•  

    pokaż komentarz

    Oczywista bzdurna teza. Jest kilka linii podziału:

    1. Ci którzy uważają że szczepionki uważają że są pożyteczne i ci co uważają że szkodzą (stosunek tak 99.9% / 0.1%).

    2. Ci którzy uważają, że system szczepień jest zajebisty i taki powinien być i ci co uważają że niezupełnie jest tak dobrze

    3. Ci którzy uważają, że państwo ma prawo człowiekowi ponosić ryzyko dla dobra ogółu i ci którzy są wolnościowcami.

    Bez zmian systemowych nie ma możliwości rozwiązania tego problemu. Najlepiej byłoby wyjść od 3. i stwierdzić że człowiek sam podejmuje ryzyko zaszczepienia lub niezaszczepienia. Z czego wynika wprost, że 1. i 2. przestaje mieć znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepiej byłoby wyjść od 3. i stwierdzić że człowiek sam podejmuje ryzyko zaszczepienia lub niezaszczepienia.

      @lonegamedev:

      Tylko, że wtedy szczepienia tracą sens w ogóle, bo znika to co nazywa się "herd immunity", chroniący tych którzy utracili odporność lub z jakiegoś powodu jej nie nabyli.

      Jest niewiele rzeczy które powinny być obowiązkowe, ale szczepienia są jedną z nich.