Spędził w więzieniu 16 lat za gwałt. Pisarka przeprasza za niesłuszne...

Spędził w więzieniu 16 lat za gwałt. Pisarka przeprasza za niesłuszne...

Pisarka Alice Sebold przeprosiła mężczyznę, który w zeszłym tygodniu został oczyszczony z zarzutu jej gwałtu. Mężczyzna spędził w więzieniu 16 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Sebold dodała w swoim oświadczeniu, że jest wdzięczna za to, że Broadwater został oczyszczony z zarzutów. "Faktem jednak pozostaje, że 40 lat temu stał się on kolejnym młodym mężczyzną, który został brutalnie potraktowany przez nasz wadliwy system prawny."

    XDDDDDDDDDDD

  •  

    pokaż komentarz

    Kobieta została zgwałcona w 1981 roku przez, jak twierdzi, czarnoskórego mężczyznę. Kilka miesięcy później zobaczyła na ulicy Anthony’ego Broadwathera, który wydawał jej się podobny do napastnika. Zgłosiła to policji i ten został zatrzymany.

    Nie jej wina, że wszyscy czarni wyglądają tak samo, można się rozejść. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W czasie policyjnego okazania podejrzanych Sebold jako napastnika wskazała innego mężczyznę, ponieważ, jak mówiła, "bała się jego spojrzenia".
    No to już serio wina sądu, że brał pod uwagę zdanie kobiety, która wskazuje im podejrzanego na podstawie wyglądu, a sama nie jest w stanie go potem drugi raz rozpoznać. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: W czasie policyjnego okazania podejrzanych Sebold jako napastnika wskazała innego mężczyznę, ponieważ, jak mówiła, "bała się jego spojrzenia". Prokuratorzy postawili mężczyźnie zarzuty i ten został skazany głównie na podstawie zeznań Sebold,innego świadka i mikroskopowej analizy włosów. Po latach ta metoda została uznana przez amerykański departament sprawiedliwości za niewiarygodną.
      A ten inny świadek to co? Sąsiadka Komendy?
      No cóż, zawsze istniało i istnieje ryzyko skazania niewinnego człowieka. Dlatego też wycofaliśmy się z kary śmierci aby po latach nie okazało się, że straciliśmy bogu ducha winnego człowieka. Są nawet tacy, którzy przyznają się do nieswoich czynów nawet tych najcięższych bo mają jakieś tam zaburzenia.
      Generalnie sprawiedliwość to bardzo trudny i skomplikowany proces. Ale co poniektórym śni się uproszczenie średniowieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: Taki film mi się przypomniał z cyklu "Alfred Hitchcock przedstawia". Napadnięto kobietę i od tej pory była niemrawa, apatyczna, zamknięta w sobie itp. Mąż wiózł ją samochodem, ona zobaczyła jakiegoś faceta i krzyczy: - To on, to on! Mąż wysiadł z samochodu, poszedł za gościem i na parkingu podziemnym zatłukł go na śmierć. Jadą dalej, kobieta znowu zobaczyła jakiegoś faceta i krzyczy. - To on, to on!

    •  

      pokaż komentarz

      @true_kwark: w każdym razie wina kobiety jest tu praktycznie zerowa, a widzę że wykopki najchętniej wysłałyby teraz ją na 16 lat do więzienia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: tylko, ze to jest wina sądu. Nikt nie powinien być skazany o ile jego wina nie graniczy z pewnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlwaysAbroad: no tak, to właśnie napisałam.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: " w każdym razie wina kobiety jest tu praktycznie zerowa" tutaj pozwolę sobie się nie zgodzić. Wskazała człowieka na ulicy. Tego człowieka. Sąd też w jakiś sposób uległ tej sugestii. Więc wcale nie taka "zerowa".

    •  

      pokaż komentarz

      widzę że wykopki najchętniej wysłałyby teraz ją na 16 lat do więzienia xD

      @P0lka: No cóż, po tylu niesłusznych oskarżeniach(albo wręcz cynicznych, obliczonych na zysk, jednocześnie wyssanych z dupy) wiele osób tutaj pewnie nawet nie przeczytało artykułu. Być może kobiety powinny same cisnąć na te kobiety które niesłusznie oskarżały niewinnych bo któregoś dnia połowa społeczeństwa może przestać patrzyć na gwałt wrzucając wszystkie kobiety te które doznały krzywdy i te które cynicznie kłamią do jednego wora.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: zerowe to masz IQ i ilość zwojów

    •  

      pokaż komentarz

      " w każdym razie wina kobiety jest tu praktycznie zerowa" tutaj pozwolę sobie się nie zgodzić. Wskazała człowieka na ulicy. Tego człowieka. Sąd też w jakiś sposób uległ tej sugestii. Więc wcale nie taka "zerowa".

      @true_kwark: ale wskazała na zasadzie "ej ten gościu wydaje się podobny do mojego gwałciciela czy możecie to sprawdzić". Jasne to wskazanie wplątało gościa w zdarzenia, które doprowadziły do jego skazania, ale mimo wszystko większą winę widziałbym w systemie, który do tego doprowadził. Przecież dowody i twierdzenia były weryfikowane i przez prokuraturę i przez sąd i to one (no łącznie z ławą przysięgłych) stanęły za ostatecznym skazaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: Powinna przynajmniej placić jemu odszkodowanie, po twojej wypowiedzi zatwierdzam się w przekonaniu że większość kobiet ma wodę zamiast mózgu, pewnie jestes tego samego pokroju co ona.

    •  

      pokaż komentarz

      @true_kwark: I pewnie właśnie dlatego przeprasza. I dlatego napisałam "praktycznie zerowa" a nie "zerowa".

      @i20918:

      Być może kobiety powinny same cisnąć na te kobiety które niesłusznie oskarżały niewinnych
      No oczywiście, że idiotkom, które celowo kłamią żeby zniszczyć komuś życie/dla atencji/ch@! wie co należy się surowa kara.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drake1: Ale kiedy jej zeznanie w ogóle nie powinno być brane pod uwagę, sama siebie zdyskredytowała, nie potrafiąc wskazać dwa razy tej samej osoby, to sąd jest od tego żeby ocenić wiarygodność świadka, więc to państwo zawaliło sprawę. W kwestii odszkodowania - niby to co proponujesz ma sens, z drugiej może to powodować, że ofiary gwałtów (bo przypominam, że do gwałtu doszło, mamy więc do czynienia z osobą po traumie, a nie jakąś idiotką, która wymyśliła sobie całe wydarzenie albo chciała zniszczyć jakiegoś faceta) będą zwyczajnie bać się wskazać potencjalnych sprawców bez 100% pewności w obawie przed karą w razie pomyłki. Chyba że odszkodowanie byłoby wypłacane w jakiejś części przez kobietę, ale w dużo większej przez państwo, wtedy może miałoby to jakiś większy sens. Ale wtedy płacić powinien też ten drugi świadek. No i nie zapominajmy też o niewiarygodnej analizie. Samo zeznanie kobiety nie doprowadziło do skazania.

      I serio darujcie sobie te prywatne wycieczki XD

    •  

      pokaż komentarz

      ale mimo wszystko większą winę widziałbym w systemie, który do tego doprowadził.

      @eaxene: Nie neguję i zgadzam się z tym. Zwróciłem jedynie uwagę na "praktycznie zerową odpowiedzialność".

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: Tylko jak sąd wymaga dowodów, a nie wierzy na słowo kobiety to wtedy jest gadka że piekło kobiet, no bo gwałciciele chodzą po ulicach.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: dość znaczna, bo jak można składać zeznania pod przysięgą nie będąc pewnym swych słów? Tak, system nie powinien polegać tylko na relacji jednej strony

    •  

      pokaż komentarz

      No to już serio wina sądu, że brał pod uwagę zdanie kobiety, która wskazuje im podejrzanego na podstawie wyglądu, a sama nie jest w stanie go potem drugi raz rozpoznać. xD

      @P0lka: To jest w ogóle ciekawy problem. Wszelkie rozpoznawanie sprawców w praktyce jest wróżeniem z fusów. Była swego czasu badaczka, która zajmowała się tym tematem, bardzo ciekawy ted talk z nią był...

      https://www.ted.com/talks/elizabeth_loftus_how_reliable_is_your_memory/up-next?language=en

    •  

      pokaż komentarz

      sprawiedliwość to bardzo trudny i skomplikowany proces. Ale co poniektórym śni się uproszczenie średniowieczne

      @true_kwark: wprawdzie nie palimy już ludzi na stosie na rynku ale nasza sprawiedliwość wiele się od tamtej nie różni. Zamykamy ludzi za kratami nie dlatego, że są niebezpieczni (tylko tacy powinni tam lądować) ale dlatego, że nam się wydaje, że na to zasłużyli. Jest to takie samo prymitywne myślenie w kategoriach zemsty jak dawniej. Sprawiedliwości nigdy nie było i nie będzie a to co nazywamy systemem sprawiedliwości jest systemem zemsty. Sprawiedliwość to oksymoron.

    •  

      pokaż komentarz

      wiele osób tutaj pewnie nawet nie przeczytało artykułu.

      @i20918: Eh, w ostatnim znalezisku o tym samym (zanim jeszcze przeprosiła) dyskutowałem długo z wykopkiem co to wrzucił, i nieważne co powiedzieć - i tak wina kobiety która to zgłosiła wg. niego i powinna pójść siedzieć.

      Wypok to inny stan umysłu ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      nasza sprawiedliwość wiele się od tamtej nie różni. Zamykamy ludzi za kratami nie dlatego, że są niebezpieczni (tylko tacy powinni tam lądować) ale dlatego, że nam się wydaje, że na to zasłużyli. Jest to takie samo prymitywne myślenie w kategoriach zemsty jak dawniej. Sprawiedliwości nigdy nie było i nie będzie a to co nazywamy systemem sprawiedliwości jest systemem zemsty. Sprawiedliwość to oksymoron.

      @thund3rb0lt: No jest trochę słabo. Dobry opis tutaj, od prawnika. Chociaż tutaj jeszcze gorzej, bo nie chodzi tyle o zemstę co o niedorzeczność wojny z narkotykami.

      Najpierw z innego niż zalinkowany komentarz bo to jest najlepsze

      Miałem gościa, który został skazany na 6 miesięcy więzienia, co było kompletnie zaskakujące. Po prostu stałem tam, myśląc "co ja, k?#?a z tym zrobię?", a potem zwróciłem się do sędziego i powiedziałem "Co sąd chce zobaczyć, aby ponownie rozważyć ten wyrok?". Sędzia zerknęła na mnie przez okulary, otworzyła teczkę z aktami i powiedziała "W porządku. Rozważę to ponownie. Bo pan prosił." Następnie skazała go na dwa dni. Pamiętam, że się trząsłem i myślałem "co do jasnej cholery", bo to było tak cholernie niedorzeczne, że zmieniłem tor jego życia jednym wypowiedzianym przeze mnie zdaniem.

      ----

      Właśnie dowiedziałem się, że jeden z moich klientów zmarł.

      Był to starszy mężczyzna z silnym akcentem. Był bezdomny i wiecznie bezrobotny. Uwielbiał metamfetaminę.

      Był wielokrotnie aresztowany za posiadanie narkotyków i drobne wykroczenia z tym związane. W jednym przypadku, policja powiedziała mu, że albo pozwoli im przeszukać swojego kampera, albo go odholują. Początkowo stawiał opór, potem ustąpił i pozwolił na przeszukanie, następnie został aresztowany za posiadanie narkotyków, a potem jego kamper i tak został odholowany.

      Miesiące później wymieniał wiadomości z atrakcyjną młodą kobietą, która wydawała się być szczególnie zainteresowana jego rzekomo wyjątkową zdolnością do zdobywania metamfetaminy. Obiecywała seks w zamian za metamfetaminę (...) Po tygodniach przygotowań i logistycznych zmagań, pojawił się w jej mieszkaniu i został natychmiast aresztowany przez oddział policjantów, którzy dosłownie czekali w krzakach. Kobieta była przynętą. Miałem zaszczyt zobaczyć rozczarowanie na jego twarzy dzięki nagraniu z kamery.

      Liczba policjantów zaangażowanych w jego aresztowanie wiązała się z niebotyczną ilością nadgodzin i innych zasobów poświęconych na to zadanie. Mój klient przyprowadził ze sobą przyjaciela stojącego wyżej w łańcuchu handlu narkotykami; ten zdecydował, że lepiej zaryzykować niż dostać posiadanie z zamiarem popełnienia przestępstwa, więc połknął cały swój zapas narkotyków za jednym zamachem. Dzięki nagraniu z kamery widziałem jego agonię, gdy skuty kajdankami leżał na podłodze w celi komisariatu.

      Pomimo mojego zaangażowania zawodowego w tej dziedzinie, nadal istnieją koncepcje, których nie potrafię ogarnąć umysłem. Na przykład, często muszę mówić o wyrokach więzienia w kategoriach miesięcy. "Jeśli zrobimy X, to grożą ci tylko 63 miesiące więzienia". Co, do k?#?y nędzy, to gówno w ogóle dla kogoś znaczy? Mogę wyciągnąć kalkulator i podzielić 63 przez 12 i mam trochę ponad 5 lat. Ok, co to znaczy? Cóż, mogę spróbować cofnąć się myślami do 2016 roku...

      Jest też pewna niepisana i niesmaczna reguła w grze. Nieważne jak bardzo wmawiam sobie, że jest inaczej, w głębi duszy wiem, że życie moich klientów nie liczy się tak bardzo jak "prawdziwych" ludzi. Zwłaszcza ci, którzy są "częstymi pasażerami". Zakładam, może bardziej dla własnego dobra i zdrowia niż czegokolwiek innego, że pobyt w więzieniu staje się tym łatwiejszy, im więcej razy się to robi. "Potrzebuję kilku miesięcy, żeby popracować nad twoją sprawą. Co to za problem czekać tak długo w więzieniu? Przecież nie tak dawno spędził pan już 6 lat w więzieniu. Poza tym, co byś robił po wyjściu z więzienia?"

      Przyznaję, że czasami działam pod wpływem Syndromu Głównej Postaci. Jeśli przeszłość jest jakimś wyznacznikiem, mogę oczekiwać, że będę podążał przewidywalną i coraz lepszą trajektorią życia, gromadząc po drodze osiągnięcia i doskonaląc umiejętności. Mój klient, a także wiele innych osób takich jak on, nie może sobie pozwolić na nic, co byłoby zbliżone do tego luksusu. Jak już mówiłem, moja empatia może sięgać tylko do pewnego stopnia i nie mam pojęcia, jak egzystencjalnie męcząca musi być taka rzeczywistość.

      Dzisiaj dowiedziałem się, że mój klient zmarł. Z tego co wiem, jego życie było do dupy, ale uwielbiał seks i metamfetaminę, zwłaszcza w połączeniu. Raz go rozśmieszyłem. Chciałbym mieć o nim coś więcej do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @P0lka: ona zeznała pod przysięgą że to on ją zgwałcił. Jeśli nie była pewna i go nie rozpoznała. To jest to składanie fałszywych zeznań.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak przeprosiła to nie ma tematu

  •  

    pokaż komentarz

    Dodatkowo: "Doświadczenie gwałtu Alice Sebold i proces radzenia sobie z nim stały się podstawą do opublikowanej przez kobietę autobiograficznej książki "Szczęściara", która ukazała się w 1999 roku."

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna