•  

    pokaż komentarz

    W dużej mierze oblężone są przez pacjentów którzy zamiast pójść z bólem głowy, bólem kręgosłupa, bólem kończyny, złym samopoczuciem, przeziębieniem bądź innym schorzeniem nie zagrażającym życiu do lekarza rodzinnego lub nocnej świątecznej pomocy, kieruję się właśnie na sor. Jeśli wejdziecie na sor i zobaczycie multum ludzi rozmawiających śmiejących się między sobą tzn że tych osób tam nie powinno być.
    Tak samo jest z wzywaniem karetek do pierdół, później zaś pretensje czemu karetka tak długo jedzie, a no jedzie długo bo pojechała do bólu nogi od miesiąca. Ten kto nie pracuje w tym zawodzie nie ma pojęcia do jakich błahych rzeczy potrafią ludzie wzywać pogotowie. Między innymi, mama ma katar proszę karetkę. Albo 16 latek boli brzuszek.
    Albo wezwanie do 16 latka gorączka 37,5 stopnia. Albo boli noga od tygodnia. Albo nie mogę zasnąć źle się czuje.
    Ilość karetek jest ograniczona do paru sztuk na setki tysięcy ludzi. Ludzie są do tego stopnia egoistyczni, że nie pomyślą że jak karetka jedzie do gorączki 37,5 stopnia to w tym czasie ktoś z tych paruset tysięcy ludzi naprawdę umiera, czyjeś dziecko się dławi, czyjaś matka ojciec miała wypadek i wykrwawia się w zakleszczonym aucie.
    Jak trzeba być ograniczonym żeby myśleć że jak karetka wywiezie na izbę przyjęć czy sor to pacjent zostanie przyjęty jako pierwszy. Przecież to ratownik określa czy jest stan zagrożenia życia. Jeśli go nie ma pacjent dostaje kolor zielony i czeka do 8 godzin.
    Za dawnych lat ludzie mieli sposób radzenia sobie, rumianki inchalacje, jagody i wiele wiele innych, praktycznie na każdą sytuację życiową nie będącą zagrożeniem życia te babcie miały złotą radę. Teraz, teraz ludzie ocipieli, boli palec lecą na sor wzywają pogotowie.
    Jak to ma finansowo wytrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990 przykład sprzed 2 dni. Dostałem ostrego wirusowego zatrucia pokarmowego, czy inne gówno. Ledwo dałem radę dojść 500 metrów z mieszkania do całodobowej opieki, różowa mnie praktycznie zaniosła, tak mnie osłabiło. A lekarz w całodobowej powiedział, że on mi może jedynie dać zastrzyk przeciwwymiotny, a jeśli chcę kroplówkę czy jakiekolwiek badania to mi wypisze skierowanie na SOR. Pojechałem taksówką kolejne kilkaset metrów na SOR właśnie ten Uniwersytecki przy Kopernika, jednak akurat 7 stycznia go zamknęli xD i całe szczęście bo pewnie czekałbym kolejne kilka godzin na nic.

      Także sami lekarze robią swoim kolegom niedźwiedzią przysługę...

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: Ok zgodzę się, ale tak zwana wirusówka nie wyślę CIę na drugą stronę, no chyba że byłbyś pacjentem wyniszczonym paliatywnym, bądź trwałaby tydzień, a ty nic byś nie jadł ani nie pił.
      Działanie przy jelitówce jest jedno, intensywnie się nawadniać mimo iż goni górą i dołem.
      Dodatkowo jeśli temperatura ciała przekroczy wartość 38, stosujemy leki przeciwzapalne/ przeciwgorączkowe typu paracetamol ibuprofen pyralgina.
      Lekarz z całodobówki jak najbardziej podał ci odpowiedni lek tak zwany metoclopramide , czyli lek przeciwwymiotny. Zaś kroplówka nie jest obowiązkiem, stosowana w przypadkach znaczącego odwodnienia które odbijałoby się już na spadku ciśnienia tętniczego, do lub poniżej wartości granicznej
      Nie wiem po co badania krwi przy jelitówce, oprócz markera zapalnego crp nic za bardzo w tym badaniu krwi nie wyjdzie, więc sor i jakiekolwiek dodatkowe badania w tym przypadku są zbędne.
      Nie oszukujmy się nie znam osoby która w życiu nie przeszłaby jelitówki i nie wiedziała jak to wygląda ta potocznie mówiąc sraczko rzygaczka
      W tym miesiącu od 1 stycznie byłem co najmniej na 30 wyjazdach związanych z jelitówką. Sam ją przechodziłem akurat w sylwestra. Niestety urok tego taki że trzeba się dobrze wyczyścić górą i dołem, a zazwyczaj po dwóch do trzech dni puszcza

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: dokładnie takie samo mam doświadczenie. Różową rozbolał brzuch, jeden lekarz drugi lekarz a na koniec: "jedź Pani na SOR to Panią przebadają bo inaczej to u nas USG za 3 miesiace a rentgen za 2. Tylko nie mówcie że odesłaliśmy was z przychodni"

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990 ok, ale po co w takim razie lekarz znający temat wysyłał mnie na SOR skoro to nie ma sensu...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: po prostu w opiece i nieraz w POZ pracują niekompetentni i nieporadni lekarze. Jak próbują dyżurować w sorach to odsyłają zawały i udary nieraz .

    •  

      pokaż komentarz

      W dużej mierze oblężone są przez pacjentów którzy zamiast pójść z bólem głowy, bólem kręgosłupa, bólem kończyny, złym samopoczuciem, przeziębieniem bądź innym schorzeniem nie zagrażającym życiu do lekarza rodzinnego lub nocnej świątecznej pomocy, kieruję się właśnie na sor.

      @Lech1990: Czyli "Pacjencie! Diagnozuj się sam!" Lekarze się czasami mylą, a sądzisz że pacjenci wiedzieliby lepiej, czy dolegliwość jest groźna czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik no takie dostałem skierowanie od lekarza z całodobowej opieki, tak to wygląda... A później narzekanie że ludzie przychodzą z byle czym.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie oszukujmy się nie znam osoby która w życiu nie przeszłaby jelitówki i nie wiedziała jak to wygląda ta potocznie mówiąc sraczko rzygaczka

      @Lech1990: Ja jestem taką osobą :)
      Wszyscy dookoła mnie już to mieli ( nie raz ) a mnie nie bierze, ale nawet gdyby mi się przytrafiła to SOR byłby ostatnią rzeczą o której bym pomyślał. (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: I jednak obyło się bez kroplówki ... ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: taki jest niestety obraz ludzi, głównieod '90 wzwyż, bo to oni stanowią gros tych katarków i bolących dup na sorach. Obecnie ludzie są skrajnie nieprzystosowani do rzeczywistości, potrzebują, żeby im powiedzieć co mają wziąć, jeść, jak się ubrać, gdzie pójść. Kiedyś miałeś sraczkę to wiedziałeś: woda, papier toaletowy i węgiel w tabletkach, teraz - umieram! co robić! ratujecie mnie!!!!11 i leci do lekarza. Najlepiej pokazuje to fakt, że ta pseudoinstagramerka mamaginekolog kupiła apartament na Santorini za wydanie książki o gotowaniu rosołku dla bombelków...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Kompletnie nie rozumiem takich ludzi. Ja jak dwa lata temu zwijałem się z bólu przy kamieniach nerkowych nawet nie pomyślałem żeby wzywać karetkę, tylko dowlokłem się do tramwaju i sam dotarłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Dokładnie tak jak reszta, złamałem kość w stopie - stopa spuchła, chodzić nie mogę - Jadę do nocno-świątecznej opieki medycznej, a tam: "Paaaaaaaanie, to nie do nas - my nie mamy RTG, w sumie to nic nie mamy - idź Pan na SOR, tylko im Pan nie mów, że tu był"

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Co do CRP jeszcze - toto warto sobie kupić i mieć w domu, bo testy są za jakieś ~30zł a jak nam lekarz POZ przepisuje antybiotyk + "lek homeopatyczny" (true story - jak to rzekł inny lekarz któremu o tym kiedyś wspomniałem, pani doktor jak widać popada ze skrajności w skrajność) to warto sobie sprawdzić. Generalnie fajnie jakby była jakaś diagnostyka przed wciskaniem leków jak leci (ot choćby to głupie CRP z palca), ale nie ma.

      Swoją drogą, przy dwójce małych dzieci to człowiek jest już trochę lekarzem i ma w domu dość potężną aptekę. Jeszcze jak sam coś podłapie raz na jakiś czas to później przekrój leków jest od paracetamolu i aspiryny przez ketonal do nimesilu, ze dwie maści ze sterydami, metmin, bateria leków do nebulizacji, antybiotyki do nosa, oczu, uszu i cholera jeszcze wie gdzie. Do tego żelazny zapas leków na alergię, Dasselty i Lirry + jakiś alercal. Tak że bez lekarza mogę przeżyć małą apokalipsę ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyd23 a czy ja mówię, że chciałem kroplówkę? To lekarz z OPC wyszedł z takim pomysłem i dał mi skierowanie. Wiem, że tutaj wszyscy są ekspertami od wszystkiego, ale ja akurat nie więc chciałem postępować zgodnie z zaleceniem lekarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990 ok, ale po co w takim razie lekarz znający temat wysyłał mnie na SOR skoro to nie ma sensu...
      @bugg takie są teraz procedury. To nie wymyśl lekarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: Jesteś dość jaskrawym przykładem, dlaczego do lekarzy są kolejki. Ja z dzieckiem nie idę do lekarza jak ma jelitówkę, no, chyba że po dwóch dniach wymiotowania i nieprzyjmowania pokarmów i wody. Nie znam tez osoby, która z jelitówką leci do lekarza, tylko raczej sami się w domu kurują. Wystarczyło zapytać w pierwszej lepszej aptece, daliby ci elektrolity, abyś się nie odwodnił i po dniu, dwóch przeszłoby ci. Po co od razu do lekarza? Ta choroba jest tak popularna i częsta, że można samemu się kurować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990:
      Ale jak kiedyś były przychodnie całodobowe to je zlikwidowano i przeniesiono wszystko do SOR. A potem zdziwienie, że ludzie z pierdołami się pchają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: nie sugeruj, ze jakis dystrybutor wysle karetke do kataru mamusi, albo 16-latka ze stanem podgoraczkowym, jesli to beda jedyne objawy, bo czasem nie wysylaja do bolow w klatce, czy innych rownie powaznych stanow

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: noooo nie przesadzajmy
      Ile razy cię gardło bolało ile razy miałeś katar
      Ile razy bolała cię głowa ile razy miałeś ból brzuszka z sraczka
      Za każdym razem wzywałes pogotowie
      To tym razem coś się zmieniło ze było wymagane pogotowie
      Zaradności trochę zaradności
      Są sytuacje które są ludziom znane jak przeziębienie itd
      W takich sytuacjach człowiek jest w stanie sam sobie poradzić
      Nooo chyba nie ma możliwości żebyś się ze mną nie zgodził
      Przy wyżej wymienionych sytuacjach jak wezwiesz pogotowie a ktoś w tym czasie umiera to wiedz o tym ze odbierasz komuś szanse żyć
      Naprawdę realna
      Bardzo dużo pracuje, w swojej historii pracy mailem pacjentów rożnej maści przypadki od tragicznych po aż żenujące
      Możecie mi wierzyć bardxo często zdążają się sytuacje gdzie ja jestem na wezwaniu do przeziębienia a dyspozytor dobija mi się ja telefon Sluzbowy ze w drugim końcu miasta jest dlawiace dziecko i nie ma co zrobić bo najbliższa karetka dostępna jest w miejscowości obok 40 km

    •  

      pokaż komentarz

      @helmutt: ale złamania nic nie maja do sraczko rzygaczek przeziębień bolu głowy
      I jak najbardziej karetka przy złamaniu się należy
      Bo powikłanie złamania może być katastrofalne
      Dlaczego otóż jak kość pęka to krawędź pęknięta nie jest gładka jak obcięta nożem a ostra, oprócz tego są odłamy kostce które mogą uszkodzić układ nerwowy jak i naczynia krwionośne wokół złamania
      Także w twoim przypadku jak najbardziej sor a dokładniej karetka powinna po ciebie przyjechać i zawieźć na najbliższy sor

    •  

      pokaż komentarz

      @igreks: dyspozytor a nie dystrybutor hhhahaha
      Dyspozytorzy nie są prawnie chronieni i poprostu się boja
      Dlatego puszczają karetkę do wszystkie w takiej sytuacji maja czyste ręce a syf spada piętro niżej czyli na ratowników.
      Cześć ratowników tez dla świetego spokoju wywozi wszystko do szpitali i w taki sposób myją ręce
      I znowu cały zatlok spada piętro niżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:
      Przychodnie cało dobowe przecież są
      Do
      Godziny 18 masz lekarza rodzinnego a po 18 i w święta masz nocnej świątecznej opieki

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990:
      U mnie nie ma - została przeniesiona do SOR.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990:
      Pamiętajcie tu nie chodzi o to ze ponoć medyczna wam się nie nalezy, ale myślmy tez o tych bardziej potrzebujących.
      Są sytuacje chorobowe które znane są każdemu.
      Jeśli ktoś był przeziębiony to przecież każdy wie jak to wyglada
      Smarki z nosa gorączka ból gardła uczucie zimna drżenia mięśniowe. To nic nowego
      Każdy tez wie ze przez to trzeba przetrwać
      Nawadniać się brać leki przeciwbolowo przeciwgorączkowe i odpoczywać
      Jak się ma sraczko rzygaczke to tez działanie jest podobne
      Ból głowy, nie ma osoby która w życiu nie bolałaby głowa. No chyba ze to jest to taki ból ze aż człowiek traci przytomność można to skontrolować

      Naprawdę, może myślicie ze kłamie ale jakbym wam pokazal karty wyjazdowe i jakie są powody wezwania to byście się za głowę złapali.
      Nie można myśleć tak egoistycznie bo ktoś naprawdę może umierać. A u mnie jest 4 karetki na ponad 200 tys osób. Duże miasto i wioski okoliczne

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: to dziwny temat
      Ale wówczas jest to jakieś wytłumaczenie
      Niestety tutaj gdzie ja pracuje są takie przychodnie ale ludzie wola zadzwonić po pogotowie jeszcze ich znieś z czwartego pietra i na sor
      Później przyjezdzam na sor z innym pacjentem patrzę a ta osoba co z 4 pietra znosiłem normalnie chodzi po korytarzu
      Krew mnie zalewa.
      To ja rwalem swój kręgosłup a ta osoba ze mnie zrobiła pośmiewisko
      Wiecie co to jest znieść z 4 pietra chłopa 100 kg na krzesełku w dwie osoby
      Plecy pieką a z oczu łzy idą a później ta osoba lezie sobie jak by nigdy nic

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca xD
      Dobra, wiesz lepiej jak się czułem i czy w ogóle mogłem pić, zapomniałem o mądrości wykopków xD

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: Czy ty wiesz jak sie inni czuja, mając jelitówkę? Tak jak napisałem, jeden dzień bez picia jest do wytrzymania. Jeżeli wymioty trwają drugi dzień, to już można prosić o pomoc lekarza. Poza tym idąc do lekarza, zarażałeś innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca ok dzięki za rady doktorze Dzbanie xD
      W ogóle lepiej nie chodzić do lekarzy bo można zarazić innych. Ja p$#$???e witam na czarnej xD

    •  

      pokaż komentarz

      ale nawet gdyby mi się przytrafiła to SOR byłby ostatnią rzeczą o której bym pomyślał. (ʘ‿ʘ)

      @Skorpino: Najważniejszą rzeczą w takiej sytuacji jest bliskość klopa! :) To podstawa komfortu w tym stanie. I przytulić się można słuchając uspokajającego szumu wody. I zasiąść na tronie bezpiecznie, aby nie uronić żadnej kropelki. SOR to ostateczność jak po kilku dniach nie ma poprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: dzieki, nawet nie zwrocilem uwage ze dyspozytor zmienil sie w dystrybutor :). dzieki za uwage.

    •  

      pokaż komentarz

      @eyewitness: Skoro bez lekarza możesz przeżyć apokalipsę to po co do niego chodzisz z dziecmi ?

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyd23: Chyba nie masz kolego dzieci... Z dziećmi się nie ryzykuje. Zresztą nie dość że płace te pieprzone składki zdrowotne to i tak leczę się prywatnie, przez brak ogarniętych lekarzy POZ w okolicy. Żona była operowana prywatnie. Dentysta prywatnie albo z pakietu medycznego z roboty. Jedynie że szczepieniami lądujemy w okolicznym Zozie. Pisałem tylko że zbiera się przy dzieciakach tyle leków że masz spory zapas wszystkiego :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @eyewitness ciekawe jakbyście wszyscy reagowali na to że lekarz nic nie przepisuje i samo przejdzie. Ot tak jak 30 lat temu :)
      Tak samo z crp, w zdecydowanej większości sytuacji jest nieprzydatne, bo leczy się człowieka a nie cyferki

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca: ja chodzę do lekarza z jelitowka ba nawet z katarem bo muszę mieć zwolnienie od osoby z pieczątką żeby ktoś mi tydzień nieobecności usprawiedliwił.

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: Z katarem to ja chodzę do pracy. Z gorączką do 37,5 też. Nie dziwota, że w Polsce co druga reklama to reklama leku lub suplementu. Okropnie delikatni ludzie się zrobili na te czasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca: tak a potem przez takich jak Ty choruje 2 tyg. Bohaterowie biura job twoja mac. ( ͡° ʖ̯ ͡°) wolę przeleżec dwa dni w domu z katarkiem niż potem chorować 2 tyg. Moja taktyka się sprawdza bo ostatni raz dłużej niż tydzień byłam chora 10 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018:

      Nie chce wchodzić w twoje buty, ani cię pouczać. Po prostu napiszę, jak to wygląda z mojego punktu widzenia.

      Jestem już starszym facetem i za mojej młodości katar nie był chorobą, która była usprawiedliwieniem przed pójściem do pracy. Katarem można się wszędzie zarazić w autobusie, w sklepie i innych publicznych miejscach. Przecież nie odetnę się przed światem. Przed tym tylko witamina C, ciepła herbata i miód mógł uchronić.
      Jeżeli ktoś ma często katar i dostaje leki dostępne bez recepty, to po co czekać na lekarza, jak można od razu iść do apteki?

      Jeżeli katar tak bardzo cię męczy, to przy zatokach tylko szpital może cię uratować, bo to nieporównywalny większy ból i obciążenie.

      Jest jeszcze jedna przyczyna mojego zdania. Żyję w miejscu, gdzie gorączka dziecka nie uprawnia go do niepójścia do szkoły. Wystarczy dostarczyć paracetamol i nauczyciele będą podawali dziecku, jak gorączka się podniesie.

      Gdybym tutaj poszedł do doktora z katarem, to by mnie wyśmiał. W tym okresie było dużo jelitówki w naszym rejonie, ale z tych, co znam, przeczekali ją w domu. Czasami jeden dzień wystarczył. Z tego co inni mówili (nie wiem, w jakim stopniu to jest prawda) po ustąpieniu objawów, wirus jeszcze dwa tygodnie się roznosi.

      Tutaj wezwanie karetki do złamania jest źle widziane (pewnie też zależy do jakiego), ale jak dziecko znajomych złamało rękę, to sami go zawieźli do szpitala.

      Całkiem inne podejście niż w Polsce.

      Zresztą, nie wiem, czy jest drugi taki kraj z taką ilością reklam leków jak Polska.
      Sprzedawcy wyczuli potrzebę rynku i wpychają każde dziadostwo.

      Także, peace między nami. Każdy postępuje jak mu warunki i logika podpowiada.

  •  

    pokaż komentarz

    jakie "ogromne obciazenie finansowe" teraz kasa idzie za pacjentem, wszystko jest "elektroniczne", wszystko jest rejestrowane w bazie danych.
    NFZ pozniej sobie sprawdza ze taki i taki pacjent miast isc na SOR tu to poszedl tam, i tam wysylaja kase.

  •  

    pokaż komentarz

    Za wizytę na SOR powinno być pobierane 50zł, u rodzinnego 20zł. A za zaoszczędzone pieniądze obniżka składek na NFZ.

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem okazję być w tym roku klientem wielu SORów i szpitali (niestety). Z mojego doświadczenia największe obciążenie dla systemu to pijący imprezowicze i staruszkowie.

    Pijacy i imprezowicze to bez komentarza. Staruszkowie to strasznie smutne bo sam byłem świadkiem jak po całym zestawie badań ze względu na straszliwe bóle serca i głowy Pani się przyznała że od śmierci męża tak ma że boli ją głowa i serce. Inny staruszek awanturował się i dopierniczał do wszystkich na oddziale. Inny obmacywał pielęgniarki...

    •  

      pokaż komentarz

      Staruszkowie to strasznie smutne bo

      @Bluesuxx: no naprawdę smutne, dlatego głosują na pis, szczerze? to mi ich nie szkoda

    •  

      pokaż komentarz

      Pani się przyznała że od śmierci męża tak ma że boli ją głowa i serce. Inny staruszek awanturował się i dopierniczał do wszystkich na oddziale. Inny obmacywał pielęgniarki...

      @Bluesuxx: Oni powinni mieć opiekunów jak małe dzieci. Dzisiaj ludzie żyją co raz dłużej bo dłużej wytrzymuje serce, ale mózg za to już mocno grzybieje w takim wieku i demencja robi z nich kilkuletnie dzieci. Tymczasem mają prawa wyborcze, prawa jazdy, dodatkowe emerytury, a potem wszystko dostaje jakiś cygan metodą na wnuczka, bo samotna kobieta zapomniała już jak wygląda i brzmi przez telefon jej rodzina.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bluesuxx: No i niestety nic się nie zmieni dopóki lekarz nie będzie mógł z błogosławieństwem państwa chwycić bydlaka za mordę i wyprowadzić za drzwi. Brutalne, ale dopóki każdy będzie miał wszystko za darmo to system nigdy się nie zbilansuje i zawsze będą problemy. Bo to nic trudnego być żulem ale lekarzem już trochę ciężej. No i nie ma żadnego powodu, żeby bezużyteczny motłoch żerował na społeczeństwie i do woli korzystał z ograniczonych zasobów podczas gdy porządni ludzie umierają w kolejkach.

  •  

    pokaż komentarz

    Ok. 200 zł składki zdrowotnej na mieszkańca robi swoje. A widzieliście SORy albo oddziały intensywnej terapii w prywatnych szpitalach? Tam nie ma żadnego problemu z kolejkami bo te oddziały tam po prostu nie istnieją. SOR i OIOM to najbardziej nierentowne oddziały w szpitalach i dlatego prywatne szpitale ich nie mają. Tak więc zanim zaczniecie żądać prywatnej służby zdrowia i likwidacji publicznej to pomyślcie dwa razy. Jeśli rynek miałby weryfikować to SORy by nie istniały w ogóle.