•  

    229743 - 228 = 229515

    https://www.strava.com/activities/1721003637/

    Pogoda zapowiadała się niemal idealna - ok. 25 stopni, lekkie zachmurzenie i słaby wiatr. @zukikiziu chciał jechać Wielką Pętlę Bieszczadzką z Rzeszowa, ale ostatecznie pojechał do Kielc i znowu jedna z tras marzeń musi poczekać :( Przeszło mi przez myśl żeby spróbować samemu, ale po sobocie trochę szumiało w głowie, do tego sklepy pozamykane, więc wolałem nie ryzykować. Postanowiłem więc uderzyć trochę bliżej, na zaporę w Solinie.

    Początek po małych górkach i już po 40 km czuję lekki głód. Na Orlenie jem hot-doga i uzupełniam bidony, bo nie wiadomo kiedy będzie następna taka możliwość. Dziurawą drogą wzdłuż Sanu dojeżdżam do ciekawego mostu w Tyrawie Solnej, na którym podczas robienia zdjęcia, koło wpadło mi pomiędzy płyty i prawie zaliczyłem glebę. W Tyrawie Wołoskiej trafiam na otwarty sklep Lewiatan, do którego zjeżdżają ludzie z całej okolicy. Robię spore zakupy, jem kawowego loda, przepijam colą i kieruję się dalej na Wańkową. Po drodze robi się ciemno i zaczyna grzmieć. Zastanawiam się, czy nie lepiej będzie pojechać w kierunku Przemyśla, ale napotkany szosowiec mówi, że nad Soliną nie powinno padać, bo chmura idzie na północ. Postanowiłem zaryzykować i deszcz dopadł mnie w momencie, kiedy przejeżdżałem obok browaru Ursa Maior w Uhercach. Przypadek? Nie sondze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kiedy dopijam pyszne, orzeźwiające piwko "Rosa z Kremenosa", pogoda się poprawia i lecę prosto na zaporę. Przeciskam się przez tłum ludzi tylko po to, żeby zrobić pamiątkowe zdjęcie i wyruszam w drogę powrotną. Czeka mnie jeszcze kilka górek, więc jem tylko banana i baton, myślami będąc już w McDonalds w Sanoku ;) Dojeżdżam tam już trochę ujechany, więc po jedzeniu robię chwilę przerwy, ale w końcu trzeba jechać dalej. A dalej jest tylko gorzej. Jedzenie trochę zamuliło i nie chciało mi się nawet pić. Do końca trasy już nic nie zjadłem. W Brzozowie wypiłem energetyka i uzupełniłem bidony, na których dojechałem do końca.

    Wyszło 230 km i 2,627 m pionu ze średnią 30.6km/h. Końcówka była ciężka, ale warto było :)

    W tym tygodniu to już 228km!
    #rowerowyrownik #ruszrzeszow #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: dgtzuqphqg23d.cloudfront.net