•  

    pokaż komentarz

    Tak dla pomysłu, ale jakim sposobem?

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: trzeba wpłynąć na ustawodawcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: Weźcie coś wymyślcie ,bo ja dziś egzamin o 9:30 mam ,a za bardzo nie mam ochoty zdawać ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @d4well: Nie przejmuj się. Nie zdasz. :)

    •  

      pokaż komentarz

      idiotyczny pomysł
      obowiązkowe 100 godzin 100 * 50zł = 5 tys zł za prawo jazdy, dziękuje...
      obecnie jest 1tys + x * 122zł zwykle mieście się w 2 tys

    •  

      pokaż komentarz

      a nawet jak będzie 100godzin to przyjdą tacy co powiedzą: 100 godzin? co to za kierowca co ma wyjeżdzone 100 godzin
      trzeba mieć minimum 500...
      a potem 1000
      bo każdy wie, że dobry kierowca jest dopiero jak wyjeżdzi te swoje 10 tys km, a właściwie to 50 tys km, chociaż są tacy co mówią,że 100 lub 200 tys km...

      głupota
      dawniej po 10 godzinach nauki zdawało się prawko
      po prostu nie ma sensu tyle wymagać przy zdawaniu prawka i tak wszyscy nauczą się potem, najważniejsze, że potrafią obsługiwać samochódbez problemów i wiedza jak poruszać się po miescie, drobne niuanse nie maja znaczenia

    •  

      pokaż komentarz

      @ajaj: 30h razy 50zł to: 1500?:D więc jak ci wyszedł ten 1000zł ?:D widać znasz się na matematyce i logicznym myśleniu :D

    •  

      pokaż komentarz

      @ajaj: Ja niestety miałem 30 godzin dodatkowo wykupionych gdzie za godzinę jest 45 zł. Ale teraz przynajmniej czuję się pewnie i brakuje tylko tego aby weszło w krew. Każdy ma swoje tempo. Pozdrawiam;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Czy nie lepiej ukraść rozwiązanie jakiegoś cywilizowanego kraju? [; w paru powinny być jeszcze rozsądne rozwiązania sprzed ery socjalizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Takim sposobem sie zrobi szlachta która zapłaci nawet i 8 tysięcy, nie wsiądzie do auta, bo po co?, przecież on ma pieniądze.A pozatym, skoro teraz nawet 12 letnie dzieci kończąc podstawówke zdają sprawdzian,który i tak nic nie daje bo gimnazja są rejonowe, to czemu kierowcy mają jeździć bez egzaminu? Jak ktoś umie to zawsze zda.

    •  

      pokaż komentarz

      Przepraszam że sie podpinam pod pierwszy post, ale nie wiem jak 'to coś' wylądowało na głównej z taką ilością wykopów. Tekst jest pełen absurdów:
      1) Czego chciałbyś więcej od badań lekarskich? Badań psychotechnicznych jakie przechodzą kandydaci na tira? Część osób tych badań nie przechodzi (znam jedną osobe). Wynik lekarz stwierdza na podstawie wywiadu (ankiety) i sprawdzenia wzroku kandydata. Na auto do 3,5tony nic więcej nie jest Ci potrzebne a ktoś jednak te badania musi wykonać i komuś trzeba za to zapłacić.

      2) Teoria - myślę, że po pół roku nie jeżdżenia autem teorie można zapomnieć. Nic więc dziwnego, że jest ważna taki okres czasu. 22zł za egzamin a jeszcze trzeba zapłacić panu prowadzącemu, technikowi i tej miłej pani w okienku.

      3) Praktyka - 112zł. Czas trwania egzaminu nie wynosi 25minut. Wynosi 60 minut, i czy oblejesz czy nie, możesz jeździć dalej. Jedynym wyjątkiem jest spowodowanie zagrożenia dla ruchu drogowego, gdzie musisz sie przesiąść z egzaminatorem.
      Egzaminator nie czycha na Twój błąd. Masz dopuszczalną ilość błędów. Jeśli 3 razy nie włączysz kierunkowskazów to nie dziw się, że oblejesz. Po za tym jeśli egzaminator widzi że nie czujesz się pewnie w aucie, powinien oblać tak czy siak.

      4) Policzmy, na co idą te pieniądze. Jest xxx pracowników (panie sprzątające, technik od komputerów, mechanicy(!), księgowi itd.) do utrzymania, xx aut do utrzymania, xx egzaminatorów do utrzymania i budynek MORDu/WORDu.
      W Krakowie można policzyć, że dochód z egzaminów w ostatnim roku wynosił ok 3.000.000zł.
      Wychodzi 250.000zł/miesiąc. Każda pani w kasie pożera pewnie z 2300zł brutto.
      Pomijając te wydatki trzeba jeszcze odłożyć na auta + koszty ich utrzymania (części, ubezpieczenie).

      5) 30 godzin nie wystarczy na nauke jazdy. A w ile się nauczysz? Bo powiem Ci, że nawet po tych 100 godzinach nie nauczysz się jeździć. Egzamin ma określić czy możesz być dopuszczony do ruchu i czy w GŁUPI sposób nie spowodujesz wypadku, czy będziesz pewnie czuł sie za kierownicą. Jeśli nie spełniasz tych wymagań to wracaj na dodatkowe godziny. Każdy uczy się inaczej.

      6) Po wyjeżdżonych 100 godzinach od razu prawo jazdy? Ok, ale WORDy musiałbyś przekwalifikować na siedziby CBA. Ciekawe co by taniej wyszło.
      100 godzin * 40zł (niżej zejść sie naprawde nie da) = 4000zł. Dziękuje serdecznie, wybrałbym tramwaj / jazde bez uprawnień.

      6) A gdzie by Ci instruktorzy i osoby które wyjeździły zaledwie 30 godzin były egzaminowane?

      7) Każdy OSK przydziela kursantowi 'nauczyciela' i uczy go "jazdy po mieście, jazdy poza nim, jazdy w nocy, wykonywania menerów na placu" więc nie rozumiem problemu?
      Przy okazji po co jazda na placu skoro i tak nie byłoby na nich egzaminów.

      8) Pomysł z punktami?! WTF! A w OSK mogą sobie wybierać kto do nich przyjdzie? To że gościu po 30 godzinach wyjedzie na ulice i kogoś zabije (np. przez nadmierną prędkość) nie oznacza że go źle wyszkolili! Paradoks.

      9) Pomysł z kogutem. Super. Bo ja będe zawsze nosił przy sobie koguta jak będe chciał gdzieś pojechać i akurat wyskoczy mi konieczność jazdy autem. Będąc po za domem szybko pojade tramwajem po koguta, wróce i pojade. Patologia.

      10) Po co komu jeździć na automacie? Wielka sprawa. Troche teorii i dwa pedały.

      11) Kto ma utrzymywać 100 różnych aut w ośrodkach? Ja jestem bardzo młodym kierowcą i dałem sobie rade w paru autach bardzo różnej klasy (Yariska, Lanos, Panda, Punto, Land rover, Fabia, Matiz). Nie potrzebowałem nabierać doświadczenia w różnych autach na kursie.

      12) Cena znacznie większa, i zupełnie nie porównywalna do obecnej. 2000zł które przeciętnie wydaje jedna osoba do 5000 który wydałbyś na sam kurs. Dla mnie przynajmniej jest to dużo.

      13) Mniejsza ilość wypadków. Niby z jakiegoż to powodu?

      14) Zmień maila bo "dwutlenekchloru (@!) gmail,com" troche nie pasuje do całej 'akcji'

      15) Naucz się pisać w miare poprawnie w swoim ojczystym języku.

      16) Podałeś adres do struktury całej Kancelarii Sejmu. Podaj lepiej do Urzędu Infrastruktury.

      17) CO TO GÓWNO ROBI NA GŁOWNEJ!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator:
      3) Praktyka - 112zł. Czas trwania egzaminu nie wynosi 25minut. Wynosi 60 minut - to zależy. Ja np. jeździłem 45min bo tak było ustalone, teraz zmniejszyli do 25min. Ale... to też zależy od egzaminatora (albo zdającego). Gdy jesteś pewny, a egzaminator widzi, że potrafisz jeździć to nawet mniej czasu wystarczy. Mi się zdarzyły 2 głupie błędy i zdałem.

      10) Po co komu jeździć na automacie? Wielka sprawa. Troche teorii i dwa pedały. - do tego jak ktoś by zaczynał naukę na automacie to potem nie ma szans nauczyć się na manualu. Tak więc umiesz na manualu - umiesz i na automacie :]

      Co do różnych modelu samochodów - nie widzę potrzeby. Zazwyczaj różnica jest tylko w działaniu pedałów i wstecznego^^ (mimo, że krótko jeżdżę, nie mam problemu gdy wsiadam do innego samochodu, a jeździłem różnymi od Matiza do ciężarówki)

      I koszty... 5k do 1300 które płaciłem - no sorry ale nigdy bym nie dał 5k za kawałek plastiku ;p już wolałbym jeździć bez prawka.

      i czy oblejesz czy nie, możesz jeździć dalej. - to już zalezy od samego egzaminatora.

      Jedynie co to powinno się coś zrobić z egzaminatorami którzy na wejściu podchodzą do Ciebie - a tego to uj##ie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator: Niezła rozkmina;) Zgadzam się. Myśle że dość skutecznym rozwiązaniem mogło by być po prostu to co w Stanach Zj. jest, czyli przymus obejrzenia iluś tam godzin bardzo drastycznych filmów [potrzebne źródło]. Zarówno podziałało by na wyobraźnie, zwiększyło respekt u ludzi do ruchu drogowego i zmniejszyło dość sporo ilość szaleńczych młodziaków.

      ps sam w tej chwili robie prawko.
      ps2 ta linia oraz linia powyżej są pisane na ślepo, ponieważ pole do pisania ani się nie powiększa, ani nie przewija. Wybaczcie za ewentualne błedy.
      ps3 w edycji komentarza już się powiększa. Zróbcie to samo przy odpowiadaniu komuś.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator: brawo, w podobnym tonie chciałem napisać komentarz.

      Dotychczasowe rozwiązanie nie jest idealne, ale dostosowane do realiów. W Kanadzie/ USA zrobienie prawa jazdy to minimalny koszt (system nauki we własnym aucie), ale potem dochodzi bardzo drogie ubezpieczenie, które opłaca się co miesiąc (zrobiłem wstępne wyliczenia dla 'świeżaka" i jest to koszt ponad 300 dolarów)

    •  

      pokaż komentarz

      a tak nawiązując do tych 25 minut na egz, to faktycznie zmiejszyli czas trwania egz do takiego czasu, ale POD WARUNKIEM, ze w ciągu tego czasu zostaną wykonane i sprawdzone wszystkie określone w protokole z egzaminu manewry (skręt w prawo, w lewo, jazda po rondzie, parkowanie itd), a ze nie sposób to wszystko zrobić w tak krótkim czasie, biorać pod uwagę jakiś korek albo stanei na czerwonym swietle to te egz się przeciągają nawet do godziny, dlatego te 25 minut wg rozporządzenia to i tak nadal tylko teoria.

    •  

      pokaż komentarz

      @juppi: 25 minut to minimalny czas po jakim możesz zdać. Jeśli oblejesz w ciągu 10 pierwszych minut trwania egzaminu, możesz jeździć do godziny czasu. Płacisz za całą godzine i możesz ją potraktować jako dodatkową lekcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator: dobrze gadasz ziomeczku ;D

    •  

      pokaż komentarz

      No jasne, ze skoro placisz to mozesz przejezdzic cala godzine tak czy siak, bez wzgledu na to czy masz jeszcze szanse na zdanie czy juz nie. Chodziło mi tylko o to, że wiele osób usłyszalo, ze egzamin moze teraz trwac 25 minut, a dziwia sie, ze jezdzili np cala godzine ( i ze to na pewno tylko dlatego, ze egzaminator chciał ich zlapac na byle malym potknieciu, bo jak była mowa wczesniej oni tylko na to czekaja!) a to wcale nie usi tak wygladac.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo jazdy powinni dawać każdemu - tak jak maturę - kończysz 18 lat od razu bez durnych formalności dostajesz:
      -dowód osobisty
      - maturę
      - prawo jazdy
      - indeks na studia.
      Wiadomo - wszyscy jesteśmy równi i nie należy dyskryminować ludzi głupich, nie potrafiących prowadzić, czy z zespołem dałna.

      Widać, że pisał to spoko ziom - nie potrafiący przejechać tyłem 15 metrów, nie będący w stanie nauczyć się kilku przepisów. Dawajmy prawko takim ludziom a na pewno będzie bezpieczniej.

      Tak się zastanawiam, czy nie byłoby bezpieczniej na drogach, gdyby wprowadzić obowiązek zrobienia loda egzaminatorowi - geyowie to spokojni ludzie, więc dobrzy kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ajaj: nie do końca się z Tobą zgodzę bo masz 2 tyś w błoto za dokument a tutaj 5 tyś do WYJEŻDZENIA GDZIE CHCESZ. Więc i tak prędzej czy później to wywalisz na paliwo a jeździć możesz szybciej i bez stresu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator: Popieram w 100%. To co jest zaproponowane to kompletna bzdura. Jeszcze dorzuciłbym: "Kto normalny kupuje auta 7-biegowe..." No przepraszam bardzo! Bmw to chyba wszystkie już mają 6 biegów. VW też już sporo. To już standard.
      Ja korzystam z lusterek kiedy mam bardzo ciasno. A po jaką cholerę mam cofać po lusterkach na szerokiej ulicy?!

      I TA CZCIONKA! Musiałem komputer odsuwać...

    •  

      pokaż komentarz

      Wam też sie wydaje że te 347 wykopów na chwile obecną jest spowodowane przeczytaniem samego tytułu?

    •  

      pokaż komentarz

      Najchętniej to bym wywalił manewry na placu. Nijak się mają do jazdy autem. Sam fakt, że trzeba zachować "płynność jazdy", choćby to miało oznaczać 2km/h jest chory. Co to obrazuje? Na pewno nie parkowanie tyłem, wyjazd z jakiejś uliczki/parkingu tyłem też nie. Więc co?

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator: Oczywiście, że tak. Banda ludzi, która nie może zdać egzaminu, musi zrzucić winę na głupi system. Bo oni przecież tak idealnie jechali. Wszyscy egzaminatorzy są tak naprawdę wampirami, więc nie chcą ich przepuścić, a wyssać krew. Wykopanie czegokolwiek o podobnym tytule pozwala leczyć się z kompleksów i szukać winy wszędzie, byle nie u siebie.

      Sam autor wykopu poziomem absurdu własnych pomysłów przebija większość posłów. Wróżę mu świetlaną karierę w polityce.

    •  

      pokaż komentarz

      Eh, a nie prościej dołożyć przyzwoite testy psychomotoryczne? Od razu 50% odpadnie i statystyki zdawalności się podniosą :)

      NIE KAŻDY powinien móc prowadzić samochód - tak jak nie każdy z ulicy jest chirurgiem dziecięcym. Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wielokrotnie zdających! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DaZ:
      Pomysl ukradziny ale troche przerobiony :)
      Kilustopniowe prawko zalatwiloby sprawe. Olac ilosc godzin jednemu wystarczy 100 dla drugiego 10 tys. to malo. Na poczatek normalny kurs w szkole nauki jazdy pare jazd zeby sie obeznac z samochodem czujesz sie na silach wtedy idziesz na egzamin niech to bedzie B-. Zero zabawy w luk, czy jazde pod gorke zwykla jazda po miescie gdzie masz zrobic to co teraz jak sie nie uda zrobic jeszcze raz bez zbednego stresu. Zdasz to przez rok mozesz prowadzic ale na przednim siedzeniu kierowca z pewnym stazem za kolkim. Zero jazdy po drogach szybkiego ruchu, jazdy noca, tolerancji dla jakichkolwiek wykroczen. Dobrym straszakiem bylaby np. kara wydluzenia tego okresu na x miesiecy. Mysle ze bardziej skuteczna niz kara pieniezna. Wtedy tak naprawde nabywasz umiejetnosci potrzebnych kierowcy.Wyjezdzisz te kilka miesiecy zdajesz nastepna kategorie B0. Zdasz mozesz wiecej niz na B- ale tez jakies ograniczenia. Po kolejnych kilku wyjezdzonych miesiacach na B0 zdajesz B+ i cieszysz sie nie tylko prawkiem ale tym ze UMIESZ jezdzic. Do tego obowiazkowe badania lekarskie wzrok, cukier no i brak Parkinsona tez na Twoj plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator:

      1) Oczekiwałbym albo badań lekarskich (podstawowych), albo braku lipnego zaświadczenia, że takie badania się odbyły, jesli się nie odbyły. Widzisz tu problem? Czy po prostu nie widzisz w lipnych zaświadczeniach lekarskich nic złego?

      3) Zależy od ośrodka. U mnie na placu pan po stwiedzeniu, że "byłbym" potrącił pachołek - kazał mi wysiąść z auta. Wierz lub nie, ale potrafię combi zaparkować bezpiecznie na dziko zapchanym parkingu przed moim blokiem, co jest dość trudne, na co klną wszyscy sąsiedzi jak mają tam stawiać. Egzaminator nie czycha na twój błąd? Człowieku, skąd ta opinia? Jesteś egzaminatorem? Znasz wszystkich egzaminatorów? Może są tacy co nie czekają, ja spotkałem tylko tych drugich. Kierowcy którzy uczyli mnie jeździć, łącznie z prowadzącymi kursy - mówili że jeżdżę jak stary, więc czepianie się z lijnijką, że postawiłem auto parę centymetrów na lewo czy nierówno jest dokładnie czyhaniem na czyjś błąd, złośliwym i chyba nastawionym na kopertę "uwalaniem". Ostanie zdanie jest już, wybacz dosadny język - kompletnym idiotyzmem. Jak może czuć się pewnie w aucie osoba na pierwszym w życiu (a tym bardziej kolejnym) egzaminie na prawo jazdy?! Ja bym oblał właśnie takiego pewnego. Bo prędzej on będzie stanowił zagrożenie. Topią się przeważnie ci co dobrze pływają, a groźne wypadki powodują pewnie czujący się, w swojej własnej opinii dobrzy kierowcy. Dobry materiał na prawdziwego kierowcę to ktoś, kto nie czuje się zbyt pewnie mimo posiadania prawka od roku. Może taki prędzej nauczy się jeździć, zanim spowoduje wypadek.

      Co do reszty to masz rację. Ja też uważam, że to głupi pomysł. Za duże koszty, nierealne wymagania. Jedyna sensowna zmiana w procedurze uzyskiwania jazdy powinna polegać na uproszczonym egzaminie (zwłaszcza placu, w mieście nie ma zmiłuj) - po którym uzyskuje się próbne czy też szkoleniowe prawo jazdy, uprawniające do kierowania pojazdem pod nadzorem osoby posiadającej pełne prawko. Po roku drugi egzamin, do którego podchodzi osoba z roczną praktyką, a nie wystraszony żółtodziób. Może koszty minimalnie większe, z drugiej strony rozłożone w czasie, z trzeciej mniejsze, biorąc pod uwagę odsetek zdanych egzaminów do oblanych. Co do bezpieczeństwa - to może zagwarantować osoba z pełnym prawem jazdy, jako ponosząca pełną odpowiedzialność prawną za wszelkie szkody spowodowane przez osobę z prawkiem próbnym. Dalej możemy tylko już kłócić się, że obywatele są jak dzieci, i nie można im dać żadnej odpowiedzialności, bo się pozabijają...

  •  

    pokaż komentarz

    Coś mi się wydaje, że kilka razy oblałeś egzamin:)

    Nie zgodzę się z tobą, że egzaminator tylko czeka aż popełnię jakiś błędu. (Zdawałem 4 razy)

    •  

      pokaż komentarz

      wszystko zależy od egzaminatora. ja miałem takiego, który większość jazdy przegadał przez telefon, no i był moim pierwszym i ostatnim ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rastamad:
      Zdałem za trzecim, dwa poprzednie razy oblali mnie zgodnie z regulaminem.

    •  

      pokaż komentarz

      @rastamad: Zdałem za pierwszym razem. Jeździć nie umiem do dziś.

    •  

      pokaż komentarz

      @rastamad:
      Dokładnie- ja również zdawałem 4 razy i nie odniosłem wrażenia, że egzaminator tylko czeka żeby Cię upupić.
      To jest proste- popełniasz błąd to jest wychwytywany. Wy byście chcieli, żeby było jak w podstawówce, że jak się popełnia błędy to ktoś poklepie po ramieniu i powie- następnym razem będzie lepiej więc masz te prawo jazdy i naucz się teraz jeździć?

      100 godzin to trzy razy więcej niż obecnie- ale nie oznacza to, że każdy kto wyjeździ sto godzin nagle staje się Kubicą polskich dróg. Ba- są, które nawet po 1000 godzin na swoim aucie nie będą umiały jeździć prawidłowo.

      Egzamin ma na celu wykrycie błędów i odsiew tych, którzy naprawdę tego nie umieją ogarnąć. A każdy oblany egzamin tak naprawdę sprawia, że popełniony błąd zostaje dobrze zapamiętany bo jest kosztowny. Raczej nie oblewa się ciągle popełniając ten sam błąd- a jeżeli tak jest to znaczy, że ktoś nie umie wykonać danego manewru albo po prostu powinien się jeszcze podszkolić.

      Wg. mnie pomimo wad obecnego systemu jest on dostateczny- porównajcie sobie jak wygląda egzamin np. w USA albo w innych krajach Europejskich- uznacie, że ten nasz nie jest wcale taki głupi jakby się mogło na początku wydawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @rastamad: Dokładnie, druga sprawa to taka, że ja przynajmniej jak wsiadam obecnie za kółko to zakładam, że na drogach spotkam takich kierowców, którzy przynajmniej przez te 25 minut umieją jeździć bez popełnienia większego błędu. Wbrew pozorom dużych problemów nie stwarzaja kierowcy którzy nagminnie przekraczają prędkość (chociaż mówienie o tym jest medialne), ale właśnie osoby niezdecydowane, nieumiejące się zachować na drodze, zapominające o tym kto ma pierwszeństwo itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie:
      Zależy jaki błąd popełniasz. Kumpel zdawał na tym samym placu co się uczył. Rękaw przejechał dokładnie tak samo jak na kursie. 3 razy. Po czym pan kazał mu wysiąść. Pówód? Pokazał mu, jeszcze mokrą, w nocy namalowaną białą linię na końcu pasa, którą gościu 3 razy przekroczył, bo jej zwyczajnie nie widział (nie było widać jej z samochodu jadąc tyłem).
      Uwalanie ludzi na placu jest chore. Jak ktoś sobie nawet i własną furę zarysuje, albo stuknie sąsiadowi - będzie bulił. Z OC, AC, albo własnej kieszeni. Groźnego wypadku nie spowoduje. A jak czuje, że nie da rady zaparkować tyłem, zaparkuje przodem, jak się bedzie bał że się nie zmieści na styk, to postawi gdzieś indziej, gdzie będzie miał więcej miejsca.
      Do czego ma się przydać wiedza, że w Punto należy zrobić dokładnie tyle obrotów kierownicą podczas gdy ten brudniejszy pachołek jest pomiędzy wycieraczką a zagłówkiem? W każdym innym modelu samochodu jest inaczej, a na parkingu nie ma durnych pachołków, tylko prawdziwe samochody. Jest i trudniej i łatwiej. Z reguły nie trzeba aptekarskiej precyzji i nic się nie stanie jak się postawi parę centymetrów w tą czy w tamtą stronę. Część rzeczy widać lepiej, część gorzej, ale przynajmniej kierowcy wiedzą kiedy na prawdę można manewr wykonać, nie opierając się na gusłach w stylu położenia tego nieszczęsnego pachołka na tle tylnej szyby.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy tylko dla mnie to wygląda jak przelanie frustracji po niezdanym egzaminie przez autora na klawiaturę ?

  •  

    pokaż komentarz

    mogles uzyc pokazywarka.pl :C zle sie czyta na tych docsach

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna