Wojna za naszą wschodnią granicą toczy się również w sieci. Atak Rosji na Ukrainę wywołał lawinę artykułów, informacji i komentarzy. Nie wszystkie doniesienia są jednak prawdziwe, część z nich ma za zadanie wywołać chaos i niepewność. Nie pozwólmy na to.
Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu. Sprawdzajmy i weryfikujmy informacje w rzetelnych oraz oficjalnych źródłach. Wszelkie próby rozpowszechniania informacji nieprawdziwych raportujmy moderacji.
"Żeby coś się realnie zmieniło, Rosja musiałaby doznać totalnej klęski"....

"Żeby coś się realnie zmieniło, Rosja musiałaby doznać totalnej klęski"....

@dr00 wiadomosci.gazeta.pl #europa #rosja #wojna #ukraina #putin #kgb

- Nawet jeśli Władimir Putin umrze na jedną z wielu domniemanych chorób opisywanych przez zachodnie media, to Rosja się nie uspokoi. Bo to nie kraj Putina. To kraj służb bezpieczeństwa, które mają nad nim totalną kontrolę - mówi Jurij Fielsztinski, który opisał dojście ludzi byłego KGB do władzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Dokładnie, dlatego zwracam uwagę zeby nie pisac ze to są wojska Putina, tylko rosyjskie. Bo sie okaże potem ze te Putina to te niedobre co były na Ukrainie, a te dobre zostały w Rosji.

  •  

    pokaż komentarz

    Próbujemy szukać racjonalności opartej o nasze postrzeganie świata. Tego, co w naszym mniemaniu jest ważne. Tymczasem Rosja nie jest do końca racjonalna w naszym rozumieniu. Ludziom na Kremlu od początku do końca chodzi o jedno: utrzymanie totalnej kontroli. To, czy tysiące obywateli zginą, czy ich sytuacja finansowa znacznie się pogorszy, nie ma znaczenia, jeśli to umocni ich władzę nad państwem

    To jest to czego większość nie rozumie od początku tej wojny twierdząc że sankcje poddadzą Rosję czy Putina.

  •  

    pokaż komentarz

    Nawet jeśli Władimir Putin umrze na jedną z wielu domniemanych chorób opisywanych przez zachodnie media, to Rosja się nie uspokoi. Bo to nie kraj Putina. To kraj służb bezpieczeństwa...

    .... a putin jest tylko jego twarzą ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Tak jak Polaków nauczyła komuna tak? Hehe.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo to nie kraj Putina. To kraj służb bezpieczeństwa, które mają nad nim totalną kontrolę

    I dowodzi to właśnie słabości Rosji.

    W czasach świetności ZSRR w Rosji istniały 3 najistotniejsze siły: partia, armia, służby. Najsilniejsza była partia, potem stało wojsko i dopiero na końcu służby. Służby przechodziły od zawsze czystki, a funkcjonariusze nie mieli nawet prawa aresztować członka partii, bez zgody regionalnego sekretarza partii.

    Dopiero w momencie rozpadu ZSRR i upadku partii oraz demontażu armii dosłownie przejęły państwo.

    Dlatego rosyjska armia, poza siłami jądrowymi konsumujacymi dużą część budżetu nie stoi na wysokim poziomie i kompromituje się w kolejnych wojnach. Zbytnie jej wzmocnienie nie jest w interesie obecnej oligarchii rządzącej Rosją, gdyż musiałaby zacząć się liczyć z wojskowymi i prawdopodobnie trzeba by oddać im część władzy. Wygodna jest liczna, ale słaba armia do zaprowadzania porządku wewnątrz dawnego ZSRR. Rosji i tak nikt nie zaatakuje, bo mają ogromny arsenał jądrowy, a ich doktryna zakłada uderzenie prewencyjne na agresora zanim ten zdąży uderzyć. Stąd na czele armii stoją clowny w stylu Szojgu, a obecna doktryna zakłada szereg działań dywersyjno-dezinformacyjnych mających zastraszyć przeciwnika nieistniejącą potęgą.

    Z tego wynikała również chęć szybkiej wygranej z Ukrainą, oni wiedzieli od początku czym skończy się konwencjonalna wojna z dużym państwem, które nie ulegnie ich propagandzie sukcesu.

    •  

      pokaż komentarz

      Najsilniejsza była partia, potem stało wojsko i dopiero na końcu służby.

      @vanillla_guy: To działało mniej więcej do lat '70, potem problemy gospodarcze i nasilający się rozłam wewnątrz KPZR za Breżniewa bardzo ułatwiło życie KGB. Na tyle, że już na przełomie '70 i '80 lat zdając sobie sprawę z nieuchronności upadku zaczęli planować ułożenie posowieckiej rzeczywistości pod siebie. Na tyle skutecznie, że szef KGB Andropow został pierwszym, w państwie które zawsze ograniczało udział służb specjalnych w działaniu partii było to istne nowum.

      Wielu uważa, że Czernienko również był pomysłem kagiebistów, liczyli, że uda mu się dobić ZSRR swoimi zatwardziałym komunizmem. Nie udało się, ale upadek był nieuchronny i służby całe lata '80 pracujące nad przygotowaniem do przejęcia kraju miały dość czasu by się przygotować na nieuchronny sukces. Jelcyn, kolejna marionetka, wspierany przez KGB był w stanie mimo niekompetencji i de facto postawieniu przeciw sobie rozpadającej się armii radzieckiej utrzymać się na stołku.

      Więc nie wiem czemu niektórzy się dziwią, kagiebista na tronie to przecież był cel upadku sojuza. Rozmontowanego przez problemy wewnętrzne, to fakt, ale z istotnym udziałem KGB jako prowodyra wielu z nich. Są jednak dalej wyznawcy elektryka płotoskoczka który obalił komunę... Komedia.