•  

    pokaż komentarz

    Jak to jest teraz z kwestiami wspólności majątku, dziedziczenia, informacji lekarskiej, przyznawania opieki w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @camilio niby możesz w testamencie zapisać partnerowi ale jak rodzinka wpadnie do sądu to i tak coś wyrwą

    •  

      pokaż komentarz

      @Lipathor: ta instytucja prawna nazywa się zachowek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lipathor przykra sprawa. Z jednej strony rozumiem ze społeczeństwo nie chce zaakceptować związków lgbt jako pelnoprawnej i funkcjonalnej rodziny ale i tak każdy powinien moc dysponować swoim majątkiem tak jak ma na to ochotę i z kim. Geje kojarzą się przede wszystkim z rozwiazloscia seksualna i pstrokacizną na paradach, nie wiem, czy tak wygląda większość czy mniejszość w tym środowisku ale tacy są najglosniejsi i budują kiepski wizerunek. Jeżeli facet w kabaretkach i z piórami na głowie skanduje o prawie do równości to ciężko jest takiego brać na poważnie. Cierpią na tym ludzie którzy starają się żyć po cichu własnym życiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @camilio: Ciekawe jest prawo dziedziczenia. Załóżmy że para jednopłciowa żyje sobie np. 40 lat razem i ma zbudowany wspólny majątek a rodzina miała na tych ludzi wyj?%@ne, wyrzekła się ich. W przypadku śmierci jednego partnera dzięki dzisiejszemu porządkowi prawnemu partnerzy są dla siebie obcymi ludźmi a żyjący jest w ostatniej grupie podatkowej, płaci najwyższy podatek gdzie osoby najbliższe są z niego zwolnieni.. No i jeszcze prawo do zachowku, z którego mogą skorzystać np. rodzice nieakceptujący, niemający kontaktu od lat ze swoim dzieckiem przez jego orientację. Czy to nie jest absurd że darzący się uczuciem partnerzy jednopłciowi nie są traktowani przez prawo jako osoby najbliższe i państwo albo osoby mające na nich wyj?%@ne kładzie łapę na ich majątku ot tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: co powiesz o takiej sytuacji: mam znajomego (od 40. lat jesteśmy wspólnikami w firmie, ale nie jestesmy parą) i konflikt z wyrodnymi dziećmi, żona odeszła do koleżanki :-( Chcę mu zapisać mój dorobek w spadku, ale to wredne państwo każe mu zapłacić najwyższy podatek od spadku, jeszcze dzieci i żona mogą mu coś uszczknąć. Jak żyć i umierać, Pani Premier?
      Przecież to niesprawiedliwe! Żądamy dla nas dwojga przywilejów jakie ma małżeństwo i rodzina, co z tego, że nie jesteśmy ani małżeństwem ani rodziną. @piezometr, czy to też popierasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Chciałbym dla Ciebie i Twojego wspólnika jak najlepiej, jeśli będziecie chcieli się pobrać to przecież mi nic do tego czy się kochacie czy nie, nie moja sprawa i korzystajcie z równych praw takich jakie posiadają pary różnopłciowe.
      I tak w ogóle to widzę że wtrącasz tutaj aluzje co do przywilejów, W małżeństwach jednopłciowych nie chodzi o przywileje tylko o zrównanie prawa... Przywilej to by był jakbyśmy dostawiali za to zasiłki.

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: ale małżeństwo ma przywileje w świetle polskiego prawa. Więc chcąc zrównania chcesz takich samych przywilejów.
      Nie odpowiedziałeś na moje pytania - jestem hetero, nie chcę być parą z moim wspólnikiem, chce tylko takich przywilejów dla mnie i mojego wspólnika, z którym pomnażamy nasze majątki od 40. lat, jakie mają małżeństwa i rodziny. Popierasz? Bo sytuacja nie różni się od Twojej ckliwej opowieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: No więc w tej chwili przechodzimy do dyskusji na temat tego czy w ogóle podatek od spadków powinien istnieć albo jak powinien wyglądać oraz czy powinna istnieć ochrona interesów rodziny czyli zachowek.
      Całkowita zmiana tematu, co do podatku od spadków i darowizn to wolałbym żeby w ogóle nie istniał dla każdego, więc też i dla Twojego wspólnika, a jeśli chodzi o zachowek to za mało jestem zorientowany co do argumentów za i przeciw żebym mógł się wypowiadać na ten temat a nie lubię brnąć w coś o czym mało wiem.

      Tak ja chcę "takich samych przywilejów", więc jak będą takie samo to już są słabymi przywilejami a po prostu równymi prawami.
      A Ty chciałbyś jak rozumiem żeby zawsze pary heteroseksualne miały jakiś jeszcze "dodatkowy" przywilej, żeby mieć jakieś poczucie "wyższości" ich związków, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: tak, uważam że pary homoseksualne nie są równe parom heteroseksualnym. Determininuje to biologia homo sapiens.
      Proste pytanie: w wyniku promowania par homo, etc. 100% związków w danym państwie staje się związkami homo. Jaka jest przyszłość takiego państwa? Czy można promować coś, co prowadzi do katastrofy?
      100% par hetero do takiej katastrofy nie doprowadzi. Więc należy je promować. I dlatego wymyślono instytucję małżeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik:

      tak, uważam że pary homoseksualne nie są równe parom heteroseksualnym. Determininuje to biologia homo sapiens.
      Proste pytanie: w wyniku promowania par homo, etc. 100% związków w danym państwie staje się związkami homo.
      Jaka jest przyszłość takiego państwa? Czy można promować coś, co prowadzi do katastrofy?
      100% par hetero do takiej katastrofy nie doprowadzi. Więc należy je promować. I dlatego wymyślono instytucję
      małżeństwa.


      xD poleciałeś trochę
      Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak promowanie par homo, tzn. jest promowanie tolerancji m.in. po to żeby dobrze się żyło bez strachu. Bo chyba nie jesteś jakiś mało inteligentny żeby myśleć że da się wypromować u kogoś orientację homo od której będzie kochał osoby swojej płci? ( ͡º ͜ʖ͡º)
      No i sorry ale nie ma takiej możliwości żeby w jakimkolwiek państwie było 100% homo, nawet nikt nie chciałby żeby tak było, nie wiem skąd w ogóle coś takiego wziąłeś xD Wyj%%#ne mam na to ile jest gejów i na to czy będzie ich więcej, to jest natura i od zarania dziejów procent gejów w społeczeństwie jest podobny, będzie i nikt tego zmieniać nie che (poza konserwatystami ofc) bo i po co... Jedynie co tu się zmienia to ilość comingoutów, więc może Ci się wydawać że populacja homoseksualistów się zwiększa, ale tak nie jest, po prostu dzięki temu że coraz więcej ludzi nie chce utrudniać życia innym to więcej osób homo nie boi się przyznać do tego i żyć własnym życiem.

      I dlatego wymyślono instytucję małżeństwa.
      Dlaczego? Konkretniej bym prosił.

      A jeszcze odpowiem na to bezsensowne pytanie :P

      100% związków w danym państwie staje się związkami homo. Jaka jest przyszłość takiego państwa?
      Przyszłość jest taka że żeby przedłużać ciągłość państwa, ciągłość gatunku, tworzymy centra rozrodcze in vitro bo przecież dostęp gamet męskich i żeńskich mam ciągle taki sam, w końcu rozkład procentowy kobiet i mężczyzn jest taki sam jak teraz, tylko każdy jest homo. A jako że nie powiedziałbym że większość par może chcieć mieć dzieci to możemy zrobić państwowe domy dziecka w których będą wychowywane dzieci poczęte z invitro tak o, tylko dla przedłużenia gatunku, coś jak w seksmisji xD W tym to ja popłynąłem ale nie da się na takie śmieszne pytanie inaczej :P

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: niech żyje Seksmisja :-)
      Jak zwiększyć liczbę par homo? Bardzo prosto - np. zwalniasz od podatku dochodowego pary homoseksualne oraz zapewniasz im mieszkania. Pary hetero obciążasz dodatkowymi podatkami, wprowadzasz wysoką opłatę za szkoły. Jak myślisz, ile czasu trzeba, aby liczba par homo przewyższyła liczbę par hetero, nawet w tak konserwatywnym światopoglądowo państwie jak nasze? (Hint: to się nazywa inżynieria społeczna)

      Przykład, że jest to możliwe? Mówi się, że najbardziej katoliccy w Polsce są górale. Wielu z nich wyjeżdża na saksy do Niemiec - ale tam jest podatek kościelny płatny przez pracownika. Więc znaczna część, aby dudków zaoszczędzić, wpisała się z kościoła katolickiego. Można? Można.

      O jakim ty strachu osób homoseksualnych w Polsce piszesz? Jeśli nie robisz z siebie pośmiewisko na paradach, nie podstawiasz innym pod nos swojej odmiennej od większości orientacji seksualnej, to co Cię tak w Polsce przeraża? Owszem, domagając się przywilejów (bo po kilku wpisach zaprzeczajacych, jednak potwierdziłeś, że pary homo chcą przywilejów), narażają się na niechęć większości, ale strach?

      I dlatego podtrzymuje swoje zdanie, że nie należy promować=zrównywać w prawach par homo i hetero. Nie należy również par homo stygmatyzować, lecz traktować je jak dowolną parę osób nie będących małżeństwem czy rodziną. Czyli jeśli chcą, mogą zawierać dowolne umowy - za wyjątkiem umowy małżeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Nikt nie ma takich chorych postulatów jak przywileje w postaci dodatkowej kasy, mieszkań itp :P A druga sprawa, jeśli nawet ktoś by się znalazł i to zostałoby wprowadzone to jedynie sprawiłoby że na papierze by byli sami homoseksualiści a nie że faceci i kobiety by nie uprawiali ze soba seksu, nie mieli ze sobą dzieci... Wszystko by było jak teraz, tylko statystyki państwowe inne i dodatkowa kasa dla części osób.

      Czy gdyby ktoś ofiarował Ci korzyści majątkowe za bycie homo to nagle faceci by Cię pociągali i byś na prawdę był gejem? xD Bo mi jakby płacili za seks z kobietami to i tak bym nie był z żadną, jakby to działało to by bardzo łatwo można było nas "leczyć" jak to by chciało spore grono "ludzi".

      Mówię m.in. o strachu np. o to żeby nie dostać w ryj gdy idzie sobie para homo trzymająca się za ręce, o strachu np. przed wywaleniem z pracy, gdy na przerwach w rozmowach wyjdzie że nie uganiasz się za dziewczynami jak koledzy z pracy, o strachu przed odrzuceniem z grupy znajomych, z którymi dogadujesz się świetnie ale nie wiesz czy nie zmieni się to gdy się dowiedzą.

      Jeśli nie robisz z siebie pośmiewisko na paradach, nie podstawiasz innym pod nos swojej odmiennej od większości
      orientacji seksualnej, to co Cię tak w Polsce przeraża?

      Na paradach z tego co mi wiadomo, przynajmniej w Polsce raczej uczestnicy nie robią z siebie pośmiewiska, ot takie przejście, pokazanie swojej obecności w społeczeństwie, nowe znajomości, możliwość poznania kogoś wartościowego a potem napędzanie gospodarki przez wydawanie hajsu przy różnych imprezach towarzyszących np. w klubach, hotelach, restauracjach itd :)
      Nie wiem czym jest podstawianie innym pod nos swojej orientacji, mam nadzieję że nie samo przyznanie się do bycia homo? Bo wiesz że z różnymi ludźmi rozmawia się na różne tematy i to nie jest coś rzadko spotykanego żeby ludzie pytali się o związek z płcią przeciwną albo np. "obczajali" jakieś osoby płci przeciwnej czy to na ulicy czy tv/prasa, przecież normalnie jeśli mnie nie interesuje płeć przeciwna to czemu miałbym wciskać komuś kit że tak jest albo niezręcznie zmieniać temat, gdybym nie bał się nietolerancyjnej reakcji to bym powiedział w prost o co chodzi i wyj?@?ne z dwóch stron, żyje się dalej.

      bo po kilku wpisach zaprzeczajacych, jednak potwierdziłeś, że pary homo chcą przywilejów
      Według Twojego rozumowania możemy nazwać to przywilejami, ja bym tak tego nie nazwał ale nazewnictwo to jest kwestia nieistotna ;)

      Ja nie będę Cię stygmatyzować za to że masz takie zdanie ale uważam, że po prostu nie znasz tego problemu i może też żadnej wyoutowanej osoby homoseksualnej więc wydaje się to banalne, żyć sobie i o niczym nikomu nie mówić ale są różne sytuacje i prawda jest taka że w tej chwili są w Polsce pary homoseksualne wychowujące dzieci i mają przej?@?ne jednym słowem. Jakbyś miał możliwość gdzieś w okolicy kiedykolwiek iść na spotkanie jakiejś organizacji walczącej o równość małżeńską to zachęcam, nawet z ciekawości, możesz podyskutować i posłuchać. Daje to do myślenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: znasz taki raport Marka Regnerusa z 2012 r. ?
      Opis metodologii i kontrowersji po opublikowaniu badań na stronie www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=710

      "Dorosłe dzieci deklarujące posiadanie homoseksualnych rodziców różnią się od grupy kontrolnej m.in. pod względem myśli samobójczych, problemów z prawem, częstotliwości sięgania po narkotyki, kłopotami w trwałości związków emocjonalnych, ilością zdrad w związkach, częstotliwości korzystania z pomocy psychologicznej. Muszą szokować kwestie związane z doświadczeniami seksualnymi: 31% dzieci wychowywanych przez matki lesbijki i 25% wychowywanych przez ojca geja podało, że byli przez rodziców zmuszani do seksu wbrew swej woli. Największe wrażenie robią jednak dane o tożsamości seksualnej badanych - 61% respondentów wychowywanych przez matki - lesbijki, a 71% przez ojców ? gejów określa siebie jako "całkowicie heteroseksualnych", innymi słowy w przypadku matek - lesbijek blisko 40%, a przypadku ojców - gejów blisko 30% wychowywanych przez nich dzieci to homo- lub biseksualiści. A jeszcze inaczej: średnio co trzecie dziecko wychowywane przez pary homoseksualne wyrośnie na homo- lub biseksualistę. "

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Słyszałem, raport w którym jak to zwykle bywa przy zamawianych raportach anty-gay były błędy metodologiczne. Do jednej grupy badanej wrzucał dzieci z rozbitych rodzin, gdzie jeden z rodziców był homoseksualny a do drugiej o dzieci z udanych rodzin różnopłciowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @piezometr: to przeczytaj sobie artykuł o tym raporcie jak i sam przetłumaczony raport. I zdobądź się choć na odrobinę obiektywności oceniając go. Link podałem powyżej.

  •  

    pokaż komentarz

    Dwóch Amerykanów, Alan i James, biorą ślub.
    Pytanie brzmi: kogo podczas nocy poślubnej boli dupa?

    pokaż spoiler Polaków

  •  
    T.............l

    0

    pokaż komentarz

    źródło: i1.fmix.pl