...
  •  

    pokaż komentarz

    @nokizaru szukalem i nie znalazlem takiego znaleziska a sprawdzalem 3 rozne linki z YT. Daj link jak mozesz jesli to duplikat.

  •  

    pokaż komentarz

    Dokładnie to samo powiedziane było w ostatnim Naukowym Bełkocie ( ͡º ͜ʖ͡º) dodałem w powiązanych dla ewentualnych zjebanych/nieodpowiedzialnych rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan a masz może listę chorób których dzięki szczepionką ludzkość pozbyła się z pamięci? Było by dobrze znaleźć kilka fotek i filmów. Tak dla zobrazowania problemu... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: nie jestem w tym temacie kompetentny ale wykładowca z materiału, który powiązałem tłumaczy wszystko tak łopatologicznie, że nie wiem czy da się bardziej konkretnie - wystarczy obejrzeć cały jego film.

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: @Wasz_Pan:

      So far only one disease, smallpox, has been eradicated by vaccines, saving approximately 5 million lives annually.

      Czyli calkowicie wyeliminowalismy ospe dzieki szczepieniom a kilka innych mamy pod kontrola na tyle ze epidemia nie zagraza:

      In all, vaccines have brought seven major human diseases under some degree of control - smallpox, diphtheria, tetanus, yellow fever, whooping cough, polio, and measles.

      Dane unicefu: https://www.unicef.org/pon96/hevaccin.htm

      Polecam zerknac na tabelke tam jest ladnie przedstawione ile osob umieralo a ile umiera po wprowadzeniu szczepien.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu ja nic nie zakopałem oO dla mnie temat bardzo ciekawy i chce więcej. Także nie wiem wybacz, u mnie jest wykopane :)

      Ciekawe czy są opcje o których nam nie mówią? Chodzi mi o sytuację gdy ktoś kto przyjmie szczepionkę, to pozniej "prawie umiera" , właśnie takie durne zasłyszane historie można przeczytać kopiąc w sieci, ale ile w tym prawy? Czy to tylko alergie bądź efekty uboczne? Lub sam pomysł ze szczepionka powoduje autyzm, no k$!?a jak głupim trzeba być żeby w to wierzyć? Nie obrażają tych co wierzą...

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: Nie jestem lekarzem ale wydaje mi sie ze szczepionka jak kazdy lek moze miec efekty uboczne. Wedlug mnie jednak lepiej jest zagrac w lotto o trafienie szostki i umrzec niz umrzec przez odmowe kupna losu i jeszcze zarazic innych.

      A o zakop chodzilo mi o nokizaru wiec zignoruj.

    •  

      pokaż komentarz

      @ofczy: to jest chyba ospa wlasnie a przynajmniej tak mi sie kojarzy. Jak mnie szczepili to pielegniarka mi co nieco opowiedziala (dzieciak ciekawy).

      Jak sie ospe przechodzi jako dziecko to jest lagodna i szybko mija a ilosc krost jest w miare mala ale jak ospa zaatakuje doroslego to wyglada sie jak pan na zdjeciu i umiera w meczarniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ofczy uhh. I lekarze powinni godzić się na "nie szczepienie" a potem wręczać broszurke pełną takich prawdziwych zdjęć, ile by zmieniło zdanie? Mi aż przykro z powodu tej osoby, ale dzięki niej wielu z nas zastanowi się zanim zlekceważy podstawowe zachowania, w stosunku do ludzi na którym powinno nam zależeć najbardziej.

      @Sam_w_domu może naj?%@ny, to pomylił opcje.

      Team trudny, brakuje profesjonalnych opinii. Pozostaje aby kolejni wykopali i może się dowiemy jak to jest bez zbędnego p@$$##%enia... Mam niedosyt

      Dzięki ofca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu: @v1lk: zdaje sie, ze to ospa prawdzia i @dkm17 wspomina o tym w swoim filmie. A ja sam... coz, wydawalo mi sie, ze pracuje w branzy ludzi raczej myslacych. Ale jak mi jeden ziomeczek wyskoczyl z watpliwosciami w szczepionki i mimo rzeczowych argumentow nie potrafil podjac dyskusji zaslaniajac sie 'wiara' to #ohui nie gadajmy wiecej :)

      Sam kilkukrotnie odkladalem szczepienie swoich dzieci. na tyle na ile mi wiedza pozwala, dziecko powinno byc w 100% zdrowe, a sposob chowania moich mlodych jest dosyc... liberalny. Nie ma problemu by sie bawily w wodzie, blocie, przy deszczu czy wietrze, bez kurtki czapki itp. Wiec praktycznie caly czas jestesmy zakatarzeni, z lekkim kaszlem, na ktore lekarze reaguja 'herbata z maliny i cebion'. Tak samo zaraz po szczepieniu dzieciaki kilka dni siedza w domu, w swoich bakteriach i swoim klimacie. 2jka poki co ok - mlodszy mial jakis tam odczyn skorny, ale poki co wsio zajebiscie. W grudniu rodzi sie corka i zrobimy dokladnie tak samo.

      Generalnie #niepopularnaopinia ale #korwin ma 100% racji mowiac, ze ludzie to debile. Niech, w temacie, za przyklad posłuży karyna co to po botoksie vegi upewnila sie, ze szczepienia to zuo. Eh no smutne no.

    •  

      pokaż komentarz

      @ofczy nie tyle co smutne, a przykre, bo dokąd to zmierza? Dzieci które nie mogą się zaszczepić z powodu transplantacji bądź choroby, są narażone na gówno w czystej postaci zaserwowane na talerzyku patriotyzmu I opruszone posypką z wiary. Ładnie mówiąc.

      Boję się że niewinni znowu zapłacą cenę głupich, a powinno się o tym mówić coraz częściej i coraz brutalniej, bo tylko jak ludzie zobaczą to są w stanie uwierzyć.

      Co do odczynu skórnego, miałem po szczepieniu (mama wspominała) na zgięciu łokcia po wewnętrznej stronie, i niespodzianka? Mam do dzisiaj! Jak się mocniej podrapie :D.
      Taki oto efekt uboczny, no ale różnie bywa ^^

      Ja jestem za, wierzę w medycynę i lekarzy, wiedzę i to co osiągnęła ludzkość. Poza tym leczy mnie lekarz, nie koncern farmaceutyczny. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bebzon12
      @Sam_w_domu
      @wiatrodewsi
      @ofczy

      Takie zdjęcie powinno być w każdej przychodni, z opisem.
      . "ospa prawdziwa"

      [Wikipedia](https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ospa prawdziwa)

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu: Tylko szczepionka na ospe nie zabezpiecza na cale zycie. Lepiej przechorowac jako dzieckobwtedy ma sie przeciwciala na cale zycie. Poza tym znam przypadki ze dzieci po szczepionce chorowaly.

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk Tutaj dobrze pokazane jak wyglądały te choroby z którymi już się nie musimy zmagać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wilk132: jak szczepionka na ospę nie zabezpiecza na całe życie? Co ty bredzisz? Masz źródło tych bzdur?

    •  

      pokaż komentarz

      @wilk132: rozroznij ospe wietrzną i prawdziwą

    •  

      pokaż komentarz

      Lepiej przechorowac jako dzieckobwtedy ma sie przeciwciala na cale zycie.

      @wilk132:

      zgodnie z twoja teza, przechorowanie tez nie zabezpiecza na cale zycie...

      pokaż spoiler bo w organizmie wytwarzaja sie dokladnie te same mechanizmy, co w przypadku szczepionki

    •  

      pokaż komentarz

      @andi9310: kiedyś się spierałem z jedną madką na temat sczepień i też nie rozróżniała wietrznej od prawdziwej...

    •  

      pokaż komentarz

      @wilk132: mylisz ospe wietrzną z prawdziwą.

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk
      @Sam_w_domu

      W dodatku bliskie wyeliminowania jest polio.

    •  

      pokaż komentarz

      @wilk132: o proszę i taki oświecony po kilkuminutowych studiach w internecie wie więcej niż nie jeden lekarz po wielu latach biol - chem, studiach medycznych, praktykach, rezydenturach, szkoleniach i przede wszystkim wielu namacalnych przypadkach, które widział. Brawo, takich nam trzeba więcej, nie będą nam wciskać szrotu za grube pieniądze.

      pokaż spoiler japierdole.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      to jest chyba ospa wlasnie a przynajmniej tak mi sie kojarzy. (...)
      Jak sie ospe przechodzi jako dziecko to jest lagodna i szybko mija a ilosc krost jest w miare mala ale jak ospa zaatakuje doroslego to wyglada sie jak pan na zdjeciu i umiera w meczarniach.


      @Sam_w_domu: Mylisz akurat dwie choroby. Ospa prawdziwa, to choroba ze zdjęcia, o śmiertelności określanej na 30–95% (w zależności od postaci). Została uznana za eradykowaną – nie stwierdzono zachorowań na nią od 1978 roku.
      Natomiast dziecięca choroba groźniejsza dla dorosłych to ospa wietrzna i ma się nadal w miarę dobrze (choć skuteczniejsze jest też leczenie jej skutków), ale nie jest też aż tak groźna jak ospa prawdziwa, nawet u dorosłych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu: xD no tak średnio bym powiedział.
      Wietrzną dorosły człowiek przechodzi ciut ciężej, ale to i tak pikuś. Ospa prawdziwa była koszmarem, który ciężko nam sobie nawet wyobrazić z punktu widzenia współczesnej europejskiej higieny zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie to samo powiedziane było w ostatnim Naukowym Bełkocie ( ͡º ͜ʖ͡º) dodałem w powiązanych dla ewentualnych zjebanych/nieodpowiedzialnych rodziców.

      @Wasz_Pan: Z "Naukowym bełkotem" jest taki problem, że on jest z wykształcenia chemikiem. Dlatego on chyba uważa, że jak coś nie zaczyna w oczy szczypać czy gardła wypalać to znaczy, że jest bezpieczne. Może w chemii takie podejście się sprawdza, szczególnie tej nieorganicznej. Ale w medycynie wystarczy tylko raz się nieco podtruć i już jest po ptakach. Co ciekawe, on bardzo fajnie opowiada i robi naukowe wywody... czy na pewno naukowe? Zauważcie, że on ani razu nie nawiązuje (przynajmniej ja nie wypatrzyłem takiego czegoś) do tego co sami producenci piszą w ulotkach załączonych do produktów. A piszą tam różności, całkiem obficie opisując wszelkie możliwe działania niepożądane.

      Dla odmiany też poczytajcie np. to:

      https://www.wykop.pl/link/3961547/euskopiowalo-tekst-w-raporcie-natemat-bezpieczenstwa-glifosatu-z-badania-mosanto/

      a potem obejrzyjcie film Naukowego bełkota:

      https://www.youtube.com/watch?v=hSU-9EIKuIk

      Też to miało być bezpieczne.

      Kolejna filmik z manipulacją Naukowego bełkota:

      https://www.youtube.com/watch?v=KK_PMQofjAE

      Posłuchajcie od około 50 s. Nie ma się czego bać jeśli chodzi o telefony komórkowe, bo moc telefonu jest około 1 tys razy mniejsza niż mikrofalówki. No wiec ja twierdzę, że albo on się nie zna, albo z premedytacją manipuluje faktami. Ważna jest nie moc tylko przesłana energia. Jedzenie sobie grzejemy w mikrofalówce przez około 1 min (maksymalnie penie 2 min). Przez telefon rozmawiamy ... właśnie, ile? Ktoś rozmawia przez 100 czy 200 min? Pewnie często się to zdarza. Przy mocy tysiąc razy mniejszej energia przesyłana jest szacunkowo zaledwie około 10 razy mniejsza. Są chętni aby wsadzić głowę do mikrofalówki na 6 - 12 s? Może "Naukowy bełkot" w ramach eksperymentu się podejmie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: to polemizuj z Nim a nie ze mną bo ja ani chemikiem ani biologiem nie jestem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      wołam @dkm17

    •  

      pokaż komentarz

      to polemizuj z Nim a nie ze mną bo ja ani chemikiem ani biologiem nie jestem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Wasz_Pan: To go nie cytuj, jak nie rozumiesz o czym on opowiada.

      W opisie z komórką dokonałem pewnego uproszczenia i dopiero po napisaniu (nie ukrywam, pod wypływem emocji) się zreflektowałem. Podgrzewanie głowy przez około 60 min to nie to samo co przez 6 s w mikrofalówce. Oczywiście organizm ma pewne mechanizmy schładzania (np. pocenie się). No i przez 6 s ten mechanizm nie będzie miał okazji organizmu raczej schłodzić, a przez 60 min raczej tak. Ale oczywiście nie zmienia to nic jeśli chodzi o bzdury które "Naukowy bełkot" opowiada.

      pokaż spoiler Oczywiście chętnie nadal zobaczę jak "Naukowy bełkot" wsadza głowę nawet na 2-3 s do mikrofali i potem opowiada, że nic mu nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: ok jesteś mądrzejszy więc nie ma sensu z Tobą dyskutować ( ͡º ͜ʖ͡º) więc już nie wołaj bo i tak nie odpiszę.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko szczepionka na ospe nie zabezpiecza na cale zycie. Lepiej przechorowac jako dzieckobwtedy ma sie przeciwciala na cale zycie. Poza tym znam przypadki ze dzieci po szczepionce chorowaly.

      @wilk132: Zapomniałeś dodać, że zachorowanie na ospę w wieku dziecięcym jest "stosunkowo" niegroźne (można sobie np. twarz zniszczyć, określenie "ospowaty" nie pojawiło się bez przyczyny). Ale zachorowanie na ospę w wieku dorosłym to już coś innego. Dorosły przez ospę może chyba wyciągnąć nawet nogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: Prowadzisz manipulację na całego, nie wstyd ci? Przy dyskusji o "ospie wietrznej" załączasz zdjęcie "ospy prawdziwej" którą straszą w różnej maści horrorach i której od lat nikt nie widział. Szczepiłeś się na ospę prawdziwą czy na ospę wietrzną? Może na żadną i przyszedłeś tylko sobie plusów nieco nabić? Bo o ile wiem to na ospę prawdziwą nikt się od lat nie szczepi (w 1978 roku zanotowano ostatnie przypadki, od tego czasu ta choroba już raczej nie istnieje).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nie wiem kim Ty jesteś z wykształcenia, ale w wielu kwestiach jest jednak różnica czy zapłaci się złotówkę jedną monetą czy 100 monetami. Tak jest z tymi telefonami komórkowymi. Energia niesiona przez fale musi być "odpowiednia", żeby wywołać zmiany w organizmie. Tak jakbyś chciał sobie kupić colę w automacie, który nie przyjmuje jednogroszówek. Możesz mieć ich milion, ale się nie napijesz. Z drugiej strony wystarczą dwie monety po 1 zł i masz efekt.

      Dlatego on chyba uważa, że jak coś nie zaczyna w oczy szczypać czy gardła wypalać to znaczy, że jest bezpieczne.

      Imputując mi takie słowa autentycznie mnie obrażasz.

      Zauważcie, że on ani razu nie nawiązuje (przynajmniej ja nie wypatrzyłem takiego czegoś) do tego co sami producenci piszą w ulotkach załączonych do produktów.

      Jesteś pewny, że nie wspomniałem o działaniach niepożądanych? Dałbym sobie rękę uciąć, że przynajmniej raz o tym mówiłem. I to nie wspomniałem, a wymieniłem je nawet na grafice...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: i co mają według ciebie powodować falę z komórki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy rozmawiamy prawda? O. Chorobach, szczepionkach, tym co powodują te choroby, brakuje Ci wiedzy czy czepiasz się mnie bez powodu? Nie musi mi nikt plusować człowieku, mi zależy na rozmowie i fajnych faktach, a nie na plusikach, świeżaków też nie zbieram :)

      A stwierdzenie "raczej nie istnieje"
      To jak teoria z potworem spaghetti ^^

      @gregmarko testy na ludziach to chyba są zakazane prawda?
      Dlaczego ostatnio popularne są wszędobylskie teorie spiskowe? Nie da się normalnie żyć bez tego?
      Tutaj ładnie opisane, jak nie wierzy Pan w takie słowo, śmiało spacer do biblioteki, odpowiedzi są te same.

      http://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/jak-sie-bada-skutecznosc-szczepionek/4/#jak-wygladaja-badania-kliniczne-przed-wprowadzeniem-nowej-szczepionki-do-obrotu

    •  

      pokaż komentarz

      @dkm17: nie ma może badań korelacji ilorazu inteligencji a nastawieniem do szczepień? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: ale tez o to mi chodzilo...Badania kliniczne to tez sa testy na ludziach... Nie da sie inaczej...
      Kwestia nie poruszana tam jest gdzie w tym wsztskim sa dzieci.
      Przecierz szczepionki podaje sie juz noworodkom a testy kliniczne niby na doroslych ochotnikach.
      Jestem pewiem ze gdziesz czytalem ze w jakiejs fazie testuje sie je na dzieciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu Mylisz choroby. Ta, którą przechodzi dzieciak, to ospa wietrzna. Dorosły przechodzi ją ciężej, ale nie umiera od tego. Ta ze zdjęcia, to czarna ospa, choroba którą wyeliminowano dzięki szczepionkom. Nie chorują już ani dzieci, ani dorośli, a gdyby zachorowali, to kosiłaby równo, bez względu na wiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @ScaRRyMaN: Nie znam. I nie wiem, na ile byłyby wiarygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      ospe

      @wilk132: Ty chyba banie nie odróżniaż ospy prawdziwej od ospa wietrznej. Zalgodnij do jakiś źródłeł. W tym wypadku to nawet wiki się nada.

      ... Bo potem się biorą takie melepety co po samej nazwie wywoskowali sobie, że drożdżycę można dostać od jedzenia drożdży na surowo xD

    •  

      pokaż komentarz

      @gregmarko nie faza, a miejsce.

      Podczas 2 wojny światowej, w nazistowskich obozach zagłady, testowalo szczepionki oraz inne rzeczy na ludziach, nie tylko podczas tych tragicznych dla nas wszystkich czasów, ale i wcześniej w innych krajach, a już najgorsze czytałem o chińskich, koreabskich, japońskich więzieniach, tam to istna masakra a zarazem stół szwedzki dla chorych doktorów, ale też jest druga strona, te okrutne badania spowodowały krok milowy w medycynie, temat bardzo ciężki i trzeba mieć do niego odpowiednie towarzystwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem kim Ty jesteś z wykształcenia, ale w wielu kwestiach jest jednak różnica czy zapłaci się złotówkę jedną monetą czy 100 monetami. Tak jest z tymi telefonami komórkowymi. Energia niesiona przez fale musi być "odpowiednia", żeby wywołać zmiany w organizmie. Tak jakbyś chciał sobie kupić colę w automacie, który nie przyjmuje jednogroszówek. Możesz mieć ich milion, ale się nie napijesz. Z drugiej strony wystarczą dwie monety po 1 zł i masz efekt.

      @dkm17: Szanowny "Naukowy bełkocie", wydawało mi się, że jeśli już się odezwiesz to coś mądrzejszego napiszesz. Nie obraź się, że to są wypociny na poziomie gimnazjum. To tak jak byś usiłował mnie przekonać, że małe dziecko nie potrafi rozbujać ciężkiej huśtawki, bo rękę ma za słabą. Oczywiście jednorazowo dziecko nie da rady. Ale popychając lekko huśtawkę w określonych odstępach czasu małe dziecko też da rade rozbujać huśtawkę ile tylko będzie trzeba. W fizyce zjawisko to znane jest pod nazwą "rezonansu". Te odpowiednie odcinki czasu w których trzeba huśtawkę popychać to jest tzw "częstotliwość rezonansowa" (może za bardzo staram się uprościć, ale powiedzmy że z przedszkolakiem dyskutuję). No wiec działanie mikrofalówki polega na tym, że w środku siedzi lampa mikrofalowa zwana fachowo klistronem, która to lampa emituje falę elektromagnetyczną (zwaną mikrofalą z racji częstotliwości). Ta fala oddziałuje z cząsteczkami wody. Oczywiście normalnie nic by się nie działo (oddziaływania by były przypadkowe), ale w mikrofalówkach ktoś tak cwanie to dobrał, że ta mikrofala ma częstotliwość taką samą jak częstotliwość rezonansowa wody. Analogicznie jak z huśtawką następuje więc rezonans i cząsteczki wody zaczynają coraz mocniej drgać (w praktyce też pewnie poruszać się, bo to jest ciecz) z coraz większą amplitudą. Oczywiście coś co my bierzemy za temperaturę wody to tak naprawdę jest poziom drgań cząsteczek wody. Czyli im cząsteczki "mocniej" drgają tym woda jest cieplejsza. Na tej zasadzie działa mikrofalówka. Niestety telefony komórkowe działają w bardzo zbliżonym zakresie mikrofal. Nasz organizm w dużej części składa się z wody więc jak sobie odpowiednio długo pogadasz, to pewnie głowę sobie podgrzejesz. Pytanie tylko: ile ciepła na bieżąco zdąży organizm odprowadzić? No a analogia do monet i coli ... gdzie wyczytałeś te bzdury?

      Swoją drogą może zrobisz filmik z omówieniem, dlaczego Coli pić nie należy?

      Jesteś pewny, że nie wspomniałem o działaniach niepożądanych? Dałbym sobie rękę uciąć, że przynajmniej raz o tym mówiłem. I to nie wspomniałem, a wymieniłem je nawet na grafice...

      @dkm17: Pewien nie jestem. Ale mi chodzi o to, że nie odwołujesz się do tego co sam producent o danej ulotce wspomina.

      Np. tu jest skan ulotki przeciw grypie:

      http://www.sanofipasteur.pl/pdf/Vaxigrip_ulotka_30_07_2015.pdf

      Zauważ, że np. na stronie 4-5 producent sam opisuje bardzo poważne działania niepożądane. Oczywiście producent podaje ilu osób problem może dotyczyć (np. 1 na 10, 1 na 100, 1 na 1000 itd). Tylko trzeba pamiętać, że tych działań niepożądanych jest tam cała masa wymieniona i przy każdej jest osobny opis. Dodatkowo szczepionka powinna być podawana co roku przez bardzo wiele lat. No i co roku jest inna (wirus grypy mutuje). Producent pewnie uwzględnił działania niepożądane po jednokrotnym szczepieniu. Ale czy brał pod uwagę efekt szczepienia przez 20-30 lat? No i następna sprawa jest tak, że nie szczepionka szczepionce nierówna. Nie wszystkie szczepionki mają takie same działania niepożądane, przeciwwskazania i długość działania. Niektóre działają tylko rok i mają poważne działania niepożądane, ale są takie które są na całe lata i działań niepożądanych prawie nie mają. Omawianie ich wszystkich razem i wsadzanie do jednego worka jest moim zdaniem nieporozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem kim Ty jesteś z wykształcenia

      @dkm17: Zapomniałem dodać, oczywiście skończyłem fizykę ... kiedyś dawno temu gdy nie było jeszcze gimnazjów. Potem przez kilka lat zajmowałem się fizyką zawodowo. Ale potem mi się przejadła i wiele lat temu się nieco przekwalifikowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      i co mają według ciebie powodować falę z komórki?

      @Palcem: Wiele lat temu zadałem podobne pytanie mojemu koledze (robił wtedy doktorat z fizyki). Usłyszałem: "... moim zdaniem dostanie się od tego raka mózgu". Oczywiście statystyka pokazuje, że aż tak źle nie jest, w tej części "Naukowy bełkot " ma nieco racji. Ale czy przypadkiem od tego nie wzrasta ryzyko zachorowania na gruczolaka przysadki mózgowej? Pewnie nikt tego nie badał (gruczolaka bardzo ciężko wykryć i można to zrobić tylko za pomocą rezonansu magnetycznego który dostępny jest w diagnostyce od bardzo niedawna).

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma czegoś takiego, jak rak mózgu.

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: Wiem o tym. Ja tylko cytowałem to co kiedyś usłyszałem. Faktycznie wiele osób myli nowotwory złośliwe z rakiem (który jest tylko jednym z wielu nowotworów złośliwych). Koledze wtedy chodziło pewnie raczej o glejaka mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dkm17: trochę szkoda, bo może przekonanie wielu ludzi uważających się za ponadprzeciętnie inteligentnych może być bronią przeciwko nim. Może jest to trochę nie po polsku ale chodzi mi o to: z przekonania nie szczepisz dzieci? Z badań wynika, że jesteś debilem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: aha, czyli nie wiesz, a p@?#@#?isz

    •  

      pokaż komentarz

      aha, czyli nie wiesz, a p@?#@#?isz

      @Palcem: Masz poczytaj sobie:

      http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/telefony-komorkowe-podgrzewaja-mozg-zwiekszaja-cisnienie-krwi

      Nie wiem na ile te badania były wiarygodnie robione, ale są raczej zgodne z teorią co taki telefon powinien powodować.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem kim Ty jesteś z wykształcenia, ale w wielu kwestiach jest jednak różnica czy zapłaci się złotówkę jedną monetą czy 100 monetami. Tak jest z tymi telefonami komórkowymi. Energia niesiona przez fale musi być "odpowiednia", żeby wywołać zmiany w organizmie. Tak jakbyś chciał sobie kupić colę w automacie, który nie przyjmuje jednogroszówek. Możesz mieć ich milion, ale się nie napijesz. Z drugiej strony wystarczą dwie monety po 1 zł i masz efekt.

      @dkm17: Jeszcze jedna uwaga, ktoś chyba prowadził badania w tym temacie:

      http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/telefony-komorkowe-podgrzewaja-mozg-zwiekszaja-cisnienie-krwi

      "Wyniki badań jednoznacznie pokazały, że promieniowanie pochodzące od telefonów komórkowych powoduje wzrost temperatury w mózgu. Prowadzi to do obumierania kory mózgowej i martwicy tkanek, a w konsekwencji do pogorszenia aktywności mózgu. Według badaczy, długość rozmowy przez telefon komórkowy bezpieczna dla ludzkiego organizmu nie powinna przekraczać trzech minut. Podczas dłuższych rozmów najlepiej korzystać z zestawu słuchawkowego. Na noc powinno się urządzenie wyłączać, albo chociaż trzymać je z dala od siebie podczas snu."

      Jest podana metodologia, ale nie podano kto te badania dokładnie robił (pada tylko zwrot "włoscy lekarze").
      Nie jest to może zbyt wiarygodne źródło, ale wyniki są właściwie w całości zgodne z moimi podejrzeniami i teorią działania mikrofalówki. Stoi to też w jawnej sprzeczności z teorią o "coli i monetach". Ponieważ "owczym pędem" wiele osób mnie "minusuje", mam prośbę o komentarz do całej sprawy.

      P.S.
      Tak się zastanawiam czy te monety nie miały przypadkiem obrazować tzw. "kwantyzacji"? Jeśli tak, to oczywiście jest to ewidentna pomyłka. Kwantyzację można rozważać na gruncie mechaniki kwantowej np. przy określaniu stanu energetycznego elektronu przy zmianach orbitali. W przypadku grzania wody (drgania cząsteczek wody) nikt nigdy kwantyzacji nie udowodnił.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy mocy tysiąc razy mniejszej energia przesyłana jest szacunkowo zaledwie około 10 razy mniejsza. Są chętni aby wsadzić głowę do mikrofalówki na 6 - 12 s? Może "Naukowy bełkot" w ramach eksperymentu się podejmie?

      @Gandalf_bialy: Porównaj sobie to do czegoś, co łatwiej sobie wyobrazić. Czy gdybyś uderzał się gumowym młotkiem lekko w dłoń 100 razy, to czy równałoby się to jednemu mocnemu pierdo**ięciu w rękę młotkiem 2kg? Przecież gdyby zsumować ilość oddanej energii wyszłoby na to samo, prawda?

      Z tego samego powodu 60 minut rozmowy przez telefon nie ma szkodliwego wpływu na Twój mózg, natomiast 6 sekund w mikrofali mogłoby go mocno uszkodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapomniałem dodać, oczywiście skończyłem fizykę

      @Gandalf_bialy: czyli nie masz wykształcenia medycznego i twoje podejście do sprawy *jak nie błyska i nie iskrzy to jest dobrze), które sprawdza się w fizyce jest o kan dupy potłuc przy medycynie?

    •  

      pokaż komentarz

      Porównaj sobie to do czegoś, co łatwiej sobie wyobrazić. Czy gdybyś uderzał się gumowym młotkiem lekko w dłoń 100 razy, to czy równałoby się to jednemu mocnemu pierdo**ięciu w rękę młotkiem 2kg? Przecież gdyby zsumować ilość oddanej energii wyszłoby na to samo, prawda?

      @ohmyjw: Niestety to o czym piszesz świadczy o tym, że w szkole nie nauczyli Cię co to jest "rezonans". Jeśli staniesz przy huśtawce i uderzysz w nią raz to zacznie się bujać z pewną energią. Jeśli uderzysz w nią 10 razy, ale w różnych jej położeniach to nic się nie stanie (uderzenia zazwyczaj się "wytłumią"). Jeśli zaś rytmicznie uderzysz huśtawkę 10 razy, za każdym razem 10 razy słabiej niż ten jeden raz, ale będziesz uderzał w nią gdy ona jest za każdym razem w tej samej pozycji to teoretycznie rozbujasz ją da takiego samego stopnia jak uderzając raz, ale 10 razy mocniej. A potem jak pod nią podejdziesz i nią dostaniesz, to już żadna różnica w jaki sposób została rozbujana.
      W tym wypadku bardziej pasujący przypadek by był chyba taki: czy wodę podgrzewasz na małym ogniu przez godzinę, czy na dużym przez minutę, zagrzejesz ją tak samo (jeśli dostarczysz taką samą ilość energii). Tak wiec poparzysz się nią też tak samo. Oczywiście nie mam na myśli podgrzewania do wrzenia. W przypadku organizmu ludzkiego nawet niewielkie zmiany temperatury mogą doprowadzić do olbrzymich uszkodzeń. Nasza normalna temperatura to 36,6 st C. Przy temperaturze 41 st C można już nogi wyciągnąć. W tym wypadku grzejemy bezpośrednio głowę (mózg) i to praktycznie od środka.

      Tu np. ktoś pokazuje na czym polega rezonans mechaniczny (tak średnio to wychodzi, ale nic lepszego na szybko nie znalazłem):

      https://www.youtube.com/watch?v=eo3ff_i5rvg

      W przypadku mikrofalówki zasada jest ta sama. Fala elektromagnetyczna ma częstotliwość rezonansową wody. Czyli ona oddziałuje na cząsteczki wody i tak samo jak osoba która lekko popycha huśtawkę. Jak nie wierzysz to poczytaj jaka jest zasadza działania mikrofalówki (ona wcale nie podgrzewa wszystkiego tylko wodę).

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli zaś rytmicznie uderzysz huśtawkę 10 razy, za każdym razem 10 razy słabiej niż ten jeden raz, ale będziesz uderzał w nią gdy ona jest za każdym razem w tej samej pozycji to teoretycznie rozbujasz ją da takiego samego stopnia jak uderzając raz, ale 10 razy mocniej. A potem jak pod nią podejdziesz i nią dostaniesz, to już żadna różnica w jaki sposób została rozbujana

      @Gandalf_bialy: "teoretycznie". W praktyce pomijasz opór powietrza i inne siły, które na nią działają, spowolniając ją. Analogicznie organizm bez problemu radzi sobie z wytracaniem małych ilości energii, które otrzymuje przez długi czas podczas rozmowy telefonicznej, ale nie nadążyłby wytracić wysokiej dawki energii otrzymanej przez krótki czas.

      czy wodę podgrzewasz na małym ogniu przez godzinę, czy na dużym przez minutę, zagrzejesz ją tak samo (jeśli dostarczysz taką samą ilość energii).

      Nie, nie zagrzejesz jej tak samo (do takiej samej temperatury), z tego samego powodu co powyżej - energia jest rozpraszana w tym czasie do otoczenia, więc gotując dłużej więcej jej zmarnujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli nie masz wykształcenia medycznego i twoje podejście do sprawy *jak nie błyska i nie iskrzy to jest dobrze), które sprawdza się w fizyce jest o kan dupy potłuc przy medycynie?

      @sireplama: Poniekąd masz sporo racji. Problem jest tylko taki, że ci od medycyny zazwyczaj nie znają się na mikrofalówkach, telefonach komórkowych i falach elektromagnetycznych. Ostatnio podobno nie znają już nawet matematyki. Mi jest więc łatwiej zrozumieć, że +1 lub +2 st C w mózgu więcej, to poważne spustoszenie organizmu, niż tym od medycyny jak działa mikrofalówka.
      Ale co do zasady to masz nieco racji. Dlatego gdzieniegdzie powstają kierunki typu "fizyka medyczna".

    •  

      pokaż komentarz

      "teoretycznie". W praktyce pomijasz opór powietrza i inne siły, które na nią działają, spowolniając ją. Analogicznie organizm bez problemu radzi sobie z wytracaniem małych ilości energii, które otrzymuje przez długi czas podczas rozmowy telefonicznej, ale nie nadążyłby wytracić wysokiej dawki energii otrzymanej przez krótki czas.

      @ohmyjw: Huśtawka to był tylko przykład aby wszyscy zrozumieli. W przypadku mikrofal nie ma oporu powietrza i oporów mechanicznych.

      Nie, nie zagrzejesz jej tak samo (do takiej samej temperatury), z tego samego powodu co powyżej - energia jest rozpraszana w tym czasie do otoczenia, więc gotując dłużej więcej jej zmarnujesz.

      @ohmyjw: Wspominałem o tym gdzieś powyżej, że organizm ludzki ma mechanizmy aby ciepło odprowadzać (np pocenie się). Ale pamiętaj o tym, że mikrofale "grzeją" wodę po całej objętości od razu, nie po powierzchni. Czyli komórką zagrzewasz sobie prawdopodobnie równomiernie cały mózg. Czaszka która ma go chronić przed urazami i pewnie też ewentualnym przegrzaniem w tym wypadu będzie utrudniała wychładzanie. W przypadku organizmu ludzkiego, a szczególnie mózgu nawet niewielkie zmiany temperatury mogą powodować nieodwracalne uszkodzenia. Np. zobacz co się dzieje z osobą która me temperaturę powyżej 40 st C.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sam_w_domu: co? przechodziłem ospę w wieku 30 lat, nie było mi nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @v1lk: zielonek, nie chodzi o to które zostały WYELIMINOWANE, a o te które zostały ograniczone praktycznie w 100% w cywilizowanym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      Mi jest więc łatwiej zrozumieć, że +1 lub +2 st C w mózgu więcej, to poważne spustoszenie organizmu

      @Gandalf_bialy:
      Czyli mówisz, że gorączki nigdy nie miałeś.

      #czarnolisto

    •  

      pokaż komentarz

      @adakar aha czyli sądzisz że te "praktycznie 100%" wystarczy?
      To równie dobrze możesz dziecko leczyć u znachora, I "praktycznie, wszystko wyleczy na 100%"

      No litości, nie po to ludzie przeprowadzali badania aby teraz internetowy lekarz mówil mi takie Brednie.
      Albo czegos już nie ma, albo to jest. Nie ma nigdy "praktycznie 100%"... -. -

      Właśnie takie myślenie jak twoje, zabija.

  •  

    pokaż komentarz

    Mama dziecko szczepione i nieszczepione. 14 i 5 lat.
    Pierwsze zapalenie atopowe skóry leczone maściami ze sterydem i w wieku kilku miesięcy zapaść bez powodu i diagnozy.
    Drugie - nic.Przechodzi choroby szybciej i łagodniej niż my.

    Mimo 4 dni w internecie szukania za i przeciw ,dalej nie byłem pewny co robić.
    Żona sprzątała u emerytowanej lekarki 80lat. Ona zwierzyła się ,że ani ona , ani jej dzieci , wnuki i prawnuki nie są szczepione. Wszystkie mają się dobrze. Jej córka jest wysoko w międzynarodowej firmie farmaceutycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: Twoje starsze dziecko miało też styczność z psem, cukierkami, zapachem gromnicy w kościele, koperkiem i fajerwerkami na Sylwestra... Równie dobre pozycje do szukania korelacji.

      Żona sprzątała u emerytowanej lekarki 80lat
      Ludziom w tym wieku nie należy powierzać samochodu, a co dopiero przyszłości dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: firmy farmaceutyczne sprzedają szkodliwe szczepionki dla bólu dupy, żeby mogli potem w swoich gabinetach śmiać się do rozpuku z ludzi którzy je sobie wstrzykują i potem chorują? Tak, to ma sens, tak działa życie

    •  

      pokaż komentarz

      firmy farmaceutyczne sprzedają szkodliwe szczepionki dla bólu dupy, żeby mogli potem w swoich gabinetach śmiać

      @OktawiaBajera: może po prostu boją się pozwów, jeśli oficjalnie przyznają, że jest jakieś tam małe % ryzyko powikłań w przypadku ich sotosowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej O tym, że jest małe ryzyko powikłań wiedzą wszyscy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sqrqol: Mam wrażenie, że proszczepionkowcy, którzy szczepili by wszystko co się rusza i na wszystkie możliwe choroby świata, totalnie ignorują ten fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Jeżeli bałyby się pozwów to nie wypuszczałyby ich na rynek. Poza tym KAŻDY lek ma skutki uboczne i KAŻDY zabieg medyczny niesie ryzyko powikłań

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim:

      Mimo 4 dni w internecie szukania za i przeciw

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli bałyby się pozwów to nie wypuszczałyby ich na rynek

      @OktawiaBajera: Co za brednia? Każda firma w każdej chwili obawia się pozwów. Natomiast działania, zwiększające ich prawdopodobieństwo są dla firmy szkodliwe. Dlatego też CEO firm farmaceutycznych nie gadają na lewo i prawo o tym, że jakaś szczepionka czy nawet aspiryna może szkodzić, bo to nie w ich interesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś zwyczajnie głupi?

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast działania, zwiększające ich prawdopodobieństwo są dla firmy szkodliwe

      @urzad_kontroli_skarbowej: A wiesz co najbardziej zwiększa prawdopodobieństwo pozwów? Wypuszczanie szkodliwych szczepionek powodujących autyzm i bóg wie jeszcze co. Dlatego nikt tego nie robi, a szczepionki z rtęcią wywołujące autyzm istnieją tylko w koszmarach antyszczepionkowców

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: Grupa badawcza na 2 osobach. Jak nie rozumiesz że obserwacje na tak małej grupie nic nie dowodzą to lepiej zaufaj lekarzom.

    •  

      pokaż komentarz

      A wiesz co najbardziej zwiększa prawdopodobieństwo pozwów? Wypuszczanie szkodliwych szczepionek powodujących autyzm i bóg wie jeszcze co.

      @OktawiaBajera: Oczywiście, ale w procesach certyfikacji, badaniach zdarzają się błędy, zdarzają się skorumpowani naukowcy, wreszcie same badania mogą nie obejmować odpowiednio dużej liczby okoliczności.

      Kiedyś wypuszczono szczepionkę na boreliozę. Po kilku latach ją wycofano, bo coś było nie halo. Skoro zatem nigdy wg Ciebie nie robi się błędów w firmach farmaceutycznych, to jak było w tym przypadku?

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Po pierwsze, ryzyko że dopuści się do sprzedaży szczepionkę która zaszkodzi jakiemuś promilowi zaszczepionych jest o wiele wiele mniejsze niż ryzyko zachorowania na choroby, które kiedyś dziesiątkowały Europę, a dziś (właśnie dzięki szczepionkom) w zasadzie nie istnieją. Po drugie, nieważne jak mała będzie badana próba przy wprowadzaniu nowej szczepionki i tak będzie większa niż przywoływane wyżej jako argument 2 czy 4 osoby a każde badania będą bardziej wiarygodne od dowodów anegdotycznych "no hehe ja to sie nie szczepiłam a nigdy nie chorowałam, j?!?ć big pharme".
      Poza tym, komu rozsądny człowiek powinien wierzyć, naukowcom odpowiadającym własną reputacją i firmom odpowiadającym własnym, olbrzymim majątkiem za wprowadzane na rynek szczepionki, przeprowadzającym badania kliniczne, czy młodym rodzicom którzy czas pomiędzy zbieraniem świeżaków spędzają na pisaniu w internecie "no ja słyszałam że znajoma koleżanki zaszczepiła swojego oskarka na ospe, a on dostał aspergera"?

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej ale ty chyba zauważasz, że sam obalasz swoją teorię spiskową? Mówisz, że błędy się w badaniach zdarzają i kiedyś wycofano szczepionkę na boreliozę, bo odkryto jakiś defekt. A myślisz że "szczepionki z autyzmem" by nie wycofano? Pick one.

    •  

      pokaż komentarz

      Żona sprzątała u emerytowanej lekarki 80lat. Ona zwierzyła się ,że ani ona , ani jej dzieci , wnuki i prawnuki nie są szczepione. Wszystkie mają się dobrze. Jej córka jest wysoko w międzynarodowej firmie farmaceutycznej.

      @ibacim: i ten dowód anegdotyczny cię przekonał? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej weź idź do apteki kup jakiś lek, przczytaj ulotkę i wróć tu. zdaj relację czy sami producenci nie piszą że lek może powodować jakiś skutków ubocznych.

    •  

      pokaż komentarz

      Mama dziecko szczepione

      @ibacim: widzę że też jesteś nieszczepiony

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: a zobacz sobie jakie masz efekty niepożądane w przypadku np. chemioterapii. Na szczęście mamy lewoskrętną witaminę C i wyciąg z gówna alpaki które leczą raka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: Rozumiem, że nie każdy musi się znać na biologii, medycynie czy farmakologii, ale zastanów się co mówisz. Dziedziczymy po rodzicach różne cechy. Jeden wygra loterię genową, będzie piękny, mądry i zdrowy, drugi niekoniecznie. Możemy mieć skłonności do chorób z autoagresji, nowotworów, zwykłych przeziębień. Nie można tego od razu wiązać z podaniem szczepionki bo to idiotyczne. Zbyt wiele czynników wpływa na nasze zdrowie. Do tego dochodzą braki wiedzy, błędne diagnozy, niewłaściwe leczenie. Dwójka dzieci to trochę za mało na stawianie jakichkolwiek wniosków. Patrzysz na to jako ojciec a nie fachowiec. Co do lekarki, są różni ludzie. Może stara szkoła, może przekonania, może wiek. Medycyna ciągle idzie do przodu, trudno być na bieżąco. Budujesz sobie obraz na podstawie jednej opinii?

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: Przy takiej próbie badawczej to wygląda mniej więcej jakbyś powiedział tak że szwagier jeździ jak pirat drogowy i nie miał wypadku a teść jechał do kościoła 40 na godzinę i wylądował w rowie. Wniosek lepiej jeździć jak pirat drogowy..... Ja o medycynie mam minimalne pojęcie ale wiem że nie ma innej opcji niż zaufać lekarzom w tej kwesti. Nie jestem fanem ciągłego chodzenia do lekarza,dodatkowych szczepień i świrowania na punkcie zdrowia ale chyba coś lekarzy uczą na tych długich studiach. Epidemie jakoś zniknęły z cywilizowanego świata a potrafiły zabić dziesiątki tysięcy ludzi. Nie znam się na medycynie ale wiem sporo o podatkach i czytam co ludzie piszą w internecie np na wykopie też na podstawie tego że im się wydaje albo szwagier tak robi.... Powiem tak, jak się na czymś nie zna to lepiej zaufać specjalistom( oczywiście w granicach rozsądku) niż myśleć że jest się mega sprytnym bo się umie zadać pytanie na wykopie czy w google...

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: mój brat pali i jest zdrowy. Ja nie palę i cały czas mnie męczą zapalenia płuc. Matko nie żałuj dziecku papierosów. Tytoń krzepi! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale ty chyba zauważasz, że sam obalasz swoją teorię spiskową? Mówisz, że błędy się w badaniach zdarzają i kiedyś wycofano szczepionkę na boreliozę, bo odkryto jakiś defekt. A myślisz że "szczepionki z autyzmem" by nie wycofano? Pick one.

      @arkadikuss: Nie jestem antyszczepionkowcem ani proszczepionkowcem. Nie widzę tu żadnej teorii spiskowej. Odkryto defekt, w wyniku stosowania tej szczepionki. Na podobnej zasadzie być moze ktoś kiedyś odkryje w jakiejś innej szczepionce coś co wymaga poprawienia. Nie jestem też ślepym wyznawcą teorii, że szczepionki powodują autyzm. Nigdy czegoś takiego nie napisałem. Protestuję natomiast przeciwko ślepej wierze w uczciwość firm farmaceutycznych i w rzetelność każdych jednych badań.

    •  

      pokaż komentarz

      @ibacim: Odpowiem również Dr Housem w stylu twojego argumentu

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie kochani jeśli uważacie ,że 4 dni szukania to za mało to pochwalcie się ile Wy szukaliście tych "twardych faktów" z doktora Housa?

      Ja przeczytałem ulotki do szczepionek.Oczywiście pielengniarka takowych nie miała ale podała nazwę. Co tam znalazłem to związki aluminum(min. środek do kontroli populacji SZCZURÓW), komórki z abortowanych dzieci , antybiotyki itp.
      TO Z PEWNOŚCIĄ TRAFIA DO KRWIOBIEGU DZIECKA.

      W zamian dostajemy skuteczność 50-50 na dwoje babka wróżyła. Potwierdzone po miesiącu od szczepienia bo organizm produkuje przeciwciała.

      To zawierają ulotki.
      Mieszkam w Irlandii Północnej. Szczepienia nie są obowiazkowe tak jak we wszystkich krajach starej Unii.

  •  

    pokaż komentarz

    Karyna, moja córko! Musisz dokonać wyboru - komu zawierzysz życie swojego dziecka- naukowcom, za którymi stoją dziesiątki lat merytorycznych badań, czy gostkowi z netu, który robi infografiki i filmiki z żółtymi napisami (o "STOP NOP", kosmitach, płaskiej ziemi i ukrywanej przez CIA prawdzie o atlantydzie)? ......

    ....

    źródło: malydziennik.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @beefHotPot prawda o Atlantydzie musi ujrzeć światło dzienne!

    •  

      pokaż komentarz

      @beefHotPot: Dobre porównanie i największy problem, ze ci ludzie nie rozumieją że szkodzą wszystkim i nie szczepienie dziecka wpływa nie tylko na odporność ich dziecka ale na obniżenie odporności zbiorowej przez co patogenty łatwiej i szybciej mutują i mogą łatwiej pokonać odporność nabytą poprzez szczepienia. Gdyby chodziło tylko o ich dzieci to nikt nie miałby nic przeciwko bo przez wieki był to naturalny proces w którym dziecko debila miało mniejsze szanse przeżycia i ginęło. Skoro to jego dziecko to niech je naraża, geny debila nie przetrwają i też będzie lepiej dla społeczeństwa ale problem w tym, ze do debili nie trafia, że narażają nasze dzieci i całe społeczeństwo na podstawie filmików z youtuba i jakiegoś bloga przeczytanego podważają równocześnie cały dorobek naukowy nie rozumiejąc nawet czym jest EBM, medotyka badań naukowych i co można samemu przeczytać np. na pubmedzie bez manipulacji oszołomów.

  •  

    pokaż komentarz

    Powoływanie się na "autorytet" serialowej, wymyślonej postaci, która mówi to, co scenarzyści w danym odcinku jej włożą w usta - niezależnie, czy jest po stronie za czy przeciw - jest śmieszne.