•  

    pokaż komentarz

    sam pomysł w sobie nie jest zły tylko pojawia sie problem w postaci ograniczeń prędkości z dupy albo znaków umieszczonych w krzakach

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: I "robotami drogowymi", poza obszarem zabudowanym, na odcinku 10km, z ograniczeniem 30km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @bagi1: Jeżdzę 30-40k km rocznie od 19 lat po całej Polsce i o ile ograniczenie na odcinku kilku kilometrów spowodowane np. koszeniem trawy widziałem może z 10 razy w życiu, to Policji suszącej w takim miejscu nigdy. Zostało mi kolejne ze 20 lat intensywnego jeżdżenia autem. Przeboleję tę niedogodność na łącznie około 200-300 km w zamian za 600000-800000 km spokojnej jazdy bez idiotów na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: jeszcze problem oszukiwania przez policjantów, żeby mieć wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @bagi1: robotami drogowymi xD
      ch?? ze robotnikow tam nie widziales od ponad roku i droga jest taka sama od otwarcia ale znak stoi xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: Zgłosiłeś zarządcy? Co odpisali? Nie zdejmą, bo nie i chuj? Czy po prostu nie zrobiłeś nic? Czy może łamałeś przepisy przez rok? Zawsze narzekasz na coś, co Ci się nie podoba, czy czasami angażujesz się w rozwiązanie zastanej sytuacji? Jak śmieć leży na klatce, to też nie podniesiesz, bo sprzątaczka przyjdzie za tydzień?

    •  

      pokaż komentarz

      @pcpc: głupoty p!#??$!isz, takich znaków po robotach drogowych lub 70ki na prostym odcinku przez pola itp atrakcje mam na odcinku 30km. Znaki i ograniczenia w Polsce to tragedia i jak byś przejechał choćby 1/4 tergo co piszesz to byś wiedział jak to wygląda. Mało tego jak byś wiedział jak jest za granicą to byś wiedział czemu tam mniej osób łamie przepisy, podpowiedź tam nikt nie ustawia 50ki, 70ki itp na prostej drodze poza terenem zabudowanym. A może pogadamy o znakach stojących 10m od siebie na każdym inne ograniczenie? itd itd.

      Ale wiem, to polska i komuchy ty władają i zyskują przyklask troglodytów bo kolejne kary i zadania dla policji podatkowej. A gwarantuje, że na drogach nic a nic się nie zmieni bo mało kto o 50km/h przekracza poza zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: Za granicą znakoza jest mniejsza, ale ograniczenia bardziej restrykcyjne. Przepisów nikt tam nie łamie, bo jeżdżą szybkimi autami o 15 lat dłużej niż my, Polacy. Nauczyli się już, że pośpiech nie ma sensu i na odcinku 100 km daje maksymalnie 5 minut zysku. Poza tym mają normalne mandaty, a nie 100-500 zł nie mające żadnego skutku dla ukaranego. W Polsce też będziemy jeździć zgodnie z przepisami za kilka do kilkunastu lat.

      Ograniczeń do 70 km/h na skrzyżowaniach mamy za dużo - to fakt. Są często zbędne. Znaki opuszczone po robotach drogowych to mit.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: to masz ograniczenie do ilu, 60km? Gdzie poza zabudowanym masz 90km, więc jeszcze 20km zapasu. Pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sckb: droga Kłodzko - Międzylesie, lekki zakręt w prawo z drzewami i krzakami po obu stronach, w połowie zakrętu tablica teren zabudowany z ograniczeniem do 40, partrol 50 m dalej - 500 zł i 10 punktów jak bedziesz mial szczescie i nie polecisz ponad 90

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: zdjęcie i pismo do zarządcy drogi, tak ciężko? Widzę, temat Ci znany skoro taką dokładną lokalizację podajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sckb: potrzeba wyciecia krzaków/przesuniecia znaku wysłana do GDDKiA ... standardowa odpowedz ze sie przyjrzą sprawie ale przez okres około 6 miesiecy nic sie nie zmienilo

    •  

      pokaż komentarz

      sam pomysł w sobie nie jest zły tylko pojawia sie problem w postaci ograniczeń prędkości z dupy albo znaków umieszczonych w krzakach

      @stormiq: CZY WIESZ, ŻE

      Dotychczasowe odbieranie PJ od 2015 r. w terenie zabudowanym nie zmniejszyło wypadków drogowych.
      Systematycznie liczba wypadków się zmniejsza od 1999r, bez względu na restrykcje i pomysły urzędników i mimo tego, że ilość aut ciągle rośnie.

      W Polsce jest 10 krotnie mniej wypadków drogowych na jednego mieszkańca w których odniósł ktoś obrażenie, niż w Niemczech.
      Wypadki w Polsce to tylko 0,6% zgonów

      To wszystko są FAKTY, nie Populistyczna bzdura, albo powielane dziennikarskie mity.

      http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

      P.S to kolejny "pomysł" dokręcający śrubkę, nic nie kosztujący rząd, nic nie wnoszący do bezpieczeństwa na drodze.
      A samych śmiertelnych wypadków na szybkiego ruchu za co też będą odbierać prawko, jest 5x mniej niż co roku topi się w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: Odbierać nie za przekrocznie 50 a za 10KM/h wiecie jak to podniesie bezpieczeństwo !!!! a jak budżet państwa zarobi ! same plusy. Ku@@a jestem odkrywcą roku

    •  

      pokaż komentarz

      problem w postaci ograniczeń prędkości z dupy

      @stormiq: I to jest najgorszy sort kierowcy, on sam decyduje czy znak jest prawidłowo postawiony czy nie, i jedzie później taki na ograniczeniu 70 (110) i zdziwiony że nie wyrobił na zakręcie, oczywiście że są znaki z dupy, ale co ci zależy zwolnić do tych 50, przez 20 sekund? Mistrz kierownicy, zap!!?@!#am szybko i bezpiecznie, bo znaki mi źle pozakładali

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: w wakacje kiedyś kilka razy w tygodniu tamtędy przejeżdżałem do Czech i nigdy nie miałem problemu z żadnym znakiem tam. Z tego co pamiętam teren zabudowany na Międzylesie było widać z tak daleka że nawet nie chamowalem, wystarczyło gaz puścić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sckb: Jest lepszy przykład, S8 i ponad roczne papierkowe ograniczenie do 60 z dupy na ekspresówce:
      https://moto.pl/MotoPL/7,88389,25311330,s8-ekspresowka-po-ktorej-trzeba-jechac-dwa-razy-wolniej.html
      Oto polska właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010

      W Polsce jest 10 krotnie mniej wypadków drogowych na jednego mieszkańca w których odniósł ktoś obrażenie, niż w Niemczech.

      Nie na mieszkańca lecz wszystkich. 308 tys. Vs 33 tys. Gdzie zgonów mieliśmy taka sama ilość 3k (dane z 2016).
      Gdzie populacja PL 38mln DE 82mln.
      Nie znalazłem danych ile dziennie km pokonują pojazdy po niemieckich drogach. Bo to by pokazało km przejechane na wypadek z obrażeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      A gwarantuje, że na drogach nic a nic się nie zmieni bo mało kto o 50km/h przekracza poza zabudowanym.

      @GrimJyu: oczywiscie ze przekraczaja. I to wcale nie tak rzadko. Wystarczy np. Jechac 120 przy ograniczeniu do 70 ktore na krajowkach sa na prawie kazdym skrzyzowaniu. Jak jedziesz na mazury ze slaska to nie bedziesz co 5 km chamowal ( ͡° ͜ʖ ͡°) a takich jest mnostwo. Turysci. Handlowcy z Gdanska do wawy. Szybko ale bezpiecznie. Sebki. Nuworysze w suvach bmw. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lionbest, @pcpc:
      Miałem właśnie podać przykład S8. Przez kilka miesięcy (rok, półtora?) stało tam ograniczenie 60km/h na ekspresówce na odcinku wielu kilometrów, mimo że zupełnie nic tam się nie działo - ot, zwyczajna droga. Kierowcy latali przeważnie 100-150km/h i osobiście bałbym się tam jechać zgodnie z przepisami. GDDKiA oczywiście o wszystkim wiedziało, no ale biurokracja. Takie rzeczy uczą nas nierespektowania zakazów. Nie trzeba się wcale oglądać na zachód, nawet na takiej Słowacji znaki mają moim zdaniem więcej sensu i tam Polacy w większości się do nich stosują.

    •  

      pokaż komentarz

      ch@$ ze robotnikow tam nie widziales od ponad roku i droga jest taka sama od otwarcia ale znak stoi xD

      @Voxen: To już jest profilaktycznie jak będą drogę naprawiać po roku - nie będzie trzeba znaku stawiać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: Trzeba jakiś gps profesjonalny zainstalować żeby bronić się przed bandytami w niebieskich mundurach

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: Trzeba być (drogowym) debilem żeby tam się dać na to złapać bo akurat tamten znak jest bardzo widoczny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @AlfaMenel: na drodze od Kłodzka do Miedzylesia jest kilka/kilkanaście wioch ... na jakiej podstawie stwierdzasz o który znak chodzi? Poza tym to że teraz jest widoczny to może efekt tego że wycieli te cholerne krzaki?

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: Na takiej, że znam trasę więc wiem czego się spodziewać. A jak nie znam trasy to - eureka - nie zapieprzam jak debil. No chyba, że z góry zakładam możliwość natknięcia się na taką "pułapkę", ale wtedy pretensje mogę mieć tylko do siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @AlfaMenel: ciężko uznać jazdę 90 poza terenem zabudowanym za "zapieprzanie" ... ale kto co lubi

    •  

      pokaż komentarz

      @bagi1: Zostawionych przez pół roku po zakończeniu robót drogowych bo tak jakoś wyszło i akurat policja się w tym miejscu ustawia ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @wfm125m: Masz racje 10x mniej od Niemców, a nie na mieszkańca, mój błąd, sprawdzałem to jakiś czas temu.

      To co pisałem to informacje z 2017 roku, zgonów było 2,8k w Polsce i 3,3 w DE więc dużo lepiej wypadają Niemcy zważywszy na dużo więcej wypadków.
      chodzi mi przede wszystkim o to, ze przy dziesięciokrotnie większej ilości wypadków, mają 10 krotnie mniej zgonów. I o to, że we wszystkich TV statystykach i pseudo dziennikarzy, zawsze podawana jest ta mniejsza ilość zgonów w DE, a nie ilość wypadków, sugerując to, że tam jeżdżą bezpieczniej, a to kłamstwo.
      Niemcy jeżdżą mniej bezpieczniej, ale mają lepsze samochody, służbę zdrowia, infrastrukturę dlatego mają mniej zgonów i dlatego z roku na rok od 99r w Polsce ta sytuacja się poprawia i to jest kluczem do sukcesu,a nie wysokie mandaty, czy obostrzenia.

      Mało tego w tak opresyjnych krajach jak Norwegia, nie potrafią już zejść poniżej 100 zgonów bez względu jak dopinają guzik, co wydaje się mała liczbą, ale jak weźmiemy pod uwagę całokształt, że tylko w samym woj.Mazowieckim mieszka więcej osób, niż w Norwegi to nie wygląda to już tak abstrakcyjnie i kolorowo, a do tego jeśli weźmiesz pod uwagę gęstość zaludnienia, ale dziennikarzom i propagandystą nie przeszkadza porównywać tego kraju do całej Polski w statystykach wypadków i dawać jako niedościgniony WZÓR!
      I mówią patrzcie jak tam bezpiecznie!

      Możesz się zemną nie zgadzać, nie mam z tym problemu, ale ciesz się, że przynajmniej zajrzałeś do prawdziwych danych i to twoja opinia, a nie pokazywanie specjalnie wyselekcjonowanych, tabelek, takie jakie krążą w internecie i są powielane jako prawda objawiona, owszem one też pokazują prawdę, ale na pewno nie pokazują przyczyn zgonów, a nie prawdziwej ilości wypadków, a zazwyczaj do tego je używają.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: spoko 190 i tak swoim nie wyciagne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pcpc: Nie wiem za co dostajesz minusy jak sama prawdę piszesz

    •  

      pokaż komentarz

      @Autokontrola: nie wiem czemu zawsze nieświadomie tak pisze. Muszę chwilę pomyśleć zwykle nad tym słowem (⇀‸↼‶)

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010:

      Dotychczasowe odbieranie PJ od 2015 r. w terenie zabudowanym nie zmniejszyło wypadków drogowych.

      A skąd możesz to wiedzieć, skoro zmiana zbiegła się w czasie w likwidacją fotoradarów?

      Systematycznie liczba wypadków się zmniejsza od 1999r, bez względu na restrykcje i pomysły urzędników i mimo tego, że ilość aut ciągle rośnie.

      Raz wzrosła, po likwidacji fotoradarów.

      W Polsce jest 10 krotnie mniej wypadków drogowych na jednego mieszkańca w których odniósł ktoś obrażenie, niż w Niemczech.

      Nie wiem, kto ci takich głupot nagadał. Ilość wypadków w Niemczech z ciężkorannymi (czyli najbardziej porównywalna liczba do naszej hospitalizacji powyżej 7 dni) to 67967.

      źródło: Opera Zdjęcie_2020-02-10_190007_www-genesis.destatis.de.png

    •  

      pokaż komentarz

      I to jest najgorszy sort kierowcy, on sam decyduje czy znak jest prawidłowo postawiony czy nie, i jedzie później taki na ograniczeniu 70 (110) i zdziwiony że nie wyrobił na zakręcie

      oczywiście że są znaki z dupy, ale co ci zależy zwolnić do tych 50, przez 20 sekund?

      @SonGocha99: No to się zdecyduj, bo właśnie sam się zaorałeś. Po czym wnosisz, że są z dupy? Jesteś tym najgorszym sortem, czy jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @stormiq: chodzi o kasę i tyle, niech je wprowadza ale maja dotyczyć kur@@a wszystkich włącznie z kolumną z premierem. Ale wtedy by był ból bo trzeba przestrzega przepisów jak plebs

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: przecież to raptem 170 na S i 190 na autostradach. Jaki to wyczyn? Żaden. Przeciętne Paserati z palcem w dupie tyle idzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcpc: Jak masz ekspresówkę z ograniczeniem 120, a ktoś tam leci 200 to wyjdzie chyba trochę więcej niż 5 min. Co do zaufania do naszej policji, to kiedyś wj%@?li mi wyprzedzanie na podwójnej ciągłej. Ciągnika rolniczego. Na przebudowach, gdzie było bite 15 km podwójnej ciągłej. Patrol wyjeżdża, patrol ma mieć wyniki. A paragraf zawsze się znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SonGocha99:

      on sam decyduje czy znak jest prawidłowo postawiony czy nie
      no skoro władza nie potrafi. Nie wiesz że każda inteligenta jednostka stara się narzucać ograniczające ją reguły o ile odnosi z tego korzyści?
      A w wypadku znaków korzyści są duże przy niemal zerowych stratach - jak z lataniem, niby możesz spaść ale kto się przejmuje.
      Głupotą jest olewanie zakazów tam gdzie się nie zna rejonu bo można się wj$$?ć - ale jak się teren zna to nie widzę w tym nic złego.

    •  

      pokaż komentarz

      ale jak się teren zna to nie widzę w tym nic złego.

      @ostatni_lantianin: A jaką masz pewność że droga którą pokonujesz codziennie, w pewien poranek pojawi się znak do 40km/h bo akurat zaczną pobocze poszerzać?

    •  

      pokaż komentarz

      @SonGocha99:

      A jaką masz pewność że droga którą pokonujesz codziennie, w pewien poranek pojawi się znak do 40km/h bo akurat zaczną pobocze poszerzać?
      a jaką masz pewność że nie pomylili się przy stawianiu ograniczenia do 60 nie powinni dać 30 i możesz się zabić? Najlepiej prowizorycznie jeździć 20 km/h, no jak masz Rosomaka to możesz zaszaleć i dawać 40 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Projekt zakłada również obniżenie prędkości pojazdów w godzinach nocnych na obszarze zabudowanym. Zgodnie z proponowaną zmianą dopuszczalna prędkość pojazdu albo zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym wynosi 50 km/h bez względu na porę. Teraz w godzinach 23.00-5.00 jest to 60 km/h.

    - Prawdopodobnie byliśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który stosował taki podział. Zmiana spowoduje, że nie będzie niedomówień co do tego, czy wybiła już godz. 23.00, czy jeszcze nie. Pamiętajmy, że czasami te 10 km/h mniej może pomóc uniknąć niebezpiecznego zdarzenia drogowego - ocenił Kobryś.

    aha... niedomówienia, czy wybiła 23.00... nie rozumiem, jak mogą być w tym przypadku niedomówienia, ale ok.

    Proponowane przepisy zakładają też, że kierowca, który zbliża się do przejścia dla pieszych, poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu, będzie zobowiązany również do zmniejszenia prędkości tak, "aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego".

    a... to tu już nie będzie niedomówień, tak? Rozumiem, że mają precyzyjniejsze urządzenia do mierzenia narażania bezpieczeństwa, niż zegarki do pomiaru czasu?

    pokaż spoiler debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: prawo jasne dla obywatela? oszalałeś? tu jest Polska przecież

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: No i przede wszystkim nie ta kolejność, najpierw trzeba dostosować oznakowanie, które zbyt często jest od czapy, a dopiero później można się brać za kary

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: Ile razy zarządca drogi odmówił Ci dokonania zmiany w oznakowaniu "od czapy" po wysłaniu mu maila z taka prośbą? Jak to uzasadniał? Jakie argumenty mu przedstawiałeś?

      Pytam poważnie, bo zgłaszam takie przypadki i zawsze spotykam się z pozytywną reakcją. Ciekawią mnie Twoje doświadczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcpc: ile razy widziałeś np. roboty drogowe na których nic się nie dzieje?
      Ile masz wolnego czasu aby mówić odpowiednim służbom aby robiły to co mają robić?
      PS Ja już 2 razy pisałem do zdit w Łodzi, ale to wcale nie jest szybkie ani skuteczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: Widziałem kilka razy w życiu roboty, na których nic się nie dzieje. Marginalny problem. Zdarza się na tyle rzadko i na tak nieistotnych procentowo odcinkach, że uważam to za najmniej istotny problem polskich dróg. Jestem skłonny uznać, że problem w skali całego systemu drogowego po prostu nie istnieje.

      Służby i urzędnicy służą ludziom i realizują ich potrzeby. Jeśli ktoś popełni błąd w projekcie oznakowania lub pozostawi nieprawidłowe oznakowanie, to obywatel ma od tego służby, żeby zgłosić im problem, a te powinny zareagować. Jeśli użytkownik systemu, czy to drogowego, czy operacyjnego, czy aplikacji, czy instytucji czy jakiegokolwiek innego bytu nie zgłosi zauważonego problemu, to nikt nie zareaguje. Audyty, testy i własne działania dostawcy systemu nie są w stanie wykryć wszystkich błędów. W każdym systemie nieprawidłowości na poziomie detalu dostrzega i zgłasza użytkownik końcowy.

      Poświęcam na to zwykle mniej czasu, niż na dyskusję w tym wątku.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcpc: widzę że teoretyk z Ciebie, faktycznie szkoda dyskusji. Koniec z mojej strony.
      Życzę Ci, aby Ci nie zabrali prawka na takich nieistniejących robotach drogowych, bo będzie wtedy za późno na zgłaszanie "nieistotnych nieprawidłowości"

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: Szkoda, że przerywasz dyskusję atakiem na oponenta. Wolałbym, żebyś ją zakończył twardym argumentem, ale skoro już zdecydowałeś się wycofać, to nie ciągnę tego dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      Poświęcam na to zwykle mniej czasu, niż na dyskusję w tym wątku.

      @pcpc: ile lat budowali s8 do bialego stoku? Ciezarowki nie jezdzily tymi odcinkami 50 a co dopiero osobowki. W weekendy oczywiscie nikt znakow nie zdejmowal wiec jak juz byla nawierzchnia to to wszyscy jezdzili kolo 100. Policja sciagala chyba tylko tych co wyprzedzali na 3 albo jezdzili 200 na godzine.

    •  

      pokaż komentarz

      zgłaszam takie przypadki i zawsze spotykam się z pozytywną reakcją.

      @pcpc: Na S8 pod Warszawą są dwie jezdnie po dwa pasy, nowa nawierzchnia ekrany i barierki, i przez kilkadziesiąt kilometrów ograniczenie... do 60. Takie ograniczenie jest z oczywistych powodów martwe i absurdalne. Mam nadzieję, że coś z tym zrobisz Mirku ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Nie znam przypadku, więc nie zajmę się tym. Jeśli uzasadniony, to zgłoś. Zajmie Ci to mniej czasu niż odpowiadanie mi.

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: To był teren budowy 16h na dobę, z licznymi utrudnieniami, słabo widocznym tymczasowym oznakowaniem poziomym, wieloma szykanami itp. Ograniczenie prędkości na placu budowy jest trudne do podważenia, ale próbuj.

    •  

      pokaż komentarz

      zdit w Łodzi

      @Dupa01: Sam wiesz, że to jest wyjątkowy twór na skalę ogólnopolską :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ograniczenie prędkości na placu budowy jest trudne do podważenia, ale próbuj.

      @pcpc: próbuj? XD jak tam jeździłeś to widziałeś jakie były tam prędkości. I wszyscy bez wyjątku jechali tak samo 1 za 2. Jak tylko były przez chwilę dwa pasy to wyprzedzali. Ale tak na pewno tam wszyscy jeździli 50km/h xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: @pcpc:

      Ile razy zarządca drogi odmówił Ci dokonania zmiany w oznakowaniu "od czapy" po wysłaniu mu maila z taka prośbą?
      a ile kasy dostaję za wysyłanie mu mail żeby WYKONYWAŁ j$#%NĄ PRACĘ ZA KTÓRĄ TO JA MU PŁACĘ?
      Co więcej kolego - są różne oznakowania. O ile krzywo namalowane pasy poprawią bez szemrania o tyle z ograniczeniami z dupy tak rózowo nie jest. Bo ty napiszesz że ograniczenie z dupy, a oni powiedzą że sotłys chce tam 50 km/h i chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: Kontrole oznakowania z urzędu przeprowadzane są co 2 lata na drogach krajowych. Płacisz mu za to i za nic więcej w tym zakresie.

      Mógłbyś wysłać mi na priv kopię odpowiedzi, w której stwierdzono, że ograniczenie do 50 km/h wynika z żądania sołtysa? Zaciekawił mnie ten przypadek. Nigdy nie spotkałem się z żadnym podobnym, a mam za sobą kilkadziesiąt interwencji, w tym kilkanaście związanych z prośbą o zwiększenie prędkości dopuszczalnej.

  •  

    pokaż komentarz

    W Polsce jest za dużo znaków, których nieprzestrzeganie grozi najwyżej kontaktem z policją. Jak przed łukiem drogi stoi znak z ograniczeniem do 70, to chciałbym żeby informował mnie on, że jak pojadę 80km/h, to dostanę mandat, a jak pojadę 90, to skończę w rowie. Może skończmy z przepisami, których trzeba przestrzegać tylko dlatego, że są. Dostosujmy oznakowanie do infrastruktury, niech ludzie zobaczą, że to faktycznie dla ich dobra, a potem eliminujmy te jednostki, które i to mają za nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @diel: czytając wykop można dojść do wniosku, że ludzie jeżdżą jak debile przez znaki, przez drogi itd., ale wystarczy zobaczyć kilka filmików na YT i faktem jest, że nic to wspólnego ze znakami nie ma. Wystarczy się przejechać nawet najlepszą drogą w dobrą pogodę, by zobaczyć debili, poganiaczy itd.
      Usunięcie z drug tych debili nieodpowiedzialnych lub zmiana mentalności batem tylko może pomóc. Nikt przecież nie zatrzymuje za przekroczenie o 10 km/h. Za to wyprzedzanie na podwójnej lub na trzeciego, na pasach itd. jadąc oczywiście 30km/h+ ponad limit, to zwykły pokaz debilizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Zgadzam się, że część jest debilami od urodzenia i ci są nie do odratowania, ale część się tej cechy wyuczyła. Jak? Jak 50 razy widzisz znak z ograniczeniem do 70, mijasz go jadąc 120 i jeszcze jesteś w tym czasie wyprzedzany, to na podstawie własnego doświadczenia zaczynasz uważać, że wiesz lepiej. Taka ludzka umiejętność obserwacji i wyciągania wniosków. A jak już się nauczyłeś, że można nie przestrzegać ograniczeń prędkości, to może i nie trzeba przestrzegać linii ciągłej, a na lvl master to i czerwone nie jest problemem. Nie chcę nikogo bronić, ale próbuję być realistą i nie podoba mi się filozofia, według której dowolne zaostrzanie kar rozwiązuje wszystkie problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Kary powinny być tak dotkliwe, żeby kierowcy z samej świadomości wysokości kary jeździli poprawnie. Każdy kto słyszał o mandacie znajomego (lub sam zapłacił) w Szwajcarii, jakimś cudem jeździ zgodnie z przepisami tam xd Polacy nagle stają się potulni jak baranki, gdy za wybryki z kraju grozi im odsiadka albo 5-10 tysięcy zł mandatu.

      @diel: tak jak pisałem wyżej. Trzeba w takim razie zmienić mentalność, że nawet ci, co "obserwowali" i udzielało im się za bardzo mieli gdzieś z tyłu głowy, że mandat będzie dotkliwy. Raz drugi seba z matim dostaną po srogim mandacie, niemal takim, co wartość auta xd powiedzą swoim ziomkom, to powinno zadziałać. Nie od razu, ale w dłuższej perspektywie. Tak jak dzisiaj krążą opowieści o wysokich mandatach zza granicy, gdzie lepiej przestrzegać i nawet sebki z Polski tak nie szaleją, jak na swoim terenie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @diel:
      Słowacy i Czesi już takie mają:

      źródło: Opera Zdjęcie_2020-02-10_125426_www.google.pl.png

    •  

      pokaż komentarz

      Jak przed łukiem drogi stoi znak z ograniczeniem do 70, to chciałbym żeby informował mnie on, że jak pojadę 80km/h, to dostanę mandat, a jak pojadę 90, to skończę w rowie

      @diel: Mogę tylko jedno powiedzieć. Jesteś debilem i nie powinieneś mieć prawa jazdy. Ograniczenie prędkości jest przede wszystkim ze względu na widoczność i czas reakcji kierowcy, a nie trzymanie się drogi.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak przed łukiem drogi stoi znak z ograniczeniem do 70, to chciałbym żeby informował mnie on, że jak pojadę 80km/h, to dostanę mandat, a jak pojadę 90, to skończę w rowie

      @diel: nie zeby cos ale wiekszosc zjebow nawet jadac te 70 nie potrafi sie zmiescic na swoim pasie i to jakimis malymi gownami typu panda albo polo

    •  

      pokaż komentarz

      Słowacy i Czesi już takie mają:

      @janekplaskacz: Na Islandii też takie coś mają - informują o bezpiecznej prędkości przejechania przez "przeszkodę" (wzgórek, zakręt, most etc.). Byłem w zeszłym roku i jak pierwszy raz się natknęliśmy ze znajomymi na taki znak z informacją o 30km/h i spróbowaliśmy przejechać 40km/h to prawie wypadliśmy z trasy, wyciągnęliśmy wnioski i przez resztę czasu jeździliśmy tak, jak znaki informowały. Myślę, że spokojnie mogłoby się to sprawdzić w Polsce.

      źródło: deepbluephotography.ca

    •  

      pokaż komentarz

      @kuncol02: chyba autor posta miał na myśli to, że chce, żeby tak właśnie było. obecnie mało który znak ogranicza ze względu na widoczność czy czas reakcji. 90% to dupokrytki zarządcy drogi, albo pozostałości po budowach. jest mnóstwo dróg z ograniczeniem do 90, potem nagle totalnie z dupy 30, i 20m dalej znowu 90 - bo 3 lata temu była tutaj budowa, znak dalej stoi. gdyby nie to, kierowcy by się do znaków częściej stosowali, bo by wiedzieli, że jeśli znak stoi, to nie widzimisię jak obecnie, tylko jest sens, żeby ten znak tu stał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuncol02: Również pozdrawiam. Przykro mi, że w moim przykładzie nie wymieniłem wszystkich powodów, dla których należy stawiać znaki, ale wiesz, to był tylko przykład, a one już tak mają. Gdybym wiedział, że tego potrzebujesz, z pewnością bardziej bym się postarał opisując sytuację wykluczającą wszystkie takie przyczyny, żebyś też mógł wnieść do dyskusji coś więcej, niż nic ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @metal_meltdown: Może za mało się po drogach poruszam, ale nie zauważyłem, żeby to był jakiś nagminny problem, a przynajmniej nie na tyle, żeby uznawać z tego powodu, że znaki są zawyżane i można je olewać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuncol02:
      Droga DK-10, niedawno po remoncie:
      Na takim zakręcie nie ma ograniczenia (a także na wielu ostrzejszych):
      https://www.google.pl/maps/@53.162043,17.791405,3a,75y,142.3h,75.89t/data=!3m6!1e1!3m4!1s6y-51TA8QLzXwlupo9hkdg!2e0!7i16384!8i8192

      A na takim jest ograniczenie:
      https://www.google.pl/maps/@53.0535822,18.3097888,3a,75y,119.97h,78.45t/data=!3m6!1e1!3m4!1stC-Bv7lNRohT6BsZ7DxebQ!2e0!7i13312!8i6656

      Skąd się biorą ograniczenia wyrywkowo, w konkretnych miejscach? Ano w danym miejscu jechał sobie koleś, zapewne ze 150 i się rozwalił. Co zrobił zarządca drogi? Postawił ograniczenie. Znaki ograniczenia prędkości to bardzo często są dupochrony dla zarządców dróg.

      źródło: DK-10.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Wyprzedzanie na trzeciego to obecnie rzadkość. Nawet na "polskich drogach" mało jest takich manewrów.
      No i niestety, ale jechanie +30 względem ograniczenia bardzo często nie jest debilizmem w ogóle. Na wielu drogach i w wielu współczesnych samochodach będzie to zwykła prędkość podróżna bez ryzykowania życiem lub zdrowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @diel: ustawianie zgodnie z prędkościami nie ma racji bytu, ze względu na różne dociski różnych aut do drogi (np. audi na danym zakręcie idzie prosto w drzewo bo nie ma przyczepności, a aston martin idzie jak po szynach...)

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: nie, debile na drogach nie mają nic wspólnego ze znakami, z tym się zgadzam. Ale mimo wszystko znaków jest za dużo i często wprowadzają ludzi w konfuzję.

    •  

      pokaż komentarz

      czytając wykop można dojść do wniosku, że ludzie jeżdżą jak debile przez znaki, przez drogi itd.,

      @boguchstein: Tak jak pisał kolega wyżej - ignorowanie znaków zaczyna się od tego, że spotyka się je ustawione całkowicie debilnie. Nie chodzi tu o sytuacje, że się czegoś nie wie, po prostu widać od razu, że ktoś kto o tym decydował nie miał najmniejszego pojęcia co robi.

      Co do wspomnianych tu znaków ograniczeń prędkości. Też mnie to drażni, bo stosuje się je u nas informacyjnie. A przecież jest to znak zakazu, którego nieprzestrzeganie grozi karą. Bardzo blisko mnie jest taka droga, która łamie się prawie pod kątem prostym (nie jest to skrzyżowanie) i tam stoi znak ograniczenia prędkości do 30kmh. Nie ma drzew, są barierki po obu stronach i wysepki oddzielające pasy z migającymi strzałkami. Sens ograniczenia jest tam zerowy i powoduje właśnie odruch ignorowania oznakowania.

      Co do infrastruktury - to jest to też znaczący element wypadkowości. Wystarczy porównać drogę szybkiego ruchu, wielopasmową, z dobrą nawierzchnią i oznakowaniem do wąskiej, dziurawej, bez widoczności. Owszem, obowiązek dostosowania jazdy do warunków spoczywa na kierowcy, ale w złych warunkach jest o wiele łatwiej o zdarzenie, np skrzyżowanie na zakręcie bez widoczności. Kiedyś w którymś kraju skandynawskim robili badania z czego wynika śmiertelność na drodze. Ale nie tak jak u nas, że policjant wpisał niedostosowanie prędkości do warunków i odhaczone. Tam badali każdy śmiertelny wypadek dokładnie. Jeśli kierujący zasnął, wypadł z drogi i zginął na drzewie to dlaczego - czy barierek tam nie było, czy drzewo było blisko drogi, czy nie było innej bariery pozwalającej na wytracenie prędkości itd itd. Ludzie popełniają błędy, niekoniecznie karą za nie powinna być śmierć. Po raporcie wprowadzili poprawki i nawet ostatnio był wykop o tym, że dzieci już na drodze nie umierają https://www.wykop.pl/link/5273373/norwegia-kraj-w-ktorym-w-tym-roku-nie-zginelo-zadne-dziecko-na-drodze/

      Druga rzecz, to takie tworzenie infrastruktury, aby nie dało się robić głupot. Zamiast ograniczenia przed wjazdem do miasta, które łatwo złamać i przelecieć przez nie ze zbyt dużą prędkością - tak się projektuje infrastrukturę, żeby nie dało się przejechać nie zwalniając.

      Mogę tylko jedno powiedzieć. Jesteś debilem i nie powinieneś mieć prawa jazdy. Ograniczenie prędkości jest przede wszystkim ze względu na widoczność i czas reakcji kierowcy, a nie trzymanie się drogi.

      @kuncol02: Tak ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dokładnie jak tutaj: droga z pierwszeństwem, ostry kąt, widoczność idealna (co na naszych drogach nie jest standardem). Ciągle nie mogę się nadziwić, czemu w takiej sytuacji nie wystarczy znak informacyjny, a musi stać ograniczenie prędkości.

      źródło: Screenshot_20200210_161040.png

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt przecież nie zatrzymuje za przekroczenie o 10 km/h.

      @boguchstein: za 12 km/h więcej już zatrzymują jak mają zły dzień

    •  

      pokaż komentarz

      @symis: jak masz pecha i mają bardzo zły dzień. Nie zdarza się to często. Przynajmniej nie słyszałem o takich przypadkach nagminnie, a mam w rodzinie dwóch zawodowych kierowców, co pewnie walnęli więcej kilometrów(w sumie 60 lat doświadczenia) razem wzięci niż połowa wykopków xd
      Tutaj chodzi o przypadki ewidentnego przekroczenia prędkości np. o 50 km/h, gdzie kary powinny być bardzo surowe.

    •  

      pokaż komentarz

      na trzeciego

      @drhab: * na czołówkę. Na trzeciego, to się regularnie, legalnie, na trójpasmowych autostradach wyprzedzają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @diel: Najlepsze, że jak stoi taki znak - zakret i pod nim ograniczenie do 70 to wcale nie oznacza, że za zakretem można jechać spowrotem 90. Raz już dostałem taki absurdalny mandat. Za zakrętem przyśpieszyłem bo prosta szeroka droga, a tu cyk.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jak pisał kolega wyżej - ignorowanie znaków zaczyna się od tego, że spotyka się je ustawione całkowicie debilnie. Nie chodzi tu o sytuacje, że się czegoś nie wie, po prostu widać od razu, że ktoś kto o tym decydował nie miał najmniejszego pojęcia co robi.

      @Awganowicz: Tja, a potem zakręt jest źle zaprojektowany. Skrzyżowanie jest źle, bo nie wiadomo, że trzeba przepuścić pieszych itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @diel: 60 na prostym odcinku drogi postawiony po remoncie, przed przystankami autobusowymi, wcześniej tego nie było. Turek - Kalisz. A potem się dziwią że kierowcy ignorują znaki.

      źródło: 60 turek kalisz.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @diel: Zgadzam się co do znaków, być może to będzie następny krok. Tym niemniej już teraz za wszelką cenę trzeba zacząć tępić wariatów drogowych, ludzi ginie zdecydowanie za dużo. Mi samemu dopiero na emigracji klapki na oczach odpadły. Zawsze jeździłem ok. 70-75 w miescie, jak wszyscy, ale tutaj zauważyłem że jak każdy jedzie 50 w mieście to ruch jest płynniejszy, nie ma gwałtownych hamowań, zatorów. Jazda spokojniejsza, więcej można przewidzieć. Jeśli ktoś przekracza prędkość o 50 km to moim zdaniem powinien był być wyeliminowany z ruchu... Poza miastem również

    •  

      pokaż komentarz

      @Rinter: Pewnie dlatego, że przejście dla pieszych i ludzie nie zwalniali

    •  

      pokaż komentarz

      @quba88: No właśnie, to przejście dla pieszych jest problemem. Przed remontem nie było żadnych przejść przy przystankach, to nie centrum miasta ani nawet teren zabudowany tylko szczere pole. Te przejścia i znaki ograniczenia prędkości są zupełnie niepotrzebne w miejscu takim jak to. Tym bardziej że nie jest to jakaś bardzo ruchliwa droga. Jakoś na bardziej ruchliwych drogach krajowych DK25 Kalisz-Konin i DK72 Konin-Łódź nie ma przejść dla pieszych przy przystankach POZA terenem zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: @diel:

      czytając wykop można dojść do wniosku, że ludzie jeżdżą jak debile przez znaki, przez drogi itd., ale wystarczy zobaczyć kilka filmików na YT i faktem jest, że nic to wspólnego ze znakami nie ma
      a ja patrząc na te filmiki odnoszę wrażenia że kolega średnio wyciąga z nich wnioski, gro tych filmików to wypadki które nie mają wiele wspólnego ze znakami jak np.:
      - wp!!$%@?anie się na pas na którym miejsca nie ma
      - wyprzedzanie bez sprawdzenia czy jest wolne miejsce na lewym pasie
      albo mają coś wspólnego ze znakami - ale nie "biało-czerwonymi" typu
      - olewanie pierwszeństwa na krzyżówkach
      - omijanie gościa który puszcza pieszego na PDP
      - wp!!$%@?anie się na pomarańczowym
      Ci co zap!!$%@?ają to nie jest chyba nawet 1/4 tych filmów. Co więcej wiadomo ja działa u nas policja - stoją w paru miejscach i suszą.
      Co więc daszą większe ograniczenia?
      - nie zmienią (prawie) nic w tych filmikach bo to nie zap!!$%@?anie jest głównym gwiazdorem
      - na wojewódzkich o jedynie jakiś promil zmniejszą liczbę ofiar (bo mniejsza prędkość to mniej ofiar) bo policja nie stoi tam gdzie wypadków jest najwięcej tylko tam gdzie najłatwiej łapać
      - na drogach powiatowych mogą pobić nawet liczbę wypadków bo ludzie bedą mieli całkiem w dupie zakazy - policja i tak tam nie stoi, więc trafią na takie ograniczenie które z dupy nie jest i będzie dzwon

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: nie ma nic wspólnego ze znakami, co było odpowiedzią na zarzuty, że u nas nie da się normalnie jeździć, bo naszym wspaniałym kierowcom wszystko przeszkadza, a fakt jest taki, że istnieje spora grupa ludzi, którzy mają w dupie przepisy, a kary są tak śmieszne, że to olewanie, nawet przy wpadce nie jest nauczką. Czym jest dzisiaj 100-500 zł? Praktycznie nic.

      Prędkość to tylko jeden z elementów, który powinien być karany surowiej. Co do idiotycznych zachowań na drodze, to też mam rozwiązanie, ale to już kwestia na inną dyskusję, ale nie jest to trudny problem. Trochę chęci i jeździliby ludki jak w Szwajcarii, a przy tym najprawdopodobniej jakość podróżowania też by się poprawiła.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawidłowo ( ͡º ͜ʖ͡º) powinni zabierać już od przekroczenia o 20 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat: W Norwegii jest blisko. Na drogach o ograniczniu prędkości poniżej 60km/h (czyli w miastach) prawo jazdy można stracić za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 26km/h. (źródło)

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat:
      Po co się rozdrabniać? Przekroczysz o 0,001 km/h od razu kulka w łeb. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin i samochód na własność dla każdego Mirka który już jest fachowcem a dopiero odkłada na prawo jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat: W Norwegii jest blisko. Na drogach o ograniczniu prędkości poniżej 60km/h (czyli w miastach) prawo jazdy można stracić za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 26km/h. (źródło)

      @buont: Mam nadzieję, że rządzący równie szybko dostosują poziom życia Polaków to tego w Norwegii. W tej chwili rząd chce po prostu jak najbardziej uj?$%ć kierowcę. Powinni zacząć od siebie, sami są bezkarni rozbiją się drogimi limuzynami. Ciekawe czy któraś p@!$a u nich zatrudniona co rozj?$%ła auto za kilkaset tysięcy straciła lejce?

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon:

      który już jest fachowcem a dopiero odkłada na prawo jazdy.
      Trochę już czasu prawo jazdy mam, kilometrów już też trochę nabiłem. W tym kraju jest tyle zj%$?nych oznaczeń, że stracić prawo jazdy przy aktualnych przepisach to żaden problem, a co dopiero przy nowych.
      Przykładowo: wjeżdżasz w las, polanka, jeden domek, koniec obszaru zabudowanego. Co jest k$@?a, jaki obszar zabudowany? Nie ma znaku, że początek? Oj, musiał spaść, jak nam przykro. Słupka też nie było? Peszek.
      Albo jedziesz sobie spokojnie 90 poza zabudowanym, a tu nagle koniec ograniczenia do 40. Kilka razy przejrzałem nagranie z całej trasy, bo myślałem, że skurczybyka nie zauważyłem. Ale nie, nie było.
      I co teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe czy któraś p@!$a u nich zatrudniona co rozj?$%ła auto za kilkaset tysięcy straciła lejce?

      @xxwykopekxx:
      Kpisz chyba. Sługus Ludzkiego Pana miałby stracić uprawnienia? Prawo jest tylko dla nas, szaraczków.

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat poszedłbym dalej. Powinni zabrać wszystkim za jazdę samochodem. I zaostrzyć egzaminy na kartę woźnicy.
      Najlepiej żeby nie było niczego.
      Bo przepisy cokolwiek w mentalności zmienia ... Debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Zamiast się bawić w karanie za każde przekroczenie prędkości możnaby zwolenników karania wysłać na kurs, na którym ich umiejętności by troszkę wzrosły.

      A tak na serio - najpierw infrastruktura połączona z edukacją. A dla decydentów trochę przewidywania.

      Jak jest autostrada, ale trzeba stać godzinę w korku do bramek, to czy tak trudno przewidzieć, że jakaś część osób będzie chciała nadrobić ten czas? (proszę pamiętać, że jak już się stoi w tym korku, to nie bardzo jest jak zawrócić by np. pojechać inną trasą).

      Jak jest droga oficjalnie przez wieś, a w praktyce wieś jest jakieś 100 metrów od tej drogi, ale ktoś postawił znak obszar zabudowany - to czy tak trudno przewidzieć, że skoro urząd udaje, że tu jest obszar zabudowany, to kierowcy będą tylko udawać, że jadą zgodnie z ograniczeniami?

      Jeździłem po Polsce zarówno jak wariat jak i literalnie według ograniczeń. I na jazdę według ograniczeń trzeba mieć baardzo dużo cierpliwości. I nie chodzi o to, że się jedzie wolno (bo ostatecznie wcale dużo wolniej się nie jedzie) - ale co chwilę 50-70-40-90-70. I to dosłownie co chwilę, jedziesz 50, masz podwyższenie prędkosci do 70, jak już ją osiągniesz to masz znowu ograniczenie do 50. Po kilku próbach takiej jazdy nic dziwnego, że ludzie zaczynają traktować znaki jako sugestie. Wbrew przepisom? Tak. Czy da się przewidzieć takie zachowanie patrząc na samo umieszczenie znaków? Oczywiście. Czy mając więdzę o tym jak się ludzie zachowają da się temu zapobiec? Oczywiście. Czy się zapobiega? Nie. Bo mamy zwolenników karania, a nie poprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      ale co chwilę 50-70-40-90-70. I to dosłownie co chwilę

      @zzapal:
      Albo 90-70-90-70-90-70 co kilkaset metrów (-‸ლ).

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję, że rządzący równie szybko dostosują poziom życia Polaków to tego w Norwegii

      @xxwykopekxx: ach no tak, gdyby w Polsce poziom życia był wyższy to ludzie jeździliby zgodnie z przepisami a nie jakby właśnie odbyli kurs prawa jazdy w Kalkucie xd

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat popieram to co napisałeś
      Nie wiem dlaczego masz tyle minusów

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: przy wjeździe do Konina jest fajne oznakowanie. Teren zabudowany należący do mieściny pod Koninem. Teren zabudowany się kończy, a dosłownie kilka metrów za nim kolejny znak terenu zabudowanego (już należący do Konina) xD nie wiem co miałby zmienić w mojej prędkości ten krótki odcinek legalnej 90-tki xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Gdyby zabierali PJ tak jak mówisz to nie byłoby komu zabierać po odebraniu powiedzmy 100.000.
      Może tak by się uratowało życie tysięcy osób

    •  

      pokaż komentarz

      najpierw infrastruktura połączona z edukacją.

      @zzapal: jaką edukację proponujesz w sytuacji gdy stoi znak np. 70. Na czym ma polegać edukacja kierowcy aby spowodowała zwolnienie do limitu?

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin jak 0rzekroczysz o 25 to kula w łeb.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpalaczBenzyny: Np. taką "wiemy, że w wielu miejscach ograniczenia są ustawione z dupy. Dlatego przeprowadzamy ich audyt i aktualizujemy je (w górę lub w dół). Aby odróżnić znaki sprzed oraz po audycie, oznaczamy np. dodatkową wstążką, żeby byja jasność, że ten znak jest ograniczeniem, a nie sugestią czy też pobożnym życzeniem jakiejś grupy osób. Jednocześnie uruchamiamy stronę, na której będą uzasadnienia takiego, a nie innego limitu dla każdego znaku - ponieważ część ograniczeń wynika z widoczności, część z hałasu, cześć z tymczasowych warunków atmosferycznych".

      Bo jak sam powinieneś być w stanie zauważyć, niestety w Polsce nie masz sensownych ograniczeń. I bez zmiany infrastruktury nie zrobisz tak, że jak stoi 70, to ludzie będą jechać max. 70. A jak nasadzić fotoradarów, by wymusić te 70, to będą jechać 40 - a dlatego, że oznaczenia nie są klarowne i wolą przesadzić w drugą stronę. Sam ten fakt pokazuje, że większość kierowców wogóle nie patrzy już na ograniczenia, tylko obserwuje drogą by wyczuć ile można tam bezpiecznie pojechać.

      To, że na znaku jest np. 60 nie znaczy, że powyżej jest niebezpieczenie. Przez długi czas na moście siekierkowskim było 60, od jakiegoś czasu sa znaki 80. I co? Nagle zmiana znaku sprawiła, że to co wcześniej było niebezpieczne, teraz jest bezpieczene? Nie. To oznacza, że wcześniej złe znaki były postawiona i słusznie ludzie mieli je w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      przy wjeździe do Konina jest fajne oznakowanie. Teren zabudowany należący do mieściny pod Koninem. Teren zabudowany się kończy, a dosłownie kilka metrów za nim kolejny znak terenu zabudowanego (już należący do Konina) xD nie wiem co miałby zmienić w mojej prędkości ten krótki odcinek legalnej 90-tki xD

      @Qraape: I co najlepsze, pewnie nadgorliwy policjant fakt nieprzyspieszenia (chociaż minimalnego) na tym krótkim odcinku mógłby próbować podciągnąć pod Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym, za co grozi 50-200 zł mandatu :). A na egzaminach oblewają za "brak dynamicznej jazdy".

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: no ale to co opisałeś to nie ma żadnego związku z edukacja kierowców,
      ja jestem zdania, że kierowcy pod kątem rozpoznawania ograniczeń są bardzo dobrze wyedukowania i w zdecydowane większości przypadków przekraczają je zupełnie celowo i świadomie i nie ma sensu żadna edukacja która miałaby im pomóc zorientować się czy na drodze po której jadą jest 50 czy 70 czy 90,

      są czasami "pułapki" na które można się złapać ale jak ktoś przekracza o 50 km/h no to raczej trudno mówić o tym, że nie widział, że wjechał do terenu zabudowanego bo zabrakło mu edukacji

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: zapomniałeś dodać, ze jak jeździsz jak przyglup to łatwo stracić prawko i mimo wszystko mało który przyglup traci. A w podanych przez ciebie przypadkach nie stracisz prawka skoro znaku nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      W tej chwili rząd chce po prostu jak najbardziej uj?!%ć kierowcę.

      @xxwykopekxx: Ale dlaczego uj?!%ć? Bo nie będzie można sobie pozap#!!$@@ać? Pomijam zupełnie fakt, że i tak trzeba mieć zdrowo nasrane pod kopułą, żeby do tego stopnia ignorować ograniczenia prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin chyba co kilkadziesiąt. Jak by było kilkaset to by nie było tak tragicznie. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: A na siekierkowskim nie dostawili ekranów dźwiękochłonnych w międzyczasie?

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Ostatnio wykosiłem 6 punktów za przekroczenie. Niby spoko, jest nagranie z radiowozu imea culpa, ale kto wpadł na pomysł na ograniczenie 100 ->70 ->50 na odcinku 30m?
      Znaki poziome niedostosowane do pionowych, ograniczenie z pół kilometra przed skrzyżowaniem.
      Pytam gliniarzy, z jaką prędkością przejechałem przez skrzyżowanie (ecodriving i takie tam), bo przez kilkaset metrów hamowałem silnikiem i przez skrzyżowanie przejechałem zachowując ostrożność przepisową 50-tka, a panowie z rozbrajającą szczerością - nas interesuje przekroczenie a nie jak pan przejechał przez skrzyżowanie.
      I tyle w kwestii bezpieczeństwa. Norma musi być wyrobiona. A jak dać tym małpom kolejną brzytwę... Zrobią użytek, ale bezpieczniej nie będzie

    •  

      pokaż komentarz

      @SpalaczBenzyny kogo możesz uratować o 2,3 nocy na moście siekierkowskim gdy ruch jest znikomy albo wcale

    •  

      pokaż komentarz

      @zadrak: to pytanie do mnie? ja nikogo nie mam zamiaru ratować

      na mostach jako "obiektach strategicznych" (czy jak to tam się zwie, ważnych, itd..) dają ograniczenia aby zmniejszywszy ryzyko wypadku i całkowitego zablokowania ruchu

    •  

      pokaż komentarz

      @zadrak: Trasa siekierkowska to jest beka. Ostatnio dostałem tam ok 8pkt karnych o północy, bo na pustych 3 pustych pasach rozpędziłem się spod świateł do 110km/h a na znaku było 80km/h a pozniej zwolnilem do 90. Jak tylko ze stala predkoscia to superpanowie ze SPEED mnie zatrzymali xD troche mi żyłka skoczyła bo miałem do tej pory 0pkt, jeżdżę przepisowo, ale widze mnóstwo debili codziennie których nie łapie nikt bo panowie ze SPEED farmia łatwe pieniążki na pustych trasach w nocy

    •  

      pokaż komentarz

      @zadrak: nieeee... nic takiego sobie nie przypominam

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin
      W chlewie obsranym gównem wszystko kopiowane z zachodu musi mieć wschodnie piętno absurdu.

      Wprowadzili zatrzymanie prawka za przekroczenie o 50 w zabudowanym.
      Teraz wprowadzają kontrprzepis, żeby policja przestała pilnować bezpieczeństwa w terenie zabudowanym i wróciła na przelotówki.

      Do tego już zdążyli wyznaczyć normy ile szacują zabrać praw jazdy.
      Jak normy rozstrzelań w ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      @lol_cat: ...i za jazdę po jezdni lub chodniku, gdy równolegle biegnie ścieżka rowerowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin znam trasę 60km gdzie ciągle zaczyna się teren zabudowany i nigdy nie kończy. Wioska i pola przez przynajmniej 5km i znowu wioska.

    •  

      pokaż komentarz

      @xxwykopekxx a co ma poziom życia do zap#%%#@#ania? Mózg pojawia się wraz z gotówką, czy co?

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, że szacują ile praw jazdy zabiorą i ile zarobią na mandatach, a nie o ile spadnie ilość wypadków czy ofiar. Od razu widać, co jest celem.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna