•  

    pokaż komentarz

    "ale najpierw musimy zebrać fundusze na jego budowę."
    Wałek. :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Aquiller: dla mnie to oni juz samymi staraniami wygrali wiec po co przeplacac( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: najlepsze jest to że takie coś to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Co mnie jako polskiego konsumenta ma obchodzić jakiś tor w Kalifornii? Ideą crownfundingu jest korzyść obojga stron, a tutaj wspiera się coś bez sensu i szans że mnie jako darczyńce będzie to w jakimkolwiek stopniu dotyczyć. Bo nie ma się co łudzić że takie rozwiązania prędko dotrą do Polski. Poza tym nie do końca dociera do mnie idea całego projektu jako takiego, kolei nic nie wyprze, nikt nie zainwestuje w cała infrastrukturę, takie coś ma znikomy sens w miastach ale też równie dobrze sprawia się podczepiana na filarach kolej rozładowywująca korki.
      IMHO bezsens.

    •  
      b......a

      -2

      pokaż komentarz

      @Qiudo: Jeśli kogoś stać za sfinansowanie projektu, który będzie chroniony patentem i osoba finansująca będzie miała z niego procent w przyszłości, to może się okazać, że najlepszy "pocisk" Hyperloopa może stać się standardem, z którego można czerpać kasę.

      Co do crowdfundingu: jednego stać na finansowanie Pebble'a za ostatni grosz w portfelu, a drugi będzie wyrzucał kasę na technologie przyszłości, bo jeśli choć jedna (o ile jest racjonalna) się zwróci, to i tak będzie ta osoba ustawiona do końca życia bardziej niż to że dostanie jednego smartwatcha. Skala inwestycji do potencjalnego zwrotu :)

      Jeśli twierdzisz, że to bujanie w obłokach, to przypomnij sobie ile kiepskich (i potencjalnie łatwych) projektów dostało finansowanie i nagle się rozpłynęło. Skoro nawet proste rzeczy nie wychodzą, to może w ogóle zakazać crowdfundingu?

      Samochody i kolej też nie miały na początku sensu bytu, bo przecież kto będzie tworzył magistrale kolejowe, aby przepchać metalowe graty z jednego końca kraju na drugi, skoro tym się mogą zająć niewolnicy i woły. Po co samochody skoro są riksze i konie?

      Według mnie warto testować wszelkie rodzaje transportu miejskiego (lub raczej aglomeracyjnego), bo nigdy nie wiadomo, kiedy jedna z tych metod nagle stanie się korzystna kosztowo względem zysku w transporcie. Panele solarne kiedyś były śmiesznie nieefektywne, a od jakiegoś czasu coraz więcej osób zastanawia się nad kupnem paneli, bo to się po prostu zaczęło opłacać w momencie, gdy podstawy zaczęły ze sobą współgrać i koszt produkcji poszedł w dół.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qiudo: A umiesz patrzeć dalej niż na własne podwórko. Takie projekty rewolucjonizują nie Kowalskiego, nie Polskę a świat. Ma znikomy sens w miastach ale już poza miastem ma większy sens niż transport lotniczy, kolejowy, drogowy - szczególnie jeżeli chodzi o przewóz osób i cargo. Konsekwencje wprowadzenie nie są jeszcze znane ale po wprowadzeniu, każdy będzie się zastanawiał jak mogliśmy bez tego żyć - patrz internet, zapalniczka gazowa, spinacz do papieru, suwak, silnik spalinowy etc.

    •  

      pokaż komentarz

      Ideą crownfundingu jest korzyść obojga stron

      @Qiudo: no właśnie, skąd wiesz co motywuje darczyńców? Może dla kogoś samo uczestnictwo Polaków to nagroda. Nikt nikomu nie zabiera kasy z lufą pistoletu przy skroni.

    •  

      pokaż komentarz

      @kopalina tak samo frankowiczowi nie robili tego samego jak miał brać kredyt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bolinoga: tylko że nie na tym crownfunding polega, ty jako dawca będziesz tylko krową dojną. Gdyby pomysł się przyjął to zostanie wykupione przez jakieś korpo, jak np wspomniane przez Ciebie Pebble wykupione przez FitBit, Oculus Rift przez facebooka etc. Nie wiem gdzie Ty tu jako darczyńca widzisz inwestycję skoro nie kupujesz procentu akcji, a jedynie wspierasz gotówką niegotowy projekt po drugiej stronie kuli ziemskiej.
      Kolej zawsze miała sens bytu. Całe stany zjednoczone rozwinęły się dzięki kolei właśnie.
      @oloka: Nie nie mają. Przewóz Cargo zawsze najbardziej będzie opłacał się drogą morską ze względu na możliwy udzwig, oraz drogą kolejową ze względu na koszta+gotową infrastrukturę+również udzwig.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ktos mógłby mi powiedzieć co to jest?

    źródło: IMG_1204.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    Może ktoś opisać na czym polega ten konkurs? Bo na razie rozumiem tyle, że trzeba za własne środki zbudować prototyp, żeby mieć w ogóle szansę komuś go przedstawić. I co dalej, spacex weźmie sobie gotowca?

  •  

    pokaż komentarz

    Hyperloop nie ma praktycznie żadnej przewagi nad maglevem (a ma większość jego wad + pierdylion własnych), a jakoś poza jednym krótkim odcinkiem w Szanghaju nigdzie się maglev nie upowszechnił.

    •  

      pokaż komentarz

      Hyperloop nie ma praktycznie żadnej przewagi nad maglevem

      @milo1000: Zredukowanie oporu powietrza do minimum, to praktycznie żadna przewaga?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rapidos: Praktycznie żadna. Po pierwsze, opór powietrza jest tylko ułamkiem wydawanej energii, po drugie musisz uwzględniać powierzchnię czołową pojazdu w stosunku do liczby pasażerów. Pociąg typu maglev bierze ich pewnie ze 400, czyli ~15x więcej niż kapsuła Hyperloop - co z tego że ma mały opór, gdy potrzebujesz 15x więcej kapsuł puścić?

    •  

      pokaż komentarz

      Praktycznie żadna. Po pierwsze, opór powietrza jest tylko ułamkiem wydawanej energii, po drugie musisz uwzględniać powierzchnię czołową pojazdu w stosunku do liczby pasażerów.

      @milo1000: 9/10 to tez ułamek.... W przypadku Magleva opór powietrza to wszystko co hamuje skład, nie działa tam żadna inna siła. Poza tym patrzysz na to tylko pod kątem kosztów, a nie uwzględniasz ograniczeń, jakie powoduje opór powietrza w przyśpieszeniu i prędkości maksymalnej.

      Maglev nie opłaca się ze względów ekonomicznych, bo nie wygrywa ze swoim największym naturalnym konkurentem, czyli koleją konwencjonalną (szynową). Rekord prędkości dla Magleva to 603 km/h, gdzie dla kolei konwencjonalnej jest to 575 km/h, a koszt wybudowania i utrzymania infrastruktury jest nieporównywalnie wiekszy. W Hyperloopie mówimy potencjalnie o prędkości dźwięku i zminimalizowanie oporu powietrza jest jednym z głównych środków do osiągnięcia tego celu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rapidos:

      W przypadku Magleva opór powietrza to wszystko co hamuje skład, nie działa tam żadna inna siła.

      Oczywiście, że działa, no chyba że jedziesz zawsze z górki. Pod górkę pracę musisz wykonać.

      Poza tym patrzysz na to tylko pod kątem kosztów, a nie uwzględniasz ograniczeń, jakie powoduje opór powietrza w przyśpieszeniu i prędkości maksymalnej.

      Przyspieszanie nie ma dużego znaczenia, zwłaszcza że i tak jest ograniczone przeciążeniem które znosi człowiek. 1G, które jestem w stanie osiągnąć na sportowym motocyklu, jest nieakceptowalne dla 99% ludzi.
      Podobna sytuacja jest z prędkością maksymalną: głównym ograniczeniem nie jest opór, tylko kształt toru i przeciążenia na zakrętach. Czy Hyperloop będzie jeździł tylko po prostej? Nie sądzę.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że działa, no chyba że jedziesz zawsze z górki. Pod górkę pracę musisz wykonać.

      @milo1000: Nie musisz jechać z górki, wystarczy że nie jedziesz pod górkę, a w Maglevie rozwiązuje się to budując tor na przęsłach. A jesli już do jazdy pod górkę by doszło - mówimy tu o oporze nieporównywalnie mniejszym niż opór powietrza.

      Podobna sytuacja jest z prędkością maksymalną: głównym ograniczeniem nie jest opór, tylko kształt toru i przeciążenia na zakrętach.

      @milo1000: Twierdzę, że głównym ograniczeniem jest opór powietrza, a tunele można profilować. Tu się nie zgadzamy.

      Reduced air resistance could permit vactrains to travel at very high speeds—up to 4,000–5,000 mph (6,400–8,000 km/h), which is 5–6 times the speed of sound in Earth's atmosphere at sea level—using relatively little power.[1] Vactrains might use gravity to assist their acceleration.
      źródło

    •  

      pokaż komentarz

      a jakoś poza jednym krótkim odcinkiem w Szanghaju nigdzie się maglev nie upowszechnił.
      @milo1000: Oj kłamczuszku - https://en.wikipedia.org/wiki/Ch%C5%AB%C5%8D_Shinkansen

    •  
      F............e

      0

      pokaż komentarz

      @Rapidos: Yyyy.... czyli de facto hyperloop to żadna rewolucja a kalka niezrealizowanego pomysłu sprzed stu lat.
      Problemem nie są możliwości fizyczne, bo to już dawno zostało "rozpykane", tylko ostateczne przełożenie ekonomiczne. Dlatego właśnie Concorde'y przestały latać i dlatego nie powstał jeszcze vactrain (chociaż możliwości technologiczne mamy od dziesiątków lat).

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000:

      Po pierwsze, opór powietrza jest tylko ułamkiem wydawanej energii

      Jak stoi na peronie.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli cały ten pomysł to nowy shelleco marathon. Studenciaki potrzebują nowych pojazdów typu kropelka i itp. To jest sztuka dla sztuki, tak aby porobić coś na studiach. Fajna sprawa dla studenciaków, ale nie przeniesiecie tego hurra optymizmu na świat zewnętrzny. To jest projekt studnecki coś na miarę pracy przejściowej, nawet inżynierskiej. Ale to wszystko, nie zmienicie świata, nie zostaniecie super konstruktorami dzięki temu, ale może to pomóc w dalszej karierze. Powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: a czego sie spodziewales? Budowy gwiezdnych wrot? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: a tak z ciekawości, co Ty zrobiłeś, żeby zmienić świat? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      B.........a

      +4

      pokaż komentarz

      @S1an: Niestety dużo w tym prawdy, ale w sumie lepsze to niż żłopanie taniego piwska pod akademikiem i śmianie się ze studenckiego gównohumoru.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem: byłem właśnie wciągnięty w taki wyścig co jeździła kropelka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bruszczetta: oczywiście, że lepiej robić coś niż nic, ale dorabianie temu jakiś super ideologii i patrzenie na to tak poważnie jest śmieszne. To jest zabawa, która nic nie zmieni, ale może czegoś nauczyć jak balon nadęcia pęknie

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: chodzi o to, że bierzecie się za sprawy, które przerastają finansowo nawet najbogatszych ludzi na świecie. Do zbudowania takich pojazdów potrzeba peirdyliard dolarów, a grupa studentów rozwiąże problem i zbuduje makietę, która będzie potrzebna światu. Ale tak jest we wszystkim. Pojazdy kosmiczne, drogowe itp. Nie mierzycie sił na zamiary, tylko idziecie po bandzie na maksa, a jak skończycie studia to dopadnie was szara rzeczywistość. Mask będzie miał 30 takich grup po 30 osób i najwyżej zatrudni z nich 30 osób. A wìększość z was pójdzie na sprzedawców lub tym podobne ale zapewniam, że nie będziecie rozwiązywać problemów świata, tylko będzicie dogadzać jakiejś korpo.

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: :D:D:D nie kpij. Przeciez to jest mega powazny projekt w skali swiata jak na studentow. Realizuje sie mase, naprawde mase roznych projektow, na wielokrotnie mniejsza skale.

      I jak sam zauwazyles daje on szanse pokazania sie potencjalnym rpacodawcom, w tym tym najwiekszym.

      Wierz mi, nikt z tych zespolow nie pojdzie na zadnych "sprzedawcow ani tym podobne". Maja juz zagwarantowane miejsca w dobrych korpo w swoich zawodach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: inżynier w korpo staje sìę pracownikiem biurowym i przestaje mieć styczność z prawdziwymi problemami inżynierskimi, a w firmach januszy nie jest doceniany za swoją pracę. Oba rozwiązania są złe. Potencjalni pracodawcy wybiorą swoich, ale swoich 10-30% kandydatów reszta będzie robić w mniej poważnych firmach. Tak jak teraz programiści uważają siebie za wygranych, ale robią małpią robotę głównie można powiedzieć w rozrywce i w segregacji danych i patrzą na swój zawód tylko przez pryzmat kasy, pozostali inż. mają jeszcze gorzej bo mają mniejszą kasę, ale wyprane mózgi przez korpo, które wpajają ludziom, że robią rzeczy ważne tak jak to politechniki robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: Ludzie ktorzy sa w tych zespolach to zwykle i tak ludzie z najlepszych 25% studentow na kierunku, na dobrych uczelniach.

      Podpowiem Ci tylko, ze juz ludzie uczestniczacy aktywnie w konkursach i projektach na poziomie krajowym maja zwykle przed ukonczeniem studiow dobra prace badz jej gwaracje.

      Tyle ode mnie, bo nie wiem po co zmyslasz takie glupotki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: ok chodzi mi o tę dobrą pracę. Po 5 latach w takiej dobrej pracy stwierdzisz, że jesteś szczurem korporacyjnym, który może i zarabia ponad śresnią krajową, ale zajmuje się głównie papierami, praniem mózgu itp. lub jest niedoceniany w firmach mniejszych. Dobrą pracę dla inż. dostaje na start te 30% ale ta dobra praca to jest dobra dla studenciaka a nie dla normalnego człowieka. Dobra praca może jest dla co 100 studenciaka, a ta co się wydaje dobra jest dla 30%. Bo nagle okazuje się, że projekty albo robi 100 osób i know howem zajmują się jacyś dziadkowie profesorowie, albo projektem zajmuje się 3 osoby i terminy są nierealne i nie ma właściwie czasu na know how. Polska rzeczywistość. Za granicą przynajmniej więcej płacą ale naszych biorą na jeszcze gorsze stanowiska i każdy się cieszy, ale nie ze stanowiska tylko z kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: mocno zmyslasz. Znaczy ludzie uczestniczacy w takich projektach trafiaja wlasnie do tych lepszych firm i zespolow rozwojowych. Przy czym praca, nawet przy projektowaniu nowych rozwiazan czy modernizacji istniejacych to prawie wylacznie praca "z papierami" (a wlasciwie na komputereach). Wszelkie modele tez sa najpierw robione i testowane komputerowo.

      Mam wrazenie ze masz jakies dziwne wyobrazenie pracy w duzych firmach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: znam ludzi z dużej firmy inżynieryjnej i tam jest właśnie tak jak mówię, pracują w excellach itp. a wymagają wstępnie niewiadomo czego. Owszem jest praca rozwojowa, ale dla 1% takich inżynierów. 99% procent jest kreślarzami, excellowcami, wordowcami, pocztowcami itp. A wszystko pod przykrywką wielkich stanowisk pisanych po angielsku tak jak robią agencje pracy gdzie stanowiska są ładnie nazywane po angielsku ogłoszenie również pisane po angielsku tak samo w korpach, a pieniądze znośne jak na polskie warunki ale stanowiska marne, każdy technik by się nadawał.

    •  

      pokaż komentarz

      @S1an: no to przeciez pisze ze ta praca rozwojowa jest na komputerach w roznych programach. A czego innego sie spodziewales?

      Excel to raczej podstawa i to bardziej dla administracji oraz analiz.
      Inzynierowie to raczej specjalistyczne oprogramowanie, albo tworzenie takiego oprogramowania.

      To nie jest nic pod "przykrywka nazw stanowisk". Po prostu tak wyglada wysoko wyspecjalizowana praca na wielu najwazniejszych stanowiskach.

      Jak psialem, masz dziwne wyobrazenie o pracy w korpo czy innych duzych spolkach.