•  

    pokaż komentarz

    To chyba jednak trochę trudniejsze w wykonaniu niż proste krzyknięcie do drugiego pilota "Krzychu, odpalaj tera". Mam na myśli procedury, testy przedstartowe silników, osiągnięcie odpowiedniej temperatury i pewnie jeszcze z tuzin innych czynności i zagadnień, które w samolotach trzeba wykonać przy włączonych silnikach - zwłaszcza przed startem. Chociaż na pewno pomysł ma pewien potencjał.

    •  

      pokaż komentarz

      @olkoo: Samo odpalenie to też nie jest kilka sekund. 1 silnik, sprawdzenie parametrów, ustabilizowanie się obrotów itp. i dopiero drugi. Dodatkowo samolot potrzebuje prąd itp. itd. przez okres od wyjścia z gate (gdzie jest "zasilany" z GPU) do startu. Więc i tak czy tak będzie musiał korzystać z np. APU które też trochę paliwa ciągnie (ale fakt faktem dużo mniej niż silniki).

      Większy potencjał imo mają elektryczne silniki w kołach (EGTS) które korzystają z prądu generowanego przez APU (czyli zarówno przy tej platformie jak i przy elektrycznym silniku musi to być włączone więc spalanie będzie praktycznie identyczne).
      Odpada problem budowy specjalnych torów, infrastruktury do tego itp. itd.. Samolot sam może sobie kołować w każde miejsce w które tylko chce i w dowolny sposób bez ograniczeń z uwagi na brak torów do tego systemu.

      Airbus już to zaimplementował do A320: http://www.bbc.com/news/business-22992654

      źródło: youtube.com