•  

    pokaż komentarz

    Zobaczcie jeszcze jak ludzie zbierają się na światłach... przy normalnym ruszaniu przejechałoby 10 samochodów, a przez te zawalidrogi przejedzie ze czterech. Ile czasu może zająć rozpędzenie samochodu do 50km/h? Nie wiem czy przez ceny paliw ludzie jeżdżą jak #!#%y leciutko masując przy tym pedał gazu, czy po prostu w naturze mają wleczenie się. To jest po prostu śmieszne, jak kolesie z samochodami nieraz dwukrotnie mocniejszymi od mojego nie potrafią żwawo ruszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto minusuje takie wypowiedzi? Dzieci niedzielnych kierowców?

    •  
      U..............z

      +8

      pokaż komentarz

      @Gummy: To się nazywa ecojazda. xD

    •  

      pokaż komentarz

      Kto minusuje takie wypowiedzi? Dzieci niedzielnych kierowców?

      @krootki: może rozsądni kierowcy którzy wiedzą że nie ma sensu się rozpędzać do prędkości światła gdyż wtedy na następnych światłach akurat trafi się na czerwone ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: Tu nie chodzi o to, zeby ruszyc szybko, tylko zeby wszyscy ruszali bez wiekszych opoznien, tzn. w momencie jak 1 rusza to 9 tez zaczyna sie toczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009:
      Wleką się nawet jeśli za światłami jest długa prosta, nie ma reguły ;)

      @miki4ever:
      To jest druga sprawa. Jeśli pierwszy w kolejce jedzie wolno, to automatycznie wszyscy za nim też muszą się wlec.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy:
      A po co mam "żwawo ruszać" i skoro za 100 metrów będę musiał ostro hamować na następnych światłach? Szkoda paliwa (w mieście to właśnie na ciągłym rozpędzaniu się idzie go najwięcej i ma największy wpływ na ogólne zużycie), szkoda opon, szkoda silnika (istotne zwłaszcza dla zimnych ropniaków - zrozumiesz jak wyplujesz uszczelkę ruszając z pod świateł z piskiem opon).

      @Upartygalganiarz - tak. jest to jeden z elementów tzw. ekodrivingu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009:
      Jak byś ruszył z kopyta to byś zdążył na pierwsze zielone a nie na następne. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0:
      Moja wina, że ludzie jeżdżą ropniakami, których żywiołem nie jest miasto i krótkie dojazdy?
      Podkreślam jeszcze raz - jeżeli za światłami jest prosta, nie ma kolejnych świateł, to co za problem odrobinę docisnąć gaz? W żadnym wypadku nie mówię o kręceniu pod odcinkę, trochę ruchów prawą ręką i obroty będą na "zdrowym" poziomie.

    •  
      M...........s

      +6

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Bo schemat wygląda tak, że kolejni kierowcy nie wrzucą biegu zanim samochód przed nimi nie ruszy ;/.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy:

      Widze jak to w Niemczech funkcjonuje i wszyscy jada wolno, ruszaja wolno, hamuja wolno i jakos dzieki temu nie ma bezsensownych korkow, tzn. takich generowanych przez system jazdy gaz-hamulec-gaz-hamulec.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: możesz nie przekraczać 2,5k obrotów a i tak ostro wciskając pedał znacząco rosną ciśnienia, dawkowanie paliwa, obciążenia w układzie napędowym.

      Mam odpowiedni zapas kucy pod maską ale widząc na liczniku 20-40l/100 a później cenę ropy na stacji automatycznie noga robi się znacznie lżejsza i uśmiech powraca na twarz widząc jak chwilowe zużycie podczas ruszania spada do poniżej 10-15l/100.

    •  
      u...a

      +21

      pokaż komentarz

      @Gummy: tu baaaardzo sytuacje poprawiaja liczniki, ktore odliczaja czas do konca czerwonego/zielonego. kazdy zdazy sie przygotowac do ruszenia/wie czy warto cisnac zeby zmiescic sie na "poznym zielonym". mysle, ze koszt montazu to nie sa jakies kokosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: i tutaj bardzo dobrym rozwiązaniem są liczniki przy światłach, pokazujące ile czasu pozostało do zmiany koloru. Bo poważnie, nieraz na lewym (szybszym pasie) ustawi się ktoś kto dopiero po zmianie światła zastanawia się co ma zrobić żeby ruszyć (bo innego wyjaśnienia rozpędzania osobówki wolniej niż rusza tir na pasie obok nie widzę).

      Niestety wciąż tak mało tego u nas..

    •  
      s....8

      +16

      pokaż komentarz

      @Diabl0: powolne rozpędzanie nie sprzyja zmniejszeniu spalania. Chodzi przecież o to, by jechać jak najdłużej (najdalej) na "wysokich" biegach z możliwie niskimi obrotami silnika. Długie rozpędzanie na 2 czy 3 biegu jest gorsze niż dynamiczniejsze przyspieszanie i późniejsza jazda na 4 czy 5 biegu. Oczywiście nie mówię o tym by ruszać z piskiem opon, depcząc w dechę pedał gazu na zimnym silniku ale chodzi o ruszanie dynamiczne, tak do tych 50. I tam, gdzie jest na to sens - czyli nie od świateł do świateł, jeżeli widać, że nie damy rady przejechać. Ale po co ja to piszę, w polskich miastach nie ma chyba systemów zarządzania ruchem, by jadąc przepisowo łapać się na "zieloną falę".

    •  

      pokaż komentarz

      @ursua: Potwierdzam, w Rzeszowie to zdaje egzamin

    •  

      pokaż komentarz

      A po co mam "żwawo ruszać" i skoro za 100 metrów będę musiał ostro hamować na następnych światłach? Szkoda paliwa (w mieście to właśnie na ciągłym rozpędzaniu się idzie go najwięcej i ma największy wpływ na ogólne zużycie), szkoda opon, szkoda silnika (istotne zwłaszcza dla zimnych ropniaków - zrozumiesz jak wyplujesz uszczelkę ruszając z pod świateł z piskiem opon).

      @Diabl0: A może po to żeby za Tobą zdążyło przejechać jeszcze kilka innych samochodów? Może po to żeby nieco upłynnić ruch? Jakby każdy się rozpędzał jak ślimak to na światłach by przejeżdzały 3 zamiast 10 samochodów. I korek rośnie, ludzie się coraz bardziej irytują i robią głupie rzeczy. Nikt Ci nie każe cisnąć gazu do dechy i ciągnąć obrotów do czerwonej kreski. Chodzi o przygotowanie samochodu do ruszenia wcześniej niż dopiero jak gaśnie żółte światło. A jakbyś poczytał o zasadach ecodrivingu to wiedziałbyś że najekonomiczniej jest jak najszybciej osiągnąć żądaną prędkość korzystając z optymalnego (czyli nie najniższego) zakresu obrotów. Mówisz o ropniakach - większość to turbodiesle dla których optymalnym zakresem obrotów jest przedział kiedy załącza się turbosprężarka (czyli ponad 2tys obrotów na minutę). A wystarczy postać 10-15 minut w korku i najtwardszy diesel się rozgrzeje...

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0:
      "Wbrew dawnym szkołom jazdy ekonomicznej, Eco-Driving zaleca kierowcom przyspieszać dość energicznie, wciskając pedał gazu do 3/4 całkowitego skoku i zmieniać biegi nie później niż przy 2000-2500 obr/min. "
      Gaz wciśnięty na 3/4 chyba wystarczy żeby do 50 rozpędzić się w mniej niż 10 minut.

      Co do chwilowego spalania i cen paliw - w pierwszym komentarzu napisałem "(...)czy przez ceny paliw ludzie jeżdżą jak %#@#y(...)"
      Nie traktuj tego jako jakiś atak, po prostu cena paliw sprzyja ogólnemu spowolnieniu ruchu. Nie oczekuję od ludzi, że będą wciskać gaz do oporu, paląc przy tym chwilowo 50l paliwa. Wychodzi na to, że bardziej eko jest dać więcej gazu, niż masować pedał.

      @ursua:
      @JimS:
      to jest świetne rozwiązanie, ale co z tego? Łatwiej postawić kolejny znak z ograniczeniem z kosmosu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: Tak, strasznie mnie czasem bawią takie ćwoki w przetuningowanych Civicach, czy innych Golfach. Ostatnio jadę w środku nocy, a tu taki łoś na pasie obok kotłuje silnik na światłach - to ja też kotłuję. On rusza z piskiem opon na zielonym, ja ostentacyjnie wolno ruszam spod świateł. Na kolejnych światłach koleś zatrzymuje się z piskiem opon na czerwonym, po czym rusza znowu z piskiem na zielonym, a w tym czasie ja wyprzedzam go jadąc cały czas równe 60 km/h, bez zatrzymywania. Cóż, myślenie nie boli....

    •  

      pokaż komentarz

      @Upartygalganiarz: Bzdura. Ekojazda polega na dynamicznym ruszeniu i jak najdłuższym utrzymywaniu stałej prędkości a nie na ruszaniu jak żółw.

    •  

      pokaż komentarz

      @ursua: Musimy poczekać, aż ktoś z miłościwie nam panujących będzie mógł firmę swojego siostrzeńca przepchnąć w przetargu.

    •  
      q.....a

      0

      pokaż komentarz

      @miki4ever: co jeszcze o tych niemcoch napisesz jeszcze?

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze czytając komentarze pod artykułami o ograniczeniu prędkości zastanawiam się kto je pisze. Dzieciaki czy sfrustrowani stulejarze, na utrzymaniu mamusi bez szans na własny samochód? Nikt kto ma prawo jazdy i jeździ samochodem nie poprze ograniczenia prędkości do 30 km/h. Przecież 99% kierowców przekracza prędkość i to nie dlatego, że są głupi i chcą kogoś zabić tylko dlatego, że te ograniczenia są idiotyczne. Nikt mi nie wmówi, że przekraczając prędkość na dwupasmowej drodze szybkiego ruchu jestem równie niebezpieczny co wiejski jeździec w golfie 3 wyprzedzający na zakręcie bez wiedzy o istnieniu siły odśrodkowej. Prawda jest taka, że łapie się tych co jadą, często dobrymi samochodami, po drogach, na których przekroczenie prędkości nawet o te 50 km/h nie stwarza, aż tak wielkiego ryzyka, a w wypadkach giną młodzi amatorzy jazdy 120 km/h po wąskiej drodze otoczonej drzewami w poniemieckich szrotach,

    •  

      pokaż komentarz

      @tylewygracz: przykładem jest Wisłostrada. Było ograniczenie prędkości do 50 km/h - wszyscy jechali 80 km/h. Podnieśli ograniczenie do 70 km/h - wszyscy bez zmian jeżdżą 80 km/h. Nic się nie zmieniło, bo ludzie się nauczyli jeździć tam po swojemu.

      Ograniczenie prędkości zostało zepsute przez lata głupiego ustawiania znaków i nic tego nie zmieni. W naszej mentalności nie jest już wyznacznikiem niebezpiecznego miejsca, tylko miejsca, gdzie policja ma najlepszą kryjówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylewygracz:
      Poki mieszkalem w Polsce mialem tak sam poglad. Teraz jestem w Niemczech, gdze w centrum miasta masz strefy 30km/h, stalem sie goracym zwolennikiem tego rozwiazania i mam nadzieje, ze wprowadza to kiedys w Polsce. Plus ograniczylbym ruch to minimum w centrach miast, pozamykal ulice i w ten sposob zmusil ludzi do jazdy rowerami i komunikacja miejska.

      Takie myslenie mam jednak dopiero teraz, jak zobaczylem jak to moze wygladac.

    •  
      S........n

      -6

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Super, dajmy państwu jeszcze jeden monopol.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperZaxon:
      Nie. Dajmy ludziom monopol i oddajmy ludziom miasto. Zapewniam cie, ze to funkcjonuje bardzo fajnie, duuuuzo lepiej niz u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Strefy ograniczenia do 30 km/h tak, ale nie cały obszar zabudowany. Widziałem podobne rozwiązanie jak byłem w Norwegii - jak się zjeżdża w gęsto zamieszkałe osiedle to jest taka strefa, ale trasy tranzytowe przez miasto już takiego ograniczenia nie mają.

    •  
      S........n

      0

      pokaż komentarz

      @miki4ever: A na co chcesz dać ludziom monopol? Na konieczność wożenia się państwową komunikacją?

    •  

      pokaż komentarz

      pozamykal ulice i w ten sposob zmusil ludzi do jazdy rowerami i komunikacja miejska.

      @miki4ever: To wskakuj w styczniu na rower i zasuwaj do pracy.
      Jak w Warszawie byłoby 10 linii metra i 173 stacje tak jak w Berlinie to zapewne większość ludzi przykrylaby swoje auta plandeka i przesiadło w komunikacje miejską.
      Powiedzieć sobie mozna ... w Londynie i innych miastach zamknięto centrum dla samochodów to zróbmy to samo w Warszawie ... tylko że w Londynie i tych innych miastach jest po kilkanascie linii metra, a z każdego miejsca jest max kilka minut piechota do najbliższej stacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros:
      Oczywiscie, ze nie, w Niemczech trasy tranzytowe przez miasto czesto maja 70 lub 100 ograniczenie. Nie chodzi mi jednak o strefe na osiedlach, ktora juz jest, tylko strefe w centrum.

      @SuperZaxon:
      To mnie wkurza wlasnie w Polsce, kult samochodu. Czemu w Niemczech nie ma problemu jak dyrektor przyjedzie rowerem lub autobusem do pracy, a w Polsce jest to wielka zniewaga i gadanie, ze to jest ograniczanie wolnosci?

    •  

      pokaż komentarz

      i w ten sposob zmusil ludzi do jazdy rowerami i komunikacja miejska.

      @miki4ever: O, widzę zwolennik państwa, które wie lepiej co jest lepsze dla obywatela niż on sam?

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever:
      strefy - a nie całe miasta czy "tereny zabudowane". Są miejsca gdzie takie ograniczenie ma sens. Zauważ jednak że w większości miast istnieją też obwodnice i drogi dojazdowe do nich na których limity są już znacznie większe co pozwala zazwyczaj dość sprawnie przemieszczać się po mieście. To nie tak jak u nasz że przed miejscowością stoi "50" i później niezależnie czy przy drodze jest szczere pole/las czy szkoła masz cały czas jeden i ten sam limit.

      Niech sobie będą i te "30", ale tam gdzie to ma faktycznie sens i uzasadnienie a nie wszędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tesseract:
      Tak samo masz w Warszawie, pokaz mi miejsce, gdzie masz wiecej niz kilka minut piechota do najblizszego przystanku? Mieszkajac w Warszawie nie mialem jakos nigdy problemu z dotarciem gdziekolwiek czy to komunikacja czy rowerem.

      W Niemczech do pracy jezdze rowerem, tak jak to robi zdecydowana wiekszosc i wydaje mi sie to calkiem wygodne, poki co.

    •  
      S........n

      +7

      pokaż komentarz

      @miki4ever: A ten dyrektor popyla rowerem przez, powiedzmy, 30 kilometrów, 365 dni w roku? W zimę, śnieg, deszcz? To niezły twardziel z niego.
      Określenie "kult samochodu" został wymyślony przez gołodupców żyjących z mamusią albo takich, którzy nie mają jaj aby zrobić prawko. Samochód to zwyczajne narzędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart:
      Po prostu po zamieszkaniu w Niemczech jestem zwolennikiem tutejszych rozwiazan. IMO w przypadku miasta lepsza jest organizacja niz anarchizacja. No ale jasne, w Polsce to JA jestem naiwazniejszy i to JA musze robic co tylko mi sie chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0:
      oczywiscie, w kolejnym komentarzu to dodalem:) Nie chce wprowadzac w terenie zabudowanym 30, to nie ma najmniejszego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Ale nie rozumiesz, że nikt nie przesiądzie się w komunikację miejską dopóki nie będzie w stanie dojechać nią do celu?
      Nie chodzi o to czy jestem najważniejszy czy nie, chodzi o to, że sam wiem najlepiej co jest dla mnie dobre. Czy jest to komunikacja miejska czy samochód. Jestem dorosłym człowiekiem, mam swój mózg i nikt nie powinien mnie do niczego zmuszać.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylewygracz: W tamtym tygodniu wracałem z polski do niemiec "droga ekspresowa A4". Jadac sobie spokojnie te 140, nagle przede mną widzę dwa TIR-y. Jeden probuje wyprzedzic drugiego, ale nie za bardzo mu to wychodzi. Ja jade za nimijako pierwszy, za mna robi sie kolejka aut osobowych i jedziemy tak za tymi ciezarowkami (jedna na lewy, druga na prawym pasie) dobre 3 minuty. Gdy wreszcie udaje im sie wykonać manewr wyprzedzania, za mna juz dluga kolejka aut. Prawie na zderzaku siedzi mi Opel Astra na numerach DKL......, przyspieszam aby wyminąć te ciezarowki i zjechac przed nie by inni mogli również ruszyć do przodu. Sprawnie ominolem te TIR-y, zjechalem na prawo i widzę w lusterku za sobą juz wspomnianego OPLA z napisem ZJEDZ POLICJA.

      Dostałem mandat za przekroczenie prędkości 100PLN, w momencie wymijania ciężarówek przyspieszyłem do 152km/h. Panowie wogole nie zareagowali na zbyt dlugi manewr wyprzedzania w przypadku wspomnianych wcześniej ciężarówek. W Niemczech kierowcy maja na to chyba 45 sekund, w polsce nie wiem czy sa wogole takie przepisy. Dla mnie to kpina i sztywne trzymanie sie przepisów pozbawione logicznego myslenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart:
      Jezeli mowimy o przykladzie Warszawy to komunikacja jest ok i nie widze miejsc, gdze bylby problem z dojazdem komunikacja. To nie chodzi o zmuszanie tylko o organizacje miasta, w ktorej obecnie najwazniejszy jest samochod, a nie czlowiek. Przejedz sie kiedys za zachodnia granice, zobacz jak to wyglada w praktyce. Jeszcze niedawno pisalbym to samo co ty, sam sie sobie dziwie, ze wolna jazda samochodem, ograniczenia do 30, strefy zamkniete daly taki fajny efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @visionsense: dodam tylko, ze te ciezarowki jechaly okolo 85km/h, ja przyspieszylem z tych 85 do 150 kilku i zaraz zjechalem na prawy pas dalej utrzymujac ta predkosc by uplynnic ruch zrobic odstep dla wolnejszych aut.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: No patrz, a ja myślałem, że w Polsce są też inne miasta niż Warszawa. Całkiem sporo innych miast. W większości komunikacja miejska jest bardzo niewygodnym i zbyt wolnym środkiem transportu.
      Ciągle piszesz tylko w Niemczech to, w Niemczech sramto, na zachodzie to tak pięknie. A mnie to gówno obchodzi, bo rozmawiamy o Polsce, gdzie takie pomysły w tej chwili nie mają racji bytu.

    •  
      p......l

      -1

      pokaż komentarz

      @Elaviart: obywatele to debile, widać to np. po ostatnich wyborach.

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: Może ty lubisz być równany do poziomu debili, ja wolę jednak mimo to sam o sobie decydować.

    •  

      pokaż komentarz

      @visionsense:
      Nigdzie nie ma ustawowo narzuconego czasu wyprzedzania. Jeżeli jest jak piszesz z tym wyprzedzaniem to powinienes nie brać mandatu i iść z tym do sądu, a w pierwszej kolejności do komendanta jednostki, z której byli policjanci. Jestem przekonany, że dogadałbyś sie bez problemu, tym bardziej, że mieli nagranie.

    •  
      p......l

      -2

      pokaż komentarz

      @Elaviart: a na kogo głosowałeś? to się przekonamy czy myślisz samodzielnie czy jesteś owieczką ze stada

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart:
      W mniejszych miastach strefa zamknieta jest relatywnie mniejsza, przeciez nei bedziesz nikogo zmuszal, zeby na piechote chodzil 5km. Przyjedz, zobacz, zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kodishu: jako ze do polski przyjezdam tylko do rodziny na swieta nie oplacalo mi sie nie przyjmowac tego mandatu, samo paliwo do polski i z powrotem by dotrzec na posterunek, do sadu wynosi mnie 15 razy tyle co ten mandat.

      tutaj jak to wyglada z punktu widzenia kierowcy osobowki http://www.youtube.com/watch?v=v-OIi3usCLA

      W niemczech za takie przewinienie kara to 80 Euro i 1 punkt. Czas jaki maja kierowcy to 45 sekund.
      http://de.wikipedia.org/wiki/Elefantenrennen

    •  
      p......l

      +1

      pokaż komentarz

      @visionsense: Niemcy to cywilizowany kraj, Polska to pod względem komunikacji trzeci świat, a pod względem mentalności kierowców dziki zachód

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever:

      W Niemczech do pracy jezdze rowerem, tak jak to robi zdecydowana wiekszosc
      W grudniu i styczniu przy -10 jeździsz rowerem ? Doczepiasz sobie płozy ?

      pokaz mi miejsce, gdzie masz wiecej niz kilka minut piechota do najblizszego przystanku
      Ja pisałem o stacji metra nie o przystanku. Chyba widzisz drobna różnicę między komfortem jazdy metrem a autobusem w godzinach szczytu ? Ja osobiście jeżdżę do pracy tramwajem bo pracuje w scislym centrum (strefa płatnego parkowania) i mam dobry dojazd komunikacją miejską. Ale nie dziwie sie ludziom, którzy musza jechac autobusem z przesiadką że wybieraja auto. Szczegolnie że w godzinach szczytu często ze 2 autobusy/tramwaje trzeba przepuścić bo sie po prostu nie da wsiąść. A stanie 20 min na mrozie po to żeby potem przez 1h telepać się ściśniętym jak sardynka bynajmniej do atrakcji nie należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tesseract:
      -10 jeszcze nie mialem, -7 bylo ze sniegiem, ale bez problemu dalo sie jechac.

      1h? Tyle kolega z Otwocja dojezdzal, moze twoi znajomi maja problemy z zaplanowaniem drogi?

    •  
      H....r

      +1

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Masz racjie, komunikacja w Warszawie jest jedną z najlepszych w Polsce i wszędzie praktycznie można dojechać. Znajomi z innych miast tu pracując są zawsze w szoku jej jakością i organizacją w porównaniu do miast rodzinnych. Ale idealnie nie jest. Suma sumarum, w Warszawie można żyć bez samochodu. Ja swój sprzedałem, bo nie wyobrażam sobie jeździć do pracy samochodem. Te korki. tragedia. Wolę 15 minut spędzić w pociągu i 10 w tramwaju niż godzinę stojąc w korku i przepalając paliwo (które widocznie jeszcze jest za tanie, bo korki jak były tak są) :)

    •  

      pokaż komentarz

      1h? Tyle kolega z Otwocja dojezdzal, moze twoi znajomi maja problemy z zaplanowaniem drogi?

      @miki4ever: Proszę:
      http://wyszukiwarka.ztm.waw.pl/bin/query.exe/pn

      Wpisz sobie o 7:30 rano Janki-Dw.Centralny, Białołęka-Dw.Centralny itd itp ... wg planu ok 45-50min realnie ok 10-15min wiecej, przy założeniu oczywiście że autobus przyjedzie na czas i że uda ci się do niego wsisnąć.
      Nie mówie juz o dojechaniu z jednego końca warszawy na 2gi.

    •  
      m.........1

      +1

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Ale, że ze zwykłymi ludźmi którzy w tłoku naruszają mój królewski habitat?!?! 0_o Ja jestem programistą! Ja nawet z narzeczoną rozmawiam tylko przez Lynxa!

    •  

      pokaż komentarz

      @Tesseract:

      Z Bialoleki na Centralny? Jedziesz na metro na P&R lub autobusem na ostatnia stacje, bez sensu pchac sie do centrum. Z Jankami to samo, jest P&R i tramwaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Gadaj z dupą to cie osra. Powtarzam - rozmawiamy o Polsce i warunkach jakie panują w Polsce. Nie interesują mnie jak ta sprawa wygląda w Niemczech, Francji i Mozambiku jeśli warunki są radykalnie różne. Przeczytaj, powtórz, może zrozumiesz.

      @prachwal: Sugerowanie, że sympatia polityczna świadczy o zdolności do samodzielnego myślenia jest tak bezmyślne, że nawet nie chce mi się komentować. To jest właśnie głos polskiego stada głupich owieczek - szufladkowanie kogoś przez wzgląd na to na kogo głosował.

    •  
      p......l

      0

      pokaż komentarz

      @Elaviart: głosowanie na konkretną partię polityczną świadczy o podatności na owczy pęd danej jednostki i braku zdolności samodzielnego myślenia. podatności na propagandę

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart:
      warunki panujace w Polsce nie odbiegaja mocno od warunkow panujacych w Niemczech. Inaczej sprawa sie ma jezeli chodzi o porownanie z Mozambikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever:
      http://www.wykop.pl/link/97535/nie-chcecie-wypadkow-zlikwidujcie-znaki
      http://www.wykop.pl/link/374168/zlikwidowano-swiatla-i-znaki-na-skrzyzowaniu-rezultat-zero-wypadkow-od-4-lat/

      Był jeszcze jeden wykop niedawno o zlikwidowaniu w UK sygnalizacji świetlnej i zbędnych znaków w centrach kilku miast co również poprawiło ruch, stał się bardziej płynny i bezpieczniejszy. Nie mogę tego wykopu znaleźć.

      Wnioski sam sobie wyciągnij.

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: A jeśli ktoś głosuje na daną partię bo leży to w jego osobistym interesie? Co rusz dajesz do zrozumienia, że myślisz jak typowy, stereotypowy polaczek - ktoś głosuje na PO więc jest zmanipulowaną owieczką. Nie żebym na nią głosował, ale powodów może być dokładnie tyle ile wyborców i taką kretyńską generalizacją tylko potwierdzasz moją tezę.

      @miki4ever: Mówisz oczywiście komunikacji miejskiej w dużych i średnich miastach? Bo ja właśnie te warunki mam na myśli. Przed chwilą napisałeś, że nie wiesz jak to wygląda poza Warszawą.

    •  
      p......l

      0

      pokaż komentarz

      @Elaviart: 4 lata PR-au i patrzenia w słupki, chego chesz więcej? co takiego osiągną Donek w poprzedniej kadencji?

    •  

      pokaż komentarz

      @prachwal: Kompletnie nic, dziwne że musisz pytać o takie oczywiste rzeczy. Nigdzie też nie napisałem, że jest inaczej.

    •  
      p......l

      +1

      pokaż komentarz

      @Elaviart: "polska w budowie" - co ci to mówi?

  •  

    pokaż komentarz

    ten człowiek pisze mądre rzeczy. Ja przypomnę też co napisał nasz rodzimy mistrz kierownicy, jeden z naszych najlepszych kierowców w historii - Sobiesław Zasada - głupie ograniczenia nie spowodują, że kierowcy zwolnią tam gdzie one stoją, tylko, że przestaną przestrzegać te, które są mądre i ustawione z sensem.

  •  

    pokaż komentarz

    Brawo, brawo, brawo, wreszcie ktos mial odwage to napisac, 100% prawdy

    •  
      p......l

      +6

      pokaż komentarz

      @bourgeois: s trzy rodzaje prawdy, resztę znasz

    •  

      pokaż komentarz

      @bourgeois: Jeszcze do tej prawdy trzeba dodać, że w normalnym użytkowaniu samochód spala średnio 30% więcej niż podano w katalogu.

      Mit1 - Jazda wolno jest dużo bezpieczniejsza niż jazda dynamiczna.
      MIt2 - Mój samochód pali 1l/100km mniej niż Twój

    •  

      pokaż komentarz

      @bourgeois:
      Nie za bardzo wiem za co cię minusują.
      Po 1. Nie pochwalam jazdy po mieście ze zbyt dużą prędkością ale do cholery wlepianie mi mandatu za przekroczenie o 12 km/h to jest zbójectwo. Mam pilnować drogi, czy licznika?
      Po 2. Jak ktoś jeździ dużo wie, że najniebezpieczniej na drogach jest w weekend. Wyłażą z garaży niedzielni kierowcy bez doświadczenia i myślenia. Lewy pas i 40 km/h bardzo ich przeraża ale sie nie poddają, ćwiczą to do upadłego. Jak na niego zatrąbisz to możesz mieć go na sumieniu bo zejdzie na zawał przy i tak juz wysokim poziomie stresu podczas jazdy do kościoła z tak zawrotna prędkością.
      Po 3. Statystyki śmiertelności na drogach napędzają piesi. Sorry ale są durni i stwarzają zagrożenie leząc poboczem drogi po zmroku, zwyubierani na czarno, sprzedają swoje życie za 3 zł (tyle pewnie kosztuje opaska odblaskowa). Po dupie dostaje się za to kierowcom.
      Po 4. i chyba najważniejsze. System szkoleń na prawo jazdy można o kant dupy potłuc. 20h po mieście, na trójce, 40 km/h? No hellou! Jak taki delikwent dostanie kwity i dorwie się tatusiowego peżota czy innego ałdi to zapierdziela tylko furczy. Nikt mu nie pokazał, że na zakręcie wynosi, hamuje sie zdecydowanie dłużej niż na egzaminie, na reakcję mniej czasu o próbie kontrolowania poślizgu to juz nawet nie wspomnę, bo to mozna tylko pomarzyć. Potem tylko krzyże rosną przy drodze podlewane fontanną wody spod kół eLek, za kierownica których siedzą przyszli ich potencjalni właściciele.

    •  

      pokaż komentarz

      @kodishu: Masz 100% racji z tymi pieszymi, nawet w nocy jak jedziesz po mieście to potrafią w nieoświetlonym miejscu wejść na pasy bez rozglądania się, a potem tragedia, sam ostatnio bym trzasnął babkę w nocy, ale wina by była kierowcy, bo na pasach była;/

    •  

      pokaż komentarz

      @kodishu: synu ja dostałem mandat za 9 km/h za dużo, będę za tydzien w rodzinnym mieście to mogę skan mandatu zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @STR8:
      Synu? Czekaj jak się ojciec dowie to matce nogi z...

    •  

      pokaż komentarz

      @kodishu: "zwyubierani" mnie położyło, chociaż z tezami się zgadzam

    •  

      pokaż komentarz

      @bourgeois: ale z buspasem to przesada. I nie "stoję w korku" tylko "jestem korkiem", bo skąd niby ten korek tam. Mi w zeszłym tygodniu wprowadzili buspas, korki się pojawiły, owszem, taka kolej rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kodishu:

      Po 3. Statystyki śmiertelności na drogach napędzają piesi. Sorry ale są durni i stwarzają zagrożenie leząc poboczem drogi po zmroku, zwyubierani na czarno, sprzedają swoje życie za 3 zł (tyle pewnie kosztuje opaska odblaskowa). Po dupie dostaje się za to kierowcom.

      O ile dobrze pamiętam to wypadki po zmroku to był zaledwie ułamek śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów. Ale nie mogę się nie zgodzić z głupotą pieszych - sam wiele razy byłem świadkiem sytuacji, gdzie pieszy wchodził na przejściu wprost pod koła karetki na sygnale - myślał, że miał pierwszeństwo...

      Po 4. i chyba najważniejsze. System szkoleń na prawo jazdy można o kant dupy potłuc. 20h po mieście, na trójce, 40 km/h? No hellou!

      Srsly, nie wiem jak w innych miastach, ale w Białymstoku nie ma dużo ulic gdzie można - zgodnie z przepisami - jeździć więcej niż 50 (ot, parę wyjazdówek i fragmenty obwodnic). Sam teraz przechodzę przez kurs (dopiero po studiach dojrzałem do tego) i instruktor mówił mi, że elką się powinno jeździć po mieście w okolicach 40km/h - dla kursanta taka prędkość ponoć zapewnia więcej czasu na reakcję na drodze. Z racji ograniczonej ilości godzin za miasto też się nie wyjeżdża.

      Ale racja, że ustawowe 30 godzin jazdy to jest strasznie mało - przejechałem dopiero 16h Micrą (w tym dwie godziny na placu) i wiem, że to jest strasznie mało żeby "wczuć się w samochód".

      Nikt mu nie pokazał, że na zakręcie wynosi

      Nikt na kursie chyba nie wchodzi w zakręt na czwórce, zresztą nawet na teorytycznej części kursu się mówi o sile odśrodkowej.

      hamuje sie zdecydowanie dłużej niż na egzaminie, na reakcję mniej czasu o próbie kontrolowania poślizgu to juz nawet nie wspomnę, bo to mozna tylko pomarzyć.

      To już chyba zależy od szkoły jazdy... u mnie facet o tym wszystkim mi mówił. Zresztą nie oszukujmy się, kurs prawa jazdy uczy zdania egzaminu, a nie prowadzenia auta - np. jazdy po łuku robi się wg schematu ("za drugą tyczką cały obrót kierownicą w prawo, za czwartą prostujemy"), a autem jeździ się po mieście w większości w miejsca, gdzie egzaminatorzy lubią "zastawiać" pułapki (ronda z dziwnymi pasami ruchu, skrzyżowania z sygnalizacją, gdzie strzałka w prawo się świeci tylko przez trzy sekundy, itd).

      W tej przesuniętej ustawie o nowych zasadach zdawania na prawo jazdy był punkt o doszkalaniu kierowców - między czwartym a ósmym miesiącem po odebraniu PJ taka osoba musiała by obowiązkowo przejść kurs doszkalający w akademii bezpiecznej jazdy - wg mnie świetny pomysł, sam się na coś takiego z chęcią zapiszę po zakupie pierwszego auta (koszt to około 700 złotych).

    •  

      pokaż komentarz

      To już chyba zależy od szkoły jazdy... u mnie facet o tym wszystkim mi mówił. Zresztą nie oszukujmy się, kurs prawa jazdy uczy zdania egzaminu, a nie prowadzenia auta - np. jazdy po łuku robi się wg schematu ("za drugą tyczką cały obrót kierownicą w prawo, za czwartą prostujemy"), a autem jeździ się po mieście w większości w miejsca, gdzie egzaminatorzy lubią "zastawiać" pułapki (ronda z dziwnymi pasami ruchu, skrzyżowania z sygnalizacją, gdzie strzałka w prawo się świeci tylko przez trzy sekundy, itd).

      @cofko:
      To jest właśnie problem, że uczy się zdania egzaminu , a nie jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      trafią

      @gruli:
      omg za odra, w nocy, na nieoswitelonym skrzyowaniu kazdy sie zatrzyma przed przejsciemi jedzie 50 w polsce nie da rady?

  •  

    pokaż komentarz

    Autor, jak wielu komentujących, nie do końca rozumieją po co jest ograniczenie prędkości. Bezpieczeństwo to jeden aspekt i TYLKO z tego punktu widzenia wiele ograniczeń nie ma sensu. Druga rzecz to upłynnienie ruchu i zwiększenie przepustowości na drogach gdzie potencjalnie panuje duże natężenie ruchu (np. obwodnice, arterie miejskie itp.) . Zależność między prędkością a przepustowością ( max ilość samochodów na godzinę ) nie jest liniowa i powyżej pewnej prędkości przepustowość spada z głównie dwóch powodów:
    1) zwiększenie odległości między samochodami: nikt jadąc 100km/h nie będzie jechał "zderzak w zderzak"
    2) większy wpływ lokalnych zaburzeń ruchu, tzn. wystarczy, że jeden kierowca przyhamuje lekko a każdy jadący za nim zrobi to trochę mocniej i za moment powstaje tzw. korek pełzający. Oczywiście warunkiem koniecznym jest duży ruch.
    Z drugiej strony nie jest też tak, że jak będziemy jechać 30km/h to przepustowość się zwiększy. W dużym uproszczeniu zależność ma kształt odwróconej paraboli gdzie wartość ( przepustowość drogi ) rośnie wraz ze wzrostem prędkości do pewnego maksimum a potem zaczyna spadać. I często na to maksimum stawiają ograniczenie np. 80km/h na zajebistej dwu/trzypasmowej obwodnicy czy arterii.
    Oczywiście można to ograniczenie zrobić płynne. W wielu innych krajach ograniczenie jest wyświetlanie na dużym wyświetlaczu w zależności od natężenia ruchu.
    Np. na brelińskim ringu waha się od 50 do 120 km/h w zależności od natężenia ruchu. Niestety u nas tak nie ma.

Dodany przez:

avatar kaszpirofsky dołączył
400 wykopali 42 zakopali 28.1 tys. wyświetleń
Advertisement