•  

    pokaż komentarz

    Mogłeś wrzucić jakiś inny link jak chciałeś pomóc tej kancelarii, bo patrząc na ten artykuł i te cytaty, to to chyba możesz liczyć tylko na defekt efekt a nie wyko efekt

    •  

      pokaż komentarz

      @Marekkk12345: poproś moderatora zęby zmienił adres albo zrób nowe znalezisko

    •  

      pokaż komentarz

      @pansernik: http://blogdlamezczyzn.pl/ najlepiej dotrzeć do źródła. To przerażające, jak można w XXI wieku pisać takie rzeczy. Jeszcze jakby to byli jacyś ultra-geje, którzy nienawidzą kobiet, to może, ale faceci hetero - przej#!?ne mieć takie poglądy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination To się nazywa wolność słowa. Informuje cię, bo widocznie nikt ci nie powiedział, że to jeden z filarów wysoko rozwiniętych cywilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marekkk12345: poziom tego wpisu powala. typ już w pierwszym akapicie kogoś dyskredytuje ze względu na mniejszą liczbę polubień na facebook'u niż on ma, tak jakby to miało jakieś znaczenie i jego blog miałby jakąś ogromną popularność. następnie gdzieś pisze o wykształceniu jednej z autorek artykułu, na który odpowiada, zarzucając jej brak wykształcenia i doświadczenia w zakresie prawa, twierdząc, że jej wykształcenie się ogranicza do studiów podyplomowych (co jest samo w sobie bez sensu). Wszedłem na jej linkedin i okazuję się, że jednak dziewczyna skończyła właśnie prawo na uniwersytecie gdańskim. nie chcę mi się dalej tego czytać, bo styl pisania ma chyba jeszcze gorszy niż ja.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego uważają, że “przeciętny mężczyzna był, jest i będzie inteligentniejszy niż przeciętna kobieta”?

      Bo potrafią czytać statystyki

      na jakiej podstawie wnioskują, że “we współczesnej rzeczywistości jest coraz mniej kobiet, które się do czegokolwiek nadają, w tym do tego, żeby je kochać”?

      Bo wiele z nich to puste, roszczeniowe materialistki.

      czemu jako ojcowie “pokazaliby drzwi” potencjalnej dziewczynie swojego syna, która “jest współczesną feministką, ma problemy finansowe, ma nierozwiązane problemy emocjonalne z dzieciństwa, zwłaszcza na tle kontaktów z ojcem”?

      Bo nie chcą żeby zniszczył sobie życie?

      dlaczego wreszcie twierdzą, że “kobiety nie kochają mężczyzn i nie są zdolne do tego, aby ich kochać. Ich instynkt nie ciągnie ich w kierunku samych mężczyzn, nie są zainteresowane mężczyznami samymi w sobie, ale tym, co mężczyzna ma albo tym, co może dać”?

      Patrz wyżej.

      Jeszcze ten tytuł "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", raczej "feministki i zniewieściali faceci którzy nienawidzą mężczyzn i kobiet".

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald:

      dlaczego uważają, że “przeciętny mężczyzna był, jest i będzie inteligentniejszy niż przeciętna kobieta”?

      Bo potrafią czytać statystyki

      Przeciętny mężczyzna będzie od kobiety głupszy i inteligentniejszy jednocześnie. Mamy większy rozrzut na skali. Więcej jest wśród nasz geniuszy, ale i jednocześnie wsiowych głupków. Trzymajmy się nauki i statystyki, a nie pieprzmy jak feministki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination Jakieś stuleje założyły bloga dla skrzywdzonych stulejarzy i pierwolą farmazony o wyższości mężczyzn niczym jakieś najgorsze muslimy. Do zaorania...

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Sfrustrowane kobiety dobijające 40-tki, które uświadomiły sobie że niewiele osiągnęły i teraz chcą niszczyć życie innych w oparciu o absurdalne oskarżenia. Przynajmniej ja tak to widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colaborant-100: goście piszą, że kobiety to sroki, które tylko lecą na kasę i tylko patrzą jak wy$$!%ać faceta, bo są z natury złe i niezdolne do kochania - kobiety to czytają i próbują się bronić, więc zostaje zwyzywane od włochatych, agresywnych feministek, które walczą z wolnością słowa.
      Tak jak to widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Goście piszą w blogu dla mężczyzn,podkreślam blogu dla mężczyzn.To po jaka cholerę tam zaglądają feministki, jak nie w celu szukania awantury.Jeżeli jestem hetero to nie wchodzę na strony homo i nie krzyczę jacy oni są źli,jeżeli jestem katolikiem to nie chodzę do meczetu etc. przykłady można mnożyć.Celem działania feministek jest dyskredytacja i schowanie problemu mężczyzn,zawężanie dyskusji jedynie do krzywd kobiet nie licząc się z drugą stroną a w zasadzie brak możliwości jakiejkolwiek dyskusji bo najlepiej od razu napisać donos.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colaborant-100: ale to jest internet, a nie klub mizogina. Piszą coś publicznie, są prawnikami, to muszą się liczyć z tym, że ktoś czyta ta ich smutne wypociny i może je skomentować. To samo się tyczy stronek homo, katolickich etc.

    •  

      pokaż komentarz

      ale to jest internet, a nie klub mizogina. Piszą coś publicznie, są prawnikami, to muszą się liczyć z tym, że ktoś czyta ta ich smutne wypociny i może je skomentować. To samo się tyczy stronek homo, katolickich etc.

      @Abomination: i dlatego, że to jest internet można wypisywać największe głupoty i z nimi polemizować,można się zgadzać lub nie używając mniej lub bardziej rozsądnych argumentów ale te babki posunęły się o krok za daleko praktycznie zamykając możliwość jakiejkolwiek dyskusji.Poza tym ich monosylabowe zdania trudno nazwać dyskusją na racjonalne argumenty,bardziej przypomina połajanki wypokowe z jakimi tutaj mamy do czynienia a których też niestety jesteś przykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pejatojajestem: 1. Popularność portalu ma ogromne znaczenie, bo autorki postawiły się w sytuacji arbitrów, a nie dysponują żadnym autorytetem, nawet autorytetem w postaci popularności portalu.

      2. Mogłem tego nie zauważyć, faktem jest że nie mają żadnego praktycznego doświadczenia z prawem (skoro jedna z nich studiowała to jedynie parzyła kawę w kancelarii w ramach praktyk), a pouczają wziętych adwokatów, którzy od 17 lat prowadzą własną kancelarię o tym, że "można się dogadać" na sprawach rozwodowych. Tylko i wyłącznie dlatego zastosowałem "ad personam".

      "nie chcę mi się dalej tego czytać, bo styl pisania ma chyba jeszcze gorszy niż ja."

      Już przyzwyczaiłem się do hejtów na tym portalu, choćby to był najlepszy artykuł, wpis lub felieton w dziejach świata i tak znalazło by się stado malkontentów, którym coś nie pasuje. Tak więc jedyne co zrobię, to życzę miłego dnia i smacznej kawusi!

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam dokument feministki która rozmawiała z przedstawicielami organizacji pomagalacym mężczyznom. Wysłuchała argumentów obydwu stron w końcu zniesmaczona zachowaniem i postawami swoich koleżanek feministek przestała być jedną z nich.
    https://m.cda.pl/video/16765484b

    •  

      pokaż komentarz

      @MarkZark: I see what you did there z niepodawaniem tytułu. Też chyba muszę ten wybieg zacząć stosować bo ludzie są uprzedzeni. Prawdopodobnie z powodu "złej sławy z Reddita". A film jest świetny i polecam obejrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarkZark: Kurczę, ten film zrobił mi mały burdel, z początku wydawało mi się, że będzie to kalka 1:1 na zasadzie odbicia piłeczki, a tutaj mamy do czynienia za spójnymi logicznie argumentami, świetnie sformułowane postulaty. Poza tym nigdy nie patrzyłem na rolę mężczyzny w społeczeństwie od tej stron. Wiedziałem, że ciąży na nas większa odpowiedzialność i większe obciążenie, ale przez myśl mi nawet nie przeszło, iż naszym kosztem jest to utrzymywane, wydawało mi się to obowiązkiem przypisanym do płci. Bardzo ciekawy i dający do myślenia dokument. Prowadząc "normalne" życie przestajemy dostrzegać REALNE problemy innych, niestety ta grupa nie umie krzyczeć tak głośno a media ich pomijają.

    •  

      pokaż komentarz

      @LucyferPiekielny: Przejrzałeś mnie jak na Lucjana Piekielnego przystało ;)

      @DARKSAJDER:

      Cieszę się, że dokument dał Ci do myślenia. Warto starać się zobaczyć jak naprawdę jest, zamiast łykać propagandę tych co głośniej wrzeszczą w dzisiejszym mainstreamie.
      Są jeszcze ludzie którzy myślą rozsądnie i potrafią mówić prawdę spokojnie i dobitnie, chociaż starają się ich zakrzyczeć. Powiedz Żydom że przesadzają w kwestii reparacji od Polaków - nazwą Cię antysemitą i faszystą, powiedz feministkom że przesadzają w kwestii ucisku przez facetów i walczą o przywileje a nie prawa - nazwą cię mizoginem, szowinistą no i faszystą często też.

      Polecam jeszcze Jordana B Petersona nie warto się zatrzymywać w drodze do prawdy;)
      Rozmowa z feministką gdzie wykazał ocean cierpliwości i zagiął ją po mistrzowsku:
      https://www.youtube.com/watch?v=ZdnqFA-mdnI&t=1515s
      Poprawność Polityczna:
      https://www.youtube.com/watch?v=xSudDg0xZV0
      Mów prawdę:
      https://www.youtube.com/watch?v=9O3gxALU5_g&t=26s

    •  

      pokaż komentarz

      I see what you did there z niepodawaniem tytułu. Też chyba muszę ten wybieg zacząć stosować bo ludzie są uprzedzeni.

      @LucyferPiekielny: Tytuł jej się nie udał, nie ma wiele wspólnego z treścią dokumentu. Pod koniec sama mówi o definicjach tych pojęć, więc chyba wybór podyktowany pierwotnym znaczeniem terminu, nie tym nadanym już przez redpilli.

      Mogła przewidzieć, że to będzie słabe, bo już wtedy redpille ziały nienawiścią i kojarzyły się z feministkami raczej niż z rozsądkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    "Napisałyśmy zatem do dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie adw. Włodzimierza Łyczywka oraz Rzecznika Dyscyplinarnego Szczecińskiej Izby Adwokackiej Waldemara Juszczaka. Otrzymałyśmy informację zwrotną, iż w dniu 17 września 2018 r. wydano postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego."
    Panie Weronika Książek i Aleksandra Bełdowicz chcą ukarania adwokatów za ich poglądy. Można się z nimi nie zgadzać, ale karać za nie? Już i do nas dotarła sowiecka moda z zachodu.
    Nie zgadzamy się z twoimi poglądami, i po kres naszych dni będziemy gnoiły twoje prawa do ich głoszenia. Czy jakoś tak...

  •  

    pokaż komentarz

    przejrzałam blog okiem prawnika -
    to blog, który pomaga początkującym prawnikom przyssać się do klienta i fakturować mu coś co miesiąc przez kilka lat.

    jak ktoś chce rozwód zrobić dobrze dla klienta, to najpierw dokładnie z nim rozmawia. Przyrywa, gdy klient opowiada że żona taka siaka owaka że nie dawała i była złośliwa - od tego są koledzy, księża i psychoterapeuci, nie czas fakturowany. Rozmawia i dzieciach i majątku. Pyta, co jest ważne a co nieważne.
    Negocjuje z adwokatem drugiej strony, ostro a potem z wielkiej łaski odpuszcza coś nieważnego dla klienta. Umowy ile się da do notariusza plus jedna rozprawa w sądzie i koniec. Kilka, góra kilkanaście godzin na fakturze. Ugra plus minus połowę majątku, jakieśtam zgodne układy z dzieciakami. W miare spokojne przekazywanie, szukanie opcji lepszej dla dzieci (tu bliżej do szkoły, tu większe mieszkanie, itp.)

    Jak ktoś chce metodą z bloga - proszę bardzo. Najpierw na czasie płatnym poklepać klienta po ramieniu . Potem nakręcać go, żeby konflikt z byłą eskalować. Walczyć, szarpać, szukać dowodów.
    (najlepsza rada żeby wszystko nagrywać - ??? - jak ktoś lubi zamiast z byłym partnerem się rozstać i życie na nowo ułożyć siedzieć z nim jeszcze miesiącami, prowokować awantury i z lubością je rejestrować w dzienniczku - jego życie, ale nie bardzo sobie wyobrażam że adwokat - my zwykle kasę bierzemy od godziny! - przychodzi do pracy, siada w słuchawkach, słucha tych nagrań jak się dwoje dorosłych ludzi drze na siebie, po ośmiu godzinach wystawia fakturę za 8 godzin i zadowolony wychodzi do domu.
    Więc jest to babranie się w szukaniu dowodów, haków itp.
    zazwyczaj efekt? majątek i tak mniej więcej po równo (jak coś się szarpaniem udaje wyrwać, to po kilku latach szarpaniny, kiedy zamiast szukać nowej kobiety ciagle angażujesz się w walkę z byłą), z dziećmi - można ugrać lepiej, można gorzej, ale po kilku latach walk/szukania haków kończy się dramatycznie.

    Mam znajomych, którzy trafiają do takich genialnych adwokatów - żaden nic jak na razie nie ugrał. Sytuacje kończą się absurdalnie - ludzie po kilku latach szukania haków i wspominania, co były zrobił złego mają takie relacje, że nie są w stanie prostych spraw dzieci załatwić w żaden sposób.
    Moja ulubiona historia to historia dwojki dorosłych, wykształconych i na pozór normalnych ludzi, którzy po rozwodzie i takiej właśnie walce doszli do takiego momentu, że dziecko (mieszka z matką) ma być odbierane trzy razy w tygodniu przez ojca. Za każdym razem scena jest taka: "ubierz dziecku kurtkę/buty/co tam", "sam ubierz", (kilka minut przepychanek) - a na koniec telefon na policję BYŁA ŻONA NIE CHCE MI WYDAĆ DZIECKA. Potrafią tak stać pół godziny i się kłócić zamiast dzieckiem zająć. Czekam aż młody podrośnie i sam się zacznie ubierać, może sobie inne zajęcie znajdą.

    Inni moi znajomi tak się bali, że drugie oszuka że zlecili biegłemu sądowemu wycenę WSZYSTKIEGO, co było w mieszkaniu. ośmioletniego ekspresu do kawy, lampki na biurko z IKEA, itp, itd. Wycena kosztowała niewiele mniej niż warte były te rzeczy. I się teraz szarpią, żeby na tej lampce IKEA nie wyjść stratni.

    Jak ktoś ma czas i nie ma nic lepszego do roboty - czemu nie. Ale jeśli coś takiego doradza klientowi adwokat - lepiej poszukać innego adwokata :)

    •  

      pokaż komentarz

      Więc jest to babranie się w szukaniu dowodów, haków itp.
      zazwyczaj efekt?


      @LGirl: Ja widzę tutaj 1 tylko moźliwość. Fałszywe oskarżenia o przemoc domową/gwałt/molestowanie dzieci celem ograniczenia praw rodzicielskich. Wydaje mi się, że nagrania pokazujące agresję z drugiej strony są dobrą przesłanką do podważenia wiarygodności zeznań obciążających męża. A takimi zeznaniami kobiety potrafią sypać jak z rękawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: No cóż, są i tacy, którzy są zainteresowani eskalowaniem konfliktu między małżonkami w trakcie i po rozwodzie. A są i tacy, którzy będą gorąco namawiać do rozwodu bez orzekania o winie i uczciwie wytłumaczą klientom, co oznacza wyciąganie nawzajem wszelkich brudów na sali sądowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Należę właśnie do tej drugiej grupy. O ile już biorę się za jakąś sprawę rodzinną (a staram się tego unikać) to przekonuję do ugodowego załatwienia sprawy. Często wygląda to bowiem tak, że małżonkowie wyciągają przeciwko sobie najcięższe działa (wina drugiej strony, wojna o dzieci, alimenty dla dzieci i strony). A po którejś tam z kolei rozprawie strony są już tak wykończone, że kończy się to rozwiązaniem małżeństwa bez winy i ugodą w pozostałym zakresie. Czyli wielkim kosztem osiąga się coś, co można było osiągnąć na samym początku, często za jedną rozprawą.

      Zresztą sprawy rodzinne to straszne gówno i podziwiam pełnomocników, którzy specjalizują się w takich sprawach i mają do nich cierpliwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @lrwmdsh_itt: Ja rodzinnych w ogóle nie przyjmuję, chyba że po znajomości. Ewentualnie bym rozważył, gdyby ktoś mnie rzeczywiście przekonał wysokością honorarium. Raczej bliżej kwoty pięciocyfrowej i przy licznych obostrzeniach, typu: zero telefonów po 18.00, maks dwie rozmowy telefoniczne w tygodniu i jedno spotkanie miesięcznie, nie chcę słyszeć pytań "co tam z moją sprawą" ani genialnych pomysłów na strategię procesową typu "oskarżymy go o molestowanie dziecka", nie mam zamiaru odsłuchiwać kilkugodzinnych nagrań, zwłaszcza z nielegalnie założonych podsłuchów, a tym bardziej robić z nich stenogramów i składać w ich przedmiocie wniosków dowodowych.
      Chrzanić to, naprawdę szkoda nerwów, zwłaszcza że przy takich sprawach bardziej czuję się jak przedszkolanka, niż jak profesjonalny pełnomocnik. Wysłuchać, pokiwać głową ze zrozumieniem, uspokoić histeryka, przywołać do porządku na sali sądowej...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: O gurwa, no przecież mamy takie same doświadczenia (i nie dotyczą one jedynie klientek ale również klientów walczących z partnerkami/żonami).
      1) wysyłanie do linków z amatorskimi poradami prawnymi (no bo tam podobno zadziałało),
      2) telefony o każdej porze dnia i nocy (nagrałem ją/jego jak przechodzi na czerwonym świetle, czy możemy ją wysłać do Sztumu?)
      3) a co, jakby przy nim - hehehe - znaleziono narkotyki?
      4) a dlaczego pan nie chce napisać zażalenia na postanowienie o odrzuceniu zażalenia na oddalenie wniosku o coś tam?
      5) mąż się dziwnie patrzy na córkę. Pewnie pedofil!

      Już to kiedyś pisałem - po co mam się bujać z takimi sprawami, skoro te same pieniądze mogę zarobić podnosząc zarzut przedawnienia albo windykując kilka faktur, gdzie nawet pozwany nie wnosi sprzeciwu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lrwmdsh_itt:

      wysyłanie do linków z amatorskimi poradami prawnymi (no bo tam podobno zadziałało),
      To uwielbiam najbardziej :D

  •  
    am0k_

    +65

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora