemy emitować fale radiowe, świetlne itd to może kiedyś nauczymy się kontrolować grawitację? I wcale nie jest powiedziane że c to max. To wynika z aktualnych teorii i stanu wiedzy (choć już wiemy że niby są cząstki podróżującej szybciej) a kiedyś one mogą ulec zmianie lub aktualizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Master_Of_Disaster91: Teoretycznie masz rację, tacy astronauci na stacji międzynarodowej , po 2 latach przebywania w innych warunkach zaoszczędzają kilka miliardów milisekund z życia tylko ;)
      Kwestia prędkości jest istotna by efekt dylatacji czasu był zauważalny . Generalnie im bliżej prędkości światła się obiekt porusza tym lepiej można zauważyć .
      Jednak , że obiekt o masie 1kg wprawiony w ruch do prędkości równej "c" osiąga masę nieskończona . To niestety i stety spora bariera do opanowania , zaraz po opanowaniu technologii do rozpędzenia się do tak astronomicznych prędkości .

    •  
      s.............a via Wykop Mobilny (Android)

      +1

      pokaż komentarz

      @alojzy_ulamek: tutaj może być rozwiązanie w genetyce i technologii. Za 500 lat może się okazać że mamy niewiele wspólnego z żyjącymi dzisiaj ludźmi. Oczywiście zakładając że do tego czasu nie wymyślimy jakiegoś genialnego sposobu żeby się nawzajem pozabijać :)

    •  

      pokaż komentarz

      Przy prędkościach 5%-10% prędkości światła wzrost masy elektronów, protonów i elektronów już jest na tyle znaczący, że zaczyna mieć wpływ na chemię. Dla rakiety katastrofy jeszcze nie ma ale delikatny metabolizm organizmów żywych sypie się jak domek z kart. Także niebylbym optymistą.

      @wcinaster: mylisz się, nie ma żadnego sposobu aby stwierdzić z jaką prędkością się poruszasz bez odniesienia. To jest podstawa teorii względności. Poczytaj o układzie intercjalnym. Wyobraź sobie że jeżeli coś się porusza względem Ziemii z prędkością c, to Ziemia porusza się względem tego czegoś również z prędkością c. Gdzie niby chemia się zmienia? :)

    •  
      n......................e via Wykop Mobilny (Android)

      -2

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj: ja uważam też że toeria dylatacjichi czasu jest błędna .lecąc z prędkością światła będę leciał szybko ale...nadal rok,i rok minie na ziemi.znam te teorię i uważam ją za błędna...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj: jest wzgledna. Jeżeli bedziesz wzgl mnie leciał z 0,5 c i zaswiecisz latarką do przodu to wzgl ciebie światło latarki będzie lecialo z v=c i, uwaga, wzgl mnie też.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawko13: jesli sobie przyspieszasz to nawet jak wzgl mnie będziesz miał 0,99c to i tak wedlug ciebie w twoim układzie odniesienia będziesz mógł dalej przyspieszac w nieskończoność. Ale dla mnie będziesz mial 0,999c , 0,9999c itd i nigdy nie osiągniesz c. Ty natomiast bedzesz przyspieszal jak gdyby nigdy nic i nie zauwazysz żadnego przybrania na masie itd. dopiero mijane obiekty powiedzą ci ze lecisz tak szybko względem ich

    •  

      pokaż komentarz

      to się nigdy nie zdarzy, bo z równań równoważności masy i energii wiemy, że im bliżej prędkości światła tym wyższa masa, a im wyższa masa tym więcej energii potrzeba do przyspieszania.

      @MEKORRO: masa się zwiększa w funkcji prędkości?

      GIF

      źródło: media2.giphy.com (2.06MB)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj: jeśli przestrzeń rozszerza się szybciej od prędkości światła, to czemu widzę ten debilny komentarz, który napisałeś?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @moonraker: dla obiektów o niezerowej masie spoczynkowej tak, a o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @MEKORRO: a nie masz na myśli czasem ciężaru?

    •  

      pokaż komentarz

      @moonraker: nie, mam na myśli masę. Ta koncepcja nazywa się zależnością masy relatywistycznej od prędkości. Hipoteza nie jest potwierdzona i jest cały czas poddawana w wątpliwość na przykład tu:https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2211379721002758

    •  

      pokaż komentarz

      @MEKORRO: no faktycznie, ciekawe.. ja sie zatrzymałem na tym, że masa się nie zmienia.. czas odświeżyć informacje

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj
      Wrap to fikcja ale pewnie "naukowcy" potrafią zarobić na tym.

      Tunele czaoprzestrzennne to matematyczna ciekawostka.

      Na 100% nigdy nic nie pokona takiej odległości w miesiąc.

      @verul jedt to uproszczony wynik, jednego z równań Einsteina.

      @xniorvox

      Jeszcze raz. Nie rozumiecie współczesnej fizyki. Dużo możliwości przed nami ale 2+2 nigdy nie da 5, tak samo nigdy nie przekroczymy prędkości c

      źródło: 1627661377731.gif

    •  

      pokaż komentarz

      @moonraker: może chodzi Ci o to, że w warunkach niższego przyciągania masa jest stała, ale ciężar się zmniejsza, co jest prawdą i wynika z III zasady dynamiki Newtona, a ja mówię o innym zjawisku, które wynika z równania Einsteina o równoważności masy i energii, czyli słynnego e=mc2. Wynika z niego, że skoro wzrasta energia całkowita(przyspieszenie to wzrost energii kinetycznej) ciała o niezerowej masie spoczynkowej, to musi wzrosnąć też jego masa.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiecie współczesnej fizyki.

      @wcinaster: To prawda, ale nie w tym rzecz. Weźmy przykład ze statkami powietrznymi – kiedyś oczywistą odpowiedzią było poszukiwanie materiału lżejszego od powietrza do jego budowy, a ponieważ taki nie istniał, odpowiedzią było: to niemożliwe. Okazało się jednak, że taki materiał można uwięzić w balonie, zamiast budować z niego statek powietrzny.

      Albo gdyby ktoś kilkaset lat temu spytał, czy będąc w Krakowie można rozmawiać z osobą będącą w Rzymie. Ponieważ nie można być jednocześnie tu i tam, odpowiedź była jasna: to niemożliwe. Okazało się jednak, że fizyczna obecność nie jest niezbędna i że istnieje sposób zdalnej komunikacji w czasie rzeczywistym, o mechanizmie którego nikt wówczas nie miał pojęcia.

      Zmierzam do tego, że istnieje niezerowa możliwość, że nasza obecna wiedza nie w pełni odzwierciedla rzeczywistość, a my w błędny sposób podchodzimy do tego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox

      Błąd polega na tym, prze przenosisz 1:1 problemy I przeszkody z dawnych lat do ewentualnych problemów i wyzwań współczesnej nauki.

      To, że kiedyś pokonywaliśmy wiele barier wydawajaxych się nie do pokonania, nie oznacza, że zawsze tak będzie.

      Bo nagle obijamy się o fundamentalne wlasniwoaci I prawa przyrody. Chcesz szybciej niż światło? Jedyne co przychodzi mi do głowy to max, pojedyncza cząstka jak pozyton, która jest elektronem cofającym się w czasie ale tworzy ona zupełnie inną przestrzec przyczynowo-skutkówą, która nie ma nic wspólnego z naszą.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że kiedyś pokonywaliśmy wiele barier wydawajaxych się nie do pokonania, nie oznacza, że zawsze tak będzie.

      @wcinaster: Oczywiście – to naturalna konsekwencja; im bardziej poszerzamy swoją wiedzę, tym mniejsza szansa że coś nas zaskoczy. Ale mała nie oznacza zerowa. I tym się różnimy, bo Ty stawiasz sprawę kategorycznie że nigdy się nie da i basta, a ja DOPUSZCZAM możliwość, że możemy się mylić.

    •  

      pokaż komentarz

      @malinq: Ten eksperyment był zaraz na początku wynalezienia zegarów atomowych dziś zegary są tak dokładnie że potrafią zmierzyć różnice czasu wywołaną zmianą wysokości 30 cm. np. zegary na schodach jeden wyżej zaledwie o jeden stopień.
      Satelity GPS muszą uwzględniać różnice czasu na orbicie i na ziemi aby poprawnie podawać położenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @malinq: Niby różnica nieduża, satelity GPS wiszą na orbicie lata i błąd czasu wciąż narastałby.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiecie współczesnej fizyki. Dużo możliwości przed nami ale 2+2 nigdy nie da 5

      @wcinaster: A potega drugiego stopnia zawsze jest liczba dodatnia? No chyba ze nie jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @verul
      No nie jest ale w zbiorze szerszym niż liczby rzeczywiste. Ale to kiepskie porównanie do 2+2

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: a my ciagle nie mamy jednej teorii wszystkiego ktora spinalaby fizyke kwantowa z ta zwykla.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul
      Obawiam się, że rozumujesz ale bez urazy bo nie każdy jest specem od wszystkiego.

      Fizyka zwykła - takie pojęcie raczej nie funkcjonuje w świecie nauki. No ale luźno mówiąc można skojarzyć o co chodzi.

      Fizyka klasyczna, empiryczna- fizyka, która opiera się na obserwacjach i powtarzalnych doświadczeniach opisanych matematyką. Obejmuje różne dziedziny. Przykład. Dynamika płynów ma swoje prawa i zasady ale nie jest fundamentalną teorią. Mimo to, opisując pewne zjawiska nie schodzimy niżej ponieważ to tylko skomplikuje nam opis a efektu nie poprawi. Dynamika Newtona dobrze opisuje ale tylko w pewnych zakresach. Nie wyjaśnia dlaczego prawa dynamiki są jakie są. Jedynie obejmuje je językiem matematyki i doświadczenie pokazuje, że zawsze się zgadza (w pewnych zakresach).

      Fizyka teoretyczna - fizyka matematyczna, ja tak lubię to nazywać. W zasadzie studiując matematykę wystarczy niewielkie poszerzenie wiedzy z fizyki i już można poruszać się śmiało wśród kwantów. No może nie całkiem śmiało. Różni się tym, że bada się nie eksperymentalnie lecz matematycznie wychodząc z założenia, że natura zawsze podlega prawom matematyki, logiki itp. Więc wychodząc ze znanej teorii, potwierdzonej empirycznie (doświadczalnie) możemy badać dalej, w ramach zasad matematyki. W zasadzie Einstein był przełomem, chociaż tak na prawdę już wcześniej rodziła się ta metodologia (chociażby Planck). Dzisiaj wiemy, że najpierw musi być teoria ponieważ obserwacje są tak skomplikowane, że musimy wiedzieć czego i gdzie szukamy. Niestety powstaje też dużo hipoteza, które chętnie przedostają się do masmediow i robią mętlik: hipoteza hologramu, wieloswiatów. Tak na prawdę one są raczej ciekawostkami ale niewiele mają wspólnego z faktami.

      To co masz na myśli dzieląc fizyka zwykła/kwantowa to tak na prawdę teoria Einsteina)/Kwantowa Teoria Pola.

      Ta dróga zawiera efekty relittywistyczne przewidziane przez Einsteina, czyli ograniczenie c, wzrost masy z prędkością itd. Opisuje dwa oddziaływania silne i elektromagnetyczne w sposób zdecydowanie lepszy i bardziej fundamentalny niż teoria Einsteina opisuje grawitacja. Kwanty są dziwne ale to nie żadna inna fizyka tylko fundamentalne właściwości i prawa, które w dużych skałach zanikają ale tworzą tak na prawdę wszystko.

      Einstein niby wyjaśnił działanie grawitacji poprzez zakrzywienie przestrzeni i powiedzenie, że to tak na prawdę ta sama siła co bezwładność podczas przyspieszenia. Powiązał wszystko ładnie wzorami znalazł nowe prawa ale tak na prawdę wiemy, że to jest opis podobny do Netonowskiego. Lepszy, ale nie fundamentalny. Tak na prawdę nie wiemy jak ona działa, dlaczego nie udaje nam się jej skwantowac. Są podejrzenia, że wzory Einsteina działają poprawnie tylko w małych zakresach podobnie jak Newtona. W skałach galaktych grawitacja działa inaczej. Około 20% fizyków uważa, że to może być wyjaśnienie ciemnej materii. Mamy też problem ze stałą kosmologiczną. Pomiary ze średnich wieków wszechświata są inne niż pomiary z młodego wszechświata (mikrofalowe promieniowanie tła, promieniowanie reliktowe).

      Czi mamy dwie fundamentalne teorie ale mają one zupełnie inny język I założenia.

      Ostatnio polski fizyk Dragan zrobił sporego zamieszania na świecie. Zaczął badać równania Einsteina (do dziś nie znamy wszystkich rozwiązań). Usuwając założenie o maksymalnej bezwzględnej prędkości światła, która Einstein wręcz musiał dać aby pozbyć się połowy rozwiązań równań równań, które dawały bezsensowne wyniki zauważył, że te bezsensowne wyniki odpowiednio interpretując dają podobne dziwności co w fizyce kwantówe. Chodzi głównie o względność przyczynowo-skutkówą.

      Wydaje się oczywiste, że zdarzenie A daje skutek B następnie B jest przyczyną C i tak dalej. Można komplikować łańcuch ale czy zdarzenie C może widzieć B, które było jego przyczyną jako przyczyna również A? Natomiast A jako skutek B?

      Z dążenie musisz rozumieć jako jakiś punkt w czasie, jakiś stan.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: dodatkowo uderzenie z prędkością światła nawet w ziarenko piasku to katastrofa i śmierć załogi. Nie wyobrażalne jest żeby pojazd lecący miliardy kilometrów nie napotkał w kosmosie żadnego meteorytu a jak napotka to żeby go wyminął. Dlatego myślę że prędzej ludzie wymyślą teleportację niż podróże z prędkością światła

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: i tak jest to niemożliwe, wyobraź sobie zderzenie choćby z ziarenkiem piasku przy tej prędkości. A w kosmosie trochę skał , meteorów fruwa. Przy takich odległościach i prędkościach niemożliwe jest nie napotkać czegoś po drodze. Wyminięcie przy takiej prędkości też jest niewykonalne. Chociaż ta dylatacja czasu mogłaby umożliwić teoretycznie podróż w przyszłość. Odlatujesz z ziemi z prędkością światła i po 35 latach wracasz - ty się nie zestarzałaś a wszyscy na ziemi tak, czyli przeniosłeś się w przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @NykipVaous: Jak statek wielkości choćby boiska piłkarskiego ma pędzić z prędkością światła w przestrzeni ? Przecież pył kosmiczny i drobne cząstki zrobią z niego durszlak nie mówiąc o załodze. Dlatego jedyna opcja to przemieszczanie sie w nadprzestrzeni albo tunelach czasoprzestrzennych.

  •  

    pokaż komentarz

    Zaledwie. Ile to będzie gdyby pojechać tam na rowerze w godzinach?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to jest,że żyjemy w czasach gdzie można walnąć fotę jakiejś egzoplanety oddalonej 35 lat świetlnych od ziemi, a jak ktoś komuś obije mordę w mieście to policja wstawia kadr mordy przestępcy z CCTV w jakości Minecrafta?

  •  

    pokaż komentarz

    To za daleko.

    Zresztą może się okazać że jest jak Wenus i nici z sąsiedztwa.