•  

    pokaż komentarz

    „Najprościej byłoby, gdyby moja była żona sama przyznała, kto jest ojcem. Nie chce tego zrobić, bo wie, że straci pieniądze, które ja płacę” - smutna puenta, facet ma być bankomatem nawet jeżeli nie jest prawdziwym ojcem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: Nie. Nawet jakby się przyznała, to dalej by musiał płacić, bo ciągle jest ojcem w świetle prawa. To jest smutne.p

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: prawdopodobieństwo że podpisał papier w usc o uznaniu ojcostwa. Coś takiego jest trudne do odkręcenia, bo dobrowolnie się zgadzasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19
      @Jariii
      To jest jakiś chory żart a nie prawoᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: sytuacja powinna być prosta. Nie twój gówniak - nie twój problem (obowiązkowe badania po porodzie). Ale oczywiście tak nie będzie, bo wtedy kobiety musiałyby uważać z kim się puszczają. Już nie byłoby bezkarnego ruchania z chadem a potem ciągnięcia kasy od jakiegoś frajera.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC:

      kobiety musiałyby uważać z kim się puszczają
      już widzę komentarze typu:

      nie będziesz mi zaglądał do cipy

      itd ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: Obowiązkowe tylko na prośbę ojca. Nie róbmy ze wszystkich niewolników, a z każdej kobiety dziwki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: a potem będzie "ale jak to, nie ufasz mi?". Obowiązkowo, bo inaczej nic to nie da - kobiety są mistrzyniami manipulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: To trzeba być mężczyzną, a nie p#%$ą. Co w sytuacji, jeśli ani ja, ani moja kobieta nie wyrazimy zgody na takie badanie? Ma nas ścigać policja, bo "rodzice porwali dziecko" i sobie wyszli ze szpitala? Skąd ja to znam? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: @FLAC: Powinno być jako standardowa procedura, mierzą, ważą, robią test DNA itp. Jakoś nikt się nie pluje że robią inne badania. Tylko wtedy byłoby więcej rozwodów, więcej samotnych matek na zasilkach, więcej porzuconych dzieci itd itp

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: @Vanni: Dokładnie, obowiązkowo od razu po porodzie razem z innymi badaniami dziecka i szczepionkami. Wymaga to jedynie pobrania próbki DNA od ojca i dzieciaka, więc specjalnej filozofii nie ma. Rozwiązuje to wszystkie niedomówienia i likwiduje potencjalne oburzenie partnerki co do faktu, że ojciec sobie życzy takiego badania.

      Koszt obecnie jest już na tyle niewielki, że można się nad tym poważnie zastanowić.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: @NdFeB: przy okazji badania ojcostwa również można zrobić analizę DNA pod kątem potencjalnych chorób. To znacznie obniżyłoby koszty opieki medycznej w przyszłości, kiedy schorzeniu można by zapobiegać zanim się w ogóle pojawi.

      No ale, dobro madek ponad zdrowiem ich dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: Jak się nie stawię na komisji wojskowej, to też mnie ściga policja, za to, że nie poddam się badaniu. Niektóre rzeczy są obowiązkowe dla teoretycznego dobra ogółu. Można się nie zaznajamiać z wynikiem badania i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: żeby nie być gołosłownym za stroną http://learn.genetics.utah.edu/content/precision/time/

      By 2014, the price had dropped to nearly $1,000 [3]-about the same as an MRI scan and other routine medical tests. Prices will likely continue to drop.

      Jednostkowy wydatek pozwoliłby z pewnością na olbrzymie oszczędności w ciągu następnych kilkudziesięciu lat. No ale to trzeba myśleć dalej niż jedną kadencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: koszt to byłoby jakieś 150 mln zł rocznie, nie tak mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Na socjale rozp#@????amy 100x więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni:

      Nie. Nawet jakby się przyznała, to dalej by musiał płacić, bo ciągle jest ojcem w świetle prawa. To jest smutne.p

      Nie do końca. W polskim prawie po upływie 6 miesięcy facet nie może już wnioskować o zaprzeczenie ojcostwa. Co ciekawe - matka też (to taka ciekawostka - słyszał ktoś o kobiecie chowającej cudze dzieci?).

      Jednakże - prokurator może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa. Dziwi mnie, że prokurator z artykułu nie chce tego zrobić - przecież jego obowiązkiem jest ustalenie faktycznego stanu prawnego, a podstawowe przesłanki podające w wątpliwość obecny stan prawny (test DNA dostarczony przez pana Adama) zostały spełnione.

      I to jest problem. Prokurator nie ma obowiązku wytaczać powództwa! Tutaj następuje UZNANIOWOŚĆ, czyli najgorsze, najbardziej patologiczne i korupcjogenne gówno wynalezione przez jurystów. W tej konkretnej sytuacji Jaśnie Oświecony i Wszystkowiedzący Pan Prokurator w swojej wielkiej łaskawości uznał, że test DNA to za mało, aby podważyć ojcostwo pana Adama. I co mu zrobisz???

      To trzeba być mężczyzną, a nie p@%?ą. Co w sytuacji, jeśli ani ja, ani moja kobieta nie wyrazimy zgody na takie badanie? Ma nas ścigać policja, bo "rodzice porwali dziecko" i sobie wyszli ze szpitala? Skąd ja to znam? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      No przepraszam, ale co Ci szkodzi takie badanie? Kobiecie nikt dzieciaka nie zabierze. Skoro, brzydko mówiąc, wyszedł on z jej kanałów rodnych, to raczej nikt nie będzie podawał w wątpliwość, że jest ona matką. A ojciec będzie miał od razu jasną sytuację, bez żadnego p$@!$$$ena "misiu, jak to, nie ufasz mi???".

      Jeśli będzie chciał, będzie mógł z miejsca podpisać odpowiedni dokument i przysposobić dzieciaka, uznać za swojego. I wtedy też nikt mu go nie będzie odbierał, bo PO CO?! A jeśli świadomie uzna nieswojego dzieciaka - to wtedy też sprawa będzie jasna i gdy kobieta puści go w trąbę, a on będzie musiał płacić alimenty, to pretensje będzie mógł mieć wyłącznie do siebie.

      Ale takiego prawa nigdy nie będzie. Kobiety oraz feministki podniosą straszny kwik - żaden polityk nie zaryzykuje takiej awantury, bo to za bardzo szkodzi w sondażach. Demokracja też ma swoje wady i to niemałe.

    •  

      pokaż komentarz

      sytuacja powinna być prosta. Nie twój gówniak - nie twój problem (obowiązkowe badania po porodzie). Ale oczywiście tak nie będzie

      @FLAC: Niestety ale sie mylisz. Obecnie jest wlasnie tak ze jak gowniak nie jest twoj to nie musisz placic. No chyba ze sam dobrowolnie uznales ojcostwo...

    •  
      k............t via Android

      +114

      pokaż komentarz

      @FLAC nie musi być obowiązkowe. Wystarczy możliwość "cofnięcia" ojcostwa w każdej chwili po badaniach DNA. Powinna być też wtedy opcja ściągania części pieniędzy z kobiety która wyłudziła na wychowywanie cudzego dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: Ale skoro on wie, że nie jest ojcem i ma dowód na to, i wie, że matka wie o tym, że to nie jego dziecko, to czy nie można o coś takiego wytoczyć sprawy o wyłudzenie? Bo jakby nie było jest to celowe działanie na jego nie korzyść.

      Mogę się mylić, a art nie czytałem bo mam adblocki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie do końca. W polskim prawie po upływie 6 miesięcy facet nie może już wnioskować o zaprzeczenie ojcostwa.

      @jagoslau: oczywiscie ze moze. Wystarczy najpierw wnioskowac o przywrocenie terminu na zaprzeczenie. Co innego gdy uzna ojcostwo a takie uznanie moze byc domniemane.

      Dziwi mnie, że prokurator z artykułu nie chce tego zrobić - przecież jego obowiązkiem jest ustalenie faktycznego stanu prawnego

      @jagoslau: to co podales nie nalezy do obowiazku prokuratora tylko do obowiazkow sedziego.

      podstawowe przesłanki podające w wątpliwość obecny stan prawny (test DNA dostarczony przez pana Adama) zostały spełnione.

      @jagoslau: masz racje. Ale jakie to ma znaczenie? Przeciez liczy sie to czy dziecko na tym straci czy nie. Jesli mogloby stracic na przyklad alimenty to w interesie dziecka jest zeby prokurator sie nie mieszal. Prokurator nie moze dzialac na szkode dziecka.

      I to jest problem. Prokurator nie ma obowiązku wytaczać powództwa!

      @jagoslau: oczywiscie ze ma obowiazek jesli jest to w interesie dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: jak czytam że pracował za granicą a ona powiedziała że jest w ciąży i on stwierdził ok to się pobieramy. To myślę sobie że w sumie za taką głupotę to i tak mało płaci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC a puszczalskie cwaniury minusują...

    •  

      pokaż komentarz

      @FAQGAG:

      Jak się nie stawię na komisji wojskowej, to też mnie ściga policja, za to, że nie poddam się badaniu. Niektóre rzeczy są obowiązkowe dla teoretycznego dobra ogółu.

      Czyli tak jakby przyznałeś, że uzasadniasz tę hipotetyczną regulację inną regulacją, którą sam uważasz za złą. A przynajmniej tak rozumiem "teoretyczne dobro ogółu".
      Obowiązkowa klasyfikacja wojskowa powinna zostać zniesiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau:

      No przepraszam, ale co Ci szkodzi takie badanie?

      Bo nie życzę sobie, żeby ktoś podejrzewał moją żonę o bycie szmatą, jeśli nie ma ku temu żadnych przesłanek. Tak samo, jak nie podoba mi się prewencyjne przeszukiwanie osoby/mieszkania, czy podejrzewanie kierowcy o jazdę po pijaku, bo akurat jechał ulicą, na której stał patrol wydelegowany do zabawy alkomatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziobro2 sprobowalbys nie zapłacić "nie frajerze"

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC:

      . Obowiązkowo, bo inaczej nic to nie da - kobiety są mistrzyniami manipulacji

      Nie lubię się zadawać z matołkami. Dlatego zawsze przy pierwszej rozmowie pytam o obowiązkowe badania na ojcostwo w Polsce.
      To temat rzeszoto. W mig rozdzielający rozumne ziarna od histeryzujących plew. Brzdąkasz w czułą strunę i patrzysz, czy piana pocieknie z pyska. Czy może rozmówca się oprze trzewnemu 'tak, powinny być obowiązkowe, każde dziecko, bez względu na koszty' i przybije piątkę logice.

      Wszystkie argumenty za obowiązkowymi testami na ojcostwo w Polsce znieważają rozum. I służą jedynie za racjonalizacje prymitywnych emocji.

      Żyjemy w kraju gdzie nie ma pieniędzy na absolutnie podstawowe badania przesiewowe w zdecydowanie bardziej powszechnych sprawach niż wychowywanie cudzego dziecka. Jest jakieś miliard bardziej potrzebnych rzeczy na której należy wydać pieniądze w polskiej ochronie zdrowia niż badania na ojcostwo które nadal kosztują koło 1000 złotych za dziecko.

      Syndrom wyolbrzymiania zjawisk z niskim prawdopodobieństwem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciez liczy sie to czy dziecko na tym straci czy nie. Jesli mogloby stracic na przyklad alimenty to w interesie dziecka jest zeby prokurator sie nie mieszal.

      @karer: wystarczy że mamusia powie kto jest prawdziwym ojcem, i dziecko alimentów nie straci

    •  

      pokaż komentarz

      @Zgagulec

      Syndrom wyolbrzymiania zjawisk z niskim prawdopodobieństwem.

      Cecha wspolna prawactwa i mizoginii.

      A etyka to im się kojarzy chyba tylko z dopiskiem na świadectwie obok religii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jariii: Smutne? k#%#a smutne to jest jak kotek nie ma co jesc. To jest kryminal. To sie k#%#a w glowie nie miesci. To powinno byc dzis wieczorem najpóźniej jutro rano w trybie natychmiastowym zmienione przez ustawodawcow.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: A kto zapłaci za te badania?

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy że mamusia powie kto jest prawdziwym ojcem, i dziecko alimentów nie straci

      @moocker: dlatego napisalem ze prokurator nie powinien sie mieszac. Sam zauwazyles ze liczy sie to co matka mowi. Na szczescie w polsce mamy jeszcze prawo do zachowania milczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebek1987: likwidacja 500+ (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19

      „Najprościej byłoby, gdyby moja była żona sama przyznała, kto jest ojcem. Nie chce tego zrobić, bo wie, że straci pieniądze, które ja płacę” - smutna puenta, facet ma być bankomatem nawet jeżeli nie jest prawdziwym ojcem.

      #logikarozowychpaskow

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19:
      I Wy się boicie prawa szariatu? U muslimów tego nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: Nie mam ochoty płacić za badania DNA czy bezpośrednio czy w podatkach, wiem z kim mam dzieci i tak ja je utrzymuje bo mąż zarabia grosze jakieś. Rozwiązanie powinno być proste robisz badania DNA kiedy chcesz, jak nie twoje dziecko babka ci zwraca kase za badanie, za aliementy, odsetki itd dodatkowo możesz ją podać do sądu za oszustwo i jakieś odszkodowanko za straty moralane. A dziecko też powinno mieć prawo wiedziec kto jest ojcem. I prawo powinny chronić jego interesy jaki i ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      Wymaga to jedynie pobrania próbki DNA od ojca i dzieciaka, więc specjalnej filozofii nie ma.

      @GaiusBaltar: Jakie to proste nie? Tylko pozornie, bo np. jak ojciec nie chce aby jego DNA bylo pobierane? Przeciez teraz nawet jak policja chce od podejrzanego pobrac probke DNA to ten musi wyrazic zgode. A tu nagle przy porodzie ma byc obowiazkowo i od dziecka i od domniemanego ojca?

    •  

      pokaż komentarz

      masz racje. Ale jakie to ma znaczenie? Przeciez liczy sie to czy dziecko na tym straci czy nie. Jesli mogloby stracic na przyklad alimenty to w interesie dziecka jest zeby prokurator sie nie mieszal. Prokurator nie moze dzialac na szkode dziecka.

      @karer: Równie dobrze prokurator może zaptytać matki z kim się puściła i znaleźć prawdziwego ojca DLA DOBRA DZIECKA

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba: Paradoks polega na tym że nie możesz zmusić matki i obcego dziecka do zrobienia badania a żadna matka sobie nie odetnie dopływu darmowej gotówki

      To że Ty utrzymujesz męża to wyjątek potwierdzający regułę wręcz. pewnie ta taką jak Ty jest 1000 kobiet które nigdy nie pracowały i pracować nie bedą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba: ale tu nie chodzi tylko o ojcostwo a też o potencjalne wady genetyczne prowadzące do chorób w przyszłości. Chorób, które zdiagnozowane na tak wczesnym etapie mogą zostać albo całkowicie unieszkodliwione albo znacznie ograniczone.

      Jest to pojedynczy, stosunkowo nieduży koszt (w porównaniu do innych zabiegów) a umożliwi zaoszczędzenie właśnie TWOJEJ KASY z podatków, bo NFZ zamiast prowadzić drogie terapie kiedy jest już za późno będzie mógł przeciwdziałać chorobie zanim powstanie - to jest ogromna oszczędność czasu, środków, kolejek do lekarzy.

      Chyba nie dostrzegasz tego potencjału i patrzysz (jak większość) na sytuację co jest TERAZ (koszty sekwencjonowania i analizy DNA) zamiast długofalowo (oszczędności, nie tylko materialne ale i mentalne - mniej cierpienia).

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB: ,,byłoby więcej", niekoniecznie. Byłaby większa świadomość własna wobec ewentualnych faktów, świadomość ważności faktów - ewentualne rodzeństwo, choroby genetyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB a potem masz kolejke madek do panstwowych alimentow. Oni wprowadzaja nowe podatki a Ty chcesz zeby zdjeli obciazenia z ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Równie dobrze prokurator może zaptytać matki z kim się puściła i znaleźć prawdziwego ojca DLA DOBRA DZIECKA

      @bi-tek: nie moze poniewaz nie ma mozliwosci znalezienia dziecku nowego tatusia wiec odpada to co napisales.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Niech mamusi zapyta komu dała. Dzieci nie rodzą się z kapusty ani nie przynosi ich bocian. No a jak byl tak naj?@%ne że nie pamięta to cóż...

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: Feministki, które chodzą na demonstracje, gdzie walczą o równouprawnienie, to chyba są brzydkie i/lub ciężkie z charakteru, a walczą o takie same przywileje jakie mają fajne kobiety ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @ziobro2

      doskonały przykład frajera

      Nie to co ty.
      Ręka nigdy nie zajdzie w ciążę. ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Prawdziwy samiec alfa, seryjny koniobójca.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: Jakby to był mus, to by koszty spadły znacznie. No i Polska była by w czymś światowym liderem.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: nie lepiej, żeby testy DNA były, gdy zabiera się dziecko ze szpitala? Po porodzie testy mogą być OK, ale później przecież może dojść do pomyłki.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: ale skoro prokurator powinien działać "dla dobra dziecka", to powinien reagować, bo dziecko powinno mieć prawo wiedzieć, kto jest jego ojcem. ;) Inna rzecz, że "dla dobra dziecka" nie powinno przesłaniać dość istotnej jednak zasady niekarania niewinnych.

    •  

      pokaż komentarz

      powinien reagować, bo dziecko powinno mieć prawo wiedzieć, kto jest jego ojcem. ;)

      @moocker: i dziecko wie kto jest jego ojcem. Biologiczny ojciec jest nizej niz ojciec z litery prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech mamusi zapyta komu dała.

      @bi-tek: a jakie to ma znaczenie kto jest biologicznym ojcem?

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: niech przestanie placic i zaskarzy polskie panstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: chodziło mi o to, że państwo ma w głębokim powiązaniu czy chce zostać mięsem armatniim ,czy nie. W innej sytuacji jest to wielki problem i można komuś zniszczyć zycie, bo kobieta nie chce się poddać prostemu badaniu. Po prostu podwójne standardy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: zastanawiam się, czy nie da się zweryfikować postawy etycznej i standardów moralnych partnera przed ślubem? To zawsze niewiadoma?

    •  

      pokaż komentarz

      a jakie to ma znaczenie kto jest biologicznym ojcem?

      @karer: Od dzisiaj płacisz mi 1000 zł na mnie bo tak i cześć i nara. Bulwersuje Ciebie to? Moze zróbmy tak jak w naturze że obce potomstwo się zabija po prostu. Biologiczny ojciec chce przekazać swoje geny a nie żeby kolega z pracy zapładniał mu żonę. Inna sprawą jest adopcja ale to jest świadome tutaj facet jest robiony w bambuko

    •  

      pokaż komentarz

      @bi-tek: o czym ty mowisz? Najpierw koles uznal ojcostwo nieswojego dziecka a teraz ty mowisz ze prawny ojciec moze sobie od tak nagle powiedziec "to ja juz nie chce tego dziecka zabierzcie je" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: A w momencie uznawania dziecka był podekscytowany z posaidania zapewne pierwszego dziecka czy sprawdzał zaraz po porodzie czy aby to on na pewno ją zapłodnił. Człowieku daj sobie siadna i mam nadzieje że nigdy nie będziesz w takie sytuacji. W państwie prawa powinno to wygladać tak że:

      Składasz wniosek do sądu --> Testy DNA w ciągu 30 dni i mamusia musi się wstawić z dzieckiem -> nie twoje ? Nie musisz płacić alimentów ani niczego + zwrot zapłaconych.

      Mamusia zwleka? No to blokada wypłacania alimentów i przepadają pieniądze jeżeli okaże się że to jest jednak jego dziecko + tatuś pokrywa koszty badań i przegranej sprawy.

      Gdyby mnie spotkała taka sytuacja nie zapłacił bym ani grosza, żal by mi było tego dziecka ale jako człowiek mam prawo do sprawiedliwości a nie bycia bankomatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @bi-tek: wszystko byloby super ale co w sytuacji w ktorej ojciec swiadomie uznaje nieswoje dziecko a pozniej sie chce wycofac? W takiej sytuacji moze nagle powiedziec ze juz mu sie odechcialo? To tak jakby najpierw adoptowal dziecko a pozniej powiedzial ze mu sie odwidzialo.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: No to świadomie to wybrał. Ale tutaj jest mowa o tym jak kobieta się puściła a potem robi z gościa bankomat.

    •  

      pokaż komentarz

      @bi-tek: nie wazne jest to o czym jest mowa w artykule. Ja odnioslem sie do zmian ktore proponujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: @FLAC: Powinno być jako standardowa procedura, mierzą, ważą, robią test DNA itp. Jakoś nikt się nie pluje że robią inne badania. Tylko wtedy byłoby więcej rozwodów, więcej samotnych matek na zasilkach, więcej porzuconych dzieci itd itp
      @NdFeB: no właśnie podejrzewam że zaraz by się znalazła grupa ludzi którym by to przeszkadzało (jakiej płci by była większości nie wiem, ale się domyślam ^^)

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:

      Wystarczy najpierw wnioskowac o przywrocenie terminu na zaprzeczenie.
      Od kiedy termin na zaprzeczenie ojcostwa można przywrócić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zgagulec:

      Jest jakieś miliard bardziej potrzebnych rzeczy na której należy wydać pieniądze w polskiej ochronie zdrowia niż badania na ojcostwo które nadal kosztują koło 1000 złotych za dziecko.
      Koleżanko, to argument typu "czemu budujemy ścieżki rowerowe, skoro można by postawić szpital albo żłobek" :) 1000 złotych (mam dobry humor, więc nie będę weryfikował tej kwoty) x ~300 000 urodzeń rocznie = 300 baniek. Kropla w morzu w budżecie NFZ (78 miliardów na świadczenia). A korzyści? Nie do przecenienia: mniej zdrad, jasna sytuacja dziecka, koniec z finansowym wykorzystywaniem beta jeleni. Swoja drogą zabawne, że to akurat lewa strona polit sceny, rozkochana w nakazach, zakazach, regulacjach, inżynierii społecznej i ingerencji Kapitana Państwo w sprzedaż drożdżówek w szkolnym bufecie akurat wobec tego - jakże rozsądnego i praktycznego postulatu - nagle staje okoniem. Dlaczego? Jak powiedział klasyk: nie wiem, choć się domyślam....

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: od zawsze. Oczywiscie musza byc spelnione pewne warunki jak chocby ten ze osoba nie byla w stanie zaprzeczyc ojcostwu w terminie.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:

      od zawsze. Oczywiscie musza byc spelnione pewne warunki jak chocby ten ze osoba nie byla w stanie zaprzeczyc ojcostwu w terminie.
      Bzdura. Jakie warunki? Jaka podstawa prawna? KRiO mówi jasno:

      Art. 63.
      Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.
      Art. 64.
      § 1. Jeżeli mąż matki został całkowicie ubezwłasnowolniony z powodu choroby psychicznej lub innego rodzaju zaburzeń psychicznych, na które zapadł w ciągu terminu do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, powództwo może wytoczyć jego przedstawiciel ustawowy. Termin do wytoczenia powództwa wynosi w tym wypadku sześć miesięcy od dnia ustanowienia przedstawiciela ustawowego, a jeżeli przedstawiciel powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – sześć miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.
      § 2. Jeżeli przedstawiciel ustawowy męża całkowicie ubezwłasnowolnionego nie wytoczył powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, mąż może wytoczyć powództwo po uchyleniu ubezwłasnowolnienia. Termin do wytoczenia powództwa wynosi w tym wypadku sześć miesięcy od dnia uchylenia ubezwłasnowolnienia, a jeżeli mąż powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – sześć miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.
      Art. 65.
      Jeżeli mąż matki zapadł na chorobę psychiczną lub innego rodzaju zaburzenia psychiczne w ciągu terminu do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa i mimo istnienia podstaw do ubezwłasnowolnienia całkowitego nie został ubezwłasnowolniony, może on wytoczyć powództwo w ciągu sześciu miesięcy od ustania choroby lub zaburzeń, a gdy powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.

      Nieubezwłasnowolniony, zdrowy psychicznie mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka? Ma 6 miesięcy na złożenie wniosku. Nie dowiedział się? To termin zacznie biec, kiedy się dowie. Albo albo, termin zawity, nie ma czego przywracać. Proste i logiczne (choć durne i anachroniczne). Ba, Sąd Najwyższy stwierdził nawet, że jeśli mąż uchybił terminowi nie z własnej winy, również nie można go przywrócić (2 CR 87/62; II CR 377/77).

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Więc uważasz za słuszne i zasadne wypadnie 300 baniek rocznie na badania na ojcostwo u każdego nowo narodzonego dziecka ponieważ istnieją ludzie mający ogromną tendencję do wyolbrzymiania zjawisk z niskim prawdopodobieństwem (czyt moja partnerka mnie zdradzi, zajdzie w ciąże i mnie w to wrobi, a ja nie zorientuję się o tym przez ponad rok).

      Kropla w morzu w budżecie NFZ (78 miliardów na świadczenia)

      Powiedz to ludziom którzy czekają po 5 lat do endokrynologa i matkom przed 35 rokiem życia rodzącym dzieci z zespołem downa, edwardsem i innymi schorzeniami. Budżet nie jest z gumy.

      A korzyści? Nie do przecenienia: mniej zdrad, jasna sytuacja dziecka, koniec z finansowym wykorzystywaniem beta jeleni

      Ojciec dziecka ma na zorientowanie się że jego ukochana jest w ciąży z alfa chadem a nie z nim 9 miesięcy ciąży plus 6 miesięcy po urodzeniu dziecka. To jest na serio sporo czasu. Już nie mówiąc o tym jak nikłe jest na to prawdopodobieństwo.

      Swoja drogą zabawne, że to akurat lewa strona polit sceny, rozkochana w nakazach, zakazach, regulacjach, inżynierii społecznej i ingerencji Kapitana Państwo w sprzedaż drożdżówek w szkolnym bufecie akurat wobec tego - jakże rozsądnego i praktycznego postulatu - nagle staje okoniem. Dlaczego? Jak powiedział klasyk: nie wiem, choć się domyślam....

      Ja też się domyślam, najprawdopodobniej się są spierdoxami stulejami którzy uważają że looooszki to koooorvy i tylko czekają żeby ich wrobić w dziecko kogoś innego. No i zdają sobie sprawę z kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zgagulec:

      istnieją ludzie mający ogromną tendencję do wyolbrzymiania zjawisk z niskim prawdopodobieństwem
      Powiedz to ludziom którzy czekają po 5 lat do endokrynologa i matkom przed 35 rokiem życia rodzącym dzieci z zespołem downa, edwardsem i innymi schorzeniami. Budżet nie jest z gum

      Po pierwsze, ja badaniami na temat skali tego zjawiska nie dysponuję. Ty, jak rozumiem, tak? Linknij zatem.

      Po drugie, skala zjawiska nie zawsze determinuje zasadność kosztów poniesionych na jego eliminację z obrotu społecznego. Ilu kierowców prowadzi na bani powodującej realne zagrożenie w ruchu drogowym? No właśnie. Może zlikwidujmy badania alkomatem, zwolnijmy paru polismanów, a pieniądze przekierujmy na endokrynologów i madki przed 35 rokiem życia (swoją drogą - porzuć pls ten protekcjonalny ton w stylu "budżet nie jest z gumy").
      Po trzecie, niech to będzie jeden przypadek rocznie - możemy się spierać czy uregulowanie prawnej sytuacji tego dziecka, które np. nie popełni samobójstwa dowiedziawszy się w wieku 20 lat, że okładający go pasem "ojciec" jest obcym człowiekiem. Ja na pewno nie byłbym w stanie kategorycznie stwierdzić "j#?#ć go, madki czekają do endokrynologa". Ty, jak rozumiem, tak?

      Ja też się domyślam, najprawdopodobniej się są spierdoxami stulejami którzy uważają że looooszki to koooorvy i tylko czekają by wrobić w dziecko kogoś innego
      Dorodny chochoł, winszuję heroicznej walki z tymże :)

      Nie zmienia to faktu, że zjawisko istnieje. I cierpią na nim wszyscy - od dziecka począwszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @krotkoinatemat: Ale nie ma sensu tworzyć nowego prawa - tam gdzie już odpowiednie jest. Tu powinien mieć zastosowanie Art. 286. § 1.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Nie ma takich badań na reprezentatywnej grupie, to muszę przyznać. Według badań niektórych laboratoriów to te słynne 10% tak powielane na wykopie, ale to są klienci laboratoriów.

      Po drugie, skala zjawiska nie zawsze determinuje zasadność kosztów poniesionych na jego eliminację z obrotu społecznego

      No i Ty uważasz, że wprowadzenie badań kosztujących budżet 300 mln rocznie jest zasadne społecznie. Ja się s tym nie zgadzam.

      Co do reszty wypowiedzi; pomijasz całkowicie fakt że w Polsce istnieje coś takiego jak zaprzeczenie ojcostwa i potencjalny ojciec ma na to pół roku od dowiedzenia się o urodzeniu dziecka. To nie jest tak że jeśli podejrzewa się partnerkę o zdradę to jest się skazanym na wychowywanie nieswojego dziecka. Serio, jebitne 15 (ciąża i pół roku po) miesięcy na to żeby coś z tym zrobić. A Wy zamiast wykorzystywać tę opcję to wolicie wydawać 300 baniek rocznie na testy na ojcostwo dla każdego dziecka uznając że to będzie dawało wspaniałe korzyści społeczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zgagulec:

      Co do reszty wypowiedzi; pomijasz całkowicie fakt że w Polsce istnieje coś takiego jak zaprzeczenie ojcostwa i potencjalny ojciec ma na to pół roku od dowiedzenia się o urodzeniu dziecka. To nie jest tak że jeśli podejrzewa się partnerkę o zdradę to jest się skazanym na wychowywanie nieswojego dziecka.
      Świetnie, sęk w tym że mało który ojciec podejrzewa partnerkę o zdradę w czasie buzującego hormonami "honeymoon period". Takie sprawy potrafią wyjść po latach (q.e.d.). Ty pomijasz za to całkowicie fakt, jakie koszty społeczne/finansowe powoduje anachroniczność KRiO - w kwestii zaprzeczania ojcostwu i - przede wszystkim - alimentacji na dziecko, czyli faktycznego elementu drenowania na potrzeby matek nie tylko ojców per se, ale jak się okazuje i "ojców". Czy te pieniądze to więcej czy 300 milionów? Czy "ojcowie" wykorzystaliby je lepiej? Nie wiem. Natomiast nie pojmuję jak można z taką nonszalancją pomijać dramat mężczyzn zobowiązanych do płacenia często horrendalnych sum przez lata na obce dziecko (de facto: na matkę tegoż). Moim zdaniem każde rozwiązanie które idzie w kierunku wyeliminowania tej patologii jest słuszne (OK, gdyby koszt to były 4 miliardy zamiast 300 baniek, to można by dyskutować). A propos 300 baniek, jednak sprawdziłem: pierwszy link z gugla pokazuje że badania to raczej ~500 pln, a nie tysiak. I z 300 baniek robi nam się 150.

      A Wy zamiast wykorzystywać tę opcję to wolicie wydawać 300 baniek rocznie na testy na ojcostwo dla każdego dziecka uznając że to będzie dawało wspaniałe korzyści społeczne.
      Ale żadni "wy", ja dzieci nie planuję :)

    •  
      L...............i

      +4

      pokaż komentarz

      Obecnie jest wlasnie tak ze jak gowniak nie jest twoj to nie musisz placic. No chyba ze sam dobrowolnie uznales ojcostwo...

      @karer: gdy jesteś mężem to nie musisz uznawać ojcostwa bo jest ono przydzielane z automatu.

    •  
      L...............i

      +9

      pokaż komentarz

      Nie lubię się zadawać z matołkami. Dlatego zawsze przy pierwszej rozmowie pytam o obowiązkowe badania na ojcostwo w Polsce.
      To temat rzeszoto. W mig rozdzielający rozumne ziarna od histeryzujących plew. Brzdąkasz w czułą strunę i patrzysz, czy piana pocieknie z pyska. Czy może rozmówca się oprze trzewnemu 'tak, powinny być obowiązkowe, każde dziecko, bez względu na koszty' i przybije piątkę logice.


      @Zgagulec: o obowiązkowe szczepienia też tak pytasz i obrażasz każdego, kto je popiera?

    •  
      L...............i

      +6

      pokaż komentarz

      A etyka to im się kojarzy chyba tylko z dopiskiem na świadectwie obok religii.

      @Slonx: napisał typ, który popiera zmuszanie obcego faceta na nieswoje dziecko, bo liczy się "dobro dziecka".

    •  

      pokaż komentarz

      Nieubezwłasnowolniony, zdrowy psychicznie mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka? Ma 6 miesięcy na złożenie wniosku. Nie dowiedział się? To termin zacznie biec, kiedy się dowie. Albo albo, termin zawity, nie ma czego przywracać. Proste i logiczne (choć durne i anachroniczne). Ba, Sąd Najwyższy stwierdził nawet, że jeśli mąż uchybił terminowi nie z własnej winy, również nie można go przywrócić (2 CR 87/62; II CR 377/77).

      @Dutch: a to nie jest tak ze zeby termin obowiazywal najpierw trzeba go przywrocic? Bo w gruncie rzeczy kazdy moze powiedziec "nie wiedzialem ze to dziecko bedzie moje". Z zalozenia w prawie nie mozna udowodnic ze ktos cos wiedzial (chyba ze tak zeznal pod przysiega)

    •  

      pokaż komentarz

      gdy jesteś mężem to nie musisz uznawać ojcostwa bo jest ono przydzielane z automatu.

      @Lawrence_z_Arabii: to jest wlasnie uznanie ojcostwa o ktorym pisalem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kmicic19: sytuacja powinna być prosta. Nie twój gówniak - nie twój problem

      Ale czyj? Przecież to nie wina gówniaka, że ma matkę qrwę.

      (obowiązkowe badania po porodzie). Ale oczywiście tak nie będzie, bo wtedy kobiety musiałyby uważać z kim się puszczają. Już nie byłoby bezkarnego ruchania z chadem a potem ciągnięcia kasy od jakiegoś frajera.

      @FLAC: Może faktycznie, gdyby matka została na lodzie to wskazałaby prawdziwego ojca a ten płaciłby alimenty.

      Jest jeszcze coś takiego jak dzietność. Dużo dzieci = dużo płatników składek ZUS.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest jeszcze coś takiego jak dzietność. Dużo dzieci = dużo płatników składek ZUS.

      @Arv_: no nie, chyba że ich przykujesz do ziemi i nie pozwolisz wyjechać za granicę. A to i tak wtedy nie oznacza, że wszyscy będą pracować. Mogą równie dobrze zostać menelami.

      No i znowu myślenie krótkoterminowe. Powiedzmy że nagle masz boom i 15x więcej dzieci i oni płacą na emerytów. Wszyscy wysokie emertury i happy life. Za 50 lat kto będzie na nich płacił skoro ich będzie 15x więcej a potem niż? W nieskończoność nie da się zwiększać liczby obywateli, a przy obecnym systemie to oznacza kolaps albo coraz większe podatki choć i tak już obciążają obywatela w >60%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Jest jeszcze coś takiego jak dzietność. Dużo dzieci = dużo płatników składek ZUS.
      Fetysz dzietności, zawsze śmieszy. Cytując kolegę wyżej:

      no nie, chyba że ich przykujesz do ziemi i nie pozwolisz wyjechać za granicę. A to i tak wtedy nie oznacza, że wszyscy będą pracować. Mogą równie dobrze zostać menelami.
      A płatników możesz sobie skombinować zza wschodniej rubieży.

    •  

      pokaż komentarz

      Za 50 lat kto będzie na nich płacił

      @FLAC: Ja nie piszę, że system jest dobry. Ja zauważam, że po prostu teraz jest taki jaki jest. Nie można obecnych dziadków zagłodzić, trzeba wywiązać się ze zobowiązań. Również wobec obecnych płatników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Ja nie piszę, że system jest dobry. Ja zauważam, że po prostu teraz jest taki jaki jest. Nie można obecnych dziadków zagłodzić, trzeba wywiązać się ze zobowiązań. Również wobec obecnych płatników.
      Wszystko prawda, ale rozwiązaniem nie jest utrzymywanie anachronicznych mechanizmów prawnych (swoją drogą, w jaki sposób obecna status ojcostwa/alimentacji ma wpływać pozytywnie na dzietność?) i ciśnięcie na dzietność za wszelką cenę, bo kończy się pakowaniem miliardów w pińset plusa zamiast zasypywaniem dziury w FUS.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko prawda, ale ...

      @Dutch: Facet zaufał qrewce. Ta go wykorzystała. Teraz za to płaci, bo gówniak musi jeść. Gówniak nie jest winien grzechów matki. A ja jako obywatel widzę krzywdę faceta, ale również widzę krzywdę gówniaka. Równocześnie odmawiam płacenia na cudzych gówniaków tak samo jak tamten facet. Dlaczego ja jako płatnik podatków mam wziąć odpowiedzialność za to, że jakiś frajer zaryzykował "jedzenie torta z innymi"? Zaryzykował, niech płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      Nieubezwłasnowolniony, zdrowy psychicznie mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka? Ma 6 miesięcy na złożenie wniosku. Nie dowiedział się? To termin zacznie biec, kiedy się dowie. Albo albo, termin zawity, nie ma czego przywracać.

      @Dutch: A jak się sfrajerzył - niech płaci. Ot co.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast nie pojmuję jak można z taką nonszalancją pomijać dramat mężczyzn zobowiązanych do płacenia często horrendalnych sum przez lata na obce dziecko (de facto: na matkę tegoż).

      @Dutch: Nie tylko to jest skrajnie okrutne, ale również fakt, że ten człowiek jest skazany na długie lata za swoje upokorzenie. Dla mnie to jest zupełnie niemoralne i kompletnie obrzydliwe. Porównywalne do nakazu wzięcia ślubu z gwałcicielem.

    •  

      pokaż komentarz

      Już nie byłoby bezkarnego ruchania z chadem

      @FLAC: chyba sebą albo czokoloko xD
      Byś się zdziwił.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: mi sie wydaje ze to jest poprostu korzystne dla państwa i dlatego nie chca tego zeby mozna bylo sie wymiksowac z takich sytuacji. Zauwaz ile korzystniej jest jak jest kto płacic alimenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: to jest bardzo polskie ( ͡° ͜ʖ ͡°) państwo silne wobec słabych, słabe wobec silnych.

    •  
      s.....x via Android

      0

      pokaż komentarz

      @FLAC kontrola najwyzszą formą zaufania :)

    •  
      s.....x via Android

      0

      pokaż komentarz

      @TheDzions to wygląda tak jakby się dostało towar z wadą prawną #januszeprawa

    •  
      m....r

      0

      pokaż komentarz

      Bo nie życzę sobie, żeby ktoś podejrzewał moją żonę o bycie szmatą, jeśli nie ma ku temu żadnych przesłanek. Tak samo, jak nie podoba mi się prewencyjne przeszukiwanie osoby/mieszkania, czy podejrzewanie kierowcy o jazdę po pijaku, bo akurat jechał ulicą, na której stał patrol wydelegowany do zabawy alkomatem.

      @Vanni: To nie koncert życzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba: Tak z ciekawości ile więcej zarabiasz od swojego męża, że tak z pogardą mówisz o jego zarobkach?

    • więcej komentarzy(86)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie moze po prostu przestac placic?

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwicie się jej? Darmowa kaska co miesiąc. Kto by z tego zrezygnował. Ma teraz szukać ojca swojego dziecka prawdziwego? Jak rozstali się na wojennej ścieżce to tym bardziej jej nie zależy by to wyprostować. Gorzej jak kiedyś wyjdzie prawda i będzie musiała oddać niesłusznie zasądzone alimenty.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie powinno być czegoś takiego jak dobro dziecka w tym przypadku. Gość nie jest ojcem, wszystko jest potwierdzone więc z jakiej racji ma dawać kasę? W większości przypadków nie są to pieniądze dla dziecka a dla mamusiek, które co miesiąc mogą dokupić sobie ciuchy , iść do fryzjerki itd. Przecież to jest dyskryminacja mężczyzn. Gdzie fundacja mężczyzn, którzy walczą o sprawiedliwe traktowanie? Gdzie jesteście??? (・へ・)

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna