•  

    Komentowałem wczoraj wpis nt. odliczania VAT, a teraz tak sobie siedzę i zastanawiam się... Dlaczego kiedy idę kupić laptopa do sklepu to płacę normalnie, a gość z działalnością kupuje go o prawie 1/4 taniej? (bo to tak działa, nie?)
    Dlaczego ma znaczenie czy tankuję benzynę jako osoba prywatna czy "służbowo"? Jakie było uzasadnienie stworzenia tego kretyńskiego systemu, który aż prosi się o wyłudzanie z niego pieniędzy? Brzmi to jak jakaś absurdalna niesprawiedliwość - bykowe, tyle że dla tych, którzy nie mają działalności.
    Sprawdzanie czy papierem toaletowym podcierana jest dupa "firmowa" czy "prywatna" w każdej jednej firmie jest niewykonalne, podobnie jak zweryfikowanie czy samochodem kupionym na przedsiębiorstwo na pewno nie rozwozi się zupełnie prywatnie prywatnych gówniaków. Z punktu widzenia aparatu kontroli ten system jest bez sensu.

    Niech mi ktoś wyjaśni o co w tym chodzi, bo jakiś element tej układanki najwidoczniej do mnie nie dotarł.

    #dzialalnoscgospodarcza #podatki #vat wołam też #neuropa #4konserwy i kolegę od karuzeli @grafikulus

    pokaż spoiler Dla bardziej podejrzliwych lub mniej lotnych - nie mam bólu dupy o to, że ktoś płaci mniej. Zastanawiam się, dlaczego skoro jedna grupa społeczna może systemowo płacić mniej to nie mogą płacić mniej wszyscy?

    •  

      @instalacja: no bo panie Instalacja dużo więcej odda Państwu w podatkach niż ten VAT jest warty więc opłaca mu się "darować" te przyszłowiowe 5zł żeby zgarnąć 500 ;)

    •  

      @goorskypl: A szaremu obywatelowi, który oddaje prawie pół pensji (i to jeszcze przed VATem!) państwu to już się nie opłaca "darować"? Co z problemem wyprowadzania podatków za granicę przez firmy?
      Czy na tej samej zasadzie system podatkowy powinien być regresywny, bo 5% od bogatego to i tak więcej niż 19% biednego? Nie wiedziałem, że socjalizm jest u nas aż tak bardzo w odwrocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @instalacja: ty nie masz kosztów takich jak przedsiębiorca z tytułu prowadzenia działalności ;) Firma ma przychody i rozchody a ty dostajesz tylko czysty opodatkowany zysk. Załóż działalność i wymieniaj się z pracodawca fakturami i jezdzij o 7gr taniej na paliwie.

    •  

      Zakupiony laptop nie służy do grania tylko jako maszynka do zarabiania pieniędzy i płacenia podatków ;)

    •  

      a gość z działalnością kupuje go o prawie 1/4 taniej

      @instalacja: jak będzie go sprzedawał to musi tą 1/4 oddać

    •  

      @goorskypl: Tzn. dokładnie jakich kosztów nie mam? Dochodowy na etacie płacę, zdrowotne i ZUS też mam odciągane. Dojechać do pracy także muszę, więc PRYWATNE auto spalające paliwo kupione za PRYWATNE pieniądze katuję w celach zarobkowych. Mylisz się więc twierdząc, że nie mam przychodów i rozchodów. Gdyby mi się nie bilansowały, powinienem zmienić pracę, tak jak przedsiębiorca branżę w przypadku nieopłacalności.
      Dlaczego dla przedsiębiorcy ma to działać inaczej? Bo kupuje ubrania robocze pracownikom? A co z moimi ubraniami, w których chodzę do pracy, nie zużywają się?
      Widzisz do czego piję? Nie ma tak naprawdę różnicy między sytuacją, w której "jestem firmą" lub nie - zawsze jest prosty bilans zysków i strat, ale dla jednej grupy społecznej robi się systemowo niższe ceny, żeby im było łatwiej.

      Nad działalnością się zastanawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zakupiony laptop nie służy do grania tylko jako maszynka do zarabiania pieniędzy i płacenia podatków ;)

      @goorskypl: A mój laptop nie służy do płacenia podatków, kiedy rozliczam w nim PIT? Buty, w których chodzę do pracy czy wspomniane już paliwo, dzięki któremu do niej docieram nie służą zarabianiu pieniędzy?

    •  

      @instalacja: tak jak @Wychwalany: pisze. Ty masz jednostronne podatki. Ludzie na dg od przychodu płacą VAT i dochodowy a kupione rzeczy to koszta, a koszta zmniejszają podstawę opodatkowania poprzez co płacą mniej dochodowego proste i logiczne.Za to sprzedając te rzeczy płacą dochodowy od sprzedaży. Mam nadzieje ze jak sprzedajesz swojego laptopa po roku to odprowadzasz od tego podatki,
      Mam racje ?

    •  

      @instalacja: twoje buty i ubrania to koszty reprezentacji twojej prywatnej osoby tak samo jak w dg. Firmowych ubrań poza tymi z logiem i odzieżą roboczą nie można wrzucać w koszta....

    •  

      A jak już chcesz zrozumiec po co odliczenia: ktoś kupuje towar na sprzedaż. Odlicza dochodowy od tych towarów w koszta. Następnie ty @instalacja: szary człowiek kupujesz od tego przedsiebiorcy i on od tego MUSI zapłacić ten podatek. Czyli koniec końców podatek jest w obiegu. I jest płacony na końcu obiegu przez sprzedawcę z pieniędzy kupującego.

    •  

      Buty, w których chodzę do pracy czy wspomniane już paliwo, dzięki któremu do niej docieram nie służą zarabianiu pieniędzy?

      @instalacja: przecież masz to kurka wodna odliczane, Ty wiesz co sie dzieje z Twoimi pieniedzmi?
      http://www.pit.pl/koszty_uzyskania_przychodu_pit_214.php

    •  

      @TypowyXD: Wyjaśniasz mi jak bardzo bizantyjski jest ten system ("no ubrań w koszta wliczyć nie można, chyba że mają logo...", "owszem, laptopa kupujesz taniej, ale sprzedając go za osiem lat musisz odprowadzić za to podatek"), a ja pytam o to, czemu to jest tak cholernie skomplikowane i dlaczego człowiek, mimo firmy, nie może rozliczać się normalnie, tj. np. "przychodu w tym roku miałem 70kzł, kupiłem toner do drukarki i opla za 50k (jak normalny człwiek, wziąłem z półki, dostałem paragon), 19% z różnicy to 3800 zł, przelew ciach, do widzenia" - nadal byłaby możliwość wliczania srajtaśmy w koszty, ale przynajmniej deliberacje nad tym czy rurki z kremem można odliczyć, a te bez kremu nie czy może odwrotnie zostałyby ukrócone.
      Osoba bez działalności nie ogłasza wszem i wobec jakie to koszty ponosi z tytułu chodzenia o pracy czy istnienia w ogóle - dlaczego firma musi? Co stoi na przeszkodzie, by Janusz z firmą rozliczał się jak Mieciu na etacie?

    •  

      @instalacja: kupujesz papier toaletowy w sklepie
      Wcześniej ten towar przeszedł przez 2 pośredników. Gdyby oni nie mogli odliczać VAT, to:
      Przykładowo u producenta kosztuje 0,7 groszy netto; jako odbiorca końcowy byś miał 0,71,231,231,231,23=1,60 i to bez żadnych marży i kosztów paliw itp.

    •  

      @Wychwalany: I chcesz mi powiedzieć, że wycierając mój trzyczęściowy super 120's o sale konferencyjne mam takie same koszty jak ochroniarz chodzący w kółko po markecie i że ten śmieszny ryczałt to uwzględnia? Zresztą, bez protekcjonalnego tonu proszę, umiem wykazać podwyższone koszty uzyskania przychodu, tylko NIE O TO MI TU CHODZI. Pytam o sens istnienia i o głęboko, bardzo głęboko ukrytą mądrość tego systemu, który nie jest ani wydajny, ani uczciwy, ani łatwy do kontrolowania. Kto na tym zyskuje, poza krętaczami?

    •  

      @instalacja: szukasz dziury w całym. Naprawdę gdyby nie odliczanie to byś płacił dużo więcej za wszystko co kupujesz.Bo ty nie kupujesz mąki po to aby zrobić z niej chleb tylko po to aby ją mieć. Chciałbyś podwójne opodatkowanie ? No chyba nie. Jest łatwy do kontrolowania to raz, a czemu nie jest uczciwy ?

    •  

      @instalacja: tak, masz taki sam koszt. Jeżeli roczne koszty uzyskania przychodów określone powyżej są niższe od wydatków na dojazd do zakładu lub zakładów pracy środkami transportu autobusowego, kolejowego, promowego lub komunikacji miejskiej, w rocznym rozliczeniu podatku koszty te mogą być przyjęte przez pracownika w wysokości wydatków faktycznie poniesionych, udokumentowanych wyłącznie imiennymi biletami okresowymi.

    •  

      @Wychwalany: hehe, to spróbuj dojeżdżać samochodem i te koszty rozliczać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Shajo: No to bym nie kupił u piątego pośrednika, bo byłoby za drogo, a u pierwszego czy drugiego. Straciliby, ekhm, spekulanci papierem toaletowym. Może zyskali by sprzedawcy bezpośredni, np. rolnicy sprzedający warzywa? Lokalne mleczarnie? Podejrzewam też, że wtedy stawkę VAT można by obniżyć aby zachować te same wpływy z jego tytułu do budżetu. System prostszy, mniej mataczenia i pośredników.

      @TypowyXD: Problem w tym, że ten system nie jest "cały". Oszustwa są nagminne ("a kupię to na firmę, przecież nikt tego nie sprawdzi, hehe", albo warsztatowo "noo, sprzęgło wymienimy, ale jak pan chce z rachunkiem to będzie drożej") co samo w sobie jest naganne, ale w dodatku działa degenerująco na społeczeństwo, bo oszustwa te utwierdzają w przekonaniu, że opłaca się i warto oszukiwać. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że przez cwaniaczków kupujących kłódki na firmę mam tańsze bułki, węgiel, wszystko? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Wychwalany: Zapewniam, że nie. Zniszczenie droższej rzeczy oznacza większe straty niż tańszej, to dość elementarna wiedza, nie sądzisz? Głupie bilety w różnych miastach mają inną cenę, a wmawiasz mi, że ogólnokrajowa gównostawka załatwia sprawę.
      Zresztą, wspaniale odpowiedziałeś na pytanie, którego NIE zadałem. NIE pytam o to jak jest w przepisach, czy drożdżówka ma 8%, 15% czy 23% podatku, czy krzesło z oparciem mogę odliczyć, a taboretu już nie, tylko, uwaga, D L A C Z E G O tak jest i jaki w tym sens.

    •  

      @instalacja: był plan zastąpienia VAT-u podatkiem obrotowym, czyli że za każdą sprzedaż / kupno towaru firma musiała by odprowadzić podatek, ale jakaś mądra głowa stwierdziła, że w ten sposób duże sieci handlowe kupujące od producentów wykosiły by małe sklepiki kupujące od hurtowników.

      p.s. gdy sprzedawałeś swojego laptopa to zwięlszyłeś cenę o 1/4 i odprowadziłes od tego vat i dochodowy?
      p.s.2 z kaźdego zakupu rozloczasz się z urzedem skarbowym? Na wszystko masz fakturę, która trzymasz 5-10 lat?

    •  

      D L A C Z E G O tak jest i jaki w tym sens

      @instalacja:
      sens: aby nie było podwójnego opodatkowania
      dlaczego przedsiebiorca ma taniej: nie ma taniej, podatek płaci PÓŹNIEJ

      jesli tego nie kumasz, to kończmy rozmowe

    •  

      hehe, to spróbuj dojeżdżać samochodem i te koszty rozliczać

      @Shajo: za auto masz ryczałt. Jeśli musisz więcej jeździć służbowo to masz kilometrówkę.

    •  

      podatek płaci PÓŹNIEJ

      @Wychwalany: Kiedy płaci resztę podatku za kupioną na firmę benzynę? Dlaczego ja nie mogę zapłacić 1/4 ceny później, czyli zrobić sobie takich nieoprocentowanych rat?
      Czy sprzedając po latach laptopa płaci podatek od jego pierwotnej wartości czy aktualnej (np. wycenionej na 100 zł)? Czy firma Janusza może sprzedać tego laptopa Januszowi-właścicielowi tej firmy, ale jako osobie prywatnej?
      Można zadawać takich pytań tysiące.

      jesli tego nie kumasz, to kończmy rozmowe

      @Wychwalany: bez żalu z mojej strony, elo

    •  

      @instalacja: bez narzędzi nie wykona pracy - nie zarobi i nie zapłaci podatku. Tak samo jak nie sprzeda chleba bez zakupu mąki i wody. Kiedy oddaje podatek za mąkę i wodę? No jest on w cenie chleba wiec po sprzedazy chleba. Ty narzedzia masz dostarczone przez swojego pracodawce. Ty jesteś narzędziem, zasobem dla pracodawcy. Za benzyne dostajesz ryczałt. Nie ważne czy chodzisz na piechote czy dojeżdżasz 100 km. Ryczałt i koniec. Jeśli w ramach pracy musisz dojeżdżać gdzieś to masz kilometrówkę. Laptop jest narzedziem ktore generuje konkretny dochod, ktory bedzie opodatkowany. Jesli nie generuje dochodu to skarbowka wykresli go z kosztów. Podatek za narzedzia oddaje w pierwotnej wartosci jesli likwiduje dzialalnosc, albo od kwoty sprzedazy. I pytanie ktore juz sie pojawialo, czy od wszystkich swoich sprzedazy odprowadzasz vat i dochodowy? W dzialnosci mozna miec tez straty, nie tylko zyski. Na etacie nie masz strat. Dalej Ci sie to nie dodaje? Bardziej łopatologicznie nie jestem w stanie wytłumaczyć

    •  

      @instalacja jakie raty? Przy zakupie placi tyle samo co kazdy, to pozniej odlicza od podatku, aby jeszcze pozniej ten podatek zaplacic.

    •  

      @instalacja To nie tylko VAT, przy dg faktury po odliczeniu vatu faktury zmniejszają jeszcze podatek dochodowy czyli kolejne 18/19 procent mniej. #boldupy ? Typowe myślenie @instalacja, która może więcej to od razu złodziej

    •  

      @instalacja: Kupuje lapka za 1000 zł plus 23% VAT, sprzedaje za 1500 zł plus 23% VAT czyli wychodzi zysku:
      1845-1230=610 z czego VATu musi oddać 115 zł (345-230).

    •  

      @kkk___: Weź napisz to po polsku, bo nie rozumiem co chcesz przekazać. Nie mam bólu dupy - jeśli to tak opłacalne jak mi się wydaje to sam założę działalność. Nie mój problem, że czujesz się złodziejem ("uderz w stół..."( ͡° ͜ʖ ͡°) ).

    •  

      @instalacja: tak działa wolny rynek, bogaci i korporacje są w stanie opłacić polityków poprzez lobbing by płacić niższe podatki. Pracujący na umowie o pracę oczekują socjalizmu tj że politycy za darmo wprowadzą korzystne dla nich prawo, w ramach misji, ideałów itd - wiadomo jak to się kończy obietnice, sztuczki PR-owe, ale na końcu efekt jest taki sam, odpowiednią ustawę i prawo dostaje ten kto zapłaci więcej - potem się tylko odpowiednio to zakręca by dobrze się prezentowało albo się o tym nie mówi. Albo po prostu przez ich obniżenie, albo dodanie odpowiednich luk w prawie by można było płacić niższe podatki gdzieś indziej. Dzięki czemu politycy mogą mówić że podwyższy się podatki bogatym ku uciesze klasy średniej / niższej. Tak samo robi się np. mówiąc, że zamknie się jakąś lukę w prawie podatkowym, ale zaraz otwiera się kolejną, bo polityk został za to opłacony. Opodatkowanie działalności gospodarczej to pochodna tego systemu po prostu, dzięki czemu jednostki które są bardziej zaradne i pro aktywne się nie buntują, a większość (pracująca na etacie it) która jest reaktywna i oczekuje bezpieczeństwa i jest nieskłonna do ryzyka i buntu... no cóż płaci. Taka jest moja opinia.

Gorące dyskusje ostatnie 12h