•  

    pokaż komentarz

    No i spoko- przynajmniej są uczciwi. Lepiej żeby przesunęli premierę i dokończyli produkt na premierę, niż poszli jak reszta w dobie sprzedawania wersji beta i "niech se potem frajerzy dociągają 50GB paczki, żeby to w ogóle chodziło stabilnie"

  •  

    pokaż komentarz

    To wychodzi na to, że powtórka scenariusza z Wiedźmina 3. Na mody pewnie nie ma co liczyć bo zapewne silnik i narzędzia dalej nie skończone.

    Cóż, jak to mówił Shigeru Miyamoto - Opóźniona gra kiedyś będzie dobra a ta wyrzucona za drzwi pośpiesznie już nigdy.

    Ciekaw jestem tylko jak giełda przyjmie tego newsa.

    •  

      pokaż komentarz

      Na mody pewnie nie ma co liczyć bo zapewne silnik i narzędzia dalej nie skończone.

      @slums: ciekawe, bo na nexusmods jest trochę tych modów do wiedźmina3

    •  

      pokaż komentarz

      To wychodzi na to, że powtórka scenariusza z Wiedźmina 3. Na mody pewnie nie ma co liczyć bo zapewne silnik i narzędzia dalej nie skończone.

      @slums: Wątpię aby były narzędzia do tego silnika. Po wiedzminie 2 dali sobie spokój z koncepcją łatwomodowalnego silnika. Okazało się, że red engine nie jest dobrym silnikiem do modowania.

    •  

      pokaż komentarz

      ciekawe, bo na nexusmods jest trochę tych modów do wiedźmina3

      @kaganiec_oswiaty: Ale jakie to są mody? Głównie grafika i pierdoły. W świecie modowalnych gier wiedzmin jest trudną do modowania grą.

    •  

      pokaż komentarz

      o wychodzi na to, że powtórka scenariusza z Wiedźmina 3.

      @slums: Będzie graficzny downgrade? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Zabawne jest to, jak szybko ludzie zapomnieli i wybaczyli obietnice "modowalności takiej jak ma Skyrim". Bo dokładnie to obiecywali jeszcze ze 3 miesiące przed oryginalną datą premiery.

      Potem prawda wyszła na jaw bokiem. Jakiś facet podwinął im płytę z demem z któregoś pokazu i zuploadował edytor datowany na Luty 2015 wraz z xmlem z project trackera, w którym kamienie milowe od silnika i edytora były datowane później niż premiera w Maju także o czym my mówimy.

      CDP zawsze miał problem z programistami od silnika bo Gamedev jest dla programistów na tym poziomie zbyt stresujący i za mało płatny więc rozwój silnika nigdy nie nadążał za potrzebami. Takich kwiatków obiecany a nigdy dostarczonych jest więcej (jak np "Ubersampling")

      @kaganiec_oswiaty: To, że są wynika jedynie z uporu społeczności a nie z dobrej woli CDP, ich jedyny wkład to było wypuszczenie packera, który był okrojoną wersją ich własnego. Okrojenia dokonywał o ile pamiętam ówczesny stażysta, który nawet nie wyciął tego, że packer próbuje połączyć się z bazą danych CDP w związku z czym każde jego odpalenie ma zwieche aż nie przejdzie timeout połączenia z bazą. Otwarcie pipelinu do skryptów to też nie jest jakiś zbytek łaski bo jest to samo narzędzie, które oni wykorzystywali i po interakcji z tym systemem widać, że nawet nie był designowany z modami na myśli. Natywne klasy z C++ i ich zmienne są wyeksportowane wyrywkowo tak jak były potrzebne developerom, nie ma hooków ani innych funkcji przydatnych w modowaniu kodu. Dodatkowo jest zasada, że jedna klasa = jeden skrypt co dodatkowo utrudnia sprawę (głównie użytkownikom, którzy nie znają się na programowaniu/skryptach). Dodawanie contentu też nie jest oficjalnym ficzerem a wynalazł je jakiś facet z niemiec, który rozpracował jak działa system DLC w silniku bo bez tego można było sobie zmieniać konie na różowe a nie dodawać nowe itemy.

      Generalnie mógłbym tutaj długo ciągnąc dlaczego temat modów Wiedźminie to jedna z najbardziej poronionych spraw, która uszła im całkowicie płazem.

      W generalnym rozrachunku owszem - daj im panie boże jak najlepiej ale pochwały gdzie pochwały są należne i ganienie gdzie owo się należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Będzie bo być musi, żeby to wszystko działało przyzwoicie to zawsze się w biegu okaże, że coś trzeba było uciąć albo inaczej ukrócić.

      Kwestia tylko ile było na początku a ile z tego zostało bo potem znowu są tematy po 300 stron na forach, że oszukujo i na E3/VGX to było tak a teraz już nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawne jest to, jak szybko ludzie zapomnieli i wybaczyli obietnice "modowalności takiej jak ma Skyrim". Bo dokładnie to obiecywali jeszcze ze 3 miesiące przed oryginalną datą premiery.

      @slums: Szczerze mówiąc nie wiem co mowili przed premierą w3 w kwestii modów. Ale ja już po premierze W2 wiedziałem, że kwestie łatwego modowania tego silnika to są marzenia i tego sie nie da zrobić. Nawet mimo obietnicy (i chyba nawet wypuszczenia?) jakiś narzędzi do red engine z wiedzmina 2.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Wiedźmin 2 to był precedens, na którym się nauczyli że jak nie dadzą narzędzi na starcie to potem nie warto się męczyć bo nikt nie będzie inwestował w grę, która jest już stosunkowo stara i nieaktualna.

      Tą samą nauczkę niedawno zaliczył Kingdom Come Deliverance, który dostał niby całościowy zestaw narzędzi z dokumentacją, tylko że społeczność odbiorcza liczy sobie z 20 osób jak nie mniej i nawet dla tej grupki zapaleńców narzędzie są stosunkowo siermiężne i ograniczone.

    •  

      pokaż komentarz

      Tą samą nauczkę niedawno zaliczył Kingdom Come Deliverance, który dostał niby całościowy zestaw narzędzi z dokumentacją, tylko że społeczność odbiorcza liczy sobie z 20 osób jak nie mniej i nawet dla tej grupki zapaleńców narzędzie są stosunkowo siermiężne i ograniczone.

      @slums: Ale same narzędzia to nie wszystko. Sama kwestia konstrukcji silnika jest kluczowa. W KCD też raczej mało kto poważnie liczył, że to się da modować skoro to siedzi na CryEngine. To nie jest łatwy silnik do modowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Sam silnik jest mniej więcej jak każdy inny w AAA bo i na taką modłę był robiony. Poza systemem skryptów, który zupełnie nie nadaje się do modowania nie jest to silnik ani lepszy ani gorszy. Jak ktoś ma czas i chęci to go ogarnie, tym bardziej skoro są ludzie co go ogarneli bez narzędzi.

      Nie ma co udawać greka, narzędzi nie było bo na tamtą chwilę one nawet dla nich się średnio nadawały - dokumentacji nie było i pewnie dalej nie ma więc sprowadzanie kogoś nowego wymaga szkolenia przez inną osobę co już te narzędzia zna.

      Widać to na przykładzie tego, że przed premierą głośno mówili, że będzie to silnik eksportowy, który będą licencjonować. Potem na ten temat była długo cisza i chyba gdzieś z pół roku temu powiedzieli że jednak nie i będzie to ich inhouse, żeby zapewnić im "przewagę na rynku". PR-owy guzik prawda drogi panie, po prostu nie da się sprzedać silnika bez stabilnych narzędzi i dokumentacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums:

      czym się to skryptuje? lua czy c# jak np. gta4/5?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaoSan: Ich własnościowy wscript, który jest troche podobny do LUA ale takiej upośledzonej wersji bo wszystko było budowane tak jak im było potrzebne więc jak czegoś nie potrzebowali to tego nie ma.

      Edytor do skryptów, który dostarczali z "modkitem" to w sumie narzędzie Sony po liftingu:
      https://github.com/SonyWWS/SLED

      Takim liftingu, że bez usunięcia, któregośtam .dll'a się w ogóle nie włącza a nawet i po tym czasem lubi paść na pysk i pociągnąć grę ze sobią w związku z czym większość ludzi modowała skrypty w NP++.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums

      Opóźniona gra kiedyś będzie dobra...

      No nie wiem czy ta jego sentencja kiedyś się sprawdziła.... Duke Nukem też był spóźniony..., i co z tego wynikło?

    •  

      pokaż komentarz

      @masqar:
      Sprawdza się, jeżeli wiesz po co opóźniasz i kiedy klamka musi zapaść.

      DNF był w sytuacji kiedy technologia i trendy zmieniały się szybciej niż developerzy nadążali z ich implementacją. Silnik był zmieniany ze 3 razy a bajery były dodawane do samego końca.

      3D Realms wpadł w błędne koło bo chcieli mieć grę, która wygląda dobrze i ma masę bajerów ale w momencie kiedy już mieli je zaimplementowane to pojawiały się nowe silniki i nowe bajery.

      Mogli grę opóźnić raz, może dwa razy a potem powiedzieć basta i dopieścić istniejącą wersję i ją wydać. Koniec końców wyszło by to grze na dobre.

      Nawet ten DNF, którego dostaliśmy ma masę wyciętych rzeczy z całymi poziomami na czele.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: Dobrze te rzeczy wypunktowałeś :) To ja robiłem cały ten mod pack, do Wiedźmina 2 (gdzie chociaż udało się wydać edytor) jak i do Wiedźmina 3, hehe. Za psie pieniądze jako zlecenie poza firmą bo nikt w CDP nie miał chęci na supportowanie jakichkolwiek modów... Przy trójce była też szansa na wydanie lepszych narzędzi niż to co poszło ale zostało to ubite z przyczyn mi nie znanych.

      Problem z timeoutami był z tzw. "bazą stringów" czyli narzędziem gdzie trzymane są wszelkie lokalizacje (przetłumaczone teksty) bo była ona "zaszyta" w kodzie jako jakaś SQLowa baza w sieci LAN firmy i nie było wsparcia dla jakichkolwiek zewnętrznych źródeł danych (typu MySQL plik na dysku, etc). Co ciekawe było to kiedyś zrobione do W2 na branchu ale potem nie weszło do W3.

      Podobnie skrypty, tak jak piszesz to jest dokładnie rozwiązanie zrobione tylko i wyłącznie pod potrzeby studia "w środku" a nie pod potrzeby modowania gry. Nikt kto widział ten silnik od środka nie powie też, że to jest silnik do jakiegokolwiek modowania czy licencjonowania ;) jego ciężko odpalić poza LANem firmowym, to jest i zawsze była jednorazówka na potrzebny konkretnej gry.

    •  

      pokaż komentarz

      @rexdexpl: Doceniam i szanuję za informacje i wkład.

      Z tymi bazami SQL to też są dobre jaja w CDP bo niektóre pliki w wydanym produkcie dalej posiadają adresy i hasła, chociaż tyle, że bez bycia w ichniejszym VPNie nic się z tym nie zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: Oh, te pliki :) W W2 kiedyś ktoś rozpakował archiwa i znalazł czarną teksturę czy materiał o nazwie "nigger" :P była lekka afera. Stare dobre czasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rexdexpl: No to by raczej teraz nie przeszło, chociaż CDP jaki był za czasów W1/W2 to nie jest ta sama firma co po premierze W3.

      Mam z nimi kilka mniej lub bardziej osobistych bolączek ale daj im tam boże jak najlepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: Ta firma po W1, po W2 i po W3 to zawsze była "inna firma" - wymiana większości kadry na poziomie do managerów średniego szczebla była praktycznie po każdym projekcie. Ludzie siedzieli, żeby grę dopiąć a potem uciekali gdzie się da bo to nie jest praca dla kogoś, kto che mieć życie, rodzinę, kolegów, etc. Zostawali ci, którzy nie mieli wyjścia, mieli wyj!%%ne albo dali radę "podpiąć się" do rurociągu z grubą forsą z bonusów. Cała reszta, zwłaszcza idealiści co chcieli robić gry jako kreatywną, fajną pracę spieprzali.

      Zespół się najbardziej zmienił po W3 bo duża kasa przyciągnęła trochę korpo-typów, którzy wcześniej do firmy typu CDP nigdy by nie przyszli ze względu na niskie zarobki. Przed W3 zespoł był bardzo rzemieśliczy - dużo fascynatów, ludzi, którzy by robili to nawet za darmo, pościąganych z całego świata, znających Sagę prawię na pamięć, etc. Dużo ludzi włożyło w W3 cały swój wolny czas z paru lat i dużo, dużo serca wcałe nie oczekując jakiegoś wielkiego sukcesu. Wiedźmin 2 był ok grą ale to nie była pierwsza liga, nikt nie wiedział czy Wiedźmin 3 to będzie sukces. Zaskoczenie, że to tak "zażarło" było ogromne.

      Przy Cyberpunku jest już inaczej - to jest "poważna produkcja", wszyscy się silą bardzo i co gorsza, jest presja sukcesu (giełda nie pomaga, umówmy się). Sam projekt było bardzo ciężko wystartować bo jest to dużo trudniejszy temat, niż "swojski" Wiedźmin. Na ten moment CDP to jest najgorsze połączenie napędzanego grubą forsą korpo (polityka, gierki, układy) z gamedevem (mała kasa, długie godziny).

      Mam tam ciągle jeszcze znajomych, więc im życzę jak najlepiej, mało crunchu zwłaszcza, ale realistycznie patrząc wakacyjne miesiące są słabe produkcyjnie, pod koniec roku będą nowe konsole (ciekawe czy CDP da radę ogarnąć równolegle porta), sam koniec roku to jest "strefa śmierci" kiedy wychodzą nowe AAAA, etc. Jakby ktoś mi powiedział, że to wyjdzie na wiosnę 2021 to bym się wcale nie zdziwił...

    •  

      pokaż komentarz

      życzę jak najlepiej, mało crunchu zwłaszcza

      @rexdexpl:
      No to jest raczej mało realne - znajomy do nich aplikował ponad rok temu do pracy nad 2077 w programowaniu i wtedy już odrzucili go bo "projekt był zbyt daleko posunięty". Czyli bez korporacyjnej nowomowy nie mieli czasu na szkolenie nowych ludzi albo nie chcieli ludzi bez doświadczenia w AAA.

      Więc zgaduje, że od środka tam jest crunch nieziemski od zeszłego roku. Mniej więcej 95% powtórka z W3.

    •  

      pokaż komentarz

      Lol ten typ to mitoman co przekleja stare, zasłyszane plotki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: W3EE jest dobry - ale tutaj chodzi o overhaule jak w skyrim - np. w w3 nie da sie nowych questow/lokacjii zrobic - a szkoda, bo wyobraz sobie co by fani z ta gra zrobili :D

    •  

      pokaż komentarz

      @BoloZCzerniakowa: Cóż, jeżeli tak jest to jego informacje praktycznie całkowicie pokrywają się z tymi, które ja posiadam.

      Nie jestem REDem, nie byłem i raczej na 99.99% nigdy nie będę. Co więcej jestem randomem z internetów więc nikt nie musi wierzyć mi jak i nie musi wierzyć Jemu.

      Ale na tyle na ile jestem w stanie to stwierdzić, z informacji zebranych na czysto z gry, jej plików, interakcjami z kilkoma innymi ludźmi z wewnątrz firmy, wszystko się zgadza.

      Czy to jest dla kogoś wystarczający dowód to jest mi raczej obojętne ¯\_(ツ)_/¯.

      Jedyne co mogę tylko powiedzieć na 100%, to że CDP to firma, która się z każdą wydaną grą mocno "korporatyzuje" i wcale nie jest taka ukochana i tęczowa jak większośc ludzi ślepo wierzy albo chce wierzyć. Niektóre rzeczy są łatwo weryfikowalne jak mody o których wcześniej wspominałem a inne można osobiście wierzyć albo nie, jak fala krytyki od byłych i ówczesnych pracowników niecałe 2 lata temu.
      Trzeba im przyznać dwie rzeczy:
      Pierwsza to że mają niesamowity PR (stosunkowo niskim kosztem bo community managerów i faktycznej komunikacji dwustronnej z konsumentami praktycznie nie ma), który z automatu powoduje, że o firmie nie da się powiedzieć złego słowa w żadnej przestrzeni publicznej bo cie zjedzą żywcem chociaż byś nie miał absolutnej racji z dowodami na stole.

      Druga to, że faktycznie robią bardzo dobre gry - ale nie bierze to się z nikąd i jak człowiek troche nad tym posiedzi to tam faktycznie musiała być rzesza ludzi poświęcająca cały swój czas zawodowy oraz wolny, żeby to wszystko dopiąć na ten poziom a i tak nie wszystko zawsze wyszło zgodnie z planem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Te pierdoły w zupełności wystarczą

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: aj bo wy od razu byście chcieli wszystko modować, zamiast się cieszyć tym co jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: pokaż jedna grę opóźnioną zaraz przed premiera, której wyszło to na dobre. Większość gier czym dłużej robiona tym gorzej wychodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: Chociażby żeby nie szukać daleko. Wiedźmin 3 był opóźniony dwa razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hufnaar: Cieszyć się można, raz, drugi, trzeci czy piąty ale kiedyś nawet najlepsza gra w swojej oryginalnej formie pospolicie się znudzi.
      A może po prostu ma elementy, które subiektywnie lub obiektywnie były kiepskie albo kiepsko sie zestarzały?

      Można sobie wejść na steamcharts.com i zobaczyć jak ciągnie Skyrim, który w zasadzie nie jest o tyle grą co platformą do modów.
      Z pamięci moge wyciągnąć, Że Skyrim (wliczając obie wersje) ciągnie od ostatnich kilku lat na stabilnym poziomie 11-16 tysięcy graczy dziennie.
      Przed premierą netflixa, 3-4 letni Wiedźmin miał około 11 tysięcy graczy dziennie w dobry dzień. Dla porównania Skyrim całościowo ma już 9 lat.

      I dlaczego jest taki stan rzeczy? Czy Skyrim jest faktycznie taki dobry, że przyciąga ludzi 9 lat po premierze, czy zwyczajnie ma tyle modów, że można z niego zrobić całkowicie inną grę praktycznie każdego dnia?

      Jeżeli twórca/wydawca nie jest całkowicie cyniczny i nie chce 100% kontroli nad cyklem życia produktu to zdaje sobie sprawę z tego jak ważne są mody. Bethesda już ta lekcje odrobiła i nawet dwa razy próbowali podpiąć się do pieniędzy jakie z tego płyną.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: no to jak się znudzi, to grasz w nową grę :]

    •  

      pokaż komentarz

      no to jak się znudzi, to grasz w nową grę :]
      @Hufnaar:
      Gratulacje przyjacielu, jeżeli twoja wypowiedź nie ma charakteru sarkastycznego na poziomie przekraczającym moje możliwości detekcji sarkazmu to osiągnąłeś szczytowe stadium rozwoju konsumenckiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @slums: to zostawię indywidualnej ocenie :}

    •  

      pokaż komentarz

      @rexdexpl: Dostałem trochę informacji ze źródeł, i wypadało by się odezwać, żeby oddać sprawiedliwość tam gdzie się należy.

      Oryginalnego posta nie edytuję bo nie ma jak ale mimo wszystko należy się odezwać.

      Wygląda na to, że crunch nie jest obowiązkowy w firmie i przez ostatni rok mniej więcej jedna trzecia ludzi dobrowolnie siedziała po godzinach, które naliczane są bardzo łatwo bo nawet od kilkudziesięciu minut w dniu pracy i od samego przyjścia w weekend.

      Stan projektu też podobno jest dużo lepszy niż miało to miejsce w przypadku W3 w tym punkcie czasowym. Wszystko co ma działać, działa i nie ma jakichś poważnych technicznych czy gameplayowych blokad ale z racji tego czym ten projekt jest i oczywistej świadomości, że jadą na cienkiej linii "wszystko albo nic" to wszystko musi być odrobione na 105%.

      Mody dalej są na mapie. Nie wiem czy będą na premierę czy wkrótce potem ale są aktywnie dyskutowanym tematem i sytuacja ma wyglądać lepiej niż to miało miejsce w przypadku W3. Jest szansa, że g*wniasty system skryptowania doczekał się przeróbek.
      Oczywiście to, że są w planach nie znaczy, że tak może zostać do końca. Celowym działaniem jest trzymanie gęby na kłódkę a nie bawienie się w obiecanki jak to miało miejsce w przypadku W3, żeby w razie czego mieć czyste ręce jak się okaże, że mody trzeba wyrzucić za okno bo nie ma na nie czasu (Chociaż to zdanie to mój osobisty dopisek).

      Jest lepiej niż się spodziewałem, chociaż oczywiście niektóre rzeczy dalej pozostają jak były i dalej jest to młodzieżowo pomalowane korpo.

    • więcej komentarzy(22)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde, ale fajnie byłoby zostać testerem tej gry :)
    Grasz, po cichu chwalisz się i jeszcze Ci za to płacą :D

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: bycie testerem gier to w uj ciężka praca. Grania w sumie jest niewiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: Ta, i jedyne co byś robił to codziennie tę samą czynność przez kilka tygodni. To nie jest "granie sobie w grę".

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: nie wiem czy jest gorszy zawód w IT od testera gier

    •  

      pokaż komentarz

      @UberKatze: Niektórzy to robią. Potrafią np. w forzy siedzieć i jeden skok wykonywać dwa dni aby wbić się na top100 graczy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @LrPrl: Niektórzy to lubią*
      Myślałem o jednym a napisałem drugie ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: tester gier to pracą marzeń każdego gracza

    •  

      pokaż komentarz

      @korporacion: bo nie mają k%@!a bladego pojęcia o tym zawodzie

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: bycie testerem gier to jest prosta droga do choroby psychicznej. To nie jest tak, że sobie pocinasz w gotowy produkt. Raczej: 2 miesiące sprawdzasz do bólu powtarzalną sprawę, no przykładowo czy da radę gdzieś wskoczyć. I 40h tygodniowo skaczesz kurka z pieńka na murek

    •  

      pokaż komentarz

      rem gier to jest prosta droga do choroby psychicznej. To nie jest tak, że sobie pocinasz w gotowy produkt. Raczej: 2 miesiące sprawdzasz

      @uhu8: Okej nie przesadzajmy. Oczywiście, bycie testerem nie polega tylko na graniu w gierkę za pieniądze. Ale gdybyś chciał testować tak jak mówisz przez 2 miesiące tak mały fragment gry, to gry typu GTA 5 czy Wiedźmin 3 były by testowane przez tysiące ludzi przez dziesiątki lat :).

    •  

      pokaż komentarz

      @UberKatze: on pewnie mysli ze beta testerzy dostaja cala gre i przechodza sobie misje fabularne. Po ukonczeniu gry przychodzi pan szef i nawiazuja taki dialog:
      Szef: I jak tam moj drogi pracowniku, fajna gierka?
      Beta tester: No bardzo fajna gra, tylko nie podobalo mi sie, ze nie mozna latac odrzutowcem
      Szef: Dziekuje za opinie, dodamy odrzutowiec w kolejnym patchu!

    •  

      pokaż komentarz

      Kurde, ale fajnie byłoby zostać testerem tej gry :)

      @tttomasz: Wyobraź sobie że jesteś testerem Wiedźmina 3. Testujesz walkę, czy nie ma problemów z animacjami walki, czy nie ma jakichś glitchy. No to dostajesz wiedźmina i potworka, ubijasz potworka jednym określonym stylem walki. Nie ma błędów. No to zmieniasz broń/zbroje i zabijasz jeszcze raz. Też nie ma. Zmieniasz i zabijasz do momentu aż skończą Ci się zbroje/bronie. No to zmieniamy potworka albo styl walki i jedziemy od nowa.

      Mój kumpel pracował jako tester przy Forzy. Do tej pory nie dotyka ŻADNYCH gier wyścigowych. Wyobraź sobie testowanie przez 2 miesiące kombinacji aut i podzespołów wskazanych przez przełożonego na zleconej przez przełożonego trasie, przez 2 miesiące, 8h dziennie...

      pokaż spoiler A i tak puścili takiego buga że się sypnęły jakieś kary umowne - założenie jednych z dostępnych kół na samochód sprawiało że był cięższy o prawie 2 tony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tttomasz: jeśli myślisz że testerzy w QA pracują z gotowa gra jaka widzisz na trailerach z E3 to się grubo mylisz.

      Większość pracy to ciułanie w gownie, które często wygląda jak gra z kilku generacji wstecz. Sypie się wszystko i z dowolnego powodu. Dokumentacji zazwyczaj nie ma a replikowanie błędu to katorga. Dopiero gdzieś w okolicach certyfikacji gry na daną platformę zaczyna to jakkolwiek wyglądać chociaż i wtedy często gra jest sklejona na słowo honoru byle sony albo ms się nie przyczepił.

      A robią playthrough dopiero na samym, samym końcu.

      A najlepsze, że połowa zgłoszonych błędów nigdy nie zostanie poprawiona, przez brak czasu lub decyzję biznesowa bo się nie opłaca (to a propos wieszania psów na qa w recenzjach - od razu widać że dany autor gówno wie o gamedevie).

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba ich poj%!!ło... Specjalnie kupiłem preorder żeby zagrać przed narodzinami dziecka (koniec maja) a tu taki wał. Gdzie to można oddać!?

1 2 3 4 5 6 7 ... 24 25 następna