•  

    pokaż komentarz

    No i udowodniła, że ma pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @VanDeGraph: No i udowodniłeś, że jesteś kretynem.
      Jadę prosto DdR. Zza pleców nagle skręca w ciebie autobus, który przecież jechał za tobą dobrych kilkadziesiąt metrów...

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: no lepiej sie obejrzec i uratowac zycie niz udowodnic komus ze k?!%a przeciez mam pierwszenstwo! Coz, ja tam sie ogladam czy przypadkiem mnie zaraz ciezarowka nie zabije, ale spoko. Jak chcesz sie bawic w takie gry to twoja brocha.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormkiss: Autobus skręcając zazwyczaj prawie staje. Skąd ona ma wiedzieć, że kierowca jej nie widzi? Patrzy za siebie, widzi że zwalnia, to zakłada że ją puści...

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Poza tym tam jest chyba na tyle dobra widoczność, że trzeba być pijanym albo zapatrzonym w ekran telefonu, żeby nie zauważyć, że rower jedzie...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: Najczęściej (wiem z doświadczenia) to jest tak: Kierowca staje przed skrętem bo np. puszcza pieszych.
      Piesi schodzą z pasów, kierowca rusza, nie spodziewając się że w międzyczasie wjedzie rowerzysta... Nie widzi go, go jest obrócony w drugą stronę, obserwując pieszego.

      I teraz, co ma zrobić rowerzysta widząc stojący pojazd, przed którym ma pierwszeństwo? Profilaktycznie trzepnąć w maskę pompką?

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Jadę kiedyś ścieżką rowerową, na której jest wyjazd z Biedronki. Dojeżdżam do wyjazdu, widzę rozpędzoną Corsę, więc zwalniam - praktycznie hamuję. Zatrzymał się, więc wracam do swojej prędkości, mijam ten wyjazd a gość głowa w lewą stronę (patrzył, czy samochody jadą), wjeżdża na ścieżkę i mnie podcina tak, że siedzę na jego masce. Zanim ogarnął, że ktoś mu siedzi na masce to zmasakrował mi rower, który utknął pod zderzakiem a mnie przewiózł w taki sposób na środek pasa na ulicy. Od tamtej pory mam w takich miejscach schizo, zwalniam i patrzę się, gdzie kierowca ma obróconą głowę. Trochę śmieszne, że aż tak muszę kalkulować co on w tym momencie robi i zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: @stormkiss: @dudi_:

      To jest to miejsce?
      https://www.google.pl/maps/@51.0939052,17.0304348,3a,75y,216.82h,83.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1s0_8GHR08ZR93wkfbJLENCA!2e0!7i13312!8i6656

      Jeżeli tak, to autobus stojący pod kątem praktycznie nie ma szans zobaczyć jadącego roweru. Nie widać go ani a lusterku ani w bocznej szybie. Pokutuje tu polski sposób budowy DDR.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: to miejsce zostalo dosc mocno przebudowane. Z tego co pamietam przejazd zostal wyniesiony i dobrze oznakowany

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Pokutuje to podjeżdżanie pojazdami z ograniczoną widocznością do samej linii/samego przejścia itp, itd. Jakby stanął parę metrów wcześniej, miałby lepszą widoczność. Obowiązkiem kierowcy jest zapewnienie tej sobie widoczności i upewnienie się, czy manwer jest bezpieczny.

      A co do infrastruktury - równie dobrze mogło to być dziecko na pasach na hulajnodze, albo pas rowerowy przy krawężniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011:

      albo pas rowerowy przy krawężniku.

      No właśnie o to chodzi, że na takim pasie przy krawężniku widać rowerzystę w lusterku. Na DDR oddalonej od jezdni rowerzysta od pewnego momentu jest poza zasięgiem lusterka.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Zdjęcia ze Street View są nieaktualne. Zdjęcia satelitarne są dość świeże: https://www.google.pl/maps/@51.0936949,17.0304048,92m/data=!3m1!1e3

    •  

      pokaż komentarz

      @Nooser wstyd mi sie przyznać ale jadac autem sam kilka razy zrobilem coś takiego. Naszczescie nigdy nikogo na masce nie podwiozlem ale i tak teraz mam oczy w przyslowiowej dupie przejezdzajac przez taki wyjazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Zdjęcia ze Street View są nieaktualne. Zdjęcia satelitarne są dość świeże:

      Czyli standard. Tak to mniej więcej wygląda w przypadku auta osobowego. A autobus widzi jeszcze mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Nic niewarta jest ta grafika. Pewnie stworzona przez jakiegoś pseudo kolarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011:

      Profilaktycznie trzepnąć w maskę pompką?
      Na kursach na motocykl w USA uczą że jak masz wątpliwości, czy kierowca Cie widzi to masz użyć sygnału dźwiękowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: i bezmyślność rowerzystów rownoczesnie. Oparta na tym samum co pieszych ‚mam pierwszeństwo i co mi zrobisz?’. I jeb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:
      Jak jesteś kierowcą to sam możesz sprawdzić co widzisz podczas skrętu gdy DDR jest przy jezdni i gdy jest oddalona.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: A co, jako rowerzysta mogę więcej zrobić? Mam pierwszeństwo, pojazd stoi, to jadę. Jakbym jechał sekundę wcześniej, byłaby kolizja. Też z mojej winy?

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      zwalniam i patrzę się, gdzie kierowca ma obróconą głowę. Trochę śmieszne, że aż tak muszę kalkulować co on w tym momencie robi i zrobi.

      @Nooser: U mnie to już jest niemal jak jakieś zboczenie. Najbardziej mnie wqrwia, jak kierowcy wyjeżdżając z jakiejś bramy/uliczki, patrzą tylko w stronę samochodów, które pozwolą mu włączyć się do ruchu. Wtedy zwalniam i gapię na takiego jak jakiś debil w nadziei, że zerknie też w przeciwną stronę i mnie zobaczy. W 9 przypadkach na 10, kierowcy tego nie robią, tylko jadą mając w dupie to, że z przeciwnej strony ktoś idzie/jedzie rowerem. Tylko zasada ograniczonego zaufania sprawiła, że jeszcze żaden we mnie nie przydzwonił. Ilością przepraszających gestów po takich akcjach, mogłabym sobie chatę wytapetować.

    •  

      pokaż komentarz

      Od tamtej pory mam w takich miejscach schizo, zwalniam i patrzę się, gdzie kierowca ma obróconą głowę. Trochę śmieszne, że aż tak muszę kalkulować co on w tym momencie robi i zrobi.

      @Nooser: to jest jedna z podstawowych umiejętności, których wg. mnie powinni uczyć na nauce jazdy. Zasada ograniczonego zaufania plus "zawsze patrz czy inny kierowca patrzy na ciebie". Dodam, że jednak czasem mimo, że na ciebie patrzy to wcale cię nie widzi.

      Na rowerze zawsze patrzę na to co robi kierowca. Ale nie zawsze to daje efekty. Kiedyś jadąć pod Krakowem (dość szybko - około 40km/h) samochód wyjeżdżał z drogi podporządkowanej (z parkingu sklepowego). Za kierownicą kobieta, która patrzyła wprost na mnie - byłem pewien, że mnie widzi i nie hamowałem. Zakończyło się srogim jebnięciem w bok auta :(

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011

      Obowiązkiem kierowcy jest zapewnienie tej sobie widoczności i upewnienie się, czy manwer jest bezpieczny.

      To prawda i po całości wina kierowcy autobusu, jednak obowiązkiem osoby, która chce żyć jest zachowanie szczególnej ostrożności. A zwłaszcza jest to obowiązkiem matki, która wiezie własne dziecko.
      Jestem za przywróceniem kart rowerowych. O OC już nie będę wspominał.
      Ktoś wyżej pisał, że skąd on ma wiedzieć co widzi jaki kierowca, ma pierwszeństwo i ch. Otóż właśnie - skoro ktoś wyjeżdża na ulice, których głównymi użytkownikami są pojazdy silnikowe, powinien wiedzieć co mu zagraża, od kogo i w jakich okolicznościach najczęściej. I tego można by wymagać na egzaminie. Jeśli ktoś nie jest świadomy zagrożeń, to imho nie powinno go być na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: powiem tak - bylo przyspieszyć jeszcze, eh. To jest tzw zasada ograniczonego zaufania.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: Tam są krótkie cykle, jak widać ten już za chwilę zaczął migać...

      @Grothar: Ani OC, ani KR nic nie zmieni, jeżeli to kierowcy nie patrzą. Nawet stojąc bezpośrednio przed przejazdem, czerwonym, w osobówce z dobrą widocznością? Albo patrzą i nie widzą. Masz przykład w filmie parę postów wyżej... Podstaw zamiast taryfy autobus, niech jadę sekundę wcześniej... CO by mi dała KR czy OC?

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: Zasada Ograniczonego Zaufania mówi o czymś dokładnie odwrotnym. Ja nie mam nie ufać innym użytkownikom i traktować ich jak potencjalnych pijanych idiotów w popsutych samochodach.

      Ja mam ufać że znają przepisy i się do nich stosują. Chyba, że okoliczności wskazują na co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: To właśnie dowód na głupotę tych przejazdów dla rowerów i "pierwszeństwa" w tym wypadku. Naprawdę w osobówce często nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik:
      A wystarczy zrobić DDR bliżej jezdni i będzie rowerzystę ładnie widać w lusterku.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jesteś kierowcą to sam możesz sprawdzić co widzisz podczas skrętu gdy DDR jest przy jezdni i gdy jest oddalona.

      @janekplaskacz: Często mam do czynienia z taką sytuacją i zawsze widzę, co jest na ścieżce rowerowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:
      Tak? Stoisz pod kątem do DDR i gdzie widzisz rowerzystę?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Dzisiaj to miejsce wyglada troche inaczej niz na google maps, znajduje sie tam nowa sciezka rowerowa przy krawedzi jezdni oddzielona pasem zieleni bez krzakow.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Czy Ty w ogóle jeździsz samochodem? Mając zamiar skręcić, zatrzymujesz się za każdym razem i tamujesz drogę, żeby sprawdzić ścieżkę? To jest właśnie bezsens tej grafiki. Kierowca sprawdza ścieżkę nie tylko podczas samego skręcania, ale również wcześniej, gdy jest jeszcze równolegle do drogi. W ten sposób, będąc w ruchu, ma 100% pola widzenia, więc nic nikomu nie zrobi, jeśli się rozgląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @VanDeGraph na powązkach jest pełno takich co mieli pierwszenstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @Nooser: ale to jedno z naturalnych zachowań na drodze tj. łapanie kontaktu wzrokowego..... Każdy kto jeździ więcej niż do pracy 5 km albo po bułki na drugi koniec ulicy, powinien o tym wiedzieć

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Czy Ty w ogóle jeździsz samochodem?

      Właśnie o to się chciałem ciebie zapytać.

      Mając zamiar skręcić, zatrzymujesz się za każdym razem i tamujesz drogę,

      A ty zawsze skręcasz bez zatrzymywania? Nigdy nikogo nie przepuszczałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Ale wiesz czym jest zasada ograniczonego zaufania?

      W wypadku bycia przechodniem lub rowerzystą sygnałem do utraty zaufania jest... bycie przechodniem lub rowerzystą!

      No sorry - z prawideł fizyki wynika, że jeżeli pieprznie we mnie 16 ton to z posiadania racji w sporze niewiele dla mnie wyniknie.

      Jak gdzieś idziesz to też wchodzisz bezmyślnie na zebrę z okazji zielonego światła?

      Jeżeli tak to moje dzieci, gdy miały po siedem lat, były od Ciebie rozsądniejsze. Już wtedy wiedziały, że nawet mając zielone trzeba spojrzeć, czy nic nie jedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @VanDeGraph
      @mp0011: ale on ma rację!
      Autobusy rozpędzone nie skręcają o 90st, więc przed wjazdem na przejazd powinna spojrzeć za siebie, czy coś nie jedzie.
      Zasada ograniczonego zaufania, a nie se jadę, bo świeci zielone światełko i wszystkich mam w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      A ty zawsze skręcasz bez zatrzymywania? Nigdy nikogo nie przepuszczałeś?

      @janekplaskacz: Jak trzeba, to się przepuszcza. Generalnie jest taka zasada, że jak nie ma znaku STOP i masz wolną drogę, to nie musisz się zatrzymywać przy skręcaniu. Czego tu nie rozumiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Jak trzeba, to się przepuszcza

      I gdzie wówczas widzisz rowerzystę?

    •  

      pokaż komentarz

      @KarlPopper: > Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

      Bycie pieszym nie jest "okolicznością wskazującą na to, że kierowcy nie zastosują się do przepisów".

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011 Stary, on już był na przejściu, a Ty prawie w niego wjechałes.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: Przyjrzyj się jeszcze raz - zatrzymał się przed przejazdem i ruszył dopiero jak podjeżdżałem...

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Ależ właśnie jest. Bo spotkanie z 16 tonami jest dla Ciebie gorsze niż dla 16 ton. I powinieneś to stosować dla własnego dobra.

    •  

      pokaż komentarz

      I gdzie wówczas widzisz rowerzystę?

      @janekplaskacz: Kiedy "wówczas"? Masz napisane, że chcąc skręcić zaczynasz sprawdzać, czy ścieżka jest wolna chwilę wcześniej i masz ogląd na wystarczająco duży odcinek, żeby upewnić się, że nikogo tam nie ma lub jest. Poza tym po raz kolejny powtarzam Ci, że ta grafika jest jakimś wymysłem. Nie pokazuje rzeczywistej widoczności w samochodzie, jaki został tam przedstawiony (osobowy).

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011 widząc samochód który jest dwoma kołami na przejściu powinieneś zachować szczególną ostrożność i dac możliwość opuszczenia przejścia, A Ty chciałeś się z nim staranowac żeby coś udowodnić czy nie wiem co?

    •  

      pokaż komentarz

      @KarlPopper: Owszem. Tylko to nie jest zasada ograniczonego zaufania na którą się powołujesz...

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Owszem - jest. Zwyczajnie (cytując Wielkiego Szu): "Jedź jakby wszyscy chcieli Cię zabić".

    •  

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: Dwom kołami to on jest na przejeździe dopiero w 0:26, po czym przejeżdża cały przejazd w pół sekundy. Wcześniej stał jakieś półtorej przed przejazdem... A ja jedynie chciałem przejechać na zielonym świetle... Przecież dalej i tak są piesi, więc i tak nie miał gdzie pojechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormkiss @mp0011tu jest ciężki temat. Jak tam jadę rowerem to zawsze zwalniam i patrzę kilka razy ale zazwyczaj wtedy mnie ktoś wyprzedza i wali w ciemno bo ścieżka. Z drugiej strony ktoś kto prowadzi ogromny pojazd powinien też 10 razy ogarnąć co się dzieje dookoła. W sumie to kluczowe czy zgarnął ja od przodu czy od boku. Bo po zdjęciu vz gazety i po tym co widziałem jadąc tam to można wnioskować że od boku... Co oznaczałoby że to jej wina... Ale moralnie też ciężki temat bo on nawet jeśli ona źle pojechał a powinien mieć jakąś wyobraźnię.... Zwłaszcza że miesiąc temu koleś przyczepa na rondzie powstańców śląskich zabił dziadka... Wina dziadka ale mógł też bardziej ogarnąć lusterka... Już nie mówiąc o tym debilu co wyj%!%ł w radiowóz w ten sam dzień

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Kiedy "wówczas"?

      Zatrzymujesz się, żeby przepuścić pieszych. Twoje auto jest pod kątem - ani w osi drogi z której skręcasz ani w osi jezdni w którą skręcasz. Gdzie widzisz nadjeżdżającego rowerzystę?

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011

      Ani OC, ani KR nic nie zmieni, jeżeli to kierowcy nie patrzą

      OC zmieni o innego, akurat bez związku z powyższym filmikiem, tylko z obecnością rowerzystów na drogach. OC ma chronić interes kierowcy, kiedy wina stoi po stronie rowerzysty.
      Kierowcy nie patrzą, a czasem się nie spodziewają. To nie jest istotne. Istotne (dla rowerzystów) jest to, że to rowerzyści od tego umierają, więc pasuje żeby znali zagrożenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @KarlPopper:

      Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

      (Cytując ustawę Prawo o Ruchu Drogowym)

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie widzisz nadjeżdżającego rowerzystę?

      @janekplaskacz: Tam gdzie się on znajduje. Nie opieraj swojej argumentacji na tej błędnej grafice. Ja już Ci napisałem, że jeżdżę samochodem i często mam do czynienia z takimi ścieżkami. Ty zbyłeś moje pytanie, gdy zapytałem, czy sam jeździsz. Zdarzyło Ci się choć kiedyś raz przejechać samochodem (już nawet nie pytam o konkretną sytuację)? Pytam, bo piszesz tak jakbyś jedynie naczytał się o tym w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011

      Zasada Ograniczonego Zaufania mówi o czymś dokładnie odwrotnym

      Nie. Zasada ograniczonego zaufania mówi o tym, że są przepisy, które wszyscy powinni znać i do których wszyscy powinni się stosować, jednak trzeba mieć na uwadze, że nie wszyscy będą to robić. Mówi o tym, że nie wolno tego bezwzględnie oczekiwać.
      Dlatego należy się np. rozejrzeć mając pierwszeństwo, czy ruszając na zielonym.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: No. A okolicznością wskazującą na możliwość innego ich zachowania jest to, że ważysz przynajmniej o rząd wielkości mniej i kolizja będzie dla Ciebie zdecydowanie bardziej dotkliwa.

      Dlatego w prawie morskim (zdecydowanie bardziej zdroworozsądkowym; może dlatego jest powszechnie akceptowane?) zwrotniejszy musi ustępować mniej zwrotnemu. Odpowiedzialność zwyczajnie leży po stronie tego kto jest najbardziej narażony na kolizję. Takie swoiste "CYA" - Cover Your Ass.

      Oczekiwanie, że cały świat dostosuje się do najbardziej narażonych na szkodę jest wbrew Darwinowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Tam gdzie się on znajduje.

      Trzeci raz unikasz odpowiedzi. Szkoda czasu na trolla.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Jakiej odpowiedzi oczekujesz? Mam Ci napisać dokładnie, gdzie jest rowerzysta, który na obecną chwilę nie istnieje? Mam określić w tej chwili odległość w metrach? Jeśli rowerzysta będzie na ścieżce, to go zobaczę w tej pozycji. Ty zwracasz uwagę jedynie na zielony kolor z obrazka, który wstawiłeś i traktujesz to jako niepodważalny dowód i świętość. Nie, ta grafika jest błędna.

      Odpowiedz na pytanie: Jeździłeś kiedykolwiek autem? Masz prawo jazdy?
      To jest teraz najistotniejsze w tej rozmowie, bo zdaje mi się, że rozmawiam z teoretykiem, który nigdy nie jeździł i broni swojego zdania wiedzą, którąś gdzieś przeczytał i najprawdopodobniej coś źle zrozumiał.

      Uprzedzając kolejne Twoje wymijające pytanie: tak, ja mam i jeżdżę, i spotykam się z takimi ścieżkami. Widzę na nich rowerzystów, jeśli tam są i nikogo nie potrąciłem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem za przywróceniem kart rowerowych. O OC już nie będę wspominał.

      @Grothar: to jest możliwe tylko pod warunkiem wypowiedzenia porozumień międzynarodowych gwarantujących uznawalność polskiego prawa jazdy za granicą.

      pokaż spoiler Myślę więc, że zagranica też jest za ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Haha, zabawne. Nie masz już co napisać, wiesz, że kolejne zbywanie pytania już się nie uda, więc zminusowałeś moje odpowiedzi. Taktyka godna wielkiego sratega.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nooser: Ja na przejściu dla pieszych bez świateł, zanim przejdę to staram się złapać kontakt wzrokowy z kierowcą jak zwalnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @spokeypita: jak jedziesz autem a z podporządkowanej jedzie tir to się też zatrzymujesz i czekasz, aż złapiesz kontakt wzrokowy z kierowcą tira?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie. Zasada ograniczonego zaufania mówi o tym, że są przepisy, które wszyscy powinni znać i do których wszyscy powinni się stosować, jednak trzeba mieć na uwadze, że nie wszyscy będą to robić.

      @Grothar: miałeś kiedyś w ręce Prawo o ruchu drogowym?

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Analogia z dupy, co ma piernik do wiatraka itd. Ale wytłumaczę ci o co chodzi bo słyszałem, że bordo to specyficzni ludzie i możesz nie rozumieć. Przy przejściu dla pieszych kierowca nie ma bezwzględnego obowiązku zatrzymać się przed kimś kto stoi sobie na chodniku, natomiast pojazdy z podporządkowanej muszą ustąpić pierwszeństwa, dlatego nie, nie zatrzymuje się i nie czekam. Prościej się chyba nie dało.

    •  

      pokaż komentarz

      natomiast pojazdy z podporządkowanej muszą ustąpić pierwszeństwa, dlatego nie, nie zatrzymuje się i nie czekam.

      ALE CMENTARZE SĄ PEŁNE TYCH CO MIELI PIERWSZEŃSTWO

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Widać, że ci się nudzi, a ja się dałem złapać trolowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Mając zamiar skręcić, zatrzymujesz się za każdym razem i tamujesz drogę, żeby sprawdzić ścieżkę?

      @Wykopaliskasz: ja się nie ma widoczności to tak się właśnie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nooser: Typowe zachowanie kierowców w Lublinie jest takie: skręca j!@$ny w prawo na pas bezkolizyjny, ale gapi się bez sensu w lewo, czy go coś nie p@$$?!$nie, i zajeżdża drogę rowerzyście , który jedzie prosto DdR. Zachowuje czujność tylko do przejścia dla pieszych, które jest przed DdR, a potem chuj!, on jedzie! Albo trzeba obowiązkowo prowadzić DdR przed przejściami dla pieszych, albo pozabierać debilom prawa jazdy!

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Dokładnie zawsze jak zjeżdżam jestem osrany bo po prostu nie widzę zwalniam lub się zatrzymuję i przecinam ścieżkę na czuja ;/ jako kierowca auta. Z drugiej strony byłem świadkiem jak auto zatrzymało się na ścieżce rowerowej aby przepuścić pieszczoch rowerzysta widząc sytuację z premedytacją przydzwonił w auto!

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011
      Metoda magazynowa - masz kontakt wzrokowy, to cię widzi. Nie masz - nie widzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd

      to jest możliwe tylko pod warunkiem wypowiedzenia porozumień międzynarodowych gwarantujących uznawalność polskiego prawa jazdy za granicą.

      A co to ma do karty rowerowej w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd

      miałeś kiedyś w ręce Prawo o ruchu drogowym?

      Średnio - co dyskusję na ten temat.
      Ponieważ nie wszyscy potrafią czytać ze zrozumieniem i nie wszyscy rozumieją pojęcie presupozycji

      "Zasada ograniczonego zaufania – zasada stanowiąca, że zarówno każdy uczestnik ruchu drogowego, jak też inna osoba znajdująca się na drodze oraz w jej otoczeniu, ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że aktualne zachowanie uczestnika stanowi uzasadnione podejrzenie do odmiennego jego zachowania"

      Dopuszczenie do świadomości takiego zachowania niektórych uczestników presuponuje, że nie wszyscy będą się stosować do przepisów.
      Logika to trudna dziedzina.

      Kiedy Ty miałeś w ręce prawo o ruchu drogowym? Czego Twoim zdaniem dotyczy "ograniczenie" rzeczonego zachowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @VanDeGraph: No i udowodniłeś, że jesteś kretynem.
      Jadę prosto DdR. Zza pleców nagle skręca w ciebie autobus, który przecież jechał za tobą dobrych kilkadziesiąt metrów...


      @mp0011: jak jadę DDR, to biorę pod uwagę to jak mnie widać. Większość czasu na drogach spędzam za kierownicą i wiem jakim problemem są przejazdy rowerowe. W momencie skrętu widoczność na DDR "zza pleców" jest po prostu zerowa - słupki, zagłówki wszystko zasłaniają a lusterko wsteczne "patrzy" nie w tę stronę co trzeba.
      Jak jeżdżę z synem to uczulam go, że ZAWSZE zwalniamy dojeżdżając do skrzyżowania i przejeżdżamy dopiero wtedy, gdy widzimy że kierowca nas przepuszcza. Trzeba się zatrzymać? Trudno, wolę się zatrzymać niż żałować.

      To wszystko to konsekwencja kretyńskiej mody na budowanie DDR tak jak chodników. Gdyby DDR były wydzielonym pasem na jezdni, to wyprzedzając rowerzystę przed skrzyżowaniem miałbym zdecydowanie większą świadomość że on tam jedzie. A teraz? Gdzieś tam, 5 metrów od jezdni, wśród pieszych sobie śmiga rowerzysta, którego zresztą pewnie nie zobaczę bo są żywopłoty albo wręcz ekrany akustyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Stryczek dla kierownicy mordercy, stryczek na środku miasta, Chcemy sprawiedliwości i bezpiecznych dróg.

    •  

      pokaż komentarz

      Mając zamiar skręcić, zatrzymujesz się za każdym razem i tamujesz drogę, żeby sprawdzić ścieżkę?

      @Wykopaliskasz: ja się nie ma widoczności to tak się właśnie robi.

      @znmd: A jak się ma widoczność? Bo już doszliśmy, że jednak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Często mam do czynienia z taką sytuacją i zawsze widzę, co jest na ścieżce rowerowej.

      Podaję ci dwie lokalizacje. Spróbuj się zastanowić, gdzie łatwiej będzie ci dostrzec rowerzystę:

      Warszawa, Kochanowskiego
      https://www.google.com/maps/@52.2692781,20.9426283,3a,75y,343.17h,87.24t/data=!3m6!1e1!3m4!1swhAh3O9L0B0JOwNNIHAa9Q!2e0!7i13312!8i6656

      Malbork
      https://www.google.com/maps/@54.0319832,19.0403451,3a,75y,154.76h,78.1t/data=!3m6!1e1!3m4!1sVz6rYWDgMdfmFJJBkfg-yw!2e0!7i13312!8i6656

    •  

      pokaż komentarz

      @Nooser: I bardzo dobrze, też tak robię bo wiem że ludzie to nie roboty i popełniają błędy.

    •  

      pokaż komentarz

      @radeks11: Stawiam, że łatwiej będzie w pierwszym. Wiem, że ty stawiasz na drugie, ale daj mi już spokój. Po prostu rozejdziemy się z taką różnicą zdań. Wczoraj (powyżej w tym wątku) przez pół dnia odpisywałem jakiemuś gościowi, który na końcu okazało się, że nawet nigdy nie jeździł samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Stawiam, że łatwiej będzie w pierwszym.

      Stawiasz? Ja wiem.

      W pierwszym:
      jadąc prosto nie będziesz widzieć rowerzysty w lusterku. Po rozpoczęciu skrętu będziesz go mógł go zobaczyć w tylnej szybie i będzie zasłonięty przez słupki, fotel pasażera i pasażera. W pełni zobaczysz go dopiero, jak już wykonasz pełny zakręt i będziesz go widzieć w przedniej bocznej szybie.

      W drugim:
      będziesz go widzieć cały czas. Albo w lusterku albo w bocznej szybie.

      Wg ciebie to pierwsze jest łatwiejsze?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz:

      Wczoraj (powyżej w tym wątku) przez pół dnia odpisywałem jakiemuś gościowi, który na końcu okazało się, że nawet nigdy nie jeździł samochodem.

      Jak masz coś do mnie to wal bezpośrednio.
      Gdzie ci się okazało, trollu? Po prostu przestałem cię karmić, bo nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      jadąc prosto nie będziesz widzieć rowerzysty w lusterku. Po rozpoczęciu skrętu będziesz go mógł go zobaczyć w tylnej szybie i będzie zasłonięty przez słupki, fotel pasażera i pasażera. W pełni zobaczysz go dopiero, jak już wykonasz pełny zakręt i będziesz go widzieć w przedniej bocznej szybie.

      @radeks11: Tak, tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka.

      Wg ciebie to pierwsze jest łatwiejsze?
      Tak, bo przyjmujesz złe założenia.

      Tak jak pisałem, daj mi już spokój. Pisz sobie dalej te pozbawione sensu wywody, jeśli chcesz, ale już mnie nie wołaj.

      @janekplaskacz: Nie wołam Cię już, bo nie mam ochoty ciągnąć z Tobą rozmowy. Jest pozbawiona sensu. Tylko na to liczysz, żeby napisać kolejny bezsensowny komentarz. Zadawałem Ci pytania, a Ty je zlewałeś i powtarzałeś swoje głupie wywody pseudo speca. Nie na tym polega rozmowa.

    •  

      pokaż komentarz

      ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że aktualne zachowanie uczestnika stanowi uzasadnione podejrzenie do odmiennego jego zachowania"

      @Grothar: i co tak trudno zrozumieć ci w tym tekście? Masz prawo zakładać, że uczestnik ruchu stosuje się do przepisów. Wyjątek - widać, że zachowuje się w sposób, który sugeruje, że może zachować się inaczej. Dalej nie kumasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd

      >to jest możliwe tylko pod warunkiem wypowiedzenia porozumień międzynarodowych gwarantujących uznawalność polskiego prawa jazdy za granicą.

      A co to ma do karty rowerowej w Polsce?

      @Grothar: uznawalność polskiego PJ jest gwarantowana przez konwencje międzynarodowe, ratyfikowane przez RP, dotyczące ruchu drogowego. Te konwencje przewidują ogólne ramy przepisów o ruchu drogowym, jakie obowiązują w Polsce. Te ramy to np. tzw. zasada prawej ręki (i inne ogólne zasady pierwszeństwa), ogólne definicje pojazdów, pieszych itd. (np. to, że pchając wózek dziecięcy nie możesz zostać uznany za pieszego w Polsca a za kierującego w innych krajach ( ͡° ͜ʖ ͡°)) oraz właśnie porozumienia nt. tego, że dokumenty PJ wydane w Polsce są honorowane w innych krajach.

      Ta sama konwencja mówi o tym, że jej strony nie mają prawa uzależniać poruszania się na rowerze od spełnienia wymagań takich, jak uzyskanie jakiegoś dokumentu.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak się ma widoczność?

      @Wykopaliskasz: to wtedy, jak zamordujesz rowerzystę, to powinieneś iść do pierdla. Bo to morderstwo z premedytacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wykopaliskasz zgadzam się z tobą, realne pole widzenia jest przecież niesymetryczne, bo kierowca siedzi bliżej jednej strony pojazdu. No i istnienie słupków też zostało zignorowane

    •  

      pokaż komentarz

      A co, jako rowerzysta mogę więcej zrobić?

      @mp0011: może myśleć? wiem to trudne dla rowerzystów... ale próbować warto...
      Jabyś pomyślał ... to jadąc nie byłeś w stanie zobaczyć nawet twarzy kierowcy, to myślisz, że on ciebie mógł widzieć?
      tak wiem wam się wydaje, że kierowca powinien widzieć przez przeszkody, i mieć oczy dookoła głowy.

      Mam pierwszeństwo, pojazd stoi, to jadę.

      @mp0011: No i to jest problem... Trzeba rowerzystom zabrać pierwszeństwo. Mały koszt - znak ustąpienia pierwszeństwa przed wjazdem na ulicę i po problemie ;)
      Dawanie pierwszeństwa rowerzystom w takim miejscach jest tak durne jak gdyby dać samochodom i pieszym pierwszeństwo przed pociągiem.

      Jakbym jechał sekundę wcześniej, byłaby kolizja. Też z mojej winy?

      @mp0011: oczywiście.

      Oczekiwanie, że cały świat dostosuje się do najbardziej narażonych na szkodę jest wbrew Darwinowi.

      @KarlPopper: otóż to, problem w tym że lewactwo u władzy ku uciesze plebsu działa przeciwko Darwinowi w każdy możliwy sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      Dalej nie kumasz?

      @znmd: no to przecież nie ja go nie rozumiem, tylko Ty...

    •  

      pokaż komentarz

      Ta sama konwencja mówi o tym, że jej strony nie mają prawa uzależniać poruszania się na rowerze od spełnienia wymagań takich, jak uzyskanie jakiegoś dokumentu.

      @znmd: daj mi konkretny zapis, który to mówi. Nie mówię, że nie mówi, po prostu nie wierzę, bo są w krajach UE jak np. w UK przepisy, które nie są honorowane w PL; Provisional Driving Licence i np. CBT.
      Nie wydaje mnie się. Podobnie jest z żywnością - Polska może mieć bana na jakiś produkt z powodów wynikających z badań i żadne prawo UE, czy inne nie jest w stanie odbanować jakiegoś produktu w PL uznanego przez nas za szkodliwy.
      UK nie respektuje również ubezpieczenia OC z PL - żąda zarejestrowania pojazdu w UK po pewnym czasie i przymusza do udziału w swoim scamie ubezpieczeniowym.
      Poka mi więc ten przepis o rowerach, bo to się po prostu nie trzyma kupy.

    •  

      pokaż komentarz

      no to przecież nie ja go nie rozumiem, tylko Ty...

      @Grothar: nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) I mam nadzieję, że zrozumiesz to, zanim wytłumaczy ci to koleś/kolesiana w todze, w najgorszy możliwy dla ciebie sposób.

      Nie wydaje mnie się. Podobnie jest z żywnością

      @Grothar: Nie rozmawiamy o przepisach dotyczących żywności, ubezpieczeń, badań, ani nawet o przepisach unijnych. Tylko o prawie drogowym. Którego za cholerę zresztą nie potrafisz pojąć.

      Poka mi więc ten przepis o rowerach, bo to się po prostu nie trzyma kupy.

      @Grothar: Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40, "Konwencja o ruchu drogowym, sporządzona w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r", art. 3 ust. 5.

    •  

      pokaż komentarz

      No i to jest problem... Trzeba rowerzystom zabrać pierwszeństwo.

      @geronimo80: dlaczego receptą na nieprzestrzeganie przepisów przez kierowców ma być dojebywanie innym uczestnikom ruchu? Na odwrót - wystarczy wprowadzić przepis wymagający każdorazowego zatrzymania się samochodu przed przejściem dla pieszych/przejazdem dla rowerzystów. I można to zrobić bezkosztowo - wystarczy nowelizacja rozporządzenia.

      Tak samo zresztą trzeba zabrać zieloną strzałkę, z której nikt nie potrafi korzystać

    •  

      pokaż komentarz

      Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40, "Konwencja o ruchu drogowym, sporządzona w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r", art. 3 ust. 5.

      @znmd: cytat? i jak to się ma do odmiennych przepisów w UK?

      Nie rozmawiamy o przepisach dotyczących żywności, ubezpieczeń, badań, ani nawet o przepisach unijnych. Tylko o prawie drogowym.

      którego odmienny przykład w UK Ci podałem, a Ty go pominąłeś, bo nie pasuje do retoryki

      Którego za cholerę zresztą nie potrafisz pojąć.

      Nie, to Ty go nie potrafisz pojąć, nie rozumiesz ani tekstu pisanego, ani nie odpowiadasz na niewygodne pytania. Konfabulujesz i zmyślasz jak z nut. Jak dla mnie EOT, bo wyraźnie unikasz poważnej wymiany argumentów i przeszedłeś do wycieczek ad personam.

    •  

      pokaż komentarz

      cytat?

      @Grothar: bo trudno sobie znaleźć w Dzienniku Ustaw treść tego przepisu, nie? (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Może ci jeszcze dupcie podetrzeć? Chciałeś przepisu - dostałeś przepis, oczywiście jest nie po twojej myśli, więc trzeba zmienić temat, zwyzywać oponenta i ogłosić EOT. XD

      Wklejam ci w formie screena, bo tekst konwencji w isapie ma formę zeskanowanego maszynopisu i nie da się przekopiować.

      i jak to się ma do odmiennych przepisów w UK?

      @Grothar: a co mnie to k##?a obchodzi?! Rozmawiamy o Polsce i przepisach obowiązujących w Polsce a ty mi tu wyjeżdżasz z jakimś UK! Nie zmieniaj tematu, bo to najtańszy chwyt erystyczny, jaki można sobie wyobrazić (por. A u was to Murzynów biją)

      źródło: isapKW.png

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego receptą na nieprzestrzeganie przepisów przez kierowców ma być dojebywanie innym uczestnikom ruchu? Na

      @znmd: może dlatego że kierowcy kupując paliwo wrzucają ponad 50mld do budżetu? W odróżnieniu od rowerzystów którzy paliwa nie kupują..
      a może po prostu dlatego że ma to sens...
      Jakoś pociągom nie każe się ustępować pierwszeństwa samochodom i pieszym...
      A cała koncepcja dawania pierwszeństwa rowerowym malkontentom jest tak głupia i bezsensowna że woła o pomstę o nieba.
      A może dlatego że rowerzyści nie mają wyobraźni i sami łamią wielokrotnie więcej przepisów od kierowców...
      A może dlatego że rowerzyści to irytująca mniejszość na drogach która wprowadza tylko utrudnienia pracującej i zarabiającej większości.
      i tak powody możnaby mnożyć.
      A jaki jest w ogóle argument żeby rowerzystom którzy wjeżdżają na jezdnię która jest dla samochodów dawać pierwszeństwo?
      poza mitycznym zmniejszaniem korków (musiałoby 90% społeczeństwa się przesiąść na rowery żeby to miało sens) a póki tak nie jest (i nigdy nie będzie) to rowerzyści razem z uprzywilejowanymi przejazdami spowalniają tylko ruch, nie mówiąc nawet o sytuacjach gdzie taki "bezjajeczny" kolarz postanowi jechać ulicą te swoje zawrotne 15km/h i nagle się okazuje że 50 samochodów musi się za nim wlec bo ścieżka była zła.

      odwrót - wystarczy wprowadzić przepis wymagający każdorazowego zatrzymania się samochodu przed przejściem dla

      @znmd: wiesz, zabranie pierwszeństwa rowerzystom też da się załatwić rozporzędzeniem, tylko przez pierwsze kilka miesięcy trupy będą gęsto ;) ale przekonałeś mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      może dlatego że kierowcy kupując paliwo wrzucają ponad 50mld do budżetu?

      @geronimo80: jakby nie kupowali paliwa, to wrzucaliby kasę w inny sposób. Wyobraź sobie, że paliwo to nie jedyny opodatkowany produkt, jaki się sprzedaje. W dodatku policzone jest, że więcej kasy z budżetu kierowcy drenują, niż do niego wrzucają, więc powoływanie się na argument finansowy jest po prostu debilne.

      Jakoś pociągom nie każe się ustępować pierwszeństwa samochodom i pieszym...

      @geronimo80: aha, czyli likwidujemy zasady pierwszeństwa. Od dziś pierwszy jedzie ten, kto jest cięższy. Rowery ustępują osobówkom - osobówki ustępują dostawczakom - dostawczaki ustępują tirom. XD Bardzo, k?%!a, mądre. XD

      pokaż spoiler Pociągi mają drogę hamowania rzędu setek metrów, to raz. Dwa - mają wielokrotnie większą zdolność przewozową, ale wyobraź sobie, że tam, gdzie iloczyn ruchu jest znacznie przekroczony na korzyść samochodów, to pociąg musi się zatrzymać przed przejazdem. SZOK, NIE?


      A może dlatego że rowerzyści nie mają wyobraźni i sami łamią wielokrotnie więcej przepisów od kierowców...

      @geronimo80: Zródło: dane z dupy.

      A może dlatego że rowerzyści to irytująca mniejszość na drogach która wprowadza tylko utrudnienia pracującej i zarabiającej większości.

      @geronimo80: rowerzyści też pracują, też zarabiają, a budżet państwa kosztują wielokrotnie mniej niż kierowcy (rowery nie niszą dróg, nie trują środowiska, nie trzeba budować dla nich parkingów, wiaduktów, autostrad, zajmują mniej miejsca). Więc znów c$#!?wy argument odklejony od rzeczywistości.

      A jaki jest w ogóle argument żeby rowerzystom którzy wjeżdżają na jezdnię która jest dla samochodów dawać pierwszeństwo?

      @geronimo80: jaki jest argument, żeby w ogóle wpuszczać samochody do miast, które są dla ludzi, a nie dla samochodów? Brawo, właśnie uzasadniłeś zakaz wjazdu autem do centrum (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      nagle się okazuje że 50 samochodów musi się za nim wlec bo ścieżka była zła.

      @geronimo80: ruch spowalniają samochody, które korkują ulice i ludzie w autobusach i tramwajach muszą z nimi stać. Wpływ rowerzystów na ruch jest neutralny.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd:

      Może ci jeszcze dupcie podetrzeć?

      nie, ale możesz mnie w nią pocałować

      Chciałeś przepisu - dostałeś przepis,

      chciałem przepis w pełnym brzmieniu, to Ty się siepiesz jak gówno na przerębli i chcesz coś udowodnić, to udowadniaj.

      oczywiście jest nie po twojej myśli, więc trzeba zmienić temat, zwyzywać oponenta

      to akurat zrobiłeś Ty

      i ogłosić EOT

      skoro dużo mówisz, do argumentów się nie odnosisz, a niewygodną prawdę ukrywasz, to o czym ja mam z Tobą rozmawiać?

      a co mnie to k#@!a obchodzi?! Rozmawiamy o Polsce i przepisach obowiązujących w Polsce a ty mi tu wyjeżdżasz z jakimś UK! Nie zmieniaj tematu, bo to najtańszy chwyt erystyczny, jaki można sobie wyobrazić

      Żaden chwyt erystyczny. Podaję Ci przykład państwa, które nie jest sygnatariuszem tej Konwencji i ma się świetnie - czyli MOŻNA i nie trzeba się tak strasznie srać, bo Konwencja. Do tego, żeby było śmieszniej - można ją wypowiedzieć, a żeby było jeszcze śmieszniej, to polskie Prawo o ruchu drogowym nie spełnia jej kilku ustaleń tak czy srak.

      A na koniec odnośnie cytatu z obrazka - nie ma tam NIC o kartach rowerowych. NIC.
      Nie rozumiesz kolejny raz tego co czytasz. Konfabulujesz i dopowiadasz sobie rzeczy, których nie ma.
      Wymaganie prawa jazdy nie jest tożsame z wymaganiem KARTY ROWEROWEJ, która nota bene, zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami z 5 stycznia 2011, uprawnia do kierowania rowerem osoby pomiędzy 10, a 18 rokiem życia. A ja cały czas mówię o karcie rowerowej, która w Polsce istnieje, ale nie jest wymagana od osób powyżej 18 roku życia, a imo powinna.

      Reasumując nadąłeś się jak balon i p@@%@#?isz te swoje bufonady bez ładu i składu.
      Ani przepisów nie znasz, ani ich nie rozumiesz, ani nie potrafisz własnymi słowami powiedzieć co właśnie przeczytałeś bez zmieniania sensu treści przez siebie czytanej.

      Także ten. Możesz mojej dupci zrobić to, co powiedziałem na początku, nara.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: hahahahah, "EOT", ale oczywiście musiałeś wystać kolejny gównopost z wyzwiskami. XD

      Nie rozumiesz kolejny raz tego co czytasz. Konfabulujesz i dopowiadasz sobie rzeczy, których nie ma.
      Wymaganie prawa jazdy nie jest tożsame z wymaganiem KARTY ROWEROWEJ, k


      @Grothar: Prawo jazdy w rozumieniu konwencji oznacza każdy dokument poświadczający prawo do kierowania, bo inaczej można by prawo jazdy nazwać "uprawnieniem do kierowania" i ogłosić, że nie obowiązuje nas konwencja w jego zakresie, ale ch%% tam, nie? XD Konfabuluję. XD

      Podaję Ci przykład państwa, które nie jest sygnatariuszem tej Konwencji i ma się świetnie - czyli MOŻNA i nie trzeba się tak strasznie srać, bo Konwencja.

      @Grothar: ok, podaj przykłady prawa drogowego UK i wskaż przepisy konwencji, z którymi są niezgodne. Oczywiście tego nie zrobisz, bo gówno się znasz. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ani przepisów nie znasz, ani ich nie rozumiesz, ani nie potrafisz własnymi słowami powiedzieć co właśnie przeczytałeś bez zmieniania sensu treści przez siebie czytanej.

      @Grothar: Przecież to wszystko o tobie. XDDDDDDDD Projekcja? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      skoro dużo mówisz, do argumentów się nie odnosisz,

      @Grothar: człowieku, zaorałem twój każdy gównoargument, w zamian dostaję wycieczki osobiste, p%%$@?!enie nie na temat, "EOT" po którym wylewasz ścianę tekstu. Chciałeś przepis. Podałem przepis. "Ale ja chcem w peunym brzmieniuuuu! ( ͡° ʖ̯ ͡°)". Podałem w pełnym brzmieniu - to znowu zarzucasz nas jakimiś mentalnymi wysrywami nie na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      gównopost z wyzwiskami

      @znmd: już się nie pogrążaj bardziej

    •  

      pokaż komentarz

      jakby nie kupowali paliwa, to wrzucaliby kasę w inny sposób.

      @znmd: no tylko jakbyś nie wiedział to paliwo jest jednym z najbardziej opodatkowanym dóbr.
      Chyba że rowerzyści zamiast paliwa kupują alkohol i fajki...

      W dodatku policzone jest, że więcej kasy z budżetu kierowcy drenują, niż do niego wrzucają, więc powoływanie się na argument finansowy jest po prostu debilne.

      @znmd: nie chce mi się czytać tych wypocin onetu a na szybko widze tylko biadolenie że duża część budżetu miast przeznaczona jest na drogi... ale co tam że miasta dostają subwencje na oświatę np. z budżetu centralnego w tym i z kasy kierowców...
      źródła z faktu nie miałeś?

      aha, czyli likwidujemy zasady pierwszeństwa. Od dziś pierwszy jedzie ten, kto jest cięższy.

      @znmd: no i czytać ze zrozumieniem nie nauczyli... Ale czego spodziewac się po rowerzyście.
      Jakoś kierowcy osobówek nie płaczą po internetach jacy to oni biedni i pokrzywdzeni przez tiry czy pociągi.

      rowerzyści też pracują, też zarabiają,

      @znmd: kwestia ile zarobią...
      Ile znasz przedsiębiorców sensownie zarabiających którzy jeżdżą rowerem? A ilu bezrobotnych ? ;)
      Rower jest najtańszym środkiem transportu wybieranym przez najbiedniejszą część społeczeństwa (de facto jest tańszy od komunikacji miejskiej bo wystarczy kupić jakiegoś grata za kilka stówek i nagle się okazuje że nawet miesięczny na KM wychodzi drożej) toteż korzystają z niego w dużej mierze biedni ludzie. Uczniowie, studenci, i "zarabiający" minimum czy coś w okolicach... To że zarobisz minimum nie znaczy że nawet w porównywalnym stopniu się dokładasz do budżetu co kierowcy.

      Pociągi mają drogę hamowania rzędu setek metrów, to raz. Dwa - mają wielokrotnie większą zdolność przewozową, ale wyobraź sobie, że tam, gdzie iloczyn ruchu jest znacznie przekroczony na korzyść samochodów, to pociąg musi się zatrzymać przed przejazdem. SZOK, NIE?

      @znmd: znowu coś bredzisz. Pociąg się zatrzymuje jeżeli dostanie takie światło, a nie że ustępuje samochodom..
      To raz, dwa że jakbyś nie zauważył to samochód ma wielokrotnie większą drogę hamowania z racji rozwijanych prędkości.

      Zródło: dane z dupy.

      @znmd: wyjdź kiedyś na ulicę np. w okolicach przejścia dla pieszych i policz ilu rowerzystów zejdzie z roweru... ;)
      A potem dla odmiany policz np. kierowców którzy w tym czasie złamią przepisy. to nie jest trudne.

      (rowery nie niszą dróg, nie trują środowiska, nie trzeba budować dla nich parkingów, wiaduktów, autostrad, zajmują mniej miejsca).

      @znmd: najbardziej niszczą tiry, 1tir=160k osobówek. Ale rozumiem, że chętnie w czynie społecznym zajmiesz się dostawą towarów do sklepów swoim rowerkiem?
      Parkingów nie trzeba budować? No po co. Wystarczy wam byle słup i potem pół chodnika zastawione jakimś złomem.
      Nie mówiąc o tym że ostatnio widuję debili którzy wjeżdżają na swoich rydwanach do sklepów..

      jaki jest argument, żeby w ogóle wpuszczać samochody do miast, które są dla ludzi, a nie dla samochodów?

      @znmd: i kolejny debilizm z kajecika pedalarza. Płacą wam za te brednie?
      Samochody k$%!a same jeżdżą? W samochodach są ludzie. Ludzie chcą jeździć samochodami, nie chcą rowerami. Więc tak na prawdę z miast trzeba wyj#@@ć rowerzystów. Demokracja rulez.
      Jak na taką irytującą mniejszość i tak niewspółmiernie dużo przywilejów dostaliście, nie mówiąc o terenach zmarnowanych bezsensownie na ścieżki rowerowe.

      Wpływ rowerzystów na ruch jest neutralny.

      @znmd: dane z dupy. To wytłumacz jakim cudem co kilka dni trafiam na korek który wlecze się 10-15km/h za jakimś debilem?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakoś kierowcy osobówek nie płaczą po internetach jacy to oni biedni i pokrzywdzeni przez tiry czy pociągi.

      @geronimo80: nie, w ogóle. XD Chuj, że co rusz nawet na wypoku masz wysrywy postów na temat tego, jak to tirowcy mają się za panów szos XDDDDDDDD

      To wytłumacz jakim cudem co kilka dni trafiam na korek który wlecze się 10-15km/h za jakimś debilem?

      @geronimo80: lepiej wytłumacz mi, czemu codziennie na wjeździe do Wrocławia stoję po dwie godziny mimo, że nigdzie w zasięgu wzroku nie ma rowerzysty XDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      no tylko jakbyś nie wiedział to paliwo jest jednym z najbardziej opodatkowanym dóbr.

      @geronimo80: aha, no tak, a wszystkie inne źródła to już w ogóle nie są opodatkowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Rower jest najtańszym środkiem transportu wybieranym przez najbiedniejszą część społeczeństwa
      Uczniowie, studenci, i "zarabiający" minimum czy coś w okolicach...


      @geronimo80: XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Weź sobie stań kiedyś pod budynkami takich firm, jak Nokia, Google czy inne technologiczne. W takim Wrocławiu naliczysz kilkadziesiąt takich. I zobacz, czym ludzie do nich przyjeżdżają. Parkingi rowerowe dookoła są wręcz zaj?%#ne jednośladami pracujących tam ludzi. Chyba, że uważasz, że pracownicy Nokii albo Google to najbiedniejsza część społeczeństwa? XD

      wyjdź kiedyś na ulicę np. w okolicach przejścia dla pieszych i policz ilu rowerzystów zejdzie z roweru... ;) A potem dla odmiany policz np. kierowców którzy w tym czasie złamią przepisy. to nie jest trudne.

      @geronimo80: hahahahahahahahaahahaha. Ty tak poważnie? XDDDDDDDDDDDDDDD

      Po pierwsze: wsiądź w auto i przejedź jakąkolwiek polską ulicą szerszą niż jeden pas ruchu z prędkością 50 km/h. Zobacz, ile samochodów jedzie za tobą, a ile cię wyprzedza. XDDDD

      Znajdź w centrum miasta (dużego, np. takiego jak Wrocław) dowolną ulicę ze znakiem "zakaz zatrzymywania się". Policz samochody parkujące za tym znakiem.

      Stań przy dowolnym sygnalizatorze S-2. Zobacz, ilu kierowców zatrzymuje się przed nim, zanim pojedzie dalej. XD

      Stań przy wyjeździe ze strefy zamieszkania. Policz ilu kierowców ustępuje pierwszeństwa pamiętając, że w tym momencie włącza się do ruchu.

      Litości. Musisz trollować. Przecież każdy wie, że w Polsce przepisów przestrzegają tylko ci, co mają >20 pkt karnych oraz L-ki w czasie egzaminu. XD

      A potem sobie zajrzyj do sewik i doczytaj, że 70% wypadków rowerzysta<->kierowca jest powodowanych przez kierowców.

      znowu coś bredzisz. Pociąg się zatrzymuje jeżeli dostanie takie światło, a nie że ustępuje samochodom..

      @geronimo80: I znowu pokazujesz, że gówno wiesz. Ogarnij sobie kiedyś przejazd kolejowy we Wrocławiu na ul. Żmigrodzkiej, albo w tymże samym mieście na ul. Zwycięskiej, albo... a chuj, przecież i tak się na tym nie znasz, więc...

      Jak na taką irytującą mniejszość i tak niewspółmiernie dużo przywilejów dostaliście, nie mówiąc o terenach zmarnowanych bezsensownie na ścieżki rowerowe.

      @geronimo80: Weź sobie policz ile miejsca zajmuje auto wiozące jednego człowieka w porównaniu do roweru. XD Zanim zaczniesz p!##@!?ić o tym, że przeciętne auto ma 5 miejsc, to śpieszę donieść, że przeciętne auto wiezie jedną i jedną piątą osoby. Infrastruktura samochodowa kosztuje wch!% kasy (artykuł ci wkleiłem, ale oczywiście jego przeczytanie cię przerasta XDDDDD), a najwięcej ludzi w Polsce wciąż jeździ... transportem publicznym. ( ͡° ͜ʖ ͡°) I chodzi na piechotę, bo akurat piesi to 100% społeczeństwa. XD Wniosek? Wyp@?%!!@amy samochody - zostawiamy autobusy i tramwaje. XDDDDDDD Demokracja k#%#o. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A rowery mogą zostać, bo w porównaniu do samochodu i tak nic nie kosztują.

    •  

      pokaż komentarz

      nie, w ogóle. XD Chuj, że co rusz nawet na wypoku masz wysrywy postów na temat tego, jak to tirowcy mają się za panów szos

      @znmd: tia, w chuj. jakaś 1/1000 postów o płaczach rowerzystów.

      XDDDDDDDD

      @znmd: ty jeszcze w gimazjum?

      lepiej wytłumacz mi, czemu codziennie na wjeździe do Wrocławia stoję po dwie godziny mimo, że nigdzie w zasięgu wzroku nie ma rowerzysty

      @znmd: niech zgadnę "humanista", bez cienia możliwości logicznego myślenia. To że korki powstają i bez rowerzystów to nie znaczy że rowerzyści nie przyczyniają się do powstawania korków.

      Weź sobie stań kiedyś pod budynkami takich firm, jak Nokia, Google czy inne technologiczne. W takim Wrocławiu naliczysz kilkadziesiąt takich. I zobacz, czym ludzie do nich przyjeżdżają. Parkingi rowerowe dookoła są wręcz zaj?%#ne jednośladami pracujących tam ludzi. Chyba, że uważasz, że pracownicy Nokii albo Google to najbiedniejsza część społeczeństwa? XD

      @znmd: a myślisz że każdy w google czy nokii to programista 15k? lol
      W tych firmach pracuje pełno ludzi za grosze, hr, marketing, obsługa klienta itd (tak zaraz zaczniesz pewnie biadolić że astronomiczne 2-3k to nie grosze).
      W mojej firmie (też it) tylko że sami programiści na 40 osób rowerami dojeżdża 3.
      Co prawda parking "dla rowerów" też zaj#?@ny ale tylko dlatego że pracwonicy marketu który jest zaraz obok z niego korzystają.

      I znowu pokazujesz, że gówno wiesz. Ogarnij sobie kiedyś przejazd kolejowy we Wrocławiu na ul. Żmigrodzkiej, albo w tymże samym mieście na ul. Zwycięskiej, albo... a chuj, przecież i tak się na tym nie znasz, więc...

      @znmd: nie wiem co tam odp$@#$#%acie we wrocławiu i jakoś nie szczególnie mnie to interesuje. Piszę o reszcie kraju.

      (artykuł ci wkleiłem, ale oczywiście jego przeczytanie cię przerasta XDDDDD),

      @znmd: to że tobie dziecko chce się czytać wypociny z gównoźródła jakim jest onet to tylko pogratulować nadmiaru czasu i/lub intelektu, szkoda że nie podałeś faktu albo aszdziennika, z tego ostatniego przynajmniej by było zabawnie.

      a najwięcej ludzi w Polsce wciąż jeździ... transportem publicznym.

      @znmd: kolejne dane z dupy. dlatego oczywiście mamy 700 samochodów na 1000 mieszkańców.

      Wyp@?%!!@amy samochody - zostawiamy autobusy i tramwaje. XDDDDDDD Demokracja k#%#o.

      @znmd: Nawet nie wiesz jak demokracja działa... ;)
      samochodów się nie uda. jakby wyobrazić sobie referendum nt zakazu samochodów to z 70% ludzi będzie przeciw.
      natomiast w przypadku referendum o wyj#?@nie rowerów to myślę że z 85% będzie za. bo rowerzyści wk!@@iają nie tylko kierowców ale i pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      To że korki powstają i bez rowerzystów to nie znaczy że rowerzyści nie przyczyniają się do powstawania korków.

      @geronimo80: jedyną przyczyną powstawania korków jest nadmiar samochodów. Handluj z tym.

      Co prawda parking "dla rowerów" też zaj??@ny ale tylko dlatego że pracwonicy marketu który jest zaraz obok z niego korzystają.

      @geronimo80: dziwne, pod lokalnym marketem rowerownia pusta, wszyscy do pracy dojeżdżają tdikami wartymi połowę tego, co dobry rower XD

      nie wiem co tam odp@@@$#$acie we wrocławiu i jakoś nie szczególnie mnie to interesuje

      @geronimo80: gówno wiesz o prowadzeniu ruchu kolejowego, więc nie zabieraj głosu ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie będę specjalnie dla jakiegoś księcia z dupą zbyt ciężką by ją odspawać od samochodu szukał przykładów z całej Polski

      kolejne dane z dupy. dlatego oczywiście mamy 700 samochodów na 1000 mieszkańców.

      @geronimo80: licząc z samochodami służbowymi, ciężarówkami i tak dalej to może tak XDDDDD nie wystarczy znać jakieś dane, trzeba jeszcze z nich umieć korzystać

      samochodów się nie uda. jakby wyobrazić sobie referendum nt zakazu samochodów to z 70% ludzi będzie przeciw.

      @geronimo80: było takie referendum i, niestety, wyniki by cię nie zadowoliły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jedyną przyczyną powstawania korków jest nadmiar samochodów. Handluj z tym.

      @znmd: tia, to czemu w azji nawet korki piesze się tworzą?
      przyczyną powstawania korków jest nieadekwatna infrastruktura do potrzeb lub zbyt duża gęstość zaludnienia w zależności od punktu widzenia.
      Można oczywiście zakazać samochodów i przez jakiś czas rowerzyście będą mieli fajnie, wraz z rosnącą gęstością zaludnienia po latach będzie problem z rowerami, które trzeba będzie porzucić na rzecz chodzenia piesza/ew zbiorkomu.
      przeciętny rowerzysta z iq równemu temperaturze na zewnątrz oczywiście tego nie zrozumie.
      na tym kończę tą bezsensowną dyskusję, bo nawet z psem (gdyby umiał mówić) byłaby ciekawsza.

    •  

      pokaż komentarz

      przyczyną powstawania korków jest nieadekwatna infrastruktura do potrzeb

      @geronimo80: WINCYJ PASUW RUCHU!!!!!!! WINCYJ!!!!!! i na pewno nie będzie korków XDDDD

      Zrozum, że samochód jest najbardziej niewydajnym środkiem transportu na świecie - zawsze będzie generował problemy

      źródło: cdn3.i-scmp.com

    •  

      pokaż komentarz

      WINCYJ PASUW RUCHU!!!!!!! WINCYJ!!!!!! i na pewno nie będzie korków XDDDD

      @znmd: wincyj ludziow na m2
      https://www.dub.uu.nl/sites/default/files/styles/large/public/IMG_8369.jpg?itok=WjDkkuDw&c=0ab2014248a9231cf2e416eed3e8eedb

      Zrozum, że samochód jest najbardziej niewydajnym środkiem transportu na świecie - zawsze będzie generował problemy

      @znmd: zrozum że samochód jest najwygodniejszym środkiem transportu. Nie jesteś zależny od rozkładu zbiorkomu, nie musisz stykać się z plebsem i patolą,nie jesteś narażony na warunki atomsferyczne.
      Podczas gdy ty zdychasz z gorąca jadąc w pełnym słońcu, gdy jest 30 stopni w cieniu, albo śnieg ci pada w oczy przy -15 normalni ludzie wolą jednak wsiąść do klimatyzowanego auta i mieć wygodną podróz.

      Ale twój idiotyczny sposób rozumowania można przecież rozszerzyć.
      Budowanie domów jest niewydajne, wszyscy mieszkajmy w blokach. Mieszkanie w 100m mieszkaniu w 1-3 osoby jest niewydajne. Zróbmy jak w japonii gdzie biedota wynajmuje pokoje o powierzchni 2m^2, albo w ogóle takie "trumny" do spania. bo przecież to niewydajne żeby każda rodzina miała tyle metrów. po co to komu?
      No a jakby wszystkich ludzi tak wj%#@ć jak sardynki w puszcze to jeszcze więcej szczurch niewolników da się upchnąc na metrze kwadratowym.

      a co z jedzeniem? Wiesz jakie koszty wiążą się z wyprodukowaniem kilograma mięsa? W to miejsce możnaby wyprodukować dziesiątki kilogramów soi czy innego ryżu. Nie mówiąc jak krowy przyczyniają się do efektu cieplarnianego. Niech wszyscy żrą paszę, jak zwierzęta.

    •  

      pokaż komentarz

      Podczas gdy ty zdychasz z gorąca jadąc w pełnym słońcu, gdy jest 30 stopni w cieniu, albo śnieg ci pada w oczy przy -15 normalni ludzie wolą jednak wsiąść do klimatyzowanego auta i mieć wygodną podróz.

      @geronimo80: może u ciebie na wsi. W moim mieście trudno nie znaleźć klimatyzowanego tramwaju, latem większość autobusów też z klimą, regionalne pociągi (którymi dojeżdżam, jeżeli firma nie zmusza mnie do brania auta służbowego do domu) dosłownie wszystkie klimatyzowane.

      Za to pozdrawiam cię jak zimą skrobiesz szyby, albo wsiadasz do samochodu rozgrzanego latem do 70 st. c XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: ech kolejny korpo szcurek który się zachłysnął wielkim światem;)
      Na mojej „wsi” przystanki sa nawet niby klimatyzowany tylko ch?# z tego skoro i tak to jest mniej komfortowe od auta.
      A jakby tego było mało to pisałem teraz o rowerzystach geniuszu... chyba ze w twojej wsi jednak autobusy jeżdżą bez szyb że pada do środka...
      Jakbyś jeszcze trochę pomyślał to byś wpadł na to ze nie każdy musi trzymać auto na dworze, w domu garaż, w biurze parking podziemny... ale dziękuje za troskę;)

    •  

      pokaż komentarz

      A jakby tego było mało to pisałem teraz o rowerzystach geniuszu...

      @geronimo80: Sorry, nie doczytałem, nie pomyślałem, że ktoś mógłby być tak głupi, żeby używać takich argumentów przeciwko rowerom. XDDDDDD

      Wciąż uważam, że wsiadając w zimie na rower i jadąc zdycham z zimna nieco mniej niż janusz, który najpierw musi wyskrobać szyby, a potem siedzi w zimnym aucie, póki mu się silnik nie rozgrzeje. XD (czyli czasem nawet całą drogę do pracy). Latem na rowerze "zdycham" z gorąca tak samo, jak na spacerze... no, ale rozumiem, że pewnie jesteś grubasem z problemem nadmiernej potliwości, stąd taka niechęć do ruchu ( ͡° ͜ʖ ͡°) no, to u ciebie to zupełnie inna sytuacja, wstanie zza kółka może skończyć się zawałem, więc jeździj sobie dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja jednak wolę szybko przemieścić się z punktu A do punktu B, a nie marnować 2-3 godziny na stanie w korku.

      Jakbyś jeszcze trochę pomyślał to byś wpadł na to ze nie każdy musi trzymać auto na dworze, w domu garaż, w biurze parking podziemny..

      @geronimo80: tak, każdy ma garaż w domu i parking podziemny w biurze, i właśnie dlatego kwiczą jak małe zapłakane świnki, że im miejsc parkingowych brakuje XD

      pokaż spoiler chociaż oczywiście nie brakuje. Płaczą, bo trzeba za nie płacić. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      ech kolejny korpo szcurek który się zachłysnął wielkim światem;)

      @geronimo80: A ja znmd. Witam. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      nie pomyślałem,

      @znmd: no to oczywiste że masz problemy z myśleniem, ale fajnie że umiesz się do tego przyznać...

      że ktoś mógłby być tak głupi, żeby używać takich argumentów przeciwko rowerom.

      @znmd: głupim to trzeba być żeby nie rozumieć tego.

      Wciąż uważam, że wsiadając w zimie na rower i jadąc zdycham z zimna nieco mniej niż janusz,

      @znmd: (nie)stety wolny kraj i możesz wierzyć w dowolną głupotę nawet w to że bieda uszczęśliwia i uszlachetnia.

      Latem na rowerze "zdycham" z gorąca tak samo, jak na spacerze... no, ale rozumiem, że pewnie jesteś grubasem z problemem nadmiernej potliwości,

      @znmd: ehe, na pewno. To czemu przeciętny rowerzysta tak śmierdzi latem?
      Zresztą wielu grubasów wybiera rower żeby schudnąć bo na rowerze każda łamaga pojedzie w odróżnieniu od wielu innych sportów. Więc grubasku ile kg zrzuciłeś?

      Ja jednak wolę szybko przemieścić się z punktu A do punktu B, a nie marnować 2-3 godziny na stanie w korku.

      @znmd: Trzeba było zamieszkać w bardziej zakorkowanym mieście ;)

      ech kolejny korpo szcurek który się zachłysnął wielkim światem;)

      @geronimo80: A ja znmd. Witam. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @znmd: fajnie że korpo szczurek umie się przedstawić. Łapę też podajesz?
      Swoją drogą też zabawnie że po zakupie roweru jedyną rozrywką na jaką możesz sobie pozwolić w sobotni wieczór to siedzenia na wykopie, ale pewnie nie masz żadnych znajomych czy przyjaciół w realu więc pozostaje toczenie debilnych bojów o wyższość rowerów. Gratuluję into #przegryw i bordo. Przynajmniej wiadomo że się nie rozmnożysz ;)
      A teraz żegnam

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: oooooo, czyli ewidentnie trafiłem w czułą nutę, tłuścioszku. XD Usuń konto i idź pobiegać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy(96)

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę btw. ale sam jako ojciec się dziwię tym wszystkim rowerzystom, co swoje pociechy wożą w takich doczepianych i ciągnących się za rowerem "wagonikach". Zazwyczaj ich wysokość nie przekracza metra, lub jest w okolicach. Czasami doczepiana jest delikatna flaga i oni tak przrez miasta i skrzyżowania, grając w ruletkę, czy ktoś to gówno zauważy, czy nie. Ja bym się bał bo
    1) Kierowca może z przyzwyczajenia wjechać za rowerzystę i nawet nie spodziewać się czegoś, co ledwo widać/nie widać. Standardem jednak jest rower, za którym nic się nie ciągnie.
    2) Dziecko nie jest w ogóle zabezpieczone, przypomina mi to, jak Korwin pol zartem mówił, ze moznabprawie calkowicie wyeliminowac wypadki - wystarczy ze kierowcy będą jezdzic w szklanej kuli i bez zadnych zabezpieczeń, wystawionej metr przed samochód. Tylko, że jedyną osobą w tej kuli jest twoje dziecko, do tego prawoe niewidoczne.

    Nie jestem przewrażliwiony na temat bezpieczeństwa, matka dziecka wręcz uważa, że zbyt mało się boję. Jednak gdy widzę na ruchliwej ulicy dziecko ciągane w tym wśród spalin, to zastanawiam się co za chory p%!!% bez wyobraźni pedałuje na rowerze.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwią mnie te przyklady ze samochod nie taki jak powinen byc, ze fotelik nie taki, ze przyczepka to dziwny pomyśł... sam na co dzień jeżdżę na zmianę samochodem i rowerem - często z dzieciakiem, to co zaobserwowałem to po prostu brak znajomości przepisów, brak ograniczonego zaufania i opieszałość jednych i drugich - choć w większości przypadków (z moich doświadczeń wynika) problem mają z tym głównie rowerzyści. Nie ma ścieżki dla rowerów tylko same pasy dla pieszych to zatrzymujesz sie i prowadzisz rower po pasach a nie przepier...lasz przez pasy na pełnej k...wie - kierowca samochodu nie zawsze jest w stanie zareagować w takiej syt (w takiej syt to wina rowerzysty), a jak jest ścieżka to wypadało by też zwolnić, to się tyczy tez kierowców samochodów. Dla przykładu: pół roku temu jechałem do pracy samochodem, zatrzymałem się przed pasami żeby przepuścić pieszych (przejscie bylo tylko dla pieszych) pasy puste to ruszyłem aż tu nagle lasia na rowerze na pełnej piź...ie wbiła mi sie w samochód bo stwierdziła ze przejedzie przez pasy - rower połamany, laska poobijana, ale siły jej starczyło żeby wyzwać mnie od skur...synów i piratów drogowych bo ja potraciłem na pasach, wezwałem policję, pozwoliłem jej przedstawić wersję wydarzeń. Policjant usłyszawszy to spytał tylko czy potwierdzam; potwierdziłem na co on odwracając sie do laski powiedział „chyba nie muszę mówić kogo jest wina” laska odparła że nie (majac nadzieję że moja) po czym oberwała mandatem i szok...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma ścieżki dla rowerów tylko same pasy dla pieszych to zatrzymujesz sie i prowadzisz rower po pasach a nie przepier...lasz przez pasy na pełnej k...wie

      @Cichy002: A wiesz, że pomiędzy tymi dwiema skrajnościami jest miejsce na przejechanie przez przejście powoli w prędkością pieszego? Tak, niezgodne z przepisami. Nie, nie jest to niebezpieczne, a jest mniej upierdliwe dla rowerzysty, który jest zmuszany do ciągłego schodzenia z roweru w mieście. Samochodu jakoś nikt nie przepycha przez przejście dla pieszych czy skrzyżowanie, co nie? I piszę to zarówno jako rowerzysta korzystający codziennie z roweru, jak i kierowca robiący ~25kkm rocznie mieszkający w dużym mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: ale auta zwalniają w miejscach, gdzie ich ruch przecina się z ruchem kogoś innego. Rowerzyści nie mają odruchu zwalniania, tylko na pełnej k%$!ie jadą przez przejścia/przejazdy, a kierowca ich z daleka nie widzi, bo zasłania mu infrastruktura (słupy sygnalizacji) oraz słupki w aucie. Jadąc 10 m/s jesteś dużo dalej niż sięga wzrok kierowcy w czasie manewru, a sam manewr trwa dość długo. Korona z głowy nie spadnie rowerzyście jak pojedzie zgodnie z przepisami i zachowa szczególna ostrożność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cichy002 I jak to się ma do tego wypadku? Biorąc choćby jeszcze pod uwagę to, że wg. statystyk policji jakoś tak się składa, iż w wypadkach samochod/rower wina kierowców samochodów jest w 2/3 przypadków... Nie przeczę, że część rowerzystów powinna mieć zakaz zbliżania się do rowerów, ale jakoś z opisu wypadku wygląda, że jedynym błędem tej kobiety było założenie, iż tamten kierowca mimo wszystko będzie jechał zgodnie z przepisami. A nie tak jak większość rowerzystów - zakładać, że każdy kierowca będzie wymusza pierwszeństwo...

    •  

      pokaż komentarz

      ale auta zwalniają w miejscach, gdzie ich ruch przecina się z ruchem kogoś innego.

      @_komentator_: taaaa.... to chyba w innym kraju żyjemy ¯\_(ツ)_/¯

      Rowerzyści nie mają odruchu zwalniania, tylko na pełnej k#%#ie jadą przez przejścia/przejazdy

      dalej generalizujesz. Bo tak, jak są kierowcy, którzy na pełnej przejeżdżają przez skrzyżowania i przejścia, tak są rowerzyści, którzy rozglądają się naokoło przy każdym przejeździe.
      I tak, jak są idioci przejeżdżający z pełną prędkością przez przejścia, tak są i rowerzyści, którzy nie schodzą z roweru, ale przejeżdżają z prędkością pieszego. I żeby nie było - po chodnikach nie jeżdżę, bo to niewygodne. Ale mam na drodze do pracy skrzyżowanie, do którego dojeżdżam nową DDR, za skrzyżowaniem dalej jest DDR, a przejazdu nie ma, bo komuś nie chciało się zaprojektować.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: po co przejeżdżać przez przejście dla pieszych rowerem skoro po chodniku i tak nie można jeździć poza kilkoma wyjątkami?

    •  

      pokaż komentarz

      ale auta zwalniają w miejscach, gdzie ich ruch przecina się z ruchem kogoś innego.

      @komentator: taaaa.... to chyba w innym kraju żyjemy ¯_(ツ)_/¯

      > dalej generalizujesz

      @dudi_: a ty nie?

      którego dojeżdżam nową DDR, za skrzyżowaniem dalej jest DDR, a przejazdu nie ma, bo komuś nie chciało się zaprojektować.

      @dudi_: a ja mam po drodze kawałek z wielkimi dziurami, ale za to chodniczek jest nowy. Może powinienem na chodnik jechać? No przecież jak czegoś nie ma, to robię co chcę?

    •  

      pokaż komentarz

      po co przejeżdżać przez przejście dla pieszych rowerem

      @ZaQ_1: bo są takie kijowe ddr bez wyznaczonych przejazdów.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Szczególnie zaś zwalniają na zielonym świetle. O żółtym przez grzeczność nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      to co zaobserwowałem to po prostu brak znajomości przepisów, brak ograniczonego zaufania i opieszałość jednych i drugich - choć w większości przypadków (z moich doświadczeń wynika) problem mają z tym głównie rowerzyści.

      @Cichy002: Czyżby? I co to znaczy rowerzyści? Najczęściej Ci "rowerzyści" to sezonowi amatorzy roweru, którzy na co dzień wsiadają do swoich Pasatów i bez żadnych zasad poruszają się po drogach w myśl zasady "szybko, ale bezpiecznie."

      Czy rowerzyści nie znają przepisów?

      Z roku na rok rowerzyści są coraz rzadziej winni zdarzeniom. W roku 2012 odpowiadali za 41,96% wypadków i kolizji ze swoim udziałem, w 2013 – za 40,76%, 2014 – za 40,04%. Rok 2015 przyniósł kolejny spadek. Cykliści jako uczestnicy ponieśli winę w 39,28% zdarzeń. Za całą resztę odpowiadają inni uczestnicy ruchu.

      Badania przeprowadzone przez niektóre miasta potwierdzają, że jeździ po nich coraz więcej rowerzystów. Do roku 2014 procentowy wzrost liczby osób korzystających z rowerów był znacznie wyższy, niż procentowy wzrost liczby zdarzeń z ich udziałem. W roku 2015 liczba użytkowników dwóch kółek wciąż rosła, przy czym nastąpił spadek liczby zdarzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      choć w większości przypadków (z moich doświadczeń wynika) problem mają z tym głównie rowerzyści

      @Cichy002: A ja mam odwrotne spostrzeżenia. Jadąc rowerem w ruchu miejskim nie ma minuty aby ktoś nie zachował się wobec mnie niepoprawnie. Wyprzedzanie na gazetę jak jadę jezdnią, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu jak jadę ddrką.

      Ogólnie stosuję zasadę kierowca = skończony debil i ta zasada ratuje mi codziennie zdrowie i życie. Gdy tylko zbliżam (albo zbliża się) do mnie pojazd, zwalniam do tempa wręcz pieszego i z czujnością dzikiego kota obserwuję bałwana za kierownicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cichy002: Jak nie widzę federalnych, to zawsze przejeżdżam przez przejścia rowerem, ale powolutku, dokładnie sprawdzając, czy kierowcy mnie widzą i jak na to reagują. Czasem stoję przed przejściem i nagle jakiś uprzejmy kierowca się zatrzymuje, aby mnie przepuścić. No to ja mu, albo im, pokazuję, żeby jechali, bo nie mam ochoty ryzykować, aby jakiś mniej uprzejmy mnie zaj$%!ł na drugim pasie ruchu, do czego parę razy nieomal doszło. Ja sobie poczekam; nie będzie nic jechało ani z lewej, ani z prawej, to sobie przejadę, aż tak mi się nie spieszy, a to zatrzymywanie się samochodów trwa dłużej, niż gdyby sobie pojechali bez tych uprzejmości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cichy002 I jak to się ma do tego wypadku? Biorąc choćby jeszcze pod uwagę to, że wg. statystyk policji jakoś tak się składa, iż w wypadkach samochod/rower wina kierowców samochodów jest w 2/3 przypadków...

      @Haziasty: bo technicznie to JEST wina kierowcy. Miał ustąpić. Ale jak ma ustąpić, jeśli dostrzeżenie rowerzysty jest bardzo utrudnione? Masz w samochodzie słupki, zagłówki, jeśli są foteliki samochodowe to widoczność w prawo do tyłu jest fatalna. Co ma kierowca zrobić, wysiąść? Jak trafi na wariata co na pełnej bulwie śmiga po przejeździe to nawet to nie pomoże...
      Dlaczego zabrania się pieszym przebiegania przez przejście, a rowerzysta może zapierdzielać ile mu się zamarzy?
      Ja na rowerze zawsze przejeżdżam dopiero wtedy, gdy mam PEWNOŚĆ że jestem przepuszczany przez kierowcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: co znaczy "a jest mniej upierdliwe dla rowerzysty"? przepisy obowiązują każdego! rozumiem więc że akceptujesz w pełni sytuację że jadąc autem nie będę się zatrzymywał przed ścieżką rowerową tylko powoli jechał bo zatrzymanie jest dla mnie upierdliwe?

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: Widzisz różnicę pomiędzy zatrzymaniem się, a ciągłym schodzeniem z roweru, bo komuś nie chciało się zrobić przejazdu pomimo, że po obu stronach przejścia jest DDR?

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: przepisy są takie same dla obydwu stron, a nie działają wybiórczo, skoro ktoś nie zrobił DDR przez jezdnie to miał ku temu powód ( np. słaba widoczność takiej ścieżki) - a Ty oczekujesz że jako rowerzysta będziesz mógł sobie wybierać które przepisy chcesz stosować a których nie, więc odpowiadam Ci takim samym argumentem zatrzymywanie się dla kierowcy przed każdą DDR jest upierdliwe ( tym bardziej że w dużej liczbie przypadków są one źle wykonane) to idąc Twoim tokiem rozumowania może się nie zatrzymywać bo upierdliwe? - masz pasy masz zejść i przeprowadzić rower.

    •  

      pokaż komentarz

      przepisy są takie same dla obydwu stron, a nie działają wybiórczo

      @D_Prz: zgadzam się i liczę z konsekwencjami

      zatrzymywanie się dla kierowcy przed każdą DDR jest upierdliwe

      @D_Prz: nie ma takiego obowiązku. Kierujący ma przepuścić rowerzystę, a nie zatrzymywać się przed każdym przejazdem.

      skoro ktoś nie zrobił DDR przez jezdnie to miał ku temu powód ( np. słaba widoczność takiej ścieżki)

      @D_Prz: szczególnie, że takie przejścia często są z sygnalizacją. Powód był - nikt nie chciał robić projektu i dodawać kolejnych świateł.

      Moje przejechanie przez pasy jak piesi mają zielone i z ich prędkością nie grozi nikomu śmiercią ani kalectwem, a najechanie przez pojazd na rowerzystę kończy się czasem tragicznie - to jest zasadnicza różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: "nie ma takiego obowiązku. Kierujący ma przepuścić rowerzystę, a nie zatrzymywać się przed każdym przejazdem" - jeżdże dużo autem i rowerem i niestety ze względu na wykonanie DDR na skrzyżowaniach zatrzymanie się autem przed każdym DDR jest praktycznie obowiązkiem, aby zapewnić bezpieczeństwo rowerzystom.
      "Moje przejechanie przez pasy jak piesi mają zielone i z ich prędkością " - tutaj masz rację, sam przejeżdżam rowerem przez pasy, ale zawsze praktycznie zatrzymuje się sprawdzam czy kierowca widzi i się zatrzymał, i jadę z prędkością pieszego - ale z obserwacji takich osób jest może 1% kolejne 99% jedzie jak po DDR

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze praktycznie zatrzymuje się sprawdzam czy kierowca widzi i się zatrzymał, i jadę z prędkością pieszego - ale z obserwacji takich osób jest może 1% kolejne 99% jedzie jak po DDR

      @D_Prz: to niestety jest konieczność, niestety ludzie nie mają wyobraźni, a my z wyobraźnią i tak, jak przyjdzie co do czego, to dostaniemy mandat. DDR powinny iść wzdłuż jezdni, a nie być częścią chodnika - wtedy nie ma szans, żeby kierowca nie zauważył rowerzysty.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: wzdłuż jezdni wtedy kierowca i rowerzysta widzą się wzajemnie, lub jeśli jest wycięta z chodnika to za chodnikiem i za pasami tak abyś robiąc skręt w prawo był w stanie wykonać manewr skrętu i widzieć całą ścieżkę ocenić sytuację, a nie jak teraz to jest pewnie w przypadku 90% ścieżek rowerowych że jest wycięta z chodnika od strony jezdni i w dodatku jeszcze pas zieleni pomiędzy drogą a scieżką obsadzony jest krzakami efektem czego jest całkowity brak widoczności - nie widzisz ani w lusterku ani nie jesteś w stanie tak się w fotelu obrócić żeby dobrze zobaczyć czy rowerzysta jedzie czy nie - tym bardziej że ten w wielu przypadkach mając zerową wiedzę o przepisach i widząc DDR przez jezdnie zapieprza ile ma sił w nogach bo ma prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      to co zaobserwowałem to po prostu brak znajomości przepisów, brak ograniczonego zaufania

      @Cichy002: kolejny który nie wie co to jest zasada ograniczonego zaufania

    •  

      pokaż komentarz

      @szad7: w sensie że ja nie wiem? A po czym to stwierdziłeś :) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: hehehe wiesz generalnie nie mam nic przeciwko temu że ktoś sobie przejedzie tym rowerem po pasach ale do obu stron należy zachowanie ostrożności: upewnienie sie ze droga jest ok, zwolnienie przed pasami czy inne takie takie. Ja oparłem swoja wypowiedz na tylko swoich doswiadczeniach, codziennie jak jade do pracy to obserwuje zachowania kierowcow i rowerzystów. Niestety z przykrością swtierdzam że akurat Ci drudzy rzadko zachowują ostrożność, tak jakby myśleli że kierowca samochodu zawsze sie zatrzyma przed pasami, bez względu na okoliczności i sytuację...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cichy002: Sam połowę rowerzystów wystrzelałbym kaczym śrutem, zwłaszcza tę młodszą część bezmózgich napaleńców. A kierowcy powinni się trochę bardziej popisywać wyobraźnią. W Lublinie ciężko się jeździ głównie z tej przyczyny, że mamy mocno pagórkowaty teren. Piłuję ledwo-ledwo pod górę, rower nie ma stabilności, więc ciężko się i rozglądać, i sygnalizować zamiary rękami. Zaraz potem zjeżdżam na zbity pysk z obiema rękami na hamulcach i mam ten sam problem, więc najbezpieczniej jest jechać chodnikiem, gdy nie ma ścieżki. A piesi z naprzeciwka wp%!!!!@ają się centralnie na rower mimo tego, że mnie widzą od minuty. Ech...

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to rowerzysta, jest droga dla rowerów to słuchawki na uszy i cała naprzód. Szkoda tylko kierowcy autobusu

    •  

      pokaż komentarz

      @xanieeee: w samochodzie oczywiście masz opuszczone szyby i brak radia?

    •  

      pokaż komentarz

      @xanieeee: "Autobus turystyczny prawdopodobnie skręcał ze Ślężnej w Sanocką i wtedy potrącił kobietę jadącą na rowerze razem z dzieckiem w wieku ok. 5 lat (...) W miejscu, gdzie doszło do potrącenia jest oznakowane przejście dla pieszych i przejazd da rowerzystów."

      Dalej będziesz twierdził, że to pewnie słuchawki a nie np. zielona strzałka skrętu warunkowego?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @xanieeee no trochę szkoda, bo teraz może stracić prawo do wykonywania zawodu. Taką sytuację można by jeszcze zrozumieć jakby to był Ukrainiec w starym Transit'cie(choć i w takim wypadku nie powinno się to zdarzyć), ale kierowca zawodowy w autokarze z wielkimi lusterkami? On po pierwsze powinien być na bieżąco ze wszystkimi przepisami i choć te momentami brzmią irracjonalnie, to jeśli nie był w stanie wykonać manewru że względu na ograniczoną widoczność, to powinien skorzystać z pomocy osoby trzeciej.

      Z resztą takie przypadki świadczą tylko o tym jak często kierowcy, a szczególnie ci zawodowi nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Zapominając przy tym często zapominają o tym, że jako osoby, które zdobyły specjalne uprawnienia powinny szczególnie dbać o bezpieczeństwo pasażerów/ładunku i o innych uczestników ruchu. Co w takim przypadku jest szczególnie rażące.

      Pomijając fakt, że matka z małym dzieckiem w foteliku raczej nie gnała na złamanie karku ze słuchawkami w uszach to nawet gdyby tak było to na DDR miała do tego prawo. Kierowca autobusu za to nie miał prawa wykonać skrętu jeśli nie był pewny, że jest to bezpieczne.

      Wiem, że nie każdy kierowca jest zły, a każdy cyklista dobry, ale z całą pewnością nie jest też na odwrót. Nie bądźmy hipokrytami.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda tylko kierowcy autobusu

      @xanieeee: Mój komentarz został usunięty przez moderatora (pozdro), więc napiszę to jeszcze raz. Jesteś idiotą, jeśli tak twierdzisz. Bo dziecko straciło matkę, mąż stracił młodą żonę. Ona miała prawo tamtędy jechać, on miał obowiązek ją przepuścić. Nie przepuścił jej i ZGINĄŁ CZŁOWIEK. Mało musi dla ciebie znaczyć czyjeś życie, skoro piszesz takie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_: Pozwól, że uświadomię - cmentarze są pełne tych, którzy mieli pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @rdza: tam nie ma strzalki to przejazd rowerowy na ktorym rowerzysta ma pierwszenstwo. Wracam tamtedy z pracy codziennie, nie zdazylo mi sie tam przejechac choc raz zebym nie musial ostro hamowac na tych przejazdach.

    •  

      pokaż komentarz

      @KarlPopper: Pełne jest tych którzy pili wodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @KarlPopper są też pełne zadufanych w sobie ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Tak. To też. Myślę, że powinniśmy zatem zabronić spożywać wody - 100% umrzyków pili wodę! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @gleorn: No. Nazywamy ich "rowerzystami, którzy sądzili, że ich pierwszeństwo chroni ich przed fizyką".

    •  

      pokaż komentarz

      Ona miała prawo tamtędy jechać, on miał obowiązek ją przepuścić. Nie przepuścił jej i ZGINĄŁ CZŁOWIEK.

      @dudi_: zamordował kobietę - powinien gnić w pierdlu. Niestety, pierdel za drogowe przestępstwo to mrzonka i dlatego tak to wygląda

    •  

      pokaż komentarz

      @dudi_ niestety ale ludzie zaskakująco często wydają wyroki śmierci w przypadku zdarzeń drogowych. Coś co normalnie nie do pomyślenia tak często pasa z ust i klawiatur gdy chodzi o poruszanie się po drogach. Ktoś się zagapił - dobrze mu że zginął, dziecko wybiegło na drogę - należała się śmierć. Widać, że nawet skorzystanie z pierwszeństwa i nadmierne zaufanie kwalifikuje się do kary śmierci.
      I niestety ale to widać na drogach, widać ludzi, którzy tak myślą.

    •  

      pokaż komentarz

      tam nie ma strzalki to przejazd rowerowy na ktorym rowerzysta ma pierwszenstwo. Wracam tamtedy z pracy codziennie, nie zdazylo mi sie tam przejechac choc raz zebym nie musial ostro hamowac na tych przejazdach.

      @hoszak: i nie dało ci to do myślenia? może lepiej zwolnić z góry zamiast zap%%@$##ać. gdzie się tak śpieszysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: Wiesz co, wszedlbym z Toba w polemika ale po co Cie karmic, wygladasz na wiecznie nienasyconego.

      Tak sobie na szybko przejrzalem Twoje inne komentarze, same ataki ad personam.

    •  

      pokaż komentarz

      @hoszak: ehe, biedny atakowany jak zawsze pokrzywdzony rowerzysta...
      Mam wyjątkowo mała tolerancje dla głupoty rowerowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam wyjątkowo mała tolerancje dla głupoty rowerowej.

      @geronimo80: ktoś tu chyba jest za gruby żeby móc się przesiąść na rower ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ktoś tu chyba jest za gruby żeby móc się przesiąść na rower ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @znmd: ktoś tu chyba jest za głupi żeby zrozumieć czym jest komfort, a pewnie nie stać go nawet na dobre auto..

    • więcej komentarzy(7)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego ja jeżdżę po chodniku