•  

    #pilkanozna #polskapilka #takaprawda

    Gdy czytam wywiady z polskimi piłkarzami, których kariera przypadała na lata 90' i początkek tego wieku, to aż mi się kichy skręcają z żalu. W każdym wywiadzie ciekawe historyjki o jakichś wygranych młodzieżowych turniejach i opowiastki o tym, że jakiś Stasiek Dętka wkręcał Xaviego w murawę. Niestety, karierę przerwał zły los (poza Igorem, z Igorem wygrał "pociąg").

    Trochę to frustrujące, bo pewnie nie kłamią z tymi turniejami. Teraz mnie ciekawi, co spowodowało, że ci co przegrywali te turnieje byli później sławni w całej Europie, a polscy zwycięzcy kończyli (i rozwijali) kariery na krajowych zadupiach. Czy to zasługa tzw "polskiej myśli trenerskiej", czy amatorszczyzna (pijaństwo, lenistwo) samych piłkarzy?

    Nawet jeżeli nie chcemy sprawdzać apokryficznych opowieści, to popatrzcie na ten skład (Mistrzowie Europy u-18 w 2001): Kuszczak, Kapsa, Nawotczyński, Golański, Radler, Sierant, Napierała, Żytko, Piątek, Kaźmierczak, Grzelak, Zawadzk, Mila, Made,j Łobodziński, Mierzejewski, Paweł Brożek, Pachelski.

    Tutaj karierę zrobili (choć uważam, że stać ich było na więcej): Kuszczak i Mila. No, może jeszcze Brożek wystrzeli z talentem #suchar Nie liczę Golańskiego, Kaźmierczaka czy Grzelaka, co pograli sobie chwilę w jakiś kompletnym zachodnim przeciętniaku.

    Może to rzeczywiście trenerzy ich tak zniszczyli? Bo co z tego, że na zachodzie zawodnicy potrafią po 17-19 lat grać regularnie w składzie? U nas jakiś młodzieniec zdobył złoto na ME, to należy dać mu się ograć na niższym poziomie, żeby się nie pogubił. Dawać go do Proszowianki albo Gorzyc, niech się pokopie po piszczelach z amatorami.

    #januszpilkinoznej

    •  

      @inozytol: polska piłka w tamtym czasie nie była tak profesjonalna jak na zachodzie. Tan mieli diety itp a u nas fajka i browarek. Taka mentalbość. Na szczęście te czasy już za nami

    •  

      Tan mieli diety itp a u nas fajka i browarek.

      @AlbertRosenfield: No w tych wywiadach też często jest o alko, że "przecież tylko lampka wina/małe piwo po wygranym meczu" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A fajeczki palił Vialli, Ginola, Zidane czy paru innych znanych.

    •  

      @inozytol: Powiem Ci tak - jestem z Krakowa, dokładnie z Nowej Huty. I tak 3-4 lata temu spotkałem w pewnej osiedlowej spelunce gościa, którego kojarzyłem z podstawówki. Wiedziałem, że jest piłkarzem, pochwalił się, że gra w jakimś Brzesku (nie pamiętam, która liga, ale pewnie 3. czy 4.). Grał typeczek na automatach i pił browary. Na zewnątrz go pytam - ty, to jak to jest? Niby jesteś sportowiec, a tu piwko, papieroski. A on mi na to: "Młody, kto nie pije, ten nie trenuje".

      W sumie tyle - teraz gra w ŁKS na zapleczu Ekstraklasy. I z tego co widzę to faktycznie gra, i odgrywa ważniejszą rolę.

    •  

      @inozytol: no dokładnie o to chodzi. Co z tego że ktoś wkręcał za gówniaka Xaviego w boisko skoro Xavi kilka lat później po treningu zostawał trenować albo na masaż podczas gdy nasi szli po treningu na piwo i schabowego

    •  

      gościa, którego kojarzyłem z podstawówki.

      @promateosz: Za dwa tygodnie ma urodziny, może zrobi większą imprezę :)

      @AlbertRosenfield: Dla mnie takim polskim piłkarzem, który był niesamowicie pracowity był Krzynówek. Może dlatego, że zawsze widziałem go jako kompletne beztalencie, które ogromną pracą do czegoś doszło.

    •  

      @inozytol: Haha, rzeczywiście! Aczkolwiek wydaje mi się, że odjebie party nie w Krakowie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Kontynuując temat - nasi piłkarze nie mają etosu pracy, nie przykładają się do treningów, nie pilnują diety. Popatrzymy na skład z Barcelony w 92. - niby srebro, a kto z tych chłopaków zrobił karierę? Teraz patrzę i widzę tą przepitą gębę Kowalczyka jako eksperta w studio to aż mnie mierzi.

      Powoli się to zmienia, bo jest i Lewy, i Zieliński który na fb odpierdalał jakieś szajsy za gówniaka, a gra w silniejszym klubie. Co raz więcej naszych ucieka i mówią coś, co powoduje u wszystkich szok: kurwa, nigdy tak nie trenowałem.

      A trenerzy młodzieży to też chuj dupa - o ile młodzi mają jakieś pomysły, to te stare dziadki to w ogóle do utylizacji. Kumple z gimnazjum co trenowali w Hutniku opowiadali co się dzieje na wyjazdach. I w sumie nie tylko piłkarze, bo i koszykarze - nie pamiętam nazwy klubu, ale to też było coś Huty i chyba teraz nie istnieje.

      Więc tak wygląda(ł) młodzieżowy sport w Polsce. Mam nadzieję, że jest lepiej, ale pewnie ciągle znajdują się patusy.