"Szef jeździł agresywnie, szybko ale pewnie - powiedział na rozprawie mężczyzna, który pracował w firmie Sebastiana M. Świadek ujawnił, że jechał z oskarżonym BMW serii 8, uczestniczącym w wypadku. M. osiągnął wtedy prędkość 304 km/h."

A mógł jeździć szybko i bezpiecznie.

#wypadek #majtczak #polska #samochody #patologiazmiasta #sebastianmajtczak #seba #szybkoalebezpiecznie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masz dwu letnie dziecko, takie zwykłe - uosobienie dobra, szczerości i miłości, ono już sobie ładnie chodzi, zaczyna składać pojedyńcze zdania, jest w stanie samodzielnie coś tam zjeść, uśmiecha się do ciebie, przytula cie, powtarza po tobie słówka, no po prostu najlepsze co możesz mieć na świecie. Wysyłasz to dziecko do miejsca gdzie mają mu zapewnić opiekę, żegnasz się z nim rano, dostajesz buziaka, przytulasz mówisz do zobaczenia, planujesz zabawy na wieczór,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chłop normalnie wyczerpal limit szczęścia na kilka lat do przodu

20 maja przed godz. 12 na ul. 1 Maja doszło do tragicznego wypadku. Na poniższym nagraniu widać jak auto z nieustalonych przyczyn zjeżdża na chodnik i uderza w budynek.


Bezpośrednio przed zdarzeniem na chodniku stał mężczyzna, który zdołał zauważyć nadjeżdżający ze sporą prędkością samochód i zdążył wskoczyć na schodek prowadzący do wnętrza budynku, w który dosłownie sekundę później z pełnym impetem uderzył pojazd.

W
Qnioo - Chłop normalnie wyczerpal limit szczęścia na kilka lat do przodu
20 maja prze...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qnioo: ty to nazwiesz szczęściem, ja to nazwę refleksem chudego byka.
Moim zdaniem to właśnie miał pecha, akurat rozpędzony samochód jechał prosto w niego gdy ten był na chodniku. Sam sobie zawdzięcza ocalenie.
  • Odpowiedz