•  

    pokaż komentarz

    Ten inspektor powinien siedzieć za takie kombinactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: walczymy z nimi 4 lata i zawsze tłumaczą się potem, że "oni tylko chronili artystów"... ta...

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: Mireczku a tak to jest, że ostatnio weszła jakaś ustawa/nowelizacja, że nie trzeba płacić każdemu złodziejowi (ZAIKS/SAWP/ZPAV), tylko wybierasz sobie jednego, a oni tam się muszą podzielić.
      Przecież to co było/jest obecnie to jest k!%$idołek, że sobie przychodzisz byle gdzie i mówisz że chcesz piniendzy bo ktoś słucha radia...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: ten na filmie nie lepszy cały czas przerywa a jak tamten zaczyna odpowiadać to "niech mi pan da dojsć do głosu", kiedy gość z zaiksu mu wytyka że się myli to ten ucina wątek i przechodzi do następnego i strzela słowami jak z karabinu maszynowego żeby tamten nie mógł się połapać o co chodzi. Nieważne kto ma rację to typ z filmu jest skreślony za manipulacje i nagranie filmu pod konkretną tezę i używanie brudnych sztuczek . Szkoda bo mógłby z tego być rzetelny materiał a wyszedł "fakt"

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: radze z pięć razy obejrzeć! jezeli gośc ma pismo z grożbami wobec siebie jak powinien z taką osobą rozmawiać? ogarnij to, jeżeli sam też potrafiłbyś sie tak zachować obojetnie wobec jakiegoś organu - to masz jaja, natomiast jezeli chodzisz "na skróty" ...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100:
      W Polsce na każdym kroku ktoś próbuje cię oszukać albo okraść. Trzeba być czujnym non stop. Bezkarność tylko zachęca do takich działań ( ̄෴ ̄)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: Przecież to kontroler wysłał takie pismo które jest groźbą i jednocześnie ofertą nie mając ku temu podstawy więc kto tu stosuje brudne sztuczki?

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Nie do końca. Jedna organizacja - Stoart - będzie pobierała wynagrodzenia w imieniu Stoart, SAWP i ZPAV. ZAiKS dalej działa samodzielnie

    •  

      pokaż komentarz

      walczymy z nimi 4 lata i zawsze tłumaczą się potem, że "oni tylko chronili artystów"... ta...
      @michal-kosel: W jaki sposób walczycie? Takimi jałowymi telefonami? To bicie piany a nie walka.
      Przepraszam, nie sledze twojego yt, może robicie coś więcej. Ale chciałbym byś tutaj odpowiedział, bo yt to tl;dr....sorry.
      Ja nie do ciebie osobiście, ale tak ogólnie. Ludzie właśnie bija piane, zamiast wsadzać takie typy do pierdla. Ścigać, ścigać i jeszcze raz ścigać po sadach. Nie dzwonić! Pozew bez ostrzeżenia.
      u mnie przy wynajmowaniu sali weselnej właściciel ściągnął ode mnie datek na zaiks "za granie muzyki".
      I nie bylo tłumaczenia, ze "za granie muzyki" sie nie płaci, albo, ze my gramy disco polo, które z zaiksem nie ma nic wspólnego. Albo płacisz haracz, albo z wesela nici.
      Dlatego chciałbym bys nie tylko bil piane, ale podejmował kroki prawne za każdym razem. Oferta handlowa, rodo, zgoda na oferty, pomówienia -pozew do sadu. Ahhh czekaj-próżno szukać sprawiedliwości w polskich sadach..

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100:
      już pal diabli tego kontrolera bo to jakiś pionek za prowizję, jazda zaczyna się w rozmowie z dyrektorką:

      kosel: - wasz człowiek (nie urzędnik) wszedł na teren prywatnej firmy i przerwał zajęcia z dziećmi
      dyrektorka: - teren szkoły tańca jest ogólnodostępny i każdy może tam przebywać
      k: - oczywiście że nie, do prywatnych pomieszczeń firmowych nie może sobie wejść ktoś z ulicy i siedzieć, szczególnie że tam są dzieci pod opieką wyłącznie osoby wyznaczonej umową
      d: - nie, do firmy prywatnej może wejść każdy


      albo to:

      k: a więc wg. pani nie było w tej kontroli żadnych naruszeń?
      d: nie było
      k: czyli potwierdza pani że tak przeprowadzona kontrola jest przez zaiks tolerowana
      d: ... ale co?

      No ciężko przebić taką logikę...
      Warto robić aferę imo bo oni naprawdę ściągają co miesiąc kasę od zwykłego mechanika bazując na jego niewiedzy prawnej

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Gurwa, nie wytrzymię (╯°□°)╯︵ ┻━┻
      przecież te filmy to majstersztyki polskiej kinematografii: Rozmowa z Grażyną:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: pomówienie musi być z tego co wiem publiczne, a nie w mailu
      oczywiście ten inspektor był nie w porządku

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo totalna racja. Jałowy telefon zakończony spolegliwością. Totalny bezsens i stracony czas.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób walczycie? Takimi jałowymi telefonami? To bicie piany a nie walka.
      Przepraszam, nie sledze twojego yt, może robicie coś więcej. Ale chciałbym byś tutaj odpowiedział


      @BigArtoo: Raczej nie przedstawi żadnej strategii walki, bo w żaden sposób nie walczy. Moim zdaniem to kolejny krzykacz, który sprytnie wyniuchał nabrzmiały problem i postanowił wylansować się na biciu piany pod zapotrzebowanie społeczne. Jeśli osobiście masz problem z tymi naciągaczami, to musisz walczyć sam. Ja się sama boksuję z tymi cwaniakami i choć naprawdę jakaś pomoc by mi się przydała, to w sieci znajduję tylko bełkot, święte oburzenie, albo właśnie takie żałosne popisy "zaorywania", czyli pięciominutowe zwycięstwa głośniej krzyczącego pieniacza nad ciszej krzyczącym cwaniakiem. Tyle że każdy, kto otarł się o temat wie, że po takim pięciominutowym zaoraniu cwaniak wróci z armią urzędników i zrobi krzykaczowi jesień średniowiecza. Takie popisy mają sens jedynie dla uciechy gawiedzi nie mającej z tematem nic wspólnego. Licealiści, studenciaki i obywatele na etacie chcą pokrzyczeć na system i taki filmik jest do tego stworzony. Patrzącjakie dostaliście z @Bonanzaa minusy za stawianie całkiem rozsądnych tez i zadawanie trafnych pytań świadczy, że jest wielkie zapotrzebowanie na zabawę kosztem tego tematu, a obywatele uciszą każdego, kogo postrzegają jako sikającego na pianę i psującego ich pusty hejt.

      pokaż spoiler skoro bicie piany jest nieskuteczne, ale daje uciechę gawiedzi i można na nim zarobić, to może sama zacznę wrzucać takie filmiki? Łatwy i przyjemny sposób zarobienia na te wszystkie daniny.

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: bardzo trafne pytanie, gdybym wiedział, że to tak wystrzeli bo tym zawarł więcej w opisie, ale do rzeczy. Obecnie toczy się proces sądowy z jednym ze stowarzyszeń, gdzie staramy się m.in. wykazać absurd ich zachowania (proces w oparciu o filmik z kanału #mowimydosc), tam walczymy o to by sąd uwzględnił przede wszystkim to, że na mocy prawa nie mogą nazywać się "kontrolerami", nie mogą sugerować, że są "urzędnikami" - co też się zdarza; mogą jedynie prosić o oświadczenie (bo de facto tyle pozwala ustawa tym stowarzyszeniom) i szereg innych naruszeń, które próbujemy wykazać.

      Mamy mocne materiały i argumenty, póki co prawnicy ZPAV nie przepchali w 2 procesach nic, a my niemal wszystkie dowody - nawet te ryzykowne.

      Codziennie składamy skargi i prośby o wyjaśnienia - na piśmie, do tych organizacji prosząc o wykazanie słuszności ich roszczeń względem danego podmiotu - w zeszłym roku odparliśmy prawie 150 prób tego typu kontroli i przeszkoliliśmy może z 50 placówek i ze 100 trenerów, którzy wiedzą jak się zabezpieczyć, by takie stowarzyszenia nie mogły ich kłopotać.

      @jadwiga-m: słusznie pytasz, ponieważ jest tutaj wielu, którzy tylko "nagrywają na jutubie" - te video (jak z resztą zawarliśmy w opisie), mają charakter edukacyjny - mają na celu uświadomić innych, którzy nie znają swoich praw, bo siedzą na sali w swojej szkole czy klubie fitness - że też mogą się bronić. Ma im się zapalić lampka "ej, przecież nie może być tak, że ktoś se wchodzi czy dzwoni i czegoś ode mnie chce". Zapytasz czy to działa?

      Działa i to jak - przez cały zeszły rok udało się ogromnie podnieść świadomość w środowisku sportowo-taneczno-fitnessowym - wlaśnie dlatego, że "widzieli gdzieś filmik", a potem zaczęli czytać albo się zgłaszać do nas.

      Zatem to nie jest tak, że potrzebuje pompować ego - ostatnie na co mam ochotę to wykłócać się z kontrolerami, ale widzę, że trzeba, bo cała reszta wyłożyła lachę na temat i Ci ludzie (z mojej branży) zostali zostawieni sami sobie i taki ZAiKS, ZPAV, STOART i inni właśnie to wykorzystują. Na moim kanale jest video "dlaczego zostałem Youtuberem" - tam zobaczysz, że jasno mówię, że nie zależy mi nawet na poklasku czy lansowaniu się, bo mam co robić. Co więcej, jako introwertyk (wiem, że nie widać, ale co zrobisz), ostatnie czego potrzebuję to publicznych ocen i komentarzy - ale widzę, że to działa, a reszta odpuściła.

      Po prostu za daleko zaszliśmy, teraz nie możemy się wycofać. Całość jednak pozostawię do Waszej oceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Jak mnie zaatakowali, to się postarałam przebić na szybko przez przepisy. Szybko wykombinowałam to samo, o czym piszesz, czyli że haczyk tkwi w zbieraniu oświadczeń. Złożenie oświadczenia o "nie podlegam pod wasze żądania bo... (tu wpisz cokolwiek w miarę prawdopodobnego)" działa, o ile jest poparte agresywnym oświadczeniem, że w razie dalszego zastraszania albo wysyłania wypisanych kwitków do zapłaty oddam sprawę do prokuratury/sądu. Niestety to działa na razie, bo jak te cwaniaki połapią się, że jest coraz więcej osób ogarniających luki w przepisach, na mocy których pozwolono im wyciągać od nas kasę, to sobie z nami poradzą bez mydła i wazeliny. Pamiętajmy, że to są ludzie mający od początku niezłe lobby tam, gdzie są pisane przepisy, a my tam nawet nie mamy podejścia. Leśne dziadki z organizacji, które się potworzyły wokół artystów jeszcze za czasów artystycznych PGRów po przemianach ustrojowych szybko uwłaszczyły siebie i swoje rodziny na tym biznesie. Jadąc starymi znajomościami przeforsowały przepisy w imię rzekomej ochrony artystów. Dla nich nie jest problemem wyłudzić jakąś poprawkę w przepisach i załatać na szybko lukę, którą ty, czy ja znajdziemy, żeby się im wyślizgnąć. Tak więc mimo, że nam się coś uda, to nadal jesteśmy bezbronni, bo jako szarzy obywatele jesteśmy owcami do strzyżenia przez resortowych cwaniaków. To jest dokładnie taki sam zbójecki syf, jak abonament RTV: masz nam płacić, bo jesteśmy tu od zawsze i zawsze dostawaliśmy za to kasę, a teraz nie zamierzamy stracić źródełka. W skuteczność ścigania ich za agresywne wyłudzanie kasy nie wierzę, bo oni w świetle prawa są nie wiadomo czym i każdym, kim chcą. Nie są urzędnikami, więc mogą sobie przekraczać uprawnienia, a ty im za to możesz nagwizdać. Są czymś więcej, niż zwykłą firma windykacyjna, czyli nie muszą mieć wyroku sądu, żeby ci nasłać komornika, a on musi zadziałać. Najwyżej możesz się sądzić, ale zanim coś ugrasz, to cię zwindykują. Można się z nimi bujać, a i tak oni zawsze mogą ci narobić syfu, a ty im nic nie zrobisz, co najwyżej uzyskasz to, że na moment i to tylko od ciebie się odczepią. Dla zahukanych przedsiębiorców oni są jak wrzód na tyłku, z którym nikt nie ma czasu i siły walczyć i płaci się im dla świętego spokoju, wiec na tym się pasą (zresztą jak cała reszta "państwowych" pasożytów).

    •  

      pokaż komentarz

      zakończony spolegliwością

      @fuckyt: kto mógł polegać na kim?

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: Powodzenia życzę i ukręcenia łba tej chorej hydrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @gasdma . pot. «taki, który łatwo ustępuje i podporządkowuje się innym»
      -PWN

  •  

    pokaż komentarz

    Tak chronią artystów, że w żadnym sklepie, galerii, restauracji, u fryzjera, w kiosku itp. itd. nie gra normalne radio/muzyka.
    Wyżej wymienione punkty jak widać mają głęboko w d* artystów i w sklepach z tzw. wolną muzyką "free music" nakupili jakiś brzdąkań na gitarze dla zrobienia tła...

    Ciekawe ile na tym wszystkim zyskali artyści:)

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda że "zaniechał", uznając za pomyłkę, dosrania panu maciejowi k. tak żeby mu poszło w pięty. Ale wielki szacun za to jak potrafił usadzić ciecia.

    •  

      pokaż komentarz

      @bbr555: Pan Maciej nie spodziewał się, że zostanie gwiazdą Youtube ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: Jak wygląda sprawa publikacji głosu pana Macieja, bez jego zgody?

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki:
      Nie ma nazwiska i wizerunku, więc jest ok. Jeżeli się mylę, proszę o wyprowadzenie z błędu...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma nazwiska
      @1988BaZyL: Jakie to ma znaczenie czy jest nazwisko czy go niema? Mógłbym publikować twój wizerunek, bez twojej zgody, jeśli bym nie zamieścił nazwiska? Raczej nie.
      Pytanie jest natomiast bardziej natury, czy głos jest częścią wizerunku. Przecież tak jak wygląd można zanonimizować(!), również można zniekształcić głos, aby nie był rozpoznawany.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki:

      Pytanie jest natomiast bardziej natury, czy głos jest częścią wizerunku.
      No właśnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @1988BaZyL: Jak uważam, że ta publikacja co najmniej narusza jego dobra jakim jest głos. Jeszcze nie czepiałbym się gdyby to publikował jakiś randomowy wykopek, ale jeśli robi to ktoś, kto niesie kaganek oświaty - prawnej @michal-kosel , to oczekuję na zajęcie stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak wygląda sprawa publikacji głosu pana Macieja, bez jego zgody?

      @niki_niki: prawdopodobnie dokładnie tak samo jak publikacja głosu każdego innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: nie przekonujecie mnie. Trzeba było faktycznie isc z tym do sądu, skoro macie rację i to udowodnić albo dać sobie spokój ze wrzucaniem na yt. Wygląda to na probe lansowania się, efektu żadnego. Chyha, że liczycie, ze wszyscy ewentualni poszkodowani was obejrzą i nie podpiszą umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: To nie jego głos, tylko głos zbliżony. Urządzenia rejestrujące nie są w stanie rejestrować faktycznego głosu osoby nagrywanej. Pomijając już, że każde zarejestruje go trochę inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @bbr555 spolegliwy samiec beta wyszedł z niego na końcu.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: jasna sprawa, opisywałem to pod jednym z filmów dość rzeczowo. MOŻNA NAGRYWAĆ 2 osobę jeśli jest to WASZA rozmowa (karane jest nagrywanie nie swojej rozmowy, czyli np. jak ktoś rozmawia w restauracji lub przez tel - jeśli będziesz chciał to podeślę więcej szczegółów - w każdym razie prawo tego nie zakazuje). To co mogą zrobić to pozwać mnie z powództwa cywilnego o naruszenie dobrego imienia (bo danych nie ma, więc upublicznienie danych odpada), tylko musieliby wykazać, że np. obrażam go z góry na dół, rzucając inwektywami, a następnie publikuję to w internecie i może zobaczyć to jego córka (to tak w skrócie). Ja jednak publikuję 1:1 całą rozmowę z Panem Maciejem, więc jest to wszystko co on powiedział, ja publicznie nie naruszyłem jego dobrego imienia tylko wykazałem niekompetencję. Mógłby jedynie wnosić, że to co powiedział, nie jest tym co powiedział - rozumiesz? Gdybyś potrzebował szersze stanowisko, chętnie się odniosę, napisz tylko, proszę.

      @Bieznar: i to robimy, obecnie toczy się postępowanie sądowe z jednym ze stowarzyszeń, na podstawie tej jednej z kontroli, którą mam na kanale pt "#Mówimy Dość"

      Tutaj jeszcze pojawia się inna - istotniejsza sprawa. Wyobraźcie sobie, że jesteście takim właśnie instruktorem, trenerem lub po prostu właścicielem małego biznesu opartego na pasji i zaangażowaniu (a niekoniecznie takiego, który od razu chce zbić kokosy). Oglądacie taki materiał (w opisie filmu jasno notujemy, że powstał w celach edukacyjnych) i zaczynacie zdawać sobie sprawę z absurdu, na jaki pozwolilibyście bez tej wiedzy.

      Nagle włącza się lampka - "kurde, to ja mam jakieś prawa, faktycznie nie można tak sobie domniemać, że mogę złamać prawo i od razu żądać ode mnie papierów". Nagle zdajesz sobie sprawę, że to zwykłe stowarzyszenie...

      i tak dalej. Każda taka akcja (publikowane video)to NIE NASZA KONTROLA (mam 2 placówki sportowe i swoje kontrole już dawno mam za sobą), a reakcja na zgłoszenie od kogoś z Polski, do kogo starają się takimi metodami dobić. Do tego, każda kontrola to reakcja formalna - czyli skarga lub pismo do danej instytucji - dopiero, gdy dana instytucja stwierdza, że "wszystko było ok" albo nie reaguje na uwagi przechodzimy do fazy 2, czyli do materiału edukacyjnego, który ma na celu wskazanie zagrożeń i dostarczenie argumentów i narzędzi tym najsłabszym.

      Więc reagujemy w taki sposób, by druga strona wiedziała, że należy omijać tę placówkę z daleka, ponieważ (UWAGA) Pan Maciej jak i pozostali doskonale wiedzą co robią - gdy trafiają na kogoś, kto potrafi odnieść się do ich absurdalnych zarzutów to nagle się wycofują (będę ten mechanizm szczegółowo opisywał w najnowszym numerze magazynu Fitness Bizness).

      Najsmutniejsze jest to, że nie odwiedzają firm, które mają działy prawne, tylko zwykłych, szarych ludzi, którzy nie mają szansy się bronić

      Co do lansowania się to od momentu powstania Fundacji pracuję Pro-Bono, a całe swoje dorosłe życie działam w pewnym sensie właśnie na tym polu, czyli reprezentacja słabszych/ sportowców/ pasjonatów - bo sam się z tego środowiska wywodzę.

      Bardziej powiedziałbym, że jest to próba dotarcia do tych, którzy następnym razem będą wiedzieli jak się bronić - stąd też hasło "uzbrojeni wiedzą", ale ocenę zostawiam oczywiście Wam, macie do tego prawo - ja widzę ile osób dzięki naszym filmikom uniknęło albo odparło "kontrole" takich stowarzyszonek.

      Poradzili sobie w końcu sami - i chyba o to chodzi, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: szanuję za postawę, gdzie większość wykopków chciałaby mocno dokuczyć Panu Maciejowi, a tu jednak merytoryczna przewaga doprowadziła do pozytywnego finału.

      Pozytywnego, ponieważ dałeś Panu Maciejowi do zrozumienia, że jest w powaznym błędzie, a mimo to nie wykorzystałeś swojej przewagi.

      Pozostaje być przy nadzieje, że teraz Pan Maciej bardziej roztropnie będzie podchodził do swoich obowiązków zawodowych, mając na uwadze, że jego firma nie stoi za nim murem - bo sam nadużył przyznanej mu władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: a nie jest tak, ze wizerunek utrwalony w czasie pełnienia tych funkcji ochronie nie podlega?

    •  

      pokaż komentarz

      ...głos jest częścią wizerunku

      @niki_niki właśnie byliśmy świadkiem prawniczo merytorycznej orki, ale tobie się 'coś wydaje'... Kruger-Dunning(-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: ok, ale miło wszystko powinniście raczej nakręcić film rodzaju "właśnie przygotowujemy pozew sądowy przeciwko Panu Maciejowi z Zaiks, też dostałeś takiego maila? Dołącz do nas" i zrobić porządek :)

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-kosel: Dziękuję za odpowiedź Nie rozumiem dlaczego odpisujesz o nagrywaniu skoro pytanie dotyczy publikacji? I tylko tego trzymajmy się. Chciałbym się dowiedzieć się więcej o publikacji nagrania głosu, bez zgody nagrywającego. Idąc Twoją logiką, mógłbym zadzwonić do Ciebie, a następnie tak manipulować rozmową, np. na temat twoich chorób, a następnie upublicznić tą rozmowę, co raczej nie byłoby komfortowe dla Ciebie.
      Również chciałbym, abyś zajął stanowisko na temat tych wyroków, które choć są o podstępnym nagrywaniu, to chodzi o publikację ich przed sądem jako dowód:

      https://www.kancelaria-lewczyk.pl/dowody-z-nagranych-rozmow-utrwalone-na-plycie-cd-w-postepowaniu-cywilnym/

      W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Poznaniu podnosząc, iż podstępne nagranie prywatnej rozmowy godzi w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się (wyrok z dnia 10 stycznia 2008 r., sygn. akt I ACa 1057/07, OSA 2009 nr 11, poz. 35, str. 56).

      @DzikiPiesDingo: Manipulujesz faktami, Jest tam pytanie, a nie stwierdzenie jak próbujesz to przedstawić :
      "Czy głos jest częścią wizerunku" Generalnie chodzi o wizerunek audialny. Przytaczanie efektu Dunninga-Krugera do pytania, to nowy stały poziom wykopków.

      @Kaczus2B: Funkcji publicznych, tz. że jak pełnisz funkcję publiczną jesteś, burmistrzem, prezydentem, czy rzecznikiem prasowym, to nie musisz pytać się o zgodę. p. Maciej nie jest osobą publicznie znaną.
      1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: vhyba nie tylko, bo dotyczy to tez policji czy straznikow miejskich, jesli wykonuja akurat funkcje publiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Chcesz powiedzieć, że p. Maciej pełni funkcję publiczną jak policjant czy strażnik miejski? Ja się nie zgadzam, bardziej jego funkcja przypomina pracę inkasenta, który z całą pewnością nie pełni funkcji publicznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Wystepuje jako przedstawiciel organizacji zbiorowego zarzadzania prawami autorskimi, organizacja, z misja, dodatkowo stowarzyszania takie podlegaja koncesjonowaniu i maja specjalne uprawnienia. Wiec moim zdaniem jak najbardziej podlega to pod funkcje publiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Nie każdy kto pracuje w danej formacji jest osobą publiczną, przykładem niech będzie Krystyna z księgowości, która wszak pracuje w policji, jest funkcjonariuszem, ( jeśli księgowość jest jako korpus cywilny, to niech będzie to jakaś inna komórka policji np.: laboratorium, kadry itp ) ale pełniona przez nią funkcja nie jest publiczna. Do niedawna uważano, że zwykły szeregowy ze straży miejskiej nie jest publicznie znany, jednak sąd był odmiennego zdania. Natomiast inkasent nie jest publicznie znany, bo np. Ty tego p. Macieja nie znasz, jak również podejrzewam, że krąg osób którym jest znany jest dość wąski. Więc wczytaj się jeszcze raz w treść przepisu:

      1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: tak, ale osoba powszechnie znana w kilku wyrokach okazala sie, ze wystarczajaco bylo 'powszechnie znana w jakims kregu'

      dodatkowo w policji w ksiegowosci nie pracuja tylko funkcjionariusze (ba w labolatorium tez moga byc cywile zatrudnieni). Ona nie wykonuje funkcji publicznej. Natomiast bobieranie haraczu przez organizacje tego typu jest juz taka, tym bardziej, ze wlasnie tu ujawniaja sie dodatkowe uprawnienia procesowe, ktore te organizacje maja. Maja te uprawnienia specjalne wlasnie by latwiej bylo im pelnic swoje statusowe cele publiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Raczysz żartować, że inkasent pełni funkcję publiczną. Sądzę, że tyle samo zna go osób, co Elę z warzywnika, a ta nie jest osobą powszechnie znaną, jest lokalnie znaną. I wracamy do wątku poprzedniego, to że jest jakaś organizacja czy to policja czy ta przedmiotowa, nie oznacza, że wszyscy tam zatrudnieni są publicznie znanymi osobami. Publiczne funkcje w takich instytucjach, to rzecznik prasowy, prezes itp. ale nie zwykły robol.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: nie publiczne funkcje to policjant podczas wykonywania standardowych czynnosci na rzecz spoleczenstwa. I wcale nie musi byc tam zatrudniony, wszak komornik nie jest zatrudniony a jak najbardziej pelni funkcje publiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Nie wiem kiedy, ale wkradła się jakaś nieścisłość jest różnica między pełnieniem funkcji publicznych, a bycie publicznie znanym ( jak w ustawie). Katalog funkcji publicznych jest dość dokładnie określony :

      https://www.arslege.pl/pojecie-osob-pelniacych-funkcje-publiczne/k883/a62260/

      warto zapoznać się również z tym:
      https://dspace.ukw.edu.pl/bitstream/handle/item/346/krajewski_funkcjonariusz_publiczny.pdf?sequence=1&isAllowed=y

      Komornik jest funkcjonariuszem publicznym, ale Zenek - inkasent z gazowni i przedmiotowy p. Marek nimi nie są, a w szczególności nie są publicznie znani. Przypuszczam, że Michał przed telefonem do Marka, również go nie znał.