Jak dorosnę zostanę Jedi.

  •  

    Ej nocna, gdzie @spatsi i #listaobecnosci ? Świat się zmienia na gorsze, co z tą #nocnazmiana :(

    +: Cronox
  •  

    Ech Maryla, niestety nie zasługujesz na moją uwagę, bo z pierwszego zdjęcia aż bije kurestwem po oczach, ewidentnie chcesz komuś obsmyczyć knagę a nie znaleźć prawdziwą miłość z romantycznym stulejarzem. Oralna fiksacja jaką obdarzasz swoją butelkę jednoznacznie o tym świadczy. Poszłabyś lepiej do pierwszego lepszego klubu, weszła z przygodnie spotkanym Mirkiem do łazienki i obciągneła po same kule zamiast mącić w głowach biednym anom i toczyć nasze szą rakiem atencji. Ale skoro już tu jestem, to pozwolę sobie napisać parę zdań na temat tego, co bym z tobą robił gdybym nie był mentalnym stulejarzem ukrywającym za fasadą monoganizmu i potrzebą miłości mój kompleks krótkiego penisa, który w stanie wzwodu liczy całe 12 cm, no czasem gdy jest potężnie nabrzmiały przed samym wytryskiem dochodzi do 13. Otóż. Przjechałbym do ciebie i w samym progu obdarzyłbym cię moim pełnym porządania spojrzeniem wyzierającym spod na poły przykrytch powiek, spojrzeniem, które w połączeniu z delikatnym uśmiechem podziałałoby na ciebie w sposób zniewalający. Twoje kolana stały by się miekkie, a między nogami poczułabyś falę przeszywającego ciepła. Postąpiłbym krok do przodu, przechodząc przez próg wyciągnałbym dłoń która powędrowałaby w stronę twarzy. Delikatnym muśnięciem palców odgarnąłbym kosmyk włósów z twojego policzka, na którym radosny rumieniec młodego podniecenia odcisnął już swoje piętno. Opuściłabyś wzrok w lekkim zawstydzeniu. Wykorzystałbym ten moment na wyprowadzenie drugą ręką energicznego lewego podbródkowego. Moja zaciśnięta pięść uderzając w twoją twarz spowodowałaby natychmiastową utratę przytomności. Leżałabyś w przedpokoju z błogim wyrazem twarzy, nieświadoma czekających cię przeżyć. Stałbym przez chwilę nad twym ciałem, które twój liryczny duch opuścił na najbliższy kwadrans. Rozpiałbym pasek, ściągnął spodnie, bieliznę. Właściwie rozebrałbym się cały by przez chwilę spojrzeć w lustro wiszące na ścianie i w całej okazałości zobaczyć mą sylwetkę z wypukło zarysowaną klatką piersiową będącą efektem zaawansowanej ginekomastii. Polizałbym dłonie i zaczął wodzić nimi po swoim nagim torsie przez chwilę zapominając o twojej obecności i marząć o dokonaniu autoseksualnego aktu ze swoim alterego. Czar jednak szybko pryska i przypominam sobie o tobie. Pochylam się nad twoją twarzą, tylko na moment, gdyż po chwili robię błyskawiczną rotację o 180 stopni i twe piękne bladolice oblicze jest w bezpośredniej styczności z moimi pośladkami. Krótkie stęknięcie. Jest! Zaczęło się! Czuje jak spomiędzy moich marmurowych półkul wolnym strumieniem zaczyna się sączyć kał, prawdpodbnie typ 3 w bristolskiej skali uformowania stolca. Dotyka twoich rozwartych, mięsistych ust. Po chwili wypełnia całe gardło. To koniec. Jelita są już puste. Wstaję, ubieram się, rzucam spojrzenie w twoją stronę. Jesteś piękna. Spełniona. Całuję cię w policzek, zostawiam na kartce numer telefonu i wychodzę. Czekam na telefon. Wiem, że zadzwonisz.

    #nietagujebonocna
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Dłonie miałeś mokre, w gardle lęk,

    +: Cronox
  •  

    tę wycieczkę pierwszą, tę sprzed lat?

    +: Cronox
  •  

    Ej, wymyśliłem fajną grę w którą możemy sobie tutaj na mirko zagrać, otóż przybliżam jej zasady, dawajcie plusy jak wam odpowiada i piszcie co myślicie, jak się zbierze więcej ludzi to można zrobić jakieś mirkowe mistrzostwa czy coś (będę wołał wszystkich plusujących), wracając do zasad :
    1. z

  •  

    Opowiem wam historię która mi się przytrafiła. Jestem ze wsi, czyli zwykłym zajebanym wsiokiem, kurwa mać czemu mnie tak bóg ukarał, ale chuj w to, mamy wielkie pole na którym rośnie rzepak. Wkurwiające jest to, że mój stary zawsze, ale to kurwa ZAWSZE, przy niedzielnym obiedzie u wujka Staszka pierdoli o tym rzepaku, że to jest przyszłość, a to że wszystkie samochody będą jeździć na bio paliwie, a to że rzepak to najlepsza roślina uprawna, a to że ma sposoby przeciw łuszczynie o których nie może mówić, bo jak sąsiad "komuch pierdolony" się dowie to sam będzie uprawiał rzepak, a tego by tatko niezniósł. Ojciec uważa się za, jak to ujął, wizjonera... nosz kurwa mać, obiecał na swój medalik ze św. Izydorem Oraczem (patronem polskich pól), że za pierwsze zarobione na tym złotym interesie, pieniądze pojedziemy do Zakopanego na wakacje, nawet już sobie kupił buty do wspinaczki. Następnego lata doszło do zbiorów, jak się okazało była to katastrofa, sposób na łuszczynę nie pomógł, wręcz przeciwnie źle wpłynął na plony. Tatko musiał działać, więc sprzedał to co mógł, zarobił na tym nie wiele, trochę mi go było szkoda. Mimo wszystko musiał się wywiązać ze swojej obietnicy, uważał, że św. Izydor wystawia go na próbę, no więc pojechaliśmy do Zakopanego na wczasy. Tyle nas to kosztowało, że nie zostało zbyt wiele na pobyt, więc nie mogłem nauczyć się jazdy na nartach, kurwa a tak chciałem pozapierdalać na stoku. Jak dojechaliśmy chciałem iść prosto na stok z myślą jak nie mogę jeździć to chociaż popatrzę na miastowych jak zasuwają. Ubrałem ulubione kalosze i poszedłem na stok, musiałem koniecznie przejechać się wyciągiem, tak mi się spodobało, że pierwsze trzy dni pobytu spędziłem jeżdżąc wyciągiem i wyobrażając sobie że lece na kiblu nad stokiem i sram na ludzi. Kiedy pomyślałem, że jednak czas opuścić wyciąg to zamurowało mnie. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, do wagoniku wsiadł nie kto inny jak sam pan Adam Małysz władca gór, więc zostałem na dłużej, nie mogłem sobie odpóścić jazdy wyciągiem z celebrytą. Na ławeczce siędzę tylko ja i pan Adaś, na początku tak mnie trema zjadła, że nie byłem w stanie nic powiedzieć, aż po chwili wypaliłem:

    Ten Hannawald zawsze kurwą był...

    , pan Adam spojrzał na mnie zdziwiony, po chwili jego twarz zmieniła swój wyraz, na jakby dumny. Pogładził się po wąsie i powiedział, że mu zainponowałem i że gdybym czegoś potrzebował to żebym śmiało mówił. Odparłem, że potrzebuje kogoś kto nauczy mnie jeździć na nartach, za darmo, bo nie stać mnie na trenera. Pan Adam spojrzał na mnie swym zawadjackim spojrzeniem, znów pogładził się po wąsie i mówi, że umowa stoi, on mnie nauczy. Zapytałem czy jest tego pewien, bo ja naprawdę nie mam jak mu zapłacić, odparł, że nie pieniądze się liczą, a miłe gesty. Nie bardzo go zrozumiałem, ale myślę chuj w to, jak się we wiosce pochwalę, że jazdy na nartach uczył mnie sam olimpiczyk Adam Małysz to mi nie uwierzą. Pan Adam wyjął długopis i małą karteczkę z kieszeni i mówi, że zapisze mi swój numer i żebym jutro kiedy tylko zechcę zadzwonił do niego to czegoś mnie nauczy, poczym kartkę złożył dwukrotnie i wręczył mi. Właśnie dojechaliśmy na górę, porzegnałem mojego idola i ruszyłem do pensjonatu. Stary siedział w pokoju nadal smutny pakując do torby darmowe ręczniki papierowe, mydło i te małe szamponiki, mówi że nie kradnie bo przecież za to zapłacił, a jak wyjedziemy to i tak to wyrzucą. Myślę na chuj mu te rzeczy, może tak odreagowuje stres... Już nie mogłem się powstrzymać przed tym, żeby się pochwalić z kim dzisiaj romawiałem, więc opwiedziałem wszystko staremu, a on jak na kurwa wsioka przystało, pyta czy mam jego autograf to go sprzedamy, nosz jasny chuj mnie strzelił, mówię, że mam coś lepszego otóż pan Małysz będzie mnie za darmo uczył jazdy na nartach, stary jak się nie wkurwił i za, w jego opinii kłamstwo, jak mi nie wypierdolił gonga to dobre 15 minut leżałem sparaliżowany. Tak leżąc, wydukałem na swoją obronę, że mam jutro do pana Adama zadzwonić, a numer na karteczce niech będzie dowodem, że to prawda. Szukam więc tej kartki i znalazłem ją, po czym na łożu śmierci dałem ją ojcu, rozwinął karteczkę i czyta:

    SPIERDALAJ KURWO JEBANA

    Od tej pory wiem jakim człowiekiem jest ten słynny skoczek i po tej historii nigdy nie będę na niego patrzeć jak kiedyś - jak na sportowca z klasą.

    #pasta
    pokaż całość

  •  

    Niesiony na fali ostatnich wydarzeń, chciałbym ogłosić, że :

    PIŁKA NOŻNA TO SPORT DLA PEDAŁÓW.

    #niepopularnaopinia #niepolecam #bekazpodludzi

    +: m......t, altive00 +2 innych
  •  

    Kto uważa, że Shakira bez makijażu dalej jest fajna ? #niepopularnaopinia czy #popularnaopinia
    #pytanie

    źródło: fap.jpg

    +: cross7676, c......n +512 innych
  •  

    Był piękny wiosenny dzień, więc siedziałem sobie jak zwykle przy komputerze, gdy nagle mój spokój zmącili rodzice. Wbili mi do pokoju tak szybko, że ledwo zdążyłem wyłączyć stronę z cyckami i włączyć artykuł na Wikipedii na temat energii słonecznej czy innego szajsu, że niby taki jestem uczony, a nie tylko gołe baby. Trzeba jakieś pozory przyzwoitości sprawiać. Tata był cały czerwony, aż mu pot kapał z sumiastego wąsa, trudno było określić czy z ekscytacji czy wściekłości. Mama też miała jakąś dziwną minę, chociaż jej wąs był zdecydowanie mniej sumiasty i bardziej przypominał meszek nad moja górną wargą, który był powodem mojej dumy w piątej klasie.

    " Robert, mamy dla ciebie wiadomość"

    Nie mogłem wyczytać z ich twarzy nic, więc spodziewałem się najgorszego. Uszyma wyobraźni już słyszałem jak pan ojciec mówi:

    " Ty darmozjadzie, wynoś się z domu, znajdź sobie w końcu jakąś robotę i dziewuchę, a nie ino siedzisz przy tym komputerze i żresz za nasze piniondze"

    Albo jak mama oznajmia:

    " Synku, chuj tam, że mamy po osiemdziesiąt czy ileś tam lat, w dupie mamy planowanie rodziny bo gumki drogie a pigułki to grzech, będziesz miał braciszka, cieszysz się?"

    Albo jak któreś z nich zaraz się rozpłacze i drżącym głosem wyszepcze:

    " Robercik, pamiętasz dziadka? Ten stary piernik co cię pobił laską jak odpowiedziałeś kawał o papieżu? Pożegnał się właśnie z tym naszym łez padołem, niech mu ziemia lekką będzie"

    W sumie to ostatnie nie było nawet takie złe, bo wiem, że dziadek miał konto ekstra premium na stronie pornograficznej, gdzie mają filmy w takim HD, że można dziewczynie zrobić zbliżenie na twarz i w jej oczach zobaczyć oprócz rozczarowania i braku poczucia własnej wartości także odbicie operatora kamery, całkiem jak w CSI: Kryminalnych Zagadkach Miami. Dziadek już mi chyba zdążył wybaczyć tego papieża, bo to przecież dawno było, a w międzyczasie zostałem ministrantem żeby swoje winy zmazać, więc liczyłem, że mi przekaże w testamencie hasło, żebym też mógł sobie pooglądać.

    Okazało się, że nikt mnie z domu nie wyrzuca, nasza rodzina się nie powiększy o żadnego Brajana czy innego Matełusza, a dziadek czuje się znakomicie, już go tak w krzyżu nie łupie tylko nadgarstek sobie nadwyrężył. Ojciec oznajmił mi:

    " Kupiliśmy działkę!"

    No tego to było dla mnie za wiele. Dużo jestem w stanie znieść, nic nie mówiłem jak mama chodząc do sąsiadki "po mąkę" tak naprawdę szła do sąsiada po jajka, przemilczałem, że od kiedy podłączyli nam internet dziesięć lat temu ojciec trzepie sobie do jakiś hentaiów i nie kasuje historii, ale teraz naprawdę był czas żeby powiedzieć stop.

    " Tata, ale jak to, wy kupujecie narkotyki?"

    " Jakie narkotyki, działkę rekreacyjną, debilu!"

    No to się oburzyłem i dałem im wykład, że tak na początku się mówi, że to tylko rekreacyjnie, a potem człowiek wpada w narkomanizm i traci rozum i godność człowieka i życie niszczy sobie i innym i że jak diler proponuje działkę to mu trzeba odpowiedzieć

    " Nie, dziękuję, wolę patrzeć jak sam się trujesz"

    i że jak zostaną z matką ćpunami to mnie zabiorą do domu dziecka, a tego byśmy chyba nie chcieli.

    Ojciec odpowiedział, że po pierwsze to jestem debilem, po drugie to kupili nie żadne narkotyki tylko zwykłą działkę za miastem, a po trzecie do domu dziecka i tak by mnie nikt nie wziął, bo mam trzydzieści cztery lata. Rodzice się strasznie cieszą, że będą mieli działkę, mama już się napala na te wszystkie kwiatki jakie tam sobie zasadzi, a tata się jara, że będzie mógł sobie sam warzywa hodować i ile to my nie zaoszczędzimy. Nie chciałem mówić, że mi się wydaje głupie kupować kawał ziemi tylko po żeby zaoszczędzić na cebuli, która kosztuje 7gr za kilogram, w końcu lepiej mieć za rodziców januszy rolnictwa i ekonomii niż dzieci z dworca z o.o. A w ogóle to mam wyjść, bo ojciec potrzebuje komputra.

    Nieco zawstydzony swoim brakiem pomyślunku nie miałem siły się kłócić z tatą, więc bez słowa odszedłem od monitora i zacząłem przeglądać internet w telefonie. Nie widziałem ojca aż do samego wieczora, kiedy to wydarł się donośnym głosem:

    " Rooobeeeert, chodź no tu szybko!"

    No to jako grzeczny synek poszedłem zobaczyć, czego tam chce ode mnie. Patrzę na ekran, a tam otwarty arkusz kalkulacyjny programu Microsoft Excel, z tabelek ułożone niczym u znanego polskiego muzyka Dawida Podsiadły jakieś trójkąty i kwadraty.

    " Synek, co ten komputer tak wolno chodzi, pewnie wirusów żeś naściągał, albo to przez te twoje gry, a najpewniej to są wirusy z tych gier."

    Kątem oka zauważyłem, że na pasku zadań zminimalizowane są okna przeglądarki Google Ultron, w których to włączone były takie hity światowej kinematografii jak "Blonde bitch double penetrated", "The best blowjob ever", czy najnowsza perełka japońskiej animacji "Alien mutant tentacle rape". Nie chciałem tacie robić przypału, bo pamiętam jak wkręcał matce, że te strony z bielizną w jej katalogu Bon Prix są posklejane, bo go użyłem jako podkładki, żeby nie pobrudzić stołu klejem, kiedy robiłem pracę na plastykę. Powiedziałem więc tylko, że nieraz komputer wolno działa, jak się puści kilka filmów naraz, nawet jeśli są one spauzowane. Tata chyba załapał bo już moich gier i wirusów nie wyzywał. Wtedy uznałem, że to dobry pomysł żeby go spytać, co w ogóle robi w tym Excelu.

    " Projektuję naszą altankę"

    Przyjrzałem się ekranowi nieco uważniej i rzeczywiście, to co wziąłem za abstrakcyjne dzieło sztuki mogło być jakąś nieudolną próbą projektu małego domku, na A8 było wejście, na H1 okienko, odpowiednie komórki pogrubione, kolorki, pierdołki, te sprawy. Zasugerowałem nieśmiało, że może lepiej byłoby jakiegoś architekta zatrudnić, albo chociaż studenta budownictwa, bo studenty to za kromkę chleba z pocałowaniem ręki wszystko człowiekowi zrobią, bo tego chleba potrzebują, żeby denaturat filtrować.

    Tata się oburzył, bo tak na łatwiznę iść, to sobie ja mogę, a on chce spełnić swój męski obowiązek. Syna już spłodził, wprawdzie debila, ale zawsze. Całe życie mieszkał w bloku, ale teraz w końcu ma okazję zbudować dom, a jak mu jeszcze na działce ładnie cebula obrodzi, to można ją będzie pod drzewo podciągnąć.

    Na drugi dzień o szóstej rano tata mnie budzi, w ręce trzyma wydrukowany swój projekt z Excela i drze się:

    " Wstawaj, jedziemy budować!"

    No to jako grzeczny syn bez marudzenia wstałem, ubrałem się i wyszedłem z ojcem z klatki. Tam stała ciężarówka z naczepą wypełnioną cegłami, poza tym leżały tam worki z jakimś cementem czy zaprawą, nie wiem, nie znam się na takich sprawach, drzwi, okna, słowem cała nasza altanka rozłożona na czynniki pierwsze jak szafka z Ikei. Okazało się, że tata pożyczył od kumpla auto, w sobie tylko znany sposób w środku nocy kupił wszystkie potrzebne materiały i chce budować altankę, bo im szybciej zaczniemy tym szybciej skończymy i będzie się gdzie przespać po całodziennym sadzeniu cebuli, a może nawet zrobić jakiegoś grilla i wypić piwo.

    No to jedziemy za miasto, mijamy jakieś działki, nagle tata zatrzymuje się. Wyglądam przez okno i widzę jakieś poletko, całe wysypane piachem. Pewnie ojca trochę przycisnęło i jak zobaczył taką wielką kuwetę postanowił zrzucić ładunek. Odwróciłem więc uprzejmie głowę, żeby mógł załatwić swoje sprawy, ale zamiast usłyszeć dźwięk ściąganych spodni moich uszu dobiegł głos:

    " No, i jak ci się podoba?"

    " Jak co mi się podoba?"

    " No, nasza działeczka!"

    No nieźle ojciec, interes życia, kupiliśmy piaskownicę, no ale cóż - pewnie na nic lepszego nie było pieniędzy. Nie jestem specem od rolnictwa, ale z lekcji geografii pamiętam, że najżyźniejsze są chyba czarnoziemy, albo jakieś czarne ziemie, bo to nie jest to samo jak mogłoby się laikowi wydawać, a na piachu to nic nie chce rosnąć, to trzeba będzie go chyba z nawozem w proporcji jeden do jednego mieszać, żeby chociaż trawę móc posiać. Ale ojciec nie traci entuzjazmu.

    " No chodź, budujemy"

    Taa, chyba kurwa zamek. Bierzemy te głupie cegły ile daliśmy radę unieść w rękach i rzucamy na kupę. Potem ojciec wymieszał któryś z tajemniczych proszków z wodą i tak powstała zaprawa, czy chuj wie co, w każdym razie ma to łączyć nasze cegły ze sobą. Jak na mój gust to równie dobrze mógłby użyć kleju Magic, a i tak nie byłoby to ze szkodą dla konstrukcji, no ale dobra. Ojciec kładzie te cegły na piachu, jedna koło drugiej, patrzy na swoje Excelowe dzieło, przez które Bill Gates by się w grobie przewracał, gdyby nie to, że żyje, odmierza dziesięc kroków, żeby wiedzieć ile ich położyć, po czym mówi z dumą:

    " Patrz synek, to będzie pierwsza ściana!"

    Spojrzałem tak bez przekonania i wyraziłem swój niepokój, bo trochę dziwnie tak budować, skoro nie mamy fundamentów. Jak tylko to ojciec usłyszał, aż mu wąsy oklapły ze złości i zaczął się drzeć, że jak taki ze mnie inspektor budowlany, to mogłem iść studiować budownictwo albo BHP jakieś, to po pierwsze, a po drugie jak już poszedłem na jebaną geologię, to mogłem się na niej utrzymać a nie wylecieć po pierwszym semestrze z ośmioma dwójami i zjebaną wątrobą.

    Przykro mi się zrobiło, bo miał mi tego nie wypominać, więc się obraziłem, usiadłem na piachu i zacząłem przeglądać zdjęcia erotyczne w internecie, ale normalne, prawdziwe kobiety ze zdrowym cycem, a nie jakieś rysowane siedmioletnie Chinki i ośmiornice jak ten degenerat fetyszysta mój stary.

    A stary się obraził na to moje obrażanie i zaczął sobie pracować sam. Posmarował pierwszą warstwę tą swoją mazią niby zaprawą, odmierzył po cztery i pół kroku z każdej strony, bo wyliczył w Excelu sposobem matematycznym, że drzwi będą miały krok szerokości, i układa kolejną warstwę i kolejną i tak dalej. Jak już ułożył tyle, że nie sięgał stojąc na ziemi, poszedł po wiadro i sobie po kawałeczku przesuwał i układał dalej, zbudował jakiś ozdobny portal nad wejściem i dumny zakończył robotę.

    " No patrz synek, jak mi dobrze ta robota poszła bez ciebie, tylko byś przeszkadzał."

    Oderwałem wzrok od moich cycków, znaczy nie moich, ale tych co oglądałem, spojrzałem na starego, a on się opiera z cwaniackim uśmieszkiem o tę swoją ścianę, a ona stoi oczywiście nie na solidnym fundamencie, nie na skale jak to w Biblii Pan Jezus nas uczył, tylko na jebanym suchym piachu. No to ściana jak się nie gibnie na mnie, ojciec zrobił oczy wielkie jak pięciozłotkówki, mnie całe życie przeleciało między oczami, czyli w sumie głownie historia przeglądania w Google Ultronie. Już myślałem, że się udam do krainy wiecznych łowów nie poznawszy nigdy hasła do konta dziadka, ale poczułem tylko zimny powiew na karku, a gdy otworzyłem oczy, siedziałem sobie idealnie w dziurze na drzwi, na samym środku leżącej już ściany.

    Stary wyglądał na przerażonego i myślałem, że zaraz mnie wyściska i wycałuje, że powróciłem cudem do życia niczym Adam Mickiewicz za wstawiennictwem Matki Boskiej Ostrombramskiej, ale nie, on tylko marudził:

    " No żesz kurwa i cała robota od nowa!"

    No nie mogłem uwierzyć w to co słyszę! Własny ojciec stawiał swoją debilną ścianę poza pierworodnego syna, a kto by jego geny dalej przekazał gdybym zginął? Na pewno nie Brajan, bo nie istnieje. Spojrzałem na leżącą żałośnie ścianę, na stojącego żałożnie ojca, na leżące żałośnie materiały budowlane, na stojącą żałośnie pożyczoną ciężarówkę i mówię:

    " Ojciec, to jest kurwa bez sensu, w życiu nie zbudujemy tak tej jebanej altanki."

    Stary się oburzył, że jak to, przecież dobrze szło, tylko trochę niestabilna była ta ściana, on już kupił prawie wszystkie materiały, to zbudować trzeba i mam nie marudzić. No to westchnąłem głęboko i mówię:

    Budujemy nasz dom na piasku

    Cena nie gra roli dziś

    Kupiliśmy prawie wszystko

    Ale wciąż nie mamy nic

    #copypasta #opowiescizpsychiatryka #rozowepaski #niebieskiepaski #toniejest #aliexpress #dowcip #dom #coolstory #truestory #pasta #niewiemjakotagowac #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
    Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów.

    Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na robienie kupy z dupy do kibla to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
    Przy jedzeniu zawsze pierdolili o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy niedostatecznie zarybiajo tylko kradno, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł.

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w Polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

    KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
    No i aż się zaczeli napierdalać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec:

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za tego suma znienawidził.
    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.
    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec pierdolił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.
    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
    Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
    Janusze krzyczą, że ma oddawać
    Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
    Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
    We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
    Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
    Ja smutnazaba.psd
    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54
    Liczba postów: 1
    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, ze chujowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    #byloaledobre #pasta #copypasta #wedkarstwo #ryby
    pokaż całość

  •  

    Alizee + Shakira =

    pokaż spoiler (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    źródło: youtube.com

    +: o..........e, Cronox
  •  

    Mirki, z ciekawości przeprowadzam ankietę, zapraszam do oddania głosu !

    #ankieta #boks #tyson #muhammadali #mistrz #wba #wbc #wbd #wbe #wbf #wbg #hwdp #wbo #pdk pokaż całość

    źródło: masters.png

    Który wg. Ciebie jest większą legendą boksu ?

    • 33 głosy (51.56%)
      Mike Tyson
    • 31 głosów (48.44%)
      Cassius Clay / Muhammad Ali
  •  

    @wykop gdzie jest http://www.wykop.pl/wpis/18538083/kto-uwaza-ze-ronaldo-jest-tylko-jeden-a-ten-pseudo/ ?
    #wtf #wykop #cenzura czyżby : http://www.wykop.pl/wpis/10885/na-wykopie-panuje-cenzura-jezeli-komus-taka-sytuac/ ?

    1. Bądź zarządem wykopu.
    2. Popełniaj lub popieraj takie wpisy: "Na Wykopie panuje cenzura. Jeżeli komuś taka sytuacja nie odpowiada, serdecznie zapraszam do usunięcia konta."
    3. Pozwalaj profilom oficjalnym na więcej.
    4. Banuj zwykłych użytkowników za identyczne wpisy.
    5. Zmuś użytkowników do blokowania reklam na stronie w obawie przed atakiem epilepsji.
    7. Na żadne uwagi nie reaguj.
    8. Reaguj dopiero, kiedy cały serwis zajebany jest wpisami o aferze.
    9. Bądź grupą dorosłych ludzi.
    10. Ten serwis jest poważny.
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    chyba miałem depresję, potem wrócilem na #mirko i jest lepiej. Teraz czas wrócić na #nocnazmiana i świat będzie jeszcze piękniejszy !

    #przemyslenia #przemysleniazdupy #zycienakrawedzi

    +: Cronox
  •  

    Jestem zajebistym kucharzem tak jak lew jest królem dżungli !

    #tagujetogowno #wygryw #kuchnia

    +: m.....u, Cronox +1 inny
  •  

    ej, @ninetyeight weź daj plusa bo nikt mi nie daje... :(

    +: ignorant_, H........n +4 innych
  •  

    Kiedyś mi się podobało wielce, teraz już nie tak bardzo, karuzela życia jedzie dalej. O.o

    #witkowska #paulina #kolory #lalala #muzyka #powrotdoprzeszlosci

    źródło: youtube.com

    +: Cronox
  •  

    @dusi: o dalej tu jesteś, a ja po tylu przejściach :(

    +: Cronox
  •  

    Pani Zosiu, proszę przegrać naszym partnerom wyniki za kwiecień, oni zaraz podejdą.
    - Dzień dobry, czy to Panom mam przegrać wyniki miesięczne?
    - Dzień dobry, tak, gdyby była Pani uprzejma, tu mamy czystą dyskietkę.
    - Ależ oczywiście…
    Wkłada dyskietkę do napędu i…
    # mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
    # mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
    # find / -noleaf -type f -name WynikiKwiecień.[a-zA-Z] -exec cp ‘{ }’ /mnt/floppy \;
    # ls -la /mnt/floppy/WynikiKwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
    wyciąga dyskietkę i podaje.
    Partnerzy zadziwieni patrzą na monitor, na siebie:
    - O k***a!
    Sekretarka:
    - Oj przepraszam, znowu zapomniałam odmontować.

    #smieszne bo #smiechlem #hermetycznyhumor #linuxboners #unix #linux
    pokaż całość

  •  

    JUŻ MOM NOWO WYLICZANKA, ŚLONSKI KRUPNIOK TO KASZANKA. POLSKO BABKA TO JEST ZISTA, PIWA SKRZYNKA TO JEST KISTA, ŚLONSKI FATER TO JEST TATA, WASZ POMIDOR TO TOMATA. WY MÓWICIE MY GODOMY, U WAS BABCIE U NAS OMY. Z WŁOSÓW SPINKA U NOS SZPANGA, ZWYKLE TRZEPAK TO KLOPSZTANGA. TAM POCIAGI U NOS CUGI, GARNITURY TO ANCUGI. FILIŻANKA TO JEST SZOLKA, PANI Z POLSKI TO GOROLKA. ROWEROWY ŁAŃCUCH TO JE KETA, A FUZEKLA TO SKARPETA. NA LANDRYNKI GODOM SZKLOKI, Z OWSA PLACKI - HAWERFLOKI. POLSKI JÓZEF TO JEST ZEFEL, ZA TO GUZIK TO JEST KNEFEL. TAM SIĘ GRZEJE TU HAJCUJE, JAK SIĘ ŚPIESZY TO PILUJE. TAM TABLICA TU TABULA, A PIERWIOSNEK TO PRYMULA. BY UPIĘKSZYĆ - POMALUJE, BY UGRYFNIĆ - POSZTRAJHUJA. TAM ZASŁONY A TU SZTORY, JAK MOM KRANKOL- JESTEM CHORY. NA PÓŁ LITRA GODOM HALBA, ZAŚ WERANDA TO JEST LAUBA. JAK OSZCZĘDZAM TO SZPORUJA, JAK CHCĘ WIETRZYĆ TO LUFTUJA. DOWO POZÓR - JEST OSTROŻNA, FUZBAL TO JEST PIŁKA NOŻNA. PODUSZECZKA TO ZAGŁOWEK, A PRZIKOPKA TO JEST ROWEK. TAM WALIZKA A TU KOFER, A KIEROWCA TO JEST SZOFER. AWANTURA - U NOS HAJA, TAM JEST GRUPA A TU ZGRAJA. W SZAFIE WIESZAK - W SZRANKU BIGIEL, U WAS WIADRO A TU KIBEL. MAMLAS - TO NIEZDARA, A PLEBANIA TO JEST FARA. SOK Z KAPUSTY TO JEST KWASKA, A FARTUSZEK TO ZOPASKA. U NOS LYJTY, U WAS LANIE, WASZE KŁUCIE, NASZE ŻGANIE. PANNA Z DZIECKIEM TO ZOWITKA, KROMKA CHLEBA U NOS SZNITKA. A MOTYLE -SZMATERLOKI, ŁYŻWY Z KORBKĄ TO KURBLOKI. DUŻO MÓWIĆ TO FANDZOLIĆ, LEKCEWAŻYĆ- U NOS SMOLIĆ. WŁÓCZYĆ SIĘ TO ZNACZY SMYKAĆ, U WAS MODLIĆ U NOS RZYKAĆ. SCHACHARZONY TO ZEPSUTY, TU SZCZEWIKI A TAM BUTY. SEBLYC SIE TO JEST ROZBIERAĆ, ROZTOPIYRZAĆ TO ROZPIERAĆ. U WAS KATAR U NOS RYMA, DENATURAT TO JEST BRYNA. TU WYKLUPAĆ TAM WYTRZEPAĆ, U WAS RZUCAĆ, U NOS CIEPAĆ. IŚĆ NA RANDKĘ TO ZOLYCIĆ, U WAS ZLAPAĆ U NOS CHYCIĆ. U WAS RURA U NAS RUŁA, A PIEKARNIK TO BRATRUŁA. TU ZMARASIĆ TAM ZABRUDZIĆ, TAM SPROWADZIĆ A TU SKLUDZIĆ. CIEPAĆ MACHY - STROIĆ MINY. TAM OBIERKI - ŁOSZKRABINY. GRYSIK TO JEST MANNA KASZA, ZAMIAST WUSZTU JEST KIEŁBASA

    Jest tu kto ze ślunska ?

    #slunsk #godka #slask #gwara #kradzionezpejsbuka #wyliczanka #wykop #cotusieodpierdala
    pokaż całość

    +: N....h, OddieTG +31 innych
  •  

    1. Bądź głodny.
    2. Idź do żabki.
    3. Stań przy kasie z zakupami. Ustaw się w kolejce.
    4. Kasjerka mówi, że terminal kart nie działa bo mają problem z połączeniem.
    5. Nowobogacka Grażyna miesza z błotem kasjerkę.
    6. Ogarnia cię wkurwienie. Poproś Grażynę by się uspokoiła i nie dopierdalała osobie która zapierdala po nocach za najniższą krajową.
    7. Grażyna na to, że jak nie potrafi robić nic innego to niech zapierdala po nocach, a tobie każe się zająć swoimi sprawami.
    8. Powiedz, że jesteś weterynarzem i agresywne suki są twoimi sprawami.
    9. Hur Dur jakiego nie widział świat.
    10. Były wszystkie punkty.

    #copypasta #pasta #zabka #weterynarz #smiesznypiesek #jedzenie
    pokaż całość

    +: M..............................o, Mageronik +12 innych
  •  

    Jak najbardziej optuję za tym, żeby dogadali się z żydem i zostawili tego nieśmiesznego grubasa i bandę meneli. Słowem reaktywacja prawdziwej pyty.
    #pytapl #pyta #jaok #koza #zyd #olacgrubego #grubynabramke

    źródło: youtube.com

    +: Kokos, s.....n +62 innych
  •  

    Kto jeszcze nie był na pornhubie to niech wchodzi, jakaś afera :O

  •  

    Szanowne mirasy,

    wszedłem na wypok, a tam w logu jest : 'wypok.pl nowy'. Pytanie brzmi: WTF ?

    Zdjęcie poglądowe w załączeniu.

    Z wyrazami szacunku,
    Padawan

    #wypok #wykop #pytanie #padawanpyta #mirko #ktopytatenpracie

    źródło: Przechwytywanie.PNG

    +: Cronox

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika padawan

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.