•  

    pokaż komentarz

    Plany ogłoszenia specjalnej przystawki - "64 Dd".

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam kupiłem te konsole dla 2 gier. Super Mario 64 i zelda

  •  

    pokaż komentarz

    Ja dodam od siebie bo mam w tym semstrze wykład o historii gier. Sprawa z Sony jest nieco bardziej rozbudowana, to były czasy kiedy wielkie spółki właśnie zaczynały wchodzić w rynek gier. Opóźnienie spowodował krach wcześniejszy i samo E.T. które zjadło ogrom środków Warner Bros. Tak jak Commodore i inne komputery całościowe zaczynały być wygryzane przez komputery osobiste, IBM wprowadził karty grafiki VGA powstał SoundBlaster (który zniszczył chyba Commodore na którym robiono dotąd wszelkie efekty specjalne z dźwięku).
    Tak samo Sony, gigant zainteresowało się konsolami. Weszli w niby-układ z Nintendo. czemu niby? Bo Sony nigdy nei chciało robić za pośrednika. Ich inżynierowie byli poinstruowani żeby jak najbardziej opóźniać prace w Nintendo, zwodzić i kręcić i podłapać ile się da. W ten sposób, jak współpraca się rozpadła, Sony miało gotowy produkt a Nintendo było w tyle bo raz, ze zostało na lodzie to jeszcze z opóźnieniami.

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą naprawdę śmieszne, że samo Sony dwie generacje dalej popełniło taki sam błąd jak N64 - skupiono się na mocy a olano łatwość pisania. Zapomniano, że konsola służy do grania a gier nie robi tylko firma od konsol. Jak nie da się wyciągnąć owej super-mocy to ona może nie istnieć równie dobrze.

    •  
      a......k

      +25

      pokaż komentarz

      @Naxster:

      Sony nigdy nei chciało robić za pośrednika
      Masz jakieś oficjalne źródła na poparcie tej rewelacji? Bo Sony od dekad robiło za pośrednika wszystkiego. Od lat sprzedawało czipy do elektroniki (w tym konsol), od lat licencjonowało technologię innym firmom - w tym kompakty - i robi to do dziś. Czemu nagle mieli wypiąć się na swojego partnera? Wszystkie oficjalne dokumenty twierdzą, że było na odwrót. Sony podpisało bardzo korzystną dla siebie umowę na którą zgodziło się Nintendo... a potem w ostatniej chwili Nintendo się z tej oferty wycofało, bo Phillips zaoferował korzystniejsze warunki.

      Sony miało gotowy produkt
      No. Faktycznie. Tak gotowy, że minęły trzy lata do jego premiery (przystawkę do SNES-a ogłoszono w 91, PS1 wyszło w 94). Tyle samo co budowanie od zera całego Nintendo 64.

      Nic się w tej wersji historii nie zgadza. Wyciekła przecież nawet prototypowa konsola "Nintendo PlayStation", która nie ma NIC wspólnego z ostateczną wersją PlayStation. Konsola Nintendo była SNES-em z dopiętym napędem CD do którego wkładało się kartridż aktywujący napęd. Nie miała ani zaawansowanych możliwości 3D, ani nie ma dowodu na to, że zawierała jakąkolwiek dodatkową elektronikę niezwiązaną z obsługą napędu.

      Sorry jeśli brzmi jakbym się czepiał, ale nigdy nie słyszałem takiej wersji wydarzeń i nie potrafię doszukać się źródeł.

      A powód dla którego poruszyliśmy ten temat tylko pobieżnie w materiale? Bo poruszyliśmy go już dokładnie wcześniej w historii PlayStation, która zresztą podlinkowaliśmy prosto w filmie, by można dowiedzieć się na ten temat więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Naxster: Commodore upadło bo zasadniczo było w tyle mocno z technologią. Mięli świetne zaplecze software'owe i mogli "kosić" zasadniczo wszystko - ale zabrakło generalnie odwagi żeby zrobić coś rozsądnego i zaistnieć w branży. Kłopoty Commodore zaczęły się już na przełomie 89/90 kiedy ich produkty stały zasadniczo w miejscu. Moim zdaniem wszystko zaczęło się kisić od momentu kiedy niewypałem okazała się premiera Amigi CDTV - która jak na owe czasy była bardzo rewolucyjnym produktem - ale niedostosowanym do potrzeb rynku. Zasadniczo nie wiadomo do kogo miał być dedykowany ten sprzęt - ani specjalnie nie nadawał się do gier (bebechy Amigi 500) ani też multimedia nie do końca ludzi interesowały mimo, że CDTV reklamowana była jako centrum multimedialnej rozrywki - ale umówmy się - o jakiej multimedialności była mowa kiedy możliwości generalnie kończyły się na odtwarzaniu muzyki z kompaktu. Potem pojawiły się znowu odgrzewane kotlety w postaci budżetowej Amigi 600 (znowu bebechy ze starej A500). Commodore zasadniczo zyskał tylko i wyłącznie modelem Amigi 1200 - która sprzedawała się dobrze i potem postanowił popełnić kolejny błąd wchodząc w rynek konsol produktem w postaci Amigi CD32 - która była przestarzała w stosunku do konkurencji o jakieś .... 5 lat. Mimo, że reklamowana była jako pierwsza 32 bitowa konsola do gier to w środku siedziały znowu stare bebechy (A1200) z napędem CD-ROM włożone w ładną obudowę. Commodore popełnił dokładnie ten sam błąd co Atari ze swoim Jaguarem - chociaż Jaguar miał zdecydowanie większy potencjał ale też w momencie swojej premiery był "zdeka" przestarzałym sprzętem. Ciekawie na rynku w USA radziła sobie konsola 3DO która mimo bardzo dużej ceny była wspierana dość mocno przez developerów i w momencie premiery PlayStation to właśnie w produkcie 3DO wszyscy pokładali spore nadzieje z uwagi na zapowiadane rozszerzenie o nazwie M2 które miało zamieść PlayStation pod dywan. Sony generalnie skupiło się na tym co było najważniejsze - przede wszystkim skupiło się na developerach i umowach z twórcami - którzy generalnie dostali do ręki kompletny system z pełną dokumentacją do działania i z bardzo dużymi jak na owe czasy możliwościami. Warto również wspomnieć, że Sony pozyskało rewelacyjnych twórców w postaci takich firm jak Core Design, Psygnosis dla swojej platformy. No i co najważniejsze - nie zamykało nikomu drogi. Sega dla porównania strzeliła sobie co najmniej 2 razy w głowę - najpierw inwestując kosmiczne pieniądze w projekt Sega CD który okazał się produktem słabym w stosunku do konkurencji a potem wypuszczając kompletnie bezsensowny projekt Sega 32X a następnie skreślając go inwestując w Sega Saturn'a który był niejako wypuszczony na prędce wobec odwiecznego rywala w postaci PlayStation. Sony wygrało generalnie walkę ze wszystkimi ówczesnymi produktami jakie były na rynku tworząc konsolę która przetrwała naprawdę baaardzo długo.

    •  

      pokaż komentarz

      @archonik: Sony nie chciało robić za pośrednika w tym konkretnym przypadku, chciało mieć własną konsolę. Z tą gotową konsolą źle się wyraziłem, mieli konkretna koncepcję. Dlatego firma która nie robiła w ogóle konsol dotąd wyrobiła się w trzy lata od ponoć zerowego startu do wydania. Nintendo, które nie robiło takiej pierwszej zostało w niezłym tyle.

      Sony podpisało bardzo korzystną dla siebie umowę na którą zgodziło się Nintendo
      konsola "Nintendo PlayStation", która nie ma NIC wspólnego z ostateczną wersją PlayStation

      Ta korzystna umowa się rozwiązała i Sony nagle postanowiło, że zamiast "no trudno" zrobi własną konsole od zera? Przecież nic nie odratowali z projektu z Nintendo. Bo nie mieli zamiaru od początku pracowali nad własna konsolą. chcieli tylko opóźnić największego konkurenta na swoim rynku.

      a potem w ostatniej chwili Nintendo się z tej oferty wycofało, bo Phillips zaoferował korzystniejsze warunki.
      Philips to była podpucha, żeby uciszyć sony i "pokazać kto rządzi". Cały deal z nimi padł jak padł ten z Sony.

      info mam od prowadzącego (który nie jest osobą nie zbierającą poważnie informacji)
      Sam trafiłem np na:
      http://www.trustedreviews.com/opinions/the-story-of-the-snes-playstation
      Co ładnie podsumowuje, ze obie wersje mogą być prawdziwe. Obydwie firmy sobie nie ufały a Sony bardzo chciało mieć konsolę.

    •  
      a......k via iOS

      +8

      pokaż komentarz

      @Naxster: twój link potwierdza moją wersję:
      "As a result, the wily Yamauchi approached Dutch firm Philips and started secret negotiations on producing an entirely different CD-ROM attachment for the SNES – all while Sony was charging forward with its own plans."
      Yamauchi z Nintendo za plecami Sony zerwał współpracę i potajemnie zaczął pracować z Philipsem. To on zerwał współpracę, nie na odwrót. I deal z Philipsem nie padł. Philips wyprodukował konsolę CDi na którą wyszły gry na licencji Nintendo. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @archonik: nie chcę się kłócić ale tam dalej jest:
      "However, by 1992 things collapsed; there were rumours that Nintendo's continued negotiations were merely a ruse to stall Sony from entering the market. Frustrated by the lack of forward momentum, the alliance was broken. Nintendo's deal with Philips also foundered, and to extract itself from the arrangement Nintendo allowed the Dutch company to use some of its properties in games for the Philips CDi console – none of which were any good."

    •  
      a......k via iOS

      +8

      pokaż komentarz

      @Naxster: Czyli nadal - to Nintendo działało na szkodę Sony, a nie cwane Sony próbowało wycackać Nintendo... Twój własny cytat: "Chodziły plotki, że ciągnące się negocjacje Nintendo były tylko podstępem, by opóźnić wejście na rynek Sony." Zupełna odwrotność tego co piszesz - w swoim pierwszym poście pisałeś, że to Sony "opóźniało prace". W twoim cytacie jest wyraźnie, że negocjacje rozciągało Ninty żeby zaszkodzić Sony.

    •  

      pokaż komentarz

      @archonik: Równie dobrze mogły być obydwa na raz, jedni próbowali przeciągać prace, drudzy szantażowali przeniesieniem prac do kogoś innego.
      Fakt jest taki, że Sony niemające pojęcia o rynku, po tym jak zostali na lodzie kompletnie, w ekspresowym tempie zrobiło własną konsolę (a wcześniej woleli się umawiać niby niż samemu coś zrobić). Nintendo przebierające w kontraktach zostało z niczym, z Philipsem się nie ugadało za bardzo, ich główny produkt zaliczył ogromne opóźnienie.
      A cytat nie mój tylko ze strony.

      Mierzi mnie ta dyskusja, bo ewidentnie "prawda może być tylko jedna"

    •  
      a......k

      +3

      pokaż komentarz

      @Naxster:

      Mierzi mnie ta dyskusja, bo ewidentnie "prawda może być tylko jedna"

      No nie, ale nie widzę źródeł na potwierdzenie Twojej wersji.
      Cytujesz artykuł, który miał ją potwierdzić, a który też twierdzi, że to Nintendo wypięło się na Sony, a nie na odwrót.
      Prawda nie musi być tylko jedna... no ale ktoś ją musi głosić, nie? Skądś się musi brać :D Więc tylko o to proszę. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @archonik: Cytuję pierwszy artykuł z brzegu który a) opisuje sprawę szerzej b) cytuje PLOTKI.
      Takie same plotki krążyły też w drugą stronę i patrząc na rezultaty są równie sensowne.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie Mario 64 i Zelda 64 to mistrzostwo świata jak na tamte lata :)
    Skok jakościowy w grach taki, że nie wiem kiedy podobny nastąpi :)

  •  

    pokaż komentarz

    Powiem, że może konsola na rynku nie była mocarzem, ale miło wrócić albo obczaić gry z konsoli, bo są dobre.
    Oczywiście polecam przetestowanie gier nie tylko z N64, ale również z późniejszych konsol (GameCube, Wii) czy wcześniejszych (SNES, NES). Chociaż "ewolucja pokoleń" może Wam to uniemożliwić (sam mam mentalny problem z graniem na Atari, Commodore itd.)